Dodaj do ulubionych

Policjant zastrzelił złodzieja samochodów.

25.06.02, 11:09
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?_WID=272964
info.onet.pl/515883,11,item.html

Nigdzie nie piszą, czy złodziej był uzbrojony. Piszą natomiast:

"Podczas pościgu policjanci, po wyczerpaniu wszystkich możliwych środków, użyli
służbowej broni."

oraz:

"W pewnym momencie wobec jednego z policjantów sprawca zachował się agresywnie.
Policjant użył broni w sposób zgodny z prawem"


Więc ja się pytam: Które prawo nakazuje Policjantom wykowywania wyroków śmierci
na uciekających złodziejach samochodów? Szczególnie, kiedy ma już złapanego
jednego z nich, a kradzież została udaremniona...

Mam nadzieję, że sprawa zostanie dobrze zbadana. Ufam, że jeśli doszło tu do
morderstwa, to morderca nie pozostanie bezkarny. Uważajmy na Policję, bo
niedługo zacznie strzelać i do nas!
Obserwuj wątek
        • eliot Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 11:20
          bimi napisał(a):

          > davout_ napisał(a):
          >
          > > No to mamy jednego złodzieja samochodów mniej.
          >
          > Mamy tez o jednego obywatela mniej i (być może) o jednego mordercę więcej.

          Mamy mniej o jednego bandyte i wiecej o jednego dobrego policjanta!
          Chwala Mu za to!
          Eliot

          • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 11:21
            eliot napisał(a):

            > > > No to mamy jednego złodzieja samochodów mniej.
            > >
            > > Mamy tez o jednego obywatela mniej i (być może) o jednego mordercę więcej.
            >
            > Mamy mniej o jednego bandyte i wiecej o jednego dobrego policjanta!

            Eliot, niech zgadnę: jesteś policjantem?
            • eliot Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 11:26
              bimi napisał(a):

              > eliot napisał(a):
              >
              > > > > No to mamy jednego złodzieja samochodów mniej.
              > > >
              > > > Mamy tez o jednego obywatela mniej i (być może) o jednego mordercę wi
              > ęcej.
              > >
              > > Mamy mniej o jednego bandyte i wiecej o jednego dobrego policjanta!
              >
              > Eliot, niech zgadnę: jesteś policjantem?

              Nie!
              Zgaduj dalej!
              Eliot

          • Gość: W Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: *.ima.pl 25.06.02, 11:28
            Widać, że Bimiemu nie ukradziono samochodu. A poza tym, lamentowanie nad losem
            przestępców jest objawem niebezpiecznego rozwodnienia mózgu. Złodzieje robią
            sobie jaja z policji, kradną w biały dzień i mają się w najlepsze, bo gdy tylko
            ktoś zaproponuje ostrzejsze środki czy to przez większe uprawnienia dla
            policji, czy to przez podwyższenie sankcji, to zawsze znajdą się
            rozhisteryzowane płaczliwe wymoczki szafujące hasłami obrony praw człowieka,
            straszące nadużywaniem władzy przez policję itp. A ja mam dosyć, zostałem
            okradzony nieraz (w tym i samochód mi gwizdnęli), bandyci ściągają haracze od
            moich znajomych, gówniarze piją pod blokiem i policja "nic nie może zrobić" i
            mówię: i bardzo dobrze. Wystrzelać kilku skurwysynów i może się następni
            zastanowią!
            • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 11:38
              Gość portalu: W napisał(a):

              > Widać, że Bimiemu nie ukradziono samochodu. A poza tym, lamentowanie nad losem
              > przestępców jest objawem niebezpiecznego rozwodnienia mózgu. Złodzieje robią
              > sobie jaja z policji, kradną w biały dzień i mają się w najlepsze, bo gdy tylko
              > ktoś zaproponuje ostrzejsze środki czy to przez większe uprawnienia dla
              > policji, czy to przez podwyższenie sankcji, to zawsze znajdą się
              > rozhisteryzowane płaczliwe wymoczki szafujące hasłami obrony praw człowieka,
              > straszące nadużywaniem władzy przez policję itp. A ja mam dosyć, zostałem
              > okradzony nieraz (w tym i samochód mi gwizdnęli), bandyci ściągają haracze od
              > moich znajomych, gówniarze piją pod blokiem i policja "nic nie może zrobić" i
              > mówię: i bardzo dobrze. Wystrzelać kilku skurwysynów i może się następni
              > zastanowią!

              Do złodzieji truskawek z pól też proponujecie strzelać? Albo do tych
              supermarketowych?
              • Gość: anty Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: *.slupsk.tpnet.pl 25.06.02, 11:41
                bimi napisał(a):

                > Gość portalu: W napisał(a):
                >
                > > Widać, że Bimiemu nie ukradziono samochodu. A poza tym, lamentowanie nad l
                > osem
                > > przestępców jest objawem niebezpiecznego rozwodnienia mózgu. Złodzieje rob
                > ią
                > > sobie jaja z policji, kradną w biały dzień i mają się w najlepsze, bo gdy
                > tylko
                > > ktoś zaproponuje ostrzejsze środki czy to przez większe uprawnienia dla
                > > policji, czy to przez podwyższenie sankcji, to zawsze znajdą się
                > > rozhisteryzowane płaczliwe wymoczki szafujące hasłami obrony praw człowiek
                > a,
                > > straszące nadużywaniem władzy przez policję itp. A ja mam dosyć, zostałem
                > > okradzony nieraz (w tym i samochód mi gwizdnęli), bandyci ściągają haracze
                > od
                > > moich znajomych, gówniarze piją pod blokiem i policja "nic nie może zrobić
                > " i
                > > mówię: i bardzo dobrze. Wystrzelać kilku skurwysynów i może się następni
                > > zastanowią!
                >
                > Do złodzieji truskawek z pól też proponujecie strzelać? Albo do tych
                > supermarketowych?
                ale z dziesięć batów na dupę by się przydało!!!
                pozdr anty

                • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 11:53
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > > Do złodzieji truskawek z pól też proponujecie strzelać?
                  >
                  > Jak mi złodziej wejdzie na posesję, to go zastrzelę, bo co? Zapraszałem go?
                  >
                  > > Albo do tych supermarketowych?
                  >
                  > Niestety niewykonalne. Za dużo osób postronnych. Ale chłosta to właściwa kara.

                  Sprawiedliwość według luka:
                  - do złodzieji samochodów należy strzelać - to powinna robić policja
                  - do złodzieji truskawek również - to powinien robić właściciel posesji
                  - do złodzieji z supermarketów nie (bo to "niewykonalne"), ale chłosta to dla
                  nich "właściwa kara" - a to, zdaje się powinni robić ochroniarze supermarketów?

                  A kto powinien strzelać do złodzieji gospodarczych?

                  Kurwa, w jakim kraju ja żyję!!!
                  • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 25.06.02, 12:02
                    bimi napisał(a):

                    > Sprawiedliwość według luka:
                    > - do złodzieji samochodów należy strzelać - to powinna robić policja

                    Można strzelać, a nie "należy".

                    > - do złodzieji truskawek również - to powinien robić właściciel posesji

                    Chyba, że gliny zdążą dojechać.

                    > - do złodzieji z supermarketów nie (bo to "niewykonalne"), ale chłosta to dla
                    > nich "właściwa kara" - a to, zdaje się powinni robić ochroniarze supermarketów?

                    Niestety, nie da się strzelać precyzyjnie w przepełnionym supermarkecie, jeśli w
                    policji nie służy kilku Robocopów.
                    A karę chłosty winien wymierzać sąd, a wykonywać kat.

                    > A kto powinien strzelać do złodzieji gospodarczych?

                    A kto to taki złodziej gospodarczy?

                    > Kurwa, w jakim kraju ja żyję!!!

                    Nie wiem, u nas w Polsce pisze się "złodziei".
                    • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 12:11
                      Gość portalu: luka napisał(a):

                      > bimi napisał(a):
                      >
                      > > Sprawiedliwość według luka:
                      > > - do złodzieji samochodów należy strzelać - to powinna robić policja
                      >
                      > Można strzelać, a nie "należy".

                      Acha. Masz na myśli takie "można" jak do jeleni, zajęcy czy lisów?


                      > > - do złodzieji truskawek również - to powinien robić właściciel posesji
                      >
                      > Chyba, że gliny zdążą dojechać.

                      No tak. Policja powinna mieć zawsze pierszeństwo w tego typu przywilejach... smile


                      > Niestety, nie da się strzelać precyzyjnie w przepełnionym supermarkecie, jeśli
                      > w
                      > policji nie służy kilku Robocopów.
                      > A karę chłosty winien wymierzać sąd, a wykonywać kat.

                      A po co sądy, skoro policjanci też są dobrzy w wymierzaniu? Chyba szkoda na nie
                      kasy...


                      > > A kto powinien strzelać do złodzieji gospodarczych?
                      >
                      > A kto to taki złodziej gospodarczy?

                      Np. ten pan prezes PZU, co to ostatnio pogryzł policjanta. Swoją drogą, miał
                      szczęscie, że go ten policjant wtedy nie zastrzelił w samoobronie... smile


                      > > Kurwa, w jakim kraju ja żyję!!!
                      >
                      > Nie wiem, u nas w Polsce pisze się "złodziei".

                      A ja nie przypuszczałem, że nawet taki "argument" wysuniesz...
                      • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 25.06.02, 12:21
                        bimi napisał(a):

                        > Acha. Masz na myśli takie "można" jak do jeleni, zajęcy czy lisów?

                        Mam na myśli oczywistą dopuszczalność - jak nie ma wyboru, otwiera się ogień.

                        > No tak. Policja powinna mieć zawsze pierszeństwo w tego typu przywilejach... smile

                        Nie, w Polsce sądy mają w zwyczaju litować się nad bandziorami, więc w interesie
                        właściciela jest, aby wyręczyła go policja.

                        > A po co sądy, skoro policjanci też są dobrzy w wymierzaniu? Chyba szkoda na nie
                        > kasy...

                        Sam żeś napisał, że gliny są od łapania, a nie torturowania osadzonych
                        przestępców.

                        > Np. ten pan prezes PZU, co to ostatnio pogryzł policjanta. Swoją drogą, miał
                        > szczęscie, że go ten policjant wtedy nie zastrzelił w samoobronie... smile

                        Policjant powinien w takiej sytuacji dać napastnikowi w mordę. Strzelanie w
                        zwarciu to czynność o skutkach obosiecznych.

                        > A ja nie przypuszczałem, że nawet taki "argument" wysuniesz...

                        Wybaczyć mogę literówkę, a nie uparty analfabetyzm, o treści już nie wspominając.
                        • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 12:36
                          Gość portalu: luka napisał(a):

                          > > Acha. Masz na myśli takie "można" jak do jeleni, zajęcy czy lisów?
                          >
                          > Mam na myśli oczywistą dopuszczalność - jak nie ma wyboru, otwiera się ogień.

                          Co to znaczy "nie ma wyboru"? Czyli jak np. złodziej już prawie uciekł nieudolnym
                          gliniarzom, to wtedy mają obowiązek go zastrzelić?


                          > Nie, w Polsce sądy mają w zwyczaju litować się nad bandziorami, więc w interesie
                          > właściciela jest, aby wyręczyła go policja.

                          Nie wiedziałem, że w interesie jakiegokolwiek właściciela jest mordowanie ludzi.
                          Ale cóż, jak widać biznes jest biznes! smile


                          > > A po co sądy, skoro policjanci też są dobrzy w wymierzaniu? Chyba szkoda n
                          > a nie
                          > > kasy...
                          >
                          > Sam żeś napisał, że gliny są od łapania, a nie torturowania osadzonych
                          > przestępców.

                          A ty napisałeś, że bardzo dobrze, iż nie ograniczają się do łapania. Skoro więc
                          pozwalamy im na samosądy, to po cholerę nam sądy? I kto ma decydować o tym, kogo
                          ukara sąd, a kogo już policjant? Czyżby ten ostatni?


                          > > Np. ten pan prezes PZU, co to ostatnio pogryzł policjanta. Swoją drogą, miał
                          > > szczęscie, że go ten policjant wtedy nie zastrzelił w samoobronie... smile
                          >
                          > Policjant powinien w takiej sytuacji dać napastnikowi w mordę. Strzelanie w
                          > zwarciu to czynność o skutkach obosiecznych.

                          Ale nawet w mordę mu nie dał. A ten złodziej z Lubska już nie żyje. A jedynie
                          uciekał...


                          > > A ja nie przypuszczałem, że nawet taki "argument" wysuniesz...
                          >
                          > Wybaczyć mogę literówkę, a nie uparty analfabetyzm, o treści już nie wspominają
                          > c.

                          Daruj sobie, panie humanisto-polonisto!
                          • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 25.06.02, 12:48
                            bimi napisał(a):

                            > Co to znaczy "nie ma wyboru"? Czyli jak np. złodziej już prawie uciekł nieudoln
                            > ym gliniarzom, to wtedy mają obowiązek go zastrzelić?

                            Jeżeli złodziej usiłuje rozjechać policjanta, ucieka, nie reaguje na polecenie
                            zatrzymania się itd. Policjant to nie jest upierdliwy cieć a la gospodarz domu
                            przy ul. Alternatywy 4, ale ktoś, kto czuwa nad przestrzeganiem porządku
                            prawnego. Jak dotrzesz do szóstej klasy podstawówki, szczegółów dowiesz się na
                            WOS-ie czy jak to teraz się nazywa.

                            > Nie wiedziałem, że w interesie jakiegokolwiek właściciela jest mordowanie ludzi
                            > .

                            Nie mordowanie, ale oszczędzenie sobie kłopotów w sądzie, ponieważ można zostać
                            pozwanym przez owego złodzieja. Kiedy wreszcie uzna się własność prywatną za
                            rzecz świętą, właściciel będzie mógł użyć broni bez obaw, że jakiś prokurator
                            i/lub sędzia humanitarysta-idiota się do niego przypierdoli (inaczej tego nie
                            można nazwać, więc damy niech mi wybaczą).

                            > Ale cóż, jak widać biznes jest biznes! smile

                            Własność, a nie biznes. Oddasz mi swój samochód za darmo?

                            > A ty napisałeś, że bardzo dobrze, iż nie ograniczają się do łapania. Skoro więc
                            > pozwalamy im na samosądy, to po cholerę nam sądy?

                            Cholerni policjanci, mordują biednych bandytów, którzy tylko do glin strzelają,
                            pieprzone gestapo i ich kukluksklanowe samosądy.

                            > I kto ma decydować o tym, kogo
                            > ukara sąd, a kogo już policjant? Czyżby ten ostatni?

                            Sąd nie sądzi truposzów. I nie przywraca życia zabitym przez bandytów policjantom.

                            > Ale nawet w mordę mu nie dał.

                            Po to go szkolą, żeby sobie dawał radę w różnych sytuacjach.

                            > A ten złodziej z Lubska już nie żyje. A jedynie
                            > uciekał...

                            Biedak, skoro tylko uciekał, to dlaczego nazywasz go złodziejem?

                            > Daruj sobie, panie humanisto-polonisto!

                            Zapomniałeś taktycznie odpowiedzieć na moje pytanie o policyjnego snajpera,
                            zbzikowany miłośniku amatorów cudzej własności.
                            • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 16:08
                              Gość portalu: luka napisał(a):

                              > Jeżeli złodziej usiłuje rozjechać policjanta [...]

                              A tak było?


                              > ucieka, nie reaguje na polecenie
                              > zatrzymania się itd. Policjant to nie jest upierdliwy cieć a la gospodarz domu
                              > przy ul. Alternatywy 4, ale ktoś, kto czuwa nad przestrzeganiem porządku
                              > prawnego. Jak dotrzesz do szóstej klasy podstawówki, szczegółów dowiesz się na
                              > WOS-ie czy jak to teraz się nazywa.

                              To spoko. Bo zawsze myślałem, że policjanci są do łapania przestępców, a nie do
                              ich eksterminacji.


                              > Nie mordowanie, ale oszczędzenie sobie kłopotów w sądzie, ponieważ można zostać
                              > pozwanym przez owego złodzieja. Kiedy wreszcie uzna się własność prywatną za
                              > rzecz świętą, właściciel będzie mógł użyć broni bez obaw, że jakiś prokurator
                              > i/lub sędzia humanitarysta-idiota się do niego przypierdoli (inaczej tego nie
                              > można nazwać, więc damy niech mi wybaczą).

                              Uważaj tylko, żeby w tak cudownym świecie twój trzyletni synek nie wszedł nie daj
                              boże przez dziurę w płocie do sąsiada, który potrafktuje go z dubeltówki...
                              A co? - w końcu jego "własność prywatna" to "rzecz świeta"! smile


                              >
                              > > Ale cóż, jak widać biznes jest biznes! smile
                              >
                              > Własność, a nie biznes. Oddasz mi swój samochód za darmo?

                              Nie oddam. Ale jak go ukradniesz, to obiecuję, że nie będę żądał kary śmierci dla
                              ciebie. Wystarczy mi, że posiedzisz sobie ze trzy latka. smile Oczywiście pod
                              warunkiem, że samochód się znajdzie - jak nie to piętnaście lat! smile


                              > Cholerni policjanci, mordują biednych bandytów, którzy tylko do glin strzelają,
                              > pieprzone gestapo i ich kukluksklanowe samosądy.

                              Ci strzelali do glin? Gdzie to usłyszałeś?


                              > Sąd nie sądzi truposzów. I nie przywraca życia zabitym przez bandytów policjant
                              > om.

                              ... ani niewinnym ofiarom ich samosądów.


                              > > Ale nawet w mordę mu nie dał.
                              >
                              > Po to go szkolą, żeby sobie dawał radę w różnych sytuacjach.

                              To tego z Lubska chyba nie był zbyt dobrze wyszkolony.


                              > > A ten złodziej z Lubska już nie żyje. A jedynie
                              > > uciekał...
                              >
                              > Biedak, skoro tylko uciekał, to dlaczego nazywasz go złodziejem?

                              Bo był złodziejem. Czy to gorzej niż morderca?


                              > > Daruj sobie, panie humanisto-polonisto!
                              >
                              > Zapomniałeś taktycznie odpowiedzieć na moje pytanie o policyjnego snajpera,
                              > zbzikowany miłośniku amatorów cudzej własności.

                              To znaczy? Zadasz je ponownie?
                              • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 25.06.02, 16:19
                                bimi napisał(a):

                                > To spoko. Bo zawsze myślałem, że policjanci są do łapania przestępców, a nie do
                                > ich eksterminacji.

                                Pewnie myślałeś również, że policjant zabija każdego złodzieja samochodów,
                                którego zobaczy?

                                > Uważaj tylko, żeby w tak cudownym świecie twój trzyletni synek nie wszedł nie d
                                > aj
                                > boże przez dziurę w płocie do sąsiada, który potrafktuje go z dubeltówki...
                                > A co? - w końcu jego "własność prywatna" to "rzecz świeta"! smile

                                Dlatego trzyletnich smarkaczy należy nie spuszczać z oka, a nie siedzieć przed
                                telewizorem z piwem w ręku. Ja o swoje dziecko dbam i nie pozwalam brać cudzych
                                rzeczy bez pozwolenia właściciela.

                                > Nie oddam. Ale jak go ukradniesz, to obiecuję, że nie będę żądał kary śmierci d
                                > la
                                > ciebie. Wystarczy mi, że posiedzisz sobie ze trzy latka. smile Oczywiście pod
                                > warunkiem, że samochód się znajdzie - jak nie to piętnaście lat! smile

                                To podobno rzecz nabyta, więc o co chodzi? I jak policjant ma mnie złapać, jeżeli
                                nie będę dobrowolnie chiał się oddać w jego ręce i walnę go gazrurką między oczy?

                                > Ci strzelali do glin? Gdzie to usłyszałeś?

                                Nigdzie. Opisuję Twoje wyobrażenie o świecie.

                                > ... ani niewinnym ofiarom ich samosądów.

                                Biedni bandyci...! Chlip, chlip.
                                To co, może w ogóle rozwiązać policję?

                                > To tego z Lubska chyba nie był zbyt dobrze wyszkolony.

                                Był wyszkolony bardzo dobrze, co widać po skuteczności jego działań.

                                > Bo był złodziejem. Czy to gorzej niż morderca?

                                Czyli nie tylko uciekał, ale i kradł. A ten, kto ucieka mimo wezwań policji, musi
                                się liczyć z otwarciem przez gliniarzy ognia. To był jego suwerenny wybór, nie
                                uzurpuj sobie sterowania zachowaniami innych osób, nawet jeśli to złodziej.

                                > To znaczy? Zadasz je ponownie?

                                Rozumiem, wolisz udawać głupka.
                                • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 16:28
                                  Gość portalu: luka napisał(a):

                                  > Pewnie myślałeś również, że policjant zabija każdego złodzieja samochodów,
                                  > którego zobaczy?

                                  Obawiam się, że do tego zmierzamy.


                                  > Dlatego trzyletnich smarkaczy należy nie spuszczać z oka, a nie siedzieć przed
                                  > telewizorem z piwem w ręku. Ja o swoje dziecko dbam i nie pozwalam brać cudzych
                                  > rzeczy bez pozwolenia właściciela.

                                  Chyba że tak...
                                  Ale jakbyś np. zasłabł? Albo miałby 12 lat i piłka by mu wpadła?



                                  > To podobno rzecz nabyta, więc o co chodzi? I jak policjant ma mnie złapać, jeże
                                  > li
                                  > nie będę dobrowolnie chiał się oddać w jego ręce i walnę go gazrurką między ocz
                                  > y?

                                  Czyli o co chodzi? O zastraszenie? Zastraszenie poprzez mordowanie? W Polsce?!


                                  > > Ci strzelali do glin? Gdzie to usłyszałeś?
                                  >
                                  > Nigdzie. Opisuję Twoje wyobrażenie o świecie.

                                  To trochę go nie zrozumiałeś...


                                  > > ... ani niewinnym ofiarom ich samosądów.
                                  >
                                  > Biedni bandyci...! Chlip, chlip.
                                  > To co, może w ogóle rozwiązać policję?

                                  Chcesz mi coś udowodnić?


                                  > > To tego z Lubska chyba nie był zbyt dobrze wyszkolony.
                                  >
                                  > Był wyszkolony bardzo dobrze, co widać po skuteczności jego działań.

                                  Faktycznie. Ale ja myślałem, że on był zawodowym policjantem, a nie zawodowym
                                  mordercą? No bo jak to tak - strzelać do uciekającego, nieuzbrojonego człowieka?!


                                  > Czyli nie tylko uciekał, ale i kradł. A ten, kto ucieka mimo wezwań policji, mu
                                  > si
                                  > się liczyć z otwarciem przez gliniarzy ognia. To był jego suwerenny wybór, nie
                                  > uzurpuj sobie sterowania zachowaniami innych osób, nawet jeśli to złodziej.

                                  Żałość - to jedyne co czuję, gdy to czytam.


                                  > > To znaczy? Zadasz je ponownie?
                                  >
                                  > Rozumiem, wolisz udawać głupka.

                                  Na serio nie wiem. Powtórz proszę pytanie - po co miał bym udawać głupka?
                                  • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 25.06.02, 16:36
                                    bimi napisał(a):

                                    > Obawiam się, że do tego zmierzamy.

                                    Na jakiej halucynogennej podstawie?

                                    > Ale jakbyś np. zasłabł? Albo miałby 12 lat i piłka by mu wpadła?

                                    Zasłabł przez płot? A o piłkę można poprosić - gówniarz nie ma przecież napisane
                                    na plecach "idę po piłkę" i może być wziety za złodzieja.

                                    > Czyli o co chodzi? O zastraszenie? Zastraszenie poprzez mordowanie? W Polsce?!

                                    Odpowiedz na pytanie - jak policjant ma się zachować wobec uzbrojonego agresora?

                                    > To trochę go nie zrozumiałeś...

                                    Zrozumiałem bardzo dokładnie. Litość należy się bandziorom, a nie ofiarom.

                                    > Chcesz mi coś udowodnić?

                                    Każdy Ci tu udowodnił, że bredzisz.

                                    > Faktycznie. Ale ja myślałem, że on był zawodowym policjantem, a nie zawodowym
                                    > mordercą? No bo jak to tak - strzelać do uciekającego, nieuzbrojonego człowieka
                                    > ?!

                                    Obywatel ma obowiązek zatrzymać się na wezwanie policjanta. Jak nie ma ochoty, to
                                    musi się liczyć z konsekwencjami. Ty wchodzisz na jezdnię przy czerwonym świetle,
                                    czy z jakiegoś powodu pozostajesz jednak na chodniku?

                                    > Żałość - to jedyne co czuję, gdy to czytam.

                                    Boś faszysta.

                                    > Na serio nie wiem. Powtórz proszę pytanie - po co miał bym udawać głupka?

                                    To wróć sobie do postu z pytaniem o tego snajpera. Nawet tego Ci się nie chce?
                                    • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 16:51
                                      Gość portalu: luka napisał(a):

                                      > Na jakiej halucynogennej podstawie?

                                      Na takiej, że właśnie zdajesz mi się mówić, iż nie masz nic przeciwko...


                                      > > Ale jakbyś np. zasłabł? Albo miałby 12 lat i piłka by mu wpadła?
                                      >
                                      > Zasłabł przez płot? A o piłkę można poprosić - gówniarz nie ma przecież napisane
                                      > na plecach "idę po piłkę" i może być wziety za złodzieja.

                                      Ty luka, masz kurcze na wszystko dobrą odpowiedź! smile


                                      > > Czyli o co chodzi? O zastraszenie? Zastraszenie poprzez mordowanie? W Pols
                                      > ce?!
                                      >
                                      > Odpowiedz na pytanie - jak policjant ma się zachować wobec uzbrojonego agresora
                                      > ?

                                      Agresora który ucieka? Jak się nie boi, to niech próbuje go złapać, a jak się
                                      boi, to niech czeka albo wezwie antyterrorystów. smile


                                      > > To trochę go nie zrozumiałeś...
                                      >
                                      > Zrozumiałem bardzo dokładnie. Litość należy się bandziorom, a nie ofiarom.

                                      Nie zamordowanie uciekającego złodzieja poprzez strzał w plecy (sytuacja
                                      hipotetyczna) to twoim zdaniem, litość?


                                      > > Chcesz mi coś udowodnić?
                                      >
                                      > Każdy Ci tu udowodnił, że bredzisz.

                                      Niech ci będzie... smile


                                      > Obywatel ma obowiązek zatrzymać się na wezwanie policjanta. Jak nie ma ochoty,
                                      > to
                                      > musi się liczyć z konsekwencjami. Ty wchodzisz na jezdnię przy czerwonym świetle
                                      > czy z jakiegoś powodu pozostajesz jednak na chodniku?

                                      Nigdy bym nie pomyślał, że wolno komuś mnie zastrzelic za nie zatrzymanie...


                                      > > Żałość - to jedyne co czuję, gdy to czytam.
                                      >
                                      > Boś faszysta.

                                      Chyba tyś.


                                      > Czy policyjny snajper strzelający w łeb kidnaperowi broni się czy atakuje?

                                      Kolejny nietrafiony przykład. Chyba, że chcesz mi udowodnić, że policjanci
                                      powinni jednak czasem atakować? No jasne, ale zazwyczaj nie jest im to jednak
                                      potrzebne. Na pewno w ich parcy atakowanie ma (powinno mieć) zdecydowanie
                                      marginalne znaczenie. Bo kogo niby mieli by atakować? Przestępców? smile
                                      • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 25.06.02, 17:00
                                        bimi napisał(a):

                                        > Na takiej, że właśnie zdajesz mi się mówić, iż nie masz nic przeciwko...

                                        Nie mam nic przeciwko, by policja reagowała z całą stanowczością. Policji
                                        przestępcy mają się bać - a więc stawać na wezwanie do zatrzymania się, a o to Ci
                                        przecież chodzi.

                                        > Ty luka, masz kurcze na wszystko dobrą odpowiedź! smile

                                        Na tym polega moja wielkość.

                                        > Agresora który ucieka? Jak się nie boi, to niech próbuje go złapać, a jak się
                                        > boi, to niech czeka albo wezwie antyterrorystów. smile

                                        Płacę mu za to, by się nie bał, tylko strzelał.
                                        A Ty oczywiście wykręcasz się od odpowiedzi.

                                        > Nie zamordowanie uciekającego złodzieja poprzez strzał w plecy (sytuacja
                                        > hipotetyczna) to twoim zdaniem, litość?

                                        Owszem. W dodatku uwłaczająca dla tego złodzieja, ponieważ uważasz go za idiotę.
                                        Facet zaryzykował - a nuż gliniarz nie trafi? - i przegrał. Miej, na litość
                                        boską, nieco szacunku dla cudzych decyzji życiowych.

                                        > Nigdy bym nie pomyślał, że wolno komuś mnie zastrzelic za nie zatrzymanie...

                                        A komuś innemu Cię przejechać na czerwonym świetle... Kumasz analogię?

                                        > Chyba tyś.

                                        Ni.

                                        > Kolejny nietrafiony przykład.

                                        Jak to nie trafiony? Twierdzisz, że policja powinna tylko "się" bronić - więc jak
                                        nazwiesz strzał w łeb porywacza?

                                        > Chyba, że chcesz mi udowodnić, że policjanci
                                        > powinni jednak czasem atakować? No jasne, ale zazwyczaj nie jest im to jednak
                                        > potrzebne. Na pewno w ich parcy atakowanie ma (powinno mieć) zdecydowanie
                                        > marginalne znaczenie. Bo kogo niby mieli by atakować? Przestępców? smile

                                        Nazwij ten przypadek, zamiast stawiać zasłonę dymną z oparów absurdu.
                                        Atak to czy obrona?
                                        • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 17:20
                                          Gość portalu: luka napisał(a):

                                          > bimi napisał(a):
                                          >
                                          > > Na takiej, że właśnie zdajesz mi się mówić, iż nie masz nic przeciwko...
                                          >
                                          > Nie mam nic przeciwko, by policja reagowała z całą stanowczością. Policji
                                          > przestępcy mają się bać - a więc stawać na wezwanie do zatrzymania się, a o to
                                          > Ci
                                          > przecież chodzi.

                                          Ale nie strzelać, gdy ktoś się nie zatrzyma. Stary, czasy niemieckiej okupacji
                                          już minęły! Pamiętasz, walczyliśmy o wolnośc przez ponad 50 lat?


                                          > > Ty luka, masz kurcze na wszystko dobrą odpowiedź! smile
                                          >
                                          > Na tym polega moja wielkość.

                                          I tylko na tym.



                                          > Płacę mu za to, by się nie bał, tylko strzelał.

                                          Uważaj, bo kiedyś zapłacisz mu za to, żeby zastrzelił ciebie...


                                          > A Ty oczywiście wykręcasz się od odpowiedzi.

                                          Nie denerwuj mnie. Mówię przecież, że to nie agresor, a jedynie złodziej, który
                                          próbuje uciec.



                                          > > Nie zamordowanie uciekającego złodzieja poprzez strzał w plecy (sytuacja
                                          > > hipotetyczna) to twoim zdaniem, litość?
                                          >
                                          > Owszem. W dodatku uwłaczająca dla tego złodzieja, ponieważ uważasz go za idiotę.
                                          > Facet zaryzykował - a nuż gliniarz nie trafi? - i przegrał. Miej, na litość
                                          > boską, nieco szacunku dla cudzych decyzji życiowych.

                                          Luka, jakiś ty szlachetny!!!


                                          > > Nigdy bym nie pomyślał, że wolno komuś mnie zastrzelic za nie zatrzymanie.
                                          > ..
                                          >
                                          > A komuś innemu Cię przejechać na czerwonym świetle... Kumasz analogię?

                                          Nie kumam, bo nie ma żadnej analogii.


                                          > > Chyba tyś.
                                          >
                                          > Ni.

                                          Sam widzisz - nie tędy droga smile


                                          > > Kolejny nietrafiony przykład.
                                          >
                                          > Jak to nie trafiony? Twierdzisz, że policja powinna tylko "się" bronić - więc
                                          > jak nazwiesz strzał w łeb porywacza?

                                          Powinna bronić siebie i niewinnych obywateli. Strzał w plecy złodzieja nie mieści
                                          się w ani jednej z tych dwóch powinności.


                                          > Nazwij ten przypadek, zamiast stawiać zasłonę dymną z oparów absurdu.
                                          > Atak to czy obrona?

                                          Atak. I co z tego?
                                          • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 26.06.02, 08:51
                                            bimi napisał(a):

                                            > Ale nie strzelać, gdy ktoś się nie zatrzyma.

                                            A co robić? Pomachać na pożegnanie? Niech sobie wielokrotny morderca ucieka,
                                            przecież nie będziemy strzelać do tego biednego człowieka!
                                            Jeśli policja ma być ubezwłasnowolniona faryzeuszowym humanitaryzmem, to taniej
                                            jest ją rozwiązać. tylko kto wtedy zatroszczy się o Twoją dupę i Twoją własność?
                                            Bo zwolennikiem powszechnego dostępu obywateli do broni z pewnością również nie
                                            jesteś, uważasz przecie, iż wystarczy, jeśli broń palną mają tylko przestępcy -
                                            bo gliniarzy najchętniej widzisz z gazowcami.

                                            > Stary, czasy niemieckiej okupacji
                                            > już minęły! Pamiętasz, walczyliśmy o wolnośc przez ponad 50 lat?

                                            Walczyliśmy z Niemcami przez 50 lat????
                                            I co właściwie ta uwaga ma do rzeczy?

                                            > I tylko na tym.

                                            Nie tylko. Np. lepiej od Ciebie strzelam, bo Ty przecież nawet nie wiesz, którą
                                            stroną pistoletu wylatuje nabój...

                                            > Uważaj, bo kiedyś zapłacisz mu za to, żeby zastrzelił ciebie...

                                            Dlaczego miałby to robić? Ty chyba rzeczywiście uważasz policję za
                                            narodowosocjalistycznych okupantów...

                                            > Nie denerwuj mnie. Mówię przecież, że to nie agresor, a jedynie złodziej, który
                                            > próbuje uciec.

                                            "Jedynie"...!
                                            No i próba mu się nie udała, pretensje może mieć tylko do siebie - gdyby stanął
                                            na wezwanie, to żyłby dalej. Jego wybór. Tak samo jak Twój, kiedy włazisz na
                                            jezdnię pod koła rozpędzonych samochodów, bo w dupie masz wezwanie do zatrzymania
                                            się w postaci czerwonego światła.

                                            > Luka, jakiś ty szlachetny!!!

                                            Patrz i ucz się zatem.

                                            > Powinna bronić siebie i niewinnych obywateli. Strzał w plecy złodzieja nie mieś
                                            > ci się w ani jednej z tych dwóch powinności.

                                            Policja nie ma bronić siebie, powtarzam, ale obywateli, którzy im za to płacą.
                                            Obywatele podlegają przeróżnym szykanom prawnym - jedną z nich jest obowiązek
                                            dostosowywania się do poleceń policji. Sprzeciw powoduje określone prawnie
                                            represje, do użycia broni włącznie. Jasne?
                                            Gdyby tak każdy sobie bezkarnie uciekał przed glinami, to policję można by było
                                            spokojnie rozwiązać, jako instytucję zbędną, ponieważ olewaną przez wszystkich
                                            innych.

                                            > Atak. I co z tego?

                                            To z tego, że przeczysz sam sobie, gdyż według Ciebie policja powinna "się" tylko
                                            bronić.
                                      • Gość: comrade Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 25.06.02, 17:48
                                        bimi napisał(a):

                                        >
                                        > > Obywatel ma obowiązek zatrzymać się na wezwanie policjanta. Jak nie ma och
                                        > oty,
                                        > > to
                                        > > musi się liczyć z konsekwencjami. Ty wchodzisz na jezdnię przy czerwonym ś
                                        > wietle
                                        > > czy z jakiegoś powodu pozostajesz jednak na chodniku?
                                        >
                                        > Nigdy bym nie pomyślał, że wolno komuś mnie zastrzelic za nie zatrzymanie...
                                        >

                                        Tu tkwi clue problemu. Nie chodzi bowiem ze KOMUŚ wolno cie zastrzelic za nie
                                        zatrzymanie się. Byle komu nie wolno. Ale policjantowi - jak najbardziej wolno i
                                        nie ma sie co nad tym rozwodzić!
                                          • Gość: comrade Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 25.06.02, 21:20
                                            bimi napisał(a):

                                            > Gość portalu: comrade napisał(a):
                                            >
                                            > > Tu tkwi clue problemu. Nie chodzi bowiem ze KOMUŚ wolno cie zastrzelic za
                                            > nie
                                            > > zatrzymanie się. Byle komu nie wolno. Ale policjantowi - jak najbardziej w
                                            > olno
                                            > > i nie ma sie co nad tym rozwodzić!
                                            >
                                            > chyba, że... smile

                                            Nie mozna stawiac warunków dodatkowych. Kiedy policjant decyduje sie na uzycie
                                            ostrzezenia "stoj bo stzrelam" - nie ma absolutnie zadnego gadania, nie ma
                                            znaczenia czy jestes mordercą, gwałcicielem, czy uciekajacym zlodziejem. Masz sie
                                            zatrzymac, albo ryzykujesz zdrowiem! Czy tak trudno to zrozumiec?
                                            • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 26.06.02, 08:55
                                              Gość portalu: comrade napisał(a):

                                              > Nie mozna stawiac warunków dodatkowych. Kiedy policjant decyduje sie na uzycie
                                              > ostrzezenia "stoj bo stzrelam" - nie ma absolutnie zadnego gadania, nie ma
                                              > znaczenia czy jestes mordercą, gwałcicielem, czy uciekajacym zlodziejem. Masz s
                                              > ie zatrzymac, albo ryzykujesz zdrowiem! Czy tak trudno to zrozumiec?

                                              bimiemu trudno - tłumaczę mu to od kilkunastu już chyba postów.
                                              • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 26.06.02, 10:38
                                                Gość portalu: luka napisał(a):

                                                > Gość portalu: comrade napisał(a):
                                                >
                                                > > Nie mozna stawiac warunków dodatkowych. Kiedy policjant decyduje sie na uzycie
                                                > > ostrzezenia "stoj bo stzrelam" - nie ma absolutnie zadnego gadania, nie ma
                                                > > znaczenia czy jestes mordercą, gwałcicielem, czy uciekajacym zlodziejem. Masz
                                                > > sie zatrzymac, albo ryzykujesz zdrowiem! Czy tak trudno to zrozumiec?
                                                >
                                                > bimiemu trudno - tłumaczę mu to od kilkunastu już chyba postów.

                                                Nie - to łatwo mi zrozumieć. Trudniej zrozumieć mi policjanta, który dokonuje
                                                egzekucji na uciekającym złodzieju samochodów. A właściwie niedoszłym złodzieju...

                                                A wy uważacie, że to takie normalne! Takie potrzebne i wręcz szlachetne!

                                                Co sądziecie o prawie karnym Chin? Chcieli byście u nas takie samo wprowadzić?
                                                • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 26.06.02, 10:52
                                                  bimi napisał(a):

                                                  > Nie - to łatwo mi zrozumieć. Trudniej zrozumieć mi policjanta, który dokonuje
                                                  > egzekucji na uciekającym złodzieju samochodów. A właściwie niedoszłym złodzieju
                                                  > ...

                                                  Nie "dokonuje egzekucji", ale wykonuje swoje obowiązki. Jak policjant zabije
                                                  bandziora, który strzelił do kobiety w ciąży i ucieka z miejsca zamachu, to też
                                                  będziesz ględził o jakiejś "egzekucji"? To przecież tylko niedoszły morderca,
                                                  nikogo nie zastrzelił, ciężarna przeżyła...

                                                  > A wy uważacie, że to takie normalne! Takie potrzebne i wręcz szlachetne!

                                                  Oczywiście! Według Ciebie normalnie będzie, jak przestępcy będą wyznaczać
                                                  zachowania obywateli.

                                                  > Co sądziecie o prawie karnym Chin? Chcieli byście u nas takie samo wprowadzić?

                                                  A co nas obchodzą Chiny?
                                                  • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 26.06.02, 11:00
                                                    Gość portalu: luka napisał(a):

                                                    > Nie "dokonuje egzekucji", ale wykonuje swoje obowiązki. Jak policjant zabije
                                                    > bandziora, który strzelił do kobiety w ciąży i ucieka z miejsca zamachu, to też
                                                    > będziesz ględził o jakiejś "egzekucji"? To przecież tylko niedoszły morderca,
                                                    > nikogo nie zastrzelił, ciężarna przeżyła...

                                                    Morderca <> złodziej; za morderstwo grozi kara śmierci, za kradzież samochodu
                                                    nie!
                                                    Tak - "dokonuje egzekucji" - inaczej nie można tego nazwać. Oczywiście, nie
                                                    przeczę, że w ramach "wykonywania swoich obowiązków".


                                                    > Oczywiście! Według Ciebie normalnie będzie, jak przestępcy będą wyznaczać
                                                    > zachowania obywateli.

                                                    A według ciebie normalne będzie, jak obywatele staną się gorsi od przestępców?
                                                    Przestępcy - kardną, obywatele - mordują przestępców. Tak?


                                                    > > Co sądziecie o prawie karnym Chin? Chcieli byście u nas takie samo wprowad
                                                    > zić?
                                                    >
                                                    > A co nas obchodzą Chiny?

                                                    Jak to co? Zdaje się zmierzamy w ich kierunku - drobny przestępca, który nie ma
                                                    szacunku dla prawa zasługuje na śmierć. I tą śmierć dostaje... Z tym właśnie
                                                    kojarzy mi się chińskie prawo karne.
                                                  • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 26.06.02, 11:18
                                                    bimi napisał(a):

                                                    > Morderca <> złodziej; za morderstwo grozi kara śmierci, za kradzież samoc
                                                    > hodu nie!

                                                    Jaka kara śmierci? Państwo nasze wszak, w trosce o przestępców, wyrzekło się jej
                                                    stosowania!

                                                    > Tak - "dokonuje egzekucji" - inaczej nie można tego nazwać. Oczywiście, nie
                                                    > przeczę, że w ramach "wykonywania swoich obowiązków".

                                                    Rozumiem. Żołnierz na froncie dokonuje masowych egzekucji. Stosując obronę
                                                    konieczną dokonuję egzekucji na agresorze. Likwidując gryzącego mnie komara
                                                    dokonuję jego egzekucji.
                                                    Kolego, muszę Cię poinformować, że zgubiłeś gdzieś głowę. Odejdź od komputera i
                                                    zacznij szukać.

                                                    > A według ciebie normalne będzie, jak obywatele staną się gorsi od przestępców?
                                                    > Przestępcy - kardną, obywatele - mordują przestępców. Tak?

                                                    Coraz lepiej. Przestępcy tylko kradną, niewinne owieczki, a ci zwyrodniali
                                                    obywatele ośmielają się bronić siebie i swojej własności. bimi, do którego gangu
                                                    należysz?

                                                    > Jak to co? Zdaje się zmierzamy w ich kierunku - drobny przestępca, który nie ma
                                                    > szacunku dla prawa zasługuje na śmierć. I tą śmierć dostaje... Z tym właśnie
                                                    > kojarzy mi się chińskie prawo karne.

                                                    Surowe zwalczanie drobnych przestępstw to najlepsza droga do ukrócenia
                                                    przestępczości w ogóle - vide Nowy Jork czy Singapur. Tu nie chodzi o Chiny, ale
                                                    szacunek wobec prawa. Tobie się wydaje, że kradzenie samochodów to drobiazg -
                                                    tymczasem brak zdecydowanej reakcji jest po prostu zachętą do dalszych kradzieży.
                                                  • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 26.06.02, 11:26
                                                    Gość portalu: luka napisał(a):

                                                    > Jaka kara śmierci? Państwo nasze wszak, w trosce o przestępców, wyrzekło się jej
                                                    > stosowania!

                                                    Więc tym bardziej.


                                                    > Rozumiem. Żołnierz na froncie dokonuje masowych egzekucji. Stosując obronę
                                                    > konieczną dokonuję egzekucji na agresorze. Likwidując gryzącego mnie komara
                                                    > dokonuję jego egzekucji.
                                                    > Kolego, muszę Cię poinformować, że zgubiłeś gdzieś głowę. Odejdź od komputera i
                                                    > zacznij szukać.

                                                    Moja głowa jest na miejscu. To z twoją coś jest nie tak. Ale co? A, już wiem; w
                                                    twoich (jakże ludzkich) wywodach brakuje uwzględnienia jednego ważnego czynnika:
                                                    morlaności. Czymże byli by ludzie, gdyby w swoim postępowaniu nie kierowali się
                                                    moralnością? Wiesz kim? Tak - zwierzętami.


                                                    > Coraz lepiej. Przestępcy tylko kradną, niewinne owieczki, a ci zwyrodniali
                                                    > obywatele ośmielają się bronić siebie i swojej własności. bimi, do którego gangu
                                                    > należysz?

                                                    Do którego gangu należę? Do gangu prawdziwych ludzi - nie do gangu krwiożerczych
                                                    obrońców prawa do swego materializmu.


                                                    > Surowe zwalczanie drobnych przestępstw to najlepsza droga do ukrócenia
                                                    > przestępczości w ogóle - vide Nowy Jork czy Singapur. Tu nie chodzi o Chiny, ala
                                                    > szacunek wobec prawa. Tobie się wydaje, że kradzenie samochodów to drobiazg -
                                                    > tymczasem brak zdecydowanej reakcji jest po prostu zachętą do dalszych kradzież
                                                    > y.

                                                    Jesli uważasz, że możliwe jest "ukrócenie przestępczości w ogóle" to jesteś dużo,
                                                    dużo, dużo głupszy niż myślałem.
                                                  • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 26.06.02, 11:32
                                                    bimi napisał(a):

                                                    > Więc tym bardziej.

                                                    Co "tym bardziej"?

                                                    > Moja głowa jest na miejscu.

                                                    W dole pleców?

                                                    > To z twoją coś jest nie tak. Ale co? A, już wiem; w
                                                    > twoich (jakże ludzkich) wywodach brakuje uwzględnienia jednego ważnego czynnika
                                                    > :
                                                    > morlaności. Czymże byli by ludzie, gdyby w swoim postępowaniu nie kierowali się
                                                    > moralnością? Wiesz kim? Tak - zwierzętami.

                                                    Mój drogi, to Ty masz szalone problemy z moralnością. Potępiasz obrońców dobra
                                                    (życia, zdrowia i mienia obywateli), afirmujesz natomiast osoby godzące w to
                                                    dobro. Dla Ciebie życie porywacza samolotu jest ważniejsze od życia 100 pasażerów.

                                                    > Do którego gangu należę? Do gangu prawdziwych ludzi - nie do gangu krwiożerczyc
                                                    > h obrońców prawa do swego materializmu.

                                                    To oddaj mi swój samochód! Nie bądź materialistą!

                                                    > Jesli uważasz, że możliwe jest "ukrócenie przestępczości w ogóle" to jesteś duż
                                                    > o, dużo, dużo głupszy niż myślałem.

                                                    Myślałem, że kontekst jest zrozumiały, ale widzę, że bez meselka i 10-
                                                    kilogramowego młotka nie da się wbić niczego do Twojego zakutego łba.
                                                  • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 26.06.02, 11:37
                                                    Gość portalu: luka napisał(a):

                                                    > Mój drogi, to Ty masz szalone problemy z moralnością. Potępiasz obrońców dobra
                                                    > (życia, zdrowia i mienia obywateli), afirmujesz natomiast osoby godzące w to
                                                    > dobro. Dla Ciebie życie porywacza samolotu jest ważniejsze od życia 100 pasażer
                                                    > ów.

                                                    Durny jesteś - nikt, kto ma choć odrobinę oleju w głowie nie wyciągnie takich
                                                    wniosków z mojej wypowiedzi.


                                                    > To oddaj mi swój samochód! Nie bądź materialistą!

                                                    Tobie? Wolał bym go zrzucić w przepaść!


                                                    > Myślałem, że kontekst jest zrozumiały, ale widzę, że bez meselka i 10-
                                                    > kilogramowego młotka nie da się wbić niczego do Twojego zakutego łba.

                                                    Szczególnie jeśli próbuje tego taki młot jak ty.
                                                  • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 26.06.02, 12:29
                                                    bimi napisał(a):

                                                    > Durny jesteś - nikt, kto ma choć odrobinę oleju w głowie nie wyciągnie takich
                                                    > wniosków z mojej wypowiedzi.

                                                    No właśnie - Twój ptasi móżdżek nie ogarnia konsekwencji pobłażania bandziorom.

                                                    > Tobie? Wolał bym go zrzucić w przepaść!

                                                    Czyli jednak chronisz swoją własność przed jej niepożądanymi amatorami.

                                                    > Szczególnie jeśli próbuje tego taki młot jak ty.

                                                    Geniusz jest szaleńcem tylko dla idiotów.
                                                • Gość: comrade Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 26.06.02, 18:21
                                                  bimi napisał(a):

                                                  > Gość portalu: luka napisał(a):
                                                  >
                                                  > > Gość portalu: comrade napisał(a):
                                                  > >
                                                  > > > Nie mozna stawiac warunków dodatkowych. Kiedy policjant decyduje sie
                                                  > na uzycie
                                                  > > > ostrzezenia "stoj bo stzrelam" - nie ma absolutnie zadnego gadania, n
                                                  > ie ma
                                                  > > > znaczenia czy jestes mordercą, gwałcicielem, czy uciekajacym zlodziej
                                                  > em. Masz
                                                  > > > sie zatrzymac, albo ryzykujesz zdrowiem! Czy tak trudno to zrozumiec?
                                                  > >
                                                  > > bimiemu trudno - tłumaczę mu to od kilkunastu już chyba postów.
                                                  >
                                                  > Nie - to łatwo mi zrozumieć. Trudniej zrozumieć mi policjanta, który dokonuje
                                                  > egzekucji na uciekającym złodzieju samochodów. A właściwie niedoszłym złodzieju
                                                  > ...

                                                  Przeciez to nie byla zadna egzekucja. Złodziej słysząc ostrzezenie stój bo
                                                  strzelam pomyślał: "ha ha! nie zatrzymam sie! ten frajer na pewno nie strzeli,
                                                  przeciez jestem tylko złodziejem i nikomu nie zagrazam" Niestety przeliczył się.
                                                  To jest bardzo dobry przyklad na to jak złoczyncy drwią sobie z policji i z
                                                  prawa. Gdyby policjant nie strzelił - ty birmi byłbyś zadowolony, czyli posrednio
                                                  przyznałbyś rację złodziejowi nazywającego w myślach policjanta frajerem. Ja
                                                  jestem zadowolony ponieważ policjant nie okazał sie frajerem i wypełnił swoj
                                                  obowiązek.

                                                  Rozumiem twoj punkt widzenia ze chodzi ci o uzycie wobec przestepcy środków
                                                  niewspółmiernych do jego czynu. Ale w gruncie rzeczy czy to wydarzenie
                                                  spowodowało ze jako praworządny obywatel czujesz sie mniej bezpieczny? Ja nie
                                                  odczuwam czegos takiego, co wiecej jestem zadowolonby bo nie widze zadnych
                                                  ujemnych skutków zastrzelenia uciekajacego złodzieja.

                                                  > A wy uważacie, że to takie normalne! Takie potrzebne i wręcz szlachetne!

                                                  > Co sądziecie o prawie karnym Chin? Chcieli byście u nas takie samo wprowadzić?

                                                  Mylisz sobie karę wymierzoną przez sąd z akcją na ulicy. Ten złodziej nie dostał
                                                  wyroku smierci za kradziez. On zginął "w akcji" ze sie tak wyraze - tzn nie
                                                  zatrzymał sie na wezwanie policjanta. Szybciutko w swojej głowie przekalkulował
                                                  szanse czy nie zatrzymanie sie przyniesie lepsze efekty niz zatrzymanie się.
                                                  Zdecydował sie nie zatrzymać, niestety miał "pecha". Co w tym nienormalnego czy
                                                  niemoralnego czy złego? Kazdy z nas w roznych sytuacjach (w tym i w
                                                  ekstremalnych) podejmuje jakies decyzje, kalkuluje, ten złodziej też kalkulował,
                                                  tyle ze ostry z niego był ryzykant bo w gre wchodziło jego zycie. Nie kazdy jest
                                                  takim ostrym ryzykantem ale jak widać i tacy sie trafiają. Pytam wiec jeszcze
                                                  raz - co w tym dziwnego/złego/niemoralnego ?(niepotrzebne skreślić)
                        • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 12:39
                          Gość portalu: luka napisał(a):

                          > > A ja nie przypuszczałem, że nawet taki "argument" wysuniesz...
                          >
                          > Wybaczyć mogę literówkę, a nie uparty analfabetyzm, o treści już nie wspominają
                          > c.

                          A o co ci właściwie chodzi? Bo jakoś szukam tego "upartego analfabetyzmu" i
                          znaleźć nie mogę... Wskaż mi proszę moje błedy. Szczególnie interesują mnie te
                          z "treści".
                          • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 25.06.02, 12:53
                            bimi napisał(a):

                            > A o co ci właściwie chodzi?

                            A Tobie? Post wcześniej życzyłeś sobie zaprzestania poprawiania błędów
                            ortograficznych...

                            > Bo jakoś szukam tego "upartego analfabetyzmu" i
                            > znaleźć nie mogę...

                            Właśnie dlatego, żeś analfabeta - skorzystaj ze słownika.

                            > Wskaż mi proszę moje błedy. Szczególnie interesują mnie te
                            > z "treści".

                            "Złodzieji".
                            A z "treści" - całość. Jak spotkasz w środku nocy faceta z nożem w zębach w
                            swojej kuchni, to co zrobisz? Zaproponujesz kawkę ze śmietanką, padniesz przed
                            nim na kolana czy od razu wypniesz pierś, żeby gość nie miał problemów ze
                            znalezieniem serca? Bo policji przecież wzywać nie będziesz, tych morderców,
                            nieprawdaż?
                            • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 16:00
                              Gość portalu: luka napisał(a):

                              > "Złodzieji".

                              Fakt. Przez moment zwątpiłem jak się to pisze... smile


                              > A z "treści" - całość. Jak spotkasz w środku nocy faceta z nożem w zębach w
                              > swojej kuchni, to co zrobisz? Zaproponujesz kawkę ze śmietanką, padniesz przed
                              > nim na kolana czy od razu wypniesz pierś, żeby gość nie miał problemów ze
                              > znalezieniem serca? Bo policji przecież wzywać nie będziesz, tych morderców,
                              > nieprawdaż?

                              Nie zmieniaj tematu. Co innego facet z nożem w zębach w środku nocy w moich domu,
                              a co innego zasadzka na złodziei(!smile) samochodów zakończona śmiercią jednego z
                              nich. Nie powiesz mi chyba, że to to samo?
                              • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 25.06.02, 16:06
                                bimi napisał(a):

                                > Nie zmieniaj tematu. Co innego facet z nożem w zębach w środku nocy w moich dom
                                > u,
                                > a co innego zasadzka na złodziei(!smile) samochodów zakończona śmiercią jednego z
                                > nich. Nie powiesz mi chyba, że to to samo?

                                Zasady gry są proste: jak gliniarz krzyczy "stój, bo strzelam", to się staje.
                                Jeżeli ktoś nie reaguje na wezwanie, to musi się liczyć z realizacją groźby - i
                                koniec. Coś tu jest niejasne?
                                • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 16:10
                                  Gość portalu: luka napisał(a):

                                  > bimi napisał(a):
                                  >
                                  > > Nie zmieniaj tematu. Co innego facet z nożem w zębach w środku nocy w moic
                                  > h dom
                                  > > u,
                                  > > a co innego zasadzka na złodziei(!smile) samochodów zakończona śmiercią jedne
                                  > go z
                                  > > nich. Nie powiesz mi chyba, że to to samo?
                                  >
                                  > Zasady gry są proste: jak gliniarz krzyczy "stój, bo strzelam", to się staje.
                                  > Jeżeli ktoś nie reaguje na wezwanie, to musi się liczyć z realizacją groźby - i
                                  > koniec. Coś tu jest niejasne?

                                  Tak. Niejasne jast to na jakiej podstawie (prawnej) gliniarz krzyczy "stój, bo
                                  strzelam" do nieuzbrojonego, uciekającego, niedoszłego złodzieja samochodu.
                                  • hazet_95 Zamordowali przechodnia? O tempora, o mores... 25.06.02, 16:20
                                    bimi napisał(a):

                                    > Tak. Niejasne jast to na jakiej podstawie (prawnej)
                                    > gliniarz krzyczy "stój, bo strzelam" do
                                    > nieuzbrojonego, uciekającego, niedoszłego
                                    > złodzieja samochodu.

                                    Pewnie na podstawie regulaminów policyjnych, bimi. A tak
                                    w ogóle, to po prostu zły człowiek był, ten policjant!
                                    Przecież nawet gdyby nie strzelał, to stresy, w które
                                    wpędził on niewinnego przechodnia swoimi krzykami,
                                    mogłyby dlań zakończyć się nawet bezrobociem! No bo jak
                                    tu pracować, gdy byle "krawężnik" może cię bronią
                                    postraszyć...

                                    Czytam Cię bimi w tym wątku od początku, ale teraz
                                    dopiero udało Ci się wzbudzić we mnie ludzką reakcję.
                                    Łza mi się w oku zakręciła jak pomyslałem o marnym
                                    losie "nieuzbrojonego, uciekającego, niedoszłego
                                    złodzieja samochodu". Tylko dlaczego napisałes
                                    "złodzieja", skoro on "niedoszły"??? Nie własciwiej
                                    byłoby pisać o nim per "biedny, niewinny
                                    przechodzień"??? smile))

                                    Pozdro - HZ95
                  • Gość: anty W jakim kraju żyjemy??? IP: *.slupsk.tpnet.pl 25.06.02, 12:12
                    bimi napisał(a):

                    > Gość portalu: luka napisał(a):
                    >
                    > > > Do złodzieji truskawek z pól też proponujecie strzelać?
                    > >
                    > > Jak mi złodziej wejdzie na posesję, to go zastrzelę, bo co? Zapraszałem go
                    > ?
                    > >
                    > > > Albo do tych supermarketowych?
                    > >
                    > > Niestety niewykonalne. Za dużo osób postronnych. Ale chłosta to właściwa k
                    > ara.
                    >
                    > Sprawiedliwość według luka:
                    > - do złodzieji samochodów należy strzelać - to powinna robić policja
                    > - do złodzieji truskawek również - to powinien robić właściciel posesji
                    > - do złodzieji z supermarketów nie (bo to "niewykonalne"), ale chłosta to dla
                    > nich "właściwa kara" - a to, zdaje się powinni robić ochroniarze supermarketów?
                    >
                    > A kto powinien strzelać do złodzieji gospodarczych?
                    >
                    > Kurwa, w jakim kraju ja żyję!!!
                    W takim gdzie złodziej uszkodzony przez właściciela skarży go o odszkodowanie za
                    utratę mozliwości zarobkowania (i przynajmniej w pierwszej instancji wygrywa),
                    gdzie gdy poinformujesz policję o żądaniu okupu paru tys za skradziony samochód
                    po 10 minutach masz telefon od złodzieja - no, no brzydalu na policje się dzwoni,
                    bryki już nie zobaczysz (i faktycznie bryki już nie oglądasz). Wszystko woła o
                    Śedziego Lyncha!!! A przynajmniej karabin w domu każdego obywatela.(w Szwajcarii
                    ma go w domu każdy rezerwista)
                    pozdr anty


        • bykk Re: do Bimi 25.06.02, 11:25
          Bimi,czy ukradł Ci kiedyś ktoś samochód,może znasz jekiegoś poszkodowanego?
          Wiesz na czym szkolili się największe bandziory?Taki gówniarz 15 lat
          zaczynał jako złodziej samochodów,potem wielki wiracha się robił,ludzi porywał,
          zabijał i co 12 lat!
          Dziękuję temu policjantowi,że skurwysyna zastrzelił,może uratował kilku
          ludzi?Może z tego punktu popatrz,obrońco łobuzów?
          Życzę Ci abyś nigdy nie doświadczył straty auta,na które się zapożyczyłeś
          na 8 lat.
          Trzym się!
          • bimi Re: do Bimi 25.06.02, 11:36
            bykk napisał(a):

            > Bimi,czy ukradł Ci kiedyś ktoś samochód,może znasz jekiegoś poszkodowanego?
            > Wiesz na czym szkolili się największe bandziory?Taki gówniarz 15 lat
            > zaczynał jako złodziej samochodów,potem wielki wiracha się robił,ludzi porywał,
            > zabijał i co 12 lat!
            > Dziękuję temu policjantowi,że skurwysyna zastrzelił,może uratował kilku
            > ludzi?Może z tego punktu popatrz,obrońco łobuzów?
            > Życzę Ci abyś nigdy nie doświadczył straty auta,na które się zapożyczyłeś
            > na 8 lat.
            > Trzym się!

            Ukradli mi radio parę razy. Nie interesują mnie metody, którymi twoja prymitywna
            osoba chciała by walczyć ze złodziejami samochodów. Prawo nie pozwala na
            strzelanie do bezbronnych złodzieji. A wiesz dlaczego? Bo np. samochód, to rzecz
            nabyta i nawet jeśli ktoś zbierał na niego 80 lat, to jego utrata nie będzie tak
            bardzo nieodwracala jak zabicie człowieka! A życie ludzkie ma wartośc po stokroć
            większoą niż jakikolwiek samochód. Ale co ty możesz o tym wiedzieć, przecież dla
            ciebie liczy się tylko "sprawiedliwość"...
          • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 11:50
            Gość portalu: luka napisał(a):

            > > Zazwyczaj mają broń gazową.
            >
            > Jaką?

            Gazową - przynajmniej kiedyś tak było. No, może nie kiedy robią zasadzkę na
            złodziei samochodów... wink


            > > Do obrony.
            >
            > Oni nie mają bronić siebie, ale mnie, Ciebie i pozostałych obywateli!

            Prawie jesteś blisko. Oni mają ścigać, łapać i odstawiać do sądów przestępców.
            A ściślej rzecz biorąc: osoby podejrzane o przestępstwo. Rozumiesz tą subtelną
            różnicę?


            > > A twoim zdaniem dlaczego? Żeby strzelać
            > > do przestępców? smile
            >
            > A do kogo? Do siebie?

            smile Broń ma służyć policjantom do obrony, a nie do ataku!!! Każde dziecko to wie.
            • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 25.06.02, 11:57
              bimi napisał(a):

              > Gazową - przynajmniej kiedyś tak było.

              Kiedy? I jakie szanse ma gliniarz z zabawką na gaz CS w starciu z bandziorem
              uzbrojonym w kałasznikowa?
              A broń palną na gumowe pociski noszą w Warszawie tylko patrole na stacjach metra,
              z powodów oczywistych.

              > No, może nie kiedy robią zasadzkę na
              > złodziei samochodów... wink

              Pocisk 9 mm to doskonała metoda na powstrzymanie dobrotliwego obywatela, który
              cudzym samochodem zamierza przejechać gliniarzowi po życiorysie.

              > Prawie jesteś blisko. Oni mają ścigać, łapać i odstawiać do sądów przestępców.

              Tak, zaganiając miotaczami gazu mafiozów wyposażonych w broń automatyczną.
              Nie myślałeś kiedyś o karierze misjonarza gdzieś w głębi Czarnego Lądu albo
              puszczy amazońskiej?

              > A ściślej rzecz biorąc: osoby podejrzane o przestępstwo. Rozumiesz tą subtelną
              > różnicę?

              Faceta, który ukradzionym samochodem przymierza się do rozjechania policjanta
              bardzo mocno podejrzewam o przestępstwo. Problem polega na tym, że przejechany
              gliniarz już takiego typa nie jest w stanie złapać i dostarczyć do sądu.

              > smile Broń ma służyć policjantom do obrony, a nie do ataku!!! Każde dziecko to wie
              > .

              Czy policyjny snajper strzelający w łeb kidnaperowi broni się czy atakuje?
        • bykk Re: do Bimi 25.06.02, 11:58
          Bimi,moja prymitywna osoba życzy Ci aby w te wakacje ukradli Ci nie radio
          za 100,300 zł,ale cały samochód(jeśli nie posiadasz,to niech to spotka
          Twoich bliskich)!Najlepiej gdyby Cię wywlekli z auta,spuścili wpierdol pałami
          to po wakacjach napiszesz z sensem?
          Życzę dobrego samopoczucia.Czuj oddech,oglądaj się,zamknij od środka,
          uważaj na światłach,garażuj na dachu i drabinę zabierz!
          • bimi Re: do Bimi 25.06.02, 12:05
            bykk napisał(a):

            > Bimi,moja prymitywna osoba życzy Ci aby w te wakacje ukradli Ci nie radio
            > za 100,300 zł,ale cały samochód(jeśli nie posiadasz,to niech to spotka
            > Twoich bliskich)!Najlepiej gdyby Cię wywlekli z auta,spuścili wpierdol pałami
            > to po wakacjach napiszesz z sensem?
            > Życzę dobrego samopoczucia.Czuj oddech,oglądaj się,zamknij od środka,
            > uważaj na światłach,garażuj na dachu i drabinę zabierz!

            Bykku, czy nie sądzisz, że twoja chęć eksterminacji złodzieji samochodów wynika z
            tego, że jesteś materialistą jakich mało?
            Powiedz, sprzedał byś swoją matkę na milon dolców?
            • Gość: siedem w Gliwicach w pewnej dzielnicy IP: *.tgory.pik-net.pl 25.06.02, 12:26
              ludzie znużeni płaceniem Nieobowiązkowej Składki Pomocowej Dla Złodziei
              Samochodów i Jeszcze Większych Bandytów Ubezpieczeniowych [SPDZSiJWBU] dalej
              zwanej AC postanowili zrobić krzywdę kryminalistom. Jak postanowili tak uczynili,
              ręce drzwiami połamali, nogi połamali, dentystom klientów napędzili etc. Efekt:
              ponad rok spokoju. Ponad rok niepłacenia 10% wartości własnego mienia.

              i to jest dobre rzekł siedem


              7,33

              sośnica 1994
            • Gość: Dorota Re: do Bimi IP: *.gate.eur.deuba.com 25.06.02, 16:02
              bimi napisał(a):

              > bykk napisał(a):
              >
              > > Bimi,moja prymitywna osoba życzy Ci aby w te wakacje
              ukradli Ci nie radio
              > > za 100,300 zł,ale cały samochód(jeśli nie
              posiadasz,to niech to spotka
              > > Twoich bliskich)!Najlepiej gdyby Cię wywlekli z
              auta,spuścili wpierdol pał
              > ami
              > > to po wakacjach napiszesz z sensem?
              > > Życzę dobrego samopoczucia.Czuj oddech,oglądaj
              się,zamknij od środka,
              > > uważaj na światłach,garażuj na dachu i drabinę
              zabierz!
              >
              > Bykku, czy nie sądzisz, że twoja chęć eksterminacji
              złodzieji samochodów wynika
              > z
              > tego, że jesteś materialistą jakich mało?
              > Powiedz, sprzedał byś swoją matkę na milon dolców?

              Trudno raczej mowic o materializmie w momencie, gdy dla
              kogos samochod jest srodkiem sluzacym do zarobkowania, a
              jego zakup zostal pokryty z pozyczek, odbierania sa od
              ust itp. itd.

              Jak ma sie w tej sytuacji Twoj humanitaryzm???
              • bimi Re: do Bimi 25.06.02, 16:13
                Gość portalu: Dorota napisał(a):

                > Trudno raczej mowic o materializmie w momencie, gdy dla
                > kogos samochod jest srodkiem sluzacym do zarobkowania, a
                > jego zakup zostal pokryty z pozyczek, odbierania sa od
                > ust itp. itd.
                >
                > Jak ma sie w tej sytuacji Twoj humanitaryzm???

                Rozumiem Twoj ból, ale sama pomyśl: martwy człowiek, jego rodzina, może
                dziewczyna... A to wszytsko tylko dlatego, że z głupoty zachciało mu się kraść
                samochody. No, i jeszcze trochę dlatego, że jakiś policjant stwierdził, że ten to
                już raczej zasługuje...
                • Gość: Dorota Re: do Bimi IP: *.gate.eur.deuba.com 25.06.02, 17:11
                  bimi napisał(a):

                  > Gość portalu: Dorota napisał(a):
                  >
                  > > Trudno raczej mowic o materializmie w momencie, gdy
                  dla
                  > > kogos samochod jest srodkiem sluzacym do
                  zarobkowania, a
                  > > jego zakup zostal pokryty z pozyczek, odbierania sa
                  od
                  > > ust itp. itd.
                  > >
                  > > Jak ma sie w tej sytuacji Twoj humanitaryzm???
                  >
                  > Rozumiem Twoj ból, ale sama pomyśl: martwy człowiek,
                  jego rodzina, może
                  > dziewczyna... A to wszytsko tylko dlatego, że z
                  głupoty zachciało mu się kraść
                  > samochody. No, i jeszcze trochę dlatego, że jakiś
                  policjant stwierdził, że ten
                  > to
                  > już raczej zasługuje...

                  Rodzina, dziewczyna, dzieci. Jakos ten pan, ktory
                  pozbawil mnie mojego dorbku zycia nie przejmowal sie, ze
                  moja rodzina zostala pozbawiona srodkow do zycia, a ja z
                  2-letnim dzieckiem siedzialam po nocach przy
                  zdezelowanym komputerze,aby zarobic marne grosze i miec
                  na chleb. Nie mialam takiego komfortu, ze mogla wspomoc
                  mnie rodzina. Dlatego pomimo, ze zginal czlowiek nadal
                  nie jestem w stanie wybaczyc. I chyba jeszcze dlugo nie
                  bede mogla.

                  Skoro ktos zaczal krasc - szkoda, ze wczesniej nie
                  pomyslal o swoich bliskich. "RYZYKO ZAWODOWE"
                • boogienights Re: do Bimi 28.06.02, 16:26
                  O, on chyba z doświadczenia mówi. Bez watpienia dresiara-"dziewczyna"
                  przezywala zatrzymanie podczas wlamania. Ale powinien sie pocieszyc, ze go nie
                  zastrzelono
                • boogienights Re: do Bimi 28.06.02, 16:31
                  >martwy człowiek

                  Nie stwierdzono. Jest tylko ścierwo zdechłego złodzieja. A z tym można na
                  wysypisko śmieci - chociaż lepiej do pieca indukcyjnego, bo nie wiadomo, co za
                  wirusy lub pasożyty rezydują w tej padlinie.

                  >jego rodzina

                  Stado szybko sprawi sobie nowego małego złodziejka - zresztą na pewno już ma parę
                  sztuk.

                  >może dziewczyna

                  Samice złodziei szybko znajdują nowych samców, głównie z podgatunku dresiarzy.
                  Ostatecznie ich zwyczaje godowe różnią się od zwyczajów naczelnych.
      • Gość: doku Sądy są dla tych, którzy chcą być sądzeni IP: *.mofnet.gov.pl 25.06.02, 12:47
        bimi napisał(a):

        > To może by pójść dalej i znieśc sądy.

        A jak ktoś ucieka, to znaczy że chce, aby na niego polowano, a nie chce być
        sądzony. Z tego wcale nie wynika, że sądy są niepotrzebne. Dopiero gdyby wszyscy
        podejrzani uciekali, to byłby logicznym wniosek, że sądy są niepotrzebne.

        Policja powinna mieć jasne procedury, bez zbędnej hipokryzji, wprost mówiące, że
        gdy podejrzany lub przestępca ucieka, to znaczy, że policja prowadzi pościg i ma
        prawo upolować uciekającego. Każdy podejrzany powinien mieć prawo wyboru, albo
        zdaje się na sądy, albo wybiera wolność i daje tym samym policjantom wolną rękę -
        mogą próbować go zabić, albo zostawić go w spokoju. Policjant nie powinien mieć
        prawa do zatrzymania czy aresztowania kogokolwiek bez zgody zatrzymywanego - w
        takiej sytuacji powinien tylko go ostrzec, że stanie się obiektem polowania,
        jeżeli nie pozwoli się dobrowolnie aresztować.
    • Gość: Galba Procedura zatrzymania by Bimi IP: 213.17.161.* 25.06.02, 12:27
      Celem dostosowania naszego aparatu policyjnego do wymogów humanizmu
      europejskiego ustala się nową procedurę zatrzymania podejrzanego:

      1. Jeśli zatrzymanie ma być następstwem zasadzki (a nie tzw. reakcji
      spontanicznej) należy spełnić rygory zawarte w załączniku nr 1

      2. Celem zapewnienia pełnego i obiektywnego materiału dowodowego funkcjonariusz
      winien podjąć kroki zmierzające do zatrzymania dopiero po zakończeniu
      zaplanowanych przez obiekt czynności (w przeciwnym razie nie możemy np. mieć
      pewności czy jego intencją jest pozbawienie życia czy tylko ciężkie pobicie).

      3. Funkcjonariusz podejmuje interwencję ujawniając swą obecność
      komendą: "Przepraszam Pana bardzo, jestem z Policji. Czy nie zechciałby Pan
      założyć sobie tych oto kajdanek?" (ważne: celem oszczędzenia obiektowi stresu
      należy podejść do niego z przodu oświetlając swą twarz latarką – jeśli akcja ma
      miejsce w nocy)

      4. W razie negatywnej odpowiedzi na komendę należy trzykrotnie wydać komendę
      ostrzegawczą: "Obawiam się, że Pańska postawa wykracza poza prawnie
      dopuszczalne zachowania, informuję Pana, iż mam prawo ukarać Pana mandatem w
      wysokości 25% najniższego wynagrodzenia"

      5. W razie dalszego oporu ze strony obiektu funkcjonariusz ma prawo
      skontaktować się z Oficerem Dyżurnym, który poinformuje podejrzanego o
      niestosowności jego zachowania

      6. Funkcjonariusz może powrócić do komendy gdyż dalsze przebywanie w miejscu, z
      którego dawno już zdążył zbiec obiekt nie ma większego sensu

      Załącznik nr 1 (zasadzka)

      1. Zasadzkę zastawić można wyłącznie za zgodą sądu wyrażoną co najmniej 2
      tygodnie przed planowaną akcją

      2. Obywatel na którego zasadzka jest zastawiana powinien być uprzedzony (list
      polecony) o tym fakcie najpóźniej w dniu poprzedzającym akcję pod rygorem
      nieważności zasadzki

      3. Ekipa policyjna organizująca zasadzkę musi być wyposażona w odblaskowe
      kamizelki oraz (w nocy) we włączone sygnały świetlne
      • bykk Re: do Bimi 25.06.02, 13:00
        Bimi,nie jestem materlialistą.
        Matki sprzedać nie mogę,bo nie żyje,to raz,a dwa nigdy w życiu nikogo
        nie sprzedałem,a trochę żyję na tym świecie.
        Pytałeś się Eliota czy on policjant,ja się Ciebie pytam,czy ten zabity bandzior
        to przypadkiem nie z Twojej stajni?smile
        Dobrego Ci życzę,tamte życzenia wymazuję,niech moje słowa w tamtych życzeniach
        w gówno się obrócą!!!
        Chciałem Ci tylko uzmysłowić,co to znaczy złodziej samochodów!
        Mnie skradziono auto w 95'roku,nie pobili,nie,ale 3 miesiące odchorowałem
        ciężko.Tak to widzisz czasem trafisz prosto w ranę!
        Żeby było jaśniej,jestem za karą śmierci dla morderców 100%(udowodnionych)!
        • bimi Re: do Bimi 25.06.02, 15:53
          bykk napisał(a):

          > Bimi,nie jestem materlialistą.
          > Matki sprzedać nie mogę,bo nie żyje,to raz,a dwa nigdy w życiu nikogo
          > nie sprzedałem,a trochę żyję na tym świecie.
          > Pytałeś się Eliota czy on policjant,ja się Ciebie pytam,czy ten zabity bandzior
          > to przypadkiem nie z Twojej stajni?smile
          > Dobrego Ci życzę,tamte życzenia wymazuję,niech moje słowa w tamtych życzeniach
          > w gówno się obrócą!!!
          > Chciałem Ci tylko uzmysłowić,co to znaczy złodziej samochodów!
          > Mnie skradziono auto w 95'roku,nie pobili,nie,ale 3 miesiące odchorowałem
          > ciężko.Tak to widzisz czasem trafisz prosto w ranę!
          > Żeby było jaśniej,jestem za karą śmierci dla morderców 100%(udowodnionych)!

          Więc powiedz mi, skoro jak piszesz materialistą nie jesteś; jak to możliwe, że
          jakiś samochód z '95 roku jest dla ciebie na tyle ważny, że aż z jego powodu
          domagasz się śmierci drugiego człowieka? Uważasz, że masz do tego moralne prawo?
          Przecież to tylko pierdolony przedmiot - rzecz nabyta! Jesteś wierzący?

          Chcesz mi uzmysłowić co to znaczy złodziej samochodów. No cóż... jeśli mieli
          byśmy rozmawiać w ten sposób, to ja musiał bym uzmysławiać ci co to znaczy martwy
          człowiek. Ale nie będę tego robił, bo widzę, że nie ma to sensu...
        • Gość: AndrzejG Re: Złodziej samochodów zastrzelił policjanta -czekam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.02, 16:27
          bimi napisał(a):

          > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
          >
          > > bimi
          > > napiszesz coś na ten temat jak się wydarzy,
          > > czy będzie to dla ciebie tak oczywiste , że nie warte wzmianki?
          >
          > Ale na jaki temat i co ma się niby wydarzyć?

          Jeżeli zdarzy się przypadek jaki podałem w tytule postu.

          Z tego co zrozumiałem , to informacje o zajściu czerpiesz
          z tej niepełnej notki o tragicznym zdarzeniu.Moim zdaniem
          nie należy tak z mety oskarżać policjanta o morderstwo.
          W obliczu ostatnich zabójstw policjantów mogł on źle ocenić sytuację,
          moze był zagrozony.W każdym bądź razie na pewno będzie śledztwo
          i to ono powinno wskazać ,czy miał prawo użyć broni.
          Głosy ,że należy się kara śmierci za kradzież samochodu są nieporozumieniem.
          Jest to kara nieadekwatna do czynu.Jednak posądanie policjanta o zabójstwo
          bez zbadania sprawy jest niedopuszczalne.W końcu nie zastrzelił niewinnego
          przechodnia , tylko sprawcę kradzieży.
          Jeżeli nie było powodów do użycia broni, na pewno poniesie konsekwencje.


          Andrzej
          • bimi Re: Złodziej samochodów zastrzelił policjanta -czekam 25.06.02, 16:38
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Jeżeli zdarzy się przypadek jaki podałem w tytule postu.

            To będzie to morderstwo.


            > Z tego co zrozumiałem , to informacje o zajściu czerpiesz
            > z tej niepełnej notki o tragicznym zdarzeniu.Moim zdaniem
            > nie należy tak z mety oskarżać policjanta o morderstwo.

            Nie chciałem tego zrobić. Mimo wszytko z obu informacji nie wynika, aby zabity
            miał broń. Nie wynika nawet to, czy chciał czegos od policjanta za wyjątkiem
            ucieczki od niego. Nie chciałem nikogo osądzać, a jedynie wykorzystać praktyczne
            zdarzenia, do opisania problemu. Wiem, że temu złodziejowi życia i tak już nic
            nie przywróci.

            Przypadek jest praktyczny, ale zauważ, że moi oponenci bronią teoretycznego
            przypadku zabicia uciekającego złodzieja. Oni uważają, że w takich przypadkach
            policjant powinien strzelac z premedytacją - i to tak naprawdę mnie boli. Boli
            mnie, bo wiem, że ich pogląd podziela bardzo wielu Polaków.


            > W obliczu ostatnich zabójstw policjantów mogł on źle ocenić sytuację,
            > moze był zagrozony.W każdym bądź razie na pewno będzie śledztwo
            > i to ono powinno wskazać ,czy miał prawo użyć broni.

            Mam nadzieję, że będzie ono sprawiedliwe. Chodzi mi głównie o to, że nie można
            powolić na to, aby policjanci strzelali do złodziei tylko dlatego, że ci im
            uciekają. Uciekają, a jak im się nie uda ich złapać, to cała obława na nic...


            > Głosy ,że należy się kara śmierci za kradzież samochodu są nieporozumieniem.
            > Jest to kara nieadekwatna do czynu.Jednak posądanie policjanta o zabójstwo
            > bez zbadania sprawy jest niedopuszczalne.W końcu nie zastrzelił niewinnego
            > przechodnia , tylko sprawcę kradzieży.

            Posądzam raczej przypadek a nie konkretnego policjanta. A już na pewno daleki
            jestem od twierdzenia, że jest winny. Chciałem tylko zwrócić uwagę na problem.
            Poza tym ciesze się, że znalazła się choć jedna osoba, która nie zbeształa mnie
            już w pierwszym poscie. smile
            • Gość: luka Re: Nieutulony w żalu za przestępcą bimi IP: 217.67.196.* 25.06.02, 16:46
              bimi napisał(a):

              > Nie chciałem tego zrobić. Mimo wszytko z obu informacji nie wynika, aby zabity
              > miał broń.

              Nie musi jej mieć. Osobę z atrapą pistoletu gliniarze na całym świecie traktują
              jak rzeczywiście uzbrojonego.

              > Nie wynika nawet to, czy chciał czegos od policjanta za wyjątkiem
              > ucieczki od niego.

              A co to ma do rzeczy? Jak się słyszy "stój, bo strzelam", to się staje, albo
              decyduje na coś w rodzaju samobójstwa.

              > Przypadek jest praktyczny, ale zauważ, że moi oponenci bronią teoretycznego
              > przypadku zabicia uciekającego złodzieja. Oni uważają, że w takich przypadkach
              > policjant powinien strzelac z premedytacją - i to tak naprawdę mnie boli. Boli
              > mnie, bo wiem, że ich pogląd podziela bardzo wielu Polaków.

              A gdyby to nie był złodziej, a morderca? Niech sobie ucieka, biedaczyna...

              > Chodzi mi głównie o to, że nie można
              > powolić na to, aby policjanci strzelali do złodziei tylko dlatego, że ci im
              > uciekają.

              Oczywiście. Uciekający powinni być nietykalni. Doskonały pomysł - niech bandyci
              popełniają przestępstwa w biegu.
            • bykk Re: do Bimi 25.06.02, 17:02
              Bimi,gdzie ja pisałem,że za kradzież samochodu domagam się śmierci złodzieja?
              Coś Ci się pomyliło.
              Napisałem w ostatnim postcie,że jestem za karą śmierci dla morderców
              którym udowodniono w 100% winę!
              Nie zrozumiałeś?
              Jeśli jednak złodziej podczas "wykonywania niebezpiecznej pracy" czyli
              kradzieży samochodu,został śmiertelnie postrzelony,to się cieszę,tyle.
              Żałujesz tak złodzieja,bo on głupi tylko chciał ukraść,a teraz
              rodzian,dziewczyna itp. duperele.
              A jak gościu kupuje auto,na które wydaje wszystko co ma,plus pożyczki,
              ma rozwozić np.pieczywo po sklepach z tego żyje rodzina,żona nie pracuje,
              dwoje dzieci.Ma go pół dnia,w nocy kradnie Twój nieodżałowany złodziej to auto.
              Gościu rano ma jechać do roboty,idzie na parking,zawał,ludzi nie ma,zbyt rano,
              gościu umiera.Co na taki przypadek Ty myślisz?Tamtemu sukinsynowi tylko
              zachciało się ukraść auto?Bandziora żałujesz,a co z kobitą i dziećmi?
              Pozostań utulony w żalu po bandycie!

              • bimi Re: do Bimi 25.06.02, 17:26
                bykk napisał(a):

                > Bimi,gdzie ja pisałem,że za kradzież samochodu domagam się śmierci złodzieja?
                > Coś Ci się pomyliło.
                > Napisałem w ostatnim postcie,że jestem za karą śmierci dla morderców
                > którym udowodniono w 100% winę!
                > Nie zrozumiałeś?

                W takim bądź razie po cholerę to pisałeś? Chyba nie o tym jest wątek?


                > Jeśli jednak złodziej podczas "wykonywania niebezpiecznej pracy" czyli
                > kradzieży samochodu,został śmiertelnie postrzelony,to się cieszę,tyle.

                Postrzelony - spoko. Zastrzelony - wcale nie. A jak było? I czy nie masz nic
                przeciwko temu, żeby gliniarze strzelali do złodiei jak do kaczek? - bo to
                zdajesz się popierać.


                > Żałujesz tak złodzieja,bo on głupi tylko chciał ukraść,a teraz
                > rodzian,dziewczyna itp. duperele.

                Żałuję każdego człowieka. Nawet takich darni jak ty.


                > A jak gościu kupuje auto,na które wydaje wszystko co ma,plus pożyczki,
                > ma rozwozić np.pieczywo po sklepach z tego żyje rodzina,żona nie pracuje,
                > dwoje dzieci.Ma go pół dnia,w nocy kradnie Twój nieodżałowany złodziej to auto.
                > Gościu rano ma jechać do roboty,idzie na parking,zawał,ludzi nie ma,zbyt rano,
                > gościu umiera.Co na taki przypadek Ty myślisz?Tamtemu sukinsynowi tylko
                > zachciało się ukraść auto?Bandziora żałujesz,a co z kobitą i dziećmi?

                Z jaką kobitą i dziecmi? Myślałem, że o aucie piszesz? To i kobitę mu ukradł? A
                to złodziej wstrętny! A może wszystko odbyło sie legalnie - przez adwokata? To
                wtedy byłby jeszcze gorszą szują! smile Tylko wówczas, zdaje się nikt by go nie miał
                prawa zastrzelić... Co innego, jak kradnie auto na ulicy...
    • Gość: moniaag1 Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 25.06.02, 17:05
      A ja mam pytanie natury czysto technicznej, bo nad strona moralna juz nie musze
      sie zastanawiac, jako ze poprzednie wypowiedzi niektorych ludzi na tym forum,
      skutecznie rozwialy moje watpliwosci. A wiec pytanie moje brzmi nastepujaco:


      Jezeli zlapie mnie policjant na drodze i zazada lapowki to:

      a) czy moge mu odstrzelic leb na miejscu, jako ze czuje sie okradziona z moich
      ciezko zarobionych pieniedzy;
      b) poczekac az sie troszke oddali i strzelac w plecy, zebym mogla powiedziec,
      ze uciekal z wymuszonym haraczem;
      c) dac mu wiecej?
      • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 25.06.02, 17:10
        Gość portalu: moniaag1 napisał(a):

        > A wiec pytanie moje brzmi nastepujaco:
        >
        >
        > Jezeli zlapie mnie policjant na drodze i zazada lapowki to:
        >
        > a) czy moge mu odstrzelic leb na miejscu, jako ze czuje sie okradziona z moich
        > ciezko zarobionych pieniedzy;
        > b) poczekac az sie troszke oddali i strzelac w plecy, zebym mogla powiedziec,
        > ze uciekal z wymuszonym haraczem;
        > c) dac mu wiecej?

        A dlaczego zamierza Pani w ogóle do niego strzelać?
          • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 26.06.02, 09:00
            moniaag1 napisał(a):

            > Jak to dlaczego? W demokratycznym panstwie w ten sposob eliminuje sie
            > zlodziejstwo - bach, bach i po krzyku. Prosze poczytac wypowiedzi niektorych na
            > tym forum!

            Nonsens, droga Pani.
            Policjant przedstawia się Pani z:
            1) Imienia i nazwiska,
            2) przydziału służbowego,
            3) numeru służbowego (na żądanie),
            4) stoi przy radiowozie z rejestracjami
            5) oraz oznakowaniem
            6) działa w określonym rejonie.

            Identyfikacja takiego funkcjonariusza nie przedstawia trudności, może Pani w
            każdyj chwili precyzyjnie donieść na niego do wydziału kontroli wewnętrznej.
            Odmowa dania łapówki nie skutkuje pobiciem czy śmiercią - a proszę spróbować
            odmówić bandziorowi w ciemnym zaułku.
            Czy potrafi Pani natomiast powiedzieć nam, jak ma np. na imię złodziej, który
            ukradł mojemu znajomemu auto dwa tygodnie temu? No widzi Pani...
            • moniaag1 Re: do Monia 25.06.02, 17:55
              Powiem Ci szczerze, ze zaczynam sie bac! Bo mnie tez pewnego dnia ktos moze
              potraktowac jak zbira. Na przyklad zostane samotna matka bez srodkow do zycia,
              i kiedys podczas kradziezy mleka dla moich dzieci, ktos mnie po prostu
              zastrzeli, a ktos temu jeszcze przyklasnie.
              • Gość: luka Re: do Monia IP: 217.67.196.* 26.06.02, 09:05
                moniaag1 napisał(a):

                > Powiem Ci szczerze, ze zaczynam sie bac! Bo mnie tez pewnego dnia ktos moze
                > potraktowac jak zbira. Na przyklad zostane samotna matka bez srodkow do zycia,
                > i kiedys podczas kradziezy mleka dla moich dzieci, ktos mnie po prostu
                > zastrzeli, a ktos temu jeszcze przyklasnie.

                Owszem. Kradzież to rzecz naganna, co zapewne jest dla Pani, specjalistki od
                moralności, informacją zadziwiającą.

                Przy okazji, ku ogólnemu pożytkowi, opowiem dwie krótkie historyjki o niewinnych
                złodziejach:

                1. Bodajże Kraków. Złodziej ukradli facetowi kolekcję obrazów wartą nie tylko
                majątek, ale również niewymierne przywiązanie emocjonalne. Gość na wieść o
                rabunku dostał ataku serca i zmarł.

                2. Warszawa. Policja goni uciekających Wisłostradą złodziei w skradzionym
                samochodzie (ucieczka przed radiowozami to rodzaj sportu dla wielu takich
                symaptycznych kradziei aut). Na wysokości Cytadeli policyjny pojazd wpada w
                poślizg i uderza w latarnię, obaj funkcjonariusze giną. Złodzieje jadą sobie
                dalej 160 km/h, między innymi samochodami, grożąc kolejną katastrofą.

                Czy Pani nieczułe serce ogarnia następstwa czynów tych ludzi, którzy "tylko"
                kradną?
                • moniaag1 Re: do Monia 26.06.02, 11:36
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Owszem. Kradzież to rzecz naganna, co zapewne jest dla Pani, specjalistki od
                  > moralności, informacją zadziwiającą.


                  Zycze, aby Pani nigdy zycie nie zmusilo do ukradzenia bulki.


                  >
                  > Przy okazji, ku ogólnemu pożytkowi, opowiem dwie krótkie historyjki o niewinnyc
                  > h
                  > złodziejach:
                  >
                  > 1. Bodajże Kraków. Złodziej ukradli facetowi kolekcję obrazów wartą nie tylko
                  > majątek, ale również niewymierne przywiązanie emocjonalne. Gość na wieść o
                  > rabunku dostał ataku serca i zmarł.

                  Pytanie: czy to upowazania kogokolwiek do ZABICIA zlodzieja, bo mi sie cos nie
                  wydaje, aby tak bylo.

                  >
                  > 2. Warszawa. Policja goni uciekających Wisłostradą złodziei w skradzionym
                  > samochodzie (ucieczka przed radiowozami to rodzaj sportu dla wielu takich
                  > symaptycznych kradziei aut). Na wysokości Cytadeli policyjny pojazd wpada w
                  > poślizg i uderza w latarnię, obaj funkcjonariusze giną. Złodzieje jadą sobie
                  > dalej 160 km/h, między innymi samochodami, grożąc kolejną katastrofą.


                  Zawsze bylam przeciwko durnym i idiotycznym akcjom policji bedacym zagrozeniem
                  dla normalnych ludzi. Gdyby policjanci po prostu puscili zlodzieji to: a) nie
                  zgineliby sami (ale teraz dostana order posmiertny za odwage - gratulacje, beda
                  mieli ucieche w grobie) oraz b) nie narazaliby zycia ludzi korzystajacych z
                  drogi. Zlodziei nie lapie sie za wszelka cene. A jezeli Pani uwaza, ze skradziony
                  samochod wart byl zycia i tych dwoch policjantow i innych potencjalnych,
                  niedoszlych ofiar poscigu - to przykro mi, ale ja sie nie zgadzam. Wolalabym
                  puscic wolno milion zlodziei samochodow razem ze skradzionymi furami niz
                  jakikolwiek policjant, zlodziej, czy przypadkowy przechodzien mialby zginac.

                  > Czy Pani nieczułe serce ogarnia następstwa czynów tych ludzi, którzy "tylko"
                  > kradną?

                  Zlodziei nalezy lapac i karac, wsadzac ich do wiezenia itp. ale nie ZABIJAC! Czy
                  to jest naprawde, az tak niemoralne?

                  • Gość: luka Re: do Monia IP: 217.67.196.* 26.06.02, 11:59
                    moniaag1 napisał(a):

                    > Zycze, aby Pani nigdy zycie nie zmusilo do ukradzenia bulki.

                    A zapracować na nią nie łaska? Albo pójść żebrać pod kościół? Kradzież Pani nie
                    zawstydza?

                    > Pytanie: czy to upowazania kogokolwiek do ZABICIA zlodzieja, bo mi sie cos nie
                    > wydaje, aby tak bylo.

                    Naturalnie. Złodziej niewinny.

                    > Zawsze bylam przeciwko durnym i idiotycznym akcjom policji bedacym zagrozeniem
                    > dla normalnych ludzi. Gdyby policjanci po prostu puscili zlodzieji to:

                    No jasne. Policja nie powinna łapać złodziei, tylko ich puszczać.

                    > a) nie
                    > zgineliby sami (ale teraz dostana order posmiertny za odwage - gratulacje, beda
                    > mieli ucieche w grobie) oraz b) nie narazaliby zycia ludzi korzystajacych z
                    > drogi. Zlodziei nie lapie sie za wszelka cene.

                    Proszę Pani, to tragedii doszła właśnie dlatego, że ci gliniarze nie użyli broni!

                    > A jezeli Pani uwaza, ze skradziony
                    > samochod wart byl zycia i tych dwoch policjantow i innych potencjalnych,
                    > niedoszlych ofiar poscigu - to przykro mi, ale ja sie nie zgadzam. Wolalabym
                    > puscic wolno milion zlodziei samochodow razem ze skradzionymi furami niz
                    > jakikolwiek policjant, zlodziej, czy przypadkowy przechodzien mialby zginac.

                    Ta wykładnia naturalnie odnosi się do morderców i gwałcicieli, dobrze domniemywam?
                    Policjant ryzykuje codziennie życiem i ma tego świadomość, podobnie jak zawodowy
                    żołnierz. Taka ich rola. Właśnie po to, by nie ginęli niewinni ludzie.
                    Proszę mi odpowiedzieć na pytanie - czy należy odbijać samolot opanowany przez
                    terrorystów czy nie? Czyje życie jest ważniejsze - 10 bandytów czy 100 pasażerów?
                    Jeśli odpisze Pani, że nie należy atakować, to tym samym stanie się Pani moralnie
                    odpowiedzialna za kolejne porwania zachęconych brakiem reakcji terrorystów.
                    Natomiast atakowanie porwanych samolotów ZAWSZE jest najlepszą metodą na unikanie
                    ich w przyszłości - terrorystom nie będzie się to po prostu opłacać. A teraz
                    proszę łaskawie przenieść to na kradzieże samochodów.

                    > Zlodziei nalezy lapac i karac, wsadzac ich do wiezenia itp. ale nie ZABIJAC! Cz
                    > y to jest naprawde, az tak niemoralne?

                    Oczywiście, niech sobie żyją. A ich ofiary - policjanci, właściciele, osierocone
                    kobiety i dzieci - nie są warte wspomnienia.
                    Uprzejmie proszę, aby Pani zechciała zaprzestać powoływania się na moralność,
                    ponieważ etyka wyznacza zachowania normalnych ludzi, a nie bandytów, którzy z
                    krzywdy robią sobie sposób na życie.

                    • moniaag1 Re: do Monia 26.06.02, 12:05
                      Droga/i Pani/ie.
                      Nie bede wiecej polemizowac z takim stekiem idiotyzmow. Przepraszam za mocne
                      slowa, ale po prostu prymitywizm Pani/Pana pogladow (biale/czarne) poraza mnie
                      tak bardzo, ze nie chce marnowac swojego czasu na wyjasnianie Panu/Pani roznicy
                      miedzy telewizorem, a ludzkim zyciem.
                      • bimi Re: do Monia 26.06.02, 12:18
                        moniaag1 napisał(a):

                        > Droga/i Pani/ie.
                        > Nie bede wiecej polemizowac z takim stekiem idiotyzmow. Przepraszam za mocne
                        > slowa, ale po prostu prymitywizm Pani/Pana pogladow (biale/czarne) poraza mnie
                        > tak bardzo, ze nie chce marnowac swojego czasu na wyjasnianie Panu/Pani roznicy
                        > miedzy telewizorem, a ludzkim zyciem.

                        smile
                        Pozwolę sobie zrobić to samo. Wątek nabrał już zbyt dużych rozmiarów, a Luka i
                        tak nie da się przegadać.

                        Pozdrawiam Cię, Monia. I dzięki, że byłaś jedyną osobą, która załapała o co mi
                        chodzi.
                        • Gość: luka Re: do Monia IP: 217.67.196.* 26.06.02, 12:36
                          bimi napisał(a):

                          > Pozwolę sobie zrobić to samo. Wątek nabrał już zbyt dużych rozmiarów, a Luka i
                          > tak nie da się przegadać.

                          Okraść się również nie dam. I nie licz na moją szczodrość, kiedy Ciebie ktoś
                          pozbawi źródeł utrzymania - podobnie jak uciekający złodziej dokonałeś wyboru.

                          > Pozdrawiam Cię, Monia. I dzięki, że byłaś jedyną osobą, która załapała o co mi
                          > chodzi.

                          Kółko Wzajemnej Adoracji Pożytecznych Idiotów.
                          • bimi Re: do Monia 26.06.02, 13:00
                            moniaag1 napisał(a):

                            > Szczerze powiem, ale zdziwilam sie, ze jest nas tak malo. No ale niestety to
                            > jest swiat, w ktorym zyjemy. Coz poradzic?

                            Zdziwiłem to mało powiedziane. Ja po prostu jestem w szoku! Zaledwie dwie osoby
                            na tym forum uważają, że nie powinno się dopuszczać strzelania do uciekającego,
                            nieuzbrojonego złodzieja samochodów!
                            Tzn., nawet jeśli jest nas tu więcej, to zaledwie dwie osoby nie boją się
                            konfrontacji z obrońcami prywatnej własności. smile
                            Przeraża mnie ten kraj!
                            • Gość: luka Re: do Monia IP: 217.67.196.* 26.06.02, 13:03
                              bimi napisał(a):

                              > Zdziwiłem to mało powiedziane. Ja po prostu jestem w szoku! Zaledwie dwie osoby
                              > na tym forum uważają, że nie powinno się dopuszczać strzelania do uciekającego,
                              > nieuzbrojonego złodzieja samochodów!

                              Złodziej w cudzym samochodzie JEST uzbrojony - właśnie w to auto. Kilka lat temu
                              taki uciekinier zabił w Łodzi trzy osoby, w tym dziecko. Ale przecież was nie
                              obchodzi życie niewinnych ludzi, litujecie się tylko nad przestępcami.

                              > Tzn., nawet jeśli jest nas tu więcej, to zaledwie dwie osoby nie boją się
                              > konfrontacji z obrońcami prywatnej własności. smile
                              > Przeraża mnie ten kraj!

                              Mnie przeraża Twoja głupota - boisz się prawomyślnych obywateli bardziej od
                              przestępców.
                            • jacek#jw Re: Pytanie praktyczne 26.06.02, 13:25
                              bimi napisał(a):

                              > na tym forum uważają, że nie powinno się dopuszczać strzelania do uciekającego,
                              >
                              > nieuzbrojonego złodzieja samochodów!

                              Skąd policjant, na którego naciera złodziej samochodem ma wiedzieć, że złodziej
                              jest nieuzbrojony i co to znaczy nieuzbrojony.

                              > Tzn., nawet jeśli jest nas tu więcej, to zaledwie dwie osoby nie boją się
                              > konfrontacji z obrońcami prywatnej własności. smile
                              > Przeraża mnie ten kraj!

                              • bimi Re: Pytanie praktyczne 26.06.02, 14:55
                                jacek#jw napisał(a):

                                > > na tym forum uważają, że nie powinno się dopuszczać strzelania do uciekającego
                                > > nieuzbrojonego złodzieja samochodów!
                                >
                                > Skąd policjant, na którego naciera złodziej samochodem ma wiedzieć, że złodziej
                                > jest nieuzbrojony i co to znaczy nieuzbrojony.

                                Zwróć uawgę na wyraz "uciekającego". Zauważ, ze ciężko przy jego pomocy opisać
                                przypadek "nacierania złodzieja" na policjanta.
                                • jacek#jw Re: Pytanie praktyczne 26.06.02, 15:40
                                  bimi napisał(a):

                                  > jacek#jw napisał(a):
                                  >
                                  > > > na tym forum uważają, że nie powinno się dopuszczać strzelania do uci
                                  > ekającego
                                  > > > nieuzbrojonego złodzieja samochodów!
                                  > >
                                  > > Skąd policjant, na którego naciera złodziej samochodem ma wiedzieć, że zło
                                  > dziej
                                  > > jest nieuzbrojony i co to znaczy nieuzbrojony.
                                  >
                                  > Zwróć uawgę na wyraz "uciekającego". Zauważ, ze ciężko przy jego pomocy opisać
                                  > przypadek "nacierania złodzieja" na policjanta.

                                  ok zwróciłem, więc jak mam opisać "agresywne działanie złodzieja". Powiedział
                                  policjantowi spierdalaj, czy coś takiego? Teraz ty zwróć uwagę, że w opisie
                                  stoi "W pewnym momencie wobec jednego z policjantów sprawca zachował się
                                  agresywnie. Policjant użył broni w sposób zgodny z prawem". To nie zmienia faktu,
                                  że policjant miał prawo domniemywać, że bandyta jest uzbrojony i niebezpieczny.
                                  • bimi Re: Pytanie praktyczne 26.06.02, 15:48
                                    jacek#jw napisał(a):

                                    > ok zwróciłem, więc jak mam opisać "agresywne działanie złodzieja". Powiedział
                                    > policjantowi spierdalaj, czy coś takiego? Teraz ty zwróć uwagę, że w opisie
                                    > stoi "W pewnym momencie wobec jednego z policjantów sprawca zachował się
                                    > agresywnie. Policjant użył broni w sposób zgodny z prawem". To nie zmienia faktu
                                    > że policjant miał prawo domniemywać, że bandyta jest uzbrojony i niebezpieczny.

                                    "W pewnym momencie wobec jednego z policjantów sprawca zachował się agresywnie" -
                                    to są słowa policjanta. Czy tak było? - nie wiem. Wiem za to, że Luka czy Bykk
                                    chcieli by, aby policjant strzelał do uciekającego(!) złodzieja. I to jest (było)
                                    głównym (moim zdaniem) sednem tej dyskusji?

                                    Tak więc powtarzam: nikt nie mówi, że policjant nie miał prawa się bronić. Jeśli
                                    złodziej rzucił się na niego (nawet z gołymi pięściami), to jak najbardziej miał
                                    prawo go zastrzelić. Albo jeśli istniało zagrożenie, że uciekający złodziej
                                    skrzywidzi (np. porwie) postronną osobę. Ale jeśli tylko uciekał...

                                    Ja tylko twierdzę, że policjant nie ma morlanego (bo co do pisanego to nie wiem)
                                    prawa do tego, aby strzelać w plecy uciekającemu złodziejowi.
                                    • jacek#jw Re: Pytanie praktyczne 26.06.02, 15:55
                                      bimi napisał(a):

                                      > Ja tylko twierdzę, że policjant nie ma morlanego (bo co do pisanego to nie wiem
                                      > )
                                      > prawa do tego, aby strzelać w plecy uciekającemu złodziejowi.

                                      To jakich środków powinien użyć wobec uciekającego złodzieja, którego podejrzewa
                                      o posiadanie broni, i który swoją agresywną postawą wykazał, że jest
                                      niebezpieczny no i wreszcie ucieka.
                                      • bimi Re: Pytanie praktyczne 26.06.02, 16:01
                                        jacek#jw napisał(a):

                                        > > Ja tylko twierdzę, że policjant nie ma morlanego (bo co do pisanego to nie
                                        > > wiem) prawa do tego, aby strzelać w plecy uciekającemu złodziejowi.
                                        >
                                        > To jakich środków powinien użyć wobec uciekającego złodzieja, którego podejrzewa
                                        > o posiadanie broni, i który swoją agresywną postawą wykazał, że jest
                                        > niebezpieczny no i wreszcie ucieka.

                                        Nie wiem. Jeśli cię to interesuje, to załóż sobie osobny wątek, bo ten jest na
                                        inny temat.
                                        A jesli (bez żadnych podstaw) podejrzewa, że złodziej posiada broń i boi się, że
                                        go zastrzeli, to niech go nie goni, pójdzie do komendanta i złoży wymówienie z
                                        pracy.
                                        • jacek#jw Re: Pytanie praktyczne 26.06.02, 16:18
                                          bimi napisał(a):

                                          > jacek#jw napisał(a):
                                          >
                                          > > > Ja tylko twierdzę, że policjant nie ma morlanego (bo co do pisanego t
                                          > o nie
                                          > > > wiem) prawa do tego, aby strzelać w plecy uciekającemu złodziejowi.
                                          > >
                                          > > To jakich środków powinien użyć wobec uciekającego złodzieja, którego pode
                                          > jrzewa
                                          > > o posiadanie broni, i który swoją agresywną postawą wykazał, że jest
                                          > > niebezpieczny no i wreszcie ucieka.
                                          >
                                          > Nie wiem. Jeśli cię to interesuje, to załóż sobie osobny wątek, bo ten jest na
                                          > inny temat.

                                          Przed chwilą napisałeś, że policjant nie ma prawa moralnego do strzelania w
                                          plecy, a na pytanie co ma zrobić w takiej sytuacji odsyłasz mnie gdzieś? Innymi
                                          słowy ty możesz pisać tu nie na temat, a ja już nie, tylko dlatego, że założyłeś
                                          wątek? Coś ci się pomieszało pewnie.

                                          > A jesli (bez żadnych podstaw) podejrzewa, że złodziej posiada broń i boi się, ż
                                          > e
                                          > go zastrzeli, to niech go nie goni, pójdzie do komendanta i złoży wymówienie z
                                          > pracy.

                                          On nie skorzystał z twojej rady i chwala mu za to. I nie udzielaj więcej takich
                                          dobrych rad.
                                          • bimi Re: Pytanie praktyczne 26.06.02, 16:27
                                            jacek#jw napisał(a):

                                            > bimi napisał(a):
                                            >
                                            > > jacek#jw napisał(a):
                                            > >
                                            > > > > Ja tylko twierdzę, że policjant nie ma morlanego (bo co do pisan
                                            > ego t
                                            > > o nie
                                            > > > > wiem) prawa do tego, aby strzelać w plecy uciekającemu złodziejo
                                            > wi.
                                            > > >
                                            > > > To jakich środków powinien użyć wobec uciekającego złodzieja, którego
                                            > pode
                                            > > jrzewa
                                            > > > o posiadanie broni, i który swoją agresywną postawą wykazał, że jest
                                            > > > niebezpieczny no i wreszcie ucieka.
                                            > >
                                            > > Nie wiem. Jeśli cię to interesuje, to załóż sobie osobny wątek, bo ten jes
                                            > t na
                                            > > inny temat.
                                            >
                                            > Przed chwilą napisałeś, że policjant nie ma prawa moralnego do strzelania w
                                            > plecy, a na pytanie co ma zrobić w takiej sytuacji odsyłasz mnie gdzieś? Innymi
                                            > słowy ty możesz pisać tu nie na temat, a ja już nie, tylko dlatego, że założyłeś
                                            > wątek? Coś ci się pomieszało pewnie.

                                            Nie w takiej sytuacji. Pytałeś coś o podejrzenie tego, ze ktoś jest uzbrojony...
                                            Jak by tak do tego podejśc, to każdego można podejrzewać o to, że ma broń.
                                            Wyobrażasz sobie, do czego by to mogło doprowadzić?
                                            Wątek był od początku o strzelaniu do nieuzbrojonego przestępcy, który po prostu
                                            ucieka!!! Tak trudno trzymać się tematu? Ile razy muszę to jeszcze powtórzyć?


                                            > On nie skorzystał z twojej rady i chwala mu za to. I nie udzielaj więcej takich
                                            > dobrych rad.

                                            Tak, chwała mu za to, bo mamy o jednego złodzieja mniej. Wierzysz w Boga?
                                            • jacek#jw Re: Pytanie praktyczne 26.06.02, 16:43
                                              bimi napisał(a):

                                              > Nie w takiej sytuacji. Pytałeś coś o podejrzenie tego, ze ktoś jest uzbrojony..
                                              > .
                                              > Jak by tak do tego podejśc, to każdego można podejrzewać o to, że ma broń.

                                              Nie! z opisu sytuacji wynika, że policja wiedziała, że są to złodzieje samochodów
                                              a samochód należał do najdroższych. Praktyka wykazuje, że ludzie zajmujący się
                                              złodziejstwem drogich rzeczy są bezwzględni i uzbrojeni. To ty tu stworzyłeś
                                              obraz wręcz niewinnego, sympatycznego złodziejaszka, któremu policja wyrządziła
                                              niepowetowaną krzywdę.

                                              > Wyobrażasz sobie, do czego by to mogło doprowadzić?

                                              Nic nie muszę sobie wyobrażać. Wystarczy rozejrzeć się. Policja przegrywa z
                                              bandytami i do tego prowadzi twoje wyhamowywanie policji.

                                              > Wątek był od początku o strzelaniu do nieuzbrojonego przestępcy, który po prost
                                              > u
                                              > ucieka!!! Tak trudno trzymać się tematu? Ile razy muszę to jeszcze powtórzyć?

                                              Nie, to twoje wyobrażenie. Podstawą są artykuły, do których podałeś linki, reszta
                                              to twoja interpretacja.

                                              >
                                              >
                                              > > On nie skorzystał z twojej rady i chwala mu za to. I nie udzielaj więcej t
                                              > akich
                                              > > dobrych rad.
                                              >
                                              > Tak, chwała mu za to, bo mamy o jednego złodzieja mniej. Wierzysz w Boga?

                                              • bimi Re: Pytanie praktyczne 26.06.02, 16:59
                                                jacek#jw napisał(a):

                                                > Nie! z opisu sytuacji wynika, że policja wiedziała, że są to złodzieje samochod
                                                > ów
                                                > a samochód należał do najdroższych. Praktyka wykazuje, że ludzie zajmujący się
                                                > złodziejstwem drogich rzeczy są bezwzględni i uzbrojeni. To ty tu stworzyłeś
                                                > obraz wręcz niewinnego, sympatycznego złodziejaszka, któremu policja wyrządziła
                                                > niepowetowaną krzywdę.

                                                Tak to miało wyglądać. I zobacz jakie stanowisko obrał Luka czy Bykk.
                                                A co do tego przypadku: Złodziej uciekał, dwóch jego kolegów złapano - nie
                                                próbowal walczyć z policją. Policja zastrzeliła temtego w czasie pogoni, ale nie
                                                w samoobronie, lecz dlatego, że nie zatrzymał się na żądanie - o tym rozmawiamy.


                                                > > Wyobrażasz sobie, do czego by to mogło doprowadzić?
                                                >
                                                > Nic nie muszę sobie wyobrażać. Wystarczy rozejrzeć się. Policja przegrywa z
                                                > bandytami i do tego prowadzi twoje wyhamowywanie policji.

                                                Jak widać jednak nie przegrywa. Może wszakże bezkarnie strzelać do złodziei...
                                                Niejeden psychol chciałby mieć taki przywilej. A w Policji psycholów niemało... smile


                                                > Nie, to twoje wyobrażenie. Podstawą są artykuły, do których podałeś linki,
                                                > reszta to twoja interpretacja.

                                                Podstawą były artykuły + moje pytanie. Zresztą, mniejsza o to...
                                                • jacek#jw Re: Pytanie praktyczne 27.06.02, 09:28
                                                  bimi napisał(a):

                                                  > jacek#jw napisał(a):
                                                  >
                                                  > > Nie! z opisu sytuacji wynika, że policja wiedziała, że są to złodzieje sam
                                                  > ochod
                                                  > > ów
                                                  > > a samochód należał do najdroższych. Praktyka wykazuje, że ludzie zajmujący
                                                  > się
                                                  > > złodziejstwem drogich rzeczy są bezwzględni i uzbrojeni. To ty tu stworzył
                                                  > eś
                                                  > > obraz wręcz niewinnego, sympatycznego złodziejaszka, któremu policja wyrzą
                                                  > dziła
                                                  > > niepowetowaną krzywdę.
                                                  >
                                                  > Tak to miało wyglądać. I zobacz jakie stanowisko obrał Luka czy Bykk.

                                                  Po raz drugi przywołujesz Lukę i Bykka. Więc czytałem wszystkie wpisy do wątku i
                                                  uważam, że nie ma sensu powtarzać dyskusji. Jeśli chodzi ci o moją opinię, to
                                                  Luka ma rację, a na twój błąd wskazałem wcześniej. Polega on na bardzo
                                                  niekorzystnym dla policjanta i nieprawdziwym obrazie opisywanego w artykułach
                                                  zdarzenia. Wynika to chociażby z porównań zdarzenia do kradzieży w supermarkecie
                                                  a Luka cały czas trzymał się wersji bandzior - policjant (właściwie to do niego
                                                  powinieneś kierować pretensje i prosić o wyjaśnienia). Adekwatnym do opisywanego
                                                  zdarzenia jest np autentyczny przypadek kradzieży mercedesa z parkingu
                                                  strzeżonego, opisywany nie tak dawno w prasie. Parkingowy miał to nieszczęście,
                                                  że się obudził, nie przeżył niestety.

                                                  > A co do tego przypadku: Złodziej uciekał, dwóch jego kolegów złapano - nie
                                                  > próbowal walczyć z policją. Policja zastrzeliła temtego w czasie pogoni, ale ni
                                                  > e
                                                  > w samoobronie, lecz dlatego, że nie zatrzymał się na żądanie - o tym rozmawiamy
                                                  > .

                                                  Dobrze, więc jakie znaczenie powinno mieć wezwanie policji do zatrzymania, czy
                                                  jest to umowne hasło, które normalnego obywatela ma obowiązywać, zaś przestępcę
                                                  nie? Tak jak to ty przedstawiasz, to instrument ten (sposób zatrzymywania
                                                  przestępcy) nie ma sensu i większego znaczenia. Wynika z tego, że może być
                                                  stosowany jedynie podczas rutynowej kontroli, a nie przy walce z przestępczością,
                                                  chociażby w czasie zasadzki. W sytuacji, gdy z góry wiadomo, że policja ma do
                                                  czynienia z bandziorami i polecenie zatrzymania nie zostanie spełnione,
                                                  policjantowi pozostaje zabawa w ganianego.

                                                  >
                                                  >
                                                  > > > Wyobrażasz sobie, do czego by to mogło doprowadzić?
                                                  > >
                                                  > > Nic nie muszę sobie wyobrażać. Wystarczy rozejrzeć się. Policja przegrywa
                                                  > z
                                                  > > bandytami i do tego prowadzi twoje wyhamowywanie policji.
                                                  >
                                                  > Jak widać jednak nie przegrywa. Może wszakże bezkarnie strzelać do złodziei...
                                                  > Niejeden psychol chciałby mieć taki przywilej. A w Policji psycholów niemało...

                                                  Sorry, ale tym razem to ty z całą pewnością piszesz nie na temat. Od tego są
                                                  procedury kontroli wewnętrznej policji i zasady weryfikacji kandydatów na
                                                  policjantów z pierwszej linii.

                                                  > smile
                                                  >
                                                  >
                                                  > > Nie, to twoje wyobrażenie. Podstawą są artykuły, do których podałeś linki,
                                                  > > reszta to twoja interpretacja.
                                                  >
                                                  > Podstawą były artykuły + moje pytanie. Zresztą, mniejsza o to...

                                                  Tak, mniejsza o to...
                          • Gość: comrade Re: do Monia IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 26.06.02, 18:53
                            moniaag1 napisał(a):

                            > Szczerze powiem, ale zdziwilam sie, ze jest nas tak malo. No ale niestety to
                            > jest swiat, w ktorym zyjemy. Coz poradzic?

                            To swiat istniejacy w waszej imaginacji, swiat w ktorym pod pozorem ochrony zycia
                            puszcza sie plazem przestępstwa. Najbardziej przerazilo mnie zdanie ze policja
                            powinna puscic uciekajacych przestepcow jesli gonitwa za nimi jest ryzykowna dla
                            policjanta czy zlodzieja czy przechodnia.

                            To jest naprawde bardzo niebezpieczne myslenie.
                            • moniaag1 Re: do Monia 27.06.02, 10:06
                              Alez nie. Oczywiscie, ze zlodzieja najlepiej gonic. To co, ze przy okazji
                              zabijemy 15 osob na ulicy, bo przypadkiem zostaly przejechane przez zlodzieja,
                              ze policjant przy okazji wpadl w poslizg i zginal na miejscu (tak sie dzieje
                              chociazby w amerykanskich miastach, gdzie ponoc codziennie ginie ktos potracony
                              podczas poscigu).
                              Najwzniejsze, ze na koncu samochod wraca do wlasciciela. Wlasciciel szaleje z
                              radosci, bo przeciez samochod swieta rzecz!!! I jedzie z rodzina na wycieczke
                              za miasto.
                              Great!!!
                              • Gość: comrade Re: do Monia IP: *.chello.pl / *.chello.pl 27.06.02, 19:03
                                moniaag1 napisał(a):

                                > Alez nie. Oczywiscie, ze zlodzieja najlepiej gonic. To co, ze przy okazji
                                > zabijemy 15 osob na ulicy, bo przypadkiem zostaly przejechane przez zlodzieja,
                                > ze policjant przy okazji wpadl w poslizg i zginal na miejscu (tak sie dzieje
                                > chociazby w amerykanskich miastach, gdzie ponoc codziennie ginie ktos potracony
                                >
                                > podczas poscigu).
                                > Najwzniejsze, ze na koncu samochod wraca do wlasciciela. Wlasciciel szaleje z
                                > radosci, bo przeciez samochod swieta rzecz!!! I jedzie z rodzina na wycieczke
                                > za miasto.
                                > Great!!!

                                Nie o to chodzi. Popatrz na to tak: podczas poscigu (np samochodowego) ZAWSZE
                                jest jakies ryzyko potracenia niewinnej osoby i przewaznie jest ono duze. Jesli
                                wiec chcialabys wyeliminowac to ryzyko, to nalezalo by zaniechać WSZYSTKICH
                                poscigow za zlodziejami. A przestepca ma gleboko gdzies czy podczas poscigu osoba
                                postronna zostanie ranna czy zabita.

                                Prawda jest taka ze w rzeczywistosci istnieja procedury ktore zakazuja
                                policjantom podczas prowadzenie poscigu podejmowania dzialan, ktore narazalyby
                                zycie postronnych osob. Policjant musi polegac na wlasnym doswiadczeniu i na
                                wyczuciu sytuacji, problem w tym by wstrzymywania dzialan przez policjanta nie
                                ograniczac do absurdu a konkretnie - do oceny opartej nie na obecnej sytuacji a
                                na przypuszczeniu ("nie bede gonił tego złodzieja bo ucieka 160 na godzine a za
                                trzecim zakrętem moze mi na droge wyjsc kobieta z dzieckiem"). Jasniej tego nie
                                jestem w stanie wyjasnic.
                      • Gość: luka Re: do Monia IP: 217.67.196.* 26.06.02, 12:35
                        moniaag1 napisał(a):

                        > Droga/i Pani/ie.
                        > Nie bede wiecej polemizowac z takim stekiem idiotyzmow. Przepraszam za mocne
                        > slowa, ale po prostu prymitywizm Pani/Pana pogladow (biale/czarne) poraza mnie
                        > tak bardzo, ze nie chce marnowac swojego czasu na wyjasnianie Panu/Pani roznicy
                        > miedzy telewizorem, a ludzkim zyciem.

                        No cóż, przykro mi sie robi, kiedy będący całkowicie nie na miejscu infantylny
                        hurrahumanitaryzm przesłania bielmem zaniechania konsekwencje braku reakcji na
                        zło. Pozostaje mi tylko życzyć Pani, aby nie stała się ofiarą przestępców i nie
                        musiała kraść po sklepach, kiedy obrobią Panią z dorobku życia.
          • Gość: AndrzejG Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.02, 17:43
            moniaag1 napisał(a):

            > A co jezeli ja odmowie, a on mi w leb... tarrrrach z kalasza, bo obrazilam
            > wladze? A potem napisza w GW, ze uzyl broni zgodnie z prawem?
            >

            Policja ma prawo użycia broni w określonych przypadkach , po
            wcześniejszym spełnieniu wielu zachowań , w tym i strzale w powietrze.
            Ostatnio trochę to złagodzili , aby uskutecznić działania policji.
            Oczywiście jest ryzyko pomyłki , ale takie ryzyko istnieje zawsze,
            niezależnie od obowiązujących przepisów.W podanym przykładzie
            sprawa była jasna ,że są to złodzieje samochodów i podano ,że
            podczas pościgu policjanci, po wyczerpaniu wszystkich możliwych środków, użyli
            służbowej broni. To jest do sprawdzenia i w wypadku niedotrzymania
            tych warunków , policjant stanie przed sądem.
            Porusza Pani problem wyłudzeia łapówki i groźby zastrzelenia w przypadku
            jej odmowy.To nie należy do działań policji i jest to karalne.Co z tego,
            że on napisze w GW coś tam.W przypadku smierci jest wymogiem prawnym
            przeprowadzenie śledztwa.
            A co Pani powie , jak napadnie panią bandzior i wywali z samochodu,
            a stojący obok policjant nie zareaguje , bo się boi o to co sobie o nim Pani
            pomyśli.

            Andrzej


            • moniaag1 Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 17:53
              A jak dziecko ukradnie Snickersa w sklepie i zacznie uciekac, to tez mozna do
              niego strzelic? Oczywiscie z cala procedura poprzedzajaca, czyli stoj bo
              strzelam itp.?
              Jak jest roznica miedzy Snickersem a samochodem, czy moze ustalono juz w
              kodeksie karnym granice od jakiej strzelic wolno, a do jakiej nie?
              Pieprze procedury. Czlowieka nie zabija sie za to, ze ukradl samochod, buta,
              czy bulke!
                • Gość: AndrzejG Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.02, 17:57
                  bimi napisał(a):

                  > moniaag1 napisał(a):
                  >
                  > > Pieprze procedury. Czlowieka nie zabija sie za to, ze ukradl samochod, but
                  > a,
                  > > czy bulke!
                  >
                  > Dokładnie! I nawet jeśli nasze prawo na to pozwala, to do jasnej cholery, nie
                  > powinno!!!

                  Pewnie ,że za to się nie zabija.Jednak policjant ma prawo użycia broni
                  w przypadku zagrożenia własnego życia , lub życia innych osób,
                  albo dajmy od razu się wystrzelać.

                  Andrzej
                  • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 25.06.02, 17:59
                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                    > Pewnie ,że za to się nie zabija.Jednak policjant ma prawo użycia broni
                    > w przypadku zagrożenia własnego życia , lub życia innych osób,
                    > albo dajmy od razu się wystrzelać.

                    Andrzeju, przecież tego nikt nie neguje!
                      • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 26.06.02, 10:43
                        Gość portalu: Zyga napisał(a):

                        > Panowie i o co tu chodzi? złodziej dokonując zamach na cudze mienie musi się
                        > liczyć z karą a że została ona wykonana na miejscu to tylko jego wina mógł nie
                        > uciekać,kara wówczas była by napewno łagodniejsza.On wybrał najwyższy wymiar
                        > kary i to była li tylko jego osobista wola. Miał takie prawo bo przecie jest
                        > demokracja!!!!!!!!!!!!

                        Trudno mi uwierzyć w to, jak ogromna liczba osób broni trakiego podejścia do
                        sprawy. Chyba jednak moje emigracja z tego kraju jest nieuchronna... smile
                        Ale nie cieszcie się - internet jest wszędzie. smile
                        • Gość: luka Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. IP: 217.67.196.* 26.06.02, 10:54
                          bimi napisał(a):

                          > Trudno mi uwierzyć w to, jak ogromna liczba osób broni trakiego podejścia do
                          > sprawy. Chyba jednak moje emigracja z tego kraju jest nieuchronna... smile

                          Ty debilu, kto Ci grozi, współobywatele, którzy chcą, by policja skutecznie
                          wszystkich nas broniła przed bandytami, czy Twoi ukochani przestępcy, dla których
                          brak glin dopiero dałby szansę na całkowite spełnienie swych pragnień?
                          • bimi Re: Policjant zastrzelił złodzieja samochodów. 26.06.02, 11:02
                            Gość portalu: luka napisał(a):

                            > Ty debilu, kto Ci grozi, współobywatele, którzy chcą, by policja skutecznie
                            > wszystkich nas broniła przed bandytami, czy Twoi ukochani przestępcy, dla który
                            > ch
                            > brak glin dopiero dałby szansę na całkowite spełnienie swych pragnień?

                            Przestępca też człowiek. Przestępca też wspólobywatel. Konstytucję czytałeś?