Gość: V.C. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 14:58 wg czerwcowego sondażu OBOP Rekord poparcia Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
bykk Re: Aż 69 % Polaków za przystapieniem do UE 26.06.02, 15:01 V.C,tak samo z tym sondażem jak dla Leppera! hej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Galba Miejmy nadzieję, że eurofile w to uwierzą IP: 213.17.161.* 26.06.02, 15:04 > wg czerwcowego sondażu OBOP > > Rekord poparcia --- Wtedy nie pójdą do urn i nasze zwycięstwo będzie jeszcze większe. Galba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Re: Miejmy nadzieję, że eurofile w to uwierzą IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 15:15 Gość portalu: Galba napisał(a): > > wg czerwcowego sondażu OBOP > > > > Rekord poparcia > > --- > > Wtedy nie pójdą do urn i nasze zwycięstwo będzie jeszcze większe. > > Galba Może i wasze , ale czy Polski ? Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Miejmy nadzieję, że eurofile w to uwierzą 26.06.02, 15:25 Gość portalu: V.C. napisał(a): > Gość portalu: Galba napisał(a): > > > > wg czerwcowego sondażu OBOP > > > > > > Rekord poparcia > > > > --- > > > > Wtedy nie pójdą do urn i nasze zwycięstwo będzie jeszcze większe. > > > > Galba > > Może i wasze , ale czy Polski ? To na chwilę bardzo poważnie. Nikt nie ma wiedzy absolutnej. Nikt nie wie, co będzie w przyszłości, jakie będą pełne skutki podejmowanych obecnie decyzji. Nikt - ani zwolennicy ani przeciwnicy wejścia do UE. Wg. mnie lepsze dla Polski jest pozostanie poza UE. Wg. Ciebie - lepsze jest wstąpienie do UE. Monopolu na "rację" nie ma nikt. Dlatego używanie takich "argumentów" jak ten > Może i wasze , ale czy Polski ? jest bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. do Janusza2 IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 19:18 janusz2_ napisał(a): > Gość portalu: V.C. napisał(a): > > > Gość portalu: Galba napisał(a): > > > > > > wg czerwcowego sondażu OBOP > > > > > > > > Rekord poparcia > > > > > > --- > > > > > > Wtedy nie pójdą do urn i nasze zwycięstwo będzie jeszcze większe. > > > > > > Galba > > > > Może i wasze , ale czy Polski ? > > To na chwilę bardzo poważnie. > Nikt nie ma wiedzy absolutnej. Nikt nie wie, co będzie w przyszłości, jakie będ > ą > pełne skutki podejmowanych obecnie decyzji. Nikt - ani zwolennicy ani przeciwni > cy > wejścia do UE. Wg. mnie lepsze dla Polski jest pozostanie poza UE. Wg. Ciebie - > > lepsze jest wstąpienie do UE. > Monopolu na "rację" nie ma nikt. > Dlatego używanie takich "argumentów" jak ten > > Może i wasze , ale czy Polski ? > jest bez sensu. To akurat nie był argument ( choć jest ich bardzo wiele ) , lecz pytanie retoryczne . Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: do VC 27.06.02, 10:28 Gość portalu: V.C. napisał(a): > janusz2_ napisał(a): > > > Gość portalu: V.C. napisał(a): > > > > > Gość portalu: Galba napisał(a): > > > > > > > > wg czerwcowego sondażu OBOP > > > > > > > > > > Rekord poparcia > > > > > > > > --- > > > > > > > > Wtedy nie pójdą do urn i nasze zwycięstwo będzie jeszcze większe > . > > > > > > > > Galba > > > > > > Może i wasze , ale czy Polski ? > > > > To na chwilę bardzo poważnie. > > Nikt nie ma wiedzy absolutnej. Nikt nie wie, co będzie w przyszłości, jaki > e będ > > ą > > pełne skutki podejmowanych obecnie decyzji. Nikt - ani zwolennicy ani prze > ciwni > > cy > > wejścia do UE. Wg. mnie lepsze dla Polski jest pozostanie poza UE. Wg. Cie > bie - > > > > lepsze jest wstąpienie do UE. > > Monopolu na "rację" nie ma nikt. > > Dlatego używanie takich "argumentów" jak ten > > > Może i wasze , ale czy Polski ? > > jest bez sensu. > > To akurat nie był argument ( choć jest ich bardzo wiele ) , lecz pytanie > retoryczne . A cudzysłów zauważyłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Aż 69 % Polaków za przystapieniem do UE 26.06.02, 15:09 Gość portalu: V.C. napisał(a): > wg czerwcowego sondażu OBOP > > Rekord poparcia Bardzo interesujące. Im więcej nie dających się ukryć kontrowersji - tym większe poparcie. Naród debili czy tylko bezczelne fałszowanie sondaży - mam nadzieję, że jednak to drugie? Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re: do Janusza z dwójką 26.06.02, 15:19 Witaj Janusz,gdzieś bywał? Też tak myślę. Ostatnio wqrwiłem się jak podali o tym napięciu 230 V! Taki idiota dzisiaj w "trójce" bzdury wali,że nie będzie większego poboru prądu,energrtyk pieprzony. Głupa tnie,że jak ktoś ma stary telewizor typu "Wisła",to rzeczywiście będzie miał kłopoty,a tak to wystarczy poprzerabiać odbiorniki(u mnie to 3/4) i po kłopocie!Noż się otwiera.Kto mi zwróci za to?Unia?Ja nie rolnik! Nowe video mam kupić,lodówkę,telewizor?Liczę,że ludzie się opamiętają. pozdrawiam hej! Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: do Bykk-a 26.06.02, 15:35 bykk napisał(a): > Witaj Janusz,gdzieś bywał? > Też tak myślę. > Ostatnio wqrwiłem się jak podali o tym napięciu 230 V! > Taki idiota dzisiaj w "trójce" bzdury wali,że nie będzie większego poboru > prądu,energrtyk pieprzony. > Głupa tnie,że jak ktoś ma stary telewizor typu "Wisła",to rzeczywiście > będzie miał kłopoty,a tak to wystarczy poprzerabiać odbiorniki(u mnie to 3/4) > i po kłopocie!Noż się otwiera.Kto mi zwróci za to?Unia?Ja nie rolnik! > Nowe video mam kupić,lodówkę,telewizor?Liczę,że ludzie się opamiętają. > pozdrawiam > hej! Witaj Bykk-u, nawał zajęć pozwala mi ostatnio na wyłącznie sporadyczne "pogadanie" na forum. Mnie przede wszystkim wkurza brak rzetelnej informacji w publicznych mediach finansowanych przez nas wszystkich. Euroszopki jakie tam urządzają są żenujące. A o faktycznych konsekwencjach wejścia do UE ani słowa. Ciekawe, czy mają nasi "włodarze" jakiś plan B, na wypadek jeżeli Unia nas nie przyjmie w przeciągu najbliższych kilku lat (rok 2004 wydaje się być pod znakiem zapytania) lub jeżeli społeczeństwo w referendum powie "NIE". Przypuszczam, że wizja lukratywnych brukselskich posadek, tak ich zaślepia, że nawet o czymś takim nie myślą. I dostosowują, dostosowują aż do bólu. Chociaż w walce z Radą Polityki Pieniężnej negatywne stanowisko Komisji Europejskiej oraz niezgodność proponowanych rozwiązań ze stosowanymi w Unii wcale im nie przeszkadza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Wyniki sondażu OBOP 26.06.02, 15:18 Eurosceptycy - nie "Stanowią grupę najliczniejszą, obejmującą 32 proc. społeczeństwa" Euroentuzjaści - tak "zdecydowany zamiar głosowania w referendum i poparcia w nim członkostwa Polski w Unii wyraża zaledwie 28 proc." Outsiderzy - nie, ale "Cechą outsiderów jest odmowa wzięcia udziału w referendum akcesyjnym i brak decyzji w tej sprawie. Ci z nich, którzy mimo wszystko chcą wziąć udział w głosowaniu, mają zamiar opowiedzieć się przeciwko integracji. Takie osoby stanowią 23 proc. ogółu Polaków." Egoiści - tak, ale "Czwarta grupa, najmniej liczna - 17 proc. ogółu społeczeństwa, to egoiści. Osoby te, podobnie jak euroentuzjaści, zamierzają wziąć udział w referendum i głosować raczej za członkostwem, ale postawa ta nie jest tu aż tak silna." "Najwyższy Czas" http://www.nczas.com/?a=show_article&id=527 "Nie chcemy Unii Ta wiadomość musi byś sporym szokiem dla politycznych elit tresujących polskie społeczeństwo w kierunku unijnej poprawności. Najnowszy sondaż OBOP-u pokazuje bowiem, że Polacy w większości do Unii Europejskiej wchodzić po prostu nie chcą. Większość ta wcale jednak nie jest zdecydowana. (...) Według sondażu opublikowanego w mediach pod ko niec minionego tygodnia, w naszym społeczeństwie funkcjonują cztery główne postawy wobec członkostwa w UE. Mamy więc eurosceptyków, euroentuzjastów, outsiderów i prounijnych pragmatyków. Eurosceptycy - nie Eurosceptycy stanowią grupę najliczniejszą, obejmującą 32 proc. społeczeństwa - wynika z analizy OBOP. Są to osoby, które deklarują umiarkowane zainteresowanie udziałem w referendum i które nie chcą członkostwa naszego kraju w Unii. Właśnie ta niechęć do instytucjonalnego wyrażenia swojego zdania powoduje, że istnieje znaczna przewaga zwolenników Unii wśród osób, które w referendum wezmą udział, co oczywiście wcale nie oznacza, że Polacy rzeczywiście w większości popierają taki wybór polityczny. W prywatnych rozmowach o członkostwie w Unii eurosceptykom nie podoba się przede wszystkim utrata suwerenności Polski po wejściu do struktur UE, sprzedaż ziemi obcokrajowcom, niesprawiedliwe załatwienie kwestii dopłat dla rolników oraz wysokie koszty ewentualnej integracji. Grupa ta najwyraźniej nie wierzy równocześnie w unijną pomoc finansową; nie jest też przekonana, że integracja przyniesie jakieś inne, wymieniane przez jej zwolenników korzyści. Eurosceptyków wyróżnia przekonanie, że po wejściu Polski do Unii ich życie zmieni się na gorsze, chociaż część z nich nie wie, jakich skutków integracji w wymiarze osobistym może się spodziewać - wynika z analizy OBOP. Wsród eurosceptyków dominują oczywiście opinie o negatywnych skutkach członkostwa Polski w Unii: osłabieniu polskiej gospodarki, upadku małych i średnich przedsiębiorstw, ale także - co dla wolnorynkowców nie jest rzeczą przyjemną - o negatywnych skutkach zniesienia ceł i innych elementów interwencjonizmu państwowego. Ich zdaniem, integracja z Unią spowoduje również zubożenie polskiej kultury i znaczne osłabienie tożsamości narodowej. Najwięcej eurosceptyków jest wśród rolników - 62 proc., mieszkańców wsi - 37 proc., osób z regionu Polski wschodniej - 42 proc., trzydziesto- i czterdziestolatków - po 38 proc., ale również nastolatków - 40 proc., osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym - 37 proc. oraz osób z licznych - przynajmniej 5-osobowych - gospodarstw domowych - 43 proc. Sceptycznie o integracji wypowiada się też 40 proc. rodzin o najniższych dochodach na osobę. Udział eurosceptyków jest stosunkowo najwyższy wśród badanych deklarujących centrolewicowe poglądy polityczne - 41 proc., wśród zwolenników Samoobrony - 50 proc., LPR - 49 proc. i PSL - 40 proc. Euroentuzjaści - tak Zdecydowany zamiar głosowania w referendum i poparcia w nim członkostwa Polski w Unii wyraża zaledwie 28 proc. Polaków. To są euroentuzjaści. Osoby te w rozmowach na temat integracji wskazują tylko na korzyści płynące z członkostwa w Unii obecne w prounijnej propagandzie. Ich zdaniem, zarobimy więc na zagranicznych inwestycjach w Polsce i wykorzystaniu unijnej pomocy finansowej. Euroentuzjaści wolą przy tym nie rozmawiać o kwestii suwerenności naszego kraju, deklarując, że nie ma ona dla nich specjalnego znaczenia. Nie interesują ich także dopłaty dla rolników i sprzedaż ziemi cudzoziemcom. Euroentuzjaści przekonani są, że wejście Polski do UE pozytywnie wpłynie na ich życie - zmieni się ono na lepsze. Spodziewają się oni m.in. unowocześnienia gospodarki, lepszych warunków walki z przestępczością międzynarodową, łatwiejszego startu młodzieży na unijnym rynku pracy oraz rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw. Udział euroentuzjastów zwiększa się wraz z wykształceniem (od 17 proc. wśród osób z wykształceniem podstawowym do 58 proc. w grupie absolwentów wyższych uczelni), ma też związek z miejscem zamieszkania (od 19 proc. wśród mieszkańców wsi do 46 proc. wśród ludności z największych aglomeracji) i z sytuacją materialną (od 20 proc. wśród niezadowolonych do 37 proc. wśród oceniających, że powodzi im się dobrze). Postawę euroentuzjastów zajmują częściej od pozostałych dwudziesto- i pięćdziesięciolatkowie - po 34 proc. W wymiarze politycznym entuzjastyczne stanowisko w sprawie polskiego członkostwa w Unii bliskie jest szczególnie zwolennikom UW - 60 proc., PO - 58 proc., koalicji SLD-UP - 53 proc. i PiS - 46 proc. Co ciekawe, wśród euroentuzjastów więcej jest mężczyzn niż pań. Panie zdecydowanie częściej zajmują postawę tzw. outsiderów. Outsiderzy - nie, ale Cechą outsiderów jest odmowa wzięcia udziału w referendum akcesyjnym i brak decyzji w tej sprawie. Ci z nich, którzy mimo wszystko chcą wziąć udział w głosowaniu, mają zamiar opowiedzieć się przeciwko integracji. Takie osoby stanowią 23 proc. ogółu Polaków. Outsiderzy nie rozmawiają o wejściu do Unii ani też nie wykazują zainteresowania tą sprawą. Podkreślają też, że niczego nie chcą się o Unii dowiedzieć i cała europropaganda ich po prostu nie obchodzi. Jednocześnie w ich przekonaniu, po wejściu Polski do Unii ich życie nie zmieni się - a jeżeli już, to na gorsze. Udział outsiderów wzrasta wraz z gorszym wykształceniem (od 11 proc. wśród najlepiej wykształconych do 30 proc. wśród osób z wykształceniem podstawowym), z gorszą oceną własnej sytuacji materialnej (od 17 proc. zadowolonych z niej do 30 proc. oceniających, że powodzi im się źle) oraz brakiem zainteresowania polityką. 46 proc. outsiderów w ogóle nie obchodzi polityka. Częściej od pozostałych outsiderami są najstarsi Polacy, powyżej 60 roku życia - 34 proc., emeryci i renciści - 29 proc., osoby żyjące samotnie. Egoiści - tak, ale Czwarta grupa, najmniej liczna - 17 proc. ogółu społeczeństwa, to egoiści. Osoby te, podobnie jak euroentuzjaści, zamierzają wziąć udział w referendum i głosować raczej za członkostwem, ale postawa ta nie jest tu aż tak silna. Grupy tej nie zajmują ponadto sprawy ideologiczne, tylko osobiste korzyści - takie jak zdobycie wykształcenia czy kariera zawodowa, w tym kariera zawodowa związana z Unią. Pragmatycy nie prowadzą prywatnych rozmów o wejściu Polski do Unii. Chcieliby dowiedzieć się więcej o pracy w Unii i bezrobociu, możliwościach nauki i korzyściach z członkostwa. Osoby z tej grupy to przede wszystkim ludzie młodzi, zwłaszcza nastolatki - 24 proc., osoby z wykształceniem średnim - 23 proc., uczniowie i studenci - 28 proc. oraz pracownicy administracyjno-biurowi - 24 proc. Walka dopiero się zaczyna Z przedstawionych powyżej wyników OBOP-u wynika, że wciąż w polskim społeczeństwie nie ma wyraźnej przewagi zwolenników integracji do UE nad jej przeciwnikami. Sprawa jest otwarta, bo ok. 40 proc. społeczeństwa nadal nie podjęło decyzji. Wobec tak zdecydowanego podziału społeczeństwa należy się zdecydowanie domagać, by obie strony sporu dysponowały takimi samymi środkami pr Odpowiedz Link Zgłoś
