karlin
01.06.05, 14:25
Jeszcze tylko chciałbym przeczytać, że jego szwagier o przypadkowym imieniu
Krzysztof obrabiał skrzynki z kościelnymi datkami, jego dzieci ściągają na
klasówkach, a jego prababka gotowała kapustę kompanii SS.
A i tak będę czegoś nieusatysfakcjonowany.