krzys52
17.06.05, 07:35
Po prawdzie widzialem Srode jedynie w roli obroncy statusu oraz godnosci
kobiet, wiec jakby oskarzajacy mieli racje, ze niezbyt przykladala sie w ich
przypadku.
Z drugiej strony nieco dziwny wydaje mi sie zarzut o nieuczestniczenie w
paradzie. Czy minister uprawniony jest do obywatelskiego nieposluszenstwa
wobec wlasnego rzadu?
Po trzecie nie bardzo rozumiem dlaczego do tej pory nie slyszalem o
pretensjach do RPO, ktoremu wypada w tym wzgledzie wiecej nizli minister,
ktorej rola jest raczej klajstrowanie dziur pozostawionych przez wlasny rzad -
bo ten oczywiscie nic nie robi w dziedzinie ochrony praw, gdyz ma taka Srode
ktora gardluje, ze robic nalezy. A wiec, w efekcie, wyglada rzad tak, jakby
cos robil...a on tylko mowi. Ustami Srody.
.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2770784.html