Do Helgi o pochodzeniu Hitlera

IP: 212.141.155.* 29.07.02, 10:28
Wlasnie Adolf Hitler mial zydowskich przodkow! I to bylo jego obsesja, tylko
na odwrot. Uwazal, ze to go poniza. To jest 100% prawda historyczna. Hitler
mial udowodnione pochodzenie zydowskie i zaden syjonista nie moze tego
zmienic. Poszukaj na internecie lub w jakiejs biografii Adolfa.

To apropos wiezow krwi i twoich malo inteligentnych argumentow nt. stosunkow
polsko-zydowskich, antysemityzmu itp.
    • xiazeluka Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera 30.07.02, 10:36
      Gość portalu: medrzec napisał(a):

      > Wlasnie Adolf Hitler mial zydowskich przodkow! I to bylo jego obsesja, tylko
      > na odwrot. Uwazal, ze to go poniza. To jest 100% prawda historyczna. Hitler
      > mial udowodnione pochodzenie zydowskie i zaden syjonista nie moze tego
      > zmienic. Poszukaj na internecie lub w jakiejs biografii Adolfa.

      Niestety, nie miał. Jego tatuś, Alois Schicklgruber, był bękartem, natomiast od
      strony matki żadnych judeopokrewieństw nie ma. Pogłoski o żydowstwie Hitlera
      bazują m.in. właśnie na spekulacjach o ojcu Aloisa, rzekomo spłodzonego przez
      Annę Marię Schicklgruber z Żydem Frankenbergerem z Grazu. Relacja ta jest
      autorstwa Hansa Franka, złożył ją tuż przed swoją egzekucją nie ujawniając
      źródeł tych rewelacji - zatem nie sposób uznać ją za wiarygodną.
      Innym pretekstem do doszukiwania się żydowskich przodków jest pierwsza wersja
      drzewa genealogicznego rodziny Schicklgruberów, opracowana w 1932 r. przez
      Karla von Franka. Pra-pra-prababką Hitlera miała być katoliczka Katharina
      Salomon z Nieder-Ploettbach. Niczego jednak, poza zbieżnością nazwiska z
      żydowskimi rodzinami, nie można ustalić.
    • Gość: medrzec Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: 212.141.155.* 30.07.02, 13:08
      Gość portalu: medrzec napisał(a):

      > Wlasnie Adolf Hitler mial zydowskich przodkow! I to bylo jego obsesja, tylko
      > na odwrot. Uwazal, ze to go poniza. To jest 100% prawda historyczna. Hitler
      > mial udowodnione pochodzenie zydowskie i zaden syjonista nie moze tego
      > zmienic. Poszukaj na internecie lub w jakiejs biografii Adolfa.
      >
      > To apropos wiezow krwi i twoich malo inteligentnych argumentow nt. stosunkow
      > polsko-zydowskich, antysemityzmu itp.

      To jest tylko twoje zdanie. Kilkakrotnie natknalem sie na stwierdzenia, ze sam
      Hitler byl przekonany, ze posiadal zydowskich przodkow.
      Wielu najwyzszych dostojnikow hitlerowskich bylo pol Zydami. Jak poszukasz
      dobrze to znajdziesz pelno materialu na ten temat w Internecie.

      A w ogole to chodzi o to , ze wiezy krwi sa wazne ale przeciez nie przesadzaja
      o wszystkim. -helga jest idiotka. W skrocie: nie kazdy Zyd musi byc syjonista i
      nie kazdy syjonista musi byc Zydem (to drugie jest szczegolnie aktualne w
      Polsce). Zyd moze byc morderca Zydow a Polak moze, np za pieniadze, pracowac
      dla sprawy Zydow. I tyle.
      • Gość: luka Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: *.pl 30.07.02, 13:43
        Gość portalu: medrzec napisał(a):

        > To jest tylko twoje zdanie.

        To akurat nie było moje zdanie, ale biografki Hitlera Brygidy Hamann.

        > Kilkakrotnie natknalem sie na stwierdzenia, ze sam
        > Hitler byl przekonany, ze posiadal zydowskich przodkow.

        Czyli jednym słowem - pogłoski.

        > Wielu najwyzszych dostojnikow hitlerowskich bylo pol Zydami. Jak poszukasz
        > dobrze to znajdziesz pelno materialu na ten temat w Internecie.

        Ble, ble, ble. Podałem konkretne przykłady, a Ty zasłaniasz nieznanej jakości
        niezidentyfikowanymi "materiałami" z Internetu. Mam wrażeni, że to tylko Twoje
        zdanie.
        • Gość: # Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.07.02, 13:50
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > Gość portalu: medrzec napisał(a):
          >
          > > To jest tylko twoje zdanie.

          > Mam wrażeni, że to tylko Twoje
          > zdanie.

          Wrazeni czy urazeni jak tam sobie chcecie
          ale to jest przede wszystkim MOJE zdanie!
        • Gość: medrzec Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: 212.141.155.* 30.07.02, 16:12
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > Gość portalu: medrzec napisał(a):
          >
          > > To jest tylko twoje zdanie.
          >
          > To akurat nie było moje zdanie, ale biografki Hitlera Brygidy Hamann.
          >
          > > Kilkakrotnie natknalem sie na stwierdzenia, ze sam
          > > Hitler byl przekonany, ze posiadal zydowskich przodkow.
          >
          > Czyli jednym słowem - pogłoski.
          >
          > > Wielu najwyzszych dostojnikow hitlerowskich bylo pol Zydami. Jak poszukasz
          >
          > > dobrze to znajdziesz pelno materialu na ten temat w Internecie.
          >
          > Ble, ble, ble. Podałem konkretne przykłady, a Ty zasłaniasz nieznanej jakości
          > niezidentyfikowanymi "materiałami" z Internetu. Mam wrażeni, że to tylko
          Twoje
          > zdanie.
          Nie len sie tylko wejdz do jakiej, to sie chyba nazywa search engine, i napisz
          Hitler. Zaspokoisz swoja ciekawosc. Site o generalach Hitlera z zydowskim
          rodowodem ktos tu juz podawal na forum.
          Jest tez pare ksiazek ktore poruszja ten temat. Jezeli to dla ciebie odkrycie,
          to jestes cwokiem.

          • Gość: luka Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: *.pl 30.07.02, 16:41
            Gość portalu: medrzec napisał(a):

            > Nie len sie tylko wejdz do jakiej, to sie chyba nazywa search engine, i
            napisz
            > Hitler. Zaspokoisz swoja ciekawosc.

            Aby zaspokoić swoją ciekawość nie muszę nigdzie wchodzić, tylko sięgnąć po
            książkę z półki. Książki to takie starożytne zbiory informacji, jakbyś nie
            wiedział, sprzedawane w formie nietrwałego papieru (papier to mniej więcej
            takie coś, co sterczy z podajnika drukarki).
            Umiesz wybełkotać na odczepnego jakieś nazwiska i konkrety, czy dalej będziesz
            udawał zawiadowcę na stacji w Pierdzącej Wólce?

            > Site o generalach Hitlera z zydowskim
            > rodowodem ktos tu juz podawal na forum.

            Ktoś gdzieś o czymśtam. Kopalnia informacji z ciebie, mędrcu.
            A propos - o żydowstwie tow. Hitlera świadczy pochodzenie jego generałów?

            > Jest tez pare ksiazek ktore poruszja ten temat. Jezeli to dla ciebie
            odkrycie, to jestes cwokiem.

            Tytuły, nazwiska, cytaty bardzo proszę. Nie wiesz, o co chodzi? To naśladuj
            mnie - podaję informację z powołaniem się na źródło - i to jest podstawa do
            dyskusji, gdyż ty robisz wrażenie ślepca, usiłującego pokazać turystom z
            zagranicy dogodny skrót przez śródmieście.
            • rycho7 Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera 30.07.02, 17:28
              W przypadku Hitlera i nie tylko najistotniejsze jest za kogo on sam sie uwazal.
              Mozliwe, ze jego niejasny status genealogiczny nie dawal mu spokoju. Ale co do
              tego ma _helga?
              W przypadku Hitlera wydaje mi sie, ze wazniejsze sa jego traumatyczne przezycia
              frontowe w I WS. Nie on jeden po tych doswiadczeniach dostal swira. Ponadto
              okres gdy byl bezrobotnym w Wiedniu i obserwowal bogactwo miejscowych Zydow
              wplynal na jego rozklekotany umysl fatalnie. Zydzi w Wiedniu byli duza grupa
              monopolizujaca tzw. zawody korporacyjne. Potrafili sie urzadzic a bezrobotny
              Hitler nie mogl im tego darowac.
              Niektorzy to nawet juz wiedza, ze faszyzmowi zapobiega sie likwidujac
              bezrobocie. Ale takich w Polsce ze swieca szukac. Lepiej urzadzac "badania
              opinii publicznej" i wciagac biedaczkow w inscenizowane dyskusje na forum.
              • Gość: luka Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: *.pl 30.07.02, 17:32
                rycho7 napisał(a):

                > Ponadto
                > okres gdy byl bezrobotnym w Wiedniu i obserwowal bogactwo miejscowych Zydow
                > wplynal na jego rozklekotany umysl fatalnie. Zydzi w Wiedniu byli duza grupa
                > monopolizujaca tzw. zawody korporacyjne. Potrafili sie urzadzic a bezrobotny
                > Hitler nie mogl im tego darowac.

                Nieprawda. Jego najbliższy krąg znajomych w noclegowni dla bezdomnych składał
                się w dużej mierze z Żydów - można wręcz mówić o przyjaźni. Natomiast zgubny
                wpływ na jego psychikę wywarły rasistowskie traktaty o wyższości Aryjczyków nad
                innymi rasami.
                • Gość: Blong Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 21:26
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Nieprawda. Jego najbliższy krąg znajomych w noclegowni dla bezdomnych składał
                  > się w dużej mierze z Żydów - można wręcz mówić o przyjaźni. Natomiast zgubny
                  > wpływ na jego psychikę wywarły rasistowskie traktaty o wyższości Aryjczyków
                  nad
                  >
                  > innymi rasami.

                  rzadko kiedy moge sie zgodzic z tym co piszesz, ale tutaj masz w 100% racje.
                  Jak co do pochodzenia /nigdy nie udowodniono zydowskich przodkow - raczej to
                  tylko fama stylu malarza pokojowego/, tak co do korzeni jego antysemityzmu -
                  nabral go dopiero w Wiedniu, ale tylko dzieki lekturze roznych broszurek.
                • Gość: jaski Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: 64.37.254.* 01.08.02, 00:19
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > rycho7 napisał(a):
                  >
                  > > Ponadto
                  > > okres gdy byl bezrobotnym w Wiedniu i obserwowal bogactwo miejscowych Zydo
                  > w
                  > > wplynal na jego rozklekotany umysl fatalnie. Zydzi w Wiedniu byli duza gru
                  > pa
                  > > monopolizujaca tzw. zawody korporacyjne. Potrafili sie urzadzic a bezrobot
                  > ny
                  > > Hitler nie mogl im tego darowac.
                  >
                  > Nieprawda. Jego najbliższy krąg znajomych w noclegowni dla bezdomnych składał
                  > się w dużej mierze z Żydów - można wręcz mówić o przyjaźni. Natomiast zgubny
                  > wpływ na jego psychikę wywarły rasistowskie traktaty o wyższości Aryjczyków
                  nad
                  >
                  > innymi rasami.

                  No nie tylko zyd ale jeszcze pedal i do tego jednojajeczny. Nawet do szkoly
                  dla malarzy sie nie zalapal, a dwa razy probowal. Poza tym swoja rodzinna
                  panienke zalatwil. A w ogole to mial osmiu sobowtorow, wszyscy zydzi rzecz
                  jasna z ktorych dziewieciu przezylo wojne a dziesiaty wyjechal do paragwaju,
                  jedenasty byl agentem smierszy. Moze nie?
              • Gość: ¥ Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: 195.136.61.* 02.08.02, 12:50
                rycho7 napisał(a):

                > Mozliwe, ze jego niejasny status genealogiczny nie dawal mu spokoju. Ale co
                do
                > tego ma _helga?
                > W przypadku Hitlera wydaje mi sie, ze wazniejsze sa jego traumatyczne
                przezycia
                > frontowe w I WS.

                Nie tylko Hitlera.
                Większość polityków którzy byli "na świecznuku" podczas II w.s. i nie tylko w
                III Rzeszy, była weteranami I w.s. po traumatycznych przeżyciach i skrywaną
                nienawiścią do wszelkiej maści cwaniaków którzy prowadzili bogate życie
                toważyski w cywilu w czasie gdy oni cierpieli katusze w okopach pełnych trupów,
                szczurów, błota, fekalii, chorób, wśród świstu kul z karabinów maszynowych i
                chmór bojowych gazów.

                Niektórzy socjologowie tym właśnie tłumaczą "nowy styl" prowadzenia działań
                wojskowych podczas II w.s. Przypomnijmy że była to wojna wydana CYWILOM przez
                byłych WOJSKOWYCH. Nie mogli czuć się bezpieczni jak podczas poprzedniej wojny.
                Zamykano ich w obozach koncentracyjnych, rozstrzeliwano na ulicach, ograbiano
                kontyngentami bądź tez zrzucano na ich głowy bomby (vide Drezno, Londyn,
                Berlin.)

                W przypadku Hitlera zaważyło jedno przeżycie; podobno za jakieś bohaterskie
                wyczyny na froncie został odznaczony i z tej okazji dostał kilkudniową
                przepustkę do domu aby spotkać się z rodziną. A że słuzył w jakichś formacjach
                gdzie każdy zołnież miał swojego psa (specjalnie wytrenowanego owczarka
                niemieckiego) który był do niego przywiązany, pies pojechał z nim.
                Podczas jazdy pociągiem dosiadł się do jego przedziału jakiś cywil-cwaniaczek a
                kiedy Adolf usnął tamten ponoć psa mu ukradł ...



