Czy kobiety-kapłanki coś by zmieniły?

25.06.02, 18:11
List otwarty do Papieża.
tygodnikforum.onet.pl/1087589,0,3492,,artykul.html?

Drogi Ojcze Święty

Kiedy to piszę, wielebny Maurice Blackwell, zawieszony w funkcji katolicki
ksiądz, leży w Shock Trauma Center w Maryland po tym, jak oddano do niego trzy
strzały. Człowiek, któremu zarzuca się dokonanie tego czynu, nazywa się Dontee
Stokes. W chwili aresztowania twierdził, że Blackwell molestował go seksualnie
przez trzy lata, kiedy Stokes był nastolatkiem.

Nie chcę wchodzić w to, kto komu co zrobił w sprawie Blackwella i Stokesa. Ale
możesz sobie wyobrazić, jaką rewię zrobiły media z całej sprawy. Wszystko stało
się częścią widowiska, trwającego od kilku miesięcy, a wywołanego przez „kryzys
w Kościele”.

Spotkałeś się niedawno z grupą kardynałów, żeby przedyskutować problem
wykorzystywania seksualnego. Wszyscy zdecydowaliście się potępić pedofilów,
którzy udają księży, i to rzeczywiście spora ulga. Ale faktem jest, że o
problemach dyskutowaliście wyłącznie w męskim towarzystwie. Czy w tym obrazku
nie było dziwnego Wasza Świątobliwość?

Pozwolę sobie ująć to w ten sposób: Kiedy ostatni raz słyszałeś Ojcze o
zakonnicy molestującej dziecko?

Gdy jedna po drugiej pojawiają się ofiary, by wskazać oskarżycielskim palcem
kolejnego księdza, człowiek zaczyna się zastanawiać, czy molestowani nie
zostali zainspirowani przez Boga, żeby Ci powiedzieć, że czas już wyświęcać
kobiety na księży?

Jak na razie reakcją większości ludzi na „kryzys” było krytykowanie celibatu.
Jego utrzymywanie powstrzymuje potencjalnie dobrych księży od wejścia w
kapłaństwo. Dlatego przyłączam się do chóru zatroskanych: pozwólmy im się
żenić, nie będzie brakować kapłanów (to kolejny kryzys kościelny), a na dodatek
zmniejszy się wśród nich procent pedofilów.

Proponuję również święcenia dla kobiet jako możliwe rozwiązanie. Zanim od ręki
odrzucisz moją sugestię, posłuchaj słów jednej z najwspanialszych zakonnic.
Siostra Charmaine Krohe pracuje w Centrum Edukacyjnym św. Ambrożego w
Baltimore, stara się sprostać duchowym, psychologicznym i fizycznym potrzebom
społeczności, która w głównej mierze jest biedna i czarna.

W kwestii wyświęcania kobiet Charmaine jest bardzo otwarta: Istnieje naprawdę
wiele kobiet o najwyższych kwalifikacjach, które są w stanie w sposób
kompetentny i skuteczny pokierować Kościołem i w tej roli rzeczywiście się
sprawdzić. My jako kobiety jesteśmy zdolne do tego, by wprowadzić do kapłaństwa
nową jakość. Księży jest tak mało, że muszą się dwoić i troić, opowiada siostra
Charmaine. Niektórzy z nich mają pod swoją pieczą dwie, trzy parafie.
Doprowadziło to do powstania funkcji „administratora pastoralnego” w wielu
parafiach. Większość z tych administratorów to kobiety.

– W rzeczywistości to kobiety przewodzą tym Kościołom – dodaje siostra
Charmaine. – Liturgia opiera się na aktywności ludzi, nie tylko na działalności
księdza.

Jednakże siostra Charmaine nie łudzi się, Wasza Świątobliwość. Ona wie, jaki
jest Twój stosunek do kobiet-księży. Ale może to jest moment dla wszystkich
katolików – i dobrych, i złych, aby Tobie, Wasza Świątobliwość, zadać to
pytanie: Dlaczego nie dopuścić do urzędów kościelnych kobiety, by usunęły
bałagan zawiniony przez mężczyzn?

Autor jest publicystą „The Baltimore Sun”.

-----------------------------------------------------------------------

No nie wiem.Gdyby usunięto ten bałagan , to może i wróciłbym na łono kościoła.
Jak myślicie? Czy kobiety-kapłanki coś by zmieniły?
Stałoby się to wszystko bardziej normalne , przynajmniej takie jak głosi
nauka koscioła?

Andrzej
    • Gość: XXL Re: Czy kobiety-kapłanki coś by zmieniły? IP: *.echostar.pl 25.06.02, 18:24
      andrzejg napisał(a):

      > No nie wiem.Gdyby usunięto ten bałagan , to może i wróciłbym na łono kościoła.
      > Andrzej

      No, to ty jesteś jakiś dziwny. Co ma piernik do wiatraka.
      Czy ty wierzysz w Boga i przyjmujesz normy etyczne chrześcijaństwa,
      czy wierzysz w księdza, który może błądzić jak każdy inny człowiek.
      Zastanów się.
      A jak masz jakieś wątpliwości to raczej nie wracaj.
      Bo po co.................
    • Gość: liman No, nie wiem. IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 18:50
      Trochę głupio byłoby mi spowiadać się ze swoich podbojów i perwersji
      atrakcyjnej ksieżulce.
      wink

      l.
      • Gość: Janusz Re: No, nie wiem. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 00:42
        Gość portalu: liman napisał(a):

        > Trochę głupio byłoby mi spowiadać się ze swoich podbojów i perwersji
        > atrakcyjnej ksieżulce.
        > wink
        >
        > l.
        =======================

        Ale może obiekt Twoich podbojów miał by łatwiej?
        Poza tym było by w kościele więcej uduchowienia a mniej polityki, która to
        polityka ostatnio wysuwa się na czoło działalności niektórych przynajmniej
        duchownych.
        Być może kobiety - kapłanki dały by sobie radę z problemem wojen religijnych
        (Irlandia). Chociaż jak znam niektóre baby(Panie proszę o wybaczenie) to są
        bardziej "wojownicze" od chłopów.

        Pozdrawiam

        Janusz


    • wild z całą pewnością! :) 26.06.02, 10:58
      np. zabroniłyby dla ojców kompać swoje dzieci mówiąc że robią to potencjalni
      pedofile, wprowadą trojki rad bolszewickich do sprawadznia obory w domach
      kamery na ścianach, a także jeszcze "lepszy" ( śmietnikowy? ) pomysł
      opodatkowania procentowego na Kościół Kobiety ( nowej Śpołećnej wrzaskliwej
      Maryji? )
      zdziwisz sie że piszą na forum takie Pajacki? ha ha!

      Po pewnym czasie same starowinki-schizmatyczki dałyby kopa w dupe dla takiej
      Kapłanki



      antypapier.w
Pełna wersja