patience
24.05.05, 15:10
"Wszystko wskazuje na to, że nowym kanclerzem Niemiec po raz pierwszy w
historii zostanie kobieta - przywódczyni Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej
(CDU) Angela Merkel, zaś Gerhard Schroeder - człowiek, którego uważa się za
najwierniejszego sojusznika Władimira Putina na Zachodzie, odejdzie ze
stanowiska" - piszą "Izwiestija".
Według moskiewskiego dziennika, "konsekwencje takiego rozwoju wydarzeń dla
władz Rosji mogą być bardzo nieprzyjemne".
"Za Schroedera Moskwa, Paryż i Berlin jednym frontem występowały przeciwko
wojnie w Iraku. Za Schroedera Niemcy uważane były za głównego lobbystę
rosyjskich interesów w Unii Europejskiej. Za Schroedera liderzy Rosji i RFN
spotykali się częściej niż kiedykolwiek w historii dwóch państw - i formalnie,
i nieformalnie, bez krawatów, z rodzinami" - przypominają "Izwiestija".
Dziennik zauważa, że "w stosunkach z Putinem niemiecki kanclerz był
arcydelikatny" i "nigdy nie poruszał publicznie +bolesnych+ dla rosyjskiego
prezydenta tematów: Czeczenii, ograniczania demokracji i Chodorkowskiego".
Dziennik przypomina, że "Schroeder adoptował rosyjską dziewczynkę z
Petersburga, rodzinnego miasta Putina".
W opinii moskiewskiej gazety, "wszystko zmierza ku temu, że jesienią +klauzula
największego uprzywilejowania+ w stosunkach rosyjsko-niemieckich dobiegnie
końca". "Wątpliwe, by nowy kanclerz kontaktował się z Putinem tak blisko, tak
często i tak chętnie" - prognozują "Izwiestija".
info.onet.pl/1102534,12,item.html