ins 22.06.02, 20:54 Unia ma nas w dupie, bo wie - szukamy tylko darmowej forsy... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
wild czy kto szuka? sklonowane Insy? :)) 22.06.02, 20:56 ins napisał(a): > Unia ma nas w dupie, bo wie - szukamy tylko darmowej forsy... "szukamy" - dlaczego liczba mnoga? rozdwojenie postrzegania świata? ( choroba? ko ... ko ?) Odpowiedz Link Zgłoś
kloc2 Re: czy kto szuka? sklonowane Insy? :)) 25.06.02, 17:00 Unia Europejska to największy skandal ostatnich lat. Przecież włodarze Unii chcą zrobić z Europy Środkwowo-Wschodniej wychodek i smrodek dla wydalanych z siebie brudów. Polska też będzie podnóżkiem dla Europy Zachodniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Czy Polsce potrzebna jest Unia? IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.06.02, 20:58 ins napisał(a): > Unia ma nas w dupie, bo wie - szukamy tylko darmowej forsy... Nie wiem co szukacie, ale mów za siebie, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Re: Czy Polsce potrzebna jest Unia? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 22.06.02, 21:35 Gość portalu: pollak napisał(a): > ins napisał(a): > > > Unia ma nas w dupie, bo wie - szukamy tylko darmowej forsy... > > Nie wiem co szukacie, ale mów za siebie, ok? Należy nam się . Za historyczne krzywdy i "obalenie komuny" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Czy Polsce potrzebna jest Unia? IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.06.02, 22:13 Gość portalu: V.C. napisał(a): > > > Unia ma nas w dupie, bo wie - szukamy tylko darmowej forsy... > > > > Nie wiem co szukacie, ale mów za siebie, ok? > > Należy nam się . Za historyczne krzywdy i "obalenie komuny" Ech, żeby ta komuna na prawdę się rozwaliła. Tak w sumie to wystarczy tylko wycofać się z negocjacji i zacząć budować normalne prawo w naszej Ojczyźnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Re: Czy Polsce potrzebna jest ... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 22.06.02, 22:17 Gość portalu: pollak napisał(a): > Gość portalu: V.C. napisał(a): > > > > > Unia ma nas w dupie, bo wie - szukamy tylko darmowej forsy... > > > > > > Nie wiem co szukacie, ale mów za siebie, ok? > > > > Należy nam się . Za historyczne krzywdy i "obalenie komuny" > > Ech, żeby ta komuna na prawdę się rozwaliła. Tak w sumie to wystarczy > tylko wycofać się z negocjacji i zacząć budować normalne prawo w naszej > Ojczyźnie. I w ten sposób zbudujemy znowu "drugą Japonię" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Czy Polsce potrzebna jest ... IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.06.02, 22:30 Gość portalu: V.C. napisał(a): > > Ech, żeby ta komuna na prawdę się rozwaliła. Tak w sumie to wystarczy > > tylko wycofać się z negocjacji i zacząć budować normalne prawo w naszej > > Ojczyźnie. > > I w ten sposób zbudujemy znowu "drugą Japonię" ? A co przez kolegę taki pesymizm przemawia . Trzeba myśleć tak bardziej optymistycznie, na wzór kampaniji tow. Wiatra. Jak będzie trzeba to zbudujemy trzecią i czwartą Japonię. Byle nie daj Boże w tzw. 'Europie'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Re: Czy Polsce potrzebna jest ... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 22.06.02, 22:40 Gość portalu: pollak napisał(a): > Gość portalu: V.C. napisał(a): > > > > Ech, żeby ta komuna na prawdę się rozwaliła. Tak w sumie to wystarczy > > > tylko wycofać się z negocjacji i zacząć budować normalne prawo w nasz > ej > > > Ojczyźnie. > > > > I w ten sposób zbudujemy znowu "drugą Japonię" ? > > A co przez kolegę taki pesymizm przemawia . Trzeba myśleć tak bardziej > optymistycznie, na wzór kampaniji tow. Wiatra. Jak będzie trzeba to > zbudujemy trzecią i czwartą Japonię. Byle nie daj Boże w tzw. 'Europie'. > Chcąc nie chcąc jesteśmy w środku Europy . Jak nie z UE to z kim ? Tylko nie mów ,że z NAFTĄ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Czy Polsce potrzebna jest ... IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.06.02, 22:45 Gość portalu: V.C. napisał(a): > > zbudujemy trzecią i czwartą Japonię. Byle nie daj Boże w tzw. 'Europie'. > > > > Chcąc nie chcąc jesteśmy w środku Europy . > > Jak nie z UE to z kim ? > > Tylko nie mów ,że z NAFTĄ Z Białorusią, według oficjalnej propagandy... Z Europą. EU i Europa to nie są synonimy. EU przeczy zasadom demokracji, więc ja mówię - nie dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Czy Polsce potrzebna jest ... 22.06.02, 22:50 Gość portalu: pollak napisał(a): > Z Białorusią, według oficjalnej propagandy... > Z Europą. EU i Europa to nie są synonimy. EU przeczy zasadom demokracji, > więc ja mówię - nie dziękuję. EU i Europa to oczywiście nie są synonimy. Tylko powiedz, jaki bedzie wynik działania: Europa - EU ? Nieliczne państwa zostana poza tą organizacją, która jest i będzie potęgą godpodarczą. Uważasz, że lepiej być In, czy OUT, krzycząc: ja śama, ja śama !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Re: Czy Polsce potrzebna jest ... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 22.06.02, 22:53 snajper55 napisał(a): > Gość portalu: pollak napisał(a): > > > Z Białorusią, według oficjalnej propagandy... > > Z Europą. EU i Europa to nie są synonimy. EU przeczy zasadom demokracji, > > więc ja mówię - nie dziękuję. > > EU i Europa to oczywiście nie są synonimy. Tylko powiedz, jaki bedzie wynik > działania: Europa - EU ? Nieliczne państwa zostana poza tą organizacją, która > jest i będzie potęgą godpodarczą. Uważasz, że lepiej być In, czy OUT, krzycząc: > > ja śama, ja śama !!! Zostanie jeszcze Rosja ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: Czy Polsce potrzebna jest ... IP: *.acn.waw.pl 22.06.02, 22:56 Gość portalu: V.C. napisał(a): > snajper55 napisał(a): > > > Gość portalu: pollak napisał(a): > > > > > Z Białorusią, według oficjalnej propagandy... > > > Z Europą. EU i Europa to nie są synonimy. EU przeczy zasadom demokrac > ji, > > > więc ja mówię - nie dziękuję. > > > > EU i Europa to oczywiście nie są synonimy. Tylko powiedz, jaki bedzie wyni > k > > działania: Europa - EU ? Nieliczne państwa zostana poza tą organizacją, k > tóra > > jest i będzie potęgą godpodarczą. Uważasz, że lepiej być In, czy OUT, krzy > cząc: > > > > ja śama, ja śama !!! > > Zostanie jeszcze Rosja ... Która stara sie jak może, abyśmy NIE weszli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Czy Polsce potrzebna jest ... IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.06.02, 23:11 Gość portalu: V.C. napisał(a): > > > > ja śama, ja śama !!! > > Zostanie jeszcze Rosja ... Białoruś! Czy ja śnię, czy mam do czynienia z ludźmi, których ktoś za rękę prowadzić musi. Panowie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Czy Polsce potrzebna jest ... IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.06.02, 23:09 snajper55 napisał(a): > Gość portalu: pollak napisał(a): > > > Z Białorusią, według oficjalnej propagandy... > > Z Europą. EU i Europa to nie są synonimy. EU przeczy zasadom demokracji, > > więc ja mówię - nie dziękuję. > > EU i Europa to oczywiście nie są synonimy. Tylko powiedz, jaki bedzie wynik > działania: Europa - EU ? Nieliczne państwa zostana poza tą organizacją, która > jest i będzie potęgą godpodarczą. Potęgą.... hm... No niech będzie że to raj. Tylko dlaczego ci szczęśliwi ludzie, co jakiś czas protestują (w sumie to żadne protesty, nikt prawie nie zauważa) Uważasz, że lepiej być In, czy OUT, krzycząc: > > ja śama, ja śama !!! Pozostanie mi uczucie że nie 'dałem tyłka'. Bo to jest tak: my jak prostytutka oddamy im się. Oni nie są instytucją charytatywną, czyli chcą nas 'wydymać'. Poczynania obecnych rządów wskazują na to że zachowujemy się jak pospolita dziwka. Owszem, może i dziwka lepiej ma niż biedna kobieta, ale dalej pozostaje dziwką. Odda się komu trzeba, to klient na śniadaniu pozwoli zostać. Pozatym EU nie jest tworem demokratycznym! Nigdy też nie będą nas traktować w sposób partnerski. Kłamią - a z kłamczuchami to nie chcę się jednoczyć (próbują nam wmówić, że wszyscy członkowie będą równo traktowani). Może już taki głupi staroświecki jestem, ale honor też jest ważną sprawą. Tzw. zachód wbił nam już nóż w plecy i gdy będzie okazja zrobi to ponownie. Ostatnia sprawa, to że nie chcę miec wpływu na UE, i nie chcę aby żaden tamtejszy cieć (akurat tamtejsze ciecie w garniturach chadzają) miał wpływ na Polskę. Ok, ja wiem, że w sumie dopłaty 25% to prawie 100% i właściwie to oni nam za to autostrady pobudują.... I że to ja głupi jestem, bo dumping to nie dumping tylko ich produkcja jest tak tania. I że wołowinę mają zdrową (zresztą zawsze mieli), i że tam trzódki pryszczy nie miały (bo jak miec mogły przy najlepszych na świecie normach). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Re: Czy Polsce potrzebna jest ...-do Pollaka IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 22.06.02, 23:12 "Pryszcze" decydującym argumentem przeciwkio wstąpieniu Polski do UE ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Czy Polsce potrzebna jest ...-do Pollaka IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.06.02, 23:15 Gość portalu: V.C. napisał(a): > "Pryszcze" decydującym argumentem przeciwkio wstąpieniu Polski do UE ? A może uważasz że to była błacha sprawa. Towarzysze w UE się nieźle pocili przy ogniskach, paląc zwierzynę... Ech, pryszcze to tylko dodatek... chociaż nie dodają urody UE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wikul Re: Czy Polsce potrzebna jest ... IP: *.acn.waw.pl 22.06.02, 23:49 Gość portalu: pollak napisał(a): > snajper55 napisał(a): > > > Gość portalu: pollak napisał(a): > > > > > Z Białorusią, według oficjalnej propagandy... > > > Z Europą. EU i Europa to nie są synonimy. EU przeczy zasadom demokrac > ji, > > > więc ja mówię - nie dziękuję. > > > > EU i Europa to oczywiście nie są synonimy. Tylko powiedz, jaki bedzie wyni > k > > działania: Europa - EU ? Nieliczne państwa zostana poza tą organizacją, k > tóra > > jest i będzie potęgą godpodarczą. > > Potęgą.... hm... No niech będzie że to raj. Tylko dlaczego ci szczęśliwi > ludzie, co jakiś czas protestują (w sumie to żadne protesty, nikt prawie > nie zauważa) > > Uważasz, że lepiej być In, czy OUT, krzycząc: > > > > ja śama, ja śama !!! > > Pozostanie mi uczucie że nie 'dałem tyłka'. Bo to jest tak: my jak > prostytutka oddamy im się. Oni nie są instytucją charytatywną, czyli > chcą nas 'wydymać'. Poczynania obecnych rządów wskazują na to że > zachowujemy się jak pospolita dziwka. Owszem, może i dziwka lepiej ma niż > biedna kobieta, ale dalej pozostaje dziwką. Odda się komu trzeba, to > klient na śniadaniu pozwoli zostać. Pozatym EU nie jest tworem > demokratycznym! > Nigdy też nie będą nas traktować w sposób partnerski. > Kłamią - a z kłamczuchami to nie chcę się jednoczyć (próbują nam wmówić, > że wszyscy członkowie będą równo traktowani). Może już taki głupi > staroświecki jestem, ale honor też jest ważną sprawą. Tzw. zachód wbił > nam już nóż w plecy i gdy będzie okazja zrobi to ponownie. > Ostatnia sprawa, to że nie chcę miec wpływu na UE, i nie chcę aby żaden > tamtejszy cieć (akurat tamtejsze ciecie w garniturach chadzają) miał > wpływ na Polskę. > > Ok, ja wiem, że w sumie dopłaty 25% to prawie 100% i właściwie to oni nam > za to autostrady pobudują.... I że to ja głupi jestem, bo dumping to > nie dumping tylko ich produkcja jest tak tania. I że wołowinę mają zdrową > (zresztą zawsze mieli), i że tam trzódki pryszczy nie miały (bo jak miec > mogły przy najlepszych na świecie normach). Jak można dyskutować z takim bełkotem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper55 Re: Czy Polsce potrzebna jest ... IP: *.acn.waw.pl 23.06.02, 01:50 Właśnie wróciłem z pokazu sztucznych ogni. Wspaniałe !!! Kilkanaście minut wspaniałego widowiska !!! Gość portalu: pollak napisał(a): > Potęgą.... hm... No niech będzie że to raj. Tylko dlaczego ci szczęśliwi > ludzie, co jakiś czas protestują (w sumie to żadne protesty, nikt prawie > nie zauważa) Ja nie twierdzę, że to raj. Na tym świecie raju nie ma. A że organizacja taka jest i będzie potęgą gospodarczą, a co za tym idzie także polityczną, jest chyba oczywiste. Nawet jeśli myslisz, że kiedyś się rozpadnie, to do tego momentu potęgą będzie. Tak jak Związek Radziecki (porównanie w ustach zwolennika UE zabójcze, nie łap mnie za słówka, please ) ). On też do ostatniej chwili BYŁ potęgą. > > Uważasz, że lepiej być In, czy OUT, krzycząc: ja śama, ja śama !!! > > Pozostanie mi uczucie że nie 'dałem tyłka'. Bo to jest tak: my jak > prostytutka oddamy im się. Nie rozumiem takiego nastawienia. Czy pozostałe kraje UE to też prostytutki ? Tylko komu one się oddały ? Tak jak i inne państwa UE będziemy mieć swoje prawa i obowiązki. To nie kurestwo włączać się w jakąś organizację. Czy wchodząc do NATO też według Ciebie >daliśmy tyłka< ? Przecież to jest analogiczna sytuacja. > Oni nie są instytucją charytatywną, czyli chcą nas 'wydymać'. To nie jest prawdziwe wynikanie. Korzyści mogą być obopólne. NATO też nie jest organizacją charytatywną. Czy też nas >wydymało< ? Czy uważasz, że nie można należeć do żadnej organizacji charytatywnej ? > Poczynania obecnych rządów wskazują na to że > zachowujemy się jak pospolita dziwka. Owszem, może i dziwka lepiej ma niż > biedna kobieta, ale dalej pozostaje dziwką. Odda się komu trzeba, to > klient na śniadaniu pozwoli zostać. Pozatym EU nie jest tworem > demokratycznym! Ależ właśnie jest !!!!Parlament Europejski i Komisja E. to są struktury demokratyczne !!! > Nigdy też nie będą nas traktować w sposób partnerski. A to niby dlaczego ?????? > Kłamią - a z kłamczuchami to nie chcę się jednoczyć (próbują nam wmówić, > że wszyscy członkowie będą równo traktowani). Bo będą. Choć oczywiście równo nie znaczy tak samo. > Może już taki głupi > staroświecki jestem, ale honor też jest ważną sprawą. Tzw. zachód wbił > nam już nóż w plecy i gdy będzie okazja zrobi to ponownie. Ze wschidem też mamy porachunki. Z północą także (potop szwedzki). z południem także lekko nie było. To nie są powody, aby nie angażować się w obecne inicjatywy, > Ostatnia sprawa, to że nie chcę miec wpływu na UE, i nie chcę aby żaden > tamtejszy cieć (akurat tamtejsze ciecie w garniturach chadzają) miał > wpływ na Polskę. Na tym polega demokracja. Polski cieć też ma wpływ na Polskę. To Ci nie przeszkadza ? A NATO ? A ONZ ? Cieciowie z całego świata mają wpływ na Polskę za pośrednictwem tych organizacji. Chcesz, abyśmy ze wszystkich wystapili ? > Ok, ja wiem, że w sumie dopłaty 25% to prawie 100% i właściwie to oni nam > za to autostrady pobudują.... I że to ja głupi jestem, bo dumping to > nie dumping tylko ich produkcja jest tak tania. I że wołowinę mają zdrową > (zresztą zawsze mieli), i że tam trzódki pryszczy nie miały (bo jak miec > mogły przy najlepszych na świecie normach). Rolnictwo to jedynie kawałek gospodarki. Ale dopłaty i tak powinny wynościć 100%, jednak przy takich samych obowiązkach rolników. Historia dopłat jest taka: na początku każde państwo dopłacało do swojego rolnictwa, jedno mniej, drugie więcej. Było to źródłem sporów. Postanowiono więc, że państwa członkowskie przestaną dopłacać, a dopłatami zajmie się UE, aby było równo i sprawiedliwie. Tak więc, wchodząc w system dopłat powinniśmy przestać wspomagać rolnictwa z budżetu państwa. A na to sie nie zanosi. Nasi rolnicy będą mieli dopłaty podwójne: z UE (jakieś) i z budżetu. A z budżetu dopłacamy im do paliwa, fundujemy emerytury i renty, dopłacamy do ubezpieczeń, do kredytów, których nie spłacają, do cen skupu, skupujemy za budżetowe pieniądze nadwyzki produkcyjne itd itp. Czy naprawdę w tej sytuacji unijne dopłaty powinny być 100 procentowe ? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Czy Polsce potrzebna jest ... IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.06.02, 16:26 Gość portalu: snajper55 napisał(a): ) Właśnie wróciłem z pokazu sztucznych ogni. Wspaniałe !!! Kilkanaście minut ) wspaniałego widowiska !!! Ja obecnie, wogóle nie mam czasu na rozrywki. Piszę z doskoku (i to jakiego...) ) Gość portalu: pollak napisał(a): ) ) ) ) Potęgą.... hm... No niech będzie że to raj. Tylko dlaczego ci szczęśliwi ) ) ludzie, co jakiś czas protestują (w sumie to żadne protesty, nikt prawie ) ) nie zauważa) ) ) Ja nie twierdzę, że to raj. Na tym świecie raju nie ma. A że organizacja taka ) jest i będzie potęgą gospodarczą, a co za tym idzie także polityczną, jest chyb ) a ) oczywiste. Nawet jeśli myslisz, że kiedyś się rozpadnie, to do tego momentu ) potęgą będzie. Tak jak Związek Radziecki (porównanie w ustach zwolennika UE ) zabójcze, nie łap mnie za słówka, please ) ). Nie będę, ok . Bo to bardzo dobre porównanie . On też do ostatniej chwili BY ) Ł ) potęgą. Ale jak skończli... ) ) ) Uważasz, że lepiej być In, czy OUT, krzycząc: ja śama, ja śama !!! ) ) ) ) Pozostanie mi uczucie że nie 'dałem tyłka'. Bo to jest tak: my jak ) ) prostytutka oddamy im się. ) ) Nie rozumiem takiego nastawienia. Czy pozostałe kraje UE to też prostytutki ? ) Tylko komu one się oddały ? Tak jak i inne państwa UE będziemy mieć swoje prawa ) i ) obowiązki. Owszem, rozumiem Cię. Ale ja zakładam, wiem i widzę że dla UE, my nie będziemy partnerami. Nie ma co porównywać się np. z Belgią, czy nawet z Hiszpanią. Kraje które od początku budowały euroraj, inaczej postrzegają nowicjuszy. ) To nie kurestwo włączać się w jakąś organizację. Czy wchodząc do NAT ) O ) też według Ciebie )daliśmy tyłka( ? Przecież to jest analogiczna sytuacja ) . To nie jest analogiczna sytuacja. Co do tyłka to po części tak, daliśmy. Jesteśmy moralnie współodpowiedzialni za np. naloty na Jugosławię. Ja wiem Slobo jest be i każdy francowaty Serb jest be. Za to biedny albański terrorysta jest ok. ) ) Oni nie są instytucją charytatywną, czyli chcą nas 'wydymać'. ) ) To nie jest prawdziwe wynikanie. Korzyści mogą być obopólne. Naszą korzyścią będzie możliwość zjedzenia śniadania po upojnej nocy... ) NATO też nie jest ) organizacją charytatywną. Czy też nas )wydymało( ? Nie ma porównania z NATO. Chociaż NATO jest zbrodniczą organizacją - samozwańczym strażnikiem świata, obłudnych generałów, niestety. Bo pokojowe sojusze są przecież dobrą sprawą. Czy uważasz, że nie mo ) żna ) należeć do żadnej organizacji charytatywnej ? Oczywiście że można. To nawet chluba. Tylko czy działalność charytatywna polega na zrzucaniu bomb na domy ludzi którzy mają pecha mieć za przywódcę dyktatora? A już na pewno UE nie jest organizacja charytatywną. ) ) Poczynania obecnych rządów wskazują na to że ) ) zachowujemy się jak pospolita dziwka. Owszem, może i dziwka lepiej ma niż ) ) biedna kobieta, ale dalej pozostaje dziwką. Odda się komu trzeba, to ) ) klient na śniadaniu pozwoli zostać. Pozatym EU nie jest tworem ) ) demokratycznym! ) ) Ależ właśnie jest !!!!Parlament Europejski i Komisja E. to są struktury ) demokratyczne !!! A co z parlamentami, prezydentami państw członkowskich? Dlaczego UE wywiera wpływ na to, jaki polityk może być w parlamencie, rządzie, czy piastować urząd prezydenta? Kto dał jakiemuś urzędasowi prawo oceniania? Po co wogóle jest ten parlament? ) ) Nigdy też nie będą nas traktować w sposób partnerski. ) ) A to niby dlaczego ?????? Bo to są bezczelne kłamczuchy o totalitarnych zapędach. ) ) Kłamią - a z kłamczuchami to nie chcę się jednoczyć (próbują nam wmówić, ) ) że wszyscy członkowie będą równo traktowani). ) ) Bo będą. Choć oczywiście równo nie znaczy tak samo. Hahaha. Równo ale nie tak samo. ) ) Może już taki głupi ) ) staroświecki jestem, ale honor też jest ważną sprawą. Tzw. zachód wbił ) ) nam już nóż w plecy i gdy będzie okazja zrobi to ponownie. ) ) Ze wschidem też mamy porachunki. Z północą także (potop szwedzki). z południem ) także lekko nie było. To nie są powody, aby nie angażować się w obecne inicjaty ) wy, Angażować się można w opłacalne dla nas inicjatywy. Integracja się nam nie opłaca. ) ) ) Ostatnia sprawa, to że nie chcę miec wpływu na UE, i nie chcę aby żaden ) ) tamtejszy cieć (akurat tamtejsze ciecie w garniturach chadzają) miał ) ) wpływ na Polskę. ) ) Na tym polega demokracja. Polski cieć też ma wpływ na Polskę. To Ci nie ) przeszkadza ? A dlaczego ma mi przeszkadzać. Jeśli cieć nie łamie prawa, to cieć ma prawo wyboru, czy wręcz sam może kandydować. Ale nie chcę aby niemiecki, belgiski czy francuski cieć miał wpływ na Polskę (być może nawet pedał. A NATO ? A ONZ ? Cieciowie z całego świata mają wpływ na Polskę z ) a ) pośrednictwem tych organizacji. Chcesz, abyśmy ze wszystkich wystapili ? NATO - hm, żeby jeszcze nie ta obłuda to może i bym był za. Teraz uważam, że skoro jesteśm już w NATO, powinniśmy wywiązywać się z naszych obowiązków członkowskich. Jednocześnie jednak, powinniśmy wspierać tylko pokojowe inicjatywy i starać się stawiać opór (np. protestować) przeciwko kampaniom natowskich 'Napoleonów' podboju świata. ONZ - a co to jest wogóle? To coś jeszcze wogóle 'może'? ) ) ) Ok, ja wiem, że w sumie dopłaty 25% to prawie 100% i właściwie to oni nam ) ) za to autostrady pobudują.... I że to ja głupi jestem, bo dumping to ) ) nie dumping tylko ich produkcja jest tak tania. I że wołowinę mają zdrową ) ) (zresztą zawsze mieli), i że tam trzódki pryszczy nie miały (bo jak miec ) ) mogły przy najlepszych na świecie normach). ) ) Rolnictwo to jedynie kawałek gospodarki. Ale istotny, to przecież jedzenie (akurat bazuje na najprostszych instynktach, lecz jest to istotne). Ja wiem, jeśli chcę posłuchać o rzeczach łatwych lekkich i przyjemnych to włączę TV, bądź radio i tam tow. Wiatr mnie uświadomi. Ostatnio tow. Olin w jakimś programie w TV mówił, żeby nie mówić o rolnictwie bo 'jest przecież tyle innych wspaniałych aspektów integracji'. Ale dopłaty i tak powinny wynościć 100 ) %, ) jednak przy takich samych obowiązkach rolników. Historia dopłat jest taka: na ) początku każde państwo dopłacało do swojego rolnictwa, jedno mniej, drugie ) więcej. Było to źródłem sporów. Postanowiono więc, że państwa członkowskie ) przestaną dopłacać, a dopłatami zajmie się UE, aby było równo i sprawiedliwie. ) Tak więc, wchodząc w system dopłat powinniśmy przestać wspomagać rolnictwa z ) budżetu państwa. A na to sie nie zanosi. Nasi rolnicy będą mieli dopłaty ) podwójne: z UE (jakieś) i z budżetu. A z budżetu dopłacamy im do paliwa, ) fundujemy emerytury i renty, dopłacamy do ubezpieczeń, do kredytów, których nie ) ) spłacają, do cen skupu, skupujemy za budżetowe pieniądze nadwyzki produkcyjne i ) td ) itp. Czy naprawdę w tej sytuacji unijne dopłaty powinny być 100 ) procentowe ? Czy 100%? Mają dawać równe szanse, a tych nie będzie więc dziękuję. Szczerze mówiąc ichniejsze dopłaty mnie nie obchodzą, byle tam nie wchodzić . My powinniśmy zająć się wspieraniem swojego rolnictwa. Owszem, zawsze można powiedzieć 'nie chcesz kupować taniej'? Ale przecież trzeba mieć otwarte oczy, żeby widzieć ze dotowany towary z importu nie sa uczciwą zagrywką. Co to jest dotowanie paliwa, czy aby nie mniejsze zabieranie rolnikowi? Po co wogóle zabierać? UE jest niewypałem, gdyż nie da się pogodzić interesu wszystkich państw członkowskich we wszystkich dziedzinach gospodarki. UE przecież to praktycznie wymusza. Zobacz, nasz rolnik swoje płody (np. mięso) sprzedaje po śmiesznie niskiej cenie. A po jakiej cenie jest ono w sklepie? Czy nie można dać możliwości samym rolnikom (poprzez np. zwolnienia z podatków) zorganizowania się? Nie każdy z chłopów to Lepper. Zyskają rolnicy i konsumenci (raczej nie zyskają pośrednicy i przede wszystkim URZĘDNICY). Ok, może to głupie gadanie, ale niech jakaś 'siostra ekonomka' pomyśli. Byle bez pośredników (z fiskusa i innych urzedasów - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: Czy Polsce potrzebna jest ... IP: *.acn.waw.pl 23.06.02, 20:56 Gość portalu: pollak napisał(a): > ) Nie rozumiem takiego nastawienia. Czy pozostałe kraje UE to też prostytutki ? > ) Tylko komu one się oddały ? Tak jak i inne państwa UE będziemy mieć swoje pra > ) wa i obowiązki. > > Owszem, rozumiem Cię. Ale ja zakładam, wiem i widzę że dla UE, my nie > będziemy partnerami. Nie ma co porównywać się np. z Belgią, czy nawet z > Hiszpanią. Kraje które od początku budowały euroraj, inaczej postrzegają > nowicjuszy. Oczywiście, że pojedyńcze państwo jest zbyt słabym partnerem dla UE. Ale po wejściu my będziemy w UE, to my będziemy Unią. A jak będziemy spostrzegani ? Tak, jak sobie na to zasłużymy. Pracą, realizacją uzgodnień, rozwojem gospodarczym, stabilością polityczną. > ) To nie kurestwo włączać się w jakąś organizację. Czy wchodząc do NATO > ) też według Ciebie )daliśmy tyłka( ? Przecież to jest analogiczna sytuacja. > > To nie jest analogiczna sytuacja. Co do tyłka to po części tak, daliśmy. > Jesteśmy moralnie współodpowiedzialni za np. naloty na Jugosławię. Ja > wiem Slobo jest be i każdy francowaty Serb jest be. Za to biedny albański > terrorysta jest ok. Niestety, to tak jak w rodzinie. Ponosisz pewną odpowiedzialność za działania wszyskich. Jednak nie jest to powód do niezakładania rodziny. > Naszą korzyścią będzie możliwość zjedzenia śniadania po upojnej nocy... Naszą korzyścią bedzie szansa na szybszy rozwój gospodarczy. SZANSA. > ) NATO też nie jest organizacją charytatywną. Czy też nas >wydymało< ? > > Nie ma porównania z NATO. Chociaż NATO jest zbrodniczą organizacją - > samozwańczym strażnikiem świata, obłudnych generałów, niestety. Bo > pokojowe sojusze są przecież dobrą sprawą. Pokojowe sojusze są pokojowe, dopóki taki jest interes stron. Gdy interes się zmienia, >pokojowy< sojusz rusza do boju. Oczywiście walcząc o pokój. ) > ) Ależ właśnie jest !!!!Parlament Europejski i Komisja E. to są struktury > ) demokratyczne !!! > > A co z parlamentami, prezydentami państw członkowskich? Dlaczego UE > wywiera wpływ na to, jaki polityk może być w parlamencie, rządzie, czy > piastować urząd prezydenta? Kto dał jakiemuś urzędasowi prawo oceniania? > Po co wogóle jest ten parlament? Władze lokalne rządzą w swoich państwach. Wszak państwa nie znikają. Natomiast struktury UE zajmują się sprawami ponadnarodowymi. A wpływ UE na skład parlamentów państw członkowskich ? Parlamenty wybierane są przez wyborców i to oni o składach decydują. > ) Oczywiście równo nie znaczy tak samo. > > Hahaha. Równo ale nie tak samo. Oczywiście. A chciałbyś, abyśmy płacili taką składke jak Niemcy ? > ) ) Może już taki głupi > ) ) staroświecki jestem, ale honor też jest ważną sprawą. Tzw. zachód wbił > ) ) nam już nóż w plecy i gdy będzie okazja zrobi to ponownie. > ) > ) Ze wschodem też mamy porachunki. Z północą także (potop szwedzki). z południem > ) także lekko nie było. To nie są powody, aby nie angażować się w obecne inicja > ) tywy, > > Angażować się można w opłacalne dla nas inicjatywy. Integracja się nam > nie opłaca. Wiele osób, także ja, oceniają to inaczej. > ) Na tym polega demokracja. Polski cieć też ma wpływ na Polskę. To Ci nie > ) przeszkadza ? > > A dlaczego ma mi przeszkadzać. Jeśli cieć nie łamie prawa, to cieć ma > prawo wyboru, czy wręcz sam może kandydować. Ale nie chcę aby niemiecki, > belgiski czy francuski cieć miał wpływ na Polskę (być może nawet pedał. A dla mnie jest obojętne jaki to cieć. Wolałbym, aby ciecie wpływu nie mieli. > ) A NATO ? A ONZ ? Cieciowie z całego świata mają wpływ na Polskę za > ) pośrednictwem tych organizacji. Chcesz, abyśmy ze wszystkich wystapili ? > > NATO - hm, żeby jeszcze nie ta obłuda to może i bym był za. Teraz uważam, > że skoro jesteśm już w NATO, powinniśmy wywiązywać się z naszych > obowiązków członkowskich. Jednocześnie jednak, powinniśmy wspierać tylko pokojo > we inicjatywy i starać się stawiać opór (np. protestować) przeciwko kampaniom > natowskich 'Napoleonów' podboju świata. ONZ - a co to jest wogóle? To coś > jeszcze wogóle 'może'? Ale co z >cieciami< ? Ponieważ należymy do tych organizacji obcy ciecie mają na nas wpływ. Wystąpić ? > ) Ale dopłaty i tak powinny wynościć 100%, > ) jednak przy takich samych obowiązkach rolników. Historia dopłat jest taka: na > ) początku każde państwo dopłacało do swojego rolnictwa, jedno mniej, drugie > ) więcej. Było to źródłem sporów. Postanowiono więc, że państwa członkowskie > ) przestaną dopłacać, a dopłatami zajmie się UE, aby było równo i sprawiedliwie. > ) Tak więc, wchodząc w system dopłat powinniśmy przestać wspomagać rolnictwa z > ) budżetu państwa. A na to sie nie zanosi. Nasi rolnicy będą mieli dopłaty > ) podwójne: z UE (jakieś) i z budżetu. A z budżetu dopłacamy im do paliwa, > ) fundujemy emerytury i renty, dopłacamy do ubezpieczeń, do kredytów, których n > ) ie spłacają, do cen skupu, skupujemy za budżetowe pieniądze nadwyzki produkcyj > ) ne itd, itp. Czy naprawdę w tej sytuacji unijne dopłaty powinny być 100 > ) procentowe ? > > Czy 100%? Mają dawać równe szanse, a tych nie będzie więc dziękuję. No właśnie Ci tłumaczyłem. Ich rolnicy mają dopłaty 100%. Nasi by mieli 100% plus dopłaty z budżetu. To by były równe szanse ??? Nie byłyby. Nasi by mieli bez porównania lepsze warunki. > Szczerze mówiąc ichniejsze dopłaty mnie nie obchodzą, byle tam nie > wchodzić . My powinniśmy zająć się wspieraniem swojego rolnictwa. > Owszem, zawsze można powiedzieć 'nie chcesz kupować taniej'? Ale przecież > trzeba mieć otwarte oczy, żeby widzieć ze dotowany towary z importu nie > sa uczciwą zagrywką. > Co to jest dotowanie paliwa, czy aby nie mniejsze zabieranie rolnikowi? > Po co wogóle zabierać? UE jest niewypałem, gdyż nie da się pogodzić > interesu wszystkich państw członkowskich we wszystkich dziedzinach > gospodarki. UE przecież to praktycznie wymusza. UE jest dowodem, że te interesy da się pogodzić. > Zobacz, nasz rolnik swoje płody (np. mięso) sprzedaje po śmiesznie niskiej > cenie. A po jakiej cenie jest ono w sklepie? Czy nie można dać możliwości > samym rolnikom (poprzez np. zwolnienia z podatków) zorganizowania się? A kto im zabrania. Zwolnienia z podatków ? Czyli kolejne dopłaty. Czyli kolejne pieniądze zabrane mnie i Tobie. Nie dosyć im jeszcze ? > Nie każdy z chłopów to Lepper. Zyskają rolnicy i konsumenci > (raczej nie zyskają pośrednicy i przede wszystkim URZĘDNICY). Ok, może to > głupie gadanie, ale niech jakaś 'siostra ekonomka' pomyśli. Byle > bez pośredników (z fiskusa i innych urzedasów - Coś chyba urwało ? ) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Czy Polsce potrzebna jest ... IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.06.02, 18:05 Gość portalu: snajper napisał(a): > Oczywiście, że pojedyńcze państwo jest zbyt słabym partnerem dla UE. Ale po > wejściu my będziemy w UE, to my będziemy Unią. Będziemy jednym z wielu, a nasz kraj będzie częścią jednej wielkiej wspólnej łaźni, w której aby zmienić ręczniki na czyste, trzeba zgody różnych niedomytych cieci . > A jak będziemy spostrzegani ? Przez kogo? Przez obłudnych polityków z 'zachodu'? Właściwie na ich opinii mi nie zależy (oczywiście nie uogólniam swoich opinii na temat wszystkich ludzi żyjących tam, niestety jednak, obecnie decydujący głos mają właśnie ludzie pokroju pana Joshki, Vereugena czy np. karierowicza Solany). > Tak, jak sobie na to zasłużymy. Chyba tak, jak oni sobie w swoich