Hej, Ruso<a href="file:" target="_blank">file:</a> "Gr

11.05.05, 09:14
George W. Bush został pierwszym prezydentem USA, który złożył oficjalną wizytę
na Kaukazie podbitym przed wiekami przez Rosję i do dziś uważanym przez Moskwę
za jej wyłączną strefę wpływów. Chyba nigdy i nigdzie obecny prezydent USA nie
był witany tak entuzjastycznie

Spodziewano się, że plac Wolności (dawniej Lenina), gdzie miał przemawiać
Bush, przyjdzie 50 tys. ludzi. Przyszło trzykrotnie więcej, a ścisk był tak
wielki, że w pewnej chwili tłum przełamał policyjne kordony. Obawiano się, że
sytuacja w ogóle wymknie się spod kontroli, a Bush odwoła wystąpienie.

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2699844.html

==========================================

Przedmiotem mogącym być granatem rzucono w odległości 30. metrów od prezydenta
George'a W. Busha, przemawiającego we wtorek na wiecu w stolicy Gruzji,
Tbilisi - podał w środę Reuters. Amerykańskie służby specjalne zostały o tym
incydencie poinformowane przez władze gruzińskie. Na razie Amerykanie nie mogą
potwierdzić, czy rzeczywiście rzucono jakikolwiek przedmiot, ani czy był to
autentyczny granat ręczny czy tylko jego atrapa. Zdarzenie objęto dochodzeniem
z udziałem FBI, Departamentu Stanu i rządu Gruzji.

Zdaniem Gruzinów, podejrzany przedmiot trafił w kogoś w tłumie i upadł na
ziemię. Nie wybuchł. Gruziński pracownik ochrony podniósł go i usunął.

Na spotkanie prezydenta Busha przyszły w Tbilisi dziesiątki tysięcy ludzi.
Bush zrobił furorę nazywając Gruzję "latarnią wolności". Tłum skandował:
"Bushi, Bushi".

Wieczorem prezydent powrócił do Białego Domu.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2701234.html
    • babariba666 w Polsce też kiedyś, w '89 głosowano... 11.05.05, 09:24
      ...na 21 puntków na dykcie zapisanych.
      Personifikował je Lech Wałęsa i dlatego nikt ze współikon na plakatach wyborczych, wyborów wtedy nie przerżnął (99% w izbie dumania!!!).
      I co z tego dziś wyszło? - Z głopswania na '21'?
      tygodnikforum.onet.pl/350990,2,8952,765,artykul.html
      • patience No owszem, glosowali na punkty z dykty... 11.05.05, 09:53
        a okazalo sie ze glosuja na liberalizm ze styropianu. Ale na dzordziego nikt
        szczesliwie glosowac w Dzordzii nie bedzie. Oni sie tylko poentuzjazmowali, ze
        skoro Dzordzi przyjechal, to znaczy, ze Ruscy stracili kontrole nad kasami
        biletowymi. Ja tam sie im nie dziwie. Sama sie swego czasu cieszylam.
        • babariba666 lud ucieszyć nietrudno... 11.05.05, 12:28
          ...igrzyskiem to kiedys nazywano, które chleb zastępować miało nieraz.
          A czytałaś 'to' o pensji, co ją minister spraw zagranicznych Georgii od obcego mocarstwa (?) otrzymuje do dzisiaj?
          • patience Re: lud ucieszyć nietrudno... 11.05.05, 12:33
            Czytalam nawet o tym, ze niektorzy prominenci w Azji zblizonej do Kaukazu
            posiadaja ochroniarzy, ktorzy na codzien posluguja sie narzeczem do zludzenia
            podobnym do amerykanskich marines. Widocznie doszli do wniosku, ze lepsze to,
            niz oszpecona geba. A lud lubi igrzyska, owszem, ale chyba tez woli coca cole od
            KGB. A przynajmniej dal do zrozumienia, ze czeka z utesknieniem na budowe
            McDonalds na polach naftowych Kaukazu.
            • babariba666 cieszą cię puste gesty... 11.05.05, 13:42
              ...coca cola (Fanta była w Moskwie na każdym skrzyżowaniu co najmniej w '84) i fakt, że to niedobre, co McDonald's oferuje jako jedzenie trafi wreszcie do narodów kaukaskich smile))
              Sęk w tym, że... Takie granaty na przykład (owoce, a nie kawałki żelastwa wybuchające na miliony części) pojawiaja się na bazarze w Grodnie (Republika Białoruś) dzięki temu, że w którejś z republik kaukaskich ktoś je wyhoduje, ktoś inny Aerofłotem je przywiezie, a potem handlarz bazarowy zarobi sprzedając je.
              Żyje z tego całkiem pokaźna grupa mieszkańców Georgii. A teraz wyobraź sobie, że Federacja Rosyjska wprowadzi takie choćby rygory wobec obywateli 'wybijających się na niepodległość' nowych państw, jakie Estonia wobec Rosjan od pokoleń tam mieszkajacych wprowadziła...
              Festyn to jedno, a szarość życia - drugie.
              ***
              Czegoś opinii twojej nie znalazłem na temat minister spraw zagranicznych Gruzji, która pensję z francuskiego MSZ dostaje ciągle.
              Pzdr, G.
              -
Pełna wersja