dokowski
16.05.05, 14:05
Wiele ostatnio dyskutuje się o małżeństwach homoseksualnych, o przestępstwach
na tle seksualnym, o tolerancji dla odmienności itp. ale dyskusjom tym
brakuje podstaw. To co jest chore myli się dyskutantom z tym, co zabronione.
Pojęcie zła miesza się w tych dyskusjach z pojęciem patologii. Warto więc
nieco rozjaśnić umysły.
Homoseksualizm jest trudnym tematem ze względu na różnorodność i złożoność
tego zjawiska – trudno odróżnić tutaj patologię od zdrowia, dobro od zła,
normę od dewiacji – wszystko się w ciemnych główkach miesza. Dlatego łatwiej
zacząć od zupełnie innych zboczeń, które pozwalają łatwo uporządkować myśli.
Zacznijmy od sadyzmu i masochizmu. Typowi przedstawiciela tego rodzaju
zboczeńców są ludźmi zdrowymi z medycznego punktu widzenia, gdyż te zboczenia
nie towarzyszą psychicznej bezpłodności – zarówno sadysta jak i masochista,
sadystka i masochistka, są ludźmi zdolnymi do spłodzenia lub urodzenia
płodnego potomstwa. Ich zboczenia można więc nazwać lekką dewiacją. Jednak
sadysta różni się od masochisty bardzo wyraźnie z punktu widzenia dobra i
zła – krzywdzenia innych ludzi. Masochizm jest nieszkodliwy. Jeżeli
niegrzeczna 30-letnia dziewczynka lub 40-letni bardzo zły chłopiec musi
konieczne dostać lanie, żeby mieć potem przyjemność z seksu, to co w tym
złego? Zupełnie inaczej wygląda jednak przypadek sadysty, który zadając ból i
poniżając ofiarę w praktyce musi ją zgwałcić nawet jeśli sama go wcześniej
poderwała. Sadysta jest więc zwykle zbrodniarzem, którego prawo zwie
gwałcicielem.
A teraz przyjrzyjmy się innym zboczeniom: pedofilii, gerontofilii i
nekrofilii. Z medycznego punktu widzenia są to ciężkie zboczenia, ponieważ
towarzyszy im psychiczna bezpłodność – obiektami ich miłości są osoby
bezpłodne. Są to więc rzadkie zboczenia, gdyż chorzy na nie ludzie umierają
bezpotomnie. I tutaj też możemy wskazać zboczeńców niewinnych, a możemy też
wskazać zbrodniarzy. Gerontofil jest w zasadzie zupełnie niewinnym dziwadłem,
podczas gdy ten gorszy typ nekrofila zabija partnerkę przed stosunkiem. Nawet
jednak ten drugi tym nekrofila – ten który przedkłada zwłoki już lekko
nadpsute – także jest przestępcą, ponieważ bezcześci szczątki ludzkie.
Pedofil jest oczywiście zbrodniarzem gorszym od sadysty-gwałciciela - wiele
ofiar pedofila nie przeżywa stosunku.
Jak wic widać różne zboczenia mogą być zupełnie niezależnie być poważnymi
patologiami i niewinnymi zabawami lub być zbrodniami dokonywanymi przez
zdrowych dewiantów – mamy tu wszystkie kombinacje:
1. zdrowy i niewinny – np. masochista
2. zdrowy zbrodniarz – np. sadysta
3. chory i niewinny – np. gerontofil
4. chory i zbrodniarz – np. pedofil
Większość zboczeń ma dość precyzyjne nazwy, które od razu mówią nam o tym,
czy mamy do czynienia z człowiekiem chorym czy zdrowym, przestępcą czy
nieszkodliwym dziwakiem. Niestety, homoseksualizm jest pojęciem bardzo
szerokim, obejmuje zarówno normę jak i patologię, dobro i zło. Każda
kombinacja jest tutaj możliwa. Wielu ludzi niesie odziedziczone po naszych
przodkach skłonności homoseksualne, zarówno te, które po naszych przodkach
odziedziczyły szympansy, jak i te, które cechują bonobo. Po praszympansach
odziedziczyliśmy hierarchię, którą wzmacniają stosunki homoseksualne między
mężczyznami, po prabonobosach mamy miłość lesbijską, która umacnia przyjaźnie
i sojusze wśród kobiet. Są to oczywiście normalne zachowania, które w żaden
sposób nie przeszkadzają, a wręcz przeciwnie: zwiększają prawdopodobieństwo
sukcesu reprodukcyjnego.
Z drugiej strony mamy przypadki patologiczne ciężko zboczonych
homoseksualistów obojga płci, praktycznie niezdolnych do posiadania
potomstwa, którzy mogą sobie niewinnie żyć razem i bezpotomnie umrzeć razem,
nie szkodząc nikomu.
1. Istnieją więc zdrowi i niewinni biseksualiści, którzy nikomu krzywdy nie
czynią, mają dzieci, są dobrymi rodzicami itd. – taka jest większość lesbijek.
2. Istnieją zdrowi przestępcy homoseksualni, pełni wigoru gwałciciele, którzy
na szympansią modłę kryją więźniów stojących najniżej w hierarchii więziennej
3. chory i niewinny - już takich opisałem
4. chory i przestępca – klasyczny typ pederasty, który uwodzi syna swojej
siostry, gdy tylko ten zaczyna stawać się mężczyzną. Typ ten nie płodzi
potomstwa, a mimo to jego geny nie giną, gdyż przekazywane są w linii
żeńskiej. Są to te same geny, które czynią kobiety lepszymi żonami i matkami.
Odmawianie homoseksualistom prawa do małżeństwa ma niewątpliwe znamiona kary,
tak jak każde odmawianie praw, które przysługują innym. Jest to ocena
obiektywna, niezależna od interpretacji samego pojęcia "małżeństwo". A
uczciwy człowiek może żądać karania przez prawo tylko tych, którzy popełniają
jakieś zło, mające znamiona czynu zabronionego przez prawo, choćby prawo
rodzinne lub cywilne. W dyskusji na temat małżeństw homoseksualnych powinno
się uwzględniać ten aspekt.