Gość: #
IP: *.wroclaw.tpnet.pl
11.07.02, 09:02
Piotr JAKUCKI
Agenci na aut!
Na razie - niestety - haslo to dotyczy Wegier, a nie Polski. W tej ostatniej
wspolpracownicy peerelowskich specsluzb maja sie dobrze i czestokroc zajmuja
eksponowane stanowiska panstwowe. Podejmowane dotad proby uzdrowienia sytuacji
konczyly sie zawsze skutecznym kontratakiem "koalicji strachu przed prawda".
Inaczej dzieje sie na Wegrzech. Po raz pierwszy od poczatku zmian ustrojowych
rozpocznie sie tam pelna lustracje. Wyloniony wtedy, w pierwszych wolnych
wyborach rzad Josefa Antala sprzeciwil sie publikacji nazwisk agentow, a z
owczesnych danych wynikalo, ze co trzeci deputowany mial na koncie zwiazki
z "wydzialem 3/3", czyli tajna policja.
Teraz Wegrzy, z inicjatywy rzadu, postanowili oczyscic swoj kraj. Bezposrednia
przyczyna stal sie niedawny skandal polityczny po ujawnieniu faktu wspolpracy
lewicowego premiera Petera Medgyessy'ego z komunistycznym kontrwywiadem w
latach 1977-1982.
Najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu rzad przedlozy parlamentowi projekt
stosownej ustawy. Jeszcze w tym roku maja byc ogloszone nazwiska osob
piastujacych funkcje publiczne, ktore pracowaly dla komunistycznej tajnej
policji, wywiadu i kontrwywiadu. Lustracja maja zostac objeci ministrowie,
deputowani, sedziowie sadu najwyzszego i prokuratorzy. Udostepnione zostana
teczki, z wyjatkiem czynnej agentury. Opieka nad aktami zostanie powierzona
niezaleznemu Instytutowi Archiwow Historycznych.
A w Polsce? Dziala Sad Lustracyjny, a komunistyczny strach przed lustracja
narasta. Nic dziwnego, sprawy dotyczace powiazan agenturalnych z
komunistycznymi specsluzbami obejmuja notabli Sojuszu Lewicy Demokratycznej,
takich jak Oleksy, Wagner, Jaskiernia. By chronic swoich towarzyszy,
senatorowie SLD w zeszlym tygodniu zlozyli w Senacie nowelizacje ustawy
lustracyjnej, przywracajaca zapisy, ktorych tryb uchwalenia Trybunal
Konstytucyjny uznal za niezgodny z konstytucja. Przypomnijmy, chodzi przede
wszystkim o zawezanie lustracji i wylaczenie spod jej dzialania wywiadu,
kontrwywiadu oraz sluzb ochrony granic PRL i uznanie za podlegajacych jej
jedynie tych agentow, ktorzy szkodzili opozycji, Kosciolowi, prawom
obywatelskim.
Jednoczesnie rzad Millera tworzy nowe struktury bezpieczenstwa sposrod bylych
funkcjonariuszy rezimu komunistycznego, takich jak Andrzej Barcikowski, ktory w
latach 1984-1990 pracowal w KC PZPR na stanowiskach kierowniczych w ogniwach
odpowiedzialnych za analizy i programy polityczne.
Ponadto, wbrew wczesniejszym zapowiedziom komunistow, Wojskowe Sluzby
Informacyjne, ktore ostaly sie jakiejkolwiek weryfikacji, nie zostana
wkomponowane w struktury Agencji Bezpieczenstwa Wewnetrznego i Agencji Wywiadu.
Beda autonomiczne. Takie sa zalozenia ustawy o Wojskowych Sluzbach
Informacyjnych, ktora ma zostac skierowana do Sejmu na poczatku lipca. Jezeli
zas dodamy do tego uchwalona wlasnie ustawe o stanie wyjatkowym, ktora moglaby
byc wykorzystana np. przy pacyfikowaniu niepokojow spolecznych - uzyskamy obraz
tworzonego przez komunistow panstwa policyjnego, w ktorym rzadzi agentura, a
osrodki niezalezne poddane sa inwigilacji odpowiednich sluzb.
A przeciez dawno juz Polska mogla byc o krok dalej niz dzisiejsze Wegry. Wolna
i od komunistow, i od agentury, gdyby nie ich protektorzy z "nowej wladzy":
Mazowiecki, Unia Wolnosci, Walesa.
Im zawdzieczamy dzisiejsza chora Polske.