Wyjątkowa podłość Heleny Łuczywo

23.06.05, 17:34

Jak wiadomo, bardzo słuszną partią są pedekraci.pl. Jak wiadomo, pies z
kulawą nogą na nich nie będzie chciał głosować. Jak wiadomo, pedekraci nie
mają sprecyzowanych poglądów na żaden dokładnie temat. Nawet haseł na
billboardy nie potrafili stworzyć więc eksponują fizjonomie jakichś
nieznanych bliżej osób. Jak jednak wiadomo, jest temat, wokół którego
stworzono tą organizację: chodzi o zablokowanie lustracji. Oczywiście nie ma
to żadnego znaczenia dla politycznych szans pedekratów, które są zerowe,
niezależnie od zawartości archiwów. Jak wiadomo, pedekraci szukają poparcia
gdzie się da. Jak wiadomo, łaszą się ostatnio do Belki, słusznie uważając, że
to ich ostatnia belka ratunku. Frasyniuk, medialna Wunderwaffe pedekratów,
występuje ostatnio gdzie się da, tłumacząc, jaki Belka jest fajny. A p.
Helena Łuczywo, do której miałem zawsze dużo szacunku, popełniła artykuł, w
którym wylewa łzy nad losem Pawła Jasienicy. Ten wybitny człowiek, żołnierz
AK i oddziału Ognia został skrzywdzony przez esbecję w sposób niebywały:
tajnym współpracownikiem była jego żona, która donosiła zarówno na pisarza,
jak i na jego znajomych. O Jasienicy i Szpotańskim Gomułka popełnił sławną
wypowiedź: "tylko człowiek o moralności alfonsa, wychowany w rynsztoku...".
No i p. Łuczywo pokazuje, jak to wybitni Polacy byli krzywdzeni. No, więc tak
właśnie, jak Jasienica. Albo Marek Belka. Marek Belka został bowiem, tak jak
Jasienica pomówiony o współpracę z esbecją... A tymczasem ani Jasienicy, ani
Belki nikt o to nie pomawiał. Bo wobec Jasienicy nie wysuwano takich
oskarżeń, a co do Belki, to nie ma mowy o pomawianiu. On po prostu był
współpracownikiem SB.


-----------------------------------------
Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
(c) bzyk7
    • oleg3 Helena Łuczywo 23.06.05, 17:54
      Wklejam ten tekst by zasługi Pani Łuczywo nie uległy zapomnieniu. Gomułka
      owszem oskarżał Pawła Jasiennicę, ale nie o to, że był TW. Pani Helena
      doskonale to pamięta. Swoją drogą, redakcja GW uważa swoich czytelników za
      idiotów.

      ==================
      Ubeckie teczki używane w celach oszczerczych to nie jest nowy i oryginalny
      pomysł dzisiejszych polityków i dziennikarzy; tą bronią posługiwali się
      politycy i dziennikarze w epoce Bieruta, Gomułki, Gierka, także w stanie
      wojennym, kiedy raczono nas opowieściami o garsonierze obywatela Popiełuszki. W
      latach stalinowskich publikowano często oszczercze artykuły na temat
      prześladowanych żołnierzy Armii Krajowej, księży czy też polityków i pisarzy
      emigracyjnych.

      Szczególnie dobrze jednak pamiętam przemówienie Władysława Gomułki w marcu 1968
      r. w Sali Kongresowej. Rozwścieczony I sekretarz insynuował wtedy, posługując
      się wiedzą z ubeckich teczek, że Paweł Jasienica był agentem bezpieki. Nie był
      to jedyny akcent draństwa tamtych czasów, ale zapamiętałam go najbardziej
      plastycznie: żołnierz AK, znakomity pisarz, uczciwy i odważny człowiek musiał
      pod koniec życia zmagać się z podłym oskarżeniem wyprodukowanym przez agentów
      UB. Wtedy to oskarżenie przynosiło hańbę oskarżycielowi; dzisiaj oskarżyciele
      puszą się w blasku kamer telewizyjnych rozchwytywani przez ogłupiałych bądź
      zastraszonych dziennikarzy.

      Wysłuchując kalumni na temat Lecha Wałęsy czy Marka Belki, myślałam o Pawle
      Jasienicy. Dziś ubecy mają swoją godzinę triumfu. Te plugawe teczki, w których
      zbierali "haki" mające kompromitować ich wrogów, dziś zostały wskrzeszone i
      rzeczywiście niszczą przyzwoitych ludzi.

      Jakże licznych potomków dochowali się funkcjonariusze i agenci - twórcy
      ubeckich teczek; jakże dumni mogą być ze swych kontynuatorów Bierut i
      Radkiewicz, Gomułka i Moczar.
      Helena Łuczywo
      • patience Re: Helena Łuczywo 23.06.05, 20:00
        Posttraumatic stress disorder. Regresja.
        • terenia.nasweter Re: Helena Łuczywo 23.06.05, 20:07
          Nie milkną głosy oburzenia po ujawnieniu przez TV TRWAM scenariusza materiału
          na temat Radia Maryja preparowanego przez ekipę TVN. Dokładna instrukcja
          oczernienia katolickiej rozgłośni, bazująca na kłamstwie i prowokacji, zieje
          nienawiścią do Kościoła i jest tożsama z metodami stosowanymi przez służby
          specjalne PRL-u. Według ekspertów medialnych i parlamentarnej opozycji,
          działaniami TVN powinny zająć się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji oraz
          organy ścigania.
          • urbanowa Re: Helena Łuczywo 23.06.05, 20:14
            terenia.nasweter napisała:

            > Nie milkną głosy oburzenia po ujawnieniu przez TV TRWAM scenariusza materiału
            > na temat Radia Maryja preparowanego przez ekipę TVN. Dokładna instrukcja
            > oczernienia katolickiej rozgłośni, bazująca na kłamstwie i prowokacji, zieje
            > nienawiścią do Kościoła i jest tożsama z metodami stosowanymi przez służby
            > specjalne PRL-u. Według ekspertów medialnych i parlamentarnej opozycji,
            > działaniami TVN powinny zająć się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji oraz
            > organy ścigania.

            tereniu radyjo i tak ma siem dobrze bo wczorajszego dnia w samochodzie nie
            odbierala zadna stacyja ino tylko maryjna. majom chlopaki silem przebicia .
        • urbanowa Re: Helena Łuczywo 23.06.05, 20:09
          patience napisała:

          > Posttraumatic stress disorder. Regresja.

          dawno temu bez przypadek o jasienicy u ciebie na blogusie czytalam. oswietlaj
          tych ludzi ze jasienica mial ino tylko drugo zonem swiniem
          • patience Re: Helena Łuczywo 23.06.05, 20:31
            Tak mam tekst sfurlowany o Jasienicy, spotkal go horror... A Helenka jest w
            ciezkiej regresji, tylko szkoda, ze nie do 68 ktory sie wydarzyl naprawde, tylko
            do 68 z jej wyobrazni... Pamiec plastyczna tylko czego...
            • v_2 Re: Helena Łuczywo 23.06.05, 20:37
              No cóż, jak się wali to się wali i nerwy puszczają.... Taki Belka i tak im
              namieszał, tego się biedni nie spodziewali...
    • t0g Tragarzu! (porter): trzym sie faktow, na Boga! 23.06.05, 21:27
      Jasienica u "Ognia"? Ogien to byl Jozef Kuras walczacy z komuna na Podhalu,
      a Jasienica byl u "Lupaszki" na Wilenszczyznie! Gdzie Rzym, gdzie Krym!
      • porter11 Racja... 24.06.05, 08:51

        Racja, u Łupaszki, nie u Ognia. Bardzo przepraszam.
        -----------------------------------------
        Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
        (c) bzyk7
    • patience Re: Wyjątkowa podłość Heleny Łuczywo 24.06.05, 12:36
      Od wczoraj sie namyslam czy to napisac czy nie. Tez zauwazylam mijanie sie z
      prawda co do Jasienicy, zwrot o plastycznej pamieci, oraz pomieszanie kompletne
      tego co sie dzialo w 68 z tym co sie dzieje teraz. Gomulka plastycznie pamietany
      jako ten, co w Sali Kongresowej oskarzal ludzi o agenturalnosc? Heh. Doszlam do
      wniosku ze to posttraumatic stress disorder. I ze nie miala checi klamac, tylko
      rzeczywiscie tak pamieta, no i mi sie jej zrobilo szkoda... nawet bardzo. No ale
      po paru godzinach przypomnial mi sie fragment rozmowy telefonicznej z jedna z
      komandoskich osob,ktora powiedziala cos o psychodramach. No i wlasnie. Nie
      nalezy przesadzac z tym zalowaniem. Nie jestesmy lekarzami swiata. Z calym
      szacunkiem dla pani Heleny, ale ona byc moze zarabia w miesiac tyle, co na
      przyklad ja przez rok. Stac ja na oplacenie psychoterapeuty od stanow
      posttraumatycznych. Powinna sie wziasc w garsc, a nie urzadzac publiczne
      psychodramy. Co zresta nie tylko pani Heleny dotyczy.
    • oleg3 W ramach remanentu 01.07.05, 16:08
      wklejam list córki P. Jasienicy do GW.


      List - Belka to nie Jasienica

      Ewa Beynar-Czeczott 30-06-2005 , ostatnia aktualizacja 30-06-2005 18:42



      W komentarzu do artykułu "Jabłko z teczki" ("Gazeta" z 23 czerwca 2005 r.)
      Helena Łuczywo przyrównuje dzisiejszą sytuację Marka Belki do tego, co spotkało
      mojego Ojca Pawła Jasienicę w marcu 1968 r. i później. Jestem wdzięczna Helenie
      Łuczywo, że pamięta i dobrze wspomina mego Ojca.

      Ale porównania nie ma żadnego.

      Teczka mojego Ojca, na którą powołał się pomawiający go publicznie o zdradę
      ówczesny I sekretarz partii, była znana tylko ubekom.

      Teczka Marka Belki jest jawna.

      Ojciec nie mógł publicznie niczego wyjaśnić. Napisał i rozesłał do kilku
      wydawnictw, redakcji oraz osób mu bliskich prawdziwą wersję wydarzeń. Nie tylko
      nikt tego nie opublikował, ale tekst ten - zanim dotarł do adresatów - znalazł
      się na biurku oficera prowadzącego sprawę o kryptonimie "Kołodziej" (czyli
      zbieranie materiałów dotyczących Jasienicy).

      Marek Belka ma nieograniczoną możliwość wypowiedzi.

      Paweł Jasienica miał całkowity zakaz drukowania, nawet jego nazwiska nie wolno
      było wspominać.

      Marek Belka nie traci środków do życia ani pozycji zawodowej.

      Byłam jedną z pierwszych osób, które złożyły do IPN wniosek o teczkę Ojca.
      Chciałam oczyścić pamięć Ojca splugawioną pomówieniem go przez Gomułkę o
      zdradę. W teczce mojego Ojca nie ma żadnych zobowiązań do współpracy ani
      instrukcji na przyszłość. Mój Ojciec został zwolniony z więzienia nie dlatego,
      że zobowiązał się do współpracy, co insynuował Gomułka, tylko wskutek
      interwencji Bolesława Piaseckiego.

      W teczce Ojca znalazłam ogrom materiałów. Praktycznie jest to zbiór wieści o
      środowisku literackim i osób blisko krążących. Są tam "wszyscy", którzy liczyli
      się w owym czasie. Zrozumiałam nareszcie, dlaczego były takie opory wobec
      powstania IPN i dlaczego ustawa o IPN jest tak pokrętnie sformułowana. Zbyt
      wielu wpływowym dziś ludziom zależało na przemilczeniu tych wstydliwych lat.
      Plamy na życiorysie mogłyby wykluczyć laury, nie mówiąc o profitach.

      Mój Ojciec został w ostatnich latach swego życia osaczony w stopniu
      niewyobrażalnym. Po śmierci mojej Matki jej miejsce zajęła agentka "Ewa". Teraz
      jej potomek z poprzedniego małżeństwa jest współspadkobiercą praw autorskich po
      moim Tacie. Sądy orzekają, że to zgodne z prawem. A ja odmawiam różnym
      wydawnictwom. Nie mogę wspólnie z tym panem podpisywać umów wydawniczych. Wiem,
      że zapotrzebowanie na książki Pawła Jasienicy jest wielkie.

      Ale jest tak, jak postanowiono w Wydziale Kultury KC PZPR - Jasienicy się nie
      wydaje.
    • dr.kidler No i co? 01.07.05, 16:19

      Łysawo Ci teraz?
      Sadzisz ze czyms sie rozniz od tych pomawijacych esbekow?
      Tak samo inni...
      • hasz0 _________________________________No i co? No i to! 01.07.05, 16:58

        Są tam "wszyscy", którzy liczyli się w owym czasie.
        Zrozumiałam nareszcie, dlaczego były takie opory wobec
        powstania IPN i dlaczego ustawa o IPN jest tak pokrętnie sformułowana.

        Zbyt wielu wpływowym dziś ludziom zależało na przemilczeniu tych wstydliwych
        lat.
        Plamy na życiorysie mogłyby wykluczyć laury, nie mówiąc o profitach.
        • dr.kidler No i co? 01.07.05, 22:43


          Skoro Gomułka mog powiedzieć ze Jasienica to ubek,
          to rownie dobrze porocznik Grzelak mogl to powiewdziec o Nizabitowskiej,
          a sierzant Kowalski o literacie xXYZ.

          Cholerni z Was antykomuniści, skoro na swoje wyrocznie kreujecie UBeckich
          siepaczy.

          • hasz0 No no no.... 01.07.05, 23:05
            Jaki rodzaj lustracji nie byłby krytykowany przez ciebie
            dr_ze?

            Oczywiście te "wyrocznie ubeckie" to wyświechtany argument dla specjalistów.
            • dr.kidler Re: No no no.... 01.07.05, 23:20
              hasz0 napisał:

              > Jaki rodzaj lustracji nie byłby krytykowany przez ciebie
              > dr_ze?
              Nie uwlaczajacy, tzn. nie robiony w oparciu o ubeckie kwity.
              Robienie lustracji tak jak ją teraz robicie, niczym nie rozni sie
              leninowskiego "grab zagrabione".
              Jedyne co jest w niej pewne, to to ze Was zlustruja za 10 -15 lat.
              > Oczywiście te "wyrocznie ubeckie" to wyświechtany argument dla specjalistów.
              Dla specjalistow z UB oczywiscie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja