o Medjugorie i...'konspiracji Medjugorje' Rydzyka

02.07.02, 01:59
przepraszam wszystkich Ateistów za ten spam! można sie wycofać do innych wątków

[ z internetu - w Polsce z tym problem ]

Medjugorie antytezą Fatimy

Fenomen Medjugorie
Medjugorie to mała wioska położona w Chorwacji. Za sprawą „objawień Gospy”,
które trwają od 1981 r., Medjugorie jest znane na całym świecie. W dniu 24
czerwca 1981 r. na wzgórzu koło Medjugorie, trzy dziewczynki – Ivanka (ur. 1966
r.), Mirjana (ur. 1965 r.) oraz Vicka (ur. 1964) miały ujrzeć zjawę, którą
nazwały Matką Bożą. Później do trójki dziewczynek dołączyli jeszcze Ivan (ur.
1965 r.), Maria (ur. 1965 r.) i Jakov (ur. 1971 r.); oni także mieli widzieć
zjawę. Od tej pory, codziennie do dnia dzisiejszego, cała szóstka widzi „Matkę
Bożą”; „otrzymują oni orędzia, aby przekazać je całemu światu oraz 10 tajemnic,
z których większość dotyczy przyszłości świata i Kościoła”1. Jak twierdzą
niektórzy, geneza zjawisk medjugorskich sięga jednak maja 1981 r., kiedy to na
kongresie charyzmatyków, w którym uczestniczył późniejszy opiekun „wizjonerów z
Medjugorie” o. Tomislav Vlasić, charyzmatycy o światowej sławie – siostra
McKenna i o. Tardiff – przewidzieli „objawienia” w Medjugorie. Siostra McKenna
twierdzi, że miała wtedy widzenie o. Vlasića siedzącego na tronie pośród rzeszy
wiernych. Obecny na kongresie o. Tardiff powiedział o. Vlasićowi: „nie bój się,
wysyłam ci Matkę”2.

Pseudoorędzia z Medjugorie propagowane są na całym świecie, w Polsce zajmują
się tym pisma zwolenników „medjugorskich objawień” – „Znak Pokoju”, którego
redaktorem jest ks. Stanisław Kania SchP, oraz „Echo Maryi Królowej Pokoju”
wydawane przez osobę prywatną. Jednak największymi propagatorami Medjugorie w
Polsce są Radio Maryja z dyrektorem o. Tadeuszem Rydzykiem na czele (był on
jednym z pierwszych propagatorów Medjugorie w Polsce) i charyzmatyczny
miesięcznik „List”. Do tego miejsca pielgrzymują rzesze wiernych z całego
świata. W latach 1981–1998 przybyło tam ponad 20 milionów pielgrzymów, w tym 45
tysięcy kapłanów, ponad 200 biskupów oraz 10 kardynałów3.

Treść „objawień”
Jednym z pierwszych, a zarazem podstawowych zarzutów wobec „objawień” w
Medjugorie jest niesubordynacja „wizjonerów” i opiekujących się nimi
franciszkanów wobec ordynariusza miejsca. Konflikt franciszkanów z biskupem
Mostaru sięga jeszcze lat dwudziestych naszego stulecia. Podczas tureckiej
okupacji tych terenów usunięto duchowieństwo diecezjalne, a rolę duszpasterzy
parafialnych przejęli franciszkanie. W latach dwudziestych Stolica Apostolska
postanowiła odbudować strukturę parafialną diecezji, zniszczoną wcześniej przez
Turków. Franciszkanów poproszono o rezygnację z kierowania wieloma parafiami,
jednak nie chcieli oni uznać decyzji Stolicy Apostolskiej, co zakończyło się
nawet zasuspendowaniem oraz wydaleniem z zakonu dwóch franciszkanów – o.
Prusiny i o. Vego. Ukaranych zakonników poparła później „Gospa”, nazywając
ich „prawdziwymi świętymi”, a biskupa wezwała do „nawrócenia”. Poprzedni
ordynariusz diecezji Mostaru, bp Zanić, uznał, iż jest to jeden z głównych
dowodów na to, że „objawienia” w Medjugorie nie pochodzą od Boga, bo przecież
Matka Boża nie mogłaby zachęcać do buntu przeciwko prawowitej hierarchii
kościelnej4. Nawet życzliwy wobec Medjugorie kardynał Franjo Franić przyznał,
że jest to „wielki błąd”, bowiem franciszkanie, powołując się na „Matkę Bożą”,
zbagatelizowali decyzję biskupa i sprawują dalej sakramenty5.

Stałym motywem „objawień” są treści niezgodne z wiarą katolicką. Już w
samookreśleniu się zjawy widać niezgodność z nauką Kościoła. „Gospa”
mówi: „Wiatr jest moim znakiem. Przychodzę w wietrze. Kiedy wieje wiatr,
wiedzcie, że jestem z wami. (...) Jestem z wami w wietrze”6. Innym razem, w
orędziu z 1 października 1981 r., „Gospa” daje nam popis swojego ekumenizmu;
czytamy m.in.: „Wszystkie religie są równe i można osiągnąć zbawienie w każdej
religii. To ludzie stworzyli podziały religijne, gdy Bóg panuje nad nimi
wszystkimi. Należy szanować wyznanie każdego i respektować jego sumienie. Duch
Boży działa we wszystkich wspólnotach, nawet jeśli nie wszędzie z taką samą
mocą”. W dniu 24 lipca 1982 r. „Gospa” zaprzecza zmartwychwstaniu ciał, mówi,
że „po śmierci ciało wzięte z ziemi ulega rozkładowi i nigdy nie odżyje.
Człowiek otrzymuje ciało przemienione”. Innym razem (22 sierpnia 1981 r.) mówi
ona o tym, że „Jezus był prze śladowany za swą wiarę” co może sugerować, iż Pan
Jezus nie był Bogiem, bowiem Chrystus Pan poniósł męczeństwo dla naszego
zbawienia, nie zaś jako ofiara prześladowań religijnych7. W dzień
drugiego „objawienia” (25 czerwca 1981 r.) „Gospa” domagała się ustanowienia w
dniu 25 czerwca święta Królowej Pokoju. Jeszcze nigdy w historii Ko ścioła nie
zdarzyło się, by Matka Boża występowała z żądaniem ustanowienia własnego
święta. W dniu 24 czerwca 1986 r. zjawa przekazała każdemu z obecnych w
Medjugorie „specjalne błogosławieństwo”. Każdy pielgrzym może go udzielać
innym, a ci następnym itd. „Błogosławieństwo” to polega na nakładaniu rąk na
głowę lub nakreśleniu krzyżyka na czole z wypowiedzeniem formuły (jedynie w
myślach): „Przekazuję tobie specjalne błogosławieństwo Matki Bożej Królowej
Pokoju z Medjugorie, a ty przekaż je innym. Otrzymujesz w tym momencie łaskę
macierzyńską Maryi, siłę nawrócenia, uzdrowienia wewnętrznego i fizycznego. Od
dziś żyj głównym przesłaniem i orędziami...”8. Wygląda to jak parodia święceń
kapłańskich albo jakiś „supersakrament”. O. Vlasić twierdzi, że
to „błogosławieństwo jest największym darem danym Medjugorie przez Gospę,
większym niż orędzia”9. Zadziwiające jest tu podobieństwo do „naszej” polskiej
Oławy, gdzie „wizjoner” udziela podobnego „błogosławieństwa”.

Ponadto „objawienia” te cechują liczne sprzeczności; towarzyszą im nawet
śmieszności. Na początku „wizjonerzy” twierdzili, że „Matka Boża” powróci do
nich jeszcze trzy razy, mija już jednak prawie 18 lat od pierwszego ukazania
się „Gospy”, a końca tych „objawień” nie widać. Jej „objawienia” mają trwać do
końca życia „wizjonerów”, z których najstarszy ma dziś zaledwie 35 lat!
Zacytujmy ponownie kard. Franića: „Trzeba zająć się poważnie i krytycznie
badaniem treści i formy orędzia. Młodzi świadkowie «objawień» nie zawsze
referują dosłownie orędzie Matki Bożej, czasem podają swoje myśli, nieraz
powtarzają orędzia otrzymane przed rokiem czy trzema laty w sposób nieco
odmienny”10. „Wizjonerzy” zadają też „Gospie” liczne pytania.
Często „objawienie” polega na rozmowie z „Gospą”. Mamy tu doczynienia z
karykaturą Matki Bożej – w miejsce pokornej Niepokalanej, którą znamy z Pisma
Świętego czy z prawdziwych objawień w Lourdes czy Fatimie, pojawia się
gadająca „Gospa”. Odpowiada ona na absurdalne pytania w stylu „Kto zdobędzie
mistrzostwo Jugosławii w piłce nożnej?” czy też „Gdzie jest mój zgubiony
pierścionek?”11. Wzbudzała u „wizjonerów” uczucie strachu i przerażenia. Znany
nam ks. Józef Warszawski SI, który poza Garabandalem zajmował się także sprawą
Medjugorie, opowiadał kiedyś, jak podczas jednego z
medjugorskich „objawień” „Gospa”, ku przerażeniu „wizjonerów”, ukazała dzieciom
wizerunek szatana przybierając jego postać!12.

    • wild o Medjugorie i...'konspiracji Medjugorje' Rydzyka 02.07.02, 02:00
      ku przerażeniu „wizjonerów”, ukazała dzieciom wizerunek szatana przybierając
      jego postać!12.

      Antyteza Fatimy
      Zwolennicy Medjugorie zapytani o to, czy Medjugorie nie stanowi zagrożenia dla
      Fatimy odpowiadają, że objawienia w „Lourdes były rano, w Fatimie były w
      południe, a Medjugorie wieczorem”. Ma to dowodzić ich wzajemnego uzupełniania
      się. Zdaniem o. Slavko Barbarića, „Matka Boża” z Medjugorie przychodzi z tym
      samym celem co w Fatimie, ale „w pewnym zmienionym rytmie, który jest
      przystosowany do naszego współczesnego rytmu”13. Według niego, nie ma sensu
      jeździć „gdzieś daleko”, w „odległe miejsca” (do Fatimy i Lourdes – przyp.
      T.K.), kiedy ma się sanktuaria Matki Bożej u siebie (chodzi zapewne o
      Medjugorie – przyp. T.K.).

      Ks. Jan Wójtowicz w swojej książce pt. Problem: Medjugorie, będącą chyba jedyną
      tego typu pozycją w Polsce, analizuje medjugorskie „objawienia” posługując się
      kryteriami teologicznymi. Autor dochodzi do wniosku, że pochodzą one od złego
      ducha. Ks. Wójtowicz pisze, że bezpośrednim celem medjugorskich objawień „jest
      zdominowanie, usunięcie w cień i pomniejszenie znaczenia Fatimy i Lourdes
      przede wszystkim przez ciągłe, aktualne trwanie objawień, [które] wzbudzają
      ustawicznie sensację, grającą na ciekawości ludzkiej zwłaszcza do rzeczy
      nadzwyczajnych, i organizowaną coraz szerzej aktywną propagandę – oto skutek i
      cel: osiągnąć strumień pielgrzymów od Lourdes i Fatimy – gdzie «nic ciekawego»
      się nie dzieje – skierować ich do Medjugorie i uczynić z nich ślepo
      oddanych «wyznawców» i propagatorów pysznego medjugorskiego «Wiatru». Jest to
      więc «tajemny plan» pychy ż ądnej hołdu, «plan, którego nie odgadniecie», o
      którym Zjawa tak często wspomina”14.

      Rzeczywiście przez fakt, iż „objawienia” w Medjugorie trwają już tak długo,
      swoją sensacyjnością przyciągają rzesze pielgrzymów. W tym aspekcie widać
      sprzeczność pomiędzy Medjugorie a Lourdes, La Salette czy Fatimą, gdzie
      objawienia trwały krótko, a treść orędzi była jasna i konkretna.
      Nieporównywalne jest także życie wizjonerów. Życie św. Bernadetty cechowała
      wielka dyskrecja, Hiacynta i Franciszek z Fatimy są dla nas wzorem do
      naśladowania, siostra Łucja pokorna i ukryta w klasztorze. A „wizjonerzy” z
      Medjugorie – jakie prowadzą życie? Żadne z nich nie wybrało życia zakonnego czy
      kapłańskiego. Znane są kłamstwa „wizjonerów” z Medjugorie, wygłupy Jakova
      podczas Mszy św.; Ivanka wyszła za mąż i robi interesy w barze dla pielgrzymów
      itd. Ich opiekunowie, ojcowie Vlasić i Vego także nie zasługują na
      miano „prawdziwych świętych”, jak mówi „Gospa”. O. Vlasić jest ojcem dziecka
      zakonnicy, zaś o. Vego porzucił kapłaństwo i żyje z byłą siostrą zakonną w
      konkubinacie15. „Objawienia” w Medjugorie charakteryzuje ponadto fakt, iż
      wszystko zaczęło się od grzechu. Najpierw „wizjonerki” zeszły się na potajemnym
      paleniu papierosów, natomiast chłopiec ukradł jabłka sąsiadowi. Niemal
      identycznie było w Garabandal, gdzie wszystko zaczęło się także od kradzieży
      jabłek16.

      Badanie kanoniczne i wyrok Kościoła
      Bp Pavao Zanić zarządził przeprowadzenie badania kanonicznego w Medjugorie.
      Pierwsze badanie, przeprowadzone przez komisję diecezjalną, miało miejsce w
      latach 1983–1984. Pierwsze rezultaty badań przedstawiono 24 marca 1984 r.;
      czytamy tam m.in.:

      Unikać oświadczeń i publikacji niekrytycznych i pochwalnych na
      temat „objawień”.
      Nie powinno się organizować pielgrzymek do Medjugorie.
      Nie wyróżniać w jakiś sposób świadków „objawień” i nie pozwalać, by występowali
      w kościołach, zanim nie ukaże się oficjalne orzeczenie.
      Powstrzymać się od udzielania wyjaśnień prasie17.
      Od 18 stycznia 1987 r. do 10 marca 1991 r. tym problemem zajmowała się także
      Komisja Episkopatu Jugosławii, która uznała, że nie można stwierdzić, aby w
      Medjugorie miały miejsce zjawiska i objawienia pochodzenia nadprzyrodzonego.

      23 marca 1996 r. zabrała głos Kongregacja Nauki Wiary, która przypomniała
      stanowisko Episkopatu Jugosławii z 1991 r. W liście Kongregacji czytamy:

      „Z tego, co tu powiedziano, wynika, że nie należy organizować oficjalnych, tak
      parafialnych, jak diecezjalnych pielgrzymek do Medjugorie, rozumianego jako
      miejsce autentycznych objawień maryjnych, bo byłoby to niezgodne z tym, co
      stwierdzili poprzednio biskupi byłej Jugosławii w oświadczeniu, któreśmy tu
      zacytowali”18.

      2 października 1997 r. ordynariusz Mostaru, biskup Radko Perić odpowiedział na
      zapytanie redaktora naczelnego pisma „Famille Chretienne” w sprawie
      Medjugorie19:

      Jeśli chodzi o poruszoną sprawę dotyczącą stanowiska wyżej wymienionej Kurii
      Diecezjalnej w odniesieniu do tak zwanych zjawień czy objawień w Medjugorie, a
      w szczególności co do zasady: Non constat de supernaturalitate (Nie jest pewne,
      że to jest nadprzyrodzone) czy Constat de non supernaturalitate (Jest pewne, że
      to nie jest nadprzyrodzone), mogę orzec co następuje:

      Druga Komisja diecezjalna, która pracowała od 1984 do 1986, wyraźnie
      przegłosowała zdecydowaną większością 2 maja 1986 na rzecz Non constat de
      supernaturalitate (11 głosów negatywnych, 2 pozytywne, 1 nieważny, 1
      wstrzymujący się).
      Deklaracja Konferencji Episkopatu z 1991 mówi: „Na podstawie dotychczasowych
      badań nie jest możliwe stwierdzienie, że chodzi o zjawienia lub objawienia
      nadprzyrodzone”.
      Kongregacja ds. Nauki Wiary, cytując w całości Deklarację Biskupów byłej
      Jugosławii w dwu jednakowych listach przesłanych do Biskupów francuskich...,
      mówi: „Z tego co tu powiedziano wynika, że nie należy organizować oficjalnych,
      tak parafialnych, jak diecezjalnych pielgrzymek do Medjugorie, rozumianego jako
      miejsca autentycznych objawień maryjnych, bo byłoby to niezgodne z tym co
      stwierdzili poprzednio Biskupi b. Jugosławii w oświadczeniu, któreśmy tu
      zacytowali”.
      Na podstawie poważnych studiów dotyczących tej sprawy prowadzonych przez 30
      naszych uczonych (trzech Komisji), w oparciu o moje pięcioletnie doświadczenie
      w Diecezji, biorąc pod uwagę gorszące nieposłuszeństwa związane z tą sprawą,
      kłamstwa pojawiające się od czasu do czasu w ustach „Madonny”, niezwykłe
      powtórzenia „orędzi” od ponad 16 lat, dziwny sposób, w jaki „kierownicy
      duchowi” tak zwanych „widzących” prowadzą ich przez świat, czyniąc im
      propagandę, oraz praktykę, że „Madonna” zjawia się na fiat ( „niech
      przybędzie!”wink „widzących” – moje przekonanie i stanowisko nie jest tylko: Non
      constat de supernaturalitate, lecz: Constat de non supernaturalitate (zjawień i
      objawień w Medjugorie).
      Jestem jednak otwarty na badania, które chciałaby podjąć Stolica Święta jako
      najwyższa Instancja Kościoła katolickiego, aby wydać najwyższy i ostateczny
      osąd sprawy, przede wszystkim ze względu na dobro dusz oraz ze względu na cześć
      Kościoła i cześć dla Matki Bożej.
      (-) Radko Perić

      Znana jest także wypowiedź Kongregacji Nauki Wiary dla polskich biskupów
      przebywających z wizytą ad limina w Rzymie w kwietniu 1998 r.20:

      Nadal obowiązuje, że niczego nadprzyrodzonego nie można się w tych objawieniach
      dopatrywać.
      Należy informować wiernych, że Medjugorje jest miejscem modlitwy, ale nie
      objawień.
      Nadal obowiązuje zakaz urządzania oficjalnych pielgrzymek.
      To, co mówi istota objawiająca się – „Gospa” – zawiera sprzeczności, jest więc
      niepoważne, podobnie postawa i wypowiedzi „widzących”.
      Aktualny ordynariusz Mostaru zajmuje stanowisko negatywne.
      Wobec rozpowszechnionej szeroko propagandy i popularnych pielgrzy
      • wild o Medjugorie i...'konspiracji Medjugorje' Rydzyka 02.07.02, 02:01
        Wobec rozpowszechnionej szeroko propagandy i popularnych pielgrzymek sprawa
        jest poważna i delikatna, i wymaga roztropnego postępowania.
        Reakcje
        Biskup Pavao Zanić w liście do ojca Hugha z 17 sierpnia 1987 r. pisał: „Są
        jednakże tacy, którzy się pospieszyli, uprzedzając osąd Kościoła.
        Ogłosili «cuda i zjawiska nadprzyrodzone», a z ołtarza głosili prywatne
        objawienia, co jest zakazane aż do czasu, gdy Kościół uzna te objawienia za
        autentyczne. Z tego też względu wiele środowisk wstrzymało się z organizowaniem
        pielgrzymek, czekając na osąd Kościoła. Najpierw Komisja ds. Medjugorie 24
        marca 1984 r. wysłała ostrzeżenie. Bez rezultatu. Potem Konferencja Biskupów, w
        październiku tego samego roku, zakazała organizowania oficjalnych pielgrzymek
        do Medjugorie («oficjalnie» oznacza organizowanie wspólne i zbieranie osób).
        Bez skutku. Następnie, w Rzymie, Kongregacja Doktryny Wiary 23 maja 1985 r.
        wysłała do Konferencji Biskupów Włoskich list z prośbą o podejmowanie wysiłków
        w celu ograniczenia pielgrzymek organizowanych z Włoch do Medjugorie..., a
        także wszelkiego rodzaju propagandy. Również bezskutecznie. Wreszcie, J.E.
        kard. Franjo Kuharić i ja osobiście, w imieniu Konferencji Biskupów Jugosławii,
        9 stycznia 1987 r. ogłosiliśmy publicznie deklarację: «Nie jest dozwolone
        organizowanie pielgrzymek i innych manifestacji motywowanych nadprzyrodzonym
        charakterem, który mógłby być przypisywany wydarzeniom w Medjugorie». Jest to
        deklaracja najwyższej wagi kościelnej i winna być respektowana”21.

        Niestety, opis sytuacji zaprezentowany w liście bpa Zanića nie zmienił się
        nawet teraz, kiedy to jego następca bp Perić orzekł, iż „objawienia” w
        Medjugorie nie są nadprzyrodzone. Wciąż do Medjugorie podążają pielgrzymki z
        całego świata, w tym także z Polski. Na murach jednego z krakowskich kościołów
        możemy co kilka dni przeczytać nowe „orędzia” z Medjugorie. Polskie parafie
        organizują pielgrzymki, to samo czyni Radio Maryja. W propagowanie Medjugorie
        włączył się nawet ks. prałat Szymborski, duszpasterz grupy indultowej z
        Warszawy. Także liczni hierarchowie Kościoła ignorują stanowisko ordynariusza i
        Stolicy Świętej. Przykładem może być m.in. arcybiskup wiedeński, kardynał
        Christopher Schönborn, który w swej książce Danke Maria opublikował szesnaście
        świadectw ludzi, którzy wybrali życie kapłańskie lub zakonne dzięki wizycie w
        Medjugorie. Ma to jego zdaniem dowodzić prawdziwości tych „objawień”22.
        Propagatorzy Medjugorie skrzętnie odnotowują każdy gest poparcia ze strony
        hierarchii, ich uwadze nie uszły także pozytywne wypowiedzi polskich
        hierarchów – kardynała Józefa Glempa czy bpa Zbigniewa Kraszewskiego.

        Cała „afera” wokół Medjugorie jest jeszcze jednym sprawdzianem prawdziwej
        jedności Kościoła katolickiego. Poszczególne episkopaty powinny odpowiedzieć na
        wezwania Stolicy Świętej i zakazać pielgrzymek do Medjugorie. W interesie
        Kościoła i zbawienia dusz leży też to, aby Stolica Apostolska odpowiedziała na
        apel bpa Perića i jak najszybciej definitywnie potępiła Medjugorie.
    • wild linki dla fanów 02.07.02, 02:02
      www.unitypublishing.com/Apparitions/MedjugorjeIndex.html

      www.icubed.com/~rpoe/medugorj.htm

      anglojęzyczne no bo wiecie w Polsce o wszystkim sie nie mówi smile
      • wild Re: linki dla fanów 02.07.02, 02:06
        Na temat rzekomego objawienia w Medjugorje przeczytaj też bardzo dobry artykuł
        Robin Poe Medjugorje – another view. Zestaw ciekawych informacji i dokumentów
        można znaleźć na tej stronie. Warto zajrzeć również na strony Unity Publishing,
        amerykańskiej organizacji zajmującej się m.in. zwalczaniem „konspiracji
        Medjugorje”.

        home.earthlink.net/~agless/Medjugorje.htm

        www.unitypublishing.com/Apparitions/MedjugorjeIndex.html

        www.icubed.com/~rpoe/medugorj.htm
      • Gość: Solution Re: linki dla fanów IP: 12.155.174.* 02.07.02, 06:29
        wild napisał(a):


        > anglojęzyczne no bo wiecie w Polsce o wszystkim sie nie mówi smile

        A jednak sie mowi - klamczuszku smile

        www.medjugorje.hr/ulazakplstipe.htm

        • wild pomóż mi znaleść coś na temat piłki nożnej :) 02.07.02, 11:07
          grzybku prawdziwku? smile

          Gość portalu: Solution napisał(a):

          > A jednak sie mowi - klamczuszku smile

          jest coś? szukałem tego

          "pojawia się gadająca „Gospa”. Odpowiada ona na absurdalne pytania w stylu „Kto
          zdobędzie mistrzostwo Jugosławii w piłce nożnej?” czy też „Gdzie jest mój
          zgubiony pierścionek?”11"

          i co znalazłeś piłeczke? smile
        • wild odpowiesz? 02.07.02, 11:12
          Gość portalu: Solution napisał(a):

          > wild napisał(a):
          >
          >
          > > anglojęzyczne no bo wiecie w Polsce o wszystkim sie nie mówi smile
          >
          > A jednak sie mowi - klamczuszku smile

          wyjaśnić to -> www.medjugorje.hr co znaczy ".hr" to ".pl"? smile
          • Gość: Solution Re: odpowiesz? - postaram sie :) IP: 12.155.174.* 02.07.02, 21:59
            wild napisał(a):

            ) Gość portalu: Solution napisał(a):
            )
            ) ) wild napisał(a):
            ) )
            ) )
            ) ) ) anglojęzyczne no bo wiecie w Polsce o wszystkim sie nie mówi smile
            ) )
            ) ) A jednak sie mowi - klamczuszku smile
            )
            ) wyjaśnić to -) www.medjugorje.hr co znaczy ".hr" to ".pl"? smile

            Jednym ze zrodel informacji o wydarzeniach w Medziugorja jest adres internetowy
            http://www.medjugorje.hr/ zkad wiadomosci sa tlumaczone na roze jezyki swiata,
            takze i na j. polski.
            Chyba swoje wiadomosci czerpiesz z "ulicy", zatem zapukajmy do katolickiego domu
            i zapytajmy jego mieszkancow co tam u nich sie dzieje nadzwyczajnego?

            WIARYGODNOŚĆ INFORMACJI NA TEMAT MEDZIUGORJA

            Często się zdarza, że organizatorzy pielgrzymek, prowadzący centra pokoju i grupy
            modlitewne zadają nam różnorodne pytania czasami na temat spektakularnych nowości
            o objawieniach Matki Bożej, informacji o wizjonerach i sytuacji franciszkanów w
            Hercegowinie.

            Niestety nie jesteśmy w stanie dać odpowiedzi każdemu osobiście w związku z tym
            prosimy, by pielgrzymi i przyjaciele Medziugorja rozważali wszystkie informacje w
            duchu prawdy i by nie rozpowszechniali spektakularnych, niepoważnych, a czasami
            fałszywych informacji.

            Wszystkie istotne i potrzebne informacje związane z objawieniami medziugorskimi
            mogą Państwo znaleźć na naszych stronach internetowych: www.medjugorje.hr Zawarte
            tam informacje reprezentują oficjalne stanowisko parafii na temat Medziugorja.
            Dlatego prosimy, aby Państwo z powagą i na modlitwie przyjmowali i głosili
            informacje na temat Medziugorja i jeśli uznacie Państwo za stosowne nie
            rozpowszechniali dalej niewiarygodnych i niesprawdzonych informacji.
            Informujemy również, że wszyscy franciszkanie pracujący w Medziugorju są tu na
            prośbę biskupa miejsca Ratka Pericia i mają misję kanoniczną

            FILM DOKUMENTALNY, "KIEDY OBJAWI SIĘ MATKA BOŻA"
            Film dokumentalny: "Kiedy objawi się Matka Boża" pokazano 3 stycznia we francusko-
            niemieckiej telewizji ARTE. Reżyserem filmu jest Patrick Benquet. Film trwa 60
            minut i zaprezentowany został w ramach programu o cudach. Wychodząc od
            Medziugorja i Fatimy film analizuje jak Kościół katolicki, a szczególnie Watykan
            postępuje z objawieniami Maryjnymi. Z filmu wynika, że pomimo licznych polemik
            toczących się wokół objawień medziugorskich w Kościele papież nieoficjalnie jest
            za uznaniem tych objawień. Badanie objawień fatimskich i ujawnienie trzeciej
            tajemnicy 13 maja 2000 roku są poparciem tej analizy.




            SANKTUARIUM NIKOMU NIE DAŁO UPOWAŻNIENIA, ABY WYPOWIADAĆ SIĘ W IMIENIU
            MEDZIUGORJA

            Aby uniknąć nieporozumień pragniemy podkreślić, że Sanktuarium nikomu nie
            udzieliło misji, wypowiadania się w imieniu Medziugorja. Sanktuarium nie dało
            misji żadnej osobie prywatnej ani wspólnocie na terenie Medziugorja czy poza
            Medziugorjem, aby głosiły, czy komentowały orędzia Matki Bożej. Wszystkie
            inicjatywy są prywatną i spontaniczną reakcją wiernych.

            J.E. DR FRANC KRAMBERGER, BISKUP MARIBORU, SŁOWENIA, O MEDZIUGORJU

            W czasie homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w Ptujskiej Górze 10 listopada 2001
            r. J.E. dr Franc Kramberger, biskup Mariboru, Słowenia, powiedział: „Pozdrawiam
            was, czciciele i pielgrzymi medziugorskiej Pani. W szczególny sposób pozdrawiam
            naszego szanownego gościa o. Jozo Zovko, który przybliżył nam tajemnicę
            Medziugorja. Medziugorje to nie tylko nazwa wioski w Bośni i Hercegowinie, lecz
            miejsce łaski, gdzie w szczególny sposób objawia się Matka Boża. Jest to miejsce
            Bożego miłosierdzia, święte miejsce, gdzie powstają upadli i gdzie wszyscy
            pielgrzymi znajdują prowadzącą gwiazdę, która wskazuje im nowy kierunek w życiu.
            Gdyby moja diecezja, cała Słowenia i cały świat stał się Medziugorjem nie byłoby
            takich wydarzeń, jakie mają miejsce w ostatnich miesiącach.”

            J.E. JÉRÔME GAPANGWA NTEZIRYAYO, DIECEZJA UVIRA, KONGO, ODWIEDZIŁ MEDZIUGORJE

            Od 7 do 11 listopada 2001. w Medziugorju z prywatną wizytą przebywał
            J.E. Jérôme Gapangwa Nteziryayo z diecezji Uvira w Afryce. J.E. Nteziryayo
            przebywał w Medziugorju wraz z grupą pielgrzymów. Modlił się na Górze Objawień i
            Kriżevacu oraz uczestniczył w modlitwach wieczornych. Przed odjazdem powiedział
            nam, że jest wdzięczny Bogu za to miejsce modlitwy.

            WŁOSKA TELEWIZJA W MEDZIUGORJU
            Od 21 do 23 listopada 2001r. w Medziugorju przebywało dwóch włoskich
            dziennikarzy: Aldo Maria Valli (ds. Watykanu z redakcji Wiadomości 3 programu
            telewizji TG3 RTW RAI, którzy często towarzyszył Papieżowi w jego pielgrzymkach i
            relacjonował je dla Wiadomości TG3) i Riccardo Caniato - autor książki Maryja
            zorza trzeciego tysiąclecia, dwadzieścia lat Medziugorja, o której bardzo
            pozytywnie wypowiedziało się Radio Watykan.

            W ostatnim czasie wiele katolickich czasopism we Włoszech opublikowało bardzo
            negatywne teksty na temat Medziugorja, więc Valli i Caniato zdecydowali się aby
            przyjechać do Medziugorja, by nakręcić film dokumentalny. Rozmawiali z
            proboszczem o. Branko Radoszem oraz z o. Ljubo Kurtoviciem i o. Jozo Zovko,
            Mariją Pavlović i innymi świadkami wydarzeń. Zdjęcia były kręcone na miejscach
            modlitwy, a 22 listopada wraz z kardynałem Corradem Ursi odmawiali różaniec i
            byli obecni w czasie objawienia Matki Bożej Mariji Pavlović.



            WIZYTA KARDYNAŁA CORRADO URSIEGO, EMERYTOWANEGO ARCYBISKUPA NEAPOLU

            Od 22 do 24 listopada 2001r. kardynał Corrado Ursi, emerytowany arcybiskup
            Neapolu przebywał z prywatną wizytą w Medziugorju. W wieku 94 lat zapragnął
            pielgrzymować do Medziugorja i przejechał samochodem 1450 km. Kardynałowi
            towarzyszyło trzech kapłanów Mario Franco, o. Massimo Rastrelli i o. Vincenzo di
            Muro.

            Podczas pobytu w sanktuarium Królowej Pokoju w Medziugorju kardynał Ursi spotkał
            się z wizjonerami, obecny był na objawieniu Matki Bożej i nie ukrywał swego
            zachwytu odwiedzinami.

            Kardynał Ursi książeczką pt.: Różaniec (sześć wydań), w której napisał, że w
            Medziugorju jak i w innych miejscach Matka Boża się objawia.

            Powiedział: „Przyjechałem się tu modlić a nie dyskutować. Pragnę
            całkowitego osobistego nawrócenia. Jaka to radość i łaska być tu obecnym!!” Po
            objawieniu Matki Bożej, które miała wizjonerka Marija Pavlović, przy którym był
            obecny powiedział: “Jestem pewien, że Matka Boża wyprosiła dla mnie przebaczenie
            moich grzechów.”

            NIEPRAWDZIWE INFORMACJE NA TEMAT MEDZIUGORJA
            Z powodu rozpowszechniania po świecie nieprawdziwych informacji na temat
            Medziugorja, proboszcz Medziugorja o. Branko Radosz OFM wydał następujące
            obwieszczenie, które przytaczamy w całości w całości:

            „Nie jest niczym nowym, że istnieją ludzie którzy działają przeciwko prawdzie,
            tacy którzy celowo ją przeinaczają. W ostatnim czasie pojawiły się nieprawdziwe
            informacje o Medziugorju. Wielu czcicieli Królowej Pokoju zaskoczył rzekomy
            komunikat kardynała Vinka Puljicia z Sarajewa na Synodzie Biskupów w Rzymie,
            mówiący że Medziugorje jest źródłem niepokoju i nieposłuszeństwa w Kościele
            Hercegowiny oraz że w Medziugorju pracują nieposłuszni franciszkanie. By być w
            zgodzie z prawdą muszę wyjaśnić, że kardynał Vinko Puljić podczas przemowy
            wygłoszonej na Synodzie w październiku 2001 r. w Rzymie ani jednym słowem nie
            wspomniał o Medziugorju. Wszyscy mogą przeczytać oryginalny tekst przemówienia.
            Przy okazji przypominam, że kapłani – franciszkanie sprawujący służbę w parafii
            Medziugorje mają misję od biskupa miejsca.
            Wszystkich czcicieli Królowej Pokoju wzywam do modlitwy o pokój, a prawda Pana
            Chrystusa zapanuje nad światem.”

            O.GHISLAIN NDONDJI PROWINCJAŁ FRANCISZKAŃSKI ŚW. BENEDYKTA Z AFRYKAŃSKIEJ
            LUMUMBASHI KONGO Z WIZYTĄ W MEDZIUGORJU

            W dzień Wszystkich Świętych z pielgrzymką do Medziugorja przybył O. GHISLAIN
            NDONDJI, prowincjał franciszkański św. Benedykta z Afrykańskiej Lumumbashi Kongo.

            Na koniec swego pobytu powiedzi
            • Gość: Solution Re: odpowiesz? - postaram sie :) IP: 12.155.174.* 02.07.02, 22:04
              cd. O.GHISLAIN NDONDJI PROWINCJAŁ FRANCISZKAŃSKI ŚW. BENEDYKTA Z AFRYKAŃSKIEJ
              LUMUMBASHI KONGO Z WIZYTĄ W MEDZIUGORJU

              W dzień Wszystkich Świętych z pielgrzymką do Medziugorja przybył O. GHISLAIN
              NDONDJI, prowincjał franciszkański św. Benedykta z Afrykańskiej Lumumbashi
              Kongo.

              Na koniec swego pobytu powiedział:

              „Mój przyjazd do Medziugorja jest cudownym doświadczeniem. Można tu wiele
              zobaczyć. Myślę, że jest to nie tylko miejsce objawień, ale i znaczące centrum
              religijne. Na podstawie tego, co słyszałem i widziałem mogę wywnioskować, że
              dzieje się tutaj coś ważnego. Gdziekolwiek objawia się Matka Boża, tam dzieje
              się coś ważnego. Myślę, że tu wzrasta coś interesującego dla Kościoła. Moi
              bracia w Afryce znają Medziugorje tylko z książek i ograniczonych informacji. W
              naszej prowincji mamy na szczęście brata o. Jozo Vasilija pochodzącego stąd i
              dzięki jego inicjatywie mamy informację na temat Medziugorja. Nie
              utrzymywaliśmy bowiem dotąd żadnych zorganizowanych kontaktów z Medziugorjem.
              Spotkałem wizjonerkę Ivankę. Jestem głęboko wzruszony i cenię jej skromność.
              Myślę, że jej oddanie bardzo pomaga ludziom zrozumieć orędzia. To, co
              zapamiętałem to są orędzia, które Matka Boża jej właśnie powierzyła, by
              przekazała je światu i Kościołowi: modlitwa i nawrócenie. Wzruszyło mnie, gdy
              Matka Boża mówiła o ludziach, którzy pewnego razu dotykali jej płaszcza podczas
              objawienia, a ich ręce zostawiały na nim plamy... To jest symbol naszego świata
              i ludzi. O ile zrozumiałem Matka Boża wzywa nas, abyśmy zmienili sposób życia,
              tak, aby znikły te plamy. Odpowiada to słowom Jezusa, kiedy mówi: ((nawróćcie
              się!)) Chciałbym, aby nasi ludzie mogli przyjechać do Medziugorja, lecz Afryka
              jest daleko. Zdecydowałem się, na nawiązanie stałego kontaktu z Medziugorjem.
              Trzeba będzie wybrać kogoś, aby się tym zajmował”.

              J.E.DENIS CROTEAU, OMI BISKUP DIECEZJI MCKENZIE Z KANADY W MEDZIUGORJU
              J.E. Denis Croteau, OMI biskup diecezji McKenzie z Kanady przebywał wraz z
              grupą pielgrzymów Kanadyjskich z prywatną wizytą w Medziugorju od 29
              października do 6 listopada. Po pielgrzymce powiedział nam:

              „Pierwszy raz przybyłem do Medziugorja w kwietniu tego roku. Przyjechałem
              incognito nikt nie wiedział, że jestem biskupem. Słyszałem o Medziugorju i
              wiedziałem, że jeżeli przyjadę jako zwykły ksiądz będę mógł niezauważony brać
              udział w koncelebrze. Chciałem być z ludźmi, zobaczyć jak ludzie się modlą, być
              jak każdy inny, abym odebrał właściwe wrażenie na temat tego, co dzieje się w
              Medziugorju. Przyjechałem z grupą 73 pielgrzymów. Nikt z nich nie wiedział, że
              jestem biskupem. Byłem jedynie chrześcijaninem. Dopiero, kiedy wracaliśmy na
              lotnisko do Splitu powiedziałem: „Żebyście wiedzieli jestem biskupem”, ludzie
              byli bardzo zaskoczeni, bo nie wyglądałem na biskupa, chciałem przeżyć pobyt
              tutaj jak chrześcijanin zanim wrócę tu znowu jako biskup.

              Przeczytałem wiele książek o Medziugorju, słuchałem kaset, jestem dobrze
              przygotowany na temat wizjonerów i orędzi Matki Bożej. Słyszałem też o
              konflikcie. Dlatego chciałem przyjechać incognito, aby wyrobić sobie pogląd na
              ten temat. To miejsce zrobiło na mnie duże wrażenie. Na tyle wielkie, że po
              powrocie do Kanady powiedziałem ludziom, że jeżeli zechcą zorganizować
              pielgrzymkę to ja im pomogę. Tak zorganizowaliśmy pielgrzymkę i spędziliśmy tu
              osiem dni. Ludzie mocno to przeżyli. Chcą przyjechać ponownie! To, co zrobiło
              na mnie i na pielgrzymach największe wrażenie, to atmosfera modlitwy. Teraz i
              poprzednio największe wrażenie wywarło na mnie to, że wizjonerzy nie akcentują,
              ani wielkich cudów, ani końca świata, katastrofy, czy lęku, ale na pierwszym
              miejscu stawiają orędzie Maryi. A jest to orędzie modlitwy, nawrócenia, pokory,
              modlitwy różańcowej, życia sakramentami, wiarą i miłością, pomaganie ubogim.
              Otrzymali tajemnice, lecz nie podkreślają tego. Orędziem Maryi jest modlitwa. A
              ludzie tutaj tak pięknie się modlą! Głośno śpiewają, głośno modlą się, co
              stwarza dobrą atmosferę. Można wierzyć, że objawienia w istocie są prawdziwe.
              Wrócę, na pewno wrócę! Błogosławię was i będę się za was modlił!”

              OPUBLIKOWANO KSIĄŻKĘ MEDZIUGORJE - REPONSES AUX OBJECTIONS (MEDZIUGORJE –
              ODPOWIEDZI NA ZARZUTY)

              Wspomnianą książkę dostępną w chwili obecnej jedynie w języku francuskim,
              napisała Daria Klanac, kanadyjka chorwackiego pochodzenia, która zorganizowała
              ponad 60 pielgrzymek do Medziugorja i towarzyszyła tysiącom pielgrzymów.
              Książka Medziugorje - odpowiedzi na zarzuty, „Buduje prawdę w jasny obiektywny
              i dokumentalny sposób. Czerpiąc z archiwum składającego się ze źródłowych
              materiałów, które gromadziła przez wiele lat, Daria Klanac odpowiada na główne
              zarzuty przeciwko Medziugorju i metodycznie objaśnia za pomocą dowodów,
              obalając bez żadnej polemiki fałszywe, oskarżycielskie argumenty” (cytat
              wydawcy – Editions du Sarment 2001).

              BISKUP Z UKRAINY Z WIZYTĄ W MEDZIUGORJU

              Ukraiński katolicki biskup J.E. Irynei Bilyk, OSBM przebywał na
              prywatnej pielgrzymce w Medziugorju w połowie września. J.E. Bilyk po raz
              pierwszy odwiedził Medziugorje w 1989 r. jeszcze jako ksiądz bezpośrednio przed
              odjazdem do Rzymu, kiedy potajemnie z powodu komunistycznego reżimu został
              mianowany na biskupa. Tegoroczna pielgrzymka była modlitwą wdzięczności za
              wszelką pomoc otrzymaną od Matki Bożej.

              J.E. HERMANN REICH BISKUP PAPUI NOWEJ GWINEI Z WIZYTĄ W MEDZIUGORJU

              J.E. Hermann Reich biskup Papui nowej Gwinei z pochodzenia Austriak
              w dniach od 21 do 26 września przebywał z prywatną wizytą w Medziugorju. Pod
              koniec pielgrzymowania wypowiedział się na temat tego co przeżył:

              „Pierwszy raz o Medziugorju słyszałem już dawno, ale po raz
              pierwszy zainteresowałem się tym co się tu dzieje dopiero w 1990 r. Leżałem
              wtedy w szpitalu i przyniesiono mi gazetki, które wydaje „Gebetsaction” z
              Wiednia. Wtedy po raz pierwszy przeczytałem te czasopisma i zwróciłem uwagę na
              orędzia. Ujął mnie przede wszystkim krajobraz Medziugorja: kamienie, kamienie,
              kamienie. To mnie naprawdę ujęło! Zadawałem sobie pytanie: Boże mój z czego
              żyją ci ludzie? Drugą rzeczą, która mnie ujęła była modlitwa. Tyle ludzi
              modlących się, z różańcem w ręku! Naprawdę jest tu wiele modlitwy. Liturgia i
              koncelebracja są bardzo dobre. Kościół zawsze jest pełny co nie jest zwyczajnym
              zjawiskiem w innych kościołach na zachodzie, szczególnie latem. Kościół tu
              zawsze wypełniony jest modlitwą i mamy Kościół w miniaturze: tyle różnych
              języków, a wszyscy się rozumieją. Zadziwiające jest to, że każdy odczuwa że tu
              przynależy, że nie jest obcy, oraz że może uczestniczyć w modlitwie, nawet ten
              kto przybywa z daleka.

              Spowiedź św. w Medziugorju jest czymś szczególnym, czymś czego nie
              można dotknąć rękoma, ale to jest wielka rzecz. Na zachodzie ludzie inaczej
              pojmują wiarę. Wszyscy chcą wspólnej spowiedzi. Osobista spowiedź jest rzadko
              praktykowana. A tu tylu ludzi idzie do spowiedzi. To jest bardzo ważne. Oprócz
              tego spotkałem pielgrzymów i trochę rozmawialiśmy. Są zachwyceni tym co się tu
              dzieje. W tych niespokojnych czasach Bóg i Matka Boża dają nam pokój, ale od
              nas zależy czy go przyjmiemy. Jeżeli tego nie zechcemy to myślę, że Matka Boża
              i Niebo muszą się pogodzić z naszą wolną wolą – wtedy nie będzie można już nic
              zrobić, a naprawdę szkoda. Wierzę że Bóg może pisać prosto nawet w krzywych
              linijkach. Od kiedy miały miejsce zamachy w USA słyszałem, że wielu ludzi
              ponownie zaczęło się modlić. Przebudzili się. Pokój jest tak bardzo ważny i mam
              nadzieję, że on naprawdę zapanuje.

              Ujęło mnie w orędziach to, że pokój jest głównym tematem, który
              porusza Matka Boża. Potem ciągle od nowa mówi o nawróceniu i spowiedzi. Matka
              Boża zawsze wraca do modlitwy: nie męczcie się, módlcie się
              • Gość: Solution Re: odpowiesz? - postaram sie :) IP: 12.155.174.* 02.07.02, 22:08
                cd. Ujęło mnie w orędziach to, że pokój jest głównym tematem, który porusza
                Matka Boża. Potem ciągle od nowa mówi o nawróceniu i spowiedzi. Matka Boża
                zawsze wraca do modlitwy: nie męczcie się, módlcie się, módlcie się,
                zdecydujcie się na modlitwę, módlcie się lepiej... Myślę że można modlić się
                dużo ale nieprawidłowo. Chodzi o to, by nie modlić się „na ilość” ale zadbać o
                jakość modlitwy. Wydaje mi się, że zgodnie z pragnieniem Matki Bożej mamy nie
                tyle zmniejszyć ilość ale polepszyć jakość. Trzeba modlić się lepiej. I pod
                koniec chcę powiedzieć, że byłem tu przez kilka dni, ale jestem zachwycony
                służbą i odwagą franciszkanów w pracy z takimi masami ludzi. Ta logistyka jest
                problemem z którym ja osobiście nie chciałbym się spotkać! Wszystkich was
                podziwiam za wasze zaangażowanie i działanie. Powiedziałbym na końcu: pracujcie
                dalej i idźcie w tym samym kierunku. Zawsze nowi ludzie przybywają do
                Medziugorja i pragną odczuć ten klimat, pokój, ducha medziugorskiego. Jeżeli
                franciszkanie są zdolni, aby im go dać to wielu ludzi zabierze ze sobą coś
                dobrego coś co dalej będzie wzrastać gdy powrócą do domów. Może to być
                zakładanie grup modlitewnych, ale niech wcześnie wzrośnie jakość modlitwy. Nie
                wystarczy bowiem, by ludzie wiele się modlili. Istnieje niebezpieczeństwo, że
                modlitwa pozostaje jedynie na ustach, a nie ma modlitwy sercem. Naprawdę ważna
                jest jakość modlitwy: by życie stało się modlitwą.

                Jestem całkowicie przekonany, o obecności Matki Bożej w
                Medziugorju. Gdyby jej nie było to nie byłoby owoców. Przekonany jestem, że
                jest to jej dzieło. Współczesnym chrześcijanom pragnę polecić: módlcie się i
                nie ustawajcie w modlitwie. Nawet jeżeli nie widzicie skutku, którego
                oczekujecie módlcie się dalej, trudźcie się, by wasze życie modlitewne było
                dobre. Potraktujecie poważnie orędzia Matki Bożej i módlcie się w ich duchu. To
                bym radził każdej napotkanej osobie.”

                J.E. MATTHIAS SSEKAMANYA, BISKUP LUGAZI Z UGANDY Z WIZYTĄ W MEDZIUGORJU

                J.E. Matthias Ssekamanya biskup z Ugandy przebywał z prywatną
                wizytą w Medziugorju od 27 września do 4 października 2001 r. Na temat swoich
                przeżyć powiedział:

                „Jest to moja pierwsza wizyta w Medziugorju, ale pierwszy raz o tym
                miejscu słyszałem sześć lat temu. Myślę, że powinno to być centrum pobożności
                Maryjnej. Postrzegam, że jest to miejsce bardzo wiarygodne i w duchu
                katolickim. Ludzie mogą tu odnowić swoje życie chrześcijańskie. Odprawiłem
                drogę krzyżową i modliłem się na różańcu na medziugorskich wzgórzach. Matka
                Boża przyszła do dzieci. W Lourdes objawiła się dzieciom, w Fatimie objawiła
                się dzieciom i tu również. Jest to miejsce pielgrzymkowe. Na temat tego, że
                Kościół nie wyjaśnił oficjalnie sprawy Medziugorja nie mogę się wypowiadać, bo
                nie słyszałem zbyt wiele głosów sprzeciwu. Do nas nie dociera zbyt wiele
                informacji na temat tutejszych wydarzeń. Nie mogę osądzać, ale moje osobiste
                stanowisko jest takie, że tę pobożność należałoby popierać. Dla mnie jest to
                szczególna okazja by je głosić. W Medziugorju jest ona szczególnie kochana.
                Wielka jest miłość Maryi do pokoju. Ona wzywa nas do pokoju, a ja spróbuję
                uświadomić ludziom, że Maryja pragnie, by jej dzieci, jej lud żył w pokoju, a
                droga ta musi być przygotowana poprzez modlitwę, pojednanie i dobre uczynki.
                Myślę że to wszystko należy rozpocząć w rodzinie.”

                J.E. ANTOUN HAMID MOURANI – EMERYTOWANY ARCYBISKUP MARONITÓW Z DAMASZKU
                ODWIEDZIŁ MEDZIUGORJE



                W dniach od 6. do 13. sierpnia z prywatną wizytą w Medziugorju
                przebywał J.E. Antoun Hamid Mourani – emerytowany arcybiskup Maronitów z
                Damaszku (Syria). Przybył tu na pielgrzymkę wraz z czteroma kapłanami i grupą
                pielgrzymów z Libanu.



                J.E. JEAN – CLAUDE REMBANGA, BISKUP BAMBARI – REPUBLIKA ŚRODKOWEJ AFRYKI –
                PRYWATNIE W MEDZIUGORJU



                W połowie sierpnia z prywatną wizytą do Medziugorja przybył J.E.
                Jean – Claude Rembanga, biskup Barbari w Republice Środkowej Afryki. Przyłączył
                się do grupy pielgrzymów francuskich przybyłych z Paryża.
                Jego diecezja liczy około 100 000 katolików rozproszonych na 173 000 m2, a
                służy tam tylko 20 kapłanów. Biskup Remabanga powiedział, iż przybył do
                Medziugorja „...prosić Matkę Bożą, by pomogła mojej diecezji, zgodnie z wolą
                Bożą...”

                J.E. MARIO CECCHINI – BISKUP FANO WE WŁOSZECH



                W święto Wniebowzięcia NMP z prywatną wizytą w Medziugorju
                przebywał J.E. Mario Cecchini – biskup Fano we Włoszech, profesor Papieskiego
                Uniwersytetu na Lateranie w Rzymie. 15 sierpnia przewodniczył Mszy św. w j.
                włoskim.

                Podczas pobytu w Medziugorju dużo czasu spędził w konfesjonale
                spowiadając włoskich pielgrzymów, z Medziugorja wyjechał z pozytywnym
                nastawieniem.

                WIZYTA BISKUPA Z TAJWANU



                Pod koniec lipca z prywatną wizytą do Medziugorja przybył J.E.
                Leonard Hsu OFM, emerytowany arcybiskup Taipei z Tajwanu. Do Medziugorja
                przybył z grupą pielgrzymów, która zarazem była pierwszą grupą pielgrzymującą z
                Tajwanu.

                Podczas rozmowy powiedział:

                „...ludzie są bardzo mili, wszyscy nas pozdrawiają, a to jest znak
                chrześcijaństwa. Widzieliśmy ludzi zewsząd. Są szczerzy i przyjaźni.
                Religijność jest tu wzruszająca: wszędzie widać ludzi modlących się na różańcu,
                medytujących, modlących się w pozycji klęczącej... Ludzie pozostają na
                modlitwie po wieczornej Mszy św. Pielgrzymi z mojej grupy powiedzieli: musimy
                coś zrobić, aby Medziugorje stało się lepiej znane w Tajwanie. Sam sobie zadaję
                pytanie jak organizować pielgrzymki z Tajwanu do Medziugorja i jak przywieźć tu
                młodzież? Prywatnie chciałbym na dłużej zatrzymać się w Medziugorju, by lepiej
                je poznać...”

                „Drogi Ojcze Święty!

                Szóste międzynarodowe rekolekcje dla kapłanów w Medziugorju, na
                których zgromadziło się 243 księży przesyła pozdrowienia i wyrazy synowskiej
                miłości. Tematem tegorocznego spotkania było: „Kapłan sługa miłosierdzia
                Bożego.” Posłuchaliśmy wezwania Matki Bożej, by czynić dzieła miłosierdzia z
                miłości. Wracając do naszych krajów i wspólnot, w których służymy ludziom,
                wracamy jako misjonarze miłosierdzia W Medziugorju modliliśmy się w intencji
                Waszej Świątobliwości szczególnie prosząc Błogosławioną Dziewicę Maryję, by
                otoczyła opieką Waszą Świątobliwość w służbie duszpasterskiej dla dobra całego
                Kościoła.
                Wyrażamy nasze oddanie i gotowość służenia Kościołowi. Niech dziś Maryja,
                Królowa Pokoju i Matka Miłosierdzia podaruje Waszej Świątobliwości swój
                uśmiech. Niech Bóg Wszechmogący błogosławi Waszej Świątobliwości
                Z wyrazami oddania w Chrystusie

                J.E. Robert Rivas, Kingstown, St. Vincent, Wyspy Karaibskie
                o. Jacques Philippe, Wspólnota Błogosławieństw
                o. Bennet Thierney, Legiony Chrystusa
                o. France Spelicz
                w imieniu parafii Medziugorje:
                o. Ivan Sesar, proboszcz
                Dalej następują podpisy wszystkich uczestników rekolekcji.

                WIZYTA PERUWIAŃSKIEGO BISKUPA


                J.E. Jose Antunez de Mayolo biskup z arcybiskupstwa Ayacucho z Peru
                w dniach od 13 do 16. maja przebywał z prywatną wizytą w Medziugorju.

                Podczas rozmowy powiedział:

                „O Medziugorju usłyszałem po raz pierwszy od mojej kuzynki, która
                mieszka w Niemczech i była już w Medziugorju. Powiedziała mi abym odwiedził
                Medziugorje, a ponieważ w tym roku musiałem odwiedzić Rzym zdecydowałem się
                przyjechać również do Medziugorja. Jest do przepiękne sanktuarium, gdzie
                znajduję wiele wiary, ludzi żyjących swoją wiarą, ludzi przychodzących do
                spowiedzi. Spowiadałem hiszpańskich pielgrzymów. Uczestniczyłem w ofierze
                eucharystycznej i bardzo mi się podobało. Naprawdę tu jest pięknie. Byłem w
                Lourdes, ale tamtejsza rzeczywistość
                • Gość: Solution Re: odpowiesz? - postaram sie :) IP: 12.155.174.* 02.07.02, 22:17
                  cd. Naprawdę tu jest pięknie. Byłem w Lourdes, ale tamtejsza rzeczywistość
                  jest zupełnie inna niż tu. Tego nie można porównać. To są dwie zupełnie różne
                  rzeczywistości. W Lourdes objawienia się skończyły, a tutaj dalej powoli
                  wszystko się tworzy. Tutaj wiara jest bardziej odczuwalna niż w Lourdes. W Peru
                  Medziugorje wciąż nie jest wystarczająco poznane. Obiecuję, że będę apostołem
                  Medziugorja w mojej ojczyźnie, w Peru. Tutaj wiara jest mocna, jeszcze się
                  tworzy, ale jest mocna.

                  Poleciłbym księżom, by mocno miłowali Przenajświętszą Dziewicę.
                  Niech Ją mocno kochają, bo Ona jest naszą Matką i zawsze jest z nami. Dlatego
                  księża powinni ja kochać, zarówno ci, którzy tu pracują jak i ci, którzy tu
                  przyjeżdżają. Pielgrzymi już się skierowali na drogę rozwoju duchowego w
                  kierunku Błogosławionej Dziewicy Maryi i mają wiarę. Wielu z pewnością brakuje
                  wiary, ale nie odczułem tu ich obecności. Na końcu chcę powiedzieć, że na pewno
                  tu wrócę! Dziękuję za wszystko!”

                  J.E. SILAS S. NJIRU Z WIZYTĄ W MEDZIUGORJU
                  Od 6 do 10 maja w Medziugorju z prywatną wizytą przebywał J.E. Silas S. Njiru,
                  biskup Meru w Kenii. Pod koniec pielgrzymki powiedział:
                  „Medziugorje jest naprawdę znane na całym świecie. Gdziekolwiek się udaję czy
                  to w moim kraju, czy w USA, czy w Europie mówi się o Medziugorju! W zeszłym
                  roku byłem w Orlando na Florydzie i ktoś zawiózł mnie autem do tamtejszego
                  centrum kosmicznego i powiedział mi, że kilkakrotnie był w Medziugorju i abym
                  tam pojechał. Odpowiedziałem mu, że żałuję, ale nie mogę tam pojechać i to z
                  trzech powodów: nie mam czasu, to jest daleko i nie mam pieniędzy. A on mi
                  odpowiedział, że Matka Boża sprawi cud. W tym roku pewien włoski misjonarz
                  powiedział mi, że jedzie do Medziugorja. Zapytał mnie czy chcę z nim pojechać,
                  a ja odpowiedziałem mu to samo, co i temu Amerykaninowi: nie mam czasu, to jest
                  daleko i nie mam pieniędzy. Gdy wrócił do domu posłał mi list, w którym
                  napisał: tu są pieniądze, otwórz tylko serce Matce Bożej. Dlatego jestem tu,
                  dlatego mam wielkie nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny. Bardzo wielkie
                  wrażenie wywarła na mnie wiara ludzi w kościele. To jest mocna wiara.
                  Szczególnie wielu widziałem ludzi młodych. Oprócz tego widziałem wielu ludzi
                  chodzących do spowiedzi, szukających pojednania z Bogiem. Dziś jest to
                  prawdziwy cud. Ludzie powiedzieli mi, że latami nie chodzili do kościoła, a od
                  czasu, gdy byli w Medziugorju regularnie uczęszczają na Mszę św. Jest to dla
                  mnie prawdziwy cud. Kto tu był nie może milczeć, musi mówić rozdawać różańce.
                  Właśnie teraz pewien człowiek zatrzymał mnie w sklepie, dał mi różaniec i
                  krzyż. Potem poprosił całą rodzinę, by mógł pobłogosławić ich biskup z Afryki,
                  więc wszystkich ich pobłogosławiłem! Szczerze mówiąc to, co się tu dzieje
                  znacznie wykracza poza same objawienia. Również w Afryce są osoby mające
                  objawienia. Jest ich wiele. Zadaję sobie pytanie: jeżeli Bóg zezwala na
                  objawienia dlaczego to czyni jak nie z powodu, by pogłębić naszą wiarę, abyśmy
                  się nawrócili? Jestem szczęśliwy z powodu objawień, ale należy pójść dalej.
                  Nasza wiara musi się odnawiać, bo jeśli to się nie dzieje, to wszystko nie ma
                  sensu. Jeżeli wzrasta wiara jest dobrze.

                  PS. Drogi Wildzie, czy damy juz spokoj domownikom Katolickiemu Domu?
                  Czy moze chcesz dluzej pozostac w Nimi? smile
                  • Gość: wild Re: odpowiesz? - postaram sie :) IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 02.07.02, 23:28
                    > PS. Drogi Wildzie, czy damy juz spokoj domownikom Katolickiemu Domu?
                    > Czy moze chcesz dluzej pozostac w Nimi? smile

                    Bracie! mi wystarczy Ordo Missae! smile

                    www.unavoce.org/

                    PS. reszta i tak czy siak wyjdzie jak szydło z worka
    • Gość: Marcel Re: o Medjugorie i...'konspiracji Medjugorje' Rydzyka IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 11:23
      Inne fałszywe objawienie było też np. w Garabandal w Hiszpanii.
      republika.pl/gabriel2000/garabandal.htm
      Oczywiście kwestią sporną jest czy reszta też była prawdziwa.
      • wild Re: o Medjugorie i...'konspiracji Medjugorje' Ryd 03.09.02, 00:16
        > Oczywiście kwestią sporną jest czy reszta też była prawdziwa.

        to jak hazard smile
    • Gość: nik Niezgodne z doktryną katolicką... IP: 216.194.27.* 02.07.02, 17:33

      > Treść „objawień”
      > Jednym z pierwszych, a zarazem podstawowych zarzutów wobec „objawień̶
      > Medjugorie jest niesubordynacja „wizjonerów” i opiekujących się nim
      > franciszkanów wobec ordynariusza miejsca.

      I to jest problem Koscioła. Niesubordynacja. Problemy z wiarą mogą być jakoś
      rozwiązane, ale "niesubordynacja " - nie. To jest niezgodne z doktryną katolicką?

      Jakoś bardziej ufam franciszkanom niż biskupom i Watykanowi.


      > Stałym motywem „objawień” są treści niezgodne z wiarą katolicką. Ju
      >> orędziu z 1 października 1981 r., „Gospa” daje nam popis swojego ek
      > umenizmu;
      > wszystkimi. Należy szanować wyznanie każdego i respektować jego sumienie. Duch
      > Boży działa we wszystkich wspólnotach, nawet jeśli nie wszędzie z taką samą
      > mocą”.

      To jest niezgodne z doktryną katolicką... Co nam to mówi o tej doktrynie?

      >W dniu 24 lipca 1982 r. „Gospa” zaprzecza zmartwychwst
      > aniu ciał, mówi,
      > że „po śmierci ciało wzięte z ziemi ulega rozkładowi i nigdy nie odżyje.
      > Człowiek otrzymuje ciało przemienione”.

      Tego samego uczył mnie stary ksiądz na religii. Co w tym takiego dziwnego?
      Chyba nie wierzysz, że ciała w stanie rozkładu zamienią sie w żywych?
      Masz chyba problem w wiarę w niesmiertelną duszę.




      • Gość: wild Re: Niezgodne z doktryną katolicką... :) IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 02.07.02, 23:11
        Gość portalu: nik napisał(a):

        > Jakoś bardziej ufam franciszkanom niż biskupom i Watykanowi.

        a jeszcze inny wierzy w Ojca Rydzyka smile

        > > Stałym motywem „objawień” są treści niezgodne z wiarą katolick
        > ą. Ju
        > >> orędziu z 1 października 1981 r., „Gospa” daje nam popis s
        > wojego ek
        > > umenizmu;
        > > wszystkimi. Należy szanować wyznanie każdego i respektować jego sumienie.
        > Duch
        > > Boży działa we wszystkich wspólnotach, nawet jeśli nie wszędzie z taką sam
        > ą
        > > mocą”.
        >
        > To jest niezgodne z doktryną katolicką... Co nam to mówi o tej doktrynie?

        że poza Kosciołem nie ma zbawienia? smile co wiesz o doktrynie? i o ... satanizmie?



        > >W dniu 24 lipca 1982 r. „Gospa” zaprzecza zmartwychwst
        > > aniu ciał, mówi,
        > > że „po śmierci ciało wzięte z ziemi ulega rozkładowi i nigdy nie odż
        > yje.
        > > Człowiek otrzymuje ciało przemienione”.

        słowo zmartwychwstanie oznacza martwe wstaje?



        > Tego samego uczył mnie stary ksiądz na religii. Co w tym takiego dziwnego?
        > Chyba nie wierzysz, że ciała w stanie rozkładu zamienią sie w żywych?
        > Masz chyba problem w wiarę w niesmiertelną duszę.

        masz chyba problem
Pełna wersja