7.7 mln polakow ma na dzienne utrzymanie 10 zł....

13.05.05, 18:01
8 złotych na całodzienne utrzymanie * Lubelskie wśród najbiedniejszych
regionów UE
Pięć milionów Polaków żyje w nędzy
Pięć milionów Polaków żyje w skrajnym ubóstwie. Ponad 10 milionów przyznaje,
że pieniądze wystarczają im tylko na bieżące wydatki. Aż sześć polskich
województw znalazło się na liście najbiedniejszych regionów w Unii
Europejskiej.
Europejskie Biuro Statystyczne Eurostat opublikowało dane na temat PKB na
mieszkańca w poszczególnych regionach Unii Europejskiej, na podstawie badań
przeprowadzonych w 2002 r. W zestawieniu średnia PKB w UE wyniosła 125 proc.
Dla najbiedniejszych polskich regionów wskaźnik ten wyniósł od 32 do 37 proc.
Wśród 10 najmniej rozwiniętych regionów znalazły się województwa: warmińsko-
mazurskie, podkarpackie, lubelskie, świętokrzyskie, podlaskie i opolskie. Ich
PKB w przeliczeniu na osobę stanowił około jednej trzeciej średniego PKB 254
regionów Unii Europejskiej.
Według GUS prawie 5 mln Polaków żyje w skrajnym ubóstwie, na swoje utrzymanie
mają najwyżej 8 zł dziennie na osobę, a ponad 7,7 mln osób mieszka w
rodzinach znajdujących się na granicy ubóstwa, gdzie na utrzymanie członka
rodziny przypada najwyżej 10 zł dziennie. Co trzecia osoba żyjąca w biedzie
to dziecko. Najgorzej jest pod tym względem w Warmińsko-Mazurskiem. Jak
policzyła prof. Wielisława Warzywoda-Kruszyńska z Instytutu Socjologii
Uniwersytetu Łódzkiego, w nędzy żyje tam 40 procent osób do 17. roku życia. W
Olsztynie na zasiłek 700 złotych na osobę mogą liczyć tylko te rodziny, w
których dochód na głowę nie przekracza 316 złotych. W sumie codziennie głód
zagląda w oczy prawie 3 milionom młodych Polaków.
Jak policzyli specjaliści z UNICEF, głodnych dzieci wciąż przybywa. Spośród
przebadanych państw najszybciej biednieją właśnie dzieci w Polsce.
W tej chwili w co czwartej rodzinie w Polsce pieniędzy wystarcza jedynie na
najtańsze jedzenie i ubranie. Jeszcze rok temu w takiej sytuacji znajdował
się co piąty Polak. Biedni coraz częściej pożyczają. Dziś długi ma 30 proc.
polskich rodzin, większość pożycza właśnie na jedzenie i czynsz.
Quelletongue_outDN-New York
    • gretshen Glod przyczyna umyslowego niedorozwoju Perly 13.05.05, 20:35
      pewnie fizycznego tez - on z tamtych stron biedak jest.
      • patience Re: Glod przyczyna umyslowego niedorozwoju Perly 14.05.05, 03:35
        gretshen napisała:

        > pewnie fizycznego tez - on z tamtych stron biedak jest.



        hehebig_grin
      • landkarte Re: Glod przyczyna umyslowego niedorozwoju Perly 14.05.05, 12:06
        dzieki gretshen. zagadka nietypowego zachowania zostala
        wyjasniona.przypuszczalnie brak mu tez niektorych mikroelementow, ale tak to
        juz bywa przy niedozywieniu.
    • gretshen Nie jest wazne jaka Polska - byle byla katolicka 13.05.05, 20:43
      W innych krajach ulgi podatkowe (wlacznie ze zwolnieniem) obejmowaly byznes,
      podczas gdy w Polsce ulgi podatkowe obejmowaly kk - byznesu jako bogatych "nie
      godzilo sie" nie opodatkowywac (im wyzej tym lepiej smile
    • gretshen W Polsce rozbudowywano plebanie i koscioly, podcza 13.05.05, 20:56
      podczas gdy w innych krajach inwestowano w byznes.

      Ciekawe gdzie podziali sie wszyscy przysiegajacy wtedy ze Polska zarobi na tego
      typu inwestycjach wiecej...
      • sceptyk Gretshen, taki jestes madry 13.05.05, 22:40
        Czy moglbym Cie zaprosic na kawe?
        • gretshen [...] 13.05.05, 23:05
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • hasz0 ___________________Piszę o tym od 13.05.05, 23:24
          dawna.

          Było rozwalić KK, wykonczyć księży i biskupów, wysadzic klasztory,
          Caritas, przytułki i bractwa Sw. Antoniego.
          Nie dopuścić do reform kościoła. Do napływu watykanskiego kapitału do Polski.
          Do podpisania konkordatu i zniewalenia Polski.
          Zakazać wstępu do światyń.
          Zlikwidować bezproduktywne święta i niedziele.
          Odebrać tacę. Sprywatyzować parafie.
          Głod zniknie a dobrobyt zakwitnie.
          Gó.. ze ściany samo spadnie.

          • krzys52 To jest wlasnie ta Trzecia Droga K. Wojtyly 14.05.05, 15:56
            czyli karuzelowe rzady grup oligarchicznych, korupcja, gnebienie podatkami...

            To dzieki temu nie ma inwestycyjnego zainteresowania Polska. Gdy wprowadzano
            nowe ulgi na rzecz szarej strefy koscielnej wowczas koscielni udowadniali jakie
            to bedzie ozywcze dla polskiej ekonomii. Ale kto wie, moze i jest - a jedynie
            ten pismak od wstepnego artykulu zebral niewlasciwe dane...

            Tu nawet nie chodzi o zdejmowanie tego gowna ze sciany, kolego, lecz o to ze
            ono nigdy nie powinno byc zawieszane. Bo efekty widzisz - dokladnie takie jakie
            zazyczyl sobie niejaki Goryszewski: "niewazne jaka Polska, byle katolicka".

            A na marginesie, nie sadzisz, ze wlasna religie oraz parszywy kosciolek
            powinienes utrzymywac sam - jako dobry parafianin - bez zapuszczania reki w
            kieszenie tych ktorzy nie maja ochoty lozyc na twoje religijne fanaberie?

            Pozdrawiam
            K.
            • hasz0 Re: To jest wlasnie ta Trzecia Droga K. Wojtyly 14.05.05, 17:06
              > A na marginesie, nie sadzisz, ze wlasna religie oraz parszywy kosciolek
              > powinienes utrzymywac sam - jako dobry parafianin - bez zapuszczania reki w
              > kieszenie tych ktorzy nie maja ochoty lozyc na twoje religijne fanaberie?
              >
              > Pozdrawiam
              > K.

              I vice wersa!
              Mam pisac o kogo chodzi czy się domyślisz?
              • centre.gravity Re: To jest wlasnie ta Trzecia Droga K. Wojtyly 14.05.05, 17:50

                piszesz zagadkowo moher. jesli to vice wersa odnosi sie do pozdrowien, to
                ladnie z twojej strony. a jesli do slow, ktore zacytowales, wynika z tego, ze
                kosciolek utrzyma ciebie. brawo moher, dobrze kombinujesz.no chyba, ze sam nie
                rozumiesz o co ci wlasciwie chodzi.
                • hasz0 Re: To jest wlasnie ta Trzecia Droga K. Wojtyly 14.05.05, 17:52
                  Ty jesteś pacynką K52?
                  Greschen by się domyslił w mig.
                  • centre.gravity Re: To jest wlasnie ta Trzecia Droga K. Wojtyly 14.05.05, 17:55
                    widac nie jestem, skoro ,,greschen by sie domyslil''
    • mmikki stawka żywieniowa w więzieniu wynosi 10 zł dzienni 14.05.05, 01:09
      chyba jestesmy zbyt humanitarni
    • snajper55 Re: 7.7 mln polakow ma na dzienne utrzymanie 10 z 14.05.05, 18:08
      nordpol napisał:

      > 8 złotych na całodzienne utrzymanie * Lubelskie wśród najbiedniejszych
      > regionów UE

      Znam takiego, co nawet tyle nie ma, bo jest bezrobotnym na utrzymaniu rodziców
      rencistów. Jeździ nowym BMW, chodzi do siłowni i solarium. Jakoś nie wygląda na
      niedożywionego. Powiedziałbym, że wprost przeciwnie. Inny z kolei jest non stop
      zajęty, więc nie ma czasu pracy szukać. Jest właścicielem kilku straganów na
      stadionie. Zjamuje się dostarczaniem towaru z >nocnej hurtowni<. Tak,
      bezrobotni to mają ciężkie życie.

      S.
      • gretshen Re: 7.7 mln polakow ma na dzienne utrzymanie 10 z 14.05.05, 18:40
        zapomniales o Perle.

        Perla jest 'retard' z glodu wlasnie.


        Ponadto, z twojego tekstu wynika, ze masz szczescie nie spotykac sie z bieda.
        To dobrze o tobie swiadczy.
        • snajper55 Re: 7.7 mln polakow ma na dzienne utrzymanie 10 z 14.05.05, 19:02
          gretshen napisała:

          > zapomniales o Perle.
          >
          > Perla jest 'retard' z glodu wlasnie.

          Perła ? Nsz Perła głoduje ? To chyba jakaś terapia, a może protest ? Sorry,
          ale nie jestem na bieżąco.

          > Ponadto, z twojego tekstu wynika, ze masz szczescie nie spotykac sie z bieda.
          > To dobrze o tobie swiadczy.

          Z biedą spotykam się jedynie przechodząc przez Dworzec Centralny. Ale czy to
          jest bieda niezawiniona ? Czy nie jset to w w iększości bieda z wyboru ? A ten
          margines biedy prawdziwej powinnien być celem działań opieki społecznej.

          S.
          • krzys52 Re: 7.7 mln polakow ma na dzienne utrzymanie 10 z 14.05.05, 21:51
            snajper55 napisał:

            > gretshen napisała:
            >
            > > zapomniales o Perle.
            > >
            > > Perla jest 'retard' z glodu wlasnie.
            >
            > Perła ? Nsz Perła głoduje ? To chyba jakaś terapia, a może protest ? Sorry,
            > ale nie jestem na bieżąco.
            >
            > > Ponadto, z twojego tekstu wynika, ze masz szczescie nie spotykac sie z bi
            > eda.
            > > To dobrze o tobie swiadczy.
            >
            Z biedą spotykam się jedynie przechodząc przez Dworzec Centralny. Ale czy to
            jest bieda niezawiniona ? Czy nie jset to w w iększości bieda z wyboru ? A ten
            margines biedy prawdziwej powinnien być celem działań opieki społecznej.
            >
            > S.

            ;;

            Szczeliwi ktorzy moga wybierac.

            "Najgorzej jest pod tym względem w Warmińsko-Mazurskiem. Jak
            policzyła prof. Wielisława Warzywoda-Kruszyńska z Instytutu Socjologii
            Uniwersytetu Łódzkiego, w nędzy żyje tam 40 procent osób do 17. roku życia."

            Pytanie tylko, co w tamtym regionie nie jest marginesem...
            • snajper55 Re: 7.7 mln polakow ma na dzienne utrzymanie 10 z 14.05.05, 22:01
              krzys52 napisał:

              > "Najgorzej jest pod tym względem w Warmińsko-Mazurskiem. Jak
              > policzyła prof. Wielisława Warzywoda-Kruszyńska z Instytutu Socjologii
              > Uniwersytetu Łódzkiego, w nędzy żyje tam 40 procent osób do 17. roku życia."
              >
              > Pytanie tylko, co w tamtym regionie nie jest marginesem...

              Często zastanawiam się, czy ta nasza statystyka jest wiarygodna. Czy oficjalny
              dochód na głowę jest rzeczywistym wyznacznikiem biedy lub dobrobytu ? Czy
              mieszkaniec wsi warmińskiej, który z dużym stopniu sam zaspakaja swoje potrzeby
              żywnościowe, który nie płaci za mieszkanie, jest rzeczywiście głodującym
              biedakiem ? Ja wiem, że mieszkając w Warszawie nie mam kontaktu z tym trudnym,
              prowincjonalnym życiem. Jednak czy to życie jest jedynie trudne, czy już
              nędzne ? Czy naprawdę ci ludzie nie mogą zająć się cgoćby agroturystyką ?

              S.
              • kanalia11 Z ta agroturystyka to troche ciezko moze byc 14.05.05, 22:26
                Tak sie sklada ze moja rodzina jest szczesliwym posiadaczem domku na mazurach.
                Domek stoi sobie nad jeziorem niedaleko nieduzej wsi. We wsi owej ludzie
                mieszkaja, z jednym wyjatkiem, w walacych sie domach, czesto naprawde nie maja
                co jesc a mozliwosci zarobienia pieniedzy po prostu nie ma. Za komuny wszystkie
                rodziny utrzymywaly sie z pracy w lesie ale teraz cos tam sprywatyzowano czy
                jakos tak (nie wiem dokladnie) i praca sie skonczyla. Powiedz mi prosze jak
                wyobrazasz sobie agroturystyke w takim miejscu? Pomijajac nawet warunki
                lokalowe, a wlasciwie brak lokali bo zadna z tych ruder lokalem nie jest, kto
                chcialby przyjechac do wsi w ktorej nie ma ani jednej krowy bo ostatnia zdechla
                2 czy 3 lata temu i nikogo nie stec na nowa? Sa tam co prawda 2 konie ale
                wlascicielam jest lesniczy. Chcialbys spedzi urlop w takim miejscu?
                • snajper55 Re: Z ta agroturystyka to troche ciezko moze byc 14.05.05, 23:40
                  kanalia11 napisał:

                  > Tak sie sklada ze moja rodzina jest szczesliwym posiadaczem domku na mazurach.
                  > Domek stoi sobie nad jeziorem niedaleko nieduzej wsi. We wsi owej ludzie
                  > mieszkaja, z jednym wyjatkiem, w walacych sie domach, czesto naprawde nie maja
                  > co jesc a mozliwosci zarobienia pieniedzy po prostu nie ma.Za komuny wszystkie
                  > rodziny utrzymywaly sie z pracy w lesie ale teraz cos tam sprywatyzowano czy
                  > jakos tak (nie wiem dokladnie) i praca sie skonczyla. Powiedz mi prosze jak
                  > wyobrazasz sobie agroturystyke w takim miejscu? Pomijajac nawet warunki
                  > lokalowe, a wlasciwie brak lokali bo zadna z tych ruder lokalem nie jest, kto
                  > chcialby przyjechac do wsi w ktorej nie ma ani jednej krowy bo ostatnia zdech
                  > la 2 czy 3 lata temu i nikogo nie stec na nowa? Sa tam co prawda 2 konie ale
                  > wlascicielam jest lesniczy. Chcialbys spedzi urlop w takim miejscu?

                  A dlaczego te chałupy się walą ? Gospodarze nie mają czasu naprawić ? Krowa
                  dlaczego zdechła ? Z głodu ? Trudno żyć w dobrobycie, jak się nic nie robi.
                  Sorry, ale ja rozumiem, że komuna wielu przyzwyczaiła do niemyślenia i
                  niestarania się. Takim teraz jest bardzo źle. Czy to ich wina ? Pewnie nie. Ale
                  i nie moja, dlatego nie chcę płacić w podatkach na takich przegranych, o jakich
                  piszesz.

                  S.
                  • ewa8a Re: Z ta agroturystyka to troche ciezko moze byc 14.05.05, 23:47
                    Kiedyś zastanawiano się, dlaczego głodują dzieci pracowników byłych PGR-ów, z
                    których niemal kazdy ma kawałek swojej działki. Okazuje się, że działek nie
                    uprawiają, bo ,,się nie opłaca".
                    • owca_czarna a w woj. opolskim? 15.05.05, 02:10
                      ewa8a napisała:

                      > Kiedyś zastanawiano się, dlaczego głodują dzieci pracowników byłych PGR-ów, z
                      > których niemal kazdy ma kawałek swojej działki. Okazuje się, że działek nie
                      > uprawiają, bo ,,się nie opłaca".

                      Ewo, zwóciłaś uwagę, że jako jeden z biedniejszych regionów wymienionio woj.
                      opolskie? Nie chce się mi wierzyć, że w tam jest taka bieda. Na pierwszy rzut
                      oka tego przecież nie widać. Najpierw myslałam, że chochlik wyciął litery "mał"
                      , bo województwo małopolskie wydaje się być biedniejsze. Ale nie, liczby nie
                      kłamią. Hehe, ale ta Jakubowska miała siłe rażenia, rozłożyła na łopatki cały
                      region, a tak naprawdę to nadal nie chce mi się wierzyć w tę biedę ... a może
                      opolanie przeliczyli się? W dolnośląskim nie chceili być. smile

                      pozdr.

                      czarna_owca
                      -
                      Czerń to warunek istnienia bieli.
                      • snajper55 Re: a w woj. opolskim? 15.05.05, 02:35
                        owca_czarna napisała:

                        > Ewo, zwóciłaś uwagę, że jako jeden z biedniejszych regionów wymienionio woj.
                        > opolskie? Nie chce się mi wierzyć, że w tam jest taka bieda. Na pierwszy rzut
                        > oka tego przecież nie widać. Najpierw myslałam,że chochlik wyciął litery "mał"
                        > , bo województwo małopolskie wydaje się być biedniejsze. Ale nie, liczby nie
                        > kłamią. Hehe, ale ta Jakubowska miała siłe rażenia, rozłożyła na łopatki cały
                        > region, a tak naprawdę to nadal nie chce mi się wierzyć w tę biedę... a może
                        > opolanie przeliczyli się? W dolnośląskim nie chceili być. smile

                        To kolejny kwiatek z ogródka naszej oficjalnej statystyki. Bezrobotne rodziny
                        tych, co todo Reichu po marki pojechali. Te rodziny mają oczywiscie zerowy
                        dochód ale audikami jeżdżą.

                        S.
                  • kanalia11 Prawde mowiac snajper to mi starych tez 15.05.05, 21:14
                    nie specjalnie zal i wcale nie usmiecha mi sie ich utrzymywac. Ale dzieciaki to
                    maja tam naprawde przesrane. Poza tym ja pisalem tylko o mozliwosciach
                    agroturystycznych a wlasciwie o ich braku.
                    A odpowiadajac na twoje pytania to oni probuja te domy latac ale ciezko jest
                    nawet deske przybic do tego pruchna, krowa zdechla bo byla stara i zdaje sie ze
                    jeszcze jakas choroba ja trafila - uprzedzajac twoje pytanie, na weterynarza
                    udalo im sie wyskrobac ale na leczenie juz nie starczylo kasy
                    • snajper55 Re: Prawde mowiac snajper to mi starych tez 15.05.05, 21:38
                      Jak ja bym był na ich miejscu to bym chodował króliki. Na pierwszą parę bym się
                      choćby zapozyczył. Ciął trawę po rowach i hodował. Sprzedawał mięso i skórki.

                      Albo tą agroturystyką się zajął. Za pół darmo dla studentów. Obozy survivalowe
                      albo >lato leśnych ludzi<, dopóki na remont chałupy bym nie zarobił.

                      Albo uprawami ekologicznymi bym się zajął, gdy na nawozy i opryski kasy bym nie
                      miał. To teraz modne i chodliwe.

                      Albo bym tanie materiały budowlane bym robił ze słomy i gliny.

                      Albo...

                      Pmysłów można mieć tysiące, tylko trzeba chcieć.

                      S.
                      • snajper55 Re: Prawde mowiac snajper to mi starych tez 15.05.05, 21:38
                        snajper55 napisał:

                        > Jak ja bym był na ich miejscu to bym chodował króliki.

                        Tak, wiem, pisze się hodował. wink

                        S.
                      • ewa8a Re: Prawde mowiac snajper to mi starych tez 15.05.05, 21:55
                        Ale mnie ubawiły te inicjatywy gospodarcze.

                        > choćby zapozyczył. Ciął trawę po rowach i hodował. Sprzedawał mięso i skórki.
                        komu byś sprzedawał ?

                        > Albo tą agroturystyką się zajął. Za pół darmo dla studentów. Obozy
                        survivalowe
                        > albo >lato leśnych ludzi<, dopóki na remont chałupy bym nie zarobił.

                        chałupa, o ile sobie przypominam - rozlatuje się. Kto by do nie przyjechał?


                        Albo uprawami ekologicznymi bym się zajął, gdy na nawozy i opryski kasy bym
                        nie
                        >
                        > miał. To teraz modne i chodliwe.

                        Chyba nie na każdej glebie coś wyrośnie tak zupełnie bez nawozu. Ale powiedzmy,
                        że wyrośnie. Gdzie to sprzedasz?

                        >Albo bym tanie materiały budowlane bym robił ze słomy i gliny.
                        Jakie ? Bardzo jestem ciekawa, bo to akurat moja branża.

                        > Pmysłów można mieć tysiące, tylko trzeba chcieć

                        Po pierwszych niepowodzeniach , zacząłbyś kombinować, jak uciec z tej chaty.



                        • snajper55 Re: Prawde mowiac snajper to mi starych tez 15.05.05, 22:49
                          ewa8a napisała:

                          > Ale mnie ubawiły te inicjatywy gospodarcze.
                          >
                          > > choćby zapozyczył. Ciął trawę po rowach i hodował. Sprzedawał mięso i skó
                          > > rki.
                          >
                          > komu byś sprzedawał ?

                          Firmom skupującym królicze mięso i skórki. Jest takich sporo. Nawet zagraniczne:
                          www.yellowpages.pl/EuroPages/0f/LSL-RHEIN-MAIN-GEFLUEGELVERMEHRUNGSBETRIEB%20GMBH.html

                          > > Albo tą agroturystyką się zajął. Za pół darmo dla studentów. Obozy
                          > > survivalowe albo >lato leśnych ludzi<, dopóki na remont chałupy bym nie
                          > > zarobił.
                          >
                          > chałupa, o ile sobie przypominam - rozlatuje się. Kto by do nie przyjechał?

                          Do obozów survivalowych nie trzeba chałupy. Wystarczą szałasy lub namioty
                          uczestników.

                          > > Albo uprawami ekologicznymi bym się zajął, gdy na nawozy i opryski kasy bym
                          > > nie miał. To teraz modne i chodliwe.
                          >
                          > Chyba nie na każdej glebie coś wyrośnie tak zupełnie bez nawozu. Ale powiedz
                          > my, że wyrośnie. Gdzie to sprzedasz?

                          Na każdej coś wyrośnie. A produkty takie skupują specjaliztyczne firmy. Na
                          przykład takie jak: www.ebitum.pl/

                          > > Albo bym tanie materiały budowlane bym robił ze słomy i gliny.
                          >
                          > Jakie ? Bardzo jestem ciekawa, bo to akurat moja branża.

                          Na wielu stronach jest opisywana ta technologia. Wystarczy sięgnąć po
                          wyszukiwarkę. Na przykład tu: www.bio-dom.most.org.pl/kal-zie.htm

                          > > Pmysłów można mieć tysiące, tylko trzeba chcieć
                          >
                          > Po pierwszych niepowodzeniach, zacząłbyś kombinować, jak uciec z tej chaty.

                          Dokąd i po co ? A jesli nawet, to też jest jakiś pomysł.

                          S.
                          • ewa8a Re: Prawde mowiac snajper to mi starych tez 15.05.05, 23:30
                            Podziwiam zapał.
                            Nie wiedziałam, że z tymi królikami taki łatwy zbyt, może i ja się skuszę. Moi
                            znajomi gorale hodują i narzekają, że gadzina się mnoży, a nie ma co z nią
                            zrobić.
                            Co do studentów – ciemno to widzę. Chyba, ze piękna okolica mogłaby
                            rekompensować brak innych atrakcji. Sam teren pod namiot czy szałas to trochę
                            mało.
                            Link, który zamieściłeś to nie propozycja skupu marchewki, tylko odpadów
                            drewna, a o posiadaniu tartaku nic nie wspominałeś.
                            Podobnie jak o pokładach gliny, bo link naprowadza na odpady tartaczne,
                            wymieszane z gliną.
                            Poza tym materiałów tych nie mógłbys produkować na masową skalę, a jedynie do
                            tzw stosowania jednostkowego.
                            W przeciwnym wypadku czekałaby Cię długa i kosztowna procedura, której celem
                            byłoby udowodnienie zgodności Twoich materiałów z Polską Normą lub określoną
                            aprobatą .Masz szczęście, że od paru miesięcy nie obowiązuje już ustawa o
                            badaniach i certyfikacji, bo przy Twoich środkach finansowych (hipotetycznych
                            oczywiście) byłoby to nie do przebrnięcia. Nie spodziewam się ponadto, by
                            wyroby te cieszyły się nawet umiarkowanym zainteresowaniem, ale to bardzo
                            obszerny temat i nie chcę Cię zanudzać.
                            Najwazniejsze, że tak łatwo się nie poddajesz, choć ja nie wróżę żadnemu z tych
                            pomysłów powodzenia.


                          • kanalia11 Mozna tez grac w totka, lepic figurki z gowna, 16.05.05, 18:28
                            albo kupic stara przyczepe kampingowa, fiata 125p i otworzyc objazdowy burdel
              • krzys52 Re: 7.7 mln polakow ma na dzienne utrzymanie 10 z 14.05.05, 22:29
                snajper55 napisał:

                > krzys52 napisał:
                >
                > > "Najgorzej jest pod tym względem w Warmińsko-Mazurskiem. Jak
                > > policzyła prof. Wielisława Warzywoda-Kruszyńska z Instytutu Socjologii
                > > Uniwersytetu Łódzkiego, w nędzy żyje tam 40 procent osób do 17. roku życi
                > a."
                > >
                > > Pytanie tylko, co w tamtym regionie nie jest marginesem...
                >
                > Często zastanawiam się, czy ta nasza statystyka jest wiarygodna. Czy
                oficjalny
                > dochód na głowę jest rzeczywistym wyznacznikiem biedy lub dobrobytu ? Czy
                > mieszkaniec wsi warmińskiej, który z dużym stopniu sam zaspakaja swoje
                potrzeby
                >
                > żywnościowe, który nie płaci za mieszkanie, jest rzeczywiście głodującym
                > biedakiem ? Ja wiem, że mieszkając w Warszawie nie mam kontaktu z tym
                trudnym,
                > prowincjonalnym życiem. Jednak czy to życie jest jedynie trudne, czy już
                > nędzne ? Czy naprawdę ci ludzie nie mogą zająć się cgoćby agroturystyką ?
                >
                > S.

                A po coz ty sie zastanawiasz? Po prostu uwierz, ze wiarygodna nie jest. I wierz
                mi, jesli tylko nie wychylisz nosa z Warszawy - a ta zawsze stala dwie klasy
                wyzej niz kolejne w rankingu zamoznosci - to masz niemal gwarantowane
                bezwstrzasowe zycie az do smierci.
                Oczywiscie powstrzymac musisz sie, takze, przed otwieraniem takich tekstow jak
                inicjujacy niniejszy watek.
                • snajper55 Re: 7.7 mln polakow ma na dzienne utrzymanie 10 z 14.05.05, 23:43
                  krzys52 napisał:

                  > A po coz ty sie zastanawiasz? Po prostu uwierz,ze wiarygodna nie jest. I wierz
                  > mi, jesli tylko nie wychylisz nosa z Warszawy - a ta zawsze stala dwie klasy
                  > wyzej niz kolejne w rankingu zamoznosci - to masz niemal gwarantowane
                  > bezwstrzasowe zycie az do smierci.
                  > Oczywiscie powstrzymac musisz sie, takze, przed otwieraniem takich tekstow jak
                  > inicjujacy niniejszy watek.

                  Trochę tego nosa wychylam, mam też rodzinę na wsi. Dlatego wiem jak mylna jest
                  diagnoza na podstawie oficjanego dochodu. Wiem też jaka jest wyuczona niemoc na
                  wsiach.

                  S.
              • wikul Re: 7.7 mln polakow ma na dzienne utrzymanie 10 z 16.05.05, 00:54
                snajper55 napisał:

                >Często zastanawiam się, czy ta nasza statystyka jest wiarygodna. Czy oficjalny
                > dochód na głowę jest rzeczywistym wyznacznikiem biedy lub dobrobytu ? Czy
                >mieszkaniec wsi warmińskiej, który z dużym stopniu sam zaspakaja swoje potrzeby
                > żywnościowe, który nie płaci za mieszkanie, jest rzeczywiście głodującym
                >biedakiem ? Ja wiem, że mieszkając w Warszawie nie mam kontaktu z tym trudnym,
                > prowincjonalnym życiem. Jednak czy to życie jest jedynie trudne, czy już
                > nędzne ? Czy naprawdę ci ludzie nie mogą zająć się cgoćby agroturystyką ?
                >
                > S.


                Podobnie myślałem podróżując przez ostatnie tygodnie po Pomorzu Gdańskim,
                Żuławach i Szwajcarii Kaszubskiej. Od Malborka, przez Kartuzy, Koscierzynę,
                Gdańsk, Sopot, Gdynię, Puck, Władysławowo, Chałupy, Kuźnicę, Juratę i Hel.
                Prawie nie widziałem takich których nordpol doliczył sie 7,7 milionów. Może są
                w innych okolicach ale nie tam. Z satysfakcja oglądałem schludne obejścia,
                tłumy zadowolonych ludzi i zagospodarowane turystycznie małe miejscowości,
                które dwadzieścia, trzydzieści lat temu były zapyziałymi dziurami.
                Przed epatowaniem innych statystycznymi rewelacjami, polecam wyjazdy w teren
                i wnikliwą obiektywną obserwację.
                P.S. Zagadka. 10 zł to ponad 3 dolary. Ilu rodaków żyło w PRL-u za ponad 3
                dolary dziennie ? Czy słynne "polskie dwa tysiące" to było wiecej niż te 10 zl
                dziennie ?
                • owca_czarna Re: 7.7 mln polakow ma na dzienne utrzymanie 10 z 16.05.05, 01:53
                  wikul napisał:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > >Często zastanawiam się, czy ta nasza statystyka jest wiarygodna. Czy oficj
                  > alny
                  > > dochód na głowę jest rzeczywistym wyznacznikiem biedy lub dobrobytu ? Czy
                  >
                  > >mieszkaniec wsi warmińskiej, który z dużym stopniu sam zaspakaja swoje pot
                  > rzeby
                  > > żywnościowe, który nie płaci za mieszkanie, jest rzeczywiście głodującym
                  > >biedakiem ? Ja wiem, że mieszkając w Warszawie nie mam kontaktu z tym trud
                  > nym,
                  > > prowincjonalnym życiem. Jednak czy to życie jest jedynie trudne, czy już
                  > > nędzne ? Czy naprawdę ci ludzie nie mogą zająć się cgoćby agroturystyką ?
                  > >
                  > > S.
                  >
                  >
                  > Podobnie myślałem podróżując przez ostatnie tygodnie po Pomorzu Gdańskim,
                  > Żuławach i Szwajcarii Kaszubskiej. Od Malborka, przez Kartuzy, Koscierzynę,
                  > Gdańsk, Sopot, Gdynię, Puck, Władysławowo, Chałupy, Kuźnicę, Juratę i Hel.
                  > Prawie nie widziałem takich których nordpol doliczył sie 7,7 milionów. Może są
                  > w innych okolicach ale nie tam. Z satysfakcja oglądałem schludne obejścia,
                  > tłumy zadowolonych ludzi i zagospodarowane turystycznie małe miejscowości,
                  > które dwadzieścia, trzydzieści lat temu były zapyziałymi dziurami.
                  > Przed epatowaniem innych statystycznymi rewelacjami, polecam wyjazdy w teren
                  > i wnikliwą obiektywną obserwację.
                  > P.S. Zagadka. 10 zł to ponad 3 dolary. Ilu rodaków żyło w PRL-u za ponad 3
                  > dolary dziennie ? Czy słynne "polskie dwa tysiące" to było wiecej niż te 10 zl
                  > dziennie

                  Ale woj pomorskie nie było zaliczone do tych biednych regionów. Miasta, które
                  wymieniłeś z wiadomych względów są pięknie zagospodarowane, tam raczej biedy się
                  nie zazna. Na Podlasiu, czy Podkarpaciu cieżko byłoby utrzymać się z samej
                  turystyki.

                  w raporcie podano:

                  >Wśród 10 najmniej rozwiniętych regionów znalazły się województwa: warmińsko-
                  mazurskie, podkarpackie, lubelskie, świętokrzyskie, podlaskie i opolskie.

                  dobranoc

                  cz_o
    • krzys52 Realizowane jest nakarmienie glodomorow swietym 14.05.05, 22:34
      papciem. surprised))

      Bo niestety zaplanowane karmienie nedzarzy trzyletnimi obchodami zaloby po
      papciu nie wypalilo.
    • aurora.we.mgle brawo kapitalizm:((( 14.05.05, 23:13
      o to wlasnie chodzi w tym systemie - o wybicie glodem milionow ludzi, to tansze
      niz wojny.
      • snajper55 Re: brawo kapitalizm:((( 14.05.05, 23:43
        aurora.we.mgle napisała:

        > o to wlasnie chodzi w tym systemie - o wybicie glodem milionow ludzi,to tansze
        > niz wojny.

        Jak na razie to najwuięsze ofiary głodu zanotował na swoim koncie sojalizm.

        S.
        • aurora.we.mgle Re: brawo kapitalizm:((( 15.05.05, 09:06
          nikt nie slyszal, zeby w PL ludzie umierali z glodu za PRL, a Stalin byl
          patologiczna postacia. Zrobilam osobisty sondaz wsrod zwyklych POlakow - 90+% z
          nich mowi mi, ze im za PRL bylo im lepiej. I co nam to mowi?
          • snajper55 Re: brawo kapitalizm:((( 15.05.05, 11:37
            aurora.we.mgle napisała:

            > nikt nie slyszal, zeby w PL ludzie umierali z glodu za PRL, a Stalin byl
            > patologiczna postacia.

            A dlaczego patologiczną ? Idee socjalizmu wszak wcielał w życie.

            > Zrobilam osobisty sondaz wsrod zwyklych POlakow - 90+% z
            > nich mowi mi, ze im za PRL bylo im lepiej. I co nam to mowi?

            To nam mówi, że obracasz się w specyficznym środowisku.

            S.
            • europitek Re: brawo kapitalizm:((( 15.05.05, 14:37
              1. Uwaga o "specyficznosci" srodowiska dotyczy wiekszosci ludzi.
              2. Czy w swoich "obliczeniach " odnoscie smierci glodowej brales tez pod uwage
              panstwa Czarnego Ladu i Azji ? Jesli tak, to ktore ?
              3. Przeprowadz eksperyment: wez pod obserwacje najblizszy smietnik na jakims
              ogolnodostepnym osiedlu, zmierz liczbe nurkow smietnikowych odwiedzajacych ten
              przybytek w ciagu doby.
              4. Dlaczego w USA jest tylko jeden Bill Gates, a w Polsce tylko jeden Kulczyk ?
              Czyzby pozostali mieszkancy tych krain byli sami sobie winni ? Jesli tak, to
              napisz na czym polega Twoja wina, ze nie masz majatku Kulczyka ?

              • snajper55 Re: brawo kapitalizm:((( 15.05.05, 15:00
                europitek napisał:

                > 1. Uwaga o "specyficznosci" srodowiska dotyczy wiekszosci ludzi.

                Nie. Większość ludzi żyje w środowisku podobnym do średniej krajowej.
                Środowiska nielicznych odbiegają od tej średniej w sposób istotny. Na przykład
                są to ludzie obacający się w środowisku ludzi tęskniących za komuną.

                > 2. Czy w swoich "obliczeniach " odnoscie smierci glodowej brales tez pod uwage
                > panstwa Czarnego Ladu i Azji ? Jesli tak, to ktore ?

                Nie prowadziłem żadnych obliczeń odnośnie śmierci głodowej. Rozmowa dotyczyła
                kapitakzmu i socjalizmu. Do której z tych kategorii zaliczasz państwa
                afrykańskie ?

                > 3. Przeprowadz eksperyment: wez pod obserwacje najblizszy smietnik na jakims
                > ogolnodostepnym osiedlu, zmierz liczbe nurkow smietnikowych odwiedzajacych
                > ten przybytek w ciagu doby.

                Co ma niby wyniknąć z zaobserwowanej liczby nurków ? Powiedzmy, że było ich
                dwóch (oni też mają swoje wywalczone rejony).

                > 4. Dlaczego w USA jest tylko jeden Bill Gates, a w Polsce tylko jeden
                > Kulczyk ?

                Jest jeden Bill Gates, Kulczyk jest jeden, ja też jestem jeden, Was jest ilu ?

                > Czyzby pozostali mieszkancy tych krain byli sami sobie winni ?

                Winni czemu ? Że są jedni ? Ale Kaczyńskich jest dwóch.

                > Jesli tak, to napisz na czym polega Twoja wina, ze nie masz majatku Kulczyka ?

                Mam swój majątek. Ja nie sięgam po cudze.

                S.
                • europitek Re: brawo kapitalizm:((( 15.05.05, 18:31
                  1a. Co to znaczy "wiekszosc" ? Ile to jest w % ?
                  1b. Co to jest srednia krajowa ? Jak jest liczona ? Czy jest prawdziwa (moze
                  ktos kombinuje ze statystyka) ?
                  1c. Co to znaczy "nieliczni" ? Ile to jest % ? 10, 20, 30 ? (Jesli podasz inna
                  liczbe, nie bedzie to odpowiedz na moje pytanie i jesli kiedykolwiek w
                  jakiejkolwiek sytuacji stwierdzisz, ze nieliczni=5, to bedzie to znaczylo, iz
                  krecisz.)
                  1d. Co to znaczy "istotny" ? Czym mierzy sie istotnosc ?
                  1e. Co to znaczy "obracajacy sie w srodowisku" ? Czy masz na mysli
                  czestotliwosc kontaktow z osobami nalezacymi do danego srodowiska ? Jaki
                  charakter musza miec te kontakty, by byly uwzgledniane przy liczeniu
                  czestotliwosci ?
                  1f. Co to znaczy "srodowisko" ? Kto i na jakich zasadach definiuje dane
                  srodowisko i w jakie sposob stwierdza sie jego realne istnienie ?
                  1g. Co to znaczy "komuna" ? Jak rozumiec tesknote za nia ?
                  Sa to niewatpliwie fundamentalne kwestie, bez rozstrzgniecie ktorych trudno
                  mowic o owocnej debacie merytorycznej. Po ich wyjasnieniu (mniej wiecej za rok -
                  moze) bedziemy mogli przejsc do dyskusji w kwestii merytorycznej, tj.
                  specyficznosci i podobienstwa srodowisk. Po jej zakonczeniu przydzie czas na
                  pkt. 2.

                  Z gory przepraszam, lecz nie zdzierzylem - jesli jakies fragmenty mojej
                  wypowiedzi sa niejasne, to zawsze mozesz poprosic o dodatkowe wyjasnienia, a
                  jesli z jakiegos powodu nie chcesz tego robic, to moje posty pomijaj
                  milczeniem, bowiem nie ma sensu bysmy dyskutowali w sposob, ktory przedstawilem
                  na wstepie.

                  1. W bylych demoludach zbyt wielu ludzi jest niezadowolonych z pogorszenia sie
                  wlasnej sytuacji zyciowej, by mozna bylo mowic, ze dotyczy to specyficznego
                  srodowiska. Nalezy raczej pomyslec o tym, czy szeroki zasieg niezadowolenia z
                  obecnej sytuacji nie ma realnych podstaw. Moim zdaniem te podstawy istnieja,
                  gdyz "zwykli" ludzie nie musza chciec (lub moc, nawet jesli chca) robic tego,
                  czego wymaga od nich aktualna forma organizacji spolecznej. Kolejne moje
                  pytania z poprzedniego postu mialy ci uzmyslowic, ze niekoniecznie zla kondycja
                  zyciowa konkretnego czlowieka jest jego wina, lecz moze tez byc wynikiem
                  procesow spolecznych, na ktore on nie ma realnego wplywu.
                  Kapitalizm jest ustrojem ekonomicznym, ktory zaklada istnienie nieograniczonych
                  nierownosci materialnych pomiedzy poszczegolnymi ludzmi, niezaleznie od ich
                  checi. W kapitalizmie musza istniec "przegrani" po to, by mogli
                  istniec "wygrani". Gdyby dzisiejsi "przegrani" wygrali, to dzisiejsi "wygrani"
                  stali by sie "przegranymi". Nie jest mozliwe (za wyjatkiem komunizmu),
                  by wszytcy czlonkowie jakiegos spoleczenstwa byli rownie bogaci, jak
                  najbogatszy z nich. Nie jest nawet mozliwe, by w kapitalizmie wszystcy chetni
                  znalezli sie na poziomie podobnym do sredniej.
                  2. Zamiast udzielac "przegranym" utopijnych rad sprobuj sam - zostaw majatek, o
                  ktorym piszesz, ze go masz, wyjedz do jakiejs "zapadles dziury" i sprobuj tam
                  rozkrecic od zera i bez srodkow wlasnych agroturystyke. Pewnie z rownym
                  powodzeniem moglbys probowac zalozyc odkrywkowa kopalnie diamentow.
                  3. "Wygrani" potrzebuja "przegranych" nie tylko po to, by blyszczec na ich tle,
                  lecz rowniez dlatego, ze ci drudzy sa gwarantami ukladu, w ktorym "wygrani"
                  moga zachowac swoje "wygrane". Haslo "nie bede placic na przegranych" jest
                  przejawem sklonnosci samobojczych, co rozumieli juz starozytni wladcy, a ci,
                  ktorzy tego nie rozumieli miewali przewaznie klopoty.
                  • snajper55 Re: brawo kapitalizm:((( 15.05.05, 20:04
                    europitek napisał:

                    > 1a. Co to znaczy "wiekszosc" ? Ile to jest w % ?

                    50% + 1.

                    > 1b. Co to jest srednia krajowa ? Jak jest liczona ? Czy jest prawdziwa (moze
                    > ktos kombinuje ze statystyka) ?

                    Średnia, w sensie poglądów z którymi zgadza się większość. Co to jest
                    większośc - patrz wyżej.

                    Na resztę swoich pytań znajdziesz odpowiedzi za pomocą jakiejkolwiek
                    wyszukiwarki.

                    > Sa to niewatpliwie fundamentalne kwestie, bez rozstrzgniecie ktorych trudno
                    > mowic o owocnej debacie merytorycznej. Po ich wyjasnieniu (mniej wiecej za
                    > rok - moze) bedziemy mogli przejsc do dyskusji w kwestii merytorycznej, tj.
                    > specyficznosci i podobienstwa srodowisk.

                    Tak długo będziesz szukać ???

                    > Po jej zakonczeniu przydzie czas na pkt. 2.
                    >
                    > Z gory przepraszam, lecz nie zdzierzylem - jesli jakies fragmenty mojej
                    > wypowiedzi sa niejasne, to zawsze mozesz poprosic o dodatkowe wyjasnienia, a
                    > jesli z jakiegos powodu nie chcesz tego robic, to moje posty pomijaj
                    > milczeniem, bowiem nie ma sensu bysmy dyskutowali w sposob, ktory
                    > przedstawilem na wstepie.
                    >
                    > 1. W bylych demoludach zbyt wielu ludzi jest niezadowolonych z pogorszenia sie
                    > wlasnej sytuacji zyciowej, by mozna bylo mowic, ze dotyczy to specyficznego
                    > srodowiska.

                    Większośc ludzi jest niezadowolonych ze swojej sytuacji życiowej niezależnie od
                    panującego ustroju. Natomiast w poście, z którym polemizowałem padło
                    sytwierdzenie, iż 90% ludziom było lepiej za PRL.

                    > Nalezy raczej pomyslec o tym, czy szeroki zasieg niezadowolenia z
                    > obecnej sytuacji nie ma realnych podstaw. Moim zdaniem te podstawy istnieja,
                    > gdyz "zwykli" ludzie nie musza chciec (lub moc, nawet jesli chca) robic tego,
                    > czego wymaga od nich aktualna forma organizacji spolecznej.

                    Podobnie jak za PRL.

                    > Kolejne moje pytania z poprzedniego postu mialy ci uzmyslowic, ze niekoniecz
                    > nie zla kondycja zyciowa konkretnego czlowieka jest jego wina, lecz moze tez
                    > byc wynikiem procesow spolecznych, na ktore on nie ma realnego wplywu.
                    > Kapitalizm jest ustrojem ekonomicznym,ktory zaklada istnienie nieograniczonych
                    > nierownosci materialnych pomiedzy poszczegolnymi ludzmi, niezaleznie od ich
                    > checi.

                    Podobne nierówności istnieją w każdym systemie więc nie są one argumentem
                    przeciwko kapitalizmowi. W kapitalizmie można za to samemu te nierówności
                    zniwelować. Jeśli ma się oczywiście odpowiednie zdolności, chęci.

                    > W kapitalizmie musza istniec "przegrani" po to, by mogli istniec "wygrani".
                    > Gdyby dzisiejsi "przegrani" wygrali, to dzisiejsi "wygrani"
                    > stali by sie "przegranymi".

                    Nieprawda. Czego najlepszym dowodem jest to, że prostemu robotnikowi w
                    zachodnioeuropejskim kapitalizmie było o niebo lepiej, niż temu samemu
                    robotnikowi w ustroju sprawiedliwości społecznej, czyli w PRL. Tam byli (w
                    porównaniu z nami) wszyscy wygrani; u nas - jedynie bonzowie partyjni.

                    > Nie jest mozliwe (za wyjatkiem komunizmu),
                    > by wszytcy czlonkowie jakiegos spoleczenstwa byli rownie bogaci, jak
                    > najbogatszy z nich. Nie jest nawet mozliwe, by w kapitalizmie wszystcy chetni
                    > znalezli sie na poziomie podobnym do sredniej.

                    To nie chodzi o porównanie z innymi, tylko o możliwość zaspokojenia własnych
                    potrzeb.

                    > 2. Zamiast udzielac "przegranym" utopijnych rad sprobuj sam - zostaw majatek,
                    > o ktorym piszesz, ze go masz, wyjedz do jakiejs "zapadles dziury" i sprobuj
                    > tam rozkrecic od zera i bez srodkow wlasnych agroturystyke. Pewnie z rownym
                    > powodzeniem moglbys probowac zalozyc odkrywkowa kopalnie diamentow.

                    Statowałem praktycznie od zera, więc dlaczego mam jeszcze raz swoją drogę
                    powtarzać ? Ile razy mam udowadniać możliwość osiągnięcia dobrobytu ?

                    > 3. "Wygrani" potrzebuja "przegranych" nie tylko po to,by blyszczec na ich tle,
                    > lecz rowniez dlatego, ze ci drudzy sa gwarantami ukladu, w ktorym "wygrani"
                    > moga zachowac swoje "wygrane". Haslo "nie bede placic na przegranych" jest
                    > przejawem sklonnosci samobojczych, co rozumieli juz starozytni wladcy, a ci,
                    > ktorzy tego nie rozumieli miewali przewaznie klopoty.

                    Bzdura. Nie zależy mi na błyszczeniu na czyimś tle. Interesują mnie jedynie to,
                    że mogę swoje i swojej rodziny potrzeby bez problemów zaspokoić. A ponieważ to
                    co mam osiągnąłem dzięki swojej ciężkiej pracy, nie mam zamiaru fundować
                    wygodnego życia tym, co się im nie chce.

                    S.
                    • europitek Re: brawo kapitalizm:((( 16.05.05, 09:30
                      Poglady wyszukiwarek malo mnie w danym przypadku interesuja, gdyz to nie one ze
                      mna polemizuja. Poza tym watpie bys podzielal poglady wszystkich wyszukiwarek
                      jednoczesnie, a ja uzywam do Internetu zolwiastego kompa wiec trwaloby to
                      bardzo dlugo.

                      Po wymianie rytualnych zlosliwosci przejde do konkretow.

                      1. Na pisalem, ze kapitalizm zaklada istnienie "nieograniczonych nierownosci" i
                      bede sie upieral, iz nie jest to cecha wszystkich znanych ustrojow.

                      2. Zachodnioeuropejskiemu robotnikowi bylo lepiej niz peerelowkiemu, lecz chyba
                      gorzej niz zachodnioeuropejskim "rockefellerom". I nie chodzilo mi , o proste
                      porownanie, lecz wlasnie o mozliwosc zaspokajania wlasnych potrzeb. Czy
                      uwazasz, ze z natury robotnika wynika, ze on nie potrzebuje zamku nad Loara,
                      prywatnego odrzutowca lub rollsa ?

                      3. A czy startowales "od zera" w dziedzinie, na ktorej sie w ogole wczesniej
                      nie znales, ktora wymaga na starcie sporych inwestycji ? Nawet
                      zorganizowanie "szkoly przetrwania" moze okazac sie bardzo kosztowne, zwlaszcza
                      gdy wlasciciel lasu, po ktorym biegaja kursanci zazyczy sobie czynszu
                      dzierzawnego, przepisy prawa zazycza sobie ubezpieczenia firmy a ubezpieczeciele
                      poprasza o wysoka skladke, bo to ryzykowna dzialalnosc (itd.).

                      4. Tradycyjnie nie chcesz zrozumiec tego, co pisze, wiec wyloze to bez ogrodek.
                      Jesli "wygrani" nie beda oplacac sie "przegranym", ktorzy maja przygniatajaca
                      przewage liczebna, to "przegrani" przyjda z bejsbolami do ich domow i zabiora
                      im wszystko. Zycia nie wylaczajac. Chyba znacznie praktyczniej jest stracic
                      troche, niz wszystko ? Jak to napisal jeden z dyskutantow pancernik "Aurora"
                      tylko czeka na zacumowanie.

                      5. Jeszcze jedna sprawa z Twojego wczesniejszego postu:
                      "Mam swój majątek. Ja nie sięgam po cudze. "
                      Jako przedsiebiorca, tak przypuszczam sadzac z tresci Twoich wypowiedzi, jestes
                      jednym z wielu podmiotow, ktore konkuruja ze soba o pieniadze klientow. Jesli
                      wiec sprzedajesz soje towary (badz uslugi) to odbierasz potencjalny zarobek
                      innym podmiotom, ktore prowadza taka sama dzialalnosc na tym samym rynku. Nawet
                      wiecej, poniewaz ilosc pieniedzy na rynku jest skonczona, odbierasz mozliwosc
                      zarobku podmiotom dzialajacym w innych dziedzinach, bo ich potencjalni klienci
                      nie maja juz pieniedzy na zakup ich towarow. Bedac uczestnikiem rynku musisz
                      siegac po cudze, by przetrwac, jedynie robisz to innymi metodami iz "przegrani".
                      Nie ma czego sie wypierac, taka jest logika konkurencji na wolnym rynku, tak
                      dzialaja procesy darwinowskie w zyciu spolecznym i nie ma na to rady (oprocz
                      zmiany ustroju).

                      6. Dobrobyt krajow Europy Zachodniej wyrosl przede wszystkim dzieki dlugiemu
                      okresowi spokoju spolecznego, ktory "wygrani" kupili od "przegranych" i kupuja
                      go codziennie. Wierz mi, ze Bismarck, od ktorego to sie zaczelo, nie byl
                      glupcem.

                      europitek


      • krzys52 Wolnorynkowy kapitalizm jest jedynym zdrowym 15.05.05, 04:19
        systemem ekonomicznym - nie masz co wybrzydzac. Wszystkie bogate kraje swiata
        to kraje kapitalistyczne. My nie mowimy tu jednak o zaletach czy wadach
        kapitalizmu lecz nedzy i biedzie w niektorych regionach Polski. Ta nie moze byc
        powodem nagonki na kapitalizm, ale tez nie moze byc lekcewazona w imie wyzszych
        celow.

        Mam tu znajomych ktorzy maja rodziny na Gornym Slasku i opowiadaja jaka tam
        jest bida z nedza w wielu rodzinach. Statystyki zaprezentowane w tekscie
        otwierajacym nie sa dla mnie zaskoczeniem - tym bardziej, ze widzialem gorsze.
        Kilka dni temu byla mowa o braku inwestycyjnego zainteresowania Polska. Pod tym
        wzgledem zajmuje Polska 57 pozycje i jedynie dwa, czy trzy, kraje wypadaja
        gorzej. Zatem nie wydaje mi sie by ktos tu uprawial defetyzm, podczas gdy
        Polska jest ciagle krajem mlekiem i miodem plynacym - krajem ludzi sytych i
        szczesliwych.
        .
        Pzdr.
        K
        .
        PS...Kapitalizm nie zamyka bynajmniej furtek dla wydatkow budzetowych na cele
        socjalne. Taki wlasnie kapitalizm, wrazliwy na problemy spoleczne, nazywa sie
        tu, na zachodzie, socjalizmem - skoro o to ci chodzi.
        • aurora.we.mgle Re: Wolnorynkowy kapitalizm jest jedynym zdrowym 15.05.05, 09:13
          gdzie ty widzisz wolnorynkowy kapitalizm? teraz prawie wszedzie panuje globalny
          mafijno-monopolistyczny-korpo-totalitaryzm. w Europie zachodniej mamy prawdziwy
          socjalizm i tam jest troche lepiej. Jesli system konstytycyjnie (jak w IIIRP)
          pozwala mafiiom okradac caly narod , to czemu sie dziwic, ze jest nedza?
          A ja juz przynilam do brzegu i dyskretnie czekam zacumowana na sygnalwink).
          • dachs Re: Wolnorynkowy kapitalizm jest jedynym zdrowym 15.05.05, 10:22
            aurora.we.mgle napisała:

            >w Europie zachodniej mamy prawdziwy socjalizm i tam jest troche lepiej.

            To zalezy z czym porownac, jak z krajami z bylego realnego socjalizmu to lepiej,
            jak z wlasnym polozeniem sprzed socjalistycznej fali, to gorzej.

            Ja np. zarabiam teraz o 7.5 Euro brutto wiecej (w skali roku) niz 10 lat temu.
            Mam natomiast netto o 5 tys Euro mniej.
            Czyli panstwo odbiera mi w ciagu roku 12.5 tys. Euro dodatkowej daniny.

            Ceny w tym czasie wzrosly o o ok 60-70%.

            Niemcy sa na ostatnim miejscu w Europie pod wzgledem wzrostu ekonomicznego, a
            prognozy nie przewiduja polepszenia sytuacji.
            Firma, w ktorej pracuje,zwolnila w tym roku 25% pracownikow. A wszystko to jest
            wynikiem absurdalnie wysokich obciazen socjalnych. Kto moze, przenosi produkcje
            za granice, tak wiec na socjalnych zdobyczach Niemcow skorzystaja rzeczywiscie
            najbiedniejsi, Chinczycy, Brazylijczycy, moze naqet i Polacy, jezeli klimat dla
            biznesu w Polsce sie polepszy.
            A poprawa to miedzy innymi (i tu masz racje) zliwidowanie mafijnych struktur i
            korupcjogennych przepisow. Ale nie tylko.

            To takze przejrzyste przepisy podatkowe,majace u podstaw sprawiedliwosc
            ekonomiczna, nie spoleczna - np. podatek liniowy, ktory zapewno wiekszosc z was
            odbiera jako brutalnie niesprawiedliwy. No bo jakze to - placic od tego co sie
            wypracowalo, zamiast kombinowac jakby tu wyrwac jakas ulge.
            • aurora.we.mgle Tuwim o kapitalizmie 15.05.05, 21:13
              Bałuckie limfatyczne dzieci
              Z wyostrzonymi twarzyczkami
              (jakbyś z bibuły szaroczarnej
              wyciął je nożyczkami),
              upiorki znad cuchnącej Łódki
              z zapadłą piersią, starym wzrokiem
              siadając w kucki nad rynsztokiem
              puszczają papierowe łódki.
              Na ścieki , tęczujące tłusto
              mętami farbek z apretury –
              I płyną w ślad nędzarskich jachtów
              Marzenia – a , a za nimi szczury.


              • snajper55 Re: Tuwim o kapitalizmie 15.05.05, 21:40
                aurora.we.mgle napisała:

                > Bałuckie limfatyczne dzieci
                > Z wyostrzonymi twarzyczkami
                > (jakbyś z bibuły szaroczarnej
                > wyciął je nożyczkami),
                > upiorki znad cuchnącej Łódki
                > z zapadłą piersią, starym wzrokiem
                > siadając w kucki nad rynsztokiem
                > puszczają papierowe łódki.
                > Na ścieki , tęczujące tłusto
                > mętami farbek z apretury –
                > I płyną w ślad nędzarskich jachtów
                > Marzenia – a , a za nimi szczury.

                To jakby w latach pięćdziesiątych pisane. Za komuny z życia wzięte.

                S.
                • krzys52 Re: Tuwim o kapitalizmie 15.05.05, 23:38
                  Moze i w latach 1950ch pisany byl ten wiersz (w "Kwiatach Polskich"), choc
                  mialby zaledwie 3 lata Tuwim by w latach 50ch sie zmiescic, niemniej ten
                  fragment dotyczy poczatkow XX wieku, czyli wlasciwie i kapitalizmu poczatkow.
                  Jakie one byly - wiadomo. Wszedzie takie same ale niekoniecznie szare, jako
                  ze "wolni najmici" mogli w koncu znalezc chleb, w miescie. Gorzki to byl chleb
                  ale jednak byl.

                  Lodki papierowe puszczaja dzieci w rynsztokach i teraz - po deszczu.
                  • aptus Re: Tuwim o kapitalizmie 16.05.05, 02:36
                    Powinno sie byc optymista, i nie koniecznie tragizowac.Budzet 8 PLZ dziennie na
                    osobe, to malo, ale przezyc mozna.Pod warunkiem, zu uwzgledniamy TYLKO wydatki
                    na pozywienie.
                    Dostep do Kultury, OK, poprzez bibloteki
                    Jesli sie nie pracuje, samochod jest zbyteczny (po diabla dodatkowe koszta)

                    Problemem jest czynsz, czy tez oplaty, splaty zwiazane z domem, albo
                    mieszkaniem.I w tym momencie 8 czy 10 PLZ to za malo.

                    Mysle, ze ludzie mowiacy "ze za Komuny bylo lepiej" chca wyrazic tylko pewna
                    forme protestu, przeciwko korupcji, tzw "ukladom", balaganowi, bedacym
                    aczkolwiek nie wynikiem systemu, tylko nieuczciwosci politykow albo brakiem
                    fachowosci decydentow, tudziez rowniez ich nieuczciwosci.

                    Wolnosc ekonomiczna jest chyba optymalnym systemem ekonomicznym (chec
                    posiadania i bogacenia lezy w naturze ludzkiej), tak jak i wolnosc obywatelska,
                    ktora na "dzien dzisiejszy" potrafi chronic tylko parlamentaryzm i niezalezny
                    system jurystyczny.

                    To nie "byt okresla swiadomosc", tylko wiedza i edukacja ( i z nich wynikajacy
                    brak stronniczosci a takze "chlodna" ocena faktow), ktora powinna
                    animowac "biednego" (materialnie) do logicznego myslenia, a wjego nastepstwie
                    do konkretnego dzialania, czy tez postepowania.
                    "Bogaty" powinien byc dla niego wzorem(chociaz w Polsce malo autorytetow, poza
                    inetelektualistami, tzw kapitalisci y...bia sobie sami publicity) i poniekad
                    celem.

                    Takze ten "Bogaty", chcac zapracowac sobie na autorytet i szacunek biednych
                    powinien aktywnie dzialac charytatywnie i udzielac sie spolecznie, majac z soba
                    dobre PR.
                    Wtedy konstelacja "Biedny" "Bogaty" radykalnie sie poprawi.

                    Niezbedny jest profesjonalizm decydentow.Mysle, ze za 10 15 lat bedzie duzo
                    lepiej, i biorac pod uwage osiagniecie standardu zycia obywateli polskich ok
                    46% w stosunku do Starych Panstw Uni(w koncu lat 80 tych rownalo sie ono 15%),
                    sukcesywnie postepujacego, mozna z uzasadnieniem snuc te optymistyczne prognozy.
                    • kropekuk Re: Tuwim o kapitalizmie 16.05.05, 02:59
                      Masz racje: 10 zlotych to prawie 2 funty. A za 2 funty nie umrze sie z glodu i
                      w UK (zwlaszcza w rodzinie, wychodzi taniej); przy duzo wyzszych cenach.
                      • aurora.we.mgle Re: Tuwim o kapitalizmie 16.05.05, 09:19
                        "Bogaty" powinien byc dla niego wzorem(chociaz w Polsce malo autorytetow, poza
                        inetelektualistami, tzw kapitalisci y...bia sobie sami publicity) i poniekad
                        celem."
                        -=--
                        mozna sie usmiac z powyzszego. w PL bogaty jest tylko zlodziej czy inny pasozyt,
                        ktory zyje kosztem innych. Bardzo malo jest ludzi, ktorzy wlasna pomyslowoscia
                        lub praca dzoszli do majatkow. wiekszosc yelit to zlodzieje na giga skale. nedza
                        w PL na prowincji bardzo rzuca sie w oczy i rzuca sie w oczy kolonialny
                        charakter Pl kapitalizmu, gdzie caly kapital jest obcy. 3 $ na dzien na
                        przezycie to potworna nedza i niech nikt nie "wciska kitu", ze za to mozna
                        przezyc. To jest nedza afrykanska. PL jest i bedzie bez przyszlosci, jesli
                        Polacy jako narod nie odzyskaja swojego kapitalu (tzn. bankow i przedsiebiorstw)
                        i nie stworza hybrydowego systemu skandynawskiego.
                        • aptus Re: Tuwim o kapitalizmie 16.05.05, 14:13
                          Zgadam sie, wiekszosc bogatych w Polsce, to niestety, ludzie bez
                          niveau.Politycy takze.Dlatego dobrze bedzie, jesli zaczna pracowac nad swoim
                          image.
                          Za kilkanascie, kilkadziesiat lat, ludzie Komuny tak czy inaczej, "padna"
                          smiercia naturalna.W naturalny sposob procent nieuczciwych i niedouczonych, tzw
                          ekipy PRLowskiej zniknie.
                          Poprzez integracje z Unia uczciwosc i tzw. moralnosc pracy wzrosnie znacznie w
                          Polsce.
                          Nie wypowiadam sie jednoznacznie, ktory model systemu kapitalistyczny jest naj,
                          naj.
                          Napewno etycznie, tutaj sie zgodze,niestety na "krotka mete", dobrymi dla Mas
                          przez ok 5 dekad byly system Skandynawski, i niemiecka Sozialmarktwirtschaft.

                          Natomiast pragmatycznie, egzamin zdaje tylko (pytanie, jak dlugo?)amerykanski
                          system, tudziez azjatycki.
                          "Waga", ze tak powiem, miedzy konsumpcja, inwestycjami a oszczedzaniem jest
                          wyrownana, czyli mamy do czynienia z bardzo zdrowym procesem dla
                          ogolnoekonomicznego ukladu krazenia (zeby bylo jasne, nie oceniam, w jaki
                          sposob Stany to robia glownie w kontekscie zagranicznym.Zalozmy, ze jestem
                          oportunista, i jako czlowiekowi z cywilizacji lacinskiej, mniej albo wiecej
                          odpowiada mi to,tzn sie,ze posrednio jest to w moim albo Europejczykow
                          interesie, co USA wyprawiaja na Bliskim Wschodzie. W dodatku madra polityka
                          wewnetrzna; podatki, imigracja czyni kapitalizm amerykanski, godnym do
                          nasladowania).

                          Dywagujac analitycznie; w czasach postepu technicznego, globalizacji,problemu
                          demograficznego, energetycznego i ekologicznego, konfliktow etnicznych i
                          religijnych, upadek kapitalizmu, a wraz z nim chyba cywilizacji jest
                          nieunikniony.
                          To moja chlodna, mam nadzieje, ze relatywnie obiektywna ocena.
                          • aurora.we.mgle Re: Tuwim o kapitalizmie 16.05.05, 18:33
                            nie sadze, zeby koniec kapitalizmu byl koncem cywilizacji. Kapitalizm juz jest
                            anachronicznym systemem gospodarczym, opartym na wyzysku i zlodziejstwie, ktory
                            jest antyhumanistyczny-antyekologiczny-antylogiczny. Mysle, ze system
                            gospodarczy przyszlosci bedzie oparty na wlasnosci spoldzielczej. Amerykanski
                            kapitalizm funkcjonowal OK do lat 1980. - czyli do upadku komunizmu.
                            Paradoksalnie upadek tego ostatniego zapoczatkowal tez upadek kapitalizmu z
                            ludzka twarza, zastapil go kapitalizm wilczy, ktory padnie lada dzien w wyniku
                            swiatowej rewolucji. Kapitalizm jest wynaturzeniem socjo-ekonomicznym, takim
                            samum jakim bylo niewolnictwo i feudalizm.
            • kropekuk Hehehe..Niemiecki biznes ucieka nawet do UK ;) 16.05.05, 02:56

        • kropekuk Krzysiu, wyglada na to, ze PLACE W POLSCE SA 16.05.05, 02:55
          ZANIZANE! I to w kryminalny sposob...Czemu? Niech sie Polacy temu dobrze
          przyjzawink
          • krzys52 Sam widzisz Kropku te konskie okulary na kilku glo 16.05.05, 07:40
            glowkach.

            Gdy wspomnial ktos o biedzie i posluzyl sie oficjalnymi danymi prezentowanymi z
            GW to zwolennicy jaskiniowego kapitalizmu natychmiast odebrali to jako atak na
            kapitalizm. Tymczasem trzeba spojrzec prawdzie w oczy i zobaczyc w niej biede w
            wielu regionach Polski i w wielu rodzinach (przy 20 procentowym bezrobociu w
            kraju znajdujacym sie na 57 miejscu pod wzgledem inwestycyjnego
            zainteresowania, nie powinno to zaskakiwac)

            Z drugiej strony inna reakcja uczuleniowa: jak bieda to znaczy ze to wina
            kapitalizmu, czyli wiwat socjalizm. W ten sposob to mozna do usranej
            smierci "komuniowac sie" i nie rozwiazac najmniejszego problemu. Czy moze nie
            ma zadnych problemow gdyz 10 zl. dziennie na osobe jest naprawde stawka dosc
            luksusowa, a te gazety, wiadomo, byle by zamieszac...
            .
            Pozdrawiam
            K.
            • europitek Re: Sam widzisz Kropku te konskie okulary na kilk 16.05.05, 09:45
              Chyba troche przesadziles, ze ludzie widza czarno-bialo (kapitalizm-socjalizm).
              Sadze, ze ludziom jest wszystko jedno, jaki mamy ustroj byle mieli co do garnka
              i na grzbiet wlozyc oraz dach nad glowa. Wiekszosc nie rozumie ani kapitalizmu,
              ani socjalizmu i ogranicza sie do "wiedzy" obiegowej.
              A miedzy jaskiniowym kapitalizmem a rownie jaskiniowym socjalizmem jest jeszcze
              troche roznych mozliwosci.

              Pozdr. europitek
              • krzys52 Re: Sam widzisz Kropku te konskie okulary na kilk 16.05.05, 16:00
                Chyba troche przesadziles, ze ludzie widza czarno-bialo (kapitalizm-socjalizm).
                Sadze, ze ludziom jest wszystko jedno, jaki mamy ustroj byle mieli co do garnka
                i na grzbiet wlozyc oraz dach nad glowa. Wiekszosc nie rozumie ani kapitalizmu,
                ani socjalizmu i ogranicza sie do "wiedzy" obiegowej.
                A miedzy jaskiniowym kapitalizmem a rownie jaskiniowym socjalizmem jest jeszcze
                troche roznych mozliwosci.

                Pozdr. europitek
                .
                ;;
                Zgadzam sie z Toba,

                z tym tylko, ze ja nie mowilem o "ludziach" a o niektorych dyskutantach i
                dyskutantkach. Niektorzy z nich rozroniaja pomiedzy K oraz S, lecz niestety
                prezentuja typowe podejscie doktrynalne.

                Mnie odpowiada tego typu kapitalizm jaki mamy teraz w Stanach. Socjalistyczna
                strona tego systemu zostala nieco przystrzyzona za za Busha. Mysle ze tyle co
                zostalo z socjalizmu powinno nadal pozostac. Potrzebujacym nalezy pomagac ale
                jednoczesnie nie uzalezniac ich od pomocy. Pomagac by usamodzielnic - jesli to
                tylko mozliwe.
                .
                Pozdrawiam
                K.




            • hasz0 _________Snajper czy byłeś ten biedny w PZPRze? 16.05.05, 10:39
              Piszesz, że zaczynałeś od zera.
              Ze Ci takie realia ekonomiczne pasują.
              Ze państwo prawa stwarza możliwości zaradnym
              i niedostatek cierpią tylko ci, którzy licza na cudze
              albo których komuna nauczała bierności.
              Ze prawda o Polakach to Jedwabne.
              Ale jaka jest prawda o Tobie?

              Czy nie kupowałeś od towarzysza maszyn za grosze od bankrutujacych zakładów?
              Czy nie kupowałeś tak materiałow?
              Czy nie przejąłeś technologii psim swędem?

              Zauważ, że nie piszę o radach nadzorczych spólek skarbu państwa, b. centralach
              handlu zagranicznego, , ministerstwach pryekształcen i skarbu, fundacjach
              o powiązaniach i zasadach tam obowiązujących, o których teraz się powoli
              dowiadujemy.

              Piszę o mechanizmach na dole, które pozbawiając pracy wielu - umożliwiły
              nielicznym rozwój ale w taki sposób, który nie zapewnił tym wielu zwalnianym
              stworzenia miejsc pracy.

              Czy jakikolweik kraj Europy Zachdniej podlegał takiej niszczącej transformacji
              w której 90% polskich banków przejął Zachód, gdy pieniadze polskich podatników
              są przechwytywane przez fundusze m. in. ubezpieczeniowe i nie pracują dla
              rozwoju w kraju? 70% majatku za bezcen czesto za dopłatą przejął Zachód i
              często zamienił zakłady w hurtownie własnych wyrobów lub monownie.

              Teraz sprowadzamy wegiel i stal i żwir i cement i piasek i gwożdzie i kartofle
              i jałbka i marchew i odzież i buty i radia i telewizory i samoloty i samochody
              i deski i płoty i ...fachowców.
              Czyz to nie bezrobotny, który jednak próbował Twoja metodą wiązac koniec z
              końcem handlem na bazarze nie zabił wczoraj własnej córki?
              Po co masz wyjeżdżać na wieś?

              Popatrz w Warszawie a nie gdzieś tam na wyimaginowanej prowincji, która
              oglądana wnikliwie zza szyb samochodu wygląda bogato i pieknie !
              W tej samej Warszawie w której teraz pan prezydent uprawia Waszą propagandę
              sukcesu. W której Jolanta "zarabia" fundacją na chore dzieci.
              Razem z Owsikiem rzem z firmami bogacącymi sie na szpitalch, razem z kadrą
              ordynatorów zarabiających łapówki na panstwowym sprzęcie.
              Super sprzet a brak zarówek na korytarzach, papieru toaletowego i mydła?
              Nie rozumiesz dlaczego?

              A wystarczyłoby ich DWOJE zwolnic - tak jak tych wielu - ta samą zalecana przez
              nich metodą - i mamy 200 mln zł rocznie wydawanych na Kancelarię Belwederu. Po
              co Polsce prezydent?
              Było to ustalenie magdalenkowe - "wasz przeydent nasz premier"!

              Może by tak bnareszcie: nasz niePZPRowski premier i nasze NiePZPRowskie panstwo

              a wasza bieda PZPRowska i wasz PZPRowski biedny prezydent?
              • hasz0 Krótko Tak Nie Snajper czy byłeś ten biedny w PZPR 16.05.05, 11:03
                Odpisz tak krótko jak w tym poscie poniżej!

                Nie musisz przec ież rozpisywac się, że Miłosz był ambasadorem komunistycznym
                w Ameryce!!! w latach stalinowskich.
                I kręcił nie tylko karuzele obok Getta.
                Jako cyklista a nie jakis tam Zyd.

                Widocznie Miłosz zapił lub Żyd. _____nt
                Autor: snajper55
                Data: 15.05.2005 11:40 + dodaj do ulubionych wątków
                • aptus Re: Krótko Tak Nie Snajper czy byłeś ten biedny w 16.05.05, 14:49
                  Okreslenie np jaskiniowy kapitalizm, jego synonim, jest juz pejoratywny, gdyz
                  zmusza sceptykow (np tzw "biednych"), do czesto jego negatywnej interpretacji,
                  czyli moze czynic ja niechetna w stosunku do kapitalizmu,a w konsekwencji
                  bierna.A przeciez istotne jest, aby wlasnie biedny wyszedl z marazmu.
                  Dlatego powinno sie lansowac gospodarke wolnorynkowa jako pozytywna i
                  prespektywiczna, nawet dla tych,co "maja 10PLZ na dzien"

                  Jesli chodzi o polityke inwestycyjna w Polsce?
                  W Polsce, chyba rowniez w Rosji, jej niektorzy obywatele interpretuja ekonomie
                  nazbyt politycznie.Ideologizuja ja, ergo deformuja dla siebie i innych, glownie
                  nieswiadomie, abstrahujac od politykow archaicznych i nierealnych opcji
                  politycznych.
                  Polska nie jest narodem wybranym, tylko jednym z wielu.Jest od kilkunastu lat
                  tzw Nowym Rynkiem, i w tym aspekcie nalezy analizowac caly proces transformacji.
                  Rynkiem dyktuje PODAZ I POPYT, ktore ksztaltuja CENY, vulgo; niewazne, kim
                  jest pracodawca( wyznanie, obywatelstwo, rasa,etc)a kim pracownik.
                  Wazne, zeby jeden dobrze polacil a drugi dobrze pracowal.Bogaca sie oboje,
                  bogaci sie Polska i podbija swoje swiatowe renommee.
                  Mysle,ze w tych 2, 3 zdaniach opisalem sens funkjconowania kapitalizmu w
                  zintegrowanej Europie( gdzie niestety,jakby to powiedzieli"prawdziwi
                  Polacy"/?/, w naturalny sposob prawo dyktuje silniejszy).
                  PS
                  Nikt w swiecie nie zwraca uwagi, z jakiego panstwa pochodzi pracodawca, czy
                  pracownik.Przeciez to aburd rozpatrywac faktory ekonomiczne w tych
                  kategoriach.Tego typu poglady sa naprawde co najmniej zasniankowe.

                  3majcie sie
                  • aurora.we.mgle Re: Krótko Tak Nie Snajper czy byłeś ten biedny w 16.05.05, 18:38
                    "Nikt w swiecie nie zwraca uwagi, z jakiego panstwa pochodzi pracodawca, czy
                    pracownik.Przeciez to aburd rozpatrywac faktory ekonomiczne w tych
                    kategoriach.Te"go typu poglady sa naprawde co najmniej zasniankowe".
                    ---
                    dla pracodawcy moze to bez znaczenia kim jest pracownik i vice versa. Ale dla
                    zdrowia spoleczenstwa wazne jest, zeby lokalni ludzie mieli prace i nie musieli
                    isc na zasilki, czyli na utrzymanie pracujacych. dlatego korpo-globalizm trzeba
                    obalic, bo on mosowo produkuje bezrobotnych w krajach dotad rozwinietych,
                    zamieniajac je w kraje III swiata. Nie o to chodzi w tzw. rozwoju, jesli cos
                    takiego istnieje.

    • atp1 Re: 7.7 mln polakow ma na dzienne utrzymanie 10 z 16.05.05, 18:35
      Dobrze ze piszesz, ja nie mam takich danych na obczyznie. Czasami slysze
      to w telewizji, bardzo rzadko, na ogol wasza zydowska propaganda
      propaguje sukces tak jak za Gierka to bywalo. Ale to co zwami zrobila
      ta zydowska banda to jest skandal, czesto dochodze do wniosku ze sami jestescie
      temu winni aby w taki koszmar wejsc i wszystko miec w dupie. Dzisiejsza Polska
      przypomina czas przedrozbiorowy, niska moralnosc, brak polskosci, chciwosc...
      Proponuje wam zakonczyc zycie glosujac w nastepnych wyborach na
      okroglostolowcow, Zydow oczywiscie i wszystko co unijne i nie polskie!!!
      Smutne to ale prawdziwe, ze tak malo macie patriotow i POLAKOW w kraju!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja