Dżordżia, och, Dżordżia:-D

11.05.05, 10:01
....Szczególnie w zestawieniu z koturnową defiladą z placu Czerwonego plac
Wolności w Tbilisi sprawiał wrażenie rozśpiewanego i roztańczonego festynu
ludowego....

Zróbmy nową Jałtę

Do zorganizowania nowej konferencji jałtańskiej, ale takiej, której celem
będzie "nie zniewolenie niewinnych ludzi, lecz dyskusja na temat przyszłości
demokracji", wezwał prezydent Micheil Saakaszwili w apelu opublikowanym przez
"Washington Post". W zamyśle Saakaszwilego "nowa Jałta" powinna pogrzebać
"upiory przeszłości" powstałe w wyniku starego, porządku pojałtańskiego. "Pora
wyzwolić Europę" - pisze Saakaszwili, przekonując, że wolność Białorusi
zachęci do walki o wolność w Zimbabwe, na Kubie czy w Birmie.

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2699844.html

YESSSS
    • d.nutka1 Re: Dżordżia, och, Dżordżia:-D 11.05.05, 10:11
      patience napisała:

      > ....Szczególnie w zestawieniu z koturnową defiladą z placu Czerwonego plac
      > Wolności w Tbilisi sprawiał wrażenie rozśpiewanego i roztańczonego festynu
      > ludowego....
      >
      > Zróbmy nową Jałtę
      >
      > Do zorganizowania nowej konferencji jałtańskiej, ale takiej, której celem
      > będzie "nie zniewolenie niewinnych ludzi, lecz dyskusja na temat przyszłości
      > demokracji", wezwał prezydent Micheil Saakaszwili w apelu opublikowanym przez
      > "Washington Post". W zamyśle Saakaszwilego "nowa Jałta" powinna pogrzebać
      > "upiory przeszłości" powstałe w wyniku starego, porządku pojałtańskiego. "Pora
      > wyzwolić Europę" - pisze Saakaszwili, przekonując, że wolność Białorusi
      > zachęci do walki o wolność w Zimbabwe, na Kubie czy w Birmie.
      >
      > serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2699844.html
      >
      > YESSSS
      >

      Patience
      pamiętasz może?(zadałam to pytanie 3 lata temu)
      "najpierw wykonaj swoją pracę na zewnątrz,a potem zakładaj swój dom"i pytanie
      moje było
      jak rozumieć to zdanie?
      widzę, że zrozumiałaś je zbyt dosłownie,a ta "dosłowność" polega na tym, że
      Polskę potraktowałaś jako dom, którym należy zająć się na samym końcu.

      ps
      swój mały biały domek już masz?
      • patience Re: Dżordżia, och, Dżordżia:-D 11.05.05, 10:17
        Ano kazdy po swojemu buduje maly, bialy domek. Moj sposob polega na tym, ze sie
        ciesze razem z tymi wszystkimi tancujacymi na ulicach, ze przyszla do nich
        wolnosc. Naprawde koniec z imperium sowieckim. Rewolucja pomaranczowa na
        Ukrainie, cedrowa w Libanie, rozana w Gruzji... a u nas rewolucja Kubusia
        Puchatka. Koniec z lufami przystawianymi do glowy przez gangsterow. Jest sie z
        czego cieszyc, nie? Powoli bo powoli, ale fala wolnosci idzie naprzod...wink)
        • d.nutka1 Re: Dżordżia, och, Dżordżia:-D 11.05.05, 10:21
          patience napisała:

          >Powoli bo powoli, ale fala wolnosci idzie naprzod...wink)

          nie ma wolności bez sprawiedliwości
          niesprawiedliwość zabija każdą wolność
          • patience Re: Dżordżia, och, Dżordżia:-D 11.05.05, 10:38
            > nie ma wolności bez sprawiedliwości
            > niesprawiedliwość zabija każdą wolność

            kazda wolnosc zabija dazenie do zbudowania raju na ziemi... Co udowodnili w
            bardzo bolesny sposob nazisci i komunisci. Wolnosc to tylko mozliwosc
            dokonywania wyborow, a nie raj. Ale to zupelnie wystarczy, zeby ludzie tancowali
            na ulicach.
            • d.nutka1 Re: Dżordżia, och, Dżordżia:-D 11.05.05, 11:28
              patience napisała:

              > > nie ma wolności bez sprawiedliwości
              > > niesprawiedliwość zabija każdą wolność

              >
              > kazda wolnosc zabija dazenie do zbudowania raju na ziemi...

              jesteś pewna tego co napisałaś?
              a czy ten "raj" w zestawieniu z wolnością to tak przypadkowo wpisałaś?
              jeśli wolność "zabija dążenie" to po co nam wolność?

              >Co udowodnili w
              > bardzo bolesny sposob nazisci i komunisci. Wolnosc to tylko mozliwosc
              > dokonywania wyborow, a nie raj.

              eh Patience
              a czy to nie w raju człowiek po raz pierwszy dokonał wyboru?


              > Ale to zupelnie wystarczy, zeby ludzie tancowal
              > i
              > na ulicach.
              >

              jeśli tańce na ulicach są wystarczającym wyrażaniem swojej wolności to....uczmy
              się tańczyć smile
    • patience Washington Post 11.05.05, 10:13
      Bush Wins Enthusiastic Welcome in Georgia
      By JENNIFER LOVEN
      The Associated Press
      Tuesday, May 10, 2005; 4:18 AM
      www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2005/05/10/AR2005051000135.html
      The excitement over Bush's visit to this ancient hilly capital was evident at
      every turn.

      Freedom Square began filling with people hours before Bush was to deliver a
      speech meant to inspire democratic change elsewhere and encourage countries not
      to give up on the difficult work of establishing truly free, representative
      governments.

      Before a private meeting with Saakashvili, Bush received a red-carpet welcome in
      the courtyard of a light stone, imposing Parliament building where the leaders
      reviewed a large honor guard as the anthems of both nations played. Enormous
      U.S. and Georgian flags covered the facade of the building and smaller ones
      fluttered all around.

      And reminders of last year's Rose Revolution that toppled a longtime, corrupt
      government and placed Saakashvili in office were everywhere. Red roses were
      tucked into evergreen garlands in the courtyard and there were red rose
      topiaries in the room inside where Bush and Saakashvili met.

      On Monday night, Bush's motorcade route was lined with an extraordinary turnout
      of locals cheering and waving in excitement at his visit to this impoverished
      nation. He and his wife, Laura, were treated to a lively scene in the city's Old
      Town. Georgian dancers costumed in red, black and white and colorful headscarves
      performed dozens of traditional routines for the smiling, clapping _ even
      hip-shaking _ president.

      Bush, who only planned to stay 20 minutes, was caught up in the revelry _ the
      leaping and whirling and stomping _ and remained for nearly two hours, including
      sitting down for a meal in a restaurant along the street. As he emerged in the
      doorway of the restaurant to leave, the dancing and singing resumed and a huge
      fireworks show sent him off with explosions that filled the sky above an ancient
      church on a nearby hillside.

      "I learned first hand what it means to be fed by a Georgian," Bush said at the
      news conference. "I'm really full. And the food was great. I should have eaten
      my meal first and then danced."


      www.washingtonpost.com/ac2/wp-dyn/Search?keywords=Georgia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja