Anglosasi, Dziewica i red. D. Pszczółkowska

20.05.05, 21:00
Dlaczego mieszam w to panią Pszczółkowską? Bo nie wiem. Tzn. jak każdy
inteligentny człowiek w tym kraju czytam GW. Niestety, ładuję swoją forsę i
jak to "psychole od Rydzyka" [(C) Wałęsa] mawiają, podtrzymuję propagandowe
imperium michnikizmu. Mawiam też tak sam do siebie jak me sumienie zacznie
męczyć jakiś większy wyrzut. Ale do rzeczy. Pani Pszczółkowska popełniła
dzisiaj tekst w GW pt. "Zgoda maryjna w Seattle" (swoją drogą w pierwszym
momencie myślałem że to reklama Seata, gdyż poniżej artykułu jest ładne
zdjęcie samochodu, wiecie, błękitne niebo, ruch i te sprawy - okazało się
jednak że to jakaś Dacia czy coś, ze wskazaniem bardziej na COŚ bo ja się na
markach nie znam). We wspomniamym tekście padają następujące zdania:
"Jeden z najważniejszych sporów dotyczył niepokalania (czyli dziewictwa) matki
Jezusa. Katolicy wierzą, jak ogłosił papież Pius IX w 1854 roku, że Maria
urodziła się dziewicą, jako dziewica powiła Jezusa i pozostała dziewicą do
końca życia."

Nie jestem teologiem, a nawet w żaden sposób nigdy się tym bliżej nie
interesowałem, ale odkąd pamiętam przekonany byłem że niepokalane poczęcie
dotyczy tego iż Maryja (matka Chrystusa) nie była skażona grzechem
pierwododnym. To że Maryja była Dziewicą głosił już (tu sprawdziłem w
Internecie) Sobór Laterański w roku 649. Również w Internecie znalazłem treść
dogmatu ogłoszoną przez papieża Piusa IX, którego zasadnicza część brzmi:
"ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza
Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia, na podstawie szczególnej
łaski i przywileju wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa
Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego — została zachowana nietknięta od
wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną, i
dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć"

Jeszcze raz zaznaczam że nie jestem ekspertem, więc czepiać się mogę p.
Pszczółkowskiej zupełnie bezpodstawnie. Tak tylko we mnie w pierwszej chwili
uderzyło.

Co do kwestii zasadniczej, która uderza mnie o wiele mocniej. Tekst mówi o
"kwestiach dotyczących Marii, matki Jezusa, które do tej pory dzieliły"
anglikanów i katolików. Zupełnie nie rozumiem tego "układania" się KK z
anglikanami. W tych sprawach nie powinno być kompromisów. Albo anglikanie
wracają na łono Koscioła albo nie.
    • tonquelec Re: Anglosasi, Dziewica i red. D. Pszczółkowska 20.05.05, 21:36
      > Tzn. jak każdy
      > inteligentny człowiek w tym kraju czytam GW.

      Że co?
      • allegro.con.brio Re: Anglosasi, Dziewica i red. D. Pszczółkowska 20.05.05, 22:07
        tonquelec napisał:

        > > Tzn. jak każdy
        > > inteligentny człowiek w tym kraju czytam GW.
        >
        > Że co?

        No bo 'im nie jest wszystko jedno'.
    • jaceq Re: Anglosasi, Dziewica i red. D. Pszczółkowska 20.05.05, 22:09

      Szanowny allegro,
      Co do kwestii, która uderzyła Cię w sposób nieco słabszy: otóż przyznam, że nie
      rozumiem Twoich rozterek, skoro (co sam udokumentowałeś powyżej) redaktorka
      Pszczółkowska napisała to samo, co Pius IX całą mocą swego urzędu ogłosił wieku
      temu półtora.

      Natomiast "kwestia zasadnicza" (która Cię nieomal znokautowała): Cóż, nie było
      to jeszcze tak dawno, gdyśmy z Panem Tomkiem, komentowali sam początek
      pontyfikatu Benedykta XVI. Pozwoliłem sobie wówczas zakpić bardzo delikatnie z
      tych, co pełni nadziei pohukiwali: "o, Ratzinger, konserwatysta da popalić
      heretykom". Napisałem wówczas, że mam wrażenie, że im te nadzieje jeszcze w
      gardle staną (jak i tym, co podobnie oceniali wybór abp M. na przewodniczącego
      KE i srodze się zawiedli na Jego domniemanym integryźmie).

      Otóż, jakkolwiek opisywana sprawa wydaje się mieć wymiar głównie
      wewnątrzamerykański, nie sądzę, by cyt.: "dokument z Seattle" zaistniał bez
      jakiejś zgody i wiedzy Watykanu; a zwłaszcza wiadomej Kongregacji, która ma w
      Watykanie podobne znaczenie, co referat tow. Susłowa miał w sowietlandzie, a z
      której wywodzi się obecny papież. Wprawdzie pisze p. Pszczółkowska, że "wnioski
      musi jeszcze zaakceptować Watykan...", ale - jak się zdaje - już by była jakaś
      reakcja na herezję, gdyby "dokument z S." miał być "be".

      > Dlaczego mieszam w to panią Pszczółkowską? Bo nie wiem.

      Ale ja wiem. Dziennikarszczyzna Pani Pszczółkowskiej Dominiki pozostawia nieco
      do życzenia, choćby już pierwsze zdanie: "ogłosili". Kto, do pęczka diabłów,
      ogłosił. I kiedy? Bo że Seattle jest w USA, to i ja taki mądry jestem (chociaż
      pewien nie jestem, czy w tym Seattle wiedzą, że Kraków jest w
      małopolskim). "Według komentatorów..." - jakich znowu komentatorów? I ten Pani
      D. podział anglikanów na nurty, z którego aż bucha wiedzom i kompetencjom.

      Ukłony dla Ciebie.
      _____________________________
      "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
      • allegro.con.brio Re: Anglosasi, Dziewica i red. D. Pszczółkowska 20.05.05, 22:27
        jaceq napisał:

        >
        > Szanowny allegro,
        > Co do kwestii, która uderzyła Cię w sposób nieco słabszy: otóż przyznam, że nie
        >
        > rozumiem Twoich rozterek, skoro (co sam udokumentowałeś powyżej) redaktorka
        > Pszczółkowska napisała to samo, co Pius IX całą mocą swego urzędu ogłosił wieku
        >
        > temu półtora.

        A ja dalej nie wiem. Chyba się zapiszę na studia teologiczne (będę miał dwa
        fakultety na karku). No chyba że dziewictwo jest w tym przypadku synonimiem
        grzechu pierworodnego. Nawet jeśli, to i tak ogłoszone zostało to wieków temu
        dużo więcej (niż półtora).

        > Natomiast "kwestia zasadnicza" (która Cię nieomal znokautowała): Cóż, nie było
        > to jeszcze tak dawno, gdyśmy z Panem Tomkiem, komentowali sam początek
        > pontyfikatu Benedykta XVI. Pozwoliłem sobie wówczas zakpić bardzo delikatnie z
        > tych, co pełni nadziei pohukiwali: "o, Ratzinger, konserwatysta da popalić
        > heretykom".

        Ratzinger wydaje się być 'mniejszym złem', o ile można to tak określić.

        > Napisałem wówczas, że mam wrażenie, że im te nadzieje jeszcze w
        > gardle staną (jak i tym, co podobnie oceniali wybór abp M. na przewodniczącego
        > KE i srodze się zawiedli na Jego domniemanym integryźmie).

        Nadzieje nie mogą być jednak tak duże, biorąc pod uwagę to że jest to jeden z
        tych którzy przesiąkli Soborem Watykańskim II. Niemniej jest zawsze jakieś
        światełko w tunelu, że nie trafił się większy postępowiec. Druga sprawa,
        Benedykt XVI ma już swój wiek, sobór był dawno, a na starość przychodzi czasem
        "upamiętanie się". wink

        > > Dlaczego mieszam w to panią Pszczółkowską? Bo nie wiem.
        >
        > Ale ja wiem. Dziennikarszczyzna Pani Pszczółkowskiej Dominiki pozostawia nieco
        > do życzenia, choćby już pierwsze zdanie: "ogłosili". Kto, do pęczka diabłów,
        > ogłosił. I kiedy? Bo że Seattle jest w USA, to i ja taki mądry jestem (chociaż
        > pewien nie jestem, czy w tym Seattle wiedzą, że Kraków jest w
        > małopolskim). "Według komentatorów..." - jakich znowu komentatorów? I ten Pani
        > D. podział anglikanów na nurty, z którego aż bucha wiedzom i kompetencjom.

        Do gazetowyborczowego stylu już prawie przywykłem. Ale pocieszający jest fakt,
        że są ludzie którzy po przeczytaniu czegoś w GW potrafią stanąć i powiedzieć:
        "ale o czym u licha ta kobieta do mnie w ogóle rozmawia?". smile

        pozdrówka
        • jaceq Re: Anglosasi, Dziewica i red. D. Pszczółkowska 20.05.05, 22:53

          allegro.con.brio napisał:
          > A ja dalej nie wiem. Chyba się zapiszę na studia teologiczne (będę miał dwa
          > fakultety na karku). No chyba że dziewictwo jest w tym przypadku synonimiem
          > grzechu pierworodnego. Nawet jeśli, to i tak ogłoszone zostało to wieków temu
          > dużo więcej (niż półtora).

          Wczytawszy się dokładniej w tenor Twojego postu, przyznaję Ci rację. I nie
          wnikam; fundować sobie kolejnych fakultetów nie zamierzam. Dodam tyle, że nie
          czuję się (przyjmując terminologię Pani Pszczółkowskiej) jakoś specjalnie
          pokalany sposobem, w jaki zostałem poczęty.

          > Ratzinger wydaje się być 'mniejszym złem', o ile można to tak określić.

          Podobno nie można (tak określić), ponieważ podobno nie istnieje (mniejsze
          zło). wink

          > Nadzieje nie mogą być jednak tak duże, biorąc pod uwagę to że jest to jeden z
          > tych którzy przesiąkli Soborem Watykańskim II.

          A kto został, kto nie "przesiąkł"? Albo "przesiąkł", albo jest "off".

          > Niemniej jest zawsze jakieś światełko w tunelu, że nie trafił się większy
          > postępowiec.

          Wiesz: ale jeśli się wspomni, jakie rozbudził nadzieje płonne u zaprzysięgłej
          konserwy; i teraz co: znowu musi ona świecić oczyma. wink A zresztą:
          przecież "przesiąkł", nawet On. wink

          > Druga sprawa,
          > Benedykt XVI ma już swój wiek, sobór był dawno, a na starość przychodzi czasem
          > "upamiętanie się". wink

          Chyba nie chcesz powiedzieć, że za jakieś półtora roku zacznie (papież)
          wyrastać z tzw. "dziecięcej choroby lewicowości"? I nie sądzę, by mając na
          głowie cały Kościół, mógł sobie On pozwolić na to, co przypuszczalnie
          nazywasz "upamiętaniem się".

          > "ale o czym u licha ta kobieta do mnie w ogóle rozmawia?".

          Jak to mówią - z ust mi to Waść wyjąłeś.
          _____________________________
          "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
          • allegro.con.brio Re: Anglosasi, Dziewica i red. D. Pszczółkowska 20.05.05, 23:38
            jaceq napisał:

            > Dodam tyle, że nie
            > czuję się (przyjmując terminologię Pani Pszczółkowskiej) jakoś specjalnie
            > pokalany sposobem, w jaki zostałem poczęty.

            Swoją drogą, to sporo osób wiąże dogmat o Niepokalanym Poczęciu nie z Maryją
            tylko z Jezusem.

            > Podobno nie można (tak określić), ponieważ podobno nie istnieje (mniejsze
            > zło). wink

            No dobra. Ten wydawał się lepszy od innych (według mnie).

            > A kto został, kto nie "przesiąkł"? Albo "przesiąkł", albo jest "off".

            Nie mogę podać nazwiska bo mi wytkną cherezję zaraz wink

            > Wiesz: ale jeśli się wspomni, jakie rozbudził nadzieje płonne u zaprzysięgłej
            > konserwy; i teraz co: znowu musi ona świecić oczyma. wink A zresztą:
            > przecież "przesiąkł", nawet On. wink

            Był nawet jednym z tych którzy w soborze uczestniczyli.

            > Chyba nie chcesz powiedzieć, że za jakieś półtora roku zacznie (papież)
            > wyrastać z tzw. "dziecięcej choroby lewicowości"? I nie sądzę, by mając na
            > głowie cały Kościół, mógł sobie On pozwolić na to, co przypuszczalnie
            > nazywasz "upamiętaniem się".

            Zakładam działanie Ducha Świętego, stąd prędzej czy później upamiętanie przyjdzie.
            • jaceq Re: Anglosasi, Dziewica i red. D. Pszczółkowska 21.05.05, 14:31

              allegro.con.brio napisał:
              > Swoją drogą, to sporo osób wiąże dogmat o Niepokalanym Poczęciu nie z Maryją
              > tylko z Jezusem.

              Strasznie to wszystko pokomplikowane. Fakultet poczeka, nie mam, niestety,
              teraz czasu.

              > No dobra. Ten wydawał się lepszy od innych (według mnie).

              Mnie również nie wydawał się taki zły (i nadal się nie wydaje).
              Napisałem "podobno", ponieważ sam jestem ("podobno" wink) straszliwym relatywistą
              moralnym, odmieniam zło przez stopniowanie podczas usiłowań nie wdepnięcia w
              nie.

              > ...bo mi wytkną cherezję zaraz wink

              A jeśli nawet - to co się przejmujesz? Teraz heretykami nie palą w kotłowniach.

              > Zakładam działanie Ducha Świętego, stąd prędzej czy później upamiętanie
              > przyjdzie.

              No, wiesz. Niezbadane są ścieżki, którymi kroczy (fruwa/unosi się nad) Duch
              Święty. Nie można zatem wykluczyć, że "upamiętanie" (jak Ty je rozumiesz) może
              nigdy nie przyjść, albo i nawet - (dla Ciebie) - gorzej. wink
              _____________________________
              "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
              • allegro.con.brio Re: Anglosasi, Dziewica i red. D. Pszczółkowska 21.05.05, 22:07
                jaceq napisał:

                > > ...bo mi wytkną cherezję zaraz wink
                >
                > A jeśli nawet - to co się przejmujesz? Teraz heretykami nie palą w kotłowniach.

                Napisałem 'cherezję'... Niezłe...
                Odnośnie tematu, bardziej miałem na myśli określenie mnie jako schizmatyka. Po
                drugie, w obecnym świecie 'lepiej' mieć odchył od doktryny w zupełnie inną
                stronę. W ogólności: lepiej być postępowcem.

                > Nie można zatem wykluczyć, że "upamiętanie" (jak Ty je rozumiesz) może
                > nigdy nie przyjść, albo i nawet - (dla Ciebie) - gorzej. wink

                Oby nie, oby nie.
    • kropekuk Masz racje, Allegro: wystarczy sobie tylko 21.05.05, 00:51
      przypomniec date KIEDY kosciol Anglii oddzielil sie od Rzymu. I wowczas staje
      sie jasne, ktore dogmaty z ktorych soborow nie mogly byc przez anglikanow
      przyjete.
      • marianna.rokita Re: Masz racje, Allegro: wystarczy sobie tylko 21.05.05, 00:52
        Kropa musze ci publicznie dac buzi na dobry wieczor. CMOK!!!!!!!!!!!!

        masz maila żabo smile
        • kropekuk Re: Masz racje, Allegro: wystarczy sobie tylko 21.05.05, 00:54
          A ja ci odpowiadam
    • krzys52 ____Ales mnie ubawil, Gnido... :O))) 21.05.05, 03:44
      Gnida napisała:

      Dlaczego mieszam w to panią Pszczółkowską? Bo nie wiem. Tzn. jak każdy
      inteligentny człowiek w tym kraju czytam GW.

      ;;;;;;;;;;

      Gdybys nie mial az tak wysokiego mniemania o sobie, gdybys nie byl az tak w
      sobie zadufany, to spytalbys najpierw o zdanie ojca czy babki, a dopiero
      pozniej uzupelnialbys wiedze historiografia. Jeszcze pozniej zabralbys glos -
      znacznie pozniej.

      Od dziadka dowiedzialbys sie zatem, i to wlasnie zmazaloby ci z geby kiepsko
      wyrezyserowane zdumienie, ze przez setki lat miliony katolikow, nie tylko w
      Polsce, wierzyly ze dziewica Maryja na tym wlasnie polegala, ze w cudowny
      sposob zachowala sobie blone dziewicza w stanie nienaruszonym. Tak jakby nigdy
      nie miala stosunku, nigdy nie byla w ciazy, oraz nigdy nie rodzila. Na ten
      temat podobni do ciebie mondrale pisali przez setki lat setki uczonych rozpraw -
      udowadniajac ze uchowanie fizycznych atrybutow niepokalania bylo w przypadku
      Marii, proste jak drut.

      Gdyby twoj dziadek wystapil z podobnym mondrowaniem sie to zapewne dostalby po
      pysku od swojej mamy za bluznierstwa. A gdy wezmiesz pod uwage ilosciowa
      przewage chlopstwa i biedoty w populacjach poszczegolnych krajow katolickich, i
      wiesz przy okazji, o tym, ze chlop dla poczciwosci swej wielkiej, musial byc
      maksymalnie ciemny oraz pobozny a zabobonny, to zrozumiesz, ze zakorzenienie
      kretynskiego pogladu na niepokalanie Marii moze wydawac sie dziwnym jedynie
      teraz, oraz obludnikom tobie podobnym.

      Przez wieki cale, natomiast, mowa o bezgrzesznosci jako niepokalaniu byla
      jedynie kwiatkiem do kozucha i siermiegi. Prostemu czlowiekowi serwowano proste
      wyjasnienia i lepiej dla niego by nie probowal tego rozszyfrowac. A przy okazji
      przemawialo tez do wyobrazni i marzen kobiet - bylo piekne. To sie nazywalo
      takze wdrazanie czlowieka w wiare - ktora, dla podkreslenia wlasnej potegi,
      potrzebowala ofiar z rozumu. No wiec im kolosalniejszy byl kretynizm przed
      ktorym ciemniak padal na twarz tym lepiej dla wiary, oraz tych ktorzy
      ciemniakiem zawiadywali. Na glupocie, ciemniactwie i skolowaniu parafian rosla
      potega kosciola - nie na ich madrosci.

      Czy ty, ciemna maso, zdajesz sobie sprawe z tego, ze od poczatku naszej ery do
      czasow wspolczesnych ludzie nie mieli zielonego pojecia o tym co zostalo
      zapisane na soborach przez papiezy? Cala ich wiedza na temat niepokalanego
      poczecia pochodzila z drugiej reki, ktora byla jedyna przystepna dla matola
      interpretacja oryginalnego zapisu. To ksiadz probosz wdrazal swoje barany w
      niepokalane poczecie a filozof to on zazwyczaj nie byl. A ty tu mowisz o
      uczonych stwierdzeniach soborowych ktore taraz dopiero i zaledwie od 20 lat
      probuje sie przedstawiac pospolstwu inaczej. I tylko dlatego, ze aktualnie,
      wyuczone na telewizji i internecie pospolstwo zaczeloby olewac wlasnyc Nygusow -
      gdyby ci usilowali nadal sprzedawac te same debilizmy. Ze smiechu parafianie
      krztusiliby sie hostia, glupku.

      Jestes jak ten wiesniak ktorego rodzice wyslali do seminarium, a gdy przyjechal
      po raz pierwszy na wakacje, wskazal matce krowe i bardzo zdziwiony
      zapytal "matulu! a co to za ptok?!"

      • allegro.con.brio Re: ____Ales mnie ubawil, Gnido... :O))) 21.05.05, 22:02
        > Przez wieki cale, natomiast, mowa o bezgrzesznosci jako niepokalaniu byla
        > jedynie kwiatkiem do kozucha i siermiegi. Prostemu czlowiekowi serwowano proste
        > wyjasnienia i lepiej dla niego by nie probowal tego rozszyfrowac

        K52, dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP obowiązuje w KK od ok. 150 lat.
        • krzys52 Re: ____Ales mnie ubawil, Gnido... :O))) 22.05.05, 05:33
          allegro.con.brio napisał:

          Przez wieki cale, natomiast, mowa o bezgrzesznosci jako niepokalaniu byla
          jedynie kwiatkiem do kozucha i siermiegi. Prostemu czlowiekowi serwowano
          proste wyjasnienia i lepiej dla niego by nie probowal tego rozszyfrowac
          >
          K52, dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP obowiązuje w KK od ok. 150 lat.
          .

