Miłość zwyciężyła nad bezdusznym prawem

27.05.05, 09:06
42 letnia nauczycielka wyszła za mąż za 21 letniego ojca dwóch swoich córek:
7 i 8 lat. Aby mogło do tego ślubu dojść, kobieta musała odsiedzieć prawie 8
lat w więzieniu za seks z nieletnim. Wreszcie dzieci odzyskały matkę.

Miłość ich zaczęła się, kiedy on miał 12 lat, a ona była mężatką z czworgiem
dzieci.

Miłość, ze swą nieskończoną różnorodnością powikłań, jest czymś, co nie daje
ująć się w sztywne ramy prawne. Ale niestety prawnicy uważają się za
najważniejszych, dobro dzieci ich nie obchodzi, wolą być okrutni, nawet dla
kobiet i dzieci, byle postawić na swoim.
    • ewa8a Jaka miłość? 27.05.05, 09:23


      Znów się prosisz, by nazywano cię pedofilem. Już widzę Lalę w akcji.
      A wskakiwanie do łóżka dwunastolatkowi, to żadna miłość.
      Całe szczęście, że prawo jest takie bezduszne.


      bi.gazeta.pl/im/5/2724/z2724205N.jpg

      • lala.laleczna Skoro jestem wzywana, to się melduję. Przypadek 27.05.05, 12:25
        opisany przez dokowskiego znam, bo przez "Wprost" rok temu był poruszony w
        związku z aferą Samsona. Jest to ewidentny przypadek pedofilii. Trudno
        powiedzieć, czemu chłopak przywiązał się do deprawatorki aż tak bardzo - może
        projekcja matki tu zadziałała? Nic nie wiemy o jego sytuacji życiowej,
        wykształceniu, zamożności, stanie psychicznym ani wskaźniku IQ.
        W każdym razie - ten przypadek to ewidentny antyprzykład, jeśli chodzi
        o "związki" między dorosłymi osobami a dziećmi: dziecko robi dziecko, po czym
        ma przechlapane na resztę życia. Zamiast siedzieć w książkach, to się szlajał z
        dorosłą kobietą, więc wykształcenie pewnie na poziomie podstawówki.

        A panu dokowskiemu przypominam, że zarówno 12, jak i 15 lat, to w Polsce
        dziecko w świetle prawa. Dzieko pod władzą rodzicielską, dziecko nie mogące
        pracować ani zawrzeć małżeństwa. Nawet swoim majątkiem rozporządzać nie może,
        wyjąwszy drobne przedmioty podatowane mu przez dobrych ludzi. Pod absolutnie
        każdym względem jest to dziecko.
        I tyle.
      • dokowski Nie rozumiesz co to miłość? 27.05.05, 12:32
        ewa8a napisała:

        > wskakiwanie do łóżka dwunastolatkowi, to żadna miłość.

        Jeżeli miłość przetrwa tak długą rozłąkę, to nic jej nie można zarzucić. Baba
        wychodzi po siedmiu latach z więzienia, a on na nią czeka wciąż kochający, to
        prawdziwa miłość, bez porównaniu z tą chrześcijańska hipokryzją, o której
        ględzą obleśne katabasy, a ich uczniowie katują w domach swoje żony i nie
        wiadomo czyje dzieci.

        Ciemne prawo nie rozumie, że ludzie są różni i rozwijają się w różnym tempie.
        Jeden się zakocha mając 12 lat, a inny nigdy się nie zakocha, ale będzie
        codzienie rżął niekochaną żonę. Ciemne prawo mówi: "... ukończone 21
        lat...", "... mniej niż 15 lat...", "... do 18 roku..." itp. - to są z istoty
        beprawne przepisy, ponieważ nie odwołują się do żadnych chronionych dóbr,
        wartości ani praw naturalnych, ale tworzą biurokratyczną z gruntu
        niesprawiedliwą fikcję.

        Prawa wyborcze nie powinny być ograniczone jakąś idiotyczną magiczną liczbą 18
        czy 21 (oczko?), ale powinny być przyznane każdemu, kto stał się naturalnym
        podmiotem swojego świata. A prawo do miłości powinno być tak samo prawem
        podmiotowym jak prawo do głosowania czy zawierania ważnych umów cywilno-
        prawnych.

        Natomiast wszelkie czynności seksualne wobec dziecka powinny być karane przez
        prawo, z tym, że definicja "dziecka" powinna odwoływać się nie do wieku, ale do
        tego, czy stało się ono już naturalnym podmiotem, czy jeszcze nie.
        • lala.laleczna Nie rozumiesz, co to DZIECKO? n/t 27.05.05, 12:44
          dokowski napisał:

          > ewa8a napisała:
          >
          > > wskakiwanie do łóżka dwunastolatkowi, to żadna miłość.
          >
          > Jeżeli miłość przetrwa tak długą rozłąkę, to nic jej nie można zarzucić. Baba
          > wychodzi po siedmiu latach z więzienia, a on na nią czeka wciąż kochający, to
          > prawdziwa miłość, bez porównaniu z tą chrześcijańska hipokryzją, o której
          > ględzą obleśne katabasy, a ich uczniowie katują w domach swoje żony i nie
          > wiadomo czyje dzieci.
          >
          > Ciemne prawo nie rozumie, że ludzie są różni i rozwijają się w różnym tempie.
          > Jeden się zakocha mając 12 lat, a inny nigdy się nie zakocha, ale będzie
          > codzienie rżął niekochaną żonę. Ciemne prawo mówi: "... ukończone 21
          > lat...", "... mniej niż 15 lat...", "... do 18 roku..." itp. - to są z istoty
          > beprawne przepisy, ponieważ nie odwołują się do żadnych chronionych dóbr,
          > wartości ani praw naturalnych, ale tworzą biurokratyczną z gruntu
          > niesprawiedliwą fikcję.
          >
          > Prawa wyborcze nie powinny być ograniczone jakąś idiotyczną magiczną liczbą
          18
          > czy 21 (oczko?), ale powinny być przyznane każdemu, kto stał się naturalnym
          > podmiotem swojego świata. A prawo do miłości powinno być tak samo prawem
          > podmiotowym jak prawo do głosowania czy zawierania ważnych umów cywilno-
          > prawnych.
          >
          > Natomiast wszelkie czynności seksualne wobec dziecka powinny być karane przez
          > prawo, z tym, że definicja "dziecka" powinna odwoływać się nie do wieku, ale
          do
          >
          > tego, czy stało się ono już naturalnym podmiotem, czy jeszcze nie.
        • ewa8a Re: Nie rozumiesz co to miłość? 27.05.05, 12:59

          Widocznie nie rozumiem co to jest miłość.
          Nie sądzę, by nastolatek wyczekiwał na ukochaną przez 8 lat i płonął w tym
          czasie z miłości.
          Para ma dwoje dzieci, a chłopak jest najprawdopodobniej odpowiedzialny ponad
          swój wiek. Ta starsza kobieta nie tylko go zdeprawowała, ale pozbawiła
          dzieciństwa i młodości. Ciekawe, czy zaakceptowałbyś taki związek w przypadku
          swojego syna i wygłaszał peany na cześć miłości, która jest najważniejsza.

          • lala.laleczna Niektórzy ojcowie sami wprowadzają synów w 27.05.05, 13:00
            "arkana miłości", niestety.
            Być może pedofil dokowski do takich należy.
          • dokowski I przez 8 lat nikt mu nie powiedział, jaką mu ... 27.05.05, 16:22
            ewa8a napisała:

            > Ta starsza kobieta nie tylko go zdeprawowała, ale pozbawiła
            > dzieciństwa i młodości.

            ... straszną krzywdę wyrządziła. Zresztą nie w tym rzecz. Ja zwracam tylko po
            raz kolejny uwagę na fakt, że prawnicy i pseudomoraliści nie współczują
            dzieciom, ale kierują się okrucieństwem. Nikogo nie obchodził los dwóch małych
            dziewczynek, ważniejsze było wsadzenie do więzienia tej, która prowadziła się
            niemoralnie. Pisząc o wyimaginowanych krzywdach chłopaka, a przemilczając
            cierpienia jego dwóch córeczek, pokazujesz, że jesteś niewrażliwa na los
            dzieci. Twoje użalanie się nad zdeprawowanym chłopcem jest hipokryzją.

            > Ciekawe, czy zaakceptowałbyś taki związek w przypadku
            > swojego syna i wygłaszał peany na cześć miłości, która jest najważniejsza.

            Gdyby to był mój syn, to los moich wnucząt byłby dla mnie ważniejszy niż
            cierpienie jakiejś kobiety. Jeżeli sugerujesz, że ojciec chłopaka wspierał
            oskarżycieli tej nauczycielki, to prawdopodobnie ojciec ten nie czuł się
            naturalnym ojcem swojego syna, miał za żonę dziwkę, dlatego nie czuł się
            związany emocjonalnie z wnukami. Taki mąż-rogacz oczywiście chciałby, aby ta
            nauczycielka cierpiała.
            • siodmy.aniol dokowski pedofil broni pedofilów 27.05.05, 17:11
              musisz miec wiecej na sumieniu tych niezbyt dojrzalych dziewczynek niz sie
              przyznales na forum tym. nie bron "milosci", czyli krotko mowiac zboczenia tej
              wstretnej starej ropuchy, bo otwierasz szeroko furtke - mysle, ze rozmyslnie -
              zeby "miloscia" nazwac, wzorem tej wiedzmy szyszkowskiej, wszystko, co sie
              relatywistom moralnym i tolerantom zamarzy.

              jak wszyscy widza (nie widza tylko ci, ktorzy nie chca widziec) jestes,
              chlopcze, pedofilem i glupkiem na dodatek. twoj intelekt nie wykracza poza
              rozwlekle wpisywanie wyuczonych poprawnych politycznie i towarzysko postepowych
              formulek na swoim ladnym komputerku oraz odczuwanie z tego powodu smarkatego
              samozadowolenia. jest to smarkate samozadowolenie polaczone z panicznym lekiem
              przed dojrzalymi intelektualnie (i fizycznie) ludzmi, zwlaszcza dojrzalymi
              intelektualnie kobietami. stad ten obrzydliwy twoj pociag do wczesnych
              nastolatek, wobec ktorych latwiej ci ukryc twoja moralna i umyslowa mizerie.
            • ewa8a Re: I przez 8 lat nikt mu nie powiedział, jaką mu 27.05.05, 21:28
              Idąc twoim tokiem rozumowania, można wysnuć wniosek, że każdy, kto ma na
              wychowaniu małe dzieci a w szczególności ten, kto dopuścił się przestępstwa na
              tle seksualnym i został rodzicem powinien być uniewinniony z uwagi na dobro
              dzieci. Czyli najlepiej będzie, gdy każdy akt seksualny, sklasyfikowany jako
              przestępstwo zakończy się prokreacją a przestępca wykaże gotowość spełniania
              rodzicielskich powinności.
              Krzywdy chłopca nie są wyimaginowane. Zostanie rodzicem w wieku 13 lat to
              złamane życie, a sprawcą jest dojrzała kobieta, która powinna ponieść
              konsekwencje swojego czynu. I nie wypisuj bzdur o miłości, bo tego rodzaju
              miłość w stosunku do dziecka (trzynastolatek jest dzieckiem!) nazywa się
              pedofilią.

              > . Jeżeli sugerujesz, że ojciec chłopaka wspierał
              oskarżycieli tej nauczycielki, to prawdopodobnie ojciec ten nie czuł się
              naturalnym ojcem swojego syna, miał za żonę dziwkę, dlatego nie czuł się
              związany emocjonalnie z wnukami. Taki mąż-rogacz oczywiście chciałby, aby ta
              nauczycielka cierpiała.

              Nie wiem nic o ojcu chłopaka. Byłoby dla mnie dziwne, gdyby nie miał żalu do
              kobiety, która uwiodła jego dziecko.
              Do kolekcji włączasz też jego żonę, nazywając ją dziwką, co jest dla mnie już
              zupełnie niezrozumiałe. Tylko wyjątkowo bezduszny rodzic mógłby zaakceptować tę
              patologię.
              Sąd również nie był taki bezduszny, jak sądzisz. Mary Letourneau, będąc w
              ciąży z pierwszym dzieckiem została początkowo skazana na 6 mies. więzienia,
              ale nie wyciągnęła z tego żadnych wniosków i dalej kontynuowała
              swoją ,,miłość”.

              • dokowski Nieprawda. Nie wiesz, na czym polega pedofilia 30.05.05, 15:49
                ewa8a napisała:

                > I nie wypisuj bzdur o miłości, bo tego rodzaju miłość w stosunku
                > do dziecka (trzynastolatek jest dzieckiem!) nazywa się pedofilią.

                Pedofil nigdy nie dotknie chłopaka, któremu staje. Istotą tego zboczenia jest
                wstręt do osób, które wykazują jakieś przejawy dojrzałości płciowej. Wy,
                ciemniaki używacie słowa pedofil tak jak np. używa się słowa dziwka w złości
                np. "a to głupia dziwka!" w reakcji na feministkę, która udowodniła wam, jacy
                jesteście głupi. Wcale nie twierdzicie przy tym, że ma ona pozamałżeńskie
                dziecko.

                > ciąży z pierwszym dzieckiem została początkowo skazana na 6 mies. więzienia,
                > ale nie wyciągnęła z tego żadnych wniosków i dalej kontynuowała

                Trochę logiki! To był jej przyszły mąż. To pokazuje, że była to prawdziwa,
                wielka miłość. Przywiązujesz zbyt wielka wagę do magii liczb. Ja zaś rozumiem
                indywidualne różnice między ludźmi i między tempem ich dojrzewania. Niejeden 13-
                latek jest dojrzalszy psychicznie, wrażliwszy i mądrzejszy niż niejeden 23-
                latek. Tutaj mamy czarno na białym do czynienia z takim przypadkiem.

                Wy, fanatycy, widząc przed sobą górę, będziecie do końca twierdzić, że waląc w
                nią niosem wpadliście do dołu. Fanatyk nigdy nie przyznaje się do tego, że nie
                ma racji. Jesteście tylko śmieszni zaprzeczając w żywe oczy prawdzie, mając
                przed oczami miłość, dzieci, czekanie 8 lat i małżeństwo.

                Mają oczy, a nie widzą.
                • ewa8a Re: Nieprawda. Nie wiesz, na czym polega pedofili 30.05.05, 17:54

                  >Pedofil nigdy nie dotknie chłopaka, któremu staje.


                  Ha,ha , dobra definicja pedofila. Trzeba zbadać na jakim etapie dojrzałości
                  płciowej jest dziecko. Jeśli już zaczyna dojrzewać, ten co je molestuje, to nie
                  pedofil, tylko być może przyszły mąż lub żona !
                  W momencie, gdy nauczycielka deprawowała chłopca nie była jego przyszłą żoną,
                  tylko kobietą, której ciało zbuntowało się przeciw rozumowi, a tego chyba i tak
                  miała niewiele, skoro nie zdołała się powstrzymać.
                  Koniec tej ,,wielkiej miłości” przewiduję rychło, bo to rzecz uleczalna,
                  szczególnie w przypadku miłości destrukcyjnej, kontynuowanej w
                  niesprzyjających warunkach.

                  >Niejeden 13-
                  latek jest dojrzalszy psychicznie, wrażliwszy i mądrzejszy niż niejeden 23-
                  latek. Tutaj mamy czarno na białym do czynienia z takim przypadkiem.

                  Żaden trzynastolatek nie jest na tyle dojrzały psychicznie, by zostać ojcem.

                  > Wy, fanatycy

                  Fanatycy czego? Odizolowania dzieci od zboczeńców ?

        • wikul Re: Nie rozumiesz co to miłość? 28.05.05, 00:23
          dokowski napisał:

          > ewa8a napisała:
          >
          > > wskakiwanie do łóżka dwunastolatkowi, to żadna miłość.
          >
          > Jeżeli miłość przetrwa tak długą rozłąkę, to nic jej nie można zarzucić. Baba
          > wychodzi po siedmiu latach z więzienia, a on na nią czeka wciąż kochający, to
          > prawdziwa miłość, bez porównaniu z tą chrześcijańska hipokryzją, o której
          > ględzą obleśne katabasy, a ich uczniowie katują w domach swoje żony i nie
          > wiadomo czyje dzieci.
          >
          > Ciemne prawo nie rozumie, że ludzie są różni i rozwijają się w różnym tempie.
          > Jeden się zakocha mając 12 lat, a inny nigdy się nie zakocha, ale będzie
          > codzienie rżął niekochaną żonę. Ciemne prawo mówi: "... ukończone 21
          > lat...", "... mniej niż 15 lat...", "... do 18 roku..." itp. - to są z istoty
          > beprawne przepisy, ponieważ nie odwołują się do żadnych chronionych dóbr,
          > wartości ani praw naturalnych, ale tworzą biurokratyczną z gruntu
          > niesprawiedliwą fikcję.
          >
          > Prawa wyborcze nie powinny być ograniczone jakąś idiotyczną magiczną liczbą
          18
          > czy 21 (oczko?), ale powinny być przyznane każdemu, kto stał się naturalnym
          > podmiotem swojego świata. A prawo do miłości powinno być tak samo prawem
          > podmiotowym jak prawo do głosowania czy zawierania ważnych umów cywilno-
          > prawnych.
          >
          > Natomiast wszelkie czynności seksualne wobec dziecka powinny być karane przez
          > prawo, z tym, że definicja "dziecka" powinna odwoływać się nie do wieku, ale
          do
          >
          > tego, czy stało się ono już naturalnym podmiotem, czy jeszcze nie.



          Skąd wiesz , zboczeńcu, że to miłość ? Może zboczona baba potrzebuje młodego
          chłopaka ? A ten może potrzebuje matczynej miłości ? Ta "miłość" zaczęła sie
          klasycznym przypadkiem damskiej pedofilii a jak sie skończy ? Prawdopodobnie
          rozwodem, jak on będzie miał np.50 lat a ona 71.
          • dokowski Acha, więc rozwodzą się tylko zboczecy 30.05.05, 14:21
            wikul napisał:

            > Skąd wiesz , zboczeńcu, że to miłość ?

            Po prostu wiem, co to miłość. Kiedy taki ciemny hipokryta nzywa mnie
            zboczeńcem, wiem że mam rację. Wy, fanatycy, nie wiecie nawet, co to miłość.

            > Może zboczona baba potrzebuje młodego
            > chłopaka ? A ten może potrzebuje matczynej miłości ? Ta "miłość" zaczęła sie
            > klasycznym przypadkiem damskiej pedofilii a jak sie skończy ? Prawdopodobnie
            > rozwodem, jak on będzie miał np.50 lat a ona 71.

            I co w tym złego? Wy, hipokryci, rozwodzicie się dużo wcześniej. A potem
            chcecie znów brać ślub kościelny i przystępować do komunii świętej ... żenada!
            • siodmy.aniol zboczeniec dokowski wie co to milosc 30.05.05, 15:03
              dokowski napisał:

              > Po prostu wiem, co to miłość. Kiedy taki ciemny hipokryta nzywa mnie
              > zboczeńcem, wiem że mam rację. Wy, fanatycy, nie wiecie nawet, co to miłość.

              dokowski wie, co to milosc. jest to, sadzac z jego wygnoin, ciupcianie
              nieletnich (a potem juz mozna o tych nieletnich mowic publicznie na forum
              tym: "czternastoletnia napalona dziwka", jak postepowy dokowski, bo kazdy sie
              moze przeciez tuz przed schowaniem pisiaka z powrotem do spodni odkochac).

              ja, ciemny hipokryta, nazywam dokowskiego nie tylko zboczencem (poczciwy
              zboczeniec jest kims, komu wspolczuje), ale zbrodniczym bydlakiem, ktory
              przebiera sie na dodatek w pseudointeligenckie pseudointelektualne stringi, co
              czyni go jeszcze bardziej godnym pogardy i obrzydzenia dla kazdego normalnego
              czlowieka.

              my, fanatycy, nie wiemy co to milosc, poniewaz "kochamy" dojrzale kobiety (a
              kobiety mezczyzn), ktore swiadomie i samodzielnie wybieraja nas, ktore maja
              swoja osobowa autonomie, za co zreszta je tak bardzo "kochamy". nie ma w
              naszej "milosci" tego szlachetnego elementu zbalamucenia i oszukania, czy tez
              nawet sterroryzowania dziecka, ktory wg dokowskiego konstytuuje prawdziwe
              uczucie. Nie ma milosci bez zbezczeszczenia i oszustwa, co, dokowski?

              ja po szescioletnim pobycie w wiezieniu po przetraceniu kregow szyjnych
              takiegoz wlasnie sukinsyna-pedofila jak dokowski wrocilem do mojej jedynej,
              ktora najwyrazniej tez nie wie, co to "milosc", bo czekala na mnie i - jak to
              ciemna fanatyczka - wspierala mnie przez caly czas.

              a gosciu, ktoremu polamalem kregoslup, bo wiedzial, co to prawdziwa milosc, i
              chcial to pokazac mojej 13-letniej corce, jest teraz brudnym, zasikanym
              gnojkiem na wozku inwalidzkim, opuszczonym kompletnie przez Boga i ludzi. czego
              i tobie, dokowski, zycze, za to, co robisz tym dziewczynkom.
              szczerze mowiac, gdyby nie moj "warunek", pedofilny gnojku dokowski...
    • siostra.bez.osierdzia Jestem dokowski i też mam 12 lat. Prosze UWAŻAĆ! 28.05.05, 08:29
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2734030.html
    • hiperrealizm Re: Miłość zwyciężyła nad bezdusznym prawem 28.05.05, 08:38
      Ty jednak jesteś zbokiem! skończysz w pierdlu!
      • siostra.bez.osierdzia Re: Miłość zwyciężyła nad bezdusznym prawem 28.05.05, 08:58
        > skończysz w pierdlu!

        Niestety (a na szczęście dla dokowskiego) żaden psychiatra na to się nie zgodzi.
    • krzys52 Skojarzylo mi sie to z pewnym dowcipem kiedy to... 28.05.05, 08:43
      on rzecze do niej:

      "Ale ty masz wielka cipke"

      'Co?'

      "Ale ty masz wielka cipke."

      'Nie musiales tego powtorzyc!'

      "To nie ja - to echo" smile)))))
    • krzy52 Głupota i zboczenie zwyciężyły u Dokowskiego 29.05.05, 01:36
    • rycho7 czy nie nalezalo jej przebadac psychiatrycznie? 29.05.05, 16:30
      dokowski napisał:

      > Miłość ich zaczęła się, kiedy on miał 12 lat, a ona była mężatką z czworgiem
      > dzieci.

      Sam to dokumendo napisales. Ja generalnie nie jestem przeciwko pedofilii z
      udzialem "nimfetek". Ale tu podales antyprzyklad. Mamuska nie kochala swych
      czworga dzieci? Wolala isc do wiezienia? Trudno mi nawet spytac dokumendy gdzie
      podzial glowe. To przypadek od dawna beznadziejny.

      Co jest miloscia dla dokumend? Krojeniedzieci na plasterki i wekowanie w
      beczkach?
      • dokowski Klasyczny przypadek niskiego IQ 30.05.05, 16:01
        rycho7 napisał:

        > Ja generalnie nie jestem przeciwko pedofilii z udzialem "nimfetek".

        Pewnie nawet nie rozumiesz, że napisało ci się coś logicznego. Sądzisz więc, że
        jeśli nimfetka wkłada sobie do pochwy rączkę 4-latka, to jest w porządku, ale
        jeśli robi to dojrzała kobieta, to jest już be?

        Widzisz głupku, co ci sie napisało? A wszystko dlatego, że nie rozumiesz
        pojęcia "pedofilia".

        > Mamuska nie kochala swych czworga dzieci?

        Tego wiedzieć nie możesz.

        > Co jest miloscia dla dokumend? Krojeniedzieci na plasterki i wekowanie w
        > beczkach?

        I na tym wg ciebie polega pedofilia?! Co za tępy ciemniak?
        • siodmy.aniol dokowski, klasyczny przypadek niemierzalnego IQ 30.05.05, 16:23
          ty sie zboczencu nie wymadrzaj, bo rycho7 ma - wprawdzie o niewiele, ale
          zawsze - wyzsze IQ od ciebie (choc miesci sie w tej samej kategorii umyslowej).
          wiekszosc gosci forum tego ma iq wyzsze od ciebie - wyjatki to blong (ktory
          naprawde jest brukwia) oraz snajper55 (ktory naprawde jest zmietym w kulke
          kawalkiem szmaty wyborczej). obydwaj maja tyle samo co ty, czyli niemierzalnie
          malo.
        • rycho7 Klasyczny przypadek dokumendyzmu 30.05.05, 18:23
          dokowski napisał:

          > rycho7 napisał:
          >
          > > Ja generalnie nie jestem przeciwko pedofilii z udzialem "nimfetek".
          >
          > Pewnie nawet nie rozumiesz, że napisało ci się coś logicznego. Sądzisz więc,
          że
          > jeśli nimfetka wkłada sobie do pochwy rączkę 4-latka, to jest w porządku, ale
          > jeśli robi to dojrzała kobieta, to jest już be?

          Pisales o milosci. Nimfetka jak mozna domniemac nie ma na glowie 4 dzieci i
          nikt od niej nie oczekuje milosci do SWOICH dzieci. Moze kochac cudze 4 latki.
          Zadne prawo nie zrobi jej krzywdy.

          Jak dorosla bezdzietna kobieta wklada sobie do pochwy roczke 4latka to lepiej
          ja przebadac psychiatrycznie. Jak sobie wklada penisa 12latka to moze ja to
          dosc normalnie podnieca. Moze lubi sporty legalnie ekstremalne.

          Natomiast matke 4 dzieci na bakier z prawem lepiej nie nazywac chodzaca
          miloscia. Matki lamia prawo albo gdy sa uzaleznione albo gdy trzeba dzieci
          nakarmic (jedyny objaw milosci wsrod roznych mozliwosci). Uzaleznionych sie
          leczy. Liberalowie nie propaguja karmienia cudzych dzieci.

          > Widzisz głupku, co ci sie napisało? A wszystko dlatego, że nie rozumiesz
          > pojęcia "pedofilia".

          Skad takie wspaniale wnioski? Jedynie Ty rozumiesz to pojecie? Odnosze
          wrazenie, ze prawa to Ty nie rozumiesz. A nawet nie zamierzasz rozumiec.

          > > Mamuska nie kochala swych czworga dzieci?
          >
          > Tego wiedzieć nie możesz.

          Zakazujesz mi? A z relacji o jej zachowaniach to co wynika? Wielka milosc matki?

          > > Co jest miloscia dla dokumend? Krojeniedzieci na plasterki i wekowanie w
          > > beczkach?
          >
          > I na tym wg ciebie polega pedofilia?! Co za tępy ciemniak?

          Niestety z Twojej wypowiedzi nie moge wyjasnic sobie "Co jest miloscia dla
          dokumend?" Tylko pedofilia jest miloscia? A moze ciemniactwo jest miloscia? A
          moze dokumenda jest miloscia jak Jezus?
    • krzys52 Bezduszne prawo to takze prawo - ktore musi byc 30.05.05, 17:43
      przestrzegane. Gdyby pani nauczycielka nie lamala go, wciagajac do lozka
      dziecko (dzieci sa pod ochrona prawa w takich przypadkach), to nie poszlaby
      seidziec i jej dzieci nie zostalyby pozbawione czasowo matki. To ona ponosi
      odpowiedzialnosc za los swych dzieci. Jestem przekonany przy tym, ze nie
      pozostaly one bez opieki.

      Jako rodzic nie zyczylbym sobie by nauczycielki wprowadzaly moich 12 letnich
      synow w dorosle zycie, choc wiem ze z chlopcami sprawy te wygladaja nieco
      inaczej niz z dziewczynkami.

      Jeden z moich kolegow z sasiedztwa (wyrosniety wszedzie), traf chcial, ze wtedy
      wlasnie 12 latek, opowiedzial nam o podobnym przezyciu z nasza piekna pania od
      biologii. Wprawdzie opowiesc mocno zakrawala na blage, ale wiedzielismy, ze
      Janek (imie zmienione) odwiedza pania odnoszac prace domowe oraz ochoczo
      wykonuje inne poslugi, wiec... kto wie. Musielismy wziac pod uwage i taka
      mozliwosc.
      Wszyscy jak jeden pekalismy po cichu z zazdrosci i nawet do lepetyn nie
      przyszly nam mysli o pedofilii. Rany! ile my bysmy dali za
      mozlwosc "przytulenia" sie do naszej pani od biologii. surprised))

      Wiem, ze Tobie chodzi o zglebienie problematyki - za to tez jestes atakowany,
      gdyz tradycyjne podejscie brzmi: "tak ma byc i basta". Pozwol wiec, ze
      sprobuje dociec czy deprawacja jest juz czy juz nie masturbowanie sie chlopcow
      w wieku 12 lat. Zjawisko dosc powszechne a jednak, przyznam, ze nie slyszalem
      pod tym katem wycieczek z uzyciem "deprawacji". Mam wiec pytanie natury
      ogolnej: czy samo doswiadczenie seksualne jest deprawujace tylko z powodu wieku
      osobnika doswiadczajacego?

      Jak by nie patrzec watpie by wtedy rodzice zachwyceni byc mogli
      urzeczywistnieniem sie naszych marzen.

      Doprawdy nie jestem przekonany, Doku, co do tej "milosci" - z cala pewnoscia
      niezbyt standardowej, a ze jednak nie wyszlo i mnie, niestety, z pania od
      biologii smile) wiec trudno mi wypowiadac sie na ten temat. surprised))

      Zazwyczaj przyjmujemy, ze co odbiega od przyjetych norm to niezbednie chore
      jest, zboczone, badz przynajmniej dziwne.

      Prawa majace na celu ochrone przed deprawacja nie moga uwzgledniac mozliwych
      goracych uczuc wystepujacych w zwiazkach ktore sa zakazane. Musza natomiast
      odstraszac wszelkie inne potencjalne chetne do seksu z dziecmi i przypominac ze
      tego rodzaju wolny seks bedzie bardzo bolesny w skutkach. Czesto dla ich
      wlasnych dzieci, ktore cierpia zazwyczaj z powodu nieodpowiedzialnosci rodzicow.

      Pozdrawiam
      K.
      • owca_czarna Re: Bezduszne prawo to takze prawo - ktore musi b 30.05.05, 18:06
        krzys52 napisał:

        > przestrzegane. Gdyby pani nauczycielka nie lamala go, wciagajac do lozka
        > dziecko (dzieci sa pod ochrona prawa w takich przypadkach), to nie poszlaby
        > seidziec i jej dzieci nie zostalyby pozbawione czasowo matki. To ona ponosi
        > odpowiedzialnosc za los swych dzieci. Jestem przekonany przy tym, ze nie
        > pozostaly one bez opieki.
        >
        > Jako rodzic nie zyczylbym sobie by nauczycielki wprowadzaly moich 12 letnich
        > synow w dorosle zycie, choc wiem ze z chlopcami sprawy te wygladaja nieco
        > inaczej niz z dziewczynkami.
        >
        > Jeden z moich kolegow z sasiedztwa (wyrosniety wszedzie), traf chcial, ze wtedy
        >
        > wlasnie 12 latek, opowiedzial nam o podobnym przezyciu z nasza piekna pania od
        > biologii. Wprawdzie opowiesc mocno zakrawala na blage, ale wiedzielismy, ze
        > Janek (imie zmienione) odwiedza pania odnoszac prace domowe oraz ochoczo
        > wykonuje inne poslugi, wiec... kto wie. Musielismy wziac pod uwage i taka
        > mozliwosc.
        > Wszyscy jak jeden pekalismy po cichu z zazdrosci i nawet do lepetyn nie
        > przyszly nam mysli o pedofilii. Rany! ile my bysmy dali za
        > mozlwosc "przytulenia" sie do naszej pani od biologii. surprised))
        >
        > Wiem, ze Tobie chodzi o zglebienie problematyki - za to tez jestes atakowany,
        > gdyz tradycyjne podejscie brzmi: "tak ma byc i basta". Pozwol wiec, ze
        > sprobuje dociec czy deprawacja jest juz czy juz nie masturbowanie sie chlopcow
        > w wieku 12 lat. Zjawisko dosc powszechne a jednak, przyznam, ze nie slyszalem
        > pod tym katem wycieczek z uzyciem "deprawacji". Mam wiec pytanie natury
        > ogolnej: czy samo doswiadczenie seksualne jest deprawujace tylko z powodu wieku
        >
        > osobnika doswiadczajacego?
        >
        > Jak by nie patrzec watpie by wtedy rodzice zachwyceni byc mogli
        > urzeczywistnieniem sie naszych marzen.
        >
        > Doprawdy nie jestem przekonany, Doku, co do tej "milosci" - z cala pewnoscia
        > niezbyt standardowej, a ze jednak nie wyszlo i mnie, niestety, z pania od
        > biologii smile) wiec trudno mi wypowiadac sie na ten temat. surprised))
        >
        > Zazwyczaj przyjmujemy, ze co odbiega od przyjetych norm to niezbednie chore
        > jest, zboczone, badz przynajmniej dziwne.
        >
        > Prawa majace na celu ochrone przed deprawacja nie moga uwzgledniac mozliwych
        > goracych uczuc wystepujacych w zwiazkach ktore sa zakazane. Musza natomiast
        > odstraszac wszelkie inne potencjalne chetne do seksu z dziecmi i przypominac ze
        >
        > tego rodzaju wolny seks bedzie bardzo bolesny w skutkach. Czesto dla ich
        > wlasnych dzieci, ktore cierpia zazwyczaj z powodu nieodpowiedzialnosci rodzicow
        > .
        >
        > Pozdrawiam
        > K.

        Krzysiu, a to, że uczniowie podkochują się w swoich nauczycialach to jest
        normalna sprawa! Sam też podkochiwałam się w panu od angielskiego big_grin big_grin , ale
        był bajerancki facet, uch!smile)))))))))))))))) Dobrze mi to zrobiło, bo zaczęłam
        przykładać się do nauki smile)))) Jednak, gdy wziął mnie ze dwa razy do odpowiedzi
        to i wielkie uczucie minęło - skutki widać, mój angielski kuleje big_grin big_grin big_grin big_grin

        czarna_owca
        • krzys52 Re: Bezduszne prawo to takze prawo - ktore musi b 30.05.05, 18:15
          Witaj Owieczko,

          Mysle, ze podkochiwanie sie w nauczycielce to nieco inna jakosc niz czysto
          seksualne pozadanie jej - mniejsza o oceny z biologii surprised))

          Czy ogladalas moe bardzo fajnywloski film pt. "Malena"? Jesli tak to juz wiesz,
          ze doswiadczenia filmowych chlopcow wykraczaly poza podkochiwanie sie smile)

          Serdecznosci
          K.
          • owca_czarna Re: Bezduszne prawo to takze prawo - ktore musi b 30.05.05, 18:41
            krzys52 napisał:

            > Witaj Owieczko,
            >
            > Mysle, ze podkochiwanie sie w nauczycielce to nieco inna jakosc niz czysto
            > seksualne pozadanie jej - mniejsza o oceny z biologii surprised))
            >
            > Czy ogladalas moe bardzo fajnywloski film pt. "Malena"? Jesli tak to juz wiesz,
            >
            > ze doswiadczenia filmowych chlopcow wykraczaly poza podkochiwanie sie smile)
            >
            > Serdecznosci
            > K.