główka umyślą. > Pracą, realizacją uzgodnień, rozwojem gospodarczym, > stabilością polityczną. Pracą tak, rozwojem tak i stabilnością tak. A realizacją uzgodnień - to zależy jakich. Nie wiem czy warto podpiswać umowy z nieszczerymi. A już na pewno nie takie, w którch ci osobnicy mogą mieć bezpośredni wpływ na nasze wewnętrzne sprawy. > > To nie jest analogiczna sytuacja. Co do tyłka to po części tak, daliśmy. > > Jesteśmy moralnie współodpowiedzialni za np. naloty na Jugosławię. Ja > > wiem Slobo jest be i każdy francowaty Serb jest be. Za to biedny albański > > terrorysta jest ok. > > Niestety, to tak jak w rodzinie. Ponosisz pewną odpowiedzialność za działania > wszyskich. Jednak nie jest to powód do niezakładania rodziny. NATO - jedna wielka wspólna rodzina > > > Naszą korzyścią będzie możliwość zjedzenia śniadania po upojnej nocy... > > Naszą korzyścią bedzie szansa na szybszy rozwój gospodarczy. SZANSA. No nie wiem . Ryzykujemy zbyt wiele. > > Nie ma porównania z NATO. Chociaż NATO jest zbrodniczą organizacją - > > samozwańczym strażnikiem świata, obłudnych generałów, niestety. Bo > > pokojowe sojusze są przecież dobrą sprawą. > > Pokojowe sojusze są pokojowe, dopóki taki jest interes stron. Gdy interes się > zmienia, >pokojowy< sojusz rusza do boju. Oczywiście walcząc o pokój. ) No i wychodzi cała obłuda NATO. > > Władze lokalne rządzą w swoich państwach. Wszak państwa nie znikają. Jak widać, teoretycznie mogły by. Zresztą kto wie, co mają w głowach unijni megalomani. Natomiast > struktury UE zajmują się sprawami ponadnarodowymi. A wpływ UE na skład > parlamentów państw członkowskich ? Parlamenty wybierane są przez wyborców i to > oni o składach decydują. Ale jednak zaakceptować muszą szanowni komisarze z UE. Takie błogosławieństwo. Nie daj Boże żeby się trafił ktoś kto złe słowo o unii powie. Wtedy trzeba 'wyciąć' faszystę-populistę. > > ) Oczywiście równo nie znaczy tak samo. > > > > Hahaha. Równo ale nie tak samo. > > Oczywiście. A chciałbyś, abyśmy płacili taką składke jak Niemcy ? Oczywiście chciałbym niepłacić i się na nich nie oglądać. Bo z tymi panami to jest właśnie taka rozmowa 'równo, ale nie tak (tyle) samo'. > > Angażować się można w opłacalne dla nas inicjatywy. Integracja się nam > > nie opłaca. > > Wiele osób, także ja, oceniają to inaczej. Ok. Wiem o tym. > > A dlaczego ma mi przeszkadzać. Jeśli cieć nie łamie prawa, to cieć ma > > prawo wyboru, czy wręcz sam może kandydować. Ale nie chcę aby niemiecki, > > belgiski czy francuski cieć miał wpływ na Polskę (być może nawet pedał. > > A dla mnie jest obojętne jaki to cieć. Wiele osób, także ja, uważa inaczej. Obcy cieć nie będzie myślał o interesie obcego państwa. A lokalnego można jeszcze 'utemperować'. > Wolałbym, aby ciecie wpływu nie mieli. Zgoda w 100%. > > we inicjatywy i starać się stawiać opór (np. protestować) przeciwko kampan > iom > > natowskich 'Napoleonów' podboju świata. ONZ - a co to jest wogóle? To coś > > jeszcze wogóle 'może'? > > Ale co z >cieciami< ? Ponieważ należymy do tych organizacji obcy ciecie m > ają na > nas wpływ. Wystąpić ? A ktoś słucha ONZ? Zresztą jak już gdzieś jesteśmy to nie znaczy że mamy wchodzić gdzie indziej. Jak wejdę w kałużę, to nie powód aby spokojnie wejść w błoto. > > Czy 100%? Mają dawać równe szanse, a tych nie będzie więc dziękuję. > > No właśnie Ci tłumaczyłem. Ich rolnicy mają dopłaty 100%. Nasi by mieli 100% pl > us > dopłaty z budżetu. To by były równe szanse ??? Nie byłyby. Nasi by mieli bez > porównania lepsze warunki. Hahaha! Ogólnie rzecz biorąc, nie podoba mi się koncepcja tej unii. Przecież tak czy inaczej, dostawali by NASZĄ forsę. Po drugie, to jak rozumiem, nasi rolnicy nie mają się o co wściekać, szanse będą równe, bo dopłaty będą z naszego (lokalnego) budżetu. W ostateczności UE zbuduje im jakąś autostradę... > > Szczerze mówiąc ichniejsze dopłaty mnie nie obchodzą, byle tam nie > > wchodzić . My powinniśmy zająć się wspieraniem swojego rolnictwa. > > Owszem, zawsze można powiedzieć 'nie chcesz kupować taniej'? Ale przecież > > trzeba mieć otwarte oczy, żeby widzieć ze dotowany towary z importu nie > > sa uczciwą zagrywką. > > Co to jest dotowanie paliwa, czy aby nie mniejsze zabieranie rolnikowi? > > Po co wogóle zabierać? UE jest niewypałem, gdyż nie da się pogodzić > > interesu wszystkich państw członkowskich we wszystkich dziedzinach > > gospodarki. UE przecież to praktycznie wymusza. > > UE jest dowodem, że te interesy da się pogodzić. Nie można. Wszelkie protesty i strajki, słowa krytyki (szybko tłumione) są tego dowodem. > > Zobacz, nasz rolnik swoje płody (np. mięso) sprzedaje po śmiesznie niskiej > > cenie. A po jakiej cenie jest ono w sklepie? Czy nie można dać możliwości > > samym rolnikom (poprzez np. zwolnienia z podatków) zorganizowania się? > > A kto im zabrania. Zwolnienia z podatków ? Czyli kolejne dopłaty. Czyli kolejne > > pieniądze zabrane mnie i Tobie. Nie dosyć im jeszcze ? No tak. Nie przewidziałem tego, ze w tym systemie jest tak, że jak komuś mniej ukradną to będą musieli więcej ukraść mi. > > Nie każdy z chłopów to Lepper. Zyskają rolnicy i konsumenci > > (raczej nie zyskają pośrednicy i przede wszystkim URZĘDNICY). Ok, może to > > głupie gadanie, ale niech jakaś 'siostra ekonomka' pomyśli. Byle > > bez pośredników (z fiskusa i innych urzedasów - > > Coś chyba urwało ? ) Hm, ale dlaczego urwało? Miało coś być o tym ze jak mniej zabiorą urzędnicy to będzie więcej na konkretne inwestycje... ale nie może być tak bo co wtedy zrobi urzędnik? pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Czy Polsce potrzebna jest ... 24.06.02, 23:57 Gość portalu: pollak napisał(a): > Będziemy jednym z wielu, a nasz kraj będzie częścią jednej wielkiej > wspólnej łaźni, w której aby zmienić ręczniki na czyste, trzeba zgody > różnych niedomytych cieci . Jak to w demokracji. > > A jak będziemy spostrzegani ? > > Przez kogo? Przez obłudnych polityków z 'zachodu'? Właściwie na ich > opinii mi nie zależy (oczywiście nie uogólniam swoich opinii na temat > wszystkich ludzi żyjących tam, niestety jednak, obecnie decydujący głos > mają właśnie ludzie pokroju pana Joshki, Vereugena czy np. karierowicza > Solany). A znasz nieobłudnego polityka ? ) Czy nieobłudny polityk nadaje się do poiltyki ? > > Tak, jak sobie na to zasłużymy. > > Chyba tak, jak oni sobie w swoich główka umyślą. > > > Pracą, realizacją uzgodnień, rozwojem gospodarczym, > > stabilością polityczną. > > Pracą tak, rozwojem tak i stabilnością tak. A realizacją uzgodnień - to > zależy jakich. Nie wiem czy warto podpiswać umowy z nieszczerymi. A już > na pewno nie takie, w którch ci osobnicy mogą mieć bezpośredni wpływ na > nasze wewnętrzne sprawy. Każda umowa ingeruje w sprawy stron ją podpisujących. > > Niestety, to tak jak w rodzinie. Ponosisz pewną odpowiedzialność za działa > > nia wszyskich. Jednak nie jest to powód do niezakładania rodziny. > > NATO - jedna wielka wspólna rodzina W sensie współodpowiedzialności - tak. > > Naszą korzyścią bedzie szansa na szybszy rozwój gospodarczy. SZANSA. > > No nie wiem . Ryzykujemy zbyt wiele. Za dużo ryzykujemy zostając OUT. > > Pokojowe sojusze są pokojowe, dopóki taki jest interes stron. Gdy interes się > > zmienia, >pokojowy< sojusz rusza do boju. Oczywiście walcząc o pokój. ) > > No i wychodzi cała obłuda NATO. Nie NATO. Każdego sojuszu. > > Władze lokalne rządzą w swoich państwach. Wszak państwa nie znikają. > > Jak widać, teoretycznie mogły by. Zresztą kto wie, co mają w głowach > unijni megalomani. Nawet teoretycznie nie. Struktury unijne zajmują się jedynie sprawami ponadnarodowymi. Wszystkie wewnętrzne są w gestii rządu. > Ale jednak zaakceptować muszą szanowni komisarze z UE. Takie > błogosławieństwo. Nie daj Boże żeby się trafił ktoś kto złe słowo o unii > powie. Wtedy trzeba 'wyciąć' faszystę-populistę. Faszystę faszystą nazwać to nie grzech, ) > Wiele osób, także ja, uważa inaczej. Obcy cieć nie będzie myślał o > interesie obcego państwa. A lokalnego można jeszcze 'utemperować'. > > > Wolałbym, aby ciecie wpływu nie mieli. > > Zgoda w 100%. )))) > > No właśnie Ci tłumaczyłem. Ich rolnicy mają dopłaty 100%. Nasi by mieli 100% > > plus dopłaty z budżetu. To by były równe szanse ??? Nie byłyby. Nasi by mieli > > bez porównania lepsze warunki. > > Hahaha! Ogólnie rzecz biorąc, nie podoba mi się koncepcja tej unii. > Przecież tak czy inaczej, dostawali by NASZĄ forsę. Po drugie, to jak > rozumiem, nasi rolnicy nie mają się o co wściekać, szanse będą równe, bo > dopłaty będą z naszego (lokalnego) budżetu. W ostateczności UE zbuduje im > jakąś autostradę... Nie wiem czy nie mają. Nie jestem specjalistą od rolnictwa. Trzeba by było spokojnie policzyć. Ale nasi rolnicy nie widzą tego co dostają z budżetu. Oni sie zapatrzyli w to, czego nie dostają z Unii. > > UE jest dowodem, że te interesy da się pogodzić. > > Nie można. Wszelkie protesty i strajki, słowa krytyki (szybko tłumione) > są tego dowodem. Zobacz co bedzie jutro w Warszawie. Protesty, blokady i strajki to niestety nasz chleb powszedni. Ich występowanie jest co najwyżej dowodem na zbyt słabą rolę prawa. > > A kto im zabrania. Zwolnienia z podatków ? Czyli kolejne dopłaty. Czyli ko > > lejne pieniądze zabrane mnie i Tobie. Nie dosyć im jeszcze ? > > No tak. Nie przewidziałem tego, ze w tym systemie jest tak, że jak komuś mniej > ukradną to będą musieli więcej ukraść mi. Nie kradną. Pieniądze nie biorą się z nikąd. Skoro komuś chcesz dać (rolnikom), to komuś musisz dać mniej albo wcale. > > Coś chyba urwało ? ) > > Hm, ale dlaczego urwało? Miało coś być o tym ze jak mniej zabiorą urzędnicy > to będzie więcej na konkretne inwestycje... ale nie może być tak bo co > wtedy zrobi urzędnik? Urzędnicy też są potrzebni. Byle w odpowiedniej ilości. ) > pozdr Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Faktycznie, trudno dyskutować... 25.06.02, 16:31 z kimś kto ignoruje potencjał gospodarczy UE i ciągle przeinacza fakty. Najbiedniejsza Grecja ma dwa razy wiekszy pkb niż Polska. Gdzie tu równość? Polsce się coś "należy"? Tak jak Polakom od rządu, banków itd.? Integracja to biznes a nie jałmużna! I nie po to się do UE wstępuje żeby "otrzymywać" ale żeby rozwijać (głównie samemu, my Polacy nasz kraj, dla nas wspólnie z resztą UE) gospodarkę w lepszych warunkach ekonomicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gong Re: Czy Polsce potrzebna jest Unia? IP: *.proxy.aol.com 22.06.02, 23:14 Tak to powiedz do swojej babci. Moze nad toba zaplacze. Powiedz natomiast mlodemu Hiszpanowi, ze musi pracowac na Polaka, bo go Niemiec skrzywdzil. Ciekaw jestem odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Re: Czy Polsce potrzebna jest Unia? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 13:15 Gość portalu: Gong napisał(a): > Tak to powiedz do swojej babci. Moze nad toba zaplacze. Powiedz natomiast > mlodemu Hiszpanowi, ze musi pracowac na Polaka, bo go Niemiec skrzywdzil. > Ciekaw jestem odpowiedzi. No tak . Zważywszy na nasze wyczyny pod Somosierrą ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Re: Czy Polsce potrzebna jest Unia? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 13:42 Gość portalu: Gong napisał(a): > Tak to powiedz do swojej babci. Moze nad toba zaplacze. Powiedz natomiast > mlodemu Hiszpanowi, ze musi pracowac na Polaka, bo go Niemiec skrzywdzil. > Ciekaw jestem odpowiedzi. Za to wielu młodych Niemców nie chce pracowac naet na siebie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zora Re: Czy Polsce potrzebna jest Unia? IP: *.telia.com 22.06.02, 23:18 NIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wACEK Re: Czy Polsce potrzebna jest Unia? IP: *.intertele.pl / *.intertele.pl 23.06.02, 03:08 pO CO MAM UNIa mam dośćtych negocjacji i tego wszystkiego polska nie potrzebuje darmowej forsy bo tylko ją ta forsa psuje co my dzieci jesteśmy żeby dostawać kieszonkowe unia nas poucza a sama nie wie co ze sobą zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Czy Polsce potrzebna jest Unia? 23.06.02, 04:07 Gość portalu: wACEK napisał(a): > pO CO MAM UNIa mam dośćtych negocjacji To Ty negocjujesz ? Zmęczyłeś się już ? To zrezygnuj ze stanowiska negocjatora. > i tego wszystkiego polska nie potrzebuje Czego nie potrzebuje ? Mozliwości swobodnego handlu z prawie całą Europą ? Mozliwości podróżowania, mieszkania i pracy w prawie całej Europie ? Może Ty nie potrzebujesz. Polacy potrzebuja. > darmowej forsy bo tylko ją ta forsa psuje Darmochy nie chcesz ? To mi ją odstąp. Ja mogę wziąść podwójną darmochę. Nie będę wybrzydzał tak jak Ty. > co my dzieci jesteśmy żeby dostawać kieszonkowe A jak rolnik dostaje kredyt bezzwrotny to tez jest dzieckiem ? > unia nas poucza a sama nie wie co ze sobą zrobić A mnie się marzy, aby Polska wiedziała co za soba zrobić. Jak na razie, to nie wie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Do pollaka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 10:01 Kilka razy wspomniałeś, że w Unii nie ma demokracji. Czy był byś w stanie przytoczyć jakieś przykłady? Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Do pollaka IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.06.02, 10:16 Gość portalu: Janusz napisał(a): > Kilka razy wspomniałeś, że w Unii nie ma demokracji. Czy był byś w stanie > przytoczyć jakieś przykłady? > Demokracja to władza ludu. Niejednokrotnie została podważana przez ościeconych komisarzy. Fakt, że zawsze wtedy, gdy zwycięzali populiści, ale jednak... Wniosek - trzeba uważać, bo mogą kiedyś stwierdzić, że lud polski tez nie wie jak wybierac i ... zaczną się sankcje a może i embargo... Dopóki wybraniec ludu NIE ŁAMIE prawa, dotąd ma prawo być wybrańcem ludu. Żeby było jasne, to sądzę że A. Lepper powinien już dawno siedzieć w więzieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ljubow Re: Czy Polsce potrzebna jest Unia? IP: *.cvx28-bradley.dialup.earthlink.net 23.06.02, 11:59 GRUPA BILDERBERG Pod koniec 1954 w małym Hotel Bilderberg w Oosterbeek w gęsto zalesionej okolicy Arnhem spotkali się najważniejsi ludzie zachodnich krajów Europy. Nie było absolutnie żadnego publicznego oznajmienia. Służba bezpieczeństwa otoczyła hotel i dziennikarzy. Wszyscy prócz zaproszonych byli persona non grata. Uczestnicy zaprzysiężeni do utrzymania tajemnicy i pozbawieni oficjalnych tytułów przez trzy dni forum, byli tylko “zwykłymi obywatelami” ich krajów. Każdy mógł mówić co chciał bez obawy o reperkusje. To zebranie i wszystkie następne miały olbrzymi, wpływ na powojenną historię. Przez pierwsze 22 lata zebrań Bilderbergowców książę Bernhard był przewodniczącym, aż do wybuchu skandalu korupcji z Lockheed w 1967 roku. Skandal był zapewnie zaaranżowany przez ukrytych pretendentów do władzy nad światem, co przejęli sterowanie Grupą Bilderbergów. Funkcję przewodniczącego przejął brytyjski premier lord Hume, a po nim jego polityczny poplecznik lord Carrington. Nie istnieje formalne członkostwo Grupy Bilderberg. Każdego roku przewodniczący w konsultacji z międzynarodowym komitetem kompiluje listę zaproszeń. Uczestników wybiera się uwzględniając ich znajomość przedmiotu, znaczenie i pozycję w świecie. Aby zapewnić kompletnie obejmującą duskusję, lista zawiera zaproszonych z całego spektrum politycznych i ekonomicznych punktów widzenia. Z tych około stu uczestników około jedna trzecia jest z rządów i polityki, a reszta z różnych dziedzin, finansów, dziennikarstwa, szkolnictwa wyższego i zatrudnienia. Uczestniczą oni, jak wspomniano, osobiście, a nie w jakimś oficjalnym charakterze. Od samego początku przeważają uczestnicy z Ameryki i Europy Zachodniej. Dwoma językami konferencyjnymi są angielski i francuski. Znaczenia spotkania nie można nie docenić! Uczestników możnaby nazwać według większości definicji “klasą rządzącą” w Europie albo USA, czy możnowładcami (przeważnie mężczyźni) w korytarzach władzy zachodnich demokracji. Spotkania odbywają się każdego roku w innym miejscu, w Północnej Ameryce i Europie Zachodniej na przemian. Oficjalnie dyskusja koncentruje się na “… tematach aktualnie interesujących z szerokiego zakresu polityki zagranicznej, ekonomi światowej i innych współczesnych zagadnień”. Tematykę pracy symposium przedstawia się na papierach. dyskusja odbywa się przy zamkniętych drzwiach i bez protokółu dla zapewnienia wolności i szczerości wypowiedzi. Nie proponuje się żadnych rezolucji, nie głosuje się i nie ma oświadczeń podczas i po zebraniach. Hotel zamawia się na weekend albo więcej i opróżnia cały budynek z innych gości, bez względu na ich znaczenie czy prestiż. Dwa dni przed zebraniem różne tajne służby wprowadzają się i dokładnie przeczesują miejsce gęstym grzebieniem, gwarantując delegatom absolutną prywatność i bezpieczeństwo. Cały presonel jest poddawany dokładnej rewizji osobistej i podejrzanych usuwa się na czas trwania zebrania. Hotel zamyka się w hermetycznie dla publiczności. Zebrania niekoniecznie zawsze są zgodne. W St. Simons w 1957 roku Francuzi, Brytyjczycy i Amerykanie wzięli się za łby o Kanał Suezki. Innym razem poszło o chińskie wyspy przybrzeżne Quemoy i Matsu; tylko Europejczycy potrafili zrozumieć postawę Amerykanów broniących Taiwanu, jednocześnie folgując chińskim komunistom. Kontrowersyjnymi sprawami były też: stosunek Amerykanów i Brytyjczyków względem zjednoczenia Europy i polityka twardej ręki względem Kuby. Globalny twór Grupy jest znany jako “Son of Bilderberg”, gdzie za zamknięte drzwi zaprasza się Japończyków z członkostwem. George Bush Sr. i Bill Clinton, długoletni członkowie Trójstronnej Komisji (Trilateral Commisssion) zostali promowani do Bilderberg Group, kiedy uważano, że czas jest odpowiedni. Mając kolejnych prezydentów USA we własnym gronie, Bilderbergowcy pokrywali polityczne spektrum Ameryki po obu stronach, Demokratów i Republikanów. Przypatrując się listom gości spotkań Bilderberg/Trilateral można powiedzieć, że na pewno nie są to spotkania dla robienia plotek. W ostatnich latach bariera milczenia pękła w niektórych miejscach i na jaw wyszły niektóre punkty porządku dziennego obrad. Czyta się je jakby kronikę wielkich wydarzeń historycznych, które po nich nastąpiły, np. uznanie Chin komunistycznych przez USA i ONZ zostało uzgodnione zanim Nixon to zrobił; idea jednej waluty w UE była debatowana już pod koniec lat 80-tych; Margaret Thatcher została usunięta jako premier z powodu jej opozycji na przyłączenie Wielkiej Brytanii do UE. Listy zaproszeń zdradzają, że osoby u władzy i na jej progu są natychmiast włączane do wewnętrznego sanktum. Od Eisenhowera nawet przyboczni prezydentów uczestniczyli. Byli tam też Tony Blair, Peter Mandelson i George Robertson. Robertson, oczywiście będzie regularnym uczestnikiem, odkąd został mianowany sekretarzem generalnym NATO. Każdy główny bankier w Ameryce i Europie pojawił się co najmniej raz. David Rockefeller, przewodniczący Chase Manhattan Bank, był prawie co roku. Książę Charles regularnie się pojawia, także inni członkowie rodzin królewskich. Lord Hume i Carrington jako przewodniczący. Na ostatnich debatach alarm podniosła lewica i prawica: NATO zostało policjantem świata po jego interwencji w Kosowie, ale nie interweniowało, gdy Rosja tłumiła secesję w Czeczni i powstanie w Groznym – w obu przypadkach pod wpływem Bildgerbergowców. Nastąpi unifikacja dolara z euro, tworząca walutę światową. Przyjdzie zachęcanie “socjalistycznych” rządów, jak Tony Blair-a New Labour, do wprowadzenia polityki New Right, aby sprawić wrażenie, iż nastąpi złagodzenie “przejściowych” trudności. Może więc łatwiej przyjdzie niejednemu szaremu człowiekowi przebrnąć przez te zmiany, jeśli się obwoła socjalistą? Dawni uczestnicy twierdzą, że mowy są tak nudne i ezoteryczne, że byłyby natychmiastową kuracją na bezsenność. Jedna rzecz jest pewna: uczestnicy mogą polegać na milczeniu o tym, co się dzieje u Bilderbergowców. Nawet baronowie prasowi, których się zaprasza, czynią wszystko, aby absolutnie nic nie było drukowane albo emitowane w mediach. Ekskomunika nie byłaby w ich interesie. Raz zaproszony zostajesz z nimi. Jesteś uprzywilejowanym członkiem eliciarzy świata; “wysokich kapłanów globalizacji”, wybranym forum, na którym rozmowy robią historię. Chociaż - nie każdy idzie na przynętę Bilderbergowców. Milioner komputerowy i były kandydat na prezydenta USA, Ross Perot, kiedyś posłał im krótkie pismo: “Wy, chłopcy, nie chcecie poznać moich zapatrywań, tylko narzucić mi wasze zapatrywania. Jeżeli ktokolwiek z was ma mi coś do powiedzenia, niechaj napisze, albo zadzwoni do mnie.” Do tych, których uważa się za zbłąkane owce albo bez ogłady towarzyskiej, nie dzwoni się wcale. Pat Buchanan, potężny przywódca amerykańskiej prawicy religijnej, najpewniej nigdy nie zostanie zaproszony i, co jest interesujące, także Rupert Murdoch nigdy się nie pojawił. On może nie chciałby wiązać się obietnicą milczenia. Zaniepokojenie już pokazało się w parlamencie europejskim. Patricia McKenna z irlandzkiej Zielonej Partii wniosła pytanie do Komisji Europejskiej w grudniu 1998 co do udziału Komisarzy w zebraniu Bilderbergów. Czy ich udział nie kolidował ze zobowiązaniami wobec Europy? Odpowiedź była mieszana i przypominała własne mgliste opisy działalności Bilderbergowców, w które oni byli zamieszani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ljubow Re: Czy Polsce potrzebna jest Unia? IP: *.cvx28-bradley.dialup.earthlink.net 23.06.02, 12:00 Wobec zarzutów nadużyć w administracji Johna Majora następujący rząd Blaira zapewnił wyborców, że ten będzie czysty jak kryształ. Nieprawda! Tony Blaira był na zebraniu w Atenach w 1993 roku. Także Kenneth Clarke, wówczas Cabinet Minister. Oni nie wpisali tego do Parliamentary Register. Blair – dopiero w 1995 roku, zaś Clarke nigdy. W 1998 roku, po przeważającym zwycięstwie wyborczym Labour Party, kilka pytań zadano w Parlamencie dlaczego ministrowie uczestniczyli w zebraniach Bilderbergów i wpływie Grupy na politykę Europy i na ceny produktów rolniczych. Na wszystkie pytania odpowiedzi były przeczące, lub wymijające. Czasopisma takie jak “Freedom Today” wydawane przez brytyjską grupę prawicową Freedom Association, zjadliwie przeciwstawiły się federalizacji Europy i jednej walucie, zapowiadając, że Bilderbergowcy planują uśmiercenie niepodległości Brytanii. Najcięższym oskarżeniem jest, że Grupa, zamiast sięgać po rozwiązania problemów makrośrodowiska i zdrowia, dąży do zagwarantowania własnego wpływu i wzbogacenia się Bilderbergerowców kosztem praw człowieka i globalnej ekologii. “Zwyczajni ludzie nie wiedzą, że Bilderbergowcy egzystują, i stają bezsilni” zamiast zorganizować własną kontrolę nad wątpliwą działalnością tej zdradliwej, korporacyjnej oligarchii wpływów. Teoria konspiracji jest więc czymś więcej niż tylko wierzeniem w okazyjną kabałę. Superpotężni marionetkarze, kryjący się za kurtyną, powodują w absolutnej tajemnicy wydarzenia w świecie. Wiele organizacji prowadzi skrytą działalność, ale żadna nie zwróciła tyle uwagi i nie sprowokowała powstania tylu mitów co zebrania Bilderbergowców. Tony Gosling napisał: “Trudno nie mieć podejrzeń, kiedy najpilniejsze sprawy ludzkości rozpatrują ci, którzy wywarli na nas wpływ w przeszłości całkiem potajemnie.” Los zwyczajnych obywateli jest i był w rękach tych skrytych władców. Oni manipulują naszym codziennym życiem i my prawie wcale nie zdajemy sobie z tego sprawy. Wszystko co możemy, to tylko słać dzięki Bogu, że Bilderbergowcy mają się za czynnik stabilności i wartości mieszczańskich wśród politycznej przemocy i ekonomicznego zamętu w świecie. ______________________________________________________________ Lustrator internetu z agencji Mossadu, ADL (Anti-Defamation League), znalazł web site, gdzie Anglik Tony Gosling demaskuje konspirację Bilderberg Group: ww.bilderberg.org/jewish.htm ADL zagrzmiała w internecie: Nie krytykować Bilderbergów, bo to jest antyżydowskie! - i zamieściła sprostowanie - www.adl.org/rumors/bilderberg.asp: »…Bilderbergowcy są aktualną, legalną jednostką, której członkowie spotykają się corocznie dla dyskutowania i popierania politycznej, dyplomatycznej i ekonomicznej polityki. Różni skrajnie prawicowi ekstremiści i teoretycy konspiracji, jednakże, wytaczają zarzut, iż grupa jest podejrzaną siłą zmierzającą do kontrolowania wydarzeń światowych, używającą ponoć dominujących sił wpływów międzynarodowych dla popierania “Nowego Porządku Świata” pod własną władzą. Ekstremiści twierdzą, że kandydaci na Prezydenta obu politycznych partii USA są kontrolowani przez Grupę Bilderberg; między nimi często wymieniani w takiej propagandzie sugerującą konspirację są David Rockefeller, Clintonowie i Henry Kissinger. O innych członkach Grupy Bilderberg mówi się, że są członkami Trilateral Commission [Komisji Trójstronnej] i Council on Foreign Relations [Rady Spraw Zagranicznych] – grup, które same są często centralnymi graczami w skrajnie prawicowych teoriach konspiracji o tajnych usiłowaniach dominowania nad politycznymi i finansowymi instytucjami świata i prasą. Takie oskarżania Grupy Bilderberg były regularną atrakcją w “The Spotlight”, ostatnio zaniechanego tygodnika popularnego skrajnie prawicowej, antysemickiej Liberty Lobby.« Ten atak sparował Anglik Tony Gosling na rzecz Liberty Lobby: Zebrania Bilderbergowców składają się w zdecydowanej większości z nie-Żydów, więc jak może jakiś poważny krytyk malować Bilderbergowców jako żydowską kabałę? I załączył cytat: “Jak mogłoby którekolwiek - ADL czy “The Spotlight” – uważać Bilderbergerg za obiekt żydowski? Trudno powiedzieć, by którykolwiek Bilderbergerowiec był Żydem. Ten fakt zdyskwalifikowałby uważanie Bilderbergowców przez ADL czy “The Spotlight” za konspirację żydowską.” - Jon Ronson, Channel 4 TV, 27.6.01. W domyśle czytelnicy jednak zadali sobie pytania: Dlaczego agencja Mossadu - ADL - stała się tak nerwowa, kiedy zaczęto Bildergerowców uważać za żydowski teatrzyk marionetkarzy? Dlaczego tych co krytykują Bilderbergowców okrzyknięto antysemitami? Za Tonym Gaslingem ujął się Żyd podpisujący się XXXXXXXXXX. Oto tłumaczenie z angielskiego jego Email-a w tej sprawie: From: XXXXXXXXXX To: tony@gaia.org Subject: Anti-Jewish? Date: Thu, 30 May 2002 Tony: Ja bym nie przejmował się tym zanadto. Także ja jako Żyd amerykański byłbym nazywany “antyżydowskim”. Jest to poprostu śmieszne. Zdemaskowanie konspiracji elity jest dla mnie ambitnym przedsewzięciem. Większość Żydów (semickich czy też nie) nie ma pojęcia o kabale tych tyranów. Większość ludzi w świecie nia ma o nich pojęcia. Gdybym ja nie był uwrażliwiony na konspirację, to przypuszczalnie nadal byłbym ślepy. . . . Osobnicy co twierdzą, że jesteś “antyżydowski” są to ci sami, co noszą podobizny Trockiego przypięte do płaszcza. Do diaska, my mamy takiego jednego w Kongresie USA! Jemu na imię Bernie Sanders, (S) Vermont. Taaak - to “S” oznacza: socjalista. Sprawdź JPFO.ORG. Żydzi Za Zachowaniem Własności Broni Palnej. Tych również uważa się za “antyżydowskich”. Trzymaj się! XXXXXXXXXXXXXX _______________________________________________________________ Zobacz: www.bilderberg.org/bildhist.htm#Memoirs www. bilderberg.org/bilder.htm#letter Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Czy Polsce potrzebna jest Unia? 25.06.02, 16:44 Ale bzdety. Pewnie żaden dziennikarz o tym nie wie tylko Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Tak. Bo jak inaczej nasze masy pracujące nauczą IP: 145.237.1.* 24.06.02, 16:03 się zachodniej organizacji, dyscypliny i jakości pracy? Jak inaczej podnieść jakość wyrobów, jak nauczyć się produkować dobre wina czy golarki? Jak zmusić nasz zdemoralizowany proletariat do wydajnej pracy, żeby wreszcie zaczął na siebie zarabiać? Oczywiście można bez UE, ale wtedy trzeba by wpuścić więcej obcego kapitału, aby każdy mógł zatrudnić się w filiach obcych firm i popracować kilkanaście lat pod japońskim czy amerykańskim szefem. Trzeba by zrezygnować z własnego biznesu i pracować u obcych. Dzięki Unii mamy szansę przejść tą drogą godnie, jako naród równy wśród równych. Bez Unii zostaniemy pożarci przez międzynarodowe koncerny. A może tak byłoby lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku No jak? Pytam poważnie. Jak ten zdemoralizowany IP: 145.237.1.* 25.06.02, 11:50 postsocjalistyczny naród wychować na wolnych i pracowitych ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: No jak? Pytam poważnie. Jak ten zdemoralizowany 25.06.02, 16:48 Trzeba czasu. Czy sądzisz że gdyby wydajność wzrosła o 200% to automatycznie byłoby więcej miejsc pracy? Nie, właśnie między innymi tak powstaje bezrobocie a potem lepperiady i oszołomstwo. Zachęcanie kapitału też trwa. Niestety na naszej gospodarczej pustyni jeszcze długo łąka nie wyrośnie... pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Oczywiście - tylko w średniowieczu wierzono, że... IP: 145.237.1.* 26.06.02, 16:12 ... maszyny zabierają pracę. Współcześnie bywa to elementem socjalistycznej propagandy, ale prosta logika temu zaprzecza. alfalfa napisał(a): > Trzeba czasu. Czy sądzisz że gdyby wydajność wzrosła o 200% to automatycznie > byłoby więcej miejsc pracy? O wiele wyższe zyski i zarobki od razu powodują zapotrzebowanie na usługi, gdyż ludzie z nowymi pieniędzmi chcą podnieść jakośc swojego życia. Z rocznym opóxnieniem powstają nowe miejsca pracy w produkcji, bo to wymaga wiekszych inwestycji, więc inwestorzy muszą najpierw trochę uzbierać, a też i przekonać się że wydajność wzrasta, że mogą brać bezpiecznie kredyty. A mówiąc prościej, gdyby nagle wzrosła wydajność pracy na całym świecie, to powstałoby więcej towarów do podziału - to wystarczy, aby stworzyć nowe miejsca pracy w transporcie, handlu, budownictwie (np. nowych magazynów), utylizacji odpadów, usługach finansowych, itp. Można to nawet wzrokowo sobie wyobrazić, masz np. piekarnię, która nagle zaczęła wypluwać trzy razy tyle pieczywa co dotychczas, a ty nie nadążasz z ładowaniem tego do samochodów, które wożą pieczywo do sklepów. Musisz zatrudnić nowych kierowców, także dlatego, że musisz teraz dalej to pieczywo zawieźć. Musisz znależć nowych klientów, bo ludzie nagle się nie urodzili, więc część pieczywa sprzedajesz na wieś, gdzie hodują świnie, a część musisz jakoś gdzieś wyrzucić, czyli ktoś musi zbudować nowe wysypisko. Nagle orientujesz się, że ci nowozatrudnieni kierowcy, hodowcy świń, budowniczowie wysypiska itd. zaczynają kupować droższe, lepsze gatunki pieczywa niż kupowali dotychczas. Twoja produkcja stopniowo przestawia się na mniejszą ilość, ale nadal ma tę samą wartość - 3 razy więcej niż dawniej. (Może tu tkwi źródło niezrozumienia - ludziom wyższa wydajność kojarzy się tylko z ilością towaru, a powinna kojarzyć się z wartością towaru, czyli z ilością pieniędzy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZORA Re: Czy Unia potrzebuje Polski - nie IP: *.telia.com 24.06.02, 19:47 Potrzebuje - do pilnowania swoich granic,tylko do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Czy Unia potrzebuje Polski - nie 24.06.02, 23:58 Gość portalu: ZORA napisał(a): > Potrzebuje - do pilnowania swoich granic,tylko do tego. Do tego jest NATO. UE to organizacja gospodarcza. Odpowiedz Link Zgłoś