          A tak dokladniej to co ci sie nie zgadza, Kretynku? Czy ja twierdze, ze
          wczesniej mowiono o bezgrzesznosci, w kontekscie niepokalania, na gruncie
          dogmatu?

          Nawiasem mowiac masz tu do czynienia z dowodem na boska wszech-moc, gdyz Bog
          wymyslal cudowna blone dziewicza na wiele wiekow przed wymysleniem gumy
          balonowki. surprised))
          ;;
          bo wyraznie widac, ze myli sie Pszczolkowska, jako ze rozbieznosc na tle
          dziewictwa Marii, pomiedzy anglikanami a katolikami, zaistniala - jak sam
          twierdzisz - 150 lat temu, po ogloszeniu przez Piusa IX dogmatu o niepokalanym
          poczeciu. Przez kilka wiekow poprzedzajacych to wydarzenie tak naprawde nie
          wiadomo o co anglikanom chodzilo, bo z cala pewnoscia nie o niepokalane
          poczecie. Ta wersja niepokalanego poczecia zostala wyartykulowana przez Piusa
          IX dopiero w 1854 roku.

          Nawiasem mowiac byla to dosc paradoksalna sytuacja, jako ze anglikanie
          wierzyli, iz w niepokalanym poczeciu chodzilo o czystosc od grzechu
          pierworodnego a nie o fizyczne atrybuty dziewictwa. Co zatem moglo byc istota
          sporu - ktorego tak naprawde nie bylo.

          Ales ty tepy leb .... sad

          ;;

          "Jeden z najważniejszych sporów dotyczył niepokalania (czyli dziewictwa) matki
          Jezusa. Katolicy wierzą, jak ogłosił papież Pius IX w 1854 roku, że Maria
          urodziła się dziewicą, jako dziewica powiła Jezusa i pozostała dziewicą do
          końca życia."

          To że Maryja była Dziewicą głosił już (tu sprawdziłem w
          Internecie) Sobór Laterański w roku 649. Również w Internecie znalazłem treść
          dogmatu ogłoszoną przez papieża Piusa IX, którego zasadnicza część brzmi:
          "ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza
          Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia, na podstawie szczególnej
          łaski i przywileju wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa
          Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego — została zachowana nietknięta od
          wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną, i
          dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć".


          • allegro.con.brio Re: ____Ales mnie ubawil, Gnido... :O))) 22.05.05, 10:31
            krzys52 napisał:

            > allegro.con.brio napisał:
            >
            > Przez wieki cale, natomiast, mowa o bezgrzesznosci jako niepokalaniu byla
            > jedynie kwiatkiem do kozucha i siermiegi. Prostemu czlowiekowi serwowano
            > proste wyjasnienia i lepiej dla niego by nie probowal tego rozszyfrowac
            > >
            > K52, dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP obowiązuje w KK od ok. 150 lat.
            > .
            >
            > A tak dokladniej to co ci sie nie zgadza, Kretynku? Czy ja twierdze, ze
            > wczesniej mowiono o bezgrzesznosci, w kontekscie niepokalania, na gruncie
            > dogmatu?

            Zaprawdę wielki z ciebie Kretyn jest.
            • krzys52 Re: ____Ales mnie ubawil, Gnido... :O))) 22.05.05, 17:46
              Podsumujmy.

              Zatem wyobraz sobie, zatem, ze byles wlasnie o krok od rozwiazania tajemnicy
              trojcy przenajswietszej, i jedynie brak wytrwalosci nie pozwolil ci na
              odniesienie sukcesu. Zbaraniales w kazdym badz razie fantastycznie wrecz, a
              jest to warunek niezbedny dla zrozumienia surprised))

              Dalej. Wrzuciles Osle tekst wydziwiajacy na te Pszczolkowska, z powodu jej
              rzekomej pomylki, jako ze PiusIX zarzadzil w 1854r. iz niepokalanie Marii
              dotyczylo jej wolnosci od grzechu pierworodnego. Co bardzo cie ucieszylo bo
              odkad ty pamietasz tak wlasnie zawsze bylo w twoim zlodziejski kosciolku.

              Oczywiscie oznaczac to moze wylacznie, iz jestes bardzo mlody albo masz bardzo
              krotka pamiec. Ja pamietam, ze jeszcze 30, 40 lat temu jedyny powszechny poglad
              na te cudownosc mowil o fizycznych atrybutach dziewictwa. Wersja dziewictwa
              rozumianego wylacznie jako wolnosc od grzechu pierworodnego przeznaczona byla
              tylko dla mocno zaawansowanych oraz wtajemniczonych. Na szczeblu posrednim,
              natomiast, takze dla nielicznych, funkcjonowaly poglady obydwa.

              Wydawalo mi sie, ze - skoro reklamowales sie jako jednostka ynteligentna - po
              pierwszym moim poscie zaskoczysz co jest grane. No ale ty tylko z inteligencji
              jestes. We wstepnialu bowiem dziwowales sie wielce, o czym ta Przczolkowska
              bredzi skoro juz od 1854 wiadomo jest ze niepokalanoasc dotyczy wylacznie
              wolnosci od grzechu. No wiec wylozylem ci, Kretynku, ze wczesniejszy dominujacy
              poglad na ten idiotyzm funkcjonowal sobie szczesliwie nadal - pomimo
              wiekopomnego odkrycia PiusaIX. Nawiasem mowiac wynalazek Piusa nie uniewaznial
              dziewiczosci rozumianej w kategoriach fizycznych. W twoim kosciolku obowiazuje
              zasada lagodnego przechodzenia z jednego kretynizmu w inny. W trosce o was,
              barany.
              • allegro.con.brio Re: ____Ales mnie ubawil, Gnido... :O))) 22.05.05, 21:00
                krzys52 napisał:

                > Podsumujmy.
                >
                > Zatem wyobraz sobie, zatem, ze byles wlasnie o krok od rozwiazania tajemnicy
                > trojcy przenajswietszej, i jedynie brak wytrwalosci nie pozwolil ci na
                > odniesienie sukcesu. Zbaraniales w kazdym badz razie fantastycznie wrecz, a
                > jest to warunek niezbedny dla zrozumienia surprised))

                Jaki ty "Krzyś" jesteś ciężki. Zakładam przez moment że jest tak jak piszesz i
                Kościół wstydzi dogmatu o Niepokalanym Poczęciu NMP. Pani Pszczółkowska powołała
                się na konkretny dogmat informując kto i kiedy go ogłosił. Samą treść
                przytoczyłem ja sam i nie jest ona tożsama z tym co napisała red. Pszczółkowska.
                Po prostu nie jest.
                Druga sprawa, Kretynie, na wstępie zaznaczyłem że nie potępiam autorki, gdyż nie
                jestem biegły w temacie, stąd przypisywanie mi intencji robienia kretynki z p.
                Pszczółkowskiej (twoje "bredzi") w kwestii tej konkretnej sprawy, jest wymysłem
                twojego małego mózgu.
                Na koniec, Kretynie, moje zdanie o "inteligentnych ludziach czytających GW" było
                ironią. Fakt, nie dla kretynów.


                > wiekopomnego odkrycia PiusaIX. Nawiasem mowiac wynalazek Piusa nie uniewaznial
                > dziewiczosci rozumianej w kategoriach fizycznych. W twoim kosciolku obowiazuje
                > zasada lagodnego przechodzenia z jednego kretynizmu w inny. W trosce o was,
                > barany.

                No i ten smaczek na koniec. Nie dość że nie unieważniał, to nawet tego nie
                sugerował. Ciężki jesteś, Kretynie.
                • krzys52 Re: ____Ales mnie ubawil, Gnido... :O))) 23.05.05, 04:46
                  krzys52 napisał:

                  > Podsumujmy.
                  >
                  > Zatem wyobraz sobie, zatem, ze byles wlasnie o krok od rozwiazania tajemnicy
                  > trojcy przenajswietszej, i jedynie brak wytrwalosci nie pozwolil ci na
                  > odniesienie sukcesu. Zbaraniales w kazdym badz razie fantastycznie wrecz, a
                  > jest to warunek niezbedny dla zrozumienia surprised))

                  Jaki ty "Krzyś" jesteś ciężki. Zakładam przez moment że jest tak jak piszesz i
                  Kościół wstydzi dogmatu o Niepokalanym Poczęciu NMP. Pani Pszczółkowska powołała
                  się na konkretny dogmat informując kto i kiedy go ogłosił. Samą treść
                  przytoczyłem ja sam i nie jest ona tożsama z tym co napisała red. Pszczółkowska.
                  Po prostu nie jest.
                  ;;

                  Ty sobie mozesz Gnido zakladac co tylko zechcesz, ale moze wskaz mi miejsce w
                  ktorym ja sugerowalem iz kk "wstydzi dogmatu o Niepokalanym Poczęciu NMP",
                  klamliwy katolu. No wiec odpowiadaj sobie dalej na wlasne wymysly Kretynku.

                  ::
                  Druga sprawa, Kretynie, na wstępie zaznaczyłem że nie potępiam autorki, gdyż nie
                  jestem biegły w temacie, stąd przypisywanie mi intencji robienia kretynki z p.
                  Pszczółkowskiej (twoje "bredzi") w kwestii tej konkretnej sprawy, jest wymysłem
                  twojego małego mózgu.
                  ;;
                  No to przeczytaj sobie wodoglowiu swoj wlasny tekst otwierajacy a uswiadomisz
                  sobie moze w koncu, ze ja nie potrzebuje tobie nic przypisywac - tekst mowi za
                  siebie, katolski kretaczu.
                  ;;
                  Na koniec, Kretynie, moje zdanie o "inteligentnych ludziach czytających GW" było
                  ironią. Fakt, nie dla kretynów.
                  ;;
                  A ten artykul Pszczolkowskiej to duch swiety rozeslal ci w podarunku? To bylo
                  objawienie, Debilu? Czy moze jednak czytales te GW? Widzisz jak wyrznales
                  noskiem w kupe wlasnej produkcji? surprised))


                  > wiekopomnego odkrycia PiusaIX. Nawiasem mowiac wynalazek Piusa nie
                  uniewaznial
                  > dziewiczosci rozumianej w kategoriach fizycznych. W twoim kosciolku
                  obowiazuje
                  > zasada lagodnego przechodzenia z jednego kretynizmu w inny. W trosce o was,
                  > barany.

                  No i ten smaczek na koniec. Nie dość że nie unieważniał, to nawet tego nie
                  sugerował. Ciężki jesteś, Kretynie.
                  ;;
                  O! A to ciekawe. Przeciez powyzej bardzo wyraznie napisalem wlasnie to,
                  analfabeto - ze nie uniewaznial. Czyli znow klocisz sie sam z soba, Palancie.

                  No to, przy okazji, powiedz mi Kretynku co takiego wyznajesz ty? Bo wychodzi na
                  to ze jestes wielbicielem tej gumy balonowki z ktorej zrobiona byla cudowna
                  blona dziwicza Marii, ty kamieniu lupany smile))) A to, ze przypomne, nie jest tym
                  stanowiskiem kk, ktore ty pamietasz "odkad tylko".
                  A czy nie prosciej byloby, lawirancie, przyznac sie, ze swiecie wierzysz w te
                  kretynska blone dziewicza, ale by nie wygladac na ostatniego dziwolaga i glupka
                  podpierasz sie jeszcze swoim zidiocialym PiusemIX, i jego dodatkiem do
                  niepokalania ???

                  No i znow doszlismy do tej nieszczesnej Pszczolkowskiej ktora poprawnie
                  zdefiniowala rozdzwiek na tle niepokalania Marii - pomiedzy anglikanami a
                  katolami. Ci pierwsi zdecydowanie blizej sa odrzucenia wiary w Krasnoludki. surprised))
                  • allegro.con.brio Re: ____Ales mnie ubawil, Gnido... :O))) 23.05.05, 21:05
                    krzys52 napisał:

                    > A ten artykul Pszczolkowskiej to duch swiety rozeslal ci w podarunku? To bylo
                    > objawienie, Debilu? Czy moze jednak czytales te GW? Widzisz jak wyrznales
                    > noskiem w kupe wlasnej produkcji? surprised))

                    Przekręcając, Kretynie, do oporu w drugą stronę, możesz dowodzić że Urban
                    czytuje Nasz Dziennik, a taki człowiek od 'trzech słów do ojca prowadzącego'
                    słucha Radyja. Kretyn jesteś.
                    • krzys52 Klepiesz swe kretynskie paciorki Debilu, i nawet 24.05.05, 04:30
                      Nie zastanowisz sie co klepiesz, glupku. Wyznanie wiary mamroczesz sobie pod
                      nosem odkad pamietasz, a w wyznaniu tym mowa jest o Marii zawsze dziewicy - nie
                      o Marii ktora "została zachowana nietknięta odwszelkiej zmazy grzechu
                      pierworodnego". A moze popros kogos by od czasu do czasu, podczas paciorka,
                      puknal twoja glowka o sciane to moze cos sie przestawi i zaczniesz myslec.
                      Zydzi ciagle pukaja i popatrz ilu maja Noblistow...

                      Gdybys debilu powiedzial od razu, ze pomylilo sie tej Pszczolkowskiej, jako ze
                      spor s anglikanami na gruncie dziewiczym nie rozpoczal sie od PiusaIX i jego
                      edyktu, lecz znacznie wczesniej bo od HenrykaVIIIgo - to mnie to ani ziebi ani
                      grzeje. Ty jednak chciales pojechac na niej dalej i sprzedac swoj nowomodny
                      chlam - ten odkad pamietasz. No wiec dostales po tym glupim lbie, za proby
                      oszukiwania gdyz pamietac mozesz jedynie ten kretynizm ktory bezmyslnie
                      klepiesz w wyznaniu wiary.
                      Nowomodny kretynizm PiusaIX zaczal wchodzic w zycie w Polsce nie dalej jak 20
                      lat temu. Wczesniej byl dla najbardziej zaawansowanych, do ktorych, co
                      oczywiste, ty nalezec nie mozesz.

                      Ty nawet nie rozumiesz glupcze o czym ja mowie, nawiazujac do dopisku PiusaIX,
                      ktorego, w jezyku konstytucjonalistow nie nazwalbym poprawka lecz amandmentem,
                      nadajacym nowy sens staremu zapisowi - bez uciekania sie do odrzucania go.
                      Stara madrosc o dziewictwie wiecznym, ktore rozumiane bylo jako, oczywiscie
                      cudowne, dziewictwo fizyczne rozszerzona zostala o dodatek o wolnosci od
                      grzechu pierworodnego. Juz teraz i w Polsce coraz popularniejsza jest wylacznie
                      wersja nowa - o niepokalanosci Marii jako wolnosci od grzechu. Z czasem stara
                      spocznie na zawsze w lamusie. Aktualnie twoj zlodziejski kosciolek nie ma
                      narzedzi wymuszania na ludziach wyznawania oczywistych debilizmow. Stad
                      modyfikacje.

                      Jak dla mnie to ty musisz popracowac nad soba jeszcze ze 30 lat, i moze wtedy
                      bedziesz dla mnie przeciwnikiem - na razie jestes tylko smieszny z ta swoja
                      wiara w debilizmy, oraz konskimi okularami.

                      Najbardziej mierza mnie palanty ktore, jak w tym przypadku, czytaja GW a
                      jednoczesnie chcieliby osmieszyc tych ktorzy GW czytaja, jak i sama gazete. W
                      efekcie dworowania sobie, poz oraz min, sami wychodza na glupkow, pomimo bardzo
                      przemyslnej nieraz (ale nie teraz) ekwilibrystyki stosowanej. Jestes po prostu
                      zalosny.

                      Idz sie utop, Debilu - w kropielnicy.

                      ;;;





                      . We wspomniamym tekście padają następujące zdania:
                      "Jeden z najważniejszych sporów dotyczył niepokalania (czyli dziewictwa) matki
                      Jezusa. Katolicy wierzą, jak ogłosił papież Pius IX w 1854 roku, że Maria
                      urodziła się dziewicą, jako dziewica powiła Jezusa i pozostała dziewicą do
                      końca życia."

                      Nie jestem teologiem, a nawet w żaden sposób nigdy się tym bliżej nie
                      interesowałem, ale odkąd pamiętam przekonany byłem że niepokalane poczęcie
                      dotyczy tego iż Maryja (matka Chrystusa) nie była skażona grzechem
                      pierwododnym. To że Maryja była Dziewicą głosił już (tu sprawdziłem w
                      Internecie) Sobór Laterański w roku 649. Również w Internecie znalazłem treść
                      dogmatu ogłoszoną przez papieża Piusa IX, którego zasadnicza część brzmi:
                      "ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza
                      Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia, na podstawie szczególnej
                      łaski i przywileju wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa
                      Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego — została zachowana nietknięta od
                      wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną, i
                      dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć"

                      • allegro.con.brio Re: Klepiesz swe kretynskie paciorki Debilu, i na 24.05.05, 20:37
                        krzys52 napisał:

                        > Nie zastanowisz sie co klepiesz, glupku. Wyznanie wiary mamroczesz sobie pod
                        > nosem odkad pamietasz, a w wyznaniu tym mowa jest o Marii zawsze dziewicy - nie
                        > o Marii ktora "została zachowana nietknięta odwszelkiej zmazy grzechu
                        > pierworodnego".

                        Trudno żeby 'mamrotać' cały katechizm, Kretynie.

                        > Gdybys debilu powiedzial od razu, ze pomylilo sie tej Pszczolkowskiej, jako ze
                        > spor s anglikanami na gruncie dziewiczym nie rozpoczal sie od PiusaIX i jego
                        > edyktu, lecz znacznie wczesniej bo od HenrykaVIIIgo - to mnie to ani ziebi ani
                        > grzeje. Ty jednak chciales pojechac na niej dalej i sprzedac swoj nowomodny
                        > chlam - ten odkad pamietasz. No wiec dostales po tym glupim lbie, za proby
                        > oszukiwania gdyz pamietac mozesz jedynie ten kretynizm ktory bezmyslnie
                        > klepiesz w wyznaniu wiary.
                        > Nowomodny kretynizm PiusaIX zaczal wchodzic w zycie w Polsce nie dalej jak 20
                        > lat temu. Wczesniej byl dla najbardziej zaawansowanych, do ktorych, co
                        > oczywiste, ty nalezec nie mozesz.

                        Taaaak, no i Kretyn52 znany z tego że zawsze wypatrzy prawdziwe intencje
                        interlokutorów i tym razem nie zawiódł. A namachał się przy tym grabiami wołając
                        - alem cię gnido zdzielił po łbie.


                        PS Powinna przybyć tu jeszcze Gretshen52 i ci serdelecznie pogratulować, by
                        wszystko odbyło się zgodnie z protokołem. surprised)
                        • gretshen Re: Klepiesz swe kretynskie paciorki Debilu, i na 24.05.05, 23:09
                          No coz, nakopal ci Krzys do wiwatu, Nieuku. Przedstawiasz teraz soba bardzo
                          zalosny widok.
                          Idz wydmuchaj nos.
                          • allegro.con.brio Re: Klepiesz swe kretynskie paciorki Debilu, i na 24.05.05, 23:12
                            No! A teraz wracaj do kuchni bo sos się przypala. Wiesz że później Kretyn będzie
                            się pieklił.
    • t-800 Re: Anglosasi, Dziewica i red. D. Pszczółkowska 21.05.05, 11:16
      allegro.con.brio napisał:

      > markach nie znam). We wspomniamym tekście padają następujące zdania:
      > "Jeden z najważniejszych sporów dotyczył niepokalania (czyli dziewictwa) matki
      > Jezusa. Katolicy wierzą, jak ogłosił papież Pius IX w 1854 roku, że Maria
      > urodziła się dziewicą,

      A p. Pszczółkowska nie wierzy, że Maria urodziła się dziewicą?
      • krzys52 Re: Anglosasi, Dziewica i red. D. Pszczółkowska 22.05.05, 08:49
        t-800 napisał:

        A p. Pszczółkowska nie wierzy, że Maria urodziła się dziewicą?

        ;;
        Czy sadzisz, ze znaczenie ma w co wierzy p. Pszczolkowska?

        Bo moim zdaniem najbardziej istotne jest, to, ze mogla nie urodzic sie
        dziewica - skoro byla wolna od grzechu pierworodnego... Bardzo pokretnymi
        sciezkami potrafi taki Bog chadzac.
        No i co teraz powiesz?
        • t-800 Re: Anglosasi, Dziewica i red. D. Pszczółkowska 22.05.05, 11:33
          Ciekawa teoria. smile
          • hasz0 Na kalaniu K się zna.../nt 22.05.05, 22:40
            • krzys52 A tobie o co chodzi, Niemoto? 24.05.05, 15:55
              • hasz0 Re: A tobie o co chodzi, Niemoto? O nic. 24.05.05, 15:57
Pełna wersja