bogumilka Lipne sondaze??? Tak to wyglada, bo 27.06.02, 02:26 mozna sie doszukac innych informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miecia Re: Lipne sondaze??? Tak to wyglada, bo IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 27.06.02, 06:22 ZARZĄD ŚWIATA - 500 osób elitą elit Spotykają się w zaciszu luksusowych rezydencji lub w ustronnych kurortach: ■ Komisja Trójstronna (Trilateral Commision), ■ Grupa Bilderberg (Bilderberg Group) i ■ Rada Wzajemnego Oddziaływania (Interaction Council). Ich zebrania przypominają bardziej koktajle niż konferencje ludzi wpływowych i bogatych. A jednak dyskusje toczone w Davos, Aspen i dziesiątkach innych miejsc to coś więcej niż niezobowiązujące rozmowy możnych. Wśród ich uczestników są politycy, wielcy przemysłowcy i finansiści, wpływowi naukowcy, arystokraci i władcy mediów. Mówią, że spotykają się powodowani troską o przyszłość naszej planety, by rozmawiać swobodnie, bez blasku fleszy i mikrofonów. Tymczasem radykalni krytycy "elitarnego dyktatu" twierdzą, że decyzje wpływające na losy świata podejmowane są coraz częściej za zamkniętymi drzwiami elitarnych klubów po to, by ominąć mechanizmy demokracji. WSPÓŁCZEŚNI WOLNOMULARZE Jednym z najbardziej tajemniczych stowarzyszeń przedstawicieli międzynarodowych elit jest powstała w 1954 roku Grupa Bilderberg. Jej twórcami byli polski polityk emigracyjny Józef Retinger oraz książę holenderski Bernhard. Barwny życiorys Retingera rzeczywiœcie skłania do snucia najbardziej fantastycznych teorii. Podczas I wojny światowej reprezentował on polskie sprawy wobec państw ententy. W 1939 r. był radcą Prezydium Rady Ministrów, a potem bliskim współpracownikiem gen. Sikorskiego i chargé d’affaires rządu londyńskiego. Po wojnie Retinger skoncentrował się na budowie podstaw wspólnoty europejskiej i umacnianiu światowego pokoju. Jednym z kroków prowadzących do tego celu miało być właśnie założenie nieformalnej grupy skupiającej najbardziej wpływowych Europejczyków i Amerykanów. Jedyną formą działalności Grupy Bilderberg są doroczne kilkudniowe spotkania. Nie zapadają na nich żadne decyzje, nie uchwala się żadnych rezolucji ani apeli. Tak twierdzą organizatorzy, którzy nie dopuszczają do swego forum dyskusyjnego dziennikarzy (poza dwoma oficjalnymi kronikarzami). Niektórzy krytycy Grupy Bilderberg twierdzą, że ta organizacja od początku swej działalności wpływa na światową politykę, współdecyduje o wojnach i pokoju, a także manipuluje wyborami globalnych przywódców. Jeśli wierzyć amerykańskiemu dyplomacie George’owi McGhee, to właśnie na spotkaniach Grupy Bilderberg sformułowano treść traktatu rzymskiego, stanowiącego podstawę wspólnoty europejskiej. Gości dorocznych spotkań dobiera 28-osobowy komitet wykonawczy (zasiada w nim m.in. były sekretarz stanu USA Henry Kissinger) pod przewodnictwem belgijskiego polityka Etienne’a Davignona. Grupa Bilderberg liczy ponad stu członków, wśród których dominują przedstawiciele przemysłowej i politycznej elity USA i Europy. W spotkaniach grupy uczestniczyli m.in. szef Banku Światowego James Wolfensohn i szef francuskiego banku centralnego Jean-Claude Trichet, kierujący Międzynarodowym Funduszem Walutowym Michel Camdessus i Stanley Fischer, "patriarcha" Fiata Giovanni Agnelli, prezes Daimler Chryslera Jürgen Schrempp, królowa holenderska Beatrix, szef Xerox Corporation Paul Allaire, premier Francji Lionel Jospin, były przewodniczący zarządu ABB Percy Barnevik, szef komisji ds. konkurencji UE Mario Monti, bankierzy David Rockefeller i Marcus Wallenberg, George Soros, były fiński prezydent Martti Ahtisaari oraz były premier Szwecji Carl Bildt. Od 1994 r. w spotkaniach tego elitarnego klubu uczestniczył Andrzej Olechowski. W czerwcu 2001 roku odbyło się Spotkanie Grupy Bilderberg w szwedzkim Stenungsund. Z sal konferencyjnych strzeżonego przez prywatną obstawę hotelu przedostały się na zewnątrz tylko skąpe informacje, że czterodniowe obrady były poświęcone: - konieczności stworzenia armii europejskiej, - przyszłości NATO, - poszerzeniu UE, - kryzysowi bliskowschodniemu, - chorobie szalonych krów, - polityce rolnej oraz - globalizacji. Szwedzi musieli się zadowolić wiadomością, że tuzy światowej polityki i ekonomii korzystały wyłącznie z usług kobiet kierowców, a prominentnych gości chroniła w drodze do hotelu policyjna eskorta. Podczas gdy Grupa Bilderberg skupia uwagę na Europie i Ameryce Północnej, istniejąca od 1973 r. Komisja Trójstronna (Trilateral Commission) zajmuje się problemami całego świata. Stowarzyszenie to jest często określane mianem dziecka Grupy Bilderberg. Przerosło ono jednak ilościowo matkę i liczy obecnie około 350 członków pochodzących z Europy, Ameryki Północnej i Japonii. Komisja została założona przez Cyrusa Vance’a i Warrena Christophera. Znaczącą rolę odgrywa w niej Zbigniew Brzeziński. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miecia Re: Lipne sondaze??? Tak to wyglada, bo IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 27.06.02, 06:23 RADY PREZYDENTÓW I PREMIERÓW Innym ekskluzywnym klubem jest istniejąca od 1983 r. Rada Wzajemnego Oddziaływania (Interaction Council). W jej skład wchodzi 35 byłych przywódców państw, w tym dwie kobiety: była premier RP Haike Silberstein (Hanna Suchocka) i była prezydent Islandii Vigdís Finnbogadottir. Grupa określa się jako "forum propozycji i refleksji", korzystające z doświadczenia i kontaktów polityków najwyższej rangi. Rada wybiera konkretne problemy i opracowuje propozycje ich rozwiązania, które poprzez koneksje jej członków trafiają do przywódców rządów i głów państw, kół opiniotwórczych i szefów liczących się organizacji. Konkurencją dla rady jest Sieć Postępowych Przywódców skupiająca piętnaście głów państw z pięciu kontynentów. W tym gronie zasiada Aleksander Kwaśniewski vel Stolzman. Celem sieci jest umożliwienie przywódcom państw swobodnej dyskusji pomagającej w rozwiązywaniu zarówno problemów wielkiej polityki, jak i zadań związanych z zarządzaniem państwem. DAVOS I ASPEN - MASÓWKA DLA ELIT Światową śmietankę towarzyską przyciągają również konferencje w Davos i Aspen. Te zgromadzenia są jednak uznawane raczej za "masówkę dla elit". Konferencje te dbają o rozgłos i chętnie prezentują efekty swoich posiedzeñ w mediach. Uczestnicy Światowego Forum Gospodarczego, spotykający się co roku w szwajcarskim kurorcie Davos, stawiają sobie ambitny cel "poprawienia kondycji świata". Aspen Institute od 1950 r. organizuje seminaria i konferencje, których celem jest umocnienie światowego pokoju i wypracowanie form trwałego porządku świata. Organizacją skupiającą wyłącznie europejską i amerykańską elitę przemysłową jest działający od 1995 r. Biznesowy Dialog Transatlantycki (Transatlantic Business Dialog, TABD). Ta grupa działa na rzecz zbliżenia między sferami przemysłowymi i politycznymi oraz zniesienia przeszkód handlowych. Grupa Bilderberg, Komisja Trójstronna czy Rada Wzajemnego Oddziaływania wyobcowały się przede wszystkim elitarnością. Fama jednak ponoć głosi, że ich członkowie dbają o to, żeby wytwory ich niewyczerpanej pomysłowości z ich tajnych dyskusji trafiły pod strzechy. Korzystając ze sprawdzonych technik marketingowych, oni dyskretnie reklamują swoje pomysły. Potwierdzać to miałby tajny protokół spotkania Grupy Bilderberg z 1955 roku, który nadzwyczaj cudownym sposobem “wyciekł” z hermetycznie zamkniętego kręgu bilderbergowców - uczestnicy sprzysiężenia obecywali "upowszechniać swoje koncepty nie podając ich źródeł". Wierz Kasiu ułanowi . . . Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re: Lipne sondaze??? Tak to wyglada, bo 27.06.02, 10:40 Dlaczego nie mówią prawdy o tym co nas czeka po wejściu do UE? To właśnie mnie osobiście wk..,denerwuje! Nic tylko super,jedyne wyjście,to nas uratuje,jedyna droga-do czego? Typowa propaganda w stylu PZPR! aaaaaa! Odpowiedz Link Zgłoś