            Krzysiu, bo z facetami zawsze są kłopoty i to już od najmłodszych lat
            big_grinDDDDDDDDDDDDDDDD Film oglądałam. Monica Bellucci to piękna kobieta.
            Jak widać życie niektórych wygląda jak scenariusz filmowy.

            pozdrówki

            czarna_owca
            • owca_czarna Nie da się ukryć, spieprzyła chłopcu życie n/t 30.05.05, 18:43
              owca_czarna napisała:

              > krzys52 napisał:
              >
              > > Witaj Owieczko,
              > >
              > > Mysle, ze podkochiwanie sie w nauczycielce to nieco inna jakosc niz czyst
              > o
              > > seksualne pozadanie jej - mniejsza o oceny z biologii surprised))
              > >
              > > Czy ogladalas moe bardzo fajnywloski film pt. "Malena"? Jesli tak to juz
              > wiesz,
              > >
              > > ze doswiadczenia filmowych chlopcow wykraczaly poza podkochiwanie sie smile)
              > >
              > > Serdecznosci
              > > K.
              >
              > Krzysiu, bo z facetami zawsze są kłopoty i to już od najmłodszych lat
              > big_grinDDDDDDDDDDDDDDDD Film oglądałam. Monica Bellucci to piękna kobieta.
              > Jak widać życie niektórych wygląda jak scenariusz filmowy.
              >
              > pozdrówki
              >
              > czarna_owca
              >
              • krzys52 Skad wiesz? Moze czekaloby go jeszcze gorsze... 30.05.05, 18:52
                • owca_czarna Re: Skad wiesz? Moze czekaloby go jeszcze gorsze. 30.05.05, 20:01
                  Nie wiem, ale przypuszczam, bo matka natura skonstruowała nas tak, że dała nam
                  różne "ogniwa" życia, tak jak w łańuchu. Temu chłopakowi zabrakło jednego,
                  ogniwa młodości. Myślisz, że kiedyś nie odczuje braku jego? Ten chłopak ma
                  ogniwa przestawione, może sie zdarzyć, że na stare lata będzie odrabiał
                  zaległośi młodzieńcze smile))))))))))))))))))))

                  owca_czarna
                  • ewa8a Re: Skad wiesz? Moze czekaloby go jeszcze gorsze. 30.05.05, 20:03
                    Podejrzewam, że wcale nie będzie czekał na stare lata.
                    • owca_czarna Re: Skad wiesz? Moze czekaloby go jeszcze gorsze. 30.05.05, 20:10
                      ewa8a napisała:

                      > Podejrzewam, że wcale nie będzie czekał na stare lata.

                      Cześć Ewo smile)) A potem jak u Sztaudyngera "Na stare lata, na młode lata "smile)

                      czarna_owca
                      • krzys52 Re: Skad wiesz? Moze czekaloby go jeszcze gorsze. 30.05.05, 21:52
                        domyslam sie, ze Tobie chodzilo o jej! stare lata surprised))
                        • owca_czarna Re: Skad wiesz? Moze czekaloby go jeszcze gorsze. 30.05.05, 23:36
                          krzys52 napisał:

                          > domyslam sie, ze Tobie chodzilo o jej! stare lata surprised))

                          Krzysiuuuuuuuuuuuu Ty wszystko na odwyrtkę smile)))))))))))))))))))))))))))) o
                          jego, jego smile)

                          czarna_owca wink

                          jestem ciut zajęta i nie mogę nawet śledzieć forum. Ale z tego co widać, to
                          upał dał się dzisiaj niektórym we znaki. Widziałeś co dzisiaj się tu dzieje???
                          Uffffffff

                          • krzys52 Re: Skad wiesz? Moze czekaloby go jeszcze gorsze. 31.05.05, 02:28
                            owca_czarna napisała:

                            krzys52 napisał:
                            >
                            domyslam sie, ze Tobie chodzilo o jej! stare lata surprised))
                            >
                            Krzysiuuuuuuuuuuuu Ty wszystko na odwyrtkę smile)))))))))))))))))))))))))))) o
                            jego, jego smile)
                            >
                            > czarna_owca wink

                            Aaaa, jak tak to zupelnie co innego, bo na jego stare lata to on bedzie
                            wdowcem surprised))
                            >
                            jestem ciut zajęta i nie mogę nawet śledzieć forum. Ale z tego co widać, to
                            upał dał się dzisiaj niektórym we znaki. Widziałeś co dzisiaj się tu dzieje???
                            Uffffffff

                            Tak widzialem. Kretynom gotuje sie swieconka w lepetynach surprised)) U mnie przyjemny
                            chlodek od dwoch dni, wiec moglem podzialac sobie w ogrodzie. Pieknie i obficie
                            kwitnie mi pasiflora - az zal przycinac. sad Tyle ze musze.

                            Serdecznosci surprised))
                            K.
                            >
            • krzys52 Re: Bezduszne prawo to takze prawo - ktore musi b 30.05.05, 18:51
              Krzysiu, bo z facetami zawsze są kłopoty i to już od najmłodszych lat
              big_grinDDDDDDDDDDDDDDDD Film oglądałam. Monica Bellucci to piękna kobieta.
              Jak widać życie niektórych wygląda jak scenariusz filmowy.

              No wiec sama widzisz ze nalezy sie z tym pogodzic gdyz to Matka Natura tak nas
              wspaniale zaprogramowala by do zycia w zupelnosci wystarczaly nam 3 rzeczy:
              jedzenie, spanie i seks surprised)) Trzeba nauczyc sie z tym zyc, bosmy juz sa wlasnie
              tacy surprised))

              Rzeczywiscie gdy ogladalem tamten film to jakbym siebie i chlopakow
              widzial. smile))))



              • owca_czarna hehehe, ot "płcia" męska :))) 30.05.05, 20:07
                krzys52 napisał:

                > jedzenie, spanie i seks surprised))

                no cóż, też lubię spać i jeść big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin heheheh

                czarna_owca
                • hymen Re: hehehe, ot "płcia" męska :))) 30.05.05, 20:27
                  owca_czarna napisała:

                  > krzys52 napisał:
                  >
                  > > jedzenie, spanie i seks surprised))
                  >
                  > no cóż, też lubię spać i jeść big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin heheheh
                  >

                  A nie zapominaj o seksie.

                  Pozdr / "płcia" męska
                  > czarna_owca
                • krzys52 Re: hehehe, ot "płcia" męska :))) 30.05.05, 21:56
                  Acha, zapomnialbym dodac, ze nasza pani od biologii byla tej samej klasy co
                  Malena - no, co najwyzej pol oczka nizej... ;O))
      • dokowski Bezduszne prawo - bezduszna magia liczb 31.05.05, 12:21
        krzys52 napisał:

        > Jako rodzic nie zyczylbym sobie by nauczycielki wprowadzaly moich 12 letnich
        > synow w dorosle zycie, choc wiem ze z chlopcami sprawy te wygladaja nieco
        > inaczej niz z dziewczynkami.

        Istnieją nieliczne już, kiedyś liczniejsze, kultury, w których edukacja
        seksualna miała taki właśnie praktyczny charakter. Kultury te zostały
        zniszczone przez choroby weneryczne, które przynieśli rozpustni chrześcijanie.
        Tabu związane z seksem przedmałżeńskim powstało właśnie w wyniku selekcji
        naturalnej w odpowiedzi na epidemie chorób wenerycznych. Czystość i dziewictwo
        stały się wartością samą w sobie.

