Dawno,dawno temu..

26.07.02, 21:31

....Miasto. Wieczor. Pewnie polowa listopada. Porywisty wiatr gna przed
soba fale lodowatej mzawki. Opustoszala ulica. Na wysepce przystanku
zziebnieta grupka szarych ludzi z zacietym uporem wypatruje w mroku
swiatla nadjezdzajacego tramwaju. Nieco z boku stoi facet. Zawiany.
Kiwa sie w rytm porywow wiatru. Pod pola zmeczonego prochowca trzyma
malego szczeniaka. Trwanie. Nagle, w przeblysku pijanego umyslu, facet
postanawia zapalic. Dokonujac nadludzkiego wysilku by utrzymac i
psiaka i rownowage wyciaga zmieta paczke "Sportow". Trzymajac w zebach
sypiacego sie peta usiluje zapalic zapalke. Wiatr ze zloscia niszczy
kolejne namiastki plomyka. Facet chowa przed wiatrem twarz pod pole
plaszcza. Szczeniak cofa sie z lekiem. Ale plaszcz nie pomaga. Kolejna
zapalka gasnie... I jeszcze jedna... I znow... Facet patrzy ze zloscia
na zdziwionego psiaka. "No!...nie dmuchaj!..."
    • Gość: f Re: Dawno,dawno temu.. IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.02, 21:45
      Alkomat ile wykazał promili?
      • Gość: XXL Re: Dawno,dawno temu.. IP: *.echostar.pl 26.07.02, 21:51
        Gość portalu: f napisał(a):

        > Alkomat ile wykazał promili?

        0,00 ( u psa )............
        • bykk Re: Dawno,dawno temu.. 26.07.02, 21:56
          Ganelon,dzięki za super opowiadanko!
          Będzie się dobrze spało.smile))
          XXL,przecie mówił gościu,aby nie dmuchał(pies,ocywiście),może gościu był
          naćpany,dlatego 0.00smile))?
          pozdrawiam Wsa,o przep psa,nie Wassmile
          • Gość: XXL Re: Dawno,dawno temu.. IP: *.echostar.pl 26.07.02, 22:07
            bykk napisał:

            > XXL,przecie mówił gościu,aby nie dmuchał(pies,ocywiście),może gościu był
            > naćpany,dlatego 0.00smile))?

            Ale ten pies to dmuchał na zapałki, a nie do.....
            ....a zresztą to ja tam nikomu nie liczę gdzie i w co dmucha.

            smile))
            • bykk Re: do XXL 26.07.02, 22:33
              Gość portalu: XXL napisał(a):

              > Ale ten pies to dmuchał na zapałki, a nie do.....
              > ....a zresztą to ja tam nikomu nie liczę gdzie i w co dmucha.
              > smile))

              XXL,pisałem Ci kiedyś,że to mój rozmiar!
              Wystraszyłeś sięsmile,nie bój,nie bój,ja nie z tych,ja z Krakówa.smile))
              Chciałeś zapewne powiedzieć gdzie,w co i KOGO dmucha?smile)))
              pozdrawiam Cię
              hej!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja