Fakty i Mity - beczka smiechu !!!

IP: *.access.uk.tiscali.com 15.07.02, 18:06

Wszedlem na strone tego oslawionego pisma i dawno sie tak nie usmialem.
Facet jest prymitywny, ale to niezly spryciarz. Przeczytajcie jak wygladala
jego sciezka biznesu. Szczegolnie zwroccie uwage na hipokryzje saczaca sie z
ostatnich zdan biografii:

30 sierpnia 1996 roku opuściłem Ozorków i kapłaństwo. Kilka miesięcy
wcześniej, szukając już alternatywnej drogi - takiej, którą przeznaczył
człowiekowi sam Bóg - poznałem i pokochałem Ewę, wdowę z małym dzieckiem,
swoją obecną żonę. Po paru miesiącach dołączyła do mnie. Zamieszkaliśmy w
wynajętym mieszkaniu w Andrespolu pod Łodzią. 29 października 1996 r.
zawarliśmy ślub cywilny.

Nowa rodzina musiała z czegoś żyć. Postawiłem na nowy pomysł i produkcję.
Zgłosiłem do Urzędu Patentowego projekt "kieliszka podświetlanego", który
został zastrzeżony w kategorii wzoru zdobniczego i użytkowego. Zastrzeżenie
patentowe rozszerzyłem wkrótce z kraju na cały obszar EWG. Kieliszek - do
piwa, szampana i zimnych napojów - był tak skonstruowany, iż podświetlał od
wewnątrz stopki płynną zawartość czarki; właściwie świecił sam napitek.
Wyglądało to rewelacyjnie! W produkcję zaangażowaliśmy wraz z żoną wszystkie
swoje oszczędności. Uzyskaliśmy także 40 tys. zł. kredytu na zapewnienie 4
miejsc pracy. Za tę kwotę zakupiliśmy maszynę - wtryskarkę do masy
plastycznej (z której miały być wykonywane stopki kieliszków). Wynająłem i z
góry opłaciłem pomieszczenia na produkcję, a następnie zatrudniłem
odpowiednich fachowców do maszyny. Jednak moja zbytnia ufność w stosunku do
innych ludzi została po raz kolejny wystawiona na ciężką próbę. Do
uruchomienia przedsięwzięcia brakowało jeszcze form wtryskowych do
wtryskarki. Zostały one zamówione w specjalistycznym zakładzie. Niestety,
wszystko skończyło się na wysokiej zaliczce. Przez ponad pół roku zakład nie
wykonał nawet części zamówienia. Po jakimś czasie przejedliśmy resztę
pieniędzy i - choć formy wykonano później w innym zakładzie - cały projekt z
braku dostatecznych funduszy upadł.

Nie należę do ludzi, którzy zbyt łatwo dają za wygraną. Zimą 1997 r.
zapaliłem się do nowego pomysłu - grilli ogrodowych z betonu. Po wielu
staraniach uzyskałem wyłączność w handlu tym nowym produktem na terenie
całego kraju. Dotychczas grille te produkowano i wysyłano wyłącznie na
Zachód. W ciągu zaledwie kilku miesięcy - wiosną i latem - zarobiliśmy tyle,
że można było spłacić kredyt i dokończyć przedsięwzięcie firmy "Glass -
Plast", założonej "pod" kieliszki.

Będąc jeszcze księdzem zacząłem pisać pamiętnik. Zapisywałem w nim wówczas
najbardziej bulwersujące mnie przeżycia i informacje, które w moim
przekonaniu nie mogły pójść w zapomnienie. Czekając na zamówione formy do
swojej wtryskarki - mając dużo wolnego czasu - uzupełniłem pamiętnik i
nadałem mu formę książkową. Z początku nie zamierzałem jej wydać, a jedynie
pozostawić po sobie dla potomków. Jednak jakaś przemożna siła uporczywie
wyrzucała mi zaniedbanie i nie mogłem zaznać spokoju, patrząc na rękopis
utknięty między książkami w biblioteczce. Jak mam reformować Kościół, skoro
prawda o nim ciągle, przynajmniej w Polsce, stanowi temat tabu - pytałem sam
siebie. W końcu postanowiłem, że wydam swoje zapiski pod tytułem "Byłem
księdzem - Prawdziwe oblicze Kościoła Katolickiego w Polsce". Sprawa okazała
się jednak bardzo skomplikowana. Przez prawie rok przyszło mi "bujać się" z
wydrukowanym i parokrotnie poprawianym przez siebie tekstem. Obdzwoniłem
niemal wszystkie wydawnictwa w Kraju, ale nikt nie odważył się na
wydanie "tak MOCNEJ książki"; "Idź pan z tym do Urbana" - radzono mu
najczęściej. Wiedziałem już jednak wówczas, że nie spocznę, dopóki nie wydam
pozycji. Zdeterminowany - postanowiłem rozszerzyć swoją firmę o działalność
wydawniczą i nakładem własnych środków, w połowie grudnia 1997 r. wypuściłem
na rynek 10 000 "książki jakiej nie było". W ciągu zaledwie paru tygodni
książka nie mająca żadnej reklamy zniknęła z księgarskich półek i trzeba było
szybko robić dodruki. Chcąc, nie chcąc - stałem się nagle osobą publiczną. O
rozmowę, artykuł, zdjęcie prosili mnie polscy i zagraniczni dziennikarze.
Telewizja Niemiecka ZDF zrobiła ze mną wywiad rzekę w osobnym filmie
dokumentalnym.

Moja książka już w styczniu 1998 r. zajęła I miejsce na liście krajowych
bestsellerów i okupowała je do września, kiedy wyparła ją na drugie miejsce
cz. II pod tym samym tytułem. "Byłem księdzem - Owce ofiarami pasterzy" - to
efekt przemyśleń autora nad źródłami wypaczeń w Kościele katolickim.
Zarzuciłem działalność producenta kieliszków i dystrybutora grilli.
Zrozumiałem, że jestem powołany do walki o nowy, lepszy Kościół nowego
Tysiąclecia. Otrzymywałem (od wydania pierwszej pozycji) i nadal otrzymuję
setki, tysiące listów od ludzi z całego świata - solidaryzujących się z
ideami, które głoszę.

Na bazie listów i kontaktów z czytelnikami zrodziła się we mnie idea
założenia Organizacji skupiającej osoby pragnące czynnie uczestniczyć w
przemianie Kościoła. Od początku część listów które otrzymywałem pochodziła
od ludzi pokrzywdzonych przez duchownych. Ludzie ci są często zupełnie
bezsilni wobec wszechwładnej potęgi odwiecznej instytucji. W ten sposób
powstało Stowarzyszenie Odnowy Kościoła Rzymskokatolickiego Na Rzecz Osób
Poszkodowanych Przez Duchownych, zarejestrowane 12.X.1998 roku w Sądzie
Wojewódzkim w Łodzi. Założyło je 15 członków założycieli. W chwili obecnej
Organizację stanowi ponad 200 członków. Jestem jej prezesem, wybranym w
sposób demokratyczny.
    • Gość: Janusz Re: Fakty i Mity - beczka smiechu !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 15.07.02, 21:35
      Chyba jestem pozbawiony poczucia humoru. Przeczytałem dwa razy cały tekst i
      nie znalazłem w nim nic do śmiechu. Może tylko to, że facet próbuje zmienić
      instytucję niezmienialną. Nie daję mu szans. Może to jest właśnie śmieszne?

      Janusz
      • Gość: Chester Re: Fakty i Mity - beczka smiechu !!! IP: *.access.uk.tiscali.com 15.07.02, 22:16
        Gość portalu: Janusz napisał(a):

        > Chyba jestem pozbawiony poczucia humoru. Przeczytałem dwa razy cały tekst i
        > nie znalazłem w nim nic do śmiechu. Może tylko to, że facet próbuje zmienić
        > instytucję niezmienialną. Nie daję mu szans. Może to jest właśnie śmieszne?
        >
        > Janusz

        Czyli jestes kolejnym protestantem pozbawionym poczucia humoru.
        Mnie rozbawily opisy prob wejscia na rynek z podswietlanym kieliszkiem i
        betonowym grillem, ktore okazaly sie niczym wobec sukcesu dramatu sensacyjno-
        psychologicznego pt.,,Bylem ksiedzem". Najwazniejsze, ze facet zrozumial jak
        sie robi prawdziwe pieniadze.
        • Gość: AndrzejG Re: Fakty i Mity - beczka smiechu !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.02, 22:24
          Gość portalu: Chester napisał(a):

          > Czyli jestes kolejnym protestantem pozbawionym poczucia humoru.
          > Mnie rozbawily opisy prob wejscia na rynek z podswietlanym kieliszkiem i
          > betonowym grillem, ktore okazaly sie niczym wobec sukcesu dramatu sensacyjno-
          > psychologicznego pt.,,Bylem ksiedzem". Najwazniejsze, ze facet zrozumial jak
          > sie robi prawdziwe pieniadze.

          Co to są prawdziwe pieniądze?
          Chyba mam poczucie humoru podobne do Janusza
          i nie rozumie ,co Cię az tak śmieszy.

          Andrzej
          • Gość: Chester Re: Fakty i Mity - beczka smiechu !!! IP: *.access.uk.tiscali.com 15.07.02, 22:41
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Gość portalu: Chester napisał(a):
            >
            > > Czyli jestes kolejnym protestantem pozbawionym poczucia humoru.
            > > Mnie rozbawily opisy prob wejscia na rynek z podswietlanym kieliszkiem i
            >
            > > betonowym grillem, ktore okazaly sie niczym wobec sukcesu dramatu sensacyj
            > no-
            > > psychologicznego pt.,,Bylem ksiedzem". Najwazniejsze, ze facet zrozumial j
            > ak
            > > sie robi prawdziwe pieniadze.
            >
            > Co to są prawdziwe pieniądze?
            > Chyba mam poczucie humoru podobne do Janusza
            > i nie rozumie ,co Cię az tak śmieszy.
            >
            > Andrzej

            Masz racje Andrzeju, ,,smieszy" to niewlasciwe slowo. W zasadzie zenuje mnie
            dzialalnosc tego pana. Widzialem na forum proby reklamowania jego pisemka pod
            pozorem toczenia walki o ,,prawdziwy i niezaklamany wizerunek kosciola". Dla
            niego jest to, jak widac, alternatywa dla podswietlanych kieliszkow, ktore nie
            sprzedadza sie tak dobrze jak sensacyjne opowiesci z zakrystii.
            • Gość: AndrzejG Re: Fakty i Mity - beczka smiechu !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.02, 22:50
              Gość portalu: Chester napisał(a):

              >
              > Masz racje Andrzeju, ,,smieszy" to niewlasciwe slowo. W zasadzie zenuje mnie
              > dzialalnosc tego pana. Widzialem na forum proby reklamowania jego pisemka pod
              > pozorem toczenia walki o ,,prawdziwy i niezaklamany wizerunek kosciola". Dla
              > niego jest to, jak widac, alternatywa dla podswietlanych kieliszkow, ktore
              nie sprzedadza sie tak dobrze jak sensacyjne opowiesci z zakrystii.

              Nie znam tego pisma , ale domyślam się że jest antyklerykalne.
              Na ile , skoro jego założycielem jest były ksiądz?


              Andrzej
            • Gość: himwd Re: Fakty i Mity - beczka smiechu !!! IP: *.dowco.com 15.07.02, 22:51
              Na pewno nie sprzedaje sie tak dobrze jak ziemia ksiezom ktora dostali od popierdolonych wladz za
              darmo
              • Gość: Chester Re: Fakty i Mity - beczka smiechu !!! IP: *.access.uk.tiscali.com 15.07.02, 22:56
                Gość portalu: himwd napisał(a):

                > Na pewno nie sprzedaje sie tak dobrze jak ziemia ksiezom ktora dostali od
                popie
                > rdolonych wladz za
                > darmo

                Gratuluje stylu wypowiedzi.
                • Gość: Emi Re: Chester - beczka smiechu !!! IP: *.proxy.aol.com 15.07.02, 23:27
                  Przykro mi Chester ale to nie tworca "Faktow i Mitow" jest prymitywny ; to ty
                  JESTES PRYMITYW !!!
                  Nic nie zrozumiales z Jego biografii, widzisz tylko te pieniadze
                  ktore "zamulają" twoje myslenie.
                  Sprobuj wyobrazić sobie, że pojedynczy czlowiek staje naprzeciw ogromnej
                  wielowiekowej instytucji,o ogromnych wplywach w swiecie i jeszcze większych
                  pieniądzach.Instytucji, ktora ma absolutny i niepodważalny monopol na prawdy
                  Boże.Czy jestes sobie w stanie wyobrazić tę s a m o t n o s ć pojedynczego
                  czlowieka,jego odwagę i jego rozterki. Nie, ty widzisz tylko jego pieniądze !!!
                  Wolnosć czlowieka ma rożne oblicza i ludzkie wybory należy szanować Chester.
                  • Gość: Chester Brak poczucia humoru IP: *.access.uk.tiscali.com 16.07.02, 00:04
                    Gość portalu: Emi napisał(a):

                    > Przykro mi Chester ale to nie tworca "Faktow i Mitow" jest prymitywny ; to
                    ty
                    > JESTES PRYMITYW !!!
                    > Nic nie zrozumiales z Jego biografii, widzisz tylko te pieniadze
                    > ktore "zamulają" twoje myslenie.
                    > Sprobuj wyobrazić sobie, że pojedynczy czlowiek staje naprzeciw ogromnej
                    > wielowiekowej instytucji,o ogromnych wplywach w swiecie i jeszcze większych
                    > pieniądzach.Instytucji, ktora ma absolutny i niepodważalny monopol na prawdy
                    > Boże.Czy jestes sobie w stanie wyobrazić tę s a m o t n o s ć pojedynczego
                    > czlowieka,jego odwagę i jego rozterki. Nie, ty widzisz tylko jego
                    pieniądze !!!
                    > Wolnosć czlowieka ma rożne oblicza i ludzkie wybory należy szanować Chester.

                    A ty zupelnie nie zrozumiales mnie. Z biografii tego pana wynika, ze jego
                    dzialalnosc to po prostu sposob zarobkowania. I nie ma w tym nic zlego. Na tej
                    samej zasadzie funkcjonuje ,,Nie'' Urbana.

                    Jedyne co mnie poruszylo to proba podciagania swojej przedsiebiorczosci pod
                    haslo spelniania misji. Przeciez wystarczylo, by przeszedl na protestantyzm.
                    Sposrod 20.000 istniejacych denominacji z pewnoscia mogl wybrac ta, ktora
                    najlepiej wyraza jego wierzenia.
                    Drukowanie antyklerykalnych koszulek, 10 zl za sztuke, to rzeczywiscie
                    wyjatkowo wyrafinowany intelektualnie sposob walki z ,,wielowiekowa
                    instytucja'', o ktorej piszesz.
                    I tyle.
                    • Gość: Janusz Re: Brak poczucia humoru IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.07.02, 21:57
                      Przyjacielu. Chyba nie powiedziałeś nam wszystkiego. Gdzie w przytoczonym
                      przez Ciebie tekscie jest mowa o koszulkach a'10 zł?

                      janusz
                    • Gość: AndrzejG Re: Brak poczucia humoru IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.07.02, 22:11
                      Gość portalu: Chester napisał(a):

                      >
                      > A ty zupelnie nie zrozumiales mnie. Z biografii tego pana wynika, ze jego
                      > dzialalnosc to po prostu sposob zarobkowania. I nie ma w tym nic zlego. Na
                      tej samej zasadzie funkcjonuje ,,Nie'' Urbana.
                      >
                      > Jedyne co mnie poruszylo to proba podciagania swojej przedsiebiorczosci pod
                      > haslo spelniania misji.


                      Wszedł w taką branżę ,że musi używac tego typu argumentów.
                      Myslę ,że wynika to bezposrednio z oczekiwań jego klientów-czytelników.
                      Weż sam fakt ,że był księdzem i teraz z czyms się nie zgadza.
                      Dla niektórych ludzi jest to przyciagające i wierzą ,że on cos wie
                      bo wyszedł z tego środowiska.Myślę ,że jest to typowe działanie
                      marketingowe, pod publiczkę.
                      Próby rozkręcenia własnego biznesu świadczą raczej ,że facet
                      przynajmniej chce miec głowę na karku , a że mu nie wychodzi...
                      Robi to czego nauczył się za młodu - wciska ciemnotę

                      Andrzej
    • Gość: Stanisław Re: Fakty i Mity - beczka smiechu !!! IP: *.zetosa.com.pl 16.07.02, 22:48
      Szmal najlepiej robić na ludzkiej głupocie. Dla mnie jest bulwersujące to, że w
      wydawnictwie o tak skrajnych poglądach dorabia do pensji Sekretarz Stanu,
      Pierwszy Zastępca Ministra Finansów i Generalny Inspektor Kontroli Skarbowej (w
      jednej osobie) - Wiesław Ciesielski.
      • Gość: Emi Re: Fakty i Mity - beczka smiechu !!! IP: *.proxy.aol.com 17.07.02, 03:54
        Donosik się Stasiu wysmażylo ?!
        Nie żaluj sobie,jeszcze do kilku wplywowych instytucji donosiki napisz jaki to
        ty zbulwersowany,że facet dorabia .
        Twoje katolicko-polskie sumienie będzie wtedy spokojniejsze,bo spelnisz swoj
        patriotyczny obowiazek "prawdziwego Polaka".
        • Gość: n0str0m0 drogi Emi... IP: 202.108.191.* 17.07.02, 06:09
          masz racje...
          dlugo myslalem czy napisac to w ogole...

          jak mialem 11 lat to ojciec w koncu sie zgodzil
          zebym zostal ministrantem
          bardzo go dlugo prosilem - w koncu ustapil...
          ksiadz od pierwszego razu patrzyl sie na mnie dziwnie
          a potem w zakrystii zaczal ze mna dziwna rozmowe...
          najpierw pytal czy mam kolegow
          potem dlugo rozmawialismy o szkole i roznych hobby

          potem pytal czy nie potrzebuje pieniedzy...
          dlugo patrzyl w oczy...
          na glowie reke polozyl...

          widzisz emi
          juz masz erekcje...
          wiesz, ze nastepny akapit powinien byc o ksiedzowym pedofilstwie...
          taki juz jestes zbocz, biedaku... politycznie poprawny?
          zydowsko politycznie poprawny?
          komunistycznie zydowsko politycznie poprawny?
          komunistycznie zydowsko brukselsko unionanistyczny?
          czy po prostu mamusia i tatus cie nie kochali?

          facet sie nie dorobil jako ksiadz
          (i tu upada wasz idiotyczny mit o opulentnym bogactwie "czerni")
          i probowal sie nachapac jako cienki menago kieliszkow z palstiku

          religia mu zawsze zwisala
          moze nawet byl za glupi by sie na niej dorobic...

          zauwazyl jednak, ze jest rynek u takich dupkow jak ty
          na kosciola opluwanie
          i zaczal naprawde robic kase
          dzieki tobie wlasnie

          cieszy mnie to niezmiernie
          bo w koncu sie cos tamtemu durniowi udalo
          a tobie ubylo dwa zlote na kupienie jego szmaty

          baw sie dobrze drogi emi
          skoleguj sie z krzysiem
          o ile nim nie jestes

          nostromo

          p.s. czemu nie atakujesz tak zdecydowanie islamu?
          tam takie fakty i mity by spowodowaly kare smierci lub banicje...
          • Gość: Janusz Re: Dlaczego nie kościół Polsko - katolicki? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 09:51
          • Gość: Janusz Re: Dlaczego nie kościół Polsko - katolicki? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 09:56
            Gdybym znał odpowiedź na to pytanie to tego pytania bym nie postawił.
            Zastanawia mnie jednak dlaczego taki zdrowy nurt społeczeństwa o poglądach i
            narodowych i katolickich nie popiera kościoła narodowego właśnie. Było by tak
            samo bogo0jczyźnianie, ale jednak taniej.
            Zna ktoś odpowiedź na to pytanie?
            Pozdrawiam

            Janusz
          • Gość: Chester Trafiles w dyche nostromo !!! no text IP: *.access.uk.tiscali.com 17.07.02, 11:48
Pełna wersja