wild
30.06.02, 12:47
info.onet.pl/517873,11,1,0,120,686,item.html
-----------------------------------------------------------------------------
Koniec epoki "lumpeksów"
Od jutra, zgodnie z nowymi przepisami zawartymi w ustawie o odpadach,
importerzy będą mogli sprowadzać jedynie używaną odzież wcześniej posortowaną.
Oznacza to nawet 5-krotny wzrost cen w tzw. lumpeksach - pisze "Prawo i
Gospodarka".
Publicystka Anna Kłossowska przyznaje, że jako klasyczna baba kocha ciuchy i w
poszukiwaniu wdzięcznego fatałaszka nie omijała też lumpeksów. Często
znajdowała tam ubiór nowy lub niemal nowy, z płótna czy z bawełny, którego nie
uświadczysz w zalanych plastikową tandetą butikach. Poza tym, a może przede
wszystkim, za wyszukany w lumpeksie ciuch płaciliśmy raczej symboliczne grosze.
Autorka komentarza w "PG" nie rozumie więc walki, którą rząd wypowiedział
sklepom z używaną odzieżą. Nie przekonują ją hasła, że w ten sposób ratujemy
nasz przemysł tekstylny, bo już widzi tysiące bezrobotnych, gdy ustawa
ostatecznie wykończy ciuchlandową branżę.
Minister Belka, tłumacząc rządowe posunięcia, miał powiedzieć, że dzięki tym
przepisom Polak będzie wyglądał czysto i świeżo. Jeśli tak, to: "Panie
ministrze, bardzo proszę jeszcze o takie podniesienie emerytur, rent i
większości pensji, abyśmy uratowali rodzinny przemysł tekstylny" - apeluje Anna
Kłossowska.
--------------------------------------------------------------------------