            • Gość: medrzec Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: 212.141.155.* 30.07.02, 17:43
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > Gość portalu: medrzec napisał(a):
              >
              > > Nie len sie tylko wejdz do jakiej, to sie chyba nazywa search engine, i
              > napisz
              > > Hitler. Zaspokoisz swoja ciekawosc.
              >
              > Aby zaspokoić swoją ciekawość nie muszę nigdzie wchodzić, tylko sięgnąć po
              > książkę z półki. Książki to takie starożytne zbiory informacji, jakbyś nie
              > wiedział, sprzedawane w formie nietrwałego papieru (papier to mniej więcej
              > takie coś, co sterczy z podajnika drukarki).
              > Umiesz wybełkotać na odczepnego jakieś nazwiska i konkrety, czy dalej
              będziesz
              > udawał zawiadowcę na stacji w Pierdzącej Wólce?
              >
              > > Site o generalach Hitlera z zydowskim
              > > rodowodem ktos tu juz podawal na forum.
              >
              > Ktoś gdzieś o czymśtam. Kopalnia informacji z ciebie, mędrcu.
              > A propos - o żydowstwie tow. Hitlera świadczy pochodzenie jego generałów?
              >
              > > Jest tez pare ksiazek ktore poruszja ten temat. Jezeli to dla ciebie
              > odkrycie, to jestes cwokiem.
              >
              > Tytuły, nazwiska, cytaty bardzo proszę. Nie wiesz, o co chodzi? To naśladuj
              > mnie - podaję informację z powołaniem się na źródło - i to jest podstawa do
              > dyskusji, gdyż ty robisz wrażenie ślepca, usiłującego pokazać turystom z
              > zagranicy dogodny skrót przez śródmieście.

              Ha, ha, mi na te dociekania szkoda czsu. Dla mnie Hitler moze byc nawet
              Chinczykiem. Jedyne co chcialbym wtloczyc w ciasne glowki 99% typkow na tym
              forum to to , ze nie mozna calej Historii tlumaczyc tym kto byl jakiej
              rasy,wiezami krwi, kto z kim sie ozenil i z kim mial dziecko, jak to robi
              _helga.
            • Gość: nik www.kansaspress.ku.edu/righitpix.html IP: *.216-194-7-91.nyc.ny.metconnect.net 30.07.02, 20:39
              www.kansaspress.ku.edu/righitpix.html
              Nie amietam ponadto tytułu książki, naktórą powołuje sie Łysiak, a która
              zajmuje sie też żydowskim pochodzeniem takich ludzi jak Heydrich, Himmler,
              Goebbels.
      • hania_76 Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera 30.07.02, 17:36
        Gość portalu: medrzec napisał(a):

        > To jest tylko twoje zdanie. Kilkakrotnie natknalem sie na stwierdzenia, ze
        sam
        > Hitler byl przekonany, ze posiadal zydowskich przodkow.

        Rozumiem, że stwierdzenia o przekonaniach Hitlera traktujesz jako fakt
        historyczny? Gratulacje!
        • Gość: tokaj z pasztetem Re: Do Hani o pasztecie i Hitlerze IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 31.07.02, 09:32
          Bardzo ciekawe watki odwiedza kuchareczka-feministka od foie gras!)))

          Przy okazji "foie gras" to nie jest pasztet. Poszukaj w prasie
          feministycznej.)))
        • Gość: jkj Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: *.mz.sercon.de / 172.20.6.* 02.08.02, 11:05
          hania_76 napisała:

          > Gość portalu: medrzec napisał(a):
          >
          > > To jest tylko twoje zdanie. Kilkakrotnie natknalem sie na stwierdzenia, ze
          >
          > sam
          > > Hitler byl przekonany, ze posiadal zydowskich przodkow.
          >
          > Rozumiem, że stwierdzenia o przekonaniach Hitlera traktujesz jako fakt
          > historyczny? Gratulacje!

          Akurat w przypadku tej kreatury jego przekonania i ich efekty sa ogolnie znane.
          Zaprzeczanie tym faktom historycznym jest nazywane klamstwem oswiecimskim i
          podlega sciganiu karnemu. Przekonania sa takze faktami historycznymi. I dotyczy
          to wielu osobistosci a nie na przyklad tylko Marksa, Lenina czy MaoTseTunga.
          jkj
          • Gość: luka Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: *.pl 02.08.02, 14:56
            Gość portalu: jkj napisał(a):

            > Zaprzeczanie tym faktom historycznym jest nazywane klamstwem oswiecimskim i
            > podlega sciganiu karnemu.

            Co jest okolicznoscia skandaliczną. Terror politpoprawnosci w pelnej krasie.
      • ptwo Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera 30.07.02, 17:44
        Gość portalu: medrzec napisał(a):

        > Gość portalu: medrzec napisał(a):
        >
        > > Wlasnie Adolf Hitler mial zydowskich przodkow! I to bylo jego obsesja, tyl
        > ko
        > > na odwrot. Uwazal, ze to go poniza. To jest 100% prawda historyczna. Hitle
        > r
        > > mial udowodnione pochodzenie zydowskie i zaden syjonista nie moze tego
        > > zmienic. Poszukaj na internecie lub w jakiejs biografii Adolfa.
        > >
        > > To apropos wiezow krwi i twoich malo inteligentnych argumentow nt. stosunk
        > ow
        > > polsko-zydowskich, antysemityzmu itp.
        >
        > To jest tylko twoje zdanie. Kilkakrotnie natknalem sie na stwierdzenia, ze
        sam
        > Hitler byl przekonany, ze posiadal zydowskich przodkow.
        > Wielu najwyzszych dostojnikow hitlerowskich bylo pol Zydami. Jak poszukasz
        > dobrze to znajdziesz pelno materialu na ten temat w Internecie.
        >
        > A w ogole to chodzi o to , ze wiezy krwi sa wazne ale przeciez nie
        przesadzaja
        > o wszystkim. -helga jest idiotka. W skrocie: nie kazdy Zyd musi byc syjonista
        i
        >
        > nie kazdy syjonista musi byc Zydem (to drugie jest szczegolnie aktualne w
        > Polsce). Zyd moze byc morderca Zydow a Polak moze, np za pieniadze, pracowac
        > dla sprawy Zydow. I tyle.

        W sprawie narodowości (czy raczej identyfikacji narodowej) jedynym sensownym
        kryterium są kategorie moralne, tzn. własny wybór. Więzy krwi, miejsce
        urodzenia, nawet język, nie mają żadnego znaczenia. Gdyby bowiem one właśnie
        miały decydować o czyjejś narodowśi, to wówczas nieuchronną konskwencją musialo
        by być powołanie Urzędu ds. Narodowości z armią urzędników, przepisami i
        urzędowymi kryteriami. Ciekawe tylko, jak urzędnik zakwalifikowałby (pod
        względem przynależności narodowej) niejakiego Kościuszkę Tadeusza, Mickiewicza
        Adama, Conrada Korzeniowskiego Josepha, carycy Katarzyny II, czy ze
        współczesnych - Johna Shalikashvili (Gruzin wg więzow krwi, ur. w Warszawie,
        ob. USA), Madeleine Albright czy nawet Zbigniewa Brzezińskiego?
        Kryteria językowe? Proszę bardzo: Paul von Hindenburg, ur. w Poznaniu, biegle
        mówił po polsku, Feliks Dzierżyński? Do którego worka go wsadzić? Józef Stalin?
        Cale życie dążył do tego, by go uważano za Rosjanina. Gen. Jan Henryk
        Dąbrowski - do końca życia nie nauczył się mówić poprawnie po polsku.
        • Gość: medrzec Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: 212.141.155.* 30.07.02, 17:50
          ptwo napisał:

          > Gość portalu: medrzec napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: medrzec napisał(a):
          > >
          > > > Wlasnie Adolf Hitler mial zydowskich przodkow! I to bylo jego obsesja
          > , tyl
          > > ko
          > > > na odwrot. Uwazal, ze to go poniza. To jest 100% prawda historyczna.
          > Hitle
          > > r
          > > > mial udowodnione pochodzenie zydowskie i zaden syjonista nie moze teg
          > o
          > > > zmienic. Poszukaj na internecie lub w jakiejs biografii Adolfa.
          > > >
          > > > To apropos wiezow krwi i twoich malo inteligentnych argumentow nt. st
          > osunk
          > > ow
          > > > polsko-zydowskich, antysemityzmu itp.
          > >
          > > To jest tylko twoje zdanie. Kilkakrotnie natknalem sie na stwierdzenia, ze
          >
          > sam
          > > Hitler byl przekonany, ze posiadal zydowskich przodkow.
          > > Wielu najwyzszych dostojnikow hitlerowskich bylo pol Zydami. Jak poszukasz
          >
          > > dobrze to znajdziesz pelno materialu na ten temat w Internecie.
          > >
          > > A w ogole to chodzi o to , ze wiezy krwi sa wazne ale przeciez nie
          > przesadzaja
          > > o wszystkim. -helga jest idiotka. W skrocie: nie kazdy Zyd musi byc syjoni
          > sta
          > i
          > >
          > > nie kazdy syjonista musi byc Zydem (to drugie jest szczegolnie aktualne w
          > > Polsce). Zyd moze byc morderca Zydow a Polak moze, np za pieniadze, pracow
          > ac
          > > dla sprawy Zydow. I tyle.
          >
          > W sprawie narodowości (czy raczej identyfikacji narodowej) jedynym sensownym
          > kryterium są kategorie moralne, tzn. własny wybór. Więzy krwi, miejsce
          > urodzenia, nawet język, nie mają żadnego znaczenia. Gdyby bowiem one właśnie
          > miały decydować o czyjejś narodowśi, to wówczas nieuchronną konskwencją
          musialo
          >
          > by być powołanie Urzędu ds. Narodowości z armią urzędników, przepisami i
          > urzędowymi kryteriami. Ciekawe tylko, jak urzędnik zakwalifikowałby (pod
          > względem przynależności narodowej) niejakiego Kościuszkę Tadeusza,
          Mickiewicza
          > Adama, Conrada Korzeniowskiego Josepha, carycy Katarzyny II, czy ze
          > współczesnych - Johna Shalikashvili (Gruzin wg więzow krwi, ur. w Warszawie,
          > ob. USA), Madeleine Albright czy nawet Zbigniewa Brzezińskiego?
          > Kryteria językowe? Proszę bardzo: Paul von Hindenburg, ur. w Poznaniu, biegle
          > mówił po polsku, Feliks Dzierżyński? Do którego worka go wsadzić? Józef
          Stalin?
          >
          > Cale życie dążył do tego, by go uważano za Rosjanina. Gen. Jan Henryk
          > Dąbrowski - do końca życia nie nauczył się mówić poprawnie po polsku.

          To co piszesz jest tez dyskusyjne. Sa ludzie ktorzy nie identyfikuja sie z
          zadnym narodem, albo z kilkoma narodami jednoczesnie. Jezeli ktos ma matke
          Polke, ojca Chinczyka i mieszka w Brazylii i wlada tylko portugalskim to jakej
          moze byc narodowosci?
          • ptwo Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera 30.07.02, 19:43
            Gość portalu: medrzec napisał(a):

            > ptwo napisał:
            >
            > > Gość portalu: medrzec napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: medrzec napisał(a):
            > > >
            > > > > Wlasnie Adolf Hitler mial zydowskich przodkow! I to bylo jego ob
            > sesja
            > > , tyl
            > > > ko
            > > > > na odwrot. Uwazal, ze to go poniza. To jest 100% prawda historyc
            > zna.
            > > Hitle
            > > > r
            > > > > mial udowodnione pochodzenie zydowskie i zaden syjonista nie moz
            > e teg
            > > o
            > > > > zmienic. Poszukaj na internecie lub w jakiejs biografii Adolfa.
            > > > >
            > > > > To apropos wiezow krwi i twoich malo inteligentnych argumentow n
            > t. st
            > > osunk
            > > > ow
            > > > > polsko-zydowskich, antysemityzmu itp.
            > > >
            > > > To jest tylko twoje zdanie. Kilkakrotnie natknalem sie na stwierdzeni
            > a, ze
            > >
            > > sam
            > > > Hitler byl przekonany, ze posiadal zydowskich przodkow.
            > > > Wielu najwyzszych dostojnikow hitlerowskich bylo pol Zydami. Jak posz
            > ukasz
            > >
            > > > dobrze to znajdziesz pelno materialu na ten temat w Internecie.
            > > >
            > > > A w ogole to chodzi o to , ze wiezy krwi sa wazne ale przeciez nie
            > > przesadzaja
            > > > o wszystkim. -helga jest idiotka. W skrocie: nie kazdy Zyd musi byc s
            > yjoni
            > > sta
            > > i
            > > >
            > > > nie kazdy syjonista musi byc Zydem (to drugie jest szczegolnie aktual
            > ne w
            > > > Polsce). Zyd moze byc morderca Zydow a Polak moze, np za pieniadze, p
            > racow
            > > ac
            > > > dla sprawy Zydow. I tyle.
            > >
            > > W sprawie narodowości (czy raczej identyfikacji narodowej) jedynym sensown
            > ym
            > > kryterium są kategorie moralne, tzn. własny wybór. Więzy krwi, miejsce
            > > urodzenia, nawet język, nie mają żadnego znaczenia. Gdyby bowiem one właśn
            > ie
            > > miały decydować o czyjejś narodowśi, to wówczas nieuchronną konskwencją
            > musialo
            > >
            > > by być powołanie Urzędu ds. Narodowości z armią urzędników, przepisami i
            > > urzędowymi kryteriami. Ciekawe tylko, jak urzędnik zakwalifikowałby (pod
            > > względem przynależności narodowej) niejakiego Kościuszkę Tadeusza,
            > Mickiewicza
            > > Adama, Conrada Korzeniowskiego Josepha, carycy Katarzyny II, czy ze
            > > współczesnych - Johna Shalikashvili (Gruzin wg więzow krwi, ur. w Warszawi
            > e,
            > > ob. USA), Madeleine Albright czy nawet Zbigniewa Brzezińskiego?
            > > Kryteria językowe? Proszę bardzo: Paul von Hindenburg, ur. w Poznaniu, bie
            > gle
            > > mówił po polsku, Feliks Dzierżyński? Do którego worka go wsadzić? Józef
            > Stalin?
            > >
            > > Cale życie dążył do tego, by go uważano za Rosjanina. Gen. Jan Henryk
            > > Dąbrowski - do końca życia nie nauczył się mówić poprawnie po polsku.
            >
            > To co piszesz jest tez dyskusyjne. Sa ludzie ktorzy nie identyfikuja sie z
            > zadnym narodem, albo z kilkoma narodami jednoczesnie. Jezeli ktos ma matke
            > Polke, ojca Chinczyka i mieszka w Brazylii i wlada tylko portugalskim to
            jakej
            > moze byc narodowosci?

            Takiej, jaką sobie wybierze! Może też nie przyznawać się do żadnej, jego wola!
          • Gość: wikul Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: *.acn.waw.pl 31.07.02, 02:29
            Taki z ciebie Mędrzec a wyszedłeś na Głupka . Zmiń nick i nie czepiaj się ludzi
            jak poza watpliwymi hipotezami nie masz nic ciekawego do powiedzenia .
    • _helga Hehee. Ale mi odkrycie! 30.07.02, 21:13
      To zaden news o Hitlerze. Na dokladke z moim postem zadnego zwiazku nie ma.
      Jeszcze raz powtarzam, jesli nie dotarlo. Jakis cymbal na forum Swiat (ktory tu
      tez bywa) napisal ogloszenie, ze jego zdaniem na forum jest pelno utajnionych
      Zydow, ktorzy swe pochodzenie ukrywaja. I zeby ujawnili sie. To ujawnilam
      przodka, bo cholera wie, kogo on za Zyda uwaza. Jesli tym cymbalem nie jestes,
      to nie masz najmniejszego powodu puszczac piany z nosa.

      Uprzejmie cie tez informuje, ze nie zajmuje sie tropieniem antysemitow tam,
      gdzie ich nie ma. Nawet autora postu, ktory spowodowal, ze sama cos napisalam,
      NIGDY nie nazwalam antysemita tylko cymbalem, bo nie mam zielonego pojecia
      jakie on ma ogolne poglady. Znam tylko ten post, a moze wynika on z tego, ze
      mial slabszy dzien? Albo rzeczywiscie jest cymbalem? Obrzucajcie sie wiec
      obelgami i wyzywajcie nawzajem od antysemitow ile wlezie. Jest wolnosc, a mnie
      dyskusje o antysemityzmie, ktore na wyzwiskach polegaja, po prostu nic nie
      obchodza. Nie uczestnicze w nich, nikogo tez nie wyzywam. Prosze uprzejmie o
      wzajemnosc.

      A nawiasem mowiac, jesli juz koniecznie sie domagasz jakis uogolnien, to prosze
      bardzo. Owszem, ten post to pewna prowokacja. Napisalam swieta prawde, ale nie
      musialam pisac tak kasliwie. No ale ten przekas spowodowal, ze duzo ludzi sie
      zainteresowalo i zaczeli pisac. I co? Jak spuscisz troche tego powietrza z
      pluc, to zauwazysz, ze cala ta wasza "obrzydliwa, antysemicka banda" (sadzac po
      wyzwiskach, jakie sobie nawzajem serwujecie), w znakomitej wiekszosci
      odpowiadala mi mniej wiecej tak, ze moich przodkow ma w d... a tradycje
      narodowa to ja sama wybieram. Niektorzy mi nawet napisali ze mam swira, skoro
      jakies krople krwi licze. Sam sobie wysnuj wnioski oraz uogolnienia.
    • kochanka A pochodzenie Hitlera mialo byc do rzeczy? 30.07.02, 21:34
      Gość portalu: medrzec napisał(a):

      > Wlasnie Adolf Hitler mial zydowskich przodkow! I to bylo jego obsesja, tylko
      > na odwrot. Uwazal, ze to go poniza. To jest 100% prawda historyczna. Hitler
      > mial udowodnione pochodzenie zydowskie i zaden syjonista nie moze tego
      > zmienic. Poszukaj na internecie lub w jakiejs biografii Adolfa.
      >
      > To apropos wiezow krwi i twoich malo inteligentnych argumentow nt. stosunkow
      > polsko-zydowskich, antysemityzmu itp.



      Co chciales przez to powiedziec? Czy jest jakies powiazanie twojego
      rewelacyjnego odkrycia z postem na ktory podobno odpowiadasz?
      Co chcesz przez to powiedziec ze to Zydzi sa wszystkiemu winni? Jesli nawet, to
      ci przypomne ze Helgi post nie poruszyl zadnej sprawy winy i niewinnosci.
      Moze lepiej ja ci ten jej post przetlumacze w prostym jezyku: UWAGA MOZE I TY
      JESTES ZYDEM. Zrozumiales? To teraz moze napisz cos jeszcze raz ale tym razem
      na temat!
      • Gość: jkj Re: A pochodzenie Hitlera mialo byc do rzeczy? IP: *.mz.sercon.de / 172.20.6.* 02.08.02, 10:55
        kochanka napisała:

        > Co chcesz przez to powiedziec ze to Zydzi sa wszystkiemu winni?

        Wedlug Starego Testamentu to Bog niewatpliwie zydowski jest Stworca, wiec kto
        jest wszystkiemu winien? Przeciez nie blondynki.
    • Gość: U Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: *.gis.net 30.07.02, 21:53
      Gość portalu: medrzec napisał(a):

      > Wlasnie Adolf Hitler mial zydowskich przodkow! I to
      bylo jego obsesja, tylko
      > na odwrot. Uwazal, ze to go poniza. To jest 100% prawda
      historyczna. Hitler
      > mial udowodnione pochodzenie zydowskie i zaden
      syjonista nie moze tego
      > zmienic. Poszukaj na internecie lub w jakiejs biografii
      Adolfa.
      >
      > To apropos wiezow krwi i twoich malo inteligentnych
      argumentow nt. stosunkow
      > polsko-zydowskich, antysemityzmu itp.

      czy wiecie,ze komandorem "Bismarka" adm Lutjens byl
      rowniez "nasz"?I czy nie nalezalo by ,wobec tak licznej
      reprezentacji "naszych" w kregach Hitlera,wysilkow
      Ofrdnung Hutters,Romkowskich, dodac do holocastu cosik
      jak-"sami sobie zgotowalismy ten los"?

      • Gość: luka Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: *.pl 30.07.02, 22:06
        Gość portalu: U napisał(a):

        > czy wiecie,ze komandorem "Bismarka" adm Lutjens byl
        > rowniez "nasz"?

        Luetjens nie był "komandorem Bismarcka", a dowódcą floty. "Komandorem" (czyli
        dowódcą) Bismarcka był komandor Lindemann.
      • Gość: wikul Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: *.acn.waw.pl 31.07.02, 02:22
        Gość portalu: U napisał(a):

        > Gość portalu: medrzec napisał(a):
        >
        > > Wlasnie Adolf Hitler mial zydowskich przodkow! I to
        > bylo jego obsesja, tylko
        > > na odwrot. Uwazal, ze to go poniza. To jest 100% prawda
        > historyczna. Hitler
        > > mial udowodnione pochodzenie zydowskie i zaden
        > syjonista nie moze tego
        > > zmienic. Poszukaj na internecie lub w jakiejs biografii
        > Adolfa.
        > >
        > > To apropos wiezow krwi i twoich malo inteligentnych
        > argumentow nt. stosunkow
        > > polsko-zydowskich, antysemityzmu itp.
        >
        > czy wiecie,ze komandorem "Bismarka" adm Lutjens byl
        > rowniez "nasz"?I czy nie nalezalo by ,wobec tak licznej
        > reprezentacji "naszych" w kregach Hitlera,wysilkow
        > Ofrdnung Hutters,Romkowskich, dodac do holocastu cosik
        > jak-"sami sobie zgotowalismy ten los"?
        >


        Nasz Dziennik , Nasza Polska , Naszość , to organy "naszych" ?
    • Gość: eres Re: Do Helgi o pochodzeniu Hitlera IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.02, 22:59
      Gość portalu: medrzec napisał(a):

      > Wlasnie Adolf Hitler mial zydowskich przodkow! I to bylo jego obsesja, tylko
      > na odwrot. Uwazal, ze to go poniza. To jest 100% prawda historyczna. Hitler
      > mial udowodnione pochodzenie zydowskie i zaden syjonista nie moze tego
      > zmienic. Poszukaj na internecie lub w jakiejs biografii Adolfa.
      >

      Przeprowadzone z iscie niemiecka skrupulatnoscia przez Wernera Masera badania
      archiwalne wydobyly na swiatlo dzienne zrodla dotad nie znane wzglednie takie,
      o których sadzono, iż zaginely lub zostaly zniszczone. Maser ustalil genealogie
      krewnych oraz powinowatych az do siedmiu pokolen, korzystajac z ksiag
      parafialnych, jak również obszernej dokumentacji dot. spraw majatkowych oraz
      spadkowych.
      Rezultatem tych rodowodowych ustalen Masera (znaczenie ktorych podkresla prof.
      Franciszek Ryszka) było obalenie rozpowszechnionych hipotez i sugestii (m.in. w
      ksiazkach A.Burlocka i F. Jetzingera) o domniemanym zydowskim pochodzeniu
      Hitlera. Co wiecej, niektorzy autorzy sugerowali, ze ta wlasnie
      domieszka „niearyjskiej krwi” wywrzec mialaistotny wplyw na jego rasistowska
      obsesje, stanowila zrodlo nienawisci do Zydow.


      > To apropos wiezow krwi i twoich malo inteligentnych argumentow nt. stosunkow
      > polsko-zydowskich, antysemityzmu itp.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja