krzys52
15.04.05, 05:26
W innym watku pisalem:
>>Swoja droga jak to dobrze, ze papieze nie umieraja
co miesiac bo niewatpliwie przygody by mnie wykonczyly.
Jakies pol godziny temu doznalem wstrzasu ujrzawszy zapewnienia Zycinskiego,
ze papiez wolalby aby nie figury mu stawiano, ale gar-kuchnie. Ja chyba
musialem przypadkowo wyrznac lbem o jakis wegiel, w comie bylem i w
amnezji, bo wydawalo mi sie, w ostatnich latach, ze papiez uwielbia wlasnie
stawiane mu figury - duzo figur. No ale co ja moge znaczyc przy takim
autorytecie jak Zycinski. Czy jemu moglo sie zdarzyc walnac o cos glowka(?)
Innymi slowy, postac papieza z cala pewnoscia zwiazana jest z cudami - pomimo
skrzywionych buziaczkow opozycji – miejscowej, oraz watykanskiej.
No bo powiedzcie sami, czy za zycia JPII, i bez wplywu sil wyzszych (teraz),
Zycinski i ska.
zdecydowaliby sie podskoczyc papiezowi, ryc pod nim, i proponowac jakies
idiotyczne stolowki dla ubogich kosztem figur, z ktorych papiez-Polak tak sie
radowal wraz z ludem swym(?) Co tu duzo mowic – ewidentnie mamy tu do
czynienia z podszeptem Szatana.>>
W dziwnym kraju przyszlismy na swiat. Wszedzie indziej stawia sie pomniki
ludziom po ich smierci. Nawet Stalin z Hitlerem nie mieli pomnikow za zycia.
W Polsce nalezalo koniecznie zyjacemu pokazac jak bardzo sie go kocha. Czy na
umarlym zrobiloby wrazenie jakiekolwiek podlizywanie sie(?)Takze wszystkim
wokol. Za pieniadze gminne, budzetowe, na wyscigi bo oni beda lepsi, z
budzetu, kosztem nienaprawienia jezdni czy popekanych rur, a takze kosztem
wielu kuchni dla ubogich - to wszystko byly ulotne blachoski w obliczu
mozliwosci wystawienia trwalego swiadectwa dla potomnych.
Na niesmiale proby krytyki grzmialo z ambon oraz Kurii Biskupich - wlacznie z
lubelska. Jak mozna nie pozwolic ludziom na dar serca, na demonstracje
milosci wobec najwiekszego z Polakow, oburzal sie takze sam Zycinski. Teraz
polega oczywiscie na zbiorowej amnezji. No bo kto zakwestionuje kleche...
Pozniej papiez umarl i wydawalo sie, ze teraz wlasnie przyszla pora na
figury. Gdzie tam - biskupi zdecydowali inaczej. Cenniejsza okazala sie kasa
w postaci plynnej niz spizowej. Czy ktorys zadal sobie trud by spytac
dlaczego w X chca stawiac figure dopiero teraz, oraz dlaczego nie zafundowali
jej wtedy kiedy nalezalo, tj. za zycia bohatera narodowego(?) A czy
kiedykolwiek obchodzilo ich co baranina mysli... Te nalezy ustawic parami i
prowadzic wedle wlasnego upodobania. Jesli wiec wczesniej myslala, ze postapi
zgodnie z prastara tradycja stawiania figur po zejsciu papieza to sie po
prostu przeliczyla. Blad. Za pozno. Musztarda po obiedzie. Na stawianie figur
papiezowi byl czas gdy ten byl mocno zywy. Sami sobie winni, gupole.
Dziwny kraj z tej naszej ojczyzny; wszystko na odwyrdke.
.
K.