Dodaj do ulubionych

Podziękowania dla Marianny Rokity

03.07.05, 22:28
Marianna Rokita jest stałą aqunetowiczką więc właśnie tutaj chciałam złożyć
Jej moje podziekowania!
Cała sprawa tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=25964993
Marianna, zaprawiona w bojach obrończyni krzywdzonych zwierzaków zaoferowala
swą pomoc i nie była gołosłownasmile Mam nadzieję, ze ten psychopata juz nikogo
nie skrzywdzi. Piszę o tym rownież dla informacji wszystkich tych, którzy
mieli, mają lub będą mieli podobne problemy. Jeszcze raz bardzo Pani dziękuję!
Obserwuj wątek
    • jenisiej Droga Blanche 03.07.05, 23:26
      blanche.dubois napisała:

      > Marianna Rokita jest stałą aqunetowiczką więc właśnie tutaj chciałam złożyć
      > Jej moje podziekowania!
      > Cała sprawa tutaj:
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=25964993
      > Marianna, zaprawiona w bojach obrończyni krzywdzonych zwierzaków zaoferowala
      > swą pomoc i nie była gołosłownasmile Mam nadzieję, ze ten psychopata juz nikogo
      > nie skrzywdzi. Piszę o tym rownież dla informacji wszystkich tych, którzy
      > mieli, mają lub będą mieli podobne problemy. Jeszcze raz bardzo Pani dziękuję!

      Wszyscy bywalcy forum tego znają szlachetne serce p. Marianny i cenią Ją
      ogromnie. Niemniej jest nam miło, że Jej uczynki i poświęcenie, które mogę
      jedynie przyrównać do misji Matki Teresy, znajdują uznanie także poza naszym
      wąskim gronem. Pani Marianna jest osobą niezwykle skromną i zapewne rumieni się
      w tej chwili z zażenowania, więc pozwolę sobie (wiem, że mogę mówić w imieniu
      całego forum Aquanet) zamknąć ten temat zwięzłym zdaniem:

      Dziękujemy za Twoje świadectwo.

      Całuskismile
      • blanche.dubois Re: Droga Blanche 03.07.05, 23:44
        Żartujecie sobie a poprzedniej nocy wariat biegał po mojej ulicy z wiatrówką i
        strzelał. Policja przyjechała i powiedziała, ze "za jakiś czas zgłosi się
        dzielnicowy". Może Wy urodziliscie się bohaterami i jesteście przyzwyczajeni do
        takich sytaucji. My bylismy przerażeni i bezradni a zupełnie obca osoba
        zaoferowała nam pomoc i to zrobiła. To dowód, ze forum to nie tylko czcza
        rozrywka, okazja do błyśnięcia intelektem albo anonimowego chamskiego popisu.
        To również miejsce, gdzie można znaleźć pomoc.

        ps. Wiem, ze nie bardzo wypada tak zwracac uwagę ale "Blanche Dubois-
        francuzka"?? Ludzie, czy Wy już naprawdę nic nie czytacie i do kina nie
        chodzicie?
      • wikul Re: Droga Blanche 04.07.05, 00:07
        jenisiej napisał:

        > Wszyscy bywalcy forum tego znają szlachetne serce p. Marianny i cenią Ją
        > ogromnie. Niemniej jest nam miło, że Jej uczynki i poświęcenie, które mogę
        > jedynie przyrównać do misji Matki Teresy, znajdują uznanie także poza naszym
        >wąskim gronem.Pani Marianna jest osobą niezwykle skromną i zapewne rumieni się
        > w tej chwili z zażenowania, więc pozwolę sobie (wiem, że mogę mówić w imieniu
        > całego forum Aquanet) zamknąć ten temat zwięzłym zdaniem:
        >
        > Dziękujemy za Twoje świadectwo.
        >
        > Całuskismile


        Ale cyrk . Na taki pomysł nie wpadl nawet ... . Żeby zachwalać siebie w imieniu
        calego forum używając innego nicka.
        • marianna.rokita Wikul, 04.07.05, 00:12
          Nie Wikul. Popros Blanche,jesli tu jeszcze gdzies jest, zeby wyslala ci
          jakiegokolwiek maila, zobaczysz skad jest.Ja jestem i z Wawy i teraz w Wawie.Tez
          mam udowodnic?
          I bynajmniej nie bedzie to proxy.Do mnie z proxy nie pisala.

          I przestan doszukiwac sie spiskow tam, gdzie ich nie ma, ja mowilam ci,ze cie
          nie zaczepiam, od momentu PAXU, a ty robisz dalej to samo. No coz kobiety sa
          jednak bardziej konsekwentne od facetow.
          sad



          • wikul Re: Wikul, 04.07.05, 00:24
            marianna.rokita napisała:

            > Nie Wikul. Popros Blanche,jesli tu jeszcze gdzies jest, zeby wyslala ci
            > jakiegokolwiek maila, zobaczysz skad jest.Ja jestem i z Wawy i teraz w
            Wawie.Te
            > z
            > mam udowodnic?
            > I bynajmniej nie bedzie to proxy.Do mnie z proxy nie pisala.
            >
            > I przestan doszukiwac sie spiskow tam, gdzie ich nie ma, ja mowilam ci,ze cie
            > nie zaczepiam, od momentu PAXU, a ty robisz dalej to samo. No coz kobiety sa
            > jednak bardziej konsekwentne od facetow.
            > sad


            Nie wiesz o co chodzi czy udajesz ? Kto cię upoważnił do występowania w imieniu
            całego forum ?
            Mam wrażenie jak byś sie czuła właścicielką tego forum.
    • t0g Prostak nie potrafi odróznić lizusostwa od zwykłej 04.07.05, 00:22
      ...uprzejmości. Zwykle to się tak zdarza, jak ktoś wyrósł w chamskiej rodzinie,
      w której uprzejmośc była pojęciem nieznanym. W czasach PRL-u naród (zwłaszcz
      warstwy plebejskie) schamiał strasznie i długie lata jeszcze potrwa, zanim
      skutki tego przeminą i przeciętny Polak będzie się zachowywał jak współczesny
      cywilizowany człowiek.
    • 7em znaczy 04.07.05, 00:48
      mańka srzedała psom tego unawiatrówkera?

      5040
      ps
      chój w dópe temu kto sprzyja dzielnicowemu! choc niektorym to nagroda moze byc
    • owca_czarna Re: Podziękowania dla Marianny Rokity 04.07.05, 09:48
      blanche.dubois napisała:

      > Marianna Rokita jest stałą aqunetowiczką więc właśnie tutaj chciałam złożyć
      > Jej moje podziekowania!
      > Cała sprawa tutaj:
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=25964993
      > Marianna, zaprawiona w bojach obrończyni krzywdzonych zwierzaków zaoferowala
      > swą pomoc i nie była gołosłownasmile Mam nadzieję, ze ten psychopata juz nikogo
      > nie skrzywdzi. Piszę o tym rownież dla informacji wszystkich tych, którzy
      > mieli, mają lub będą mieli podobne problemy. Jeszcze raz bardzo Pani dziękuję!

      Bardzo dziwna była reakcja stołecznej policji cyt.

      " Zadzwoniliśmy na POlicje, przyjechali, spisali notatkę, przekaża
      sprawę do dzielnicowego"

      Przypuszczam, że w policji też obowiązuje jakiś priorytet zgłoszeń. Wydaje się,
      że strzelanie w terenie zabudowanym (czyt. osiedlu) powinno należeć do jednych
      z ważniejszych i najszybszych interwencji. Mieliśmy przypadek podobny, z tym, że
      sobie młodzież urządziła strzelanie z wiatrówki do tarcz, którymi były szyby w
      oknach. Momentalnie, po zgłoszeniu zdarzenia przyjechała ekipa i jakoś nie miała
      problemów ze zgarnięciem z bloku sąsiedniego rozrywkowej latorośli.

      czarna_owca
    • blanche.dubois Do WSZYSTKICH w tym wątku! 04.07.05, 12:30
      Przejrzałam właśnie Wasze posty i trudno mi zrozumiec, co tu się dzieje!
      Ludzie, nie rozumiecie, ze wariat biega po ulicy z jakąś strzelbą i strzela na
      oślep?? Celuje do kotów ale to nie jest żaden Rambo, która trafia tylko tam
      gdzie celuje! Mozna nie lubić zwierząt, ale nie widzicie różnicy pomiedzy ich
      nie lubieniem a znęcaniem się nad nimi? Specjalnie dla 7em: strzelanie
      do "wałęsających się kotów" jest w Polsce przestępstwem. Wałęsające się psy,
      zgodnie z ustawą powinny być wyłapywane. NIKT NIE MA PRAWA DO NICH STRZELAĆ.
      Nikt też nie ma prawa latać z bronią i strzelac w terenie zabudowanym. Nie
      rozumiecie, ze w ten sposób może zranić lub nawet zabić człowieka?
      • 7em no dobrze 04.07.05, 12:45
        > Nikt też nie ma prawa latać z bronią i strzelac w terenie zabudowanym.
        no dobrze - wybiore sie z 2rurką za miasto.

        5040
      • gini Re: Do WSZYSTKICH w tym wątku! 04.07.05, 12:50
        blanche.dubois napisała:

        > Przejrzałam właśnie Wasze posty i trudno mi zrozumiec, co tu się dzieje!
        > Ludzie, nie rozumiecie, ze wariat biega po ulicy z jakąś strzelbą i strzela
        na
        > oślep??

        To trzeba zawiadomic policje , a nie forum.Zalapalas czy nie?

        Celuje do kotów ale to nie jest żaden Rambo, która trafia tylko tam
        > gdzie celuje! Mozna nie lubić zwierząt, ale nie widzicie różnicy pomiedzy ich
        > nie lubieniem a znęcaniem się nad nimi?


        Mozna lubic zwierzeta,ale nie specjalnie mozna lubic manke .
        Co wcale nie oznacza, ze nie lubie wszystkich ludzi.
        Manka to nie cala ludzkosc jeszcze.

        0do "wałęsających się kotów" jest w Polsce przestępstwem. Wałęsające się psy,
        > zgodnie z ustawą powinny być wyłapywane. NIKT NIE MA PRAWA DO NICH STRZELAĆ.
        > Nikt też nie ma prawa latać z bronią i strzelac w terenie zabudowanym. Nie
        > rozumiecie, ze w ten sposób może zranić lub nawet zabić człowieka?

        Wiec trzeba zawiadamiac policje
        • blanche.dubois Re: Do WSZYSTKICH w tym wątku! 04.07.05, 13:37
          > Wiec trzeba zawiadamiac policje
          GINI! No właśnie w pierwszym poście napisałam, że to zrobiłam! Od razu
          zadzwoniłam na policję. Przyjechali, spisali notatke służbową i powiedzieli, ze
          sprawe przekażą dzielnicowemu. Cały czas dzwonię do tego dzielnicowego, żeby
          ustalić kiedy przyjdzie ale policjanci uprzedzili, ze to może potrwać nawet
          kilka dnisad Przez kilka dni to on moze powystrzelać nie tylko wszystkie koty
          ale i nas. Opisałam sytuacje na forum Zwierzęta i zupełnie obca osoba
          zaoferowała mi pomoc i dosłownie w kilkadziesiat minut interweniowała. I za to
          chciałam podziękować A jesli ktokolwiek z Was może mi podpowiedzieć jak jeszcze
          możemy się bronić, co jeszcze możemy zrobić, lub może jakoś mi pomóc to będę
          bardzo wdzięczna. Prosze tylko o informacje na maila.
          • gini Re: Do WSZYSTKICH w tym wątku! 04.07.05, 13:51
            blanche.dubois napisała:

            > > Wiec trzeba zawiadamiac policje
            > GINI! No właśnie w pierwszym poście napisałam, że to zrobiłam! Od razu
            > zadzwoniłam na policję. Przyjechali, spisali notatke służbową i powiedzieli,
            ze
            >
            > sprawe przekażą dzielnicowemu.

            Az takie durne te policjanty?

            Cały czas dzwonię do tego dzielnicowego, żeby
            > ustalić kiedy przyjdzie ale policjanci uprzedzili, ze to może potrwać nawet
            > kilka dni:

            Apo co dzwonisz skoro manka juz sprawe zalatwila?

            ( Przez kilka dni to on moze powystrzelać nie tylko wszystkie koty
            > ale i nas.

            Zamiast na policje zadzwon do psychiatry, moze jakies lekarstewka?.

            Opisałam sytuacje na forum Zwierzęta i zupełnie obca osoba
            > zaoferowała mi pomoc i dosłownie w kilkadziesiat minut interweniowała. I za
            to
            > chciałam podziękować

            No to po co caly czas dzwonisz do dzielnicowego?Przeciez ta "obca" osoba juz ci
            pomogla.


            A jesli ktokolwiek z Was może mi podpowiedzieć jak jeszcze
            >
            > możemy się bronić, co jeszcze możemy zrobić, lub może jakoś mi pomóc to będę
            > bardzo wdzięczna. Prosze tylko o informacje na maila.
            Jedyne co moze pomoc w tym przypadku to wizyta u dobrego psychiatry.
                • blanche.dubois Re: A co z plagą srających wszędzie 5 kotów sasia 04.07.05, 16:26
                  Człowieku, co Ty w ogle wypisujesz? Rozwiązaniem na każdą sytuację, która mi
                  się nie podoba ma być kupowanie broni, skradanie się po nocy i strzelanie?
                  Sąsiadka ma dużo dzieci to będe do nich strzelać, sąsiad ma krzywą gębę to będe
                  do niego strzelać, tak? I co to w ogóle za insynuacje o " pladze srających
                  wszędzie kotów"?? Wszystkie moje zwierzeta są przygarniete, dzięki temu
                  odciążyłam podatników i zwolnilam ich z obowiązku opieki nad nimi (jaką nakłada
                  na nich ustawa). Wszystkie są zdrowe, zaszczepione, pod stałą opieką
                  weterynaryjną, mają aktualne książeczki zdrowia. Wszystkie sa wysterylizowane:
                  nie znaczą terenu, nie marcują, nie hałasują, nie odchodzą od domu- najdalej
                  przed naszą furtkę.
                  ZRESZTA PISAŁAM WYRAŹNIE - sąsiad jakiś czas temu zastrzelił innemu sąsiadowi
                  miniaturowego króliczka, wystawionego w kojcu, na trawniku. TO PSYCHOPATA
                  niebezpieczny dla ludzi i zwierząt a Ty mu wynajdujesz przepiekne alibi! BRAWO!
                  • gini Re: A co z plagą srających wszędzie 5 kotów sasia 04.07.05, 16:34
                    blanche.dubois napisała:

                    > Człowieku, co Ty w ogle wypisujesz? Rozwiązaniem na każdą sytuację, która mi
                    > się nie podoba ma być kupowanie broni, skradanie się po nocy i strzelanie?
                    > Sąsiadka ma dużo dzieci to będe do nich strzelać, sąsiad ma krzywą gębę to
                    będe
                    >
                    > do niego strzelać, tak? I co to w ogóle za insynuacje o " pladze srających
                    > wszędzie kotów"?? Wszystkie moje zwierzeta są przygarniete, dzięki temu
                    > odciążyłam podatników i zwolnilam ich z obowiązku opieki nad nimi (jaką
                    nakłada
                    >
                    > na nich ustawa). Wszystkie są zdrowe, zaszczepione, pod stałą opieką
                    > weterynaryjną, mają aktualne książeczki zdrowia. Wszystkie sa
                    wysterylizowane:
                    > nie znaczą terenu, nie marcują, nie hałasują, nie odchodzą od domu- najdalej
                    > przed naszą furtkę.
                    > ZRESZTA PISAŁAM WYRAŹNIE - sąsiad jakiś czas temu zastrzelił innemu sąsiadowi
                    > miniaturowego króliczka, wystawionego w kojcu, na trawniku.


                    I tak bezkarnie mu uszlo?Piszesz wyraznie to fakt, tyle, ze piszesz bzdury.
                    Daj numer sprawy, bo chyba normalne, ze jak przyjechala policja, to jakos te
                    zgloszenie zanumerkowali.
                    Wiec numer sprawy poprosze, dzielnice, komlende itd...
                    wtedy ewentualnie moge zaczac sie udzielac w obronie ludzi, ktorym zagraza
                    psychopata.
                    Wiec szybciutko albo jeszcze predzej manka.



                    TO PSYCHOPATA
                    > niebezpieczny dla ludzi i zwierząt a Ty mu wynajdujesz przepiekne alibi!
                    BRAWO!
                      • owca_czarna Ewo, a jedna mam wątpliwości ... 04.07.05, 18:30
                        ewa8a napisała:

                        > To co kotek zrobi na twardo, zakopuje w uprzednio wykopanym dołku, a jest tego
                        > niewielka ilość. Nie ma takiej możliwości, by poczuł to sąsiad.
                        >
                        > --------------------------------------------
                        > subtelna, normalna jednostka biologiczna
                        > ewa8a

                        Ewo, jak to nie ma możliwości? W bloku? Sąsiadki kot, podczas mojego
                        ubiegłorocznego, letniego wyjazdu zrobił sobie w korytkach z kwiatami
                        wcsrajdołek. Gdy wrociłm, gówna wraz z ziemią porozrzucane były po całym
                        balkonie. Wszystko cuchnęło, że musiałam zrobić remont balkonu. Niestety, gdy
                        ściana mocno sie nagrzeje nadal cuchnie kocim moczem, nawet po roku. Po kwiatach
                        zostało wspomnienie. Do tej pory z fleją nie rozmawiam. Nawet nie przyszła
                        powiedzieć przepraszam.

                        Ale jeżeli kot jest zadbany i PILNOWANY przez właściciela, to ja do niego nic
                        nie mam. Ale moje doświadczenie z kotami jest zgoła inne.

                        (właśnie przed chwilą usłyszałam łuuuuuuuuuuup i rzuconą wiąchę epitetów
                        hehehehe - mój mąż trenuje rzut kapciami w kota sąsiadki smile)))

                        smile)))

                        czarna-owca

                          • owca_czarna Re: Ewo, a jedna mam wątpliwości ... 04.07.05, 18:41
                            marianna.rokita napisała:

                            > Moral jest taki : kot obrywa kapciem za niefrasobliwosc sasiadki.
                            >
                            > Wcale mi sie to nie podoba. Popros meza. aby uzyl kapcia wobec uciazliwej
                            > lokatorki a nie zwierzecia, ktorego to nie jest wina.
                            >

                            Paulina nie masz racji. Nie przesadzaj! To jes moje mieszkanie i ja nie życzę
                            sobie takiego gościa! Nie mam zamiaru po nim sprzatać, bo się brzydzę! Skoro do
                            sąsiadki ne przemawia, to my kapciem kota nauczymy porządku!

                            czarna_owca
                              • owca_czarna Re: Ewo, a jedna mam wątpliwości ... 04.07.05, 18:45
                                ewa8a napisała:

                                > Co zawinił kot, że jego pani nie zapewniła mu odpowiednich warunków do życia ?
                                >
                                >
                                > --------------------------------------------
                                > subtelna, normalna jednostka biologiczna
                                > ewa8a

                                To co mam go przygarnąć, dać mu mleka, szyneczki i pogłaskać, tak?
                                  • owca_czarna Re: Ewo, a jednak mam wątpliwości ... 04.07.05, 19:20
                                    ewa8a napisała:

                                    > Skoro nie masz serca do zwierząt, nie rób tego, bo na dobre mu to nie wyjdzie.
                                    > Zrób porządek z jego właścicielką.
                                    >
                                    > --------------------------------------------
                                    > subtelna, normalna jednostka biologiczna
                                    > ewa8a

                                    Masz rację, pójdę udusić sąsiadkę ...
                                    • ewa8a Re: Ewo, a jednak mam wątpliwości ... 04.07.05, 19:22
                                      Wystarczy porozmawiać, a jeżeli nie poskutkuje, a mieszkasz w bloku - macie
                                      chyba jakąś administrację.
                                      W ostateczności mozna zastrzelić. Sasiadkę! kotka przytulić.


                                      --------------------------------------------
                                      subtelna, normalna jednostka biologiczna
                                      ewa8a
                        • ewa8a Re: Ewo, a jedna mam wątpliwości ... 04.07.05, 18:35
                          O ile sie nie mylę nie było mowy o załatwianiu się kota w bloku, gdzie robi to
                          na małej powierzchni. Korytko z kwiatami ma okresloną pojemność.
                          > Niestety, gdy
                          > ściana mocno sie nagrzeje nadal cuchnie kocim moczem, nawet po roku.

                          Hasz nie wypowiadał się na temat moczu, ja także.
                          --------------------------------------------
                          subtelna, normalna jednostka biologiczna
                          ewa8a
                          • owca_czarna Re: Ewo, a jedna mam wątpliwości ... 04.07.05, 18:44
                            ewa8a napisała:

                            > O ile sie nie mylę nie było mowy o załatwianiu się kota w bloku, gdzie robi to
                            > na małej powierzchni. Korytko z kwiatami ma okresloną pojemność.
                            > > Niestety, gdy
                            > > ściana mocno sie nagrzeje nadal cuchnie kocim moczem, nawet po roku.
                            >
                            > Hasz nie wypowiadał się na temat moczu, ja także.
                            > --------------------------------------------
                            > subtelna, normalna jednostka biologiczna
                            > ewa8a

                            Przepraszam za odejście od tematu...
      • sprawiedliwy13 telefonu nie masz?112 nie działa?może 997?/nt 04.07.05, 19:41




        blanche.dubois napisała:

        > Przejrzałam właśnie Wasze posty i trudno mi zrozumiec, co tu się dzieje!
        > Ludzie, nie rozumiecie, ze wariat biega po ulicy z jakąś strzelbą i strzela
        na
        > oślep?? Celuje do kotów ale to nie jest żaden Rambo, która trafia tylko tam
        > gdzie celuje! Mozna nie lubić zwierząt, ale nie widzicie różnicy pomiedzy ich
        > nie lubieniem a znęcaniem się nad nimi? Specjalnie dla 7em: strzelanie
        > do "wałęsających się kotów" jest w Polsce przestępstwem. Wałęsające się psy,
        > zgodnie z ustawą powinny być wyłapywane. NIKT NIE MA PRAWA DO NICH STRZELAĆ.
        > Nikt też nie ma prawa latać z bronią i strzelac w terenie zabudowanym. Nie
        > rozumiecie, ze w ten sposób może zranić lub nawet zabić człowieka?
    • blanche.dubois I ZNOWU ZBIORCZO DO WSZYSTKICH 05.07.05, 14:56
      Gini, już miałam zamiar napisać maila z danymi zgłoszenia na policję kiedy
      przeczytałam to:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=26016246&a=26033686
      Po przeczytaniu tego zastanawiam się, czy w ogóle chciałaś mi jakoś pomóc czy
      chodziło tylko o wyłudzenie moich danych, bo miałam akurat takiego "pecha", ze
      jako pierwsza swą pomoc zaoferowała mi osoba, której Ty z jakiegoś powodu
      nienawidzisz!
      Uważam, ze postępujesz wyjątkowo nieetycznie. Mam nadzieję, ze administracja
      zauważy Twoje dzialania. Pytanie do Tog-a, czy po tamtej aferze były jakieś
      reperkusje? Czy ktoś w ogóle odczuł konsekwencje?
      Chcę również powiedzieć, że osobom, które faktycznie chcą mi pomóc, nie mam
      powodów ukrywać ani swoich danych ani danych sprawy, chociaż Mariannnie żadne
      moje dane nie były potrzebne (wystarczył telefon).
      Jest mi niepomiernie przykro, że post, który w zamierzeniu miał być
      podziekowaniem za ludzki odruch wywołał falę ataków personalnych. Wywlekane tu
      były jakies sprawy, z którymi nawet nie chcę miec nic wspólnego. Nie rozumiem
      tego lubowania się w sprawianiu innym przykrości... I mam nadzieję, ze nigdy
      nie zrozumiem.
      W każdym razie czuję się poniekąd winna, tego co tu zaszło i osobę, ktorej
      tylko chciałam wyrazić swą wdzięczność serdecznie przepraszam.

      A na koniec do tych, którzy z jakiegos powodu uparli sie komentować mój post
      ale nie zadali sobie trudu jego przeczytania (i jako dowcip chyba nazwali
      się "sprawiedliwy"): nie wymagam interesowania się moimi sprawami ale jak juz
      chcecie się w jakiejś sprawie wypowiedzieć to zadajcie sobie minimum trudności
      i z tą sprawa się zapoznajcie. Piszę to ostatni raz, inteligentnym wystarczyło
      po pierwszym razie a reszcie to i po 100 chyba nie starczy więc pisac więcej
      nie będzie miało sensu: TAK! WEZWAŁAM POLICJĘ OD RAZU PO ZDRARZENIU!

      Przyjechali ale w związku z tym, ze nie było ofiar nie zrobili psychopacie
      przeszukania tylko sporządzili notatkę służbową a sprawę przekazali
      dzielnicowemu na którego czekam już drugi dzień!!
      Gini a wiesz czemu czekam mimo pomocy Marianny?? Bo od załatwiania tego typu
      spraw jest POLICJA ale jest ona jak widać wyjątkowo nierychliwa więc ze
      zrozumiałych względów zależy mi na tym aby doczkać ŻYWA do wizyty
      dzielnicowego. Marianna nie jest policją ale pomogła mi jako przedstawiecielka
      mediów i miłośniczka kotów.
      Do Owcy: nie sądzę, zeby Hasz opisywał jakąś swoją sąsiadkę- pewnie wrzucił w
      wyszukiwarke mojego maila i znalazł jakis post w którym pisałam, ze mam 5
      kotów. A wypisywał głupoty bo jak słusznie zauważyła Ewa, koty niezwykle
      starannie zakopują swoje odchody. Moje koty, w moim ogrodzie, za krzakiem kiwi
      mają specjalnie często przekopywane jakieś 30 m2 na swoją toaletę.

      Jak już pisałam wcześniej wszystkie koty są wysterylizowane i wykastrowane,
      nie znaczą terenu, nie hałasują, trzymają się domu. Wieczorami lubią wychodzić
      przed moją furtkę, gdyż jest tam latarnia uliczna, której światło zwabia cmy i
      inne owady a ona podskakują próbując jakiegos owada upolować. Mój szwagier
      przyłapał naszego sąsiada mierzącego z wiatrówki do naszych kotów, przed naszym
      domem z odległości około 2 metrów. Koty nie zwracały na niego uwagi, bo nie
      skojarzyły, że broń może im zrobić coś złego (nigdy wczesniej jej nie widziały)
      a o ludziach wiedzą, ze są przyjaźni i mili. Bo takie miały doświadczenia do
      tej pory z nami. A widze, ze powinnam je nauczyć, ze człowiek to bestia, wtedy
      miałyby większe szanse na przeżycie....
      Strzeliłam prawdziwy elaborat ale jestm wyjątkowo zdenerwowana od 3 dni. To
      wszystko pewnie przez tosad
      • gini Re: I ZNOWU ZBIORCZO DO WSZYSTKICH 05.07.05, 15:14
        blanche.dubois napisała:

        > Gini, już miałam zamiar napisać maila z danymi zgłoszenia na policję kiedy
        > przeczytałam to:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=26016246&a=26033686
        > Po przeczytaniu tego zastanawiam się, czy w ogóle chciałaś mi jakoś pomóc czy
        > chodziło tylko o wyłudzenie moich danych, bo miałam akurat takiego "pecha",
        ze
        > jako pierwsza swą pomoc zaoferowała mi osoba, której Ty z jakiegoś powodu
        > nienawidzisz!


        A na co mi twoje dane biedna kobieto, nie wiesz przypadkiem?
        I nnie wiem w czym mialabym ci pomagac, i jak.
        Moze mialam zawiadomic belgijska policje, no nie wiem czego ode mnie
        oczekiwalas.
        Skoro zawiadomiulas sama policje to do czego ja ci potrzebna jestem i inni.

        > Uważam, ze postępujesz wyjątkowo nieetycznie. Mam nadzieję, ze administracja
        > zauważy Twoje dzialania. Pytanie do Tog-a, czy po tamtej aferze były jakieś
        > reperkusje? Czy ktoś w ogóle odczuł konsekwencje?
        > Chcę również powiedzieć, że osobom, które faktycznie chcą mi pomóc, nie mam
        > powodów ukrywać ani swoich danych ani danych sprawy, chociaż Mariannnie żadne
        > moje dane nie były potrzebne (wystarczył telefon).

        Faktycznie do zawiadomienia policji wystarcvzy telefo, wiec skoro go posiadasz
        to w czym problem.


        > Jest mi niepomiernie przykro, że post, który w zamierzeniu miał być
        > podziekowaniem za ludzki odruch wywołał falę ataków personalnych. Wywlekane
        tu
        > były jakies sprawy, z którymi nawet nie chcę miec nic wspólnego. Nie rozumiem
        > tego lubowania się w sprawianiu innym przykrości... I mam nadzieję, ze nigdy
        > nie zrozumiem.
        > W każdym razie czuję się poniekąd winna, tego co tu zaszło i osobę, ktorej
        > tylko chciałam wyrazić swą wdzięczność serdecznie przepraszam.
        >
        > A na koniec do tych, którzy z jakiegos powodu uparli sie komentować mój post
        > ale nie zadali sobie trudu jego przeczytania (i jako dowcip chyba nazwali
        > się "sprawiedliwy"): nie wymagam interesowania się moimi sprawami ale jak juz
        > chcecie się w jakiejś sprawie wypowiedzieć to zadajcie sobie minimum
        trudności
        > i z tą sprawa się zapoznajcie. Piszę to ostatni raz, inteligentnym
        wystarczyło
        > po pierwszym razie a reszcie to i po 100 chyba nie starczy więc pisac więcej
        > nie będzie miało sensu: TAK! WEZWAŁAM POLICJĘ OD RAZU PO ZDRARZENIU!
        >
        > Przyjechali ale w związku z tym, ze nie było ofiar nie zrobili psychopacie
        > przeszukania tylko sporządzili notatkę służbową a sprawę przekazali
        > dzielnicowemu na którego czekam już drugi dzień!!

        Ale przeciez ponoc manka wszystko juz zalatwila, cos sie placzesz droga
        blanche .


        > Gini a wiesz czemu czekam mimo pomocy Marianny?? Bo od załatwiania tego typu
        > spraw jest POLICJA ale jest ona jak widać wyjątkowo nierychliwa więc ze
        > zrozumiałych względów zależy mi na tym aby doczkać ŻYWA do wizyty
        > dzielnicowego. Marianna nie jest policją ale pomogła mi jako
        przedstawiecielka
        > mediów i miłośniczka kotów.

        Manka jest przedstawicielka mediow?No to w koncu pomogla czy nie pomogla.
        Przestan sie osmieszac.

        > Do Owcy: nie sądzę, zeby Hasz opisywał jakąś swoją sąsiadkę- pewnie wrzucił w
        > wyszukiwarke mojego maila i znalazł jakis post w którym pisałam, ze mam 5
        > kotów. A wypisywał głupoty bo jak słusznie zauważyła Ewa, koty niezwykle
        > starannie zakopują swoje odchody.

        Nie wszystkie droga blanche nie wszystkie koty zakopuja odchody.


        Moje koty, w moim ogrodzie, za krzakiem kiwi
        > mają specjalnie często przekopywane jakieś 30 m2 na swoją toaletę.
        >
        > Jak już pisałam wcześniej wszystkie koty są wysterylizowane i wykastrowane,
        > nie znaczą terenu, nie hałasują, trzymają się domu. Wieczorami lubią
        wychodzić
        > przed moją furtkę, gdyż jest tam latarnia uliczna, której światło zwabia cmy
        i
        > inne owady a ona podskakują próbując jakiegos owada upolować. Mój szwagier
        > przyłapał naszego sąsiada mierzącego z wiatrówki do naszych kotów, przed
        naszym
        >
        > domem z odległości około 2 metrów. Koty nie zwracały na niego uwagi, bo nie
        > skojarzyły, że broń może im zrobić coś złego (nigdy wczesniej jej nie
        widziały)
        >
        > a o ludziach wiedzą, ze są przyjaźni i mili. Bo takie miały doświadczenia do
        > tej pory z nami. A widze, ze powinnam je nauczyć, ze człowiek to bestia,
        wtedy
        > miałyby większe szanse na przeżycie....
        > Strzeliłam prawdziwy elaborat ale jestm wyjątkowo zdenerwowana od 3 dni. To
        > wszystko pewnie przez tosad

        Rzeczywiscie, elaborat, w ktorym krecisz jak nie wiem co.
        A moze tak wizyta u dobrego psychologa, albo psychiatry?
        • blanche.dubois Re: I ZNOWU ZBIORCZO DO WSZYSTKICH 05.07.05, 15:32
          > Rzeczywiscie, elaborat, w ktorym krecisz jak nie wiem co.
          jezli nawet w zdenerwowaniu wyrazam sie mało precyzyjnie to nie wyłudzam
          niczyich danych i nie wykorzystuje ich publikując w internecie.
          > A moze tak wizyta u dobrego psychologa, albo psychiatry?
          Nie każdy ma ze sobą takie problemy jak Ty.
          > Ale przeciez ponoc manka wszystko juz zalatwila, cos sie placzesz droga
          > blanche .
          Postraszyła drania mediami. Mam nadzieję, ze do rozprawy sądowej powstrzyma go
          to przed mordowaniem kogokolwiek.
          > Nie wszystkie droga blanche nie wszystkie koty zakopuja odchody.
          Wszystkie wysterylizowane lub kastrowane koty, jesli tylko mają gdzie i nie są
          na przykład sparalizowane właśnie tak robią.
        • sprawiedliwy13 Re: I ZNOWU ZBIORCZO DO WSZYSTKICH 05.07.05, 15:34
          gini napisała:

          A wypisywał głupoty bo jak słusznie zauważyła Ewa, koty niezwykle
          > > starannie zakopują swoje odchody.
          >
          > Nie wszystkie droga blanche nie wszystkie koty zakopuja odchody.
          >
          >

          nie mówiąc o wszechobecnych pchłach i sierści od której dzieciom uczulonym
          bąble na skórze wychodzą.Ma Twój sąsiad małe dzieci?

          • blanche.dubois Re: I ZNOWU ZBIORCZO DO WSZYSTKICH 05.07.05, 15:42
            I znowu szanowny Pan wolał skomentować zamiast przeczytac co komentuje. No więc
            zgodnie z upodobaniami Pana informje po raz kolejny: wszystkie koty są zdrowe,
            zadbane, zaszczepione (choć nie ma takiego obowiązku), odrobaczane i odpchlane
            prewencyjnie zgodnie z zaleceniami lekarza weterynarii. Mają aktualne
            książeczki zdrowia o raz karty zdrowia w klinice weterynaryjnej.
            Obecność zwierząt, w domu w którym wychowuja się dzieci, w znacznym stopniu
            zmieniejsza prawdopodobieństwo występowania u dzieci alergii.
            Ale widze, ze w tym wszystkim chodzi tylko i wyłacznie o "dokopywanie"
            forumowiczce, której akurat się nie lubi a sprawy merytoryczne są całkowice
            pomijane.
            • sprawiedliwy13 Re: I ZNOWU ZBIORCZO DO WSZYSTKICH 05.07.05, 15:51
              blanche.dubois napisała:

              > Ale widze, ze w tym wszystkim chodzi tylko i wyłacznie o "dokopywanie"
              > forumowiczce, której akurat się nie lubi a sprawy merytoryczne są całkowice
              > pomijane.

              Szanownej Pani nie znam , to i nie mam powodów do nielubienia
              Mam za to sąsiadke z kotami i jeden wielki syf w sasiedztwie.

              To tyle.
              Może i Pani jest szlachetna i wzorcowa...nie wiem,
              ale jak słyszę o gromadzie koów , to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera.

      • sprawiedliwy13 druga Villas? 05.07.05, 15:29
        jak ja współczuję sąsiadom
        choć pewnie nie posunąłbym się do strzelania
        ale
        czy sterylizacja nie jest okaleczaniem tych zwierząt?
        czy nie humanitarniej mieć jednego kota (kocicę) ale w pełni sprawną?

        Pani dobra?

        • blanche.dubois Re: druga Villas? 05.07.05, 15:38
          Panie, który wszystko lubi mieć napisane po kilka razy: specjalnie dla pana
          pisze jeszcze raz. Nie trzymam kilku kotów dla przyjemności ale dla uratowania
          im zycia. Bezdomnych zwierząt jest za dużo. Umierają masowo w schroniskach.
          Ograniczanie populacji zwierząt, poprzez kastrowanie i sterylizacji jest
          jedynym humanitarnym sposobem na zmiejszanie ich cierpiena i masowej zagłady.
          Polecam strony jakichkolwiek orgaznizacji prozwierzęcych:
          www.toz.pl
          www.empatia.pl
          www.canis.org.pl
          LUB JAKIEJKOLWIEK INNEJ!
            • blanche.dubois Re: polecam dla równowagi stronę 05.07.05, 15:45
              Człowieku a skąd Ty wiesz, ze ja nie pracuje dla Polskiej Akcji Humanitarnej??
              Co to w ogóle za argument?
              sąsiad, który strzelał do moich kotów jest znany na naszej ulicy przede
              wszystkim z nienawiści do dzieci. Ostatno słyszałam, jak około 9-letniemu
              chłopcu na "dzieńdobry" odpowiedział:" ja ci ku.. dam dzień dobry". Sąsiad
              któremu zastrzlił króliczka w kojcu ma 2-miesieczne niemowlę, które często
              wystawiają w wózku do tego samego ogródka 9choć po zastrzeleniu królika pewnie
              przestanie- wariat mógł trafić w dziecko).
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka