Próżniacze życie szefowej Rady

01.07.05, 01:50
(...)Ładna willa na warszawskim Zaciszu. Sąsiedzi Danuty Waniek już wyjechali
do pracy. Nareszczie ! jakiś ruch w jej domu. Chwilę potem zajeżdża słuzbowe
auto. Ale kierowca luksusowej skody superb musi uzbroić się w cierpliwość.
Nie wygląda na zniecierpliwionego - pewnie jest przyzwyczajony. No i dobrze
chyba mu placą - zarobki kierowców w radzie przecietnie wynoszą 4700 zł.
Mija dobry kwadrans i Waniek majestatycznym krokiem wychodzi z domu. Kierowca
otwiera jej drzwi. I w drogę ! Każdemu zdarza sie zaspać i spóźnić do pracy -
myślimy. Naiwnie ! Bo słuzbowe auto, zamiast do biura pędzi z szefową
Rady...do fryzjera. To kilkaset metrów od jej domu. Ale nogi trzeba
oszczędzać... Mamy szczęście - my i kierowca Waniek. Tym razem
czekamy "tylko" 20 minut. Ale zanim szefowa Rady dojedzie do biura jest już
prawie południe.- Będzie tam siedzieć do nocy - znów się łapiemy na
naiwności - bo pani Minister - rach ! ciach ! uwinęła się w dwie godziny.
Oczy nam na wierzch wyszły: bo gdzie dziś znaleźć taka pracę żeby za parę
godzin przerzucania papierków dziennie, zgarniać co miesiąc 12000 zł ?!.
Pisk opon, 80 km/h na liczniku i po patru minutach jesteśmy przed zakładem
rzemieślniczym "Ramy do obrazów. Pozłotnictwo". Tu dowiedzieliśmy się do
czego słuzy słuzbowy kierowca. Do taszczenia ramy do obrazu, którą Waniek
odebrała od rzemieślnika. Ale - o,zgrozo! - na bazarku, na którym
wylądowaliśmy chwilę potem, kierowca już się nie spisał. Pani minister sama
zaniosła do auta sprawunki. Warzywa, krem do twarzy i maseczka - na szczęście
raczej nie były ciężkie. I może kierowca nie dostanie za swoje gapiostwo po
premii. Przed godz.15 Danuta Waniek była już w domu. pora wypocząć !
Rozłozyła sie na kanapie ? Gapiła w telewizor ? Nie wiemy... NIe chcielismy
jej przeszkadzać po takim męczącym dniu pracy.

Wg S.Ruszkiewicza z Faktu.
    • abprall Re: Próżniacze życie szefowej Rady 01.07.05, 02:14
      he,he, a choj z nią ,
      baby lubią łazic do fyjera to i nie wytykajmy im to...
      my qrwa samce łazimy do chlewika i tez nie chcemy by nam byle jurnal zyciorys
      układał...
      moja sasiadka robi jeszcz wieksze gluppoty , i mimom zem przystojniak dupy mi
      mi nie dała...


      --------------------
      pieprzone cywile
      • wikul Re: Próżniacze życie szefowej Rady 01.07.05, 02:38
        abprall napisał:

        > he,he, a choj z nią ,
        > baby lubią łazic do fyjera to i nie wytykajmy im to...
        > my qrwa samce łazimy do chlewika i tez nie chcemy by nam byle jurnal zyciorys
        > układał...
        > moja sasiadka robi jeszcz wieksze gluppoty , i mimom zem przystojniak dupy mi
        > mi nie dała...


        Niech se chodzi gdzie chce ale po pracy. W pracy za pieniądze podatników ma
        pracować. Całe szczęście że to ostatnie podrygi lewackiej bandy.
        • v_2 Re: Próżniacze życie szefowej Rady 01.07.05, 08:10
          Ludzie nie czepiajcie się. Przecież ona nic nie umie robić, więcej powiem, im
          mniej robi tym lepiej dla nas, bo mniej spieprzy!!! Całe szczęście, że koniec
          tej bandy juz w zasięgu wzroku...
    • wesoly33 Re: Próżniacze życie szefowej Rady 01.07.05, 02:32
      przystojniak

      www.loc.gov/exhibits/bobhope/images/s29a.s1.jpg
    • owca_czarna Re: Próżniacze życie szefowej Rady 01.07.05, 08:02
      wikul napisał:

      > (...)Ładna willa na warszawskim Zaciszu. Sąsiedzi Danuty Waniek już wyjechali
      > do pracy. Nareszczie ! jakiś ruch w jej domu. Chwilę potem zajeżdża słuzbowe
      > auto. Ale kierowca luksusowej skody superb musi uzbroić się w cierpliwość.
      > Nie wygląda na zniecierpliwionego - pewnie jest przyzwyczajony. No i dobrze
      > chyba mu placą - zarobki kierowców w radzie przecietnie wynoszą 4700 zł.
      > Mija dobry kwadrans i Waniek majestatycznym krokiem wychodzi z domu. Kierowca
      > otwiera jej drzwi. I w drogę ! Każdemu zdarza sie zaspać i spóźnić do pracy -
      > myślimy. Naiwnie ! Bo słuzbowe auto, zamiast do biura pędzi z szefową
      > Rady...do fryzjera. To kilkaset metrów od jej domu. Ale nogi trzeba
      > oszczędzać... Mamy szczęście - my i kierowca Waniek. Tym razem
      > czekamy "tylko" 20 minut. Ale zanim szefowa Rady dojedzie do biura jest już
      > prawie południe.- Będzie tam siedzieć do nocy - znów się łapiemy na
      > naiwności - bo pani Minister - rach ! ciach ! uwinęła się w dwie godziny.
      > Oczy nam na wierzch wyszły: bo gdzie dziś znaleźć taka pracę żeby za parę
      > godzin przerzucania papierków dziennie, zgarniać co miesiąc 12000 zł ?!.
      > Pisk opon, 80 km/h na liczniku i po patru minutach jesteśmy przed zakładem
      > rzemieślniczym "Ramy do obrazów. Pozłotnictwo". Tu dowiedzieliśmy się do
      > czego słuzy słuzbowy kierowca. Do taszczenia ramy do obrazu, którą Waniek
      > odebrała od rzemieślnika. Ale - o,zgrozo! - na bazarku, na którym
      > wylądowaliśmy chwilę potem, kierowca już się nie spisał. Pani minister sama
      > zaniosła do auta sprawunki. Warzywa, krem do twarzy i maseczka - na szczęście
      > raczej nie były ciężkie. I może kierowca nie dostanie za swoje gapiostwo po
      > premii. Przed godz.15 Danuta Waniek była już w domu. pora wypocząć !
      > Rozłozyła sie na kanapie ? Gapiła w telewizor ? Nie wiemy... NIe chcielismy
      > jej przeszkadzać po takim męczącym dniu pracy.
      >
      > Wg S.Ruszkiewicza z Faktu.

      Jeżeli to prawda, to jest to świństwo na wielką skalę, przy pensji 12 000 zł
      mogłaby zamowić fryzjera do domu, ale i tak Stasi Gierkowej nie pobiła.

      czarna_owca
    • dokowski Lud lubi takich władców 01.07.05, 10:44
      Ciemnogród zawsze potrzebował rasowej, prawdziwej władzy: próżniaczej, otyłej,
      chciwej i aroganckiej. Tacy byli i są kacykowie socjalistyczni, tacy byli i są
      biskupi. Ciemniak musi widzieć i czuć, że jego władca to jest KTOŚ, bo inaczej
      nie będzie go szanował, będzie się za niego wstydził, gdy władca sąsiadów okaże
      się dostojniejszy ... o właśnie, dostojniejszy - to jest właściwe słowo
      trafiające w sedno.

      Lud pragnie przede wszystkim, aby władcy zachowywali się dostojnie. Władca nie
      może się spieszyć, powinien być noszony lub wożony, a gdy porusza się na
      własnych nogach, to co najwyżej krocząc. Pomysł, że władca ma pracować przez 8
      h, jest dla ciemniaków zupełnym absurdem.
      • xiazeluka Ja cię nie lubię 01.07.05, 10:50
        Boś komunista i złodziej. Oddawaj moją forsę - 101 000 PLN.
        • tonquelec Re: Ja cię nie lubię 01.07.05, 10:55
          > Oddawaj moją forsę - 101 000 PLN.

          PĘKŁO! smile))
      • siodmy.aniol TY, sukisynu dokowski, lubisz takich władcow 01.07.05, 22:42
        w koncu, skoro masz ladny etacik dostany po znajomosci w ministerstwie
        fynansow, to wlasnie masz takich, cw..u, szefow. sa ci potrzebni, zebys mial
        skad pisac na forum, zlodzieju ciezko zapracowanych groszy. gdyby ci przyszlo
        szukac pracy na normalnym rynku, to nawet na pomocnika murarza przy swoim
        idiotyzmie (i pedofilii) bys sie nie zalapal. danuta waniek to minister i jeden
        z twoich kierownikow. wyslugujesz sie, zboczencu, komunistom. jestes kompletnym
        ciemniakiem, biedaczyno intelektualna.
        mysle, ze powinienes cos ze soba zrobic. albo kogos poprosic, zeby to zrobil za
        ciebie. polecam siodmego.aniola.
      • wikul Lud nie lubi dokowskich i wańków 01.07.05, 23:59
        dokowski napisał:

        >Ciemnogród zawsze potrzebował rasowej, prawdziwej władzy: próżniaczej, otyłej,
        >chciwej i aroganckiej. Tacy byli i są kacykowie socjalistyczni, tacy byli i są
        >biskupi. Ciemniak musi widzieć i czuć, że jego władca to jest KTOŚ, bo inaczej
        >nie będzie go szanował, będzie się za niego wstydził,gdy władca sąsiadów okaże
        >się dostojniejszy ... o właśnie, dostojniejszy - to jest właściwe słowo
        >trafiające w sedno.
        >Lud pragnie przede wszystkim, aby władcy zachowywali się dostojnie. Władca nie
        >może się spieszyć, powinien być noszony lub wożony, a gdy porusza się na
        >własnych nogach, to co najwyżej krocząc. Pomysł, że władca ma pracować przez 8
        >h, jest dla ciemniaków zupełnym absurdem.


        Nie wytrzeźwiałeś jeszcze ? Przecież to twój styl , okradanie i oszukiwanie
        pracodawców a więc i podatników. Ona w czasie pracy szlaja się po fryzjerach
        a ty buszujesz w internecie . Traktujecie pracę tak samo . Łączy was więc
        wszystko - cwaniactwo przy jednoczesnym moralizowaniu i pouczaniu innych co
        powinni robić .
        • dokowski Nie bądź obłudny, jesteś typowym elektoratem... 04.07.05, 10:09
          ... ciemnogrodzkim. I tak zagłosujesz na lewicę.
          • wikul Nie bądź obłudny dokowski, jesteś typowym lewakiem 05.07.05, 00:03
            dokowski napisał:

            > ... ciemnogrodzkim. I tak zagłosujesz na lewicę.


            Ty durniu, oczywiscie wiesz lepiej co ja zrobię. Jesteś skończonym idiotą,
            nawet nie zdjesz sobie sprawy że posługujesz sie językiem i retoryką lewicy .
    • patience Re: Próżniacze życie szefowej Rady 01.07.05, 18:35
      niedobrze jest podpasc mediomwink))
    • t-800 Waniek o zdziczeniu obyczajów 01.07.05, 18:51
      Waniek o zdziczeniu obyczajów

      Zdaniem członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wczorajszy reportaż w
      "Fakcie", opisujący dzień z życia przewodniczącej Danuty Waniek, to przykład
      dziennikarskiej nierzetelności i zdziczenia obyczajów. W artykule "Proszę
      państwa, oto leń!" "Fakt" pokazał m.in., jak w ciągu dnia Waniek robi zakupy,
      jedzie do fryzjera. "Nie mamy złudzeń, że springerowski "Fakt" uprawia politykę"
      - napisali członkowie KRRiT.

      jar

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050701/kraj/kraj_a_17.html

      He, he, he! smile))
      • v_2 Re: Waniek o zdziczeniu obyczajów 01.07.05, 20:08
        To jest tak: znakomita większość schwytanych ( nawet na gorącym uczynku )
        bandziorów utrzymuje, że jest niewinna. Niemal wszyscy politycy przyłapani na
        rzeczach niegodnych ( korupcja, pijaństwo, itd ) twierdzi, że to sprawa
        poltyczna. Praktycznie nie znam ( poza wyjatkami typu Olechowski ) ludzi,
        którzy przyłapani powiedzą: zawaliłem- rezygnuję. Na 100% nie zrobi tego wesoła
        wdówka Danka Waniek...
      • perli nierzetelność dziennikarska ! 01.07.05, 21:07
        we Fakcie nie napisali, czy maseczka Pani Waniek była z mizerii, czy też ze
        słonecznego zegarka.
    • dziejas Re: Próżniacze życie szefowej Rady 01.07.05, 21:12
      hmmm... ja nigdy nie myslalem, ze oni robia cos innego. tak mi sie wlasnie
      wydawalo, ze tylko 'prozniacza'.
      • wikul Re: Próżniacze życie szefowej Rady 02.07.05, 00:54
        wirtualnemedia.pl/document.php?id=249254
        • wikul Jak mozna tak łgać ?! Pyta "Fakt" 04.07.05, 02:02
          Waniek kłamie że miała wolne.
          • wikul Tak się pasą lenie ! 04.07.05, 02:06
            Tak się pasą lenie!
            Ogromne pensje, służbowe auta i komórki. A wszystko za to, że... niemal za nic
            nie odpowiadają. Kto taki? Lenie z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, które
            kosztują ok. 20 mln zł rocznie! Nic dziwnego, że chcą oczy wydrapać każdemu,
            kto źle spojrzy na ich szefową Danutę Waniek (59 l.), jeśli miesięcznie dostają
            za to średnio 11 tys. zł na rękę. Co roku na Krajową Radę wydajemy ok. 20 mln
            zł, z tego ponad 11 mln zł na wynagrodzenia dla tych obiboków.

            www.e-fakt.pl/
    • wikul Danutę Waniek woził kierowca z BOR 26.11.05, 02:28
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3032937.html?nltxx=856991&nltdt=2005-11-25-09-50
Inne wątki na temat:
Pełna wersja