earthman
09.06.05, 15:34
Niech ktoś mi wytłumaczy, dlaczego w kronikach policyjnych podaje się np. 10
zbrodni, że ten ukradł, ten zabił, ten zgwałcił, i nie pisze się, że dokonał
tego biały, ani że protestant, ani że katolik, ani że heteroseksualista.
Tylko przy 11 zbrodni się dodaje, że to był Arab, albo gej. Tamte zbrodnie
popełnili sku..ele, gnoje, bandyci. Tę jedną - Arab, gej, o ściśle
określonych cechach. I proszę sobie darować argumenty w stylu "to na Arabów
nie można nic powiedzieć". Pamiętacie, jak w Holandii ten sku..el zaatakował
nożem reżysera? Dlaczego nikt po prostu nie pisał, że jakiś gnój zaatakował
człowieka? WSZYSCY zauważyli, że to Arab. A u innych przestępców jakoś NIKT
nie zauważył, że byli biali i heteroseksualni. W ich przypadku te cechy są
zupełnie nieistotne. Orientacja seksualna liczy się tylko u gejów, a rasa
tylko u Arabów. Oczywiście jednoznacznie na minus.
Białe, heteroseksualne, zakłamane, katolickie świnie - oto światła Europa.