        Jednak w kulturach odizolowanych geograficznie od głównych centrów cywilizacji
        rolniczych nikomu do głowy nawet nie porzyszło, że wczesny seks może w
        jakikolwiek sposób zaszkodzić dojrzewającej młodzieży. Natomiast w kręgu
        wpływów cywilizacji rolniczych instynktowny strach przed chorobą weneryczną dał
        podstawy do racjonalizacji, czyli irracjonalnego przekonania o szkodliwości
        seksu dla rozwoju psychicznego młodzieży. Ciemnogród po prostu wierzy, że
        wczesny seks jest zły i już.

        Prawo chroni młodzież przed seksem i słusznie. We wszystkich wątkach na ten
        temat podkreślałem, że prawo jest zbyt łagodne dla tych, którzy stanowią
        zagrożenie. U nas za seks z 14-stką jest minimalna kara 1 rok, podczas gdy ja
        proponuję karę minimum 2 a najlepiej 3 lata więzienia. Ale jednocześnie
        krytykuję ciemniackie, bezduszne sformułowanie tego prawa. To nie wiek, nie ta
        magiczna liczba jest źródłem zagrożenia. Dobre prawo powinno bać tak
        sformułowane, aby widoczne było jasno, jakie wartości (wolności, dobra, prawa)
        są przed dany przepis chronione - aby było oczywiste, jakie są w danym
        przypadku znamiona czynu zabronionego.

        > Wszyscy jak jeden pekalismy po cichu z zazdrosci i nawet do lepetyn nie
        > przyszly nam mysli o pedofilii. Rany! ile my bysmy dali za
        > mozlwosc "przytulenia" sie do naszej pani od biologii.

        Ja miałem w podstawówce taką polonistkę. Dla wszystkich było jasne, że podczas
        onanizmu, to wspomnienie widoku jej nóg, gdy siadywała na pierwszej ławce, jest
        wspomnieniem kluczowym.

        Jestem przekonany, że brak edukacji seksualnej jest główną przyczyną zła w
        poslkim życiu seksualnym i rodzinnym.

        > czy deprawacja jest juz czy juz nie masturbowanie sie chlopcow w wieku 12

        Onanizm jest dobry. Bez niego młodzież wyrastałaby na gorszych ludzi niż
        obecnie. Natomiast tabu onanizmu ma bardzo stare genetyczne pochodzenie z
        czasów jeszcze naszych dawnych praszympansich przodków. Fizjologicznie onanizm
        jest metodą pobudzania produkcji plemników, a dodatkowo, co ważniejsze, jest
        sposobem zwiększenia szansy na sukces w wojnach plemników. Bez wdawania się w
        szczegóły (kto chce niech sięgnie do lektur) optymalną strategią ludzkich genów
        jest sprawienie, aby inni się nie onanizowali, a wtedy onanizujący się zostają
        zwycięzcami w ewolucyjnej grze. Jesteśmy instynktowqnie zaprogramowani do tego,
        żeby potępiać innych za onanizm, ale żeby się skrycie onanizować.

        > Prawa majace na celu ochrone przed deprawacja

        To jest rozumienie ciemniackie. Seks jest zagrożeniem tylko z punktu widzenia
        epidemiologicznego, reszta to racjonalizacje religijnych głupków.

        > odstraszac wszelkie inne potencjalne chetne do seksu z dziecmi

        Użycie w tym kontekście słowa "dziecko" zaciemnia dyskusję. Chyba że masz na
        myśli "dziecko" w rozumieniu obiektu ataku pedofila. Kiedy jednak mówimy o
        spragnionych seksu 13-latkach, to lepiej nie używać słowa "dziecko". W zdrowym
        społeczestwie dojrzewająca młodzież powinna już być edukowana seksualnie.

        > i przypominac ze tego rodzaju wolny seks bedzie bardzo bolesny w skutkach

        Czy mówisz o pedofilii, czy o seksie wśród młodzieży?
        • krzys52 Re: Bezduszne prawo - bezduszna magia liczb 01.06.05, 05:57
          > Prawa majace na celu ochrone przed deprawacja

          To jest rozumienie ciemniackie. Seks jest zagrożeniem tylko z punktu widzenia
          epidemiologicznego, reszta to racjonalizacje religijnych głupków.

          > odstraszac wszelkie inne potencjalne chetne do seksu z dziecmi

          Użycie w tym kontekście słowa "dziecko" zaciemnia dyskusję. Chyba że masz na
          myśli "dziecko" w rozumieniu obiektu ataku pedofila. Kiedy jednak mówimy o
          spragnionych seksu 13-latkach, to lepiej nie używać słowa "dziecko". W zdrowym
          społeczestwie dojrzewająca młodzież powinna już być edukowana seksualnie.

          > i przypominac ze tego rodzaju wolny seks bedzie bardzo bolesny w skutkach

          Czy mówisz o pedofilii, czy o seksie wśród młodzieży?

          ;;
          Powyzej uzylem sformulowania 'deprawacja' gdyz padlo ono wczesniej w dyskusji.
          Rownie dobrze moglbym uzyc 'demoralizacja', jako ze w zasadzie oddawac maja one
          ten sam stan rzeczy, ktory niezgodny jest z prawem czy tez moralnoscia. Kiedys
          moralnosc i prawo byly synonimami.
          Zatem nie bylbym zachwycony gdyby jakas pani edukowala seksualnie mego 12-
          letniego syna - bez wzgledu na seksualne praktyki spoleczenstw nieskazonych
          chrzescijanstwem oraz odnosne zachowania delfinow, ktore niewiele mnie
          obchodza. Mam obiekcje po prostu a wszystko inne mi wisi. Uwazam ze, bez
          wzgledu na doze rozkoszy i ciepla, ktorych moj 12-letni syn doswiadczylby
          pomiedzy udami tej pani, powinien on bardziej skoncentrowac sie na nauce chocby
          a o udach starac sie zapomniec. Pomijam tu bardzo mozliwe przyszle problemy
          chlopaka w nawiazywaniu poprawnych kontaktow z dziewczynkami w zblizonym wieku.
          Byc moze targaja mna jakies irracjonalne leki, Doku, ale ja nic na to nie
          poradze. A syn jest moj i ja mam tu najwiecej do powiedzenia.

          Nie sadze by sformulowanie 'dziecko' moglo zaciemniac dyskusje. Wychodzac z
          przeslanek naszkicowanych powyzej, dzieckiem jest zarowno 12-letek jak i 14-
          latek. W spoleczenstwach w ktorych funkcjonowal nieskrepowany seks, badz
          inicjacja miala wczenie znacznie wczesniej niz obecnie, dzieci z seksualnymi
          doswiadczeniami zyly jednak posrod osobnikow o podobnych przezyciach. Tam bylo
          to normalne a tu nie jest, jako ze 'normalne' to pojecie takze wzgledne czy tez
          umowne. Skutki nie-podporzadkowania sie owym normom, natomiast, moga byc bardzo
          bolesne i moim zadaniem jest uchronienie wlasnego dziecka przed "odwetem
          spolecznym".

          Pozdrawiam
          K.

          • dokowski W dziwnym znaczeniu używasz tych słów 01.06.05, 10:01
            krzys52 napisał:

            > Powyzej uzylem sformulowania 'deprawacja' gdyz padlo ono wczesniej
            > w dyskusji. Rownie dobrze moglbym uzyc 'demoralizacja', jako ze w zasadzie
            > oddawac maja one ten sam stan rzeczy, ktory niezgodny jest z prawem czy tez
            > moralnoscia. Kiedys moralnosc i prawo byly synonimami

            Oczywiście że są to synonimy, chyba że tak jak sugerujesz, oddaja one "stan
            rzeczy niezgodny...". Jednak w moim rozumieniu deprawacja i demoralizacja są
            pojęciami oznaczającymi obiektywne choć specyficzne szkody wyrządzone
            człowiekowi. Z tego obiektywnego punktu widzenia starsza młodzież demoralizuje
            i deprawuje młodszą młodzież na prywatkach, podczas gdy skazana nauczycielka
            uczyniła swojemu młodemu kochankowi coś wręcz przeciwnego: dała mu szczęście,
            nauczyła go miłości i odpowiedzialności, dała mu dzieci - wsparła rozwój jego
            wrażliwości i mądrości, nauczyła go być prawdziwym podmiotem, a nie popychadłem
            innych ciemniaków.

            Rozumiem czego się boisz, dlaczego nie chciałbyś, aby Twój syn miał szczęście
            spotkać taką kobietę na swojej drodze życia. Boisz się prześladowań ze strony
            chrześcijan z sąsiedztwa, którzy demoralizują swoje dzieci i nie znieśliby
            kogoś od siebie lepszego, ale innego, w swoim sąsiedztwie. Boisz się
            niepewności własnej oceny czegoś, co tak odbiega od rutyny podwórkowej edukacji
            seksualnej, że do końca nie jesteś pewny, czy taka kobieta nie jest aby
            niebezpieczna.

            Jednak prawo nie powinno karać tylko dlatego, że ludziom trudno jest ocenić
            odstępstwa od rutyny. Prawo powinno karać za wyrządzone szkody: za zarażenie
            czymś dziecka, za wyrządzoną krzywdę, za utrudnianie mu nauki, za hamowanie
            jego rozwoju. Absurdem jest wsadzanie do więzienia kobiety za to, że dawała
            chłopcu szczęście, wspierała jego rozwój, pomagała mu osiągnąć dojrzałość, dała
            mu dzieci...
    • lala.laleczna Dlatego proponuję w polskim Kodeksie karnym 31.05.05, 14:20
      zdefiniować pedofilię jako czyn lubieżny wobec dziecka do lat piętnastu (choć
      wolałabym osiemnastu). Wtedy pedofile nie będą mogli snuć idiotycznych
      dywagacji, że trzynastolatek jest już dojrzały fizycznie do seksu.
      Drugą sprawą jest ZNIESIENIE OBOWIĄZKU SZKOLNEGO. Choćby dlatego właśnie, że
      pedofile pokroju dokowskiego są tak napaleni, by seksualnie edukować
      czternastolatki.
      • rycho7 lala, bucik Ci sie ... 01.06.05, 09:33
        lala.laleczna napisała:

        > Dlatego proponuję w polskim Kodeksie karnym
        > zdefiniować pedofilię jako czyn lubieżny wobec dziecka do lat piętnastu (choć
        > wolałabym osiemnastu).

        Ale rewolucjonistka sie trafila. A przeczytac tego co jest w kk nie laska?
        Przypisz sobie autorstwo tego co jest w kodeksach od 1923 (??? kiedy to
        uchwalono pierwszy kodeks karny Rzeczpospolitej).

        To, ze wolalabys od 18 nie przesadza o tym, ze legislatorzy beda sie
        kompromitowali tworzeniem nierealnego prawa. Nie da sie utrzymac w ryzach
        16latkow. Statystyka ma przewage nad lalecznoscia.
        • lala.laleczna Re: lala, bucik Ci sie ... 01.06.05, 09:58
          rycho7 napisał:

          > lala.laleczna napisała:
          >
          > > Dlatego proponuję w polskim Kodeksie karnym
          > > zdefiniować pedofilię jako czyn lubieżny wobec dziecka do lat piętnastu (
          > choć
          > > wolałabym osiemnastu).
          >
          Jak by ci to w miarę przystępnie wytłumaczyć ...
          W Kodeksie karnym W OGÓLE nie ma definicji pedofili ...
          Mam nadzieję, że z wrażenia nie rozwiązał ci się jakiś bucik ...

          > Ale rewolucjonistka sie trafila. A przeczytac tego co jest w kk nie laska?
          > Przypisz sobie autorstwo tego co jest w kodeksach od 1923 (??? kiedy to
          > uchwalono pierwszy kodeks karny Rzeczpospolitej).

          Regulacje prawne to kwestia umowna. W tej chwili karze się za seks z
          piętnastolatkami, ale - oczywiście - jest to rozwiązanie PRZESTARZAŁE. W
          obecnym stanie rzeczy granica powinna być podniesiona do osiemnastu lat, żeby
          nastąpiła spójność z pozostałymi przepisami prawnymi dotyczącymi dojrzałości.

          >
          > To, ze wolalabys od 18 nie przesadza o tym, ze legislatorzy beda sie
          > kompromitowali tworzeniem nierealnego prawa. Nie da sie utrzymac w ryzach
          > 16latkow. Statystyka ma przewage nad lalecznoscia.
          • rycho7 Re: lala, bucik Ci sie ... 01.06.05, 12:50
            lala.laleczna napisała:

            > rycho7 napisał:
            >
            > > lala.laleczna napisała:
            > >
            > > > Dlatego proponuję w polskim Kodeksie karnym
            > > > zdefiniować pedofilię jako czyn lubieżny wobec dziecka do lat piętn
            > astu (
            > > choć
            > > > wolałabym osiemnastu).
            > >
            > Jak by ci to w miarę przystępnie wytłumaczyć ...
            > W Kodeksie karnym W OGÓLE nie ma definicji pedofili ...
            > Mam nadzieję, że z wrażenia nie rozwiązał ci się jakiś bucik ...
            >
            > > Ale rewolucjonistka sie trafila. A przeczytac tego co jest w kk nie laska
            > ?
            > > Przypisz sobie autorstwo tego co jest w kodeksach od 1923 (??? kiedy to
            > > uchwalono pierwszy kodeks karny Rzeczpospolitej).
            >
            > Regulacje prawne to kwestia umowna. W tej chwili karze się za seks z
            > piętnastolatkami, ale - oczywiście - jest to rozwiązanie PRZESTARZAŁE. W
            > obecnym stanie rzeczy granica powinna być podniesiona do osiemnastu lat, żeby
            > nastąpiła spójność z pozostałymi przepisami prawnymi dotyczącymi dojrzałości.
            >
            > >
            > > To, ze wolalabys od 18 nie przesadza o tym, ze legislatorzy beda sie
            > > kompromitowali tworzeniem nierealnego prawa. Nie da sie utrzymac w ryzach
            >
            > > 16latkow. Statystyka ma przewage nad lalecznoscia.
            • lala.laleczna A tak w ogóle, to to chciałeś mi przekazać? Że 01.06.05, 13:10
              szybciej klikasz, niż myślisz? ;-D
              Tego, to się po troszeczku już wcześniej domyślaliśmy ;-D
Pełna wersja