Gość: Pisarz
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
12.09.01, 10:13
Przyglądam się ekranowi od wielu godzin. Wciąż ten sam ciemny samolot w
gwałtownym skręcie, potem uderza i uderza. Za każdym razem tli się nadzieja, że
może tym razem poleci dalej i nic się nie stanie.
Zerkam na monitor, gdzie równolegle żyje internet. Zaglądam na czat.
Widzę słowa pełne nienawiści, arogancji, chamstwa i poniżenia.
Każdy, kto użył nienawiści na tym czacie, dołożył swoją cegiełkę do końca
ludzkości, jaki mi się wyświetlia na telewizyjnym ekranie.
Budowany mozolnie, powolutku, z pojedyńczych zdań, rzuconych myśli, przekutych
na kolejną nienawiść - detonował tym samolotem.
Kilka tygodni temu mali ludzie rzucili się na Miriam. Pocieszaliśmy ją, że to
niegodziwcy.
Miriam. Co teraz?
Pisarz