Homoseksualiści domagaja sie więcej niż tolerancji

IP: *.acn.waw.pl 04.08.02, 02:09
Można odnieść wrażenie, że awangarda ruchu homoseksualnego domaga się
znacznie więcej niż tolerancji. Żąda uznania, że obie orientacje są równie
naturalne i wobec tego powinny być tak samo traktowane
Im głośniej rozbrzmiewa pogląd, wedle którego każda orientacja seksualna jest
równie dobra i naturalna, tym większa rezerwa, i to nawet wśród osób, które
trudno podejrzewać o konserwatyzm obyczajowy czy uprzedzenia. Zamiast z
miejsca dyskwalifikować tych sceptyków jako pseudoliberalnych zakamuflowanych
homofobów, warto rozważyć, dlaczego niejeden pełen tolerancji światły
inteligent zaczyna wycofywać bezwarunkowe poparcie dla równych praw
mniejszości.

Z.Milska-Wrzosińska - Zrozumieć homofoba

wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=957404&dzial=011101
    • Gość: ` Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.acn.waw.pl 04.08.02, 21:52
      Gość portalu: wikul napisał(a):

      > Można odnieść wrażenie, że awangarda ruchu homoseksualnego domaga się
      > znacznie więcej niż tolerancji. Żąda uznania, że obie orientacje są równie
      > naturalne i wobec tego powinny być tak samo traktowane
      > Im głośniej rozbrzmiewa pogląd, wedle którego każda orientacja seksualna jest
      > równie dobra i naturalna, tym większa rezerwa, i to nawet wśród osób, które
      > trudno podejrzewać o konserwatyzm obyczajowy czy uprzedzenia. Zamiast z
      > miejsca dyskwalifikować tych sceptyków jako pseudoliberalnych zakamuflowanych
      > homofobów, warto rozważyć, dlaczego niejeden pełen tolerancji światły
      > inteligent zaczyna wycofywać bezwarunkowe poparcie dla równych praw
      > mniejszości.
      >
      > Z.Milska-Wrzosińska - Zrozumieć homofoba
      >
      > <a href="wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?
      xx=957404&dzial=011101"targ
      > et="_blank">wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=957404&dzial=011101</a>
      • atak.spawacza Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler 06.08.02, 14:31
        A co na to arcybiskup Paetz ????
        Dopiero jego zdanie jest miarodajne !
        • Gość: wikul Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.acn.waw.pl 12.08.02, 23:26
          atak.spawacza napisał:

          > A co na to arcybiskup Paetz ????
          > Dopiero jego zdanie jest miarodajne !


          Czy na pewno wiesz o co chodzi w tym watku ?
          • Gość: Chease Moze ty jestes ofara pedofila? IP: *.client.attbi.com 15.08.02, 13:23
            Ponizej podajjemy makbryczny opis zboczonej orgii
            Czy slyszles o kims ktkogo spotkalo podobne nieszczescie
            Przeczytaj i odpisz
            adres na koncu textu


            Co sadzisz o molestacji malych clopcow jaka sie odbywa jescze w niektorych
            krajach o satanistycznej

            kulturze?

            Wiecej pedofile czesto wspolpracuja z rodzicami a caly gwalt jest utrwalany na
            pornograficznych zdjeciach.

            Pedofil wyjmuje maly penis z rozporka, kaleczy go do krwi nozem, a potem bierze
            w usta i obsysa ociekajaca

            z niego krew. Czesto w molestowaniu bierze udzial dwoch pedofili. Do wolnego
            swita docieraja informacje ze

            poparcia i schronienia pedofilom udziela niewielkie pustynne azjatyckie
            panstwo.

            Czy ten obzydzony harbor pedofili dolaczy do reszty cywilizacji jest watpliwa
            sprawa. Wiekszosc rodicow

            chlopcow tam bowiem wspolpracuje z pedofilami dla zysku i ze strachu.

            Jaki jest twoj rozumny forforze stosunek do zorganizowanej dzieciecej
            pornografi i molestacji pedofilnej na

            ktorej tropy coraz czesciej trafia FBI ?

            Czy twoi rodzice naklaiali cie do podobnych molestacji? Co sadzisz o rodzicah
            ktore male penisiki oddaja w

            lapy brodatych pedofili i pozwalaja na ich okaleczanie, o deprawacje psychiki
            dziecka?


            dosyc.molestowawania_dzieci_zydowskich.com !!!pospiesz sie bo strone to
            moga zablokowac!!!

            Ponizej prezentujemy zeznania oraz toczace sie procesy o doszkodowania ktore
            obrzezane dzieci wytaczaja

            swoim prawnym opiekunom, oraz ich gminnym pedofilom


            zajzyj na ansze strony.
            jezeli dotknelo cie nieszczescie wez udzial w class suit o duze odzszkodowania.



















































































































            Dosyc tej manipulacji na naturze
            Zawolajmy jednym glosem

            ni chµja

            Uwolnijcie swoje chµje ze szpon religi ze szpon brodatych pedofili.




            ==========
            Azeby sie zarejestrowac jako ofiara nalezy przygotowac okolo $ 100.

            To na koszty rozruchowe procesu. (C) LIBED Posdtet on free intrnet media . Copy
            protected. Any claims to profit prohibited whithout writen permitions
          • Gość: floda Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.proxy.aol.com 16.08.02, 06:42
            Trzeba by sie powaznie zastanowic nad jakims ostatecznym rozwiazaniem - nie
            zebym kogos cytowal !

            floda
            • Gość: wikul Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.acn.waw.pl 06.10.02, 23:04
              Gość portalu: floda napisał(a):

              > Trzeba by sie powaznie zastanowic nad jakims ostatecznym rozwiazaniem - nie
              > zebym kogos cytowal !
              >
              > floda

              Słusznie .
            • Gość: floda Homoseksualiści domagaja sie więcej niż tolerancji IP: *.acn.waw.pl 15.10.02, 21:31

              Trzeba by sie powaznie zastanowic nad jakims ostatecznym rozwiazaniem - nie
              żebym kogos cytowal !

              floda
          • Gość: Mieteknapletek Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.proxy.aol.com 16.08.02, 06:56
            I have a dream...

            Mysle ze wielu z was przydalo by sie troche tolerancji w stosunku do
            przesladowanych mniejszosci o odmiennej orientacji. Moze to glupi pomysl ale
            staram sie w jakis sposob pomoc tysiacom gejow i w zwiazku z tym mam pewien
            apel do Rzeszy o pomoc w tym zakresie.

            Moze by tak stwozyc miedzynarodowy fundusz w celu zakupienia jakiejs ladnej
            wyspy, moze wulkanu, gdzie mozna by wzniesc panstwo miasto z zadem, ministrami
            itd. dla tych ktorzy chcieli by np. wyemigrowac z krajow ktore sa
            nietolerancyjne.

            Mam nawet nazwe panstwa - Sodomland. A, i tak sie nie zlozycie !

            Mieteknapletek.
            • Gość: wikul Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.acn.waw.pl 18.08.02, 01:59
              Gość portalu: Mieteknapletek napisał(a):

              > I have a dream...
              >
              > Mysle ze wielu z was przydalo by sie troche tolerancji w stosunku do
              > przesladowanych mniejszosci o odmiennej orientacji. Moze to glupi pomysl ale
              > staram sie w jakis sposob pomoc tysiacom gejow i w zwiazku z tym mam pewien
              > apel do Rzeszy o pomoc w tym zakresie.
              >
              > Moze by tak stwozyc miedzynarodowy fundusz w celu zakupienia jakiejs ladnej
              > wyspy, moze wulkanu, gdzie mozna by wzniesc panstwo miasto z zadem,
              ministrami
              > itd. dla tych ktorzy chcieli by np. wyemigrowac z krajow ktore sa
              > nietolerancyjne.
              >
              > Mam nawet nazwe panstwa - Sodomland. A, i tak sie nie zlozycie !
              >
              > Mieteknapletek.


              A które to mniejszości są prześladowane i gdzie ?
            • Gość: Mieteknapletek Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.acn.waw.pl 30.09.02, 00:45
              Gość portalu: Mieteknapletek napisał(a):

              I have a dream...

              Mysle ze wielu z was przydalo by sie troche tolerancji w stosunku do
              przesladowanych mniejszosci o odmiennej orientacji. Moze to glupi pomysl ale
              staram sie w jakis sposob pomoc tysiacom gejow i w zwiazku z tym mam pewien
              apel do Rzeszy o pomoc w tym zakresie.
              Moze by tak stwozyc miedzynarodowy fundusz w celu zakupienia jakiejs ladnej
              wyspy, moze wulkanu, gdzie mozna by wzniesc panstwo miasto z zadem, ministrami
              itd. dla tych ktorzy chcieli by np. wyemigrowac z krajow ktore sa
              nietolerancyjne.
              Mam nawet nazwe panstwa - Sodomland. A, i tak sie nie zlozycie !
              Mieteknapletek.
    • Gość: ciekawy Re: Homoseksualis´ci domagaja sie wie˛cej niz˙ tol IP: *.speed2online.net 06.08.02, 19:38
      Po przeczytaniu tekstu.
      Wszystko jasne...

      Homoseksualizm nie jest patologia - ale...

      Homoseksualisci - sa w gruncie rzeczy neurotycznymi
      krypto-heteroseksualistami, ktorzy bezczelnie odmawiaja udzialu w
      prokreacji...

      cytat:
      "A jednak wielu psychoterapeutów (równiez autorka tego tekstu) moze
      podac przyklady osób homoseksualnych, które w trakcie terapii, NIEJAKO
      PRZY OKAZJI (?!!!), zaczely wchodzic w udane relacje heteroseksualne,
      chociaz ani pacjent, ani terapeuta nie traktowali homoseksualizmu jako
      patologii, która mialaby podlegac zmianie."

      Autorce nalezy sie tu nagroda Nobla !!!

      Udalo jej sie - "niejako przy okazji" - to,co calej rzeszy psychiatrow i
      psychoterapeutow nie wyszlo...

      P.S.

      A moze Freud mial racje - twierdzac,ze wszyscy jestesmy biseksualni.

      Podobnie jak szympanse Bonobo...












      • Gość: wikul Re: Homoseksualiści domagają się więcej niż to.... IP: *.acn.waw.pl 06.08.02, 23:27
        Gość portalu: ciekawy napisał(a):

        > Po przeczytaniu tekstu.
        > Wszystko jasne...
        > Homoseksualizm nie jest patologia - ale...
        > Homoseksualisci - sa w gruncie rzeczy neurotycznymi
        > krypto-heteroseksualistami, ktorzy bezczelnie odmawiaja udzialu w
        > prokreacji...
        > cytat:
        > "A jednak wielu psychoterapeutów (równiez autorka tego tekstu) moze
        > podac przyklady osób homoseksualnych, które w trakcie terapii, NIEJAKO
        > PRZY OKAZJI (?!!!), zaczely wchodzic w udane relacje heteroseksualne,
        > chociaz ani pacjent, ani terapeuta nie traktowali homoseksualizmu jako
        > patologii, która mialaby podlegac zmianie."
        > Autorce nalezy sie tu nagroda Nobla !!!
        > Udalo jej sie - "niejako przy okazji" - to,co calej rzeszy psychiatrow i
        > psychoterapeutow nie wyszlo...
        > P.S.
        > A moze Freud mial racje - twierdzac,ze wszyscy jestesmy biseksualni.
        > Podobnie jak szympanse Bonobo...


        Autorce należy sie szacunek za odwagę w potraktowaniu tematu .
        PS. Czy ty nie jesteś przypadkiem szympansem Bonobo ?

      • Gość: krzys52 Lanie w Banie :O) IP: *.proxy.aol.com 07.08.02, 00:35
        Gość portalu: ciekawy napisał(a):
        >
        > Homoseksualisci - sa w gruncie rzeczy neurotycznymi
        > krypto-heteroseksualistami, ktorzy bezczelnie odmawiaja udzialu w
        > prokreacji...
        ..
        ::::::
        Czyli zgadzam sie z Toba, Ciekawy.
        ....Ten trynd obserwowalem przez kilka lat tu, w Stanach. Lansowane to bylo
        finansowane i naglasniane przez kola religijno-konserwatywne. Za cholere nie
        mogli pogodzic sie z tym, ze "Bog wyposazyl tych ludzi inaczej". Bo "napewno sa
        tacy sami wiec gdyby tylko chcieli...Naprawde chcieli..."
        ....Od kilku lat juz nie probuja. Przeszly im te cudowne terapie. Choc jeszcze
        piec lat temu co i rusz pokazywali w telewizji jakiegos cudownie wyleczonego
        homoseksualiste.
        ....A ten Wikul to tez jest glupi jak but. Tak jak autorka tekstu oraz ci
        ktorych opisywala. No bo po jaka cholere korzystac z doswiadczen innych...kiedy
        i Polak potrafi. Przeciez nam MUSI sie udac bo homoseksualizm to jednak kwestia
        wyboru i pracy nad soba.
        ....Co za matoly, kurde balans...
        ..
        Pzdr
        K.P.

        • Gość: wikul Re: Lanie w Banie :O) IP: *.acn.waw.pl 07.08.02, 01:00
          Gość portalu: krzys52 napisał(a):

          > Gość portalu: ciekawy napisał(a):
          > >
          > > Homoseksualisci - sa w gruncie rzeczy neurotycznymi
          > > krypto-heteroseksualistami, ktorzy bezczelnie odmawiaja udzialu w
          > > prokreacji...
          > ..
          > ::::::
          > Czyli zgadzam sie z Toba, Ciekawy.
          > ....Ten trynd obserwowalem przez kilka lat tu, w Stanach. Lansowane to bylo
          > finansowane i naglasniane przez kola religijno-konserwatywne. Za cholere nie
          > mogli pogodzic sie z tym, ze "Bog wyposazyl tych ludzi inaczej". Bo "napewno
          sa
          >
          > tacy sami wiec gdyby tylko chcieli...Naprawde chcieli..."
          > ....Od kilku lat juz nie probuja. Przeszly im te cudowne terapie. Choc
          jeszcze
          > piec lat temu co i rusz pokazywali w telewizji jakiegos cudownie wyleczonego
          > homoseksualiste.
          > ....A ten Wikul to tez jest glupi jak but. Tak jak autorka tekstu oraz ci
          > ktorych opisywala. No bo po jaka cholere korzystac z doswiadczen
          innych...kiedy
          >
          > i Polak potrafi. Przeciez nam MUSI sie udac bo homoseksualizm to jednak
          kwestia
          >
          > wyboru i pracy nad soba.
          > ....Co za matoly, kurde balans...
          > ..
          > Pzdr
          > K.P.


          Twój homoseksualizm mnie nie obchodzi , cymbale . To nie mnie nazywają nazywają
          kretynem52 lecz ciebie . Bez odbioru forumowa ścierko .
        • samsaranathanal Krzysiu - co z faktami? 07.08.02, 01:20
          Witaj Krzysiu

          Z Twojego posty zrozumiałem, że Twoim zdaniem homoseksualizm jest wrodzony.

          Osobiście nie mam w tej kwestii wyrobionego zdania.

          Jednocześnie z uwagą przeczyałem artykuł w GW.

          Moją uwagę zwrócił następujący fragment:

          "A przecież badania z początku lat 90., kiedy to ponoć po raz pierwszy
          stwierdzono pewne różnice genetyczne między hetero a homo, wzbudziły poważne
          zastrzeżenia metodologiczne, wyniku tego nie udało się ani razu powtórzyć,
          natomiast wielokrotnie okazywało się, że - wręcz przeciwnie - różnic w
          wyposażeniu genowym obu grup nie ma."

          Twój pogląd stoi w sprzeczności ze zdaniem autorki artykułu. Rozumiem, że Twoim
          zdaniem się myli, ale na jakiej podstawie tak sądzisz?

          Czy znasz jakieś badania poza tymi "z początku lat 90", które potwierdzałyby
          Twoją tezę?

          Czy prawdą jest, że tego wyniku nigdy nie udało się powtórzyć?

          Pozdrawiam

          Sam

          • Gość: krzys52 Z Jakimi Faktami, Samie? IP: *.proxy.aol.com 07.08.02, 02:02

            samsaranathanal napisał:

            > Witaj Krzysiu
            >
            > Z Twojego posty zrozumiałem, że Twoim zdaniem homoseksualizm jest wrodzony.
            > Osobiście nie mam w tej kwestii wyrobionego zdania.
            :::::::::
            Nieprzejmuj sie, nie tylko Ty nie masz wyrobionego zdania. Z mojego posta
            powinienes byl jednak zrozumiec, ze to wspomniane kola religijno-konserwatywne
            uwazaly, iz homoseksualizm nie jest wrodzony lecz nabyty. Dlatego "leczyli"...
            :::::::::
            >
            > Jednocześnie z uwagą przeczyałem artykuł w GW.
            >
            > Moją uwagę zwrócił następujący fragment:
            >
            > "A przecież badania z początku lat 90., kiedy to ponoć po raz pierwszy
            > stwierdzono pewne różnice genetyczne między hetero a homo, wzbudziły poważne
            > zastrzeżenia metodologiczne, wyniku tego nie udało się ani razu powtórzyć,
            > natomiast wielokrotnie okazywało się, że - wręcz przeciwnie - różnic w
            > wyposażeniu genowym obu grup nie ma."
            >
            > Twój pogląd stoi w sprzeczności ze zdaniem autorki artykułu. Rozumiem, że
            Twoim zdaniem się myli, ale na jakiej podstawie tak sądzisz?
            ::::::::::::::
            A czy ich metodologia dawala gwarancje uzyskania poprawnego wyniku? Jesli jej
            metodologia byla lepsza, od tej z badan w laboratoriach amerykanskich, to ma
            kobieta szczescie gdyz bedzie slawna i bogata. I wtedy bede opowiadal cos
            innego o homoseksualizmie, niz opowiadam teraz.
            Historie na teraz znasz. Opisuje to czego bylem swiadkiem w ciagu ostatnich 20
            lat. I tak jak juz mowilem - uzdrawianie homoseksualistow jakos skonczylo sie.
            Moze ten artykul z GW cos zmieni. Zycze powodzenia i slawy.
            ::::::::::::::
            Z tymi swoimi zadaniami dowodow masz taka sama maniere jak jeden z mych
            przyjaciol dla ktorego ciaglego uszczesliwiania musialbym miec podreczne akta
            na KAZDA!!! okolicznosc. surprised)
            Widzisz, ja nie siedze takze w badaniach nad homoseksualizmem i nie jestem w
            stanie odpowiedziec na te pytania ktore zadajesz ponizej. Lub odpowiadam co
            nastepuje: nie mam pojecia.
            ::::::::::::::
            >
            > Czy znasz jakieś badania poza tymi "z początku lat 90", które potwierdzałyby
            > Twoją tezę?
            >
            > Czy prawdą jest, że tego wyniku nigdy nie udało się powtórzyć?
            >
            > Pozdrawiam
            >
            > Sam
            :::::::::::
            Co do mojego osobistego przekonania (ktore nie jest az tak silne bym dal sobie
            leb uciac, ale tez specjalisci w dziedzinie sa ponoc poroznieni), jest to
            sklonnosc wrodzona ktora rozwija sie lepiej lub gorzej w zaleznosci od
            srodowiska. Co nie oznacza, jak sadze, ze wyobrazalne sa srodowiska bedace w
            stanie zneutralizowac kazda z takich wrodzonych sklonnosci.
            Nie bardzo tez rozumiem dlaczego sklonnosc wrodzona natychmiast musi! byc
            utozsamiana z genami. Byc moze jest cos wiecej o czym nie wiemy. A czy wiemy
            juz wszystko o genach i informacji w nich zakodowanych?
            Bo widzisz, Sam, technicznie mozemy wszystko z osobna ladnie i matematycznie
            opisac, tylko czy da nam to kiedys smak zupy?
            ..
            Pozdrawiam
            K.P.
            • samsaranathanal Krzysiu 07.08.02, 09:54
              Dzięki za odpowiedź.

              > Nieprzejmuj sie, nie tylko Ty nie masz wyrobionego zdania. Z mojego posta
              > powinienes byl jednak zrozumiec, ze to wspomniane kola religijno-
              >konserwatywne uwazaly, iz homoseksualizm nie jest wrodzony lecz nabyty.
              >Dlatego "leczyli"...

              Doskonale to rozumiem. Rozumiem też, że Twoja krytyka dotyczy założenia tego
              działania. Ja zapytałem o podstawy krytyki założenia.

              > A czy ich metodologia dawala gwarancje uzyskania poprawnego wyniku? Jesli jej
              > metodologia byla lepsza, od tej z badan w laboratoriach amerykanskich, to ma
              > kobieta szczescie gdyz bedzie slawna i bogata. I wtedy bede opowiadal cos
              > innego o homoseksualizmie, niz opowiadam teraz.

              Mi nie chodzi o metodologię. Chodzi o to, że zdaniem tej pani NIGDY nie udało
              sie powtórzyc tamtego wyniku. A to oznacza, że z naukowego punktu widzenia nie
              można traktować ich poważnie.

              > Historie na teraz znasz. Opisuje to czego bylem swiadkiem w ciagu ostatnich
              20 lat. I tak jak juz mowilem - uzdrawianie homoseksualistow jakos skonczylo
              sie.

              To NIE dowodzi (ani nawet nie stanowi przesłanki) prawdziwości twierdzenia, że
              homoseksualizm jest wrodzony. Podobnie jak to, że nie leczy się np. zwolenników
              koloru różowego NIE jest wskazówką, że upodobanie do jakiegoś koloru jest
              wrodzone.

              > Z tymi swoimi zadaniami dowodow masz taka sama maniere jak jeden z mych
              > przyjaciol dla ktorego ciaglego uszczesliwiania musialbym miec podreczne akta
              > na KAZDA!!! okolicznosc. surprised)

              Kedy mam wątpliwości co do tezy lub jej założeń pytam o źródła. Może to
              niestosowne i dziwne jakieś, ale nie zamiezam zmieniać tej manierysmile

              > Nie bardzo tez rozumiem dlaczego sklonnosc wrodzona natychmiast musi! byc
              > utozsamiana z genami.

              A z czym?

              > Byc moze jest cos wiecej o czym nie wiemy. A czy wiemy juz wszystko o genach
              >i informacji w nich zakodowanych?

              Nie wiemy wszystkiego. Ale coś już wiemy. Fajnie jest opierać swoje sądy na
              faktach a nie spekulacjachsmile

              > Bo widzisz, Sam, technicznie mozemy wszystko z osobna ladnie i matematycznie
              > opisac, tylko czy da nam to kiedys smak zupy?

              Przeżycia mistyczne i religijne nie wchodzą w zakres moich zainteresowań na tym
              forum. Odmawiam im też wartości naukowej. Sprawa dziedziczności homoseksualizmu
              interesuje mnie wyłącznie od strony naukowej.

              Pozdrawiam

              Sam
              • Gość: krzys52 Samie IP: *.proxy.aol.com 09.08.02, 07:25
                Samie, dopiero teraz zapoznalem sie z odnosnym artykulem, zatem jestem na
                biezaco. Przy czym to co do tej pory powiedzialem pozostaje w mocy.
                samsaranathanal napisał:

                > Dzięki za odpowiedź.
                I]
                2)Nie przejmuj sie, nie tylko Ty nie masz wyrobionego zdania. Z mojego posta
                powinienes byl jednak zrozumiec, ze to wspomniane kola religijno-
                konserwatywne uwazaly, iz homoseksualizm nie jest wrodzony lecz nabyty.
                Dlatego "leczyli"...
                >
                3)Doskonale to rozumiem. Rozumiem też, że Twoja krytyka dotyczy założenia tego
                działania. Ja zapytałem o podstawy krytyki założenia.

                1)Z Twojego posty zrozumiałem, że Twoim zdaniem homoseksualizm jest wrodzony.
                Osobiście nie mam w tej kwestii wyrobionego zdania.

                4) K. 9 sierp. Samie
                Pozwolilem sobie na chronologiczne ponumerowanie naszych wypowiedzi (1 oraz 3 -
                Twoje a 2 oraz 4 moje) Twoja ostatnia wypowiedz 3, sugeruje jakobym mial
                odpowiedziec Tobie na pytanie majace znajdowac sie w 1. No wiec takiego pytania
                w 1 nie bylo a wiec nie moglem nie odpowiedziec na nie w 2.
                ::::::::::::::::::::
                II]
                A czy ich metodologia dawala gwarancje uzyskania poprawnego wyniku? Jesli jej
                metodologia byla lepsza, od tej z badan w laboratoriach amerykanskich, to ma
                kobieta szczescie gdyz bedzie slawna i bogata. I wtedy bede opowiadal cos
                innego o homoseksualizmie, niz opowiadam teraz.
                >
                Mi nie chodzi o metodologię. Chodzi o to, że zdaniem tej pani NIGDY nie udało
                sie powtórzyc tamtego wyniku. A to oznacza, że z naukowego punktu widzenia nie
                można traktować ich poważnie.
                ..
                K.)9 sierp.Tutaj zgadzam sie z Toba calkowicie.
                Przy zalozeniu ze pani ZMW jest na biezaco czego o sobie powiedziec nie moge
                gdyz ostatnimi laty odnosne dyskusje przestaly mnie podniecac. Powroce do tego.
                :::::::::::::::::
                Historie na teraz znasz. Opisuje to czego bylem swiadkiem w ciagu ostatnich
                20 lat. I tak jak juz mowilem - uzdrawianie homoseksualistow jakos skonczylo
                sie.
                >
                To NIE dowodzi (ani nawet nie stanowi przesłanki) prawdziwości twierdzenia, że
                homoseksualizm jest wrodzony. Podobnie jak to, że nie leczy się np. zwolenników
                koloru różowego NIE jest wskazówką, że upodobanie do jakiegoś koloru jest
                wrodzone.
                >
                K.) 9 sierp. Oczywiscie ze nie dowodzi ale tez ja nie twierdze ze dowodzi. Nie
                jestem naukowcem dochodzacym przyczyn homoseksualizmu - wiec gniec kogos
                innego. Z drugiej strony, skoro juz tego chcesz, powyzsze takze "To NIE dowodzi
                (ani nawet nie stanowi przesłanki) prawdziwości twierdzenia, że
                homoseksualizm NNIEjest wrodzony.
                :::::::::::::::::::::::::::::
                Z tymi swoimi zadaniami dowodow masz taka sama maniere jak jeden z mych
                przyjaciol dla ktorego ciaglego uszczesliwiania musialbym miec podreczne akta
                na KAZDA!!! okolicznosc. surprised)
                >
                Kedy mam wątpliwości co do tezy lub jej założeń pytam o źródła. Może to
                niestosowne i dziwne jakieś, ale nie zamiezam zmieniać tej manierysmile
                >
                K.) 9 sierp. A co bys powiedzial na zmiane swojej maniery szatkowania moich
                tekstow i odnoszenia sie do poszczegolnych fragmentow z osobna bez
                wczesniejszego zapoznawania sie z cala trescia, czesto stanowiaca kontekst dla
                wczesniejszych stwierdzen(?) Bylbym wdzieczny...
                :::::::::::::::::
                Nie bardzo tez rozumiem dlaczego sklonnosc wrodzona natychmiast musi! byc
                utozsamiana z genami.
                >
                A z czym?
                >
                K.) 9-sierp.
                To zalezy co rozumiesz przez sklonnosc wrodzona. Albowiem wrodzony moze byc
                dominujacy kolor oczu ktory przekazywany jest z pokolenia na pokolenie, i od
                pokolen. Jednakze gdy na X matki zakodowany zostanie szerego pozornie nie
                zwiazanych ze soba informacji, i z osobna nie oznaczajacych dla nauki nic
                jeszcze to skad nauka moze wiedziec, ze dopiero w wyniku wzajemego
                oddzialywania umozliwione zostanie wyksztalcenie sie charakterystycznych dla
                homo- polaczen mozgowych(?) Gdyby bylo tak jak twierdzi ZMW to w tradycyjnych
                spoleczenstwach gdzie homoseksualistow tepiono w bezwzgledny wrecz sposob -
                braklo by homoseksualistow. Nie byloby wzorcow zachowan.
                ....Albo popatrz na kraje muzulmanskie. Tam homoseksualizm jest zjawiskiem nie
                wchodzacym w obszar zjawisk mozliwych do spolecznego zaakceptowania. Jest
                tepiony, dzieci wychowywane sa "tak jak nalezy" a i tak wyrasta te kilka
                procent doroslych homoseksualistow. Najlepiej widocznych na wypadach do Europy
                czy Ameryki.
                ....I w Polsce opisywane byly przypadki pojawiania sie osobnikow
                homoseksualnych w srodowiskach (rodzina plus)ktore nawet nie mialy pojecia o
                istnieniu czegos takiego jak homoseksualista. Nawet w pamieci pokolen nikt taki
                nie byl zapisany. Az tu naraz...
                ::::::::::::::
                >
                Byc moze jest cos wiecej o czym nie wiemy. A czy wiemy juz wszystko o genach
                i informacji w nich zakodowanych?
                >
                Nie wiemy wszystkiego. Ale coś już wiemy. Fajnie jest opierać swoje sądy na
                faktach a nie spekulacjachsmile
                >
                K.) 9 sierp. Na jakich spekulacjach Sam. Teraz masz do czynienia z dosc
                zliberalizowanymi spoleczenstwami, i o nich mowi ZMW, zapominajac ze
                homoseksualisci rodzili sie i byli wychowywani, od zawsze, takze w srodowiskach
                absolutnie pozbawionych mozliwosci odwzorowywania odnosnych zachowan. Nie
                sadzisz ze poszla sobie na skroty z tym behavioryzmem?
                :::::::::::::::
                >
                Bo widzisz, Sam, technicznie mozemy wszystko z osobna ladnie i matematycznie
                opisac, tylko czy da nam to kiedys smak zupy?
                >
                Przeżycia mistyczne i religijne nie wchodzą w zakres moich zainteresowań na tym
                forum. Odmawiam im też wartości naukowej. Sprawa dziedziczności homoseksualizmu
                interesuje mnie wyłącznie od strony naukowej.
                >
                K.) 9 sierp. To nie jest zadna mistyka Samie. Naukowiec powinien watpic. Ale
                tez nie powinien chodzic na skroty - jak ZMW. Dla ktorej najwyrazniej byly one
                ulatwieniem zycia. Tylko czy z naukowego punktu widzenia skrot jest OK, skoro
                tak sie o to dobijasz.
                Acha, Nie bardzo rozumiem - skoro, jak twierdzisz "homoseksualizm interesuje
                Cie wylacznie od strony naukowej" - dlaczego trafiles ze swymi dociekaniami
                tutaj a nie do jakiejs specjalistycznej literatury. Czy doprawdy sadziles, ze
                dostarczone Ci tu zostana (na talezu) najswiezsze owoce dociekan naukowych,
                wraz z metodologia - bezsprzeczne i niepodwazalne. Czy tez... moze sam miales
                zamiar cos przekazac?
                Pozdrawiam
                K.P.
                ..
                PS....Czyzbys zrezygnowal z domagania sie od Admina stosowania regulaminu oraz
                wyjasniania powodow usuniecia danego posta? Jakos nepodobne to do Cebie. surprised)
                • samsaranathanal Krzysiu II 09.08.02, 23:02
                  Pierwszej części Twojego postu nie rozumiem. Sorry. Napisz to prościej albo
                  przejdźmy nad tym do porządku dziennego.

                  W drugiej zgadzamy się (niepowtarzalne wyniki badań amerykańskich nie sa żadnym
                  argumentem)

                  Dalej:

                  K: Historie na teraz znasz. Opisuje to czego bylem swiadkiem w ciagu ostatnich
                  20 lat. I tak jak juz mowilem - uzdrawianie homoseksualistow jakos skonczylo
                  sie.

                  S: To NIE dowodzi (ani nawet nie stanowi przesłanki) prawdziwości twierdzenia,
                  że homoseksualizm jest wrodzony. Podobnie jak to, że nie leczy się np.
                  zwolenników koloru różowego NIE jest wskazówką, że upodobanie do jakiegoś
                  koloru jest wrodzone.

                  K.) 9 sierp. Oczywiscie ze nie dowodzi ale tez ja nie twierdze ze dowodzi. Nie
                  jestem naukowcem dochodzacym przyczyn homoseksualizmu - wiec gniec kogos innego.

                  Krzysiu! Wyśmiewasz tych którzy leczą homoseksualistów (powołując się na
                  przykłady z USA), ja się pytam na jakiej podstawie ich wyśmiewasz, a Ty mnie
                  prosisz, żebym gniótł kogo innego. Ok. rozumiem, że takich konkretnych podstaw
                  brak. Wyśmiewasz bez podstaw. Rozumiem.

                  >Z drugiej strony, skoro juz tego chcesz, powyzsze takze "To NIE dowodzi (ani
                  >nawet nie stanowi przesłanki) prawdziwości twierdzenia, że
                  homoseksualizm NNIEjest wrodzony.

                  To że w USA nie leczą homoseksualistów? Oczywiście... Ale coś mi się zdaje, że
                  to nie ja powołałem się na ten fakt. Masz jakieś inne przesłanki?

                  K.) 9 sierp. A co bys powiedzial na zmiane swojej maniery szatkowania moich
                  tekstow i odnoszenia sie do poszczegolnych fragmentow z osobna bez
                  wczesniejszego zapoznawania sie z cala trescia, czesto stanowiaca kontekst dla
                  wczesniejszych stwierdzen(?) Bylbym wdzieczny...

                  1. Rozbijam Twoje wypowiedzi, ponieważ w postach "pełnowymiarowych" gubią się
                  odpowiedzi na ważne pytania. Miałem nadzieję, że łatwiej nam będzie prowadzić
                  dyskusję jeśli omówimy kwestie cząstkowe. Np. w tym wątku moglibyśmy wyodrębnić
                  kwestię :"czy skłonnoś wrodzona musi być utożsamiana z genami".

                  2. Rozbijam Twoje wypowiedzi, ponieważ piszesz baaaaardzo długie listy (nawet
                  na proste pytania udzielasz odpowiedzi hm... obszernych). Nie zamierzam
                  odpowiadać na Twoje posty w kilkunastu swoich i oczekiwać na kolejną odpowiedź
                  w kilkudziesięciu postach. Nie dam rady. Dlatego tnę. Staram się oddać
                  kontekst. Nie zawsze wychodzi. Sorry.

                  3. Twoją insynuację poddającą w wątpliwość moją dobrą wolę pozostawiam bez
                  komentarza. Pamiętam jednak, że to już drugi raz.

                  K: Nie bardzo tez rozumiem dlaczego sklonnosc wrodzona natychmiast musi! byc
                  utozsamiana z genami.
                  S:A z czym?
                  K.) 9-sierp. To zalezy co rozumiesz przez sklonnosc wrodzona.

                  Następny fragment znów jest dla mnie niezrozumiały.

                  Dalej piszesz:

                  > Gdyby bylo tak jak twierdzi ZMW to w tradycyjnych spoleczenstwach gdzie
                  >omoseksualistow tepiono w bezwzgledny wrecz sposob - braklo by hoseksualistow.
                  >ie byloby wzorcow zachowan.

                  Wnioskowanie nieuprawnione. W krajach muzułmańskich tępi się złodziejstwo a
                  jednak i tak tam wystepuje. Chcesz na tej podstawie wysunąć wniosek o
                  dziedziczności "lepkich palców"?

                  > ....I w Polsce opisywane byly przypadki pojawiania sie osobnikow
                  > homoseksualnych w srodowiskach (rodzina plus)ktore nawet nie mialy pojecia o
                  > istnieniu czegos takiego jak homoseksualista. Nawet w pamieci pokolen nikt
                  taki nie byl zapisany. Az tu naraz...

                  I to ma być argument ZA teorią dziedziczenia???? No to chybiony. Prędzej
                  spodziewałbym sie go po zwolenniku teorii "homoseksualizm jako wybór" (skoro
                  homoseksualizm nie ujawnił się wczesniej, to może go nie było?) Też bym go
                  uznał za nieuprawnionysmile

                  K:Czyzbys zrezygnowal z domagania sie od Admina stosowania regulaminu oraz
                  wyjasniania powodow usuniecia danego posta? Jakos nepodobne to do Cebie. surprised)

                  Nie zrezygnowałemsmile Decyzja jest poważna - po co naciskać. Niech redakcja
                  podejmie decyzję. Jak mi będzie odpowiadała to zmilczę, a jak nie to będę
                  próbował zorganizować jakiś "ruch na rzecz"

                  pozdrawiam

                  sam
                  • Gość: krzys52 Re: Krzysiu II IP: *.proxy.aol.com 09.08.02, 23:14
                    samsaranathanal napisał:

                    >
                    > Dalej piszesz:
                    >
                    K.)Gdyby bylo tak jak twierdzi ZMW to w tradycyjnych spoleczenstwach gdzie
                    omoseksualistow tepiono w bezwzgledny wrecz sposob - braklo by hoseksualist
                    ow. Nie byloby wzorcow zachowan.
                    >
                    S.)Wnioskowanie nieuprawnione. W krajach muzułmańskich tępi się złodziejstwo a
                    jednak i tak tam wystepuje. Chcesz na tej podstawie wysunąć wniosek o
                    dziedziczności "lepkich palców"?
                    >
                    K.) czy mozesz wyjasnic dlaczego moje wnioskowanie nie jest uprawnione. Twoj
                    argument ze zlodziejstwem nie moze sluzyc w celu wyjasniania ewentualnej
                    dziedzicznosci homoseksualizmu - jest nieuprawniony.
                    ..
                    Pozdrawiam
                    K.P.
                    • samsaranathanal Re: Krzysiu II 10.08.02, 00:33
                      > K.)Gdyby bylo tak jak twierdzi ZMW to w tradycyjnych spoleczenstwach gdzie
                      > omoseksualistow tepiono w bezwzgledny wrecz sposob - braklo by hoseksualist
                      > ow. Nie byloby wzorcow zachowan.

                      > K.) czy mozesz wyjasnic dlaczego moje wnioskowanie nie jest uprawnione.

                      Twierdzisz, że teza ZMW jest nieuprawniona, bowiem stwierdzono przypadki
                      homoseksualizmu w warunkach niesprzyjających (represyjności; powołałes się na
                      kraje muzułmańskie).

                      Na co ja powołuję się na przykład złodziejstwa - też zwalczanego represyjnie i
                      nadal występującego. Staram sie wykazać w ten sposób, że z tego czy dane
                      zachowania ujawniają sie w warunkach niekorzystnych nie wynika ich
                      dziedziczność.

                      > Twoj argument ze zlodziejstwem nie moze sluzyc w celu wyjasniania ewentualnej
                      > dziedzicznosci homoseksualizmu - jest nieuprawniony.

                      Teza jest. A uzasadnienie? Zauważ, że kiedy ja twierdzę, że jakieś rozumowanie
                      jest nieuprawnione to podaję jakieś uzasadnienie - a TY?

                      Pozdrawiam

                      Sam
                      • Gość: krzys52 Re: Krzysiu II IP: *.proxy.aol.com 10.08.02, 01:37

                        samsaranathanal napisał:

                        K.)Gdyby bylo tak jak twierdzi ZMW to w tradycyjnych spoleczenstwach gdzie
                        omoseksualistow tepiono w bezwzgledny wrecz sposob - braklo by hoseksualistow.
                        Nie byloby wzorcow zachowan.
                        >
                        K.) czy mozesz wyjasnic dlaczego moje wnioskowanie nie jest uprawnione.
                        >
                        > Twierdzisz, że teza ZMW jest nieuprawniona, bowiem stwierdzono przypadki
                        > homoseksualizmu w warunkach niesprzyjających (represyjności; powołałes się na
                        > kraje muzułmańskie).
                        >
                        Na co ja powołuję się na przykład złodziejstwa - też zwalczanego represyjnie i
                        nadal występującego. Staram sie wykazać w ten sposób, że z tego czy dane
                        zachowania ujawniają sie w warunkach niekorzystnych nie wynika ich
                        dziedziczność.
                        >
                        Twoj argument ze zlodziejstwem nie moze sluzyc w celu wyjasniania ewentual
                        nej dziedzicznosci homoseksualizmu - jest nieuprawniony.
                        >
                        > Teza jest. A uzasadnienie? Zauważ, że kiedy ja twierdzę, że jakieś
                        rozumowanie jest nieuprawnione to podaję jakieś uzasadnienie - a TY?
                        >
                        > Pozdrawiam
                        >
                        > Sam
                        ..
                        :::::::::::::::
                        ..
                        Nie mozesz uzywac przykladu zlodziejstwa na rzecz poparcia tezy o
                        homoseksualizmie. Tylko tyle i az tyle. To dlatego Twoj argument nie jest
                        uprawniony. Nie istnieje zaden zwiazek pomiedzy zlodziejstwem a
                        homoseksualizmem, ktorego przyczyny sa tu dociekane. Innymi slowy, wyuczenie
                        zlodziejstwa nie zmienia absolutnie nic gdy idzie o nasza wiedze nt.
                        hmoseksualizmu. Przyczyny moga byc identyczne ale - wlasnie O TO! jest pytanie!
                        Czyli zdanie:
                        "Twoj argument ze zlodziejstwem nie moze sluzyc w celu wyjasniania ewentual
                        nej dziedzicznosci homoseksualizmu - jest nieuprawniony", jak najbardziej
                        zawiera uzasadnienie dla tezy o nieuprawnionosci Twojego argumentu, w ktorym
                        wyjasniasz podloze homoseksualizmu, przy pomocy podloza zlodziejstwa.

                        ..
                        Teraz ZMW.
                        Jako reprezentantka perspektywy behaviorystycznej nie powinna byla uzasadniac
                        swej tezy w oparciu, tylko i wylacznie, o wspolczesne spoleczenstwa
                        tolerancyjne wzg. homoseksualizmu (gdzie rzeczywiscie mozna tlomaczyc zjawisko
                        nasladownictwem, badz wyuczeniem). Jej obowiazkiem bylo pamietac takze o
                        spoleczenstwach homoseksualizmowi wrogich gdzie homoseksualisci istnieli i
                        istnieja pomimo braku wzorcow do nasladowania. Co oznacza, ze cos z jej teoria
                        musi byc nie tak, albowiem w swietle teorii kazde zachowanie musi miec wzorzec
                        do nasladowania. Wedlug behaviorystow my kopiujemy zachowania. Problem w tym ze
                        nie mozesz miec do czynienia ze zjawiskiem kopiowania (wyuczenia) zachowania
                        gdy nie jest dostepny wzorzec.
                        Czyli jej behaviorystyczna perspektywa zaczyna sie jakac w tym miejscu.
                        .
                        Pozdrawiam
                        K.P.




                        • samsaranathanal Re: Krzysiu II. Nieporozumienie. 13.08.02, 18:12
                          Krzysiu.


                          Napisałeś:

                          > "Twoj argument ze zlodziejstwem nie moze sluzyc w celu wyjasniania ewentual
                          > nej dziedzicznosci homoseksualizmu

                          To jest prawda.

                          > - jest nieuprawniony",

                          To nie jest prawda

                          To byłaby prawda, gdybym argumentował za tezą o nabywaniu homoseksualizmu. Ja
                          jednak NIE stawiam takiej tezy.

                          Przykro mi, że doszło do tego nieporozumienia.

                          Przypominam: sprawdzałem podstawy na jakich opierałeś się wysmiewając leczących
                          homoseksualizm. Teza, której zacząłem bronić w trakcie naszej wymiany postów
                          brzmi: "Hipoteza o dziedziczności homoseksualizmu nie ma podstaw naukowych"

                          Ty przeprowadziłeś argumentację przeciwko mojemu żródłu informacji twierdząc,
                          że jej wywody są nieuprawnione, ponieważ nie bierze pod uwagę występowania
                          homoseksualizmu w państwach represyjnie zwalczających to zjawisko.

                          Na to ja przytoczyłem przykład ze złodziejstwem wykazując, że represyjność nie
                          ma nic wspólnego z dziedzicznością.

                          Jak widać, argument ze złodziejstwem przytoczyłem w celu obrony tezy: "Zarzut
                          Krzysia52 wobec autorki jest nieuzasadniony" nie "homoseksualizm jest nabyty".

                          To nie oznacza, że przychylam się do tezy: "homoseksualizm jest nabyty"

                          > Teraz ZMW.

                          Ok.

                          > Jako reprezentantka perspektywy behaviorystycznej

                          Na jakiej podstawie twierdzisz, że autorka reprezentuje perspektywę
                          behawiorystyczną? A nie np. holistyczną, hę? (Uwaga: to pytanie nie jest
                          zaproszeniem do dyskusji na temat "czy behawioryści mają rację" tylko prośba o
                          odpowiedź na pytanie: "Na jakiej podstawie przypisujesz poglądy
                          behawiorystyczne autorce".)

                          > nie powinna byla uzasadniac swej tezy

                          Jej teza ogólna brzmi: "Argumentacja za tezą o genetycznym uwarunkowaniu
                          homoseksualizmu jest nierzetelna."

                          Jej teza cząstkowa: "Twierdzenia zwolenników dziedziczności homoseksualizmu nie
                          mają podstaw naukowych."

                          Jej teza NIE brzmi "homoseksualizm jest nabyty." (ten temat pojawia sie w
                          formie przypuszczeń - "a może jest tak?" "przypuszcza się" "raczej wydaje się")

                          Autorka wchodzi na metapoziom dyskusji (dyskusji o dyskusji) - postuluje
                          rzetelność argumentacji.

                          Jeśli masz jeszcze jakieś niejasności, to służę wyjaśnieniami.

                          Sam


                          ps. Nadal proszę o udzielenie odpowiedzi na pytanie:

                          Co sprawia, że uważasz leczenie homoseksualistów za godne wyśmiania?

                          (Zwracam uwagę że to pytanie NIE oznacza, że uważam jakoby te działania NIE
                          były godne wyśmiania. Pytam o podstawy.)
                          • Gość: krzys52 Krzysiu II. Nieporozumienie. IP: *.proxy.aol.com 15.08.02, 06:07
                            .......Samie
                            ....Moze najpierw od spraw mniej waznych. Otoz ktorys juz raz zarzucasz mi
                            wysmiewanie sie z pomyslu lecznia homoseksualistow a ja jakos nie moge sobie
                            przypomniec bym sie smial. Co nie znaczy, ze zarzekam sie, iz smial sie nie
                            bede, ale jakos nie wydaje mi sie by Twoje zarzuty byly uzasadnione.
                            ::::::::::
                            ....Behavioryzm autorki. Otoz, podwazywszy znaczenie teorii genetycznego
                            uwarunkowania homoseksualizmu , przede wszystkim prezentuje ZMW typowa
                            perspektywe behaviorystow – poprzez pryzmat zachowan i wzorcow. Co oczywiscie
                            nie swiadczy o jej preferencjach, jednakze, musisz przyznac, niemal wylacznie
                            skupia sie sie na tej perspektywie. Przy czym, gdy o scislosc idzie, - coz
                            pozostaje po odrzuceniu genetycznej, i behaviorystycznej perspektywy?
                            Brak rownowagi chemicznej, kompleks Edypa itp.? Niewatpliwie, tyle tylko, ze
                            ZMW cala swa uwage poswieca perspektywie behaviorystycznej, wiec co niby moge o
                            niej powiedziec. Bo co do tej metadyskusji to ona jednak nie przypomina mi
                            jakiegos np. filozofa nauki, ktory, jak tylko moze, stara sie byc bezstronny i
                            krytyczny zarazem. Czy zapomniales, ze ZMW prezentuje siebie jako terapeuta? To
                            co ona ma reklamowac jako ten terapeuta – bezsens leczenia homoseksualistow.
                            Przeciez wspomniane terapie to jej sposob zarabiania na zycie.
                            ....Ba, probujac zaszeregowac homoseksualizm zapomina, ze obok zachowan
                            istnieja jeszcze gusta (smaki, preferencje), ktore niekoniecznie bywaja
                            odwzorowywane. Moge nie lubic kapusniaku - choc wszyscy znani mi ludzie za
                            kapusniakiem przepadaja i zachwalaja go. Co oznacza, ze gdyby “lubienie
                            kapusniaku” bylo zachowaniem (a dla ZMW niewatpliwie jest) to musialbym wyuczyc
                            sie “lubienia kapusniaku” od innych. Zatem jak tlumaczyc moj obrzyd do
                            kapusniaku skoro wszelkie mozliwe potencjalne wzorce kapusniak uwielbiaja wrecz
                            (?)
                            ....Wczesniej zapomniala, ze homoseksualizm nie jest fenomenem ktory pojawil
                            sie wraz z nowoczesnymi spoweczenstwami i wiekszymi mozliwosciami
                            interpersonalnych niekontrolowanych kontaktow i wplywow. O tradycyjnych
                            spoleczenstwach w ktorych – z racji bezwzglednego tepienia – cudem przetrwale
                            wzorce homoseksualne zmuszone byly do tak glebokiego ukrywania wlasnej
                            tozsamosci, ze juz nie mogly byc wzorcami.
                            ....Oczywiscie jako terapeuta moze ZMW preferowac holistyczne podejscie – czego
                            to ludzie nie wymysla – ktore jednak inkorporowaloby jakas psychoalnalize z
                            elementami fenomenologii, przywracaniem rownowagi hormonalnej czy
                            behaviorystycznej terapi kognitywnej (doprawdy nie znam sie na tym, a lekarzami
                            sie brzydze). Niemniej, uwazam ze nie pomylilem sie zaliczajac ja do
                            behaviorystow. Zbyt wiele na to wskazuje. Przy czym dla naszej dyskusji o
                            zrodlach homoseksualizmu nie ma to najmniejszego znaczenia, wiec nie bardzo
                            rozumiem dlaczego to podniosles.
                            ....Powrocmy zatem do tego co istotne. Piszesz:

                            {{ Przypominam: sprawdzałem podstawy na jakich opierałeś się wysmiewając
                            leczących
                            homoseksualizm. Teza, której zacząłem bronić w trakcie naszej wymiany postów
                            brzmi: "Hipoteza o dziedziczności homoseksualizmu nie ma podstaw naukowych"

                            Ty przeprowadziłeś argumentację przeciwko mojemu żródłu informacji twierdząc,
                            że jej wywody są nieuprawnione, ponieważ nie bierze pod uwagę występowania
                            homoseksualizmu w państwach represyjnie zwalczających to zjawisko.

                            Na to ja przytoczyłem przykład ze złodziejstwem wykazując, że represyjność nie
                            ma nic wspólnego z dziedzicznością.

                            Jak widać, argument ze złodziejstwem przytoczyłem w celu obrony tezy: "Zarzut
                            Krzysia52 wobec autorki jest nieuzasadniony" nie "homoseksualizm jest nabyty".

                            To nie oznacza, że przychylam się do tezy: "homoseksualizm jest nabyty" }}
                            ..
                            No wiec jesli wierzyc ZMW (a sam, jak juz zaznaczalem, w tym nie siedze) to na
                            to wlasnie wyglada, ze hipoteza o dziedziczności homoseksualizmu nie ma
                            naukowego poparcia.
                            Chcialbym tylko dodac tutaj, ze nie wolno mieszac genetycznego uwarunkowania
                            homoseksualizmu z dziedzicznoscia homoseksualizmu. Dany ktos, jak sadze, moze
                            byc uwarunkowany genetycznie ale owo uwarunkowanie nie musi byc dziedziczne.
                            Ujal bym to jako “splot genetycznej informacji” - nie przekazu.
                            ....Dla mnie istnienie homoseksualistow w spoleczenstwach tradycyjnych i
                            represyjnych w stosunku do zjawiska homoseksualizmu, oraz pojawianie sie ich w
                            wyizolowanych srodowiskach dla ktorych homoseksualizm byl calkowicie nieznanym
                            fenomenem – stanowi uwagi godna przeslanke na rzecz wrodzonych predyspozycji
                            homoseksualnych. Tu nie chodzi o to Samie, ze represyjnosc ma cos wspolnego z
                            dziedzicznoscia, ale o to ze represyjnosc wspomnianych spoleczenstw prowadzila
                            do takiego zastraszenia potencjalnych wzorcow, ze te nie mogly funkcjonowac
                            jako wzorce. Praktycznie nie bylo ich tam. A przeciez, zdaniem ZMW, potencjalny
                            homoseksualista potrzebuje homoseksualny wzorzec postepowania dla wlasnego
                            (homoseksualnego) rozwoju. Bazowanie wylacznie na przychylnych
                            homoseksualizmowi kulturach wspolczesnych w celu uzasadnienia behavioralnej
                            perspektywy wydaje mi sie nieco naciagniete. Jesli zas idzie o powtarzalnosc
                            zlodziejstwa, pomimo represyjnosci, to zlodziejstwo nie tyle potrzebuje wzorce
                            co brak chleba sprzyja jego rozwojowi.
                            ....Na szczescie i sama ZMW przyznaje, ze takze wrodzone predyspozycje moga
                            lezec u zrodel homoseksualizmu (obok uwiedzenia, zaburzenia osobowosci, wplywu
                            grupy, itp.). Tyle, ze jako terapeutka chwali ona jednak swoj ogonek i nie jest
                            bezstronnym komentatorem sceny naukowej, na odcinku zrodel homoseksualizmu. A
                            co ma sama do zaoferowania? Ano niewiele. Mowi o jakichs licznych przypadkach
                            skutecznej terapi a jednoczesnie informuje, ze traktowana jest glownie grupa
                            wiekowa pomiedzy 13 a 24 rokiem zycia. Czyli mlodzi ludzie ktorzy maja
                            zaburzenia osobowosci, poszukuja wlasnej tozsamosci, sa nieuksztaltowani i
                            slabo przygotowani do zycia w zwiazku z czym atrakcyjnymi wydaly im sie oferty
                            towarzyskie osobnikow homoseksualnie dojrzalych. Czyli zarowno ZMW jak jej
                            znajomi terapeuci maja mizerne wyniki jesli idzie o “leczenie”
                            homoseksualistow. Mowi o “licznych przypadkach” ale to okreslenie mowi tylko
                            tyle, ze tak naprawde to te przypadki byly bardzo nieliczne, gdyz inaczej ZMW
                            zachlystywalaby sie liczbami. No powiedz Sam, czy na przyklad 25 procent
                            sukcesu to duzo czy malo? Widzisz? A oni nawet takiego poziomu “uzdrowien” nie
                            osiagneli, gdyz wtedy wiesciliby swiatu to osiagniecie niczym kura po
                            zniesieniu jajka.
                            ....Ja Ci powiedzialem tyle ile wiedzialem sam. Od kilku lat nie slysze juz o
                            cudownych wyleczeniach ani o leczeniu homoseksualistow. Co nie oznacza, ze mam
                            cos przeciwko wychodzeniu, z pomoca w kierunku zagubionych i potrzebujacych jej
                            mlodych ludzi. Jednak to nie jest leczenie homoseksualistow - ktore ponoc
                            wysmiewalem.
                            Pozdrawiam
                            K.P.

                            • kkkaczory_piss_brothers pare linkow + artykul podsumowywujacy badania 19.08.03, 21:50
                              Linki do postów i artykułów o homofobii i homoseksualizmie:

                              szczegolnie polecam ostatni "Raport" "Polityki":
                              "Nie znaleziono dotychczas genu orientacji seksualnej, chociaż wyniki pewnych
                              badań nad bliźniętami sugerują uwarunkowania genetyczne.
                              Najbardziej prawdopodobne, zdaniem psychiatry i seksuologa prof. Zbigniewa
                              Lwa-Starowicza, są biologiczne przyczyny tej orientacji. – Większość badaczy
                              skłania się dziś ku stanowisku, że przynajmniej część populacji
                              homoseksualnej uwarunkowana jest procesami, zachodzącymi w okresie rozwoju
                              płodowego – mówi profesor. To stanowisko wynika z najnowszych badań
                              endokrynologicznych i badań nad budową pewnych struktur mózgu."


                              http://polityka.onet.pl/162,1128210,8,,druk.html


                              http://rozmowy.onet.pl/artykul.html?ITEM=1129215&OS=57858

                              http://www.apa.org/pi/parent.html?CFID=2185841&CFTOKEN=51849553



                              PRZEDZIAL PROCENTOWY HOMOSEKSUALISTOW W SPOLECZENSTWIE JEST
                              STALY I WYNOSI OD 5 DO 10% .
                              Nie wszyscy homoseksualisci maja wybor, niektorzy sa biologicznie
                              zdeterminowani i nie maja/mieli zadnego wplywu na wybor seksualnosci
                              (dla wierzacych – BOG WYBRAL ZA NICH).
                              Nie wszyscy ulegaja chwilowej modzie, niektorzy nie maja wyboru.

                              Homoseksualizm nie jest domena naszego gatunku, jest on również spotykany u
                              innych zwierzat.


                              WYNIKI BADAŃ NAD DETERMINIZMEM SEKSUALIZMU

                              ) Genetic research using family and twin methodologies has
                              ) produced consistent evidence that genes influence sexual
                              ) orientation, but molecular research has not yet produced
                              ) compelling evidence for specific genes.

                              Fragment ten ( nie bedacy pustym wycinkeim reszty atykulu,ale stanowiacy jego
                              integralna czesc - oddajaca jak najbardziej 'ducha' tekstu - czego dowodem
                              zamieszczony ponizej artykul ) dowodzi, ze badania ostatniej dekady pozwolily
                              wypracowac juz
                              zarysy neurohormonalnej teorii dotyczacej orientacji seksualnej; jej
                              ugruntowana juz czesc (dowiedziona) stanowia wlasnie odkrycia podloza
                              genetycznego odpowiedzialnego za orientacje seksualna - doslownie:'.. that
                              gens influence sexual orientation'.
                              Jedynym problemem jest wytypowanie poszczegolnych genow odpowiedzialnych za
                              taki stan rzeczy:
                              ) but molecular research has not yet produced
                              ) compelling evidence for specific genes.

                              - ale wszyscy wiemy, ze to pozostaje bez wplywu na udokumentowana juz czesc
                              teorii determinizmu seksualnosci - a stanowi zadanie dla dalszych badan
                              molekularnych.

                              Należy również pamietac, iż geny determinuja ilosc, jakosc, funkcjonalnosc
                              wszystkich substancji/czesci/organow naszego organizmu (w przypadku tej teorii
                              jest to istotne ze względu na zagadnienie powstawania / produkcji HORMONOW).
                              Należy dodac, iż na zarodek maja wplyw również chormony produkowane przez
                              matke, wiec jej material genetyczny (także substancje chormonalne przyjmowane
                              z zewnatrz – nie produkowane bezposrednio, ani przez matke, ani przez plod).

                              Jednakze, nie ma przekonujacych doniesien naukowych, iz chormony podawane
                              doroslym o uksztaltowanym mozgu(nalezy zauwazyc roznice pomiedzy
                              nieuksztaltowanym mozgiem zarodka/plodu, a uksztaltowanym mozgiem czlowieka)
                              zmieniaja ich zapatrywania seksualne (badania na zwierzetach potwierdzaja taka
                              korelacje).


                              Ten przeglądowy artykuł najlepiej dowodzi faktu wplywu genow na determinacje
                              seksualnosci:
                              A critical review of recent biological research on human sexual orientation.

                              Mustanski BS, Chivers ML, Bailey JM.

                              Department of Psychology, Indiana University, Bloomington 47405,
                              USA. bmustans@indiana.edu

                              This article provides a comprehensive review and critique of
                              biological research on sexual orientation published over the
                              last decade. We cover research investigating (a) the
                              neurohormonal theory of sexual orientation
                              (psychoneuroendocrinology, prenatal stress, cerebral asymmetry,
                              neuroanatomy, otoacoustic emissions, anthropometrics), (b)
                              genetic influences, (c) fraternal birth-order effects, and (d) a
                              putative role for developmental instability. Despite
                              inconsistent results across both studies and traits, some
                              support for the neurohormonal theory is garnered, but mostly in
                              men. Genetic research using family and twin methodologies has
                              produced consistent evidence that genes influence sexual
                              orientation, but molecular research has not yet produced
                              compelling evidence for specific genes. Although it has been
                              well established that older brothers increase the odds of
                              homosexuality in men, the route by which this occurs has not
                              been resolved. We conclude with an examination of the
                              limitations of biological research on sexual orientation,
                              including measurement issues (paper and pencil, cognitive, and
                              psychophysiological), and lack of research on women.



                              Warto zwrocic uwage rowniez na ponizej przedstawione streszczenia artykulow:

                              The Etiology of Anomalous Sexual Preferences in Men
                              VERNON L. QUINSEY
                              Psychology Department, Queen's University, Kingston, Ontario, K7L 3N6, Canada
                              Address for correspondence: Vernon L. Quinsey, Ph.D., Professor of Psychology
                              and Psychiatry, Psychology Department, Queen's University, Kingston, Ontario,
                              K7L 3N6. Voice: 613-533-6538; fax: 613-533-2499.
                              quinsey@psyc.queensu.ca
                              Ann. N.Y. Acad. Sci. 989: 105-117 (2003).
                              People discover rather than choose their sexual interests. The process of
                              discovery typically begins before the onset of puberty and is associated with
                              an increase in the secretion of sex hormones from the adrenal glands. However,
                              the determinants of the direction of sexual interest, in the sense of
                              preferences for the same or opposite sex, are earlier. These preferences,
                              although not manifest until much later in development, appear to be caused by
                              the neural organizational effects of intrauterine hormonal events. Variations
                              in these hormonal events likely have several causes and two of these appear to
                              have been identified for males. One cause is genetic and the other involves
                              the sensitization of the maternal immune system to some aspect of the male
                              fetus. It is presently unclear how these two causes relate to each other. The
                              most important question for future research is whether preferences for
                              particular-aged partners and parts of the male courtship sequence share causes
                              similar to those of erotic gender orientation.


                              REGULAR ARTICLES
                              Neurobiology and sexual orientation: current relationships
                              RC Friedman and J Downey
                              Department of Psychiatry, Columbia University of Physicians and Surgeons, New
                              York, NY.
                              Despite great progress in the neurosciences, our understanding of the
                              determinants of sexual orientation is incomplete. The authors review for the
                              clinician/neuropsychiatrist studies pertaining to the formation of sexual
                              orientation in the following areas: hormone effects on sexual behavior (animal
                              and human); the complicated relationship between gender identity, gender role,
                              and sexual orientation in humans; cross- cultural studies of homosexuality;
                              behavioral observations in pseudohermaphrodites and offspring of mothers
                              treated with hormones during pregnancy; brain studies of homosexual and
                              heterosexual individuals; and genetic studies. The authors conclude that human
                              sexual orientation is complex and diversely experienced and that a
                              biopsychosocial model best fits the current state of knowledge in the field.



                              Finger-length ratios and sexual orientation
                              TERRANCE J. WILLIAMS1, MICHELLE E. PEPITONE1, SCOTT E. CHRISTENSEN1, BRADLEY
                              M. COOKE1, ANDREW D. HUBERMAN1, NICHOLAS J. BREEDLOVE1, TESSA J. BREEDLOVE1,
                              CYNTHIA L. JORDAN1 & S. MARC BREEDLOVE1
                              Department of Psychology and Graduate Groups Neuroscience, Endocrinology, 3210
                              Tolman Hall, MC 1650, University of California , Berkeley, California 94720-
                              1650, USA
                              e-mail: breedsm@socrates.berkeley.edu

                              Animal models have indicated that androgenic steroids acting before birth
                              might influ
                  • Gość: krzys52 Re: Krzysiu II - o Szatkowaniu IP: *.proxy.aol.com 10.08.02, 00:23
                    samsaranathanal napisał:

                    K.) 9 sierp. A co bys powiedzial na zmiane swojej maniery szatkowania moich
                    tekstow i odnoszenia sie do poszczegolnych fragmentow z osobna bez
                    wczesniejszego zapoznawania sie z cala trescia, czesto stanowiaca kontekst dla
                    wczesniejszych stwierdzen(?) Bylbym wdzieczny...
                    >
                    1. Rozbijam Twoje wypowiedzi, ponieważ w postach "pełnowymiarowych" gubią się
                    odpowiedzi na ważne pytania. Miałem nadzieję, że łatwiej nam będzie prowadzić
                    dyskusję jeśli omówimy kwestie cząstkowe. Np. w tym wątku moglibyśmy wyodrębnić
                    kwestię :"czy skłonnoś wrodzona musi być utożsamiana z genami".
                    >
                    2. Rozbijam Twoje wypowiedzi, ponieważ piszesz baaaaardzo długie listy (nawet
                    na proste pytania udzielasz odpowiedzi hm... obszernych). Nie zamierzam
                    odpowiadać na Twoje posty w kilkunastu swoich i oczekiwać na kolejną odpowiedź
                    w kilkudziesięciu postach. Nie dam rady. Dlatego tnę. Staram się oddać
                    kontekst. Nie zawsze wychodzi. Sorry.
                    >
                    3. Twoją insynuację poddającą w wątpliwość moją dobrą wolę pozostawiam bez
                    komentarza. Pamiętam jednak, że to już drugi raz.
                    ..
                    ::::::::
                    Sam.
                    Nie bardzo rozumiem gdzie doszukales sie insynuowania zlej woli. Mowie o tym co
                    mi przeszkadza a co - przy odrobinie dobrej woli obydwu stron - da sie zapewne
                    dopracowac, ku obopolnemu zadowoleniu.
                    Jezeli poprzeczytaniu pierwszych dwoch zdan wstawiasz komentarz ktory nie moze
                    swiadczyc o zrozumieniu (szerszy kontekst objasniany jest w dalszy ciagu) to ja
                    doprawdy mam kolosalne problemy z wyjasnianiem. To zabiera zazwyczaj wiecej
                    miejsca i czasu niz przedstawienie oryginalnego pogladu. Nie dotyczy to tylko
                    dyskusji o homoseksualizmie ale mamy za soba Jedwabne, w ktorym wymagana byla
                    maksymalna koncentracja nad danym argumentem w swietle (czesto
                    wieloplaszczyznowego) kontekstu. Gdybym nadal mial ciagle odkrecac
                    nieporozumienia to stracilbym na tym reszte zycia. W tej dyskusji takze sa
                    takie momenty. Moze wiec rzeczywiscie bedzie lepiej rozpatrywac poszczegolne
                    aspekty z osobna. Co zreszta zapoczatkowalem juz.
                    Pzdr.
                    K.P.
                    ..
                    PS....Uwierz mi prosze, ze nie jestes pierwszym ktory stosuje technike
                    szatkowania. Na kilkudziesieciu stosujacych byl, w moim doswiadczeniu, moze
                    jeden (bodaj piec lat temu) z ktorym bylo to mozliwe. Tyle ze ten Krzycho
                    jednak czytal najpierw calosc, rozumial calosc i tylko dlatego mogl szatkowac.
                    >
        • Gość: ciekawy Re: Lanie w Banie :O) IP: *.speed2online.net 09.08.02, 21:16
          Kola konserwatywno-religijne korzystaja - od pewnego czasu - z "porad"
          ortodoksyjnej psychoanalizy - w nadziei na znalezienie homoseksualnego
          antidotum.

          Dla fundamentalistow religijnych - homoseksualizm jest kwestia
          grzesznego - wolnego wyboru.

          Dlaczego ?

          Teoria "wolnego wyboru" - pasuje najepiej do fundamentalistycznej
          ideologii - wynika z doslownej interpretacji cytatow biblijnych...

          Wedlug tzw. Biblii - homoseksualne zachowanie jest wynikiem przyjecia
          kultu i zwyczaju poganskiego.

          Homoseksualne zachowanie to nie naturalna (w przypadku ludzi
          homoseksualnych) manifestacja orientacji seksualnej - bo orientacja
          homoseksualna wogole nie istnieje !!!

          Bo Biblia nic na ten temat nie mowi...

          ...a tylko Biblia ma racje.

          Srodek na homoseksualizm - to modlitwa i egzorcyzmy.

          Kazdy atak na teorie "wolnego wyboru" odbierany jest jako bezposredni
          atak na Slowo Boze.

          Ortodoksyjna psychoanaliza podjela "grzeszny" watek homoseksualizmu.

          Homoseksualizm (orientacja + wynikajace z tej orientacji zachowanie) ma
          charakter czysto "nabyty".

          Homoseksualizm meski jest - tylko i wylacznie - nieprawidlowym
          rozwiazaniem kompleksu Edypa w dziecinstwie.

          Homoseksualizm kobiecy jest - tylko i wylacznie - nieprawidlowym
          rozwiazaniem kompleksu Elektry.

          Byl to swiety i niepodwazalny dogmat ortodoksyjnej psychoanalizy...

          Stawianie pod znakiem zapytania dogmatu psychoanalitycznego - wynika
          wedlug ortodoksyjnej psychoanalizy - z braku wieloletniej ortodoksyjnej
          terapii.

          "Leczenie" homoseksualizmu polegaloby tu na pomocy w prawidlowym
          rozwiazaniu tego kompleksu.

          Fundamentalistyczny terror (wywolywanie poczucia winy, straszenie kara
          boska) + indoktrynacja psychoanalityczna to niebezpieczna mieszanka
          wybuchowa.

          Ale coz...

          Czego sie nie robi... w imie Boga i Freuda.










        • Gość: Imagine do krzysia52 IP: *.unl.edu 06.09.02, 18:04
          Myslalem, ze jestes troche madrzejszy, kurde bemol.
          Wodz Imagine, Poludniowa Nebraska.


          • Gość: krzys52 Re: do IMAGINE !!!!!!! IP: *.proxy.aol.com 11.09.02, 00:25
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            > Myslalem, ze jestes troche madrzejszy, kurde bemol.
            > Wodz Imagine, Poludniowa Nebraska.
            ..
            ::::::::
            Nie mysl. Moze to nie dla Ciebie. surprised)
            ..
            A serio - o co Ci chodzi? Czy wolalbys bym na tej chocby plaszczyznie
            przeistaczal sie nagle w takiego tepego kretyna jak np. Wikul? Wyjasnij prosze.
            ..
            Pzdr.
            K.P.
            >
            >
            • Gość: wikul Re: do IMAGINE !!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 28.06.03, 01:25
              Gość portalu: krzys52 napisał(a):

              > A serio - o co Ci chodzi? Czy wolalbys bym na tej chocby plaszczyznie
              > przeistaczal sie nagle w takiego tepego kretyna jak np. Wikul? Wyjasnij
              prosze.
              > ..
              > Pzdr.
              > K.P.


              Nie musisz sie przeistaczać . Jesteś od dawna pośmiewiskiem tego forum czyli
              Kretynem52 i nic tego nie zmieni .
      • Gość: RESTOR Odskodowania za religijna molestacje IP: *.client.attbi.com 15.08.02, 13:22
        Ponizej podajjemy makbryczny opis zboczonej orgii
        Czy slyszles o kims ktkogo spotkalo podobne nieszczescie
        Przeczytaj i odpisz
        adres na koncu textu


        Co sadzisz o molestacji malych clopcow jaka sie odbywa jescze w niektorych
        krajach o satanistycznej

        kulturze?

        Wiecej pedofile czesto wspolpracuja z rodzicami a caly gwalt jest utrwalany na
        pornograficznych zdjeciach.

        Pedofil wyjmuje maly penis z rozporka, kaleczy go do krwi nozem, a potem bierze
        w usta i obsysa ociekajaca

        z niego krew. Czesto w molestowaniu bierze udzial dwoch pedofili. Do wolnego
        swita docieraja informacje ze

        poparcia i schronienia pedofilom udziela niewielkie pustynne azjatyckie
        panstwo.

        Czy ten obzydzony harbor pedofili dolaczy do reszty cywilizacji jest watpliwa
        sprawa. Wiekszosc rodicow

        chlopcow tam bowiem wspolpracuje z pedofilami dla zysku i ze strachu.

        Jaki jest twoj rozumny forforze stosunek do zorganizowanej dzieciecej
        pornografi i molestacji pedofilnej na

        ktorej tropy coraz czesciej trafia FBI ?

        Czy twoi rodzice naklaiali cie do podobnych molestacji? Co sadzisz o rodzicah
        ktore male penisiki oddaja w

        lapy brodatych pedofili i pozwalaja na ich okaleczanie, o deprawacje psychiki
        dziecka?


        dosyc.molestowawania_dzieci_zydowskich.com !!!pospiesz sie bo strone to
        moga zablokowac!!!

        Ponizej prezentujemy zeznania oraz toczace sie procesy o doszkodowania ktore
        obrzezane dzieci wytaczaja

        swoim prawnym opiekunom, oraz ich gminnym pedofilom


        zajzyj na ansze strony.
        jezeli dotknelo cie nieszczescie wez udzial w class suit o duze odzszkodowania.



















































































































        Dosyc tej manipulacji na naturze
        Zawolajmy jednym glosem

        ni chµja

        Uwolnijcie swoje chµje ze szpon religi ze szpon brodatych pedofili.




        ==========
        Azeby sie zarejestrowac jako ofiara nalezy przygotowac okolo $ 100.

        To na koszty rozruchowe procesu. (C) LIBED Posdtet on free intrnet media . Copy
        protected. Any claims to profit prohibited whithout writen permitions
    • Gość: Piukować sie chce Nie homoseksualiści domagają sie,żydy ich wrabiają IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 07.08.02, 10:17
      Syjoniści starają się stworzyć z homoseksualistów siłe polityczną do używania
      jej przeciwko polskim gojom i polskiemu Kościołowi.
      Kto tego nie zauważył, ten wdaje się w roztrząsanie kwestii homoseksualnej,
      praw gejowych itd, a “ciotom” zależy tylko na zaspokojeniu popędu starego jak
      świat ludzki.

      Nagle żydowskie media kształtujące opinię publiczną psychotechnicznie odkryly
      istnienie “mniejszości z preferencjami seksualnymi”.

      Skończcie poddawać się żydowskiej polityce antagonizowania sztucznie
      stworzonych grup społecznych - grup poszkodowanych, grup uciśnionych, grup
      eksploatowanych, ułomnych, niesprawnych, chorych, słabych, leniwych,
      niedbałych, bezdomnych, “wyzwolonych”, “niewyzwolonych” . . .
      • Gość: wikul Re: Nie homoseksualiści domagają sie,żydy ich wra IP: *.acn.waw.pl 08.08.02, 02:57
        Gość portalu: Piukować sie chce napisał(a):

        > Syjoniści starają się stworzyć z homoseksualistów siłe polityczną do używania
        > jej przeciwko polskim gojom i polskiemu Kościołowi.
        > Kto tego nie zauważył, ten wdaje się w roztrząsanie kwestii homoseksualnej,
        > praw gejowych itd, a “ciotom” zależy tylko na zaspokojeniu popędu s
        > tarego jak
        > świat ludzki.
        >
        > Nagle żydowskie media kształtujące opinię publiczną psychotechnicznie odkryly
        > istnienie “mniejszości z preferencjami seksualnymi”.
        >
        > Skończcie poddawać się żydowskiej polityce antagonizowania sztucznie
        > stworzonych grup społecznych - grup poszkodowanych, grup uciśnionych, grup
        > eksploatowanych, ułomnych, niesprawnych, chorych, słabych, leniwych,
        > niedbałych, bezdomnych, “wyzwolonych”, “niewyzwolonych”
        > . . .


        Pomyliły ci się wątki czy jesteś chory ? wydaje się że to drugie więc udaj się
        czym prędzej do psychiatry , może jeszcze nie jest za późno .
      • Gość: Adolek Re: Nie homoseksualiści domagają sie,żydy ich wra IP: *.proxy.aol.com 16.08.02, 07:23
        Gość portalu: Piukować sie chce napisał(a):

        > Syjoniści starają się stworzyć z homoseksualistów siłe polityczną do używania
        > jej przeciwko polskim gojom i polskiemu Kościołowi.
        > Kto tego nie zauważył, ten wdaje się w roztrząsanie kwestii homoseksualnej,
        > praw gejowych itd, a “ciotom” zależy tylko na zaspokojeniu popędu s
        > tarego jak
        > świat ludzki.
        >
        > Nagle żydowskie media kształtujące opinię publiczną psychotechnicznie odkryly
        > istnienie “mniejszości z preferencjami seksualnymi”.

        > Skończcie poddawać się żydowskiej polityce antagonizowania sztucznie
        > stworzonych grup społecznych - grup poszkodowanych, grup uciśnionych, grup
        > eksploatowanych, ułomnych, niesprawnych, chorych, słabych, leniwych,
        > niedbałych, bezdomnych, “wyzwolonych”, “niewyzwolonych”
        > . . .
        ==========================

        Masz racje, pod plaszczykiem obrony wszelkiej masci przesladowanych mozna
        wprowadzac prawa ktore nakazuja myslec poprawnie politycznie i uniemozliwia po
        pewnym czasie np. wytlumaczyc wlasnym dzieciom ze pedalstwo to zwyrodnienie
        prowadzace do pedofili, po czym zostaje juz tylko zoofilia podbarwiona
        nekrofilia.

        Bardzo prosze jakiegos pedala by wytlumaczyl mi jak mam zaakceptowac i uznac za
        normala np. wzajemna, analna penetracje dwuch pedalow, oraz jak porownac to do
        heterosexualnego normalnego aktu sexualnego ?

        I wreszcie, jak odruznic homosexualizm od sodomy i pedofili ?

        - Nie zebym chcial kogos urazic, bron Boze !

        Adolek
    • Gość: ciekawy Re: Homoseksualis´ci domagaja sie wie˛cej niz˙ tol IP: *.speed2online.net 07.08.02, 16:02
      Autorka ma absolutna racje - zwracajac uwage na nieslychanie zlozony
      charakter orientacji seksualnej.

      Od uwarunkowan genetycznych, hormonalnych po wplyw srodowiskowy.

      Orientacja seksualna jest tu integralna czescia osobowosci.

      Zgadzam sie tu rowniez - ze zachowanie seksualne niezawsze jest
      zgodne z orientacja seksualna:
      heteroseksualisci z doswiadczeniami homoseksualnymi - czy
      homoseksualisci z doswiadczeniami heteroseksualnymi.

      Autorka sugeruje mozliwosc zmiany orientacji seksualnej.

      Nie wspomina jednak o - szeroko znanym - ryzyku i nieobliczalnych
      skutkach takiego eksperymentu...

      Jest to wyraz braku odpowiedzialnosci i - przede wszystkim - braku
      profesjonalizmu !!!

      Skoro orientacja seksualna jest wymienna - ZACZNIJMY SAMI OD SIEBIE
      - by wglebic sie w tajniki wiedzy o osobowosci...

      Proponuje autorce zmiane jej wlasnej orientacji seksualnej - w celu
      wzbogacenia wiedzy psychologicznej i zdobycia niezbywalnego
      doswiadczenia terapeutycznego.

      ...a dopiero potem mozemy, kontynuowac dalsza owocna dyskusje.





    • Gość: ciekawy Re: Homoseksualis´ci domagaja sie wie˛cej niz˙ tol IP: *.speed2online.net 07.08.02, 18:06
      P.S.

      Informacje Amerykanskiego Stowarzyszenia Psychologicznego (APA)
      dotyczace orientacji homoseksualnej:

      www.apa.org/pubinfo/orient.html
      • Gość: ladyhawk Re: Homoseksualis´ci domagaja sie wie˛cej niz˙ to IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 18:50
        nie powoluj sie na zadnych amerykanskich naukowcow, ktorzy do niewiedzy sie
        przyznaja, czyli za niewiedze pieniadze chca brac.

        My mamy w Polsce, swiatlych, doskonale wyuczonych naukowcow, ktorzy wiedza i
        maja dowody.
        Jak to jest z osobami leworecznymi?
        Czy dawno przestano stawiac dwoje za pisanie lewa reka?

        L-H
        • Gość: ciekawy Re: Homoseksualis´ci domagaja sie wie˛cej niz˙ to IP: *.speed2online.net 07.08.02, 20:08
          Chodzi mi o rzeczowa dyskusje....

          Bez ideologicznego zacietrzewienia i zasciankowosci.

          Mniej agresji - troche wiecej dystansu...


          P.S.

          Zycze Ci milej zabawy ze zmiana twojej orientacji seksualnej !




          • Gość: ladyhawk Re: Homoseksualis´ci domagaja sie wie˛cej niz˙ to IP: *.piekna.pl 07.08.02, 22:49
            Gość portalu: ciekawy napisał(a):

            > Chodzi mi o rzeczowa dyskusje....
            >
            > Bez ideologicznego zacietrzewienia i zasciankowosci.
            >
            > Mniej agresji - troche wiecej dystansu...
            >
            >
            > P.S.
            >
            > Zycze Ci milej zabawy ze zmiana twojej orientacji seksualnej !
            >

            Myslisz, ze dalabym sie do tego namowic? Do tej zmiany orientacji, ma sie
            rozumiec..

            A tak poza tym, to brak mi szacunku do polskiej szkoly psychologii...
            Zacietrzewienie?
            To byl sarkazm!
            smile)))
            Pozdr.
            • Gość: ciekawy Re: Homoseksualis´ci domagaja sie wie˛cej niz˙ to IP: *.speed2online.net 08.08.02, 15:13
              Glupio mi teraz...

              PRZEPRASZAM JAK NAJSERDECZNIEJ !!!
    • Gość: erika Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 08.08.02, 16:33
      dla wszystkich dla ktorych konstytucja ma wartosc ponad pismo sw

      art.30
      art.31
      art.32.2!
      art.41.1
      art.47
      art.53.1

      -jestem hetero,uwazam jednak ze prawo do preferencji sexualnej
      -wg konstytucji wszyscy wobec prawa sa rowni,ale chyba sa jednak rowniejsi w
      Polsce
      -Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub
      gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny!!!
      -co za roznica czy homosexualizm jest wrodzony czy nabyty?


      a moze to ja jestem zbyt liberalna?? bo mam szacunek do czyjej
      prywatnosci?
      • Gość: wikul Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.acn.waw.pl 09.08.02, 02:19
        Gość portalu: erika napisał(a):

        > dla wszystkich dla ktorych konstytucja ma wartosc ponad pismo sw
        >
        > art.30
        > art.31
        > art.32.2!
        > art.41.1
        > art.47
        > art.53.1
        >
        > -jestem hetero,uwazam jednak ze prawo do preferencji sexualnej
        > -wg konstytucji wszyscy wobec prawa sa rowni,ale chyba sa jednak rowniejsi w
        > Polsce
        > -Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub
        > gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny!!!
        > -co za roznica czy homosexualizm jest wrodzony czy nabyty?
        >a moze to ja jestem zbyt liberalna?? bo mam szacunek do czyjej prywatnosci?


        Co to znaczy preferencja sksualna ? Pedofilia to też preferencja seksualna ?
        • Gość: ciekawy Re: Homoseksualis´ci domagaja sie wie˛cej niz˙ tol IP: *.speed2online.net 09.08.02, 15:39
          No i co teraz ?

          Czy pedofilia to nie gwalt na dziecku ?

          Czy przemoc seksualna - tak ogolnie - to preferencja ?

          A czy gwalt w malzenstwie to preferncja seksualna ?

          Czy zmuszanie do prostytucji to preferencja seksualna ?

          Porownywanie pedofilii z homoseksualizmem jest przestepstwem...

          Banalizuje bowiem przemoc seksualna - w tym i pedofilie.

          Zacieranie granicy miedzy wolnym i nieprzymuszonym wyborem partnera
          - a przemoca seksualna - swiadczy o braku jakichkolwiek wartosci
          moralnych...

          Jest to rowniez - dosc agresywna - forma przemocy...


          • Gość: erika Re: Homoseksualis´ci domagaja sie wie˛cej niz˙ to IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 09.08.02, 21:32
            Gość portalu: ciekawy napisał(a):

            > No i co teraz ?
            >
            > Czy pedofilia to nie gwalt na dziecku ?

            -gwałt..ze szczególnym okrucieństwem...
            >
            > Czy przemoc seksualna - tak ogolnie - to preferencja ?
            -dewiacja

            >
            > A czy gwalt w malzenstwie to preferncja seksualna ?

            -niestety, nie przestępstwo
            >
            > Czy zmuszanie do prostytucji to preferencja seksualna ?

            -przestępstwo stręczycielstwa
            >
            > Porownywanie pedofilii z homoseksualizmem jest przestepstwem...
            - nie ja porównałam
            >
            > Banalizuje bowiem przemoc seksualna - w tym i pedofilie.
            >
            > Zacieranie granicy miedzy wolnym i nieprzymuszonym wyborem partnera
            > - a przemoca seksualna - swiadczy o braku jakichkolwiek wartosci
            > moralnych...
            >
            > Jest to rowniez - dosc agresywna - forma przemocy...
            >
            każda przemoc jest zła...ale chyba mowa była o ludziach tej samej płci
            deydujących się na wspólne życiesmile

            pozdr

            Erika
        • Gość: ciekawy Re: Homoseksualis´ci domagaja sie wie˛cej niz˙ tol IP: *.speed2online.net 09.08.02, 17:17
          P.S.

          Wolna, odpowiedzialna, nieprzymuszona zgoda obojga doroslych
          partnerow - TAK !

          Przemoc seksualna - NIE !

          Gwalt fizyczny, czy werbalny - na malzonku (heteroseksizm) - na dziecku
          (pedofilia) - na zwierzeciu (zoofilia) - na przechodniu ulicznym
          (ekshibicjonizm) - na geju i lesbijce (homofobia) - NIE !!!

          • Gość: erika Re: Homoseksualis´ci domagaja sie wie˛cej niz˙ to IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 09.08.02, 21:36
            Gość portalu: ciekawy napisał(a):

            > P.S.
            >
            > Wolna, odpowiedzialna, nieprzymuszona zgoda obojga doroslych
            > partnerow - TAK !

            -podpisuje się obiema łapkami
            >
            > Przemoc seksualna - NIE !

            NIE!
            >
            > Gwalt fizyczny, czy werbalny - na malzonku (heteroseksizm) - na dziecku
            > (pedofilia) - na zwierzeciu (zoofilia) - na przechodniu ulicznym
            > (ekshibicjonizm) - na geju i lesbijce (homofobia) - NIE !!!

            NIE!!!

            wink)

            Erika
            >
      • wojcd Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler 13.08.02, 08:35
        Gość portalu: erika napisał(a):
        > -Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub
        > gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny!!!
        > -co za roznica czy homosexualizm jest wrodzony czy nabyty?
        >
        >
        > a moze to ja jestem zbyt liberalna?? bo mam szacunek do czyjej
        > prywatnosci?

        Pani Eriko
        wszystko wyglada cacy, gdy problem jest daleko od naszego zycia. Jak patrzymy na siebie z punktu widzenia dziecka, to chcielibysmy byc splodzeni w rodzinie, ktora zyje po bozemu i oczywiscie z milosci, i oczywiscie dobrze genetycznie. Nie wyobrazamy sobie, ze mozemy byc wychowani przez pare mezczyzna-tatus i mezczyzna-mamusia. Natomiast jak patrzymy na siebie jako uzytkownicy urzadzen tych w ktore nas Bozia hojnie obdarzyla, to nagle mowimy - NIECH BEDZIE WOLNOSC. Rodzi sie wiec pytanie. Jak zgrac te dwa punkty widzenia?
        Wojciech
    • Gość: wikul Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.acn.waw.pl 13.08.02, 22:17
      Pozwoliłem sobie skopiować interesujacy głos z zagranicy na temat . Czy nas to
      czeka ?

      Przyzwyczajanie do widoku gejów
      Autor: Gość: Stefan, Chicago IP: *.CHCGILGM.covad.net
      Data: 11-08-2002 00:18
      --------------------------------------------------------------------------------
      To prawda - od dłuższego czasu zaczyna sie obecność gejów w mediach
      spowodowana koniecznością zmiękczania naszego środowiska (czytaj - normalnych)
      Otóż oni żądają równouprawnienia.
      Bo co? Czy dlatego, ze wolą stosunek doodbytniczy ma ich jakoś wyróżniać?
      Jestem gejem i proszę mnie zatrudnić gdyż inaczej będzie to dyskryminacja!
      W Chicago geje teraz walczą o specjalne ubezpieczenia gdyż po stosunku
      doodbytniczym maja krwawienia z kiszki stolcowej.
      O to chodzi, aby wyróżniać i specjalnie traktować facetów z krwawiącym
      odbytem?
      Żądamy tolerancji i równouprawnienia dla gejów - oni nie szkodzą nikomu!
      Wobec tego zacznijmy żądac również:
      pierwszeństwa zatrudniania w ogrodach zoologicznych, lecznicach
      weterynaryjnych dla zoofilów,
      w krematoriach, domach pogrzebowych, kostnicach - nekrofilów a w
      przedszkolach i żłobkach - pedofilów.
      No może nie tak od razu, ale w przyszłości? Kto wie, przecież to takie
      ludzkie. A broń Boże dyskryminować! Można jedynie uznawać równouprawnienie!!!
      Działajmy powoli ale stale, dostaniemy dotacje z Unii Europejskiej, sami się
      przy tym uzywimy (niezłe pensje) a coż że boli krwawiąca kiszka stolcowa?
      Pożałujcie mnie bo jestem taki obolały doodbytniczo!
      Tfu!
      Stefan

    • Gość: wikul Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.acn.waw.pl 05.09.02, 23:54
      Gość portalu: wikul napisał(a):

      > Przed chwilą jeden z homoseksualistów biorących udział w programie Ewy Drzyzgi
      > z TVN-u pt.Rozmowy w toku , stwierdził że 80 % homoseksualistów preferuje
      > przelotne znajomosci i nie przywiazuje żadnej wagi do stałości tych zwiazków .
      > Te szczere wyznanie potwierdza że tzw. legalizacja zwiazków homoseksualnych ,
      > do której tak usilnie zmierzają feministki z SLD , jest pomysłem poronionym
      > i nie potrzebnym .
    • Gość: titus flavius Czy nienormalność jest normalnością IP: *.acn.waw.pl 06.09.02, 17:39

      • Czy nienormalność jest normalnością?
      titus_flavius 09-08-2002 16:47 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Ave,
      Czy brak ręki, nogi, słuchu albo wzroku jest czymś normalnym? Każdy odpowie,
      że nie bo normalny człowiek powinien mieć te organy kompletne, niezależnie
      od
      tego, jak bardzo ich brak daną osobę wzbogaca. Osobom ułomnym można
      współczuć, akceptować je, ale nie uznawać, że wszystko jest w porządku, że
      osoby takie nie różnią się niczym od reszty społeczeństwa.
      Dlaczego więc inaczej traktować homoseksualizm? Przecież to jest ślepy
      zaułek. Odchylenie od normy. Gdyby wszyscy ludzie byli pedałami ...
      Seks nie jest po to, aby ludziom było fajnie, tylko po to, aby mieli dzieci.
      Dlatego nie rozumiem chóru potępiającego Milską - która wyraziła rzecz
      oczywistą. omoseksualizm jest chorobą, bo jest odchyleniem od normy typowego
      człowieka. Wskazała też, że choroba ta może umacniać się ze względów
      kulturowych - gdy wzorzec homoseksualisty będzie atrakcyjny dla osób o
      chwiejnych charakterach. Tak samo, gdyby nagle przekonywano w mediach, że
      brak słuchu wzbogaca. Część ludzi na pewno by uznało to za prawdę i
      pozbawiło
      się słuchu.
      T.

      • Gość: bonobo SEX A REPRODUKCJA IP: *.speed2online.net 10.09.02, 20:46
        I co teraz ?

        Musze Cie niestety rozczarowac - seks "jest po to, aby ludziom bylo fajnie".

        99 procent "normalnego" seksu heteroseksualnego - to seks
        niereprodukcyjny. (w cyklu nieplodnym, seks oralny, masturbacja,
        antykoncepcja, seks po klimakterium itd, itp...)

        Pomijajac juz pary, ktore dzieci nie chca miec - lub ich miec nie moga...

        To co ! Tez sa nienormalni ?!...

        W zasadzie kazdy uprawial - lub uprawia seks niereprodukcyjny.

        Do tego orgazm kobiecy !

        Od strony prokreacji - do "zrobienia dziecka" wcale nie jest potrzebny.

        (Moja babcia miala dzieci "na sucho".)

        Seks a prokreacja - to czesto i gesto - zupelnie inna para kaloszy...
        • Gość: doku masturbacja i orgazm to narzędzia wpływu na ... IP: *.mofnet.gov.pl 12.09.02, 16:32
          Gość portalu: bonobo napisał(a):

          > Do tego orgazm kobiecy !

          ... rezultat wojny plemników

          Masturbacja mężczyzny "odświeża" ejakulat, zwiększając proporcję młodych
          zabójców w stosunku do starszych blokerów.

          Regularny seks małżeński ma na celu obronę twierdzy przez armię plemników męża.

          Masturbacja kobiety prowadzi do orgazmu, który osłabia armię plemników męża,
          blokujących dostęp do jajowodów plemnikom wrogiej armii.

          Orgazm podczas stosunku zwiększa ilość plemników zaczerpniętych przez szyjkę
          macicy.

          Poczytaj psychologię ewolucyjną, tam zobaczysz więcej wyjaśnień na temat
          funkcji prokreacyjnych seksu.

          Nie jesteśmy bonobosami, pomyliły Ci się nasze wspólne i różne zachowania
          gatunkowe.
          • Gość: bonobo SEX A REPRODUKCJA IP: *.speed2online.net 12.09.02, 20:06
            Bardzo interesujace.

            Chodzilo mi glownie o fakty w ujeciu statystycznym.

            Potrzeby seksualne towarzysza czlowiekowi przez cale dorosle zycie.

            Aktywnosc seksualna ma miejsce niezaleznie od cyklu kobiecego
            (podobnie jak u szympansow bonobo).

            Nie wszystkie praktyki seksualne prowadza bezposrednio do reprodukcji.

            Antykoncepcja tez raczej nie.

            Biorac pod uwage dlugosc naszego zycia (dajmy na to 75-80 lat ) - okres
            seksu niereprodukcyjnego przewaza nad okresem seksu
            reprodukcyjnego.

            Mozesz mi podac literature na temat "wojny plemnikow" i masturbacji ?
            • Gość: doku 90% SEXu to REPRODUKCJA IP: *.mofnet.gov.pl 13.09.02, 12:33
              Gość portalu: bonobo napisał(a):

              > Chodzilo mi glownie o fakty w ujeciu statystycznym.

              > Aktywnosc seksualna ma miejsce niezaleznie od cyklu kobiecego

              to nieprawda, większość kobiecych skoków w bok jest w okresie płodnym

              > (podobnie jak u szympansow bonobo).

              U bonobosów jest zupełnie inaczej (patrz "Demoniczne samce"). Duża część seksu
              jest motywowana pielęgnacją sojuszy i przyjaźni. Taka motywacja seksu występuje
              u ludzi tylko w miłości lesbijskiej.

              Ciekawostką jest, że o ile homoseksualizm kobiet przypomina zachowania bonobo,
              to homoseksualizm mężczyzn przypomina szympansi, czyli służy przede wszystkim
              ustalaniu hierarchi w niektórych męskich grupach.

              > Nie wszystkie praktyki seksualne prowadza bezposrednio do reprodukcji.

              Ale mają taką funkcję, są adaptacją zwiększającą szansę reprodukcji. Słowo
              "bezpośrednio" w tym kontekście brzmi jak demagogia.

              > Antykoncepcja tez raczej nie.

              Sukces reprodukcyjny ludzi (i nie tylko) zależy nie tylko od ilości dzieci, ale
              też od ich jakości. Ten aspekt znalazł swoje odbicie w najnowszej, bardziej
              uniwersalnej definicji sukcesu ewolucyjnego, która mówi o "maksymalizacji
              ilości WNUKÓW zdolnych do rozmnażania". Organizacja społeczna stad ludzkich i
              specyfika zachowań naszego gatunku powoduje, że dobór naturalny dokonuje
              pozytywnej selekcji genów pchających nas do opieki nad wnukami. Antykoncepcja
              jest jedną z metod zwiększania szans naszych dzieci na wychowanie udanych
              wnuków.

              Ciekawostką jest funkcja prezerwatywy. Jak dowodzą badania, ta metoda
              zwiększania szans na potomstwo znana jest mężczyznom od tysięcy lat i wciąż
              jest skuteczna - mężczyźni używający prezerwatywy mają więcej dzieci
              pozamałżeńskich niż ci nieużywający. Pierwotną funkcją prezerwatywy jest bowiem
              skuteczne uśpienie czujności kobiety, aby podstępnie ją zapłodnić. Wielu
              mężczyzn z premedytacją uszkadza prezerwatyw%E
              • Gość: bonobo ZMIANA PARADYGMATU IP: *.speed2online.net 13.09.02, 19:49
                Dzieki za interesujaca odpowiedz.

                Celowo uzywam tradycyjnej definicji aktu seksualnego.

                Akt "sam w sobie" - jest tu albo prokreacyjny (penetracja pochwy - bez
                antykoncepcji) - albo nie (masturbacja, stymulacja oralna i analna, czy
                jaka tam kolwiek )...

                Zmiana paradygmatu w psychologii i socjobiologii prowadzi do calkowitej
                zmiany spojrzenia na rozumienie funkcji i roli seksualnosci.

                Jak zrozumialem - o te nowe spojrzenie Ci chodzi ?...

                Czy czasem psychologia ewolucyjna nie naciaga faktow do ideologii ?

                Co do zachowan homoseksualnych samcow u szympansow i samic u
                bonobosow...

                Czy geje sa tu raczej "szympansami" ?

                A lesbijki "bonobosami" ?

                Wydaje mi sie za duzo powiedziane...




                • Gość: doku ideologia i nauka się różnią metodami, treścią IP: *.mofnet.gov.pl 20.09.02, 12:46
                  Gość portalu: bonobo napisał(a):

                  > Czy czasem psychologia ewolucyjna nie naciaga faktow do ideologii ?

                  Z punktu widzenia funkcjonujących definicji naukowości, to psychologia
                  tradycyjna jest ideologią, nawet behawioryzm (obalony zresztą przez słynne
                  eksperymenty z drucianymi "matkami"). Psychologia ewolucyjna jest przy
                  tradycyjnej niemal nauką ścisłą, a już z pewnością - przyrodniczą.

                  Chyba że całą biologię (ewolucyjną) uważasz za ideologię, jako człowiek np.
                  religijny.
                  • Gość: bonobo SEX A IDEOLOGIA IP: *.speed2online.net 20.09.02, 18:47
                    Zgoda.

                    Nie nalezy jednak liczyc - na przyklad - na to, ze ortodoksyjna
                    psychoanaliza podda sie bez tu walki.

                    Psychologia ewolucyjna stawia psychoanalityczne koncepcje (kompleks
                    Edypa, narcyzm, zazdrosc o penisa itd, itp...) pod znakiem zapytania...

                    Teoria orientacji seksualnej jest tu rowniez polem walki.

                    Ewolucjonisci wychodza z konkretami - psychoanaliza ma wylacznie
                    kontrukcje teoretyczna...
    • Gość: AndrzejG Do Lady H. o leworeczności IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.09.02, 18:19
      Gość portalu: ladyhawk napisał(a):

      > Jak to jest z osobami leworecznymi?
      > Czy dawno przestano stawiac dwoje za pisanie lewa reka?
      >
      > L-H

      Pani L-H

      Z tymi leworęcznymi to jest zły przykład.
      Ręka , obojetnie która , słózy ogólnie rzecz biorąc do chwytania
      i nie jest istotnym którą ręką chwytamy.
      Leworęcznośc w przeniesieniu na seksualność ,
      możemy rozpatrywać do stosowania róznorakich technik miłosnych,
      które uprawiane pomiedzy kobietą i mężczyzna służą do prokreacji.
      Służą naturze tak jak chwytanie ręką , niezależnie którą.
      To ze człowiek ma przyjemnośc z miłosci to juz inna sprawa
      i ciesze sie niezmiernie ,że tak jest.
      Ogólnie rzecz biorąc jest to naturalne , a homoseksualizm jest dla mnie jak
      chodzenie na rękach.Mozna chodzic , nie da sę ukryć , tylko jak daleko sie
      zajdzie.

      Andrzej
      • Gość: wikul Re: Do Lady H. o leworeczności IP: *.acn.waw.pl 09.09.02, 19:21
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Gość portalu: ladyhawk napisał(a):
        >
        > > Jak to jest z osobami leworecznymi?
        > > Czy dawno przestano stawiac dwoje za pisanie lewa reka?
        > >
        > > L-H
        >
        > Pani L-H
        >
        > Z tymi leworęcznymi to jest zły przykład.
        > Ręka , obojetnie która , słózy ogólnie rzecz biorąc do chwytania
        > i nie jest istotnym którą ręką chwytamy.
        > Leworęcznośc w przeniesieniu na seksualność ,
        > możemy rozpatrywać do stosowania róznorakich technik miłosnych,
        > które uprawiane pomiedzy kobietą i mężczyzna służą do prokreacji.
        > Służą naturze tak jak chwytanie ręką , niezależnie którą.
        > To ze człowiek ma przyjemnośc z miłosci to juz inna sprawa
        > i ciesze sie niezmiernie ,że tak jest.
        > Ogólnie rzecz biorąc jest to naturalne , a homoseksualizm jest dla mnie jak
        > chodzenie na rękach.Mozna chodzic , nie da sę ukryć , tylko jak daleko sie
        > zajdzie.
        >
        > Andrzej


        W ślepą uliczkę .
    • Gość: U Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.gis.net 09.09.02, 20:13
    • Gość: U Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.gis.net 09.09.02, 20:15
      Kocham fagotyzm.Fagoty,do mnie.Mam dla was same usciski.Z
      uzyciem garrotty.
      • Gość: wikul Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.acn.waw.pl 10.09.02, 00:18
        Gość portalu: U napisał(a):

        > Kocham fagotyzm.Fagoty,do mnie.Mam dla was same usciski.Z
        > uzyciem garrotty.


        A fleta nie chcesz , albo fujarki ?
        • Gość: krzys52 a co o Pedofilsko-Pederastycznym Kaplanstwie wikul IP: *.proxy.aol.com 10.09.02, 02:19
          bo programowo wystepujesz (jak zwykle w bardzo chamski i ordynarny sposob
          zreszta) przeciwko wolnym homoseksualistom by kontynuowac odwieczny program
          werbowania homo-niepewnych badz homo-inaczej do stanu dochownego (na ksiezy lub
          zakonnikow). Zwerbowani zajmuja sie pozniej takimi pokurczami jak ty no i
          efekty widac sad(( Paetze, Skorodeckie, Wikuly, Glempy oraz inne takie, fuuu!
          • Gość: wikul Do brak-cego ogniwa w teorii Darwina czyli Kretyna IP: *.acn.waw.pl 10.09.02, 22:49
            Gość portalu homoid - kretyn52 napisał :

            > bo programowo wystepujesz (jak zwykle w bardzo chamski i ordynarny sposob
            > zreszta) przeciwko wolnym homoseksualistom by kontynuowac odwieczny program
            > werbowania homo-niepewnych badz homo-inaczej do stanu dochownego (na ksiezy
            lub
            > zakonnikow). Zwerbowani zajmuja sie pozniej takimi pokurczami jak ty no i
            > efekty widac sad(( Paetze, Skorodeckie, Wikuly, Glempy oraz inne takie, fuuu!


            Dawno cię ktoś nie opie.dolił łajzo śmierdząca i źle sie czułeś przez kilka
            ostatnich dni . Musisz jak stara dziwka dostać wiąchę bo nie możesz zasnąć .
            Zamiast bełkotać bez ładu i składu , zajmij się swoim leczeniem . Tylko nie w
            burdelu a u psychiatry , niezrównoważony psycholu .
    • Gość: doku O co ci chodzi? IP: *.mofnet.gov.pl 10.09.02, 13:17
      Gość portalu: wikul napisał(a):

      > każda orientacja seksualna jest
      > równie dobra i naturalna

      pierwsze słyszę

      > inteligent zaczyna wycofywać bezwarunkowe poparcie dla równych praw
      > mniejszości.

      Pierwsze słyszę. Każdy człowiek ma w wolnym świecie te same prawa i wolności,
      np. wolność słowa czy wolność zrzeszania się. Homoseksualiści mają te same
      prawa i wolności co fetyszyści czy masochiści. Nie słyszałem jeszcze, aby
      odebrano komuś w cywilizowanym kraju prawo do małżeństwa czy swobody
      wypowiadania się tylko dlatego, że jest pedałem.

      Najważniejszym podmiotem prawa jest człowiek. Każdy człowiek powinien mieć te
      same prawa (z oczywistymi zastrzeżeniami, np. wobec skazańców). Każde
      pojedyncze prawo, każda konkretna wolność, to pewien dodatkowy koszt społeczny.
      Każde nowe prawo wymaga wydatków na zabezpieczenia, ochronę, ściganie i
      karanie. Każde nowe prawo wymaga akceptacji nowych ograniczeń wynikających z
      konieczności przestrzegania tego prawa przez osoby, które znajdują się w
      sytuacji grożącej naruszeniem tego prawa.

      Gdyby np. wprowadzić nowe prawo, zezwalające każdemu naklejać ogłoszenia drobne
      lub rysować graffiti w każdym miejscu, które nie jest własnością prywatną ani
      obiektem ochrony przyrody, to wtedy zaklejenie cudzego ogłoszenia stałoby się
      nowym przestępstwem, a władze musiałyby jakoś zadbać o udostępnienie
      powierzchni i różne inne rzeczy.

      Wracając do pedałów, to jak się domyślam chodzi o uchwalenie nowego prawa, aby
      każdy człowiek miał prawo do zawarcia małżeństwa z każdym innym człowiekiem,
      niezależnie od płci czy upodobań seksualnych. Takie prawo w żaden sposób nie
      jest przywilejem dla homoseksualistów. I nie uwierzę, że homoseksualiści chcą
      tego prawa tylko dla siebie, że pragną zakazać małżeństwa np. między dwoma
      wdowcami, którzy są np. czystymi hetero fetyszystami, są przyjaciółmi,
      • Gość: wikul Re: O co ci chodzi? IP: *.acn.waw.pl 10.09.02, 22:14
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Gość portalu: wikul napisał(a):
        >
        > > każda orientacja seksualna jest
        > > równie dobra i naturalna
        >
        > pierwsze słyszę
        >
        > > inteligent zaczyna wycofywać bezwarunkowe poparcie dla równych praw
        > > mniejszości.
        >
        > Pierwsze słyszę. Każdy człowiek ma w wolnym świecie te same prawa i wolności,
        > np. wolność słowa czy wolność zrzeszania się. Homoseksualiści mają te same
        > prawa i wolności co fetyszyści czy masochiści. Nie słyszałem jeszcze, aby
        > odebrano komuś w cywilizowanym kraju prawo do małżeństwa czy swobody
        > wypowiadania się tylko dlatego, że jest pedałem.
        >
        > Najważniejszym podmiotem prawa jest człowiek. Każdy człowiek powinien mieć te
        > same prawa (z oczywistymi zastrzeżeniami, np. wobec skazańców). Każde
        > pojedyncze prawo, każda konkretna wolność, to pewien dodatkowy koszt
        społeczny.
        >
        > Każde nowe prawo wymaga wydatków na zabezpieczenia, ochronę, ściganie i
        > karanie. Każde nowe prawo wymaga akceptacji nowych ograniczeń wynikających z
        > konieczności przestrzegania tego prawa przez osoby, które znajdują się w
        > sytuacji grożącej naruszeniem tego prawa.
        >
        > Gdyby np. wprowadzić nowe prawo, zezwalające każdemu naklejać ogłoszenia
        drobne
        >
        > lub rysować graffiti w każdym miejscu, które nie jest własnością prywatną ani
        > obiektem ochrony przyrody, to wtedy zaklejenie cudzego ogłoszenia stałoby się
        > nowym przestępstwem, a władze musiałyby jakoś zadbać o udostępnienie
        > powierzchni i różne inne rzeczy.
        >
        > Wracając do pedałów, to jak się domyślam chodzi o uchwalenie nowego prawa,
        aby
        > każdy człowiek miał prawo do zawarcia małżeństwa z każdym innym człowiekiem,
        > niezależnie od płci czy upodobań seksualnych. Takie prawo w żaden sposób nie
        > jest przywilejem dla homoseksualistów. I nie uwierzę, że homoseksualiści chcą
        > tego prawa tylko dla siebie, że pragną zakazać małżeństwa np. między dwoma
        > wdowcami, którzy są np. czystymi hetero fetyszystami, są przyjaciółmi,


        To ja powinienem spytać się ciebie o co ci chodzi , bo na wstępie wymieniłeś
        jakieś dwa fragmenty zdań wyrwane z kontekstu , podpisane moim nickiem .
        PS. Małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety a nie dowolny związek kogoś z
        kimś , kto jak kto ale lekarz powinien to wiedzieć . Przeczytaj jeszcze raz mój
        pierwszy post i tekst Milskiej-Wrzesińskiej a potem dyskutuj .

        • Gość: doku Jak za trudne, to nie obrażaj się, tylko pytaj IP: *.mofnet.gov.pl 11.09.02, 13:57
          Napiszę prościej:

          Homoseksualiści domagają się czegoś więcej niż tolerancji, tak to prawda.

          Nie domagają się jednak przywilejów dla siebie.

          Domagają się nowego prawa dla wszystkich par, domagają się uniwersalnego prawa
          człowieka - prawa do małżeństwa. Teraz małżeństwo jest przywilejem par
          mieszanych, a nie prawem uniwersalnym.
          • Gość: wikul Nie mądrzyj się Doku tylko poczytaj o czym mowa IP: *.acn.waw.pl 11.09.02, 22:44
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Napiszę prościej:
            >
            > Homoseksualiści domagają się czegoś więcej niż tolerancji, tak to prawda.
            >
            > Nie domagają się jednak przywilejów dla siebie.
            >
            > Domagają się nowego prawa dla wszystkich par, domagają się uniwersalnego
            prawa
            > człowieka - prawa do małżeństwa. Teraz małżeństwo jest przywilejem par
            > mieszanych, a nie prawem uniwersalnym.


            Widzę że to dla ciebie za trudne zagadnienia , więc zamiast sie mądrzyc dupku
            zafajdany , przeczytaj co w encyklopedii piszą o małżeństwie .
            Prawnie : "Małżeństwo to zawarty wg przepisów parawa związek kobiety i
            mężczyzny..." , socjol. : "jedna z najstarszych instytucji społecznych , będąca
            podstawą rodziny , występująca u wszystkich znanych ludów..." .
            Nie ma czegoś takiego jak uniwersalne prawo do małżeństwa (chyba że w twojej
            imaginacji) , więc nawet jak sobie wymarzyłeś ślub z małpą to nic z tego .
            Chociaż ja ubolewam , bo pasujesz do takiego stadła . A może wolisz chłopców ?
            Poducz sie trochę a potem dyskutuj cymbale , bo jeżeli to prawda że jesteś
            lekarzem to kompromitujesz swoje środowisko .
            PS.Jeżeli jeszcze raz sie do mnie przyjebiesz to ci tak umilę życie na tym
            forum że popamiętasz na długo .
            • Gość: doku Znajdź sobie prawdziwego polemistę a nie urojonego IP: *.mofnet.gov.pl 12.09.02, 10:04
              Gość portalu: wikul napisał(a):

              > Nie ma czegoś takiego jak uniwersalne prawo do małżeństwa

              Gdyby takie prawo istniało, ty głupku, to nie pisałbym, że takiego nowego
              (NOWEGO głupku!) prawa domagają się.

              > PS.Jeżeli jeszcze raz sie do mnie przyjebiesz to ci tak umilę życie na tym
              > forum że popamiętasz na długo .

              Ty żałosny chłopaczku, takiego infantylizmu na tym forum jeszcze nie widziałem.
    • Gość: Alexander. Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.12.14.vie.surfer.at 10.09.02, 15:10
      Tych psycholi,podobnie jak ksiezy,powinno sie kastrowac.Czarnym zboczencom to
      narzedzie do ewangelizacji nie jest potrzebne,a pedalom,majacym przewrocone w
      dupie,dla ich dobra nalezy pomoc.Tylko ten sposob uwolni jednych jak i drugich
      od nurtujacych ich problemow,i sprowadzi na droge normalnosci i wlasciwego
      funkcjonowania w spoleczenstwie.
    • _alen Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler 10.09.02, 19:04
      Podejście do problemu homoseksualizmu , jest zależne od środowiska.
      Moim zdaniem należy im współczuć. Dlaczego należy współczuć homoseksualistą ?
      Ponieważ nie są w stanie w sposób naturalny zaspokoić swoje cielesne
      potrzeby , z czym się wiąże bardzo wiele problemów .
      Gdyby się komuś z Was , heterosexualistów udało wniknąć w środowisko
      hmosexualistów , poznać ich prawdziwe oblicze ,smótki ,radości ich stany
      psychiczne ,związki między takimi ludzimi. Które w rzeczywistości inaczej
      funkcjonują niż się oficjalnie podaje.
      Mi się w pewnym sensie udało , zdobyłem pewne doświadczenia .
      Nie mając tych doświadczeń nie miał bym materiału do rozważań.
      Doświadczenie jest największym arsenałem wiedzy i nic nie jest w stanie go
      zastąpić.

      My różnimy się od innych zwierzątek tym , że mamy własną kulturę i potrafimy
      kreatywnie myśleć , zmuszać siebie nawet do myślenia.
      Zadałem sobie pytanie , czy homoseksualista jest szczęśliwy ?? Bazując na
      własnych doświadczeniach doszedłem do wniosku że chyba nie .

      Co to jest szczęście ? Jaka jest jego miara ?
      Otóż myślę sobie, że miarą szczęścia czy nieszczęścia są różne czynniki,
      granica między tymi pojęciami jest bardzo płynna i związana z konkretną
      osobą. Jest uzależniona od doświadczeń tej osoby, jego stanu psychicznego i
      możliwości analitycznych umysłu i wiele innych czynników.

      Homoseksualiści są też w pewnym stopniu szczęśliwi, jestem przekonany jednak
      że byli by szcześliwsi , gdyby nimi nie byli . Mogliby wtedy realizować swój
      biologiczny cel życia i wszystko, co z tym jest związane. Niestety, oni też
      mają potrzeby realizacji samego siebie po przez przekazanie części swojej
      osobowości potomstwu.
      Jednak to jest niesamowity konflikt wewnęczny . Chęć ta nie jest związana z
      naturalnymi odczuciami do płci przeciwnej.
      Część decyduje się na założenie, pomimo to rodziny z płcią przeciwną,coś na
      zasadzie kontraktu(zanim takie związki).
      Inni chcieliby dzieci adaptować. Bywa nawet tak że taki małżonek szuka samca,
      który zapłodni jego samice . W obydwu przypadkach jest to katastrofa . Ci co
      mają "własne" dzieci z partnerką , nie są w stanie być "normalnymi"
      rodzicami , głębjej nie będę wchodził w szczegóły.

      Powiem tylko jedno nikomu to dobrze nie służy ,tym bardziej dziecią z takich
      związków , prowadzi to tylko do niesamowitych problemów społecznych , a nie
      do szczęścia w klasycznym znaczeniu tego słowa .
      Rodzice z takich związków nie są w stanie zapewnić dziecku „Normalnego „
      rozwoju. Szczególnie do 16 roku życia młodego człowieka , ten człowiek jest
      pozbawiony elementów które są niezbędne do tych pierwszych trzech faz
      kształtowania się u niego seksualności.
      Nie mamy prawa moralnego pozbawiać tego człowieka szczęście w życiu, dając
      np.dziecko do adaptacji homoseksualistą. Doszło by do zranienia podstawowych
      praw tego człowieka, to nie zabawka do realizacji psychicznych potrzeb
      homoseksualistów wynikających z niezgodności płci do zainteresowań seksualnych.

      Niektórzy twierdzą że pewna "normalność" jest kwestią obowiązującej
      konwencji ,uwarunkowań kulturowych , przyzwyczajenia itp.itd.
      Nie wydaje się że w seksualiźmie człowieka taka wypowiedź jest trafna .Co
      więc mi się wydaje ? Wydaje mi się że "normalne" w tym przypadku, nic nie ma
      wspólnego z przyzwyczajeniem czy innymi faktorami .
      Jeśli matka natura stworzyła nas tak a nie inaczej , dała nam organy które
      służą do konkretnych celów , a mianowicie do przetrwania naszego gatunku
      ludzkiego , to chyba nie jest to przyzwyczajenie , prawda.
      I to się nazywa coś co jest "normalne", a co jest skrajne to chyba nie trzeba
      robić wywodów .

      Czy nasz populacja ludzka jest z powodów homoseksualizmu zagrożona ? Myślę że
      nie .
      Ale nie przyczynia się ona do rozwoju tej populacji , cały ciężar spoczywa na
      barkach hetero .
      Nie przespane noce , przygotowanie tego dziecka do życia ,wykształcenie go ,
      wymaga wielu wyrzeczeń i dużych kosztów. Wie tylko ten kto sam przeszedł tą
      drogą.

      Jeśli wykluczymy przypadki rozwoju populacji, po przez zapłodnienie poza
      cielesne .Ewentualnie
      zapłodnienie cielesne ,które nie jest wypadkową skłonności seksualnych .
      Znam takie przypadki . Rozwój takiej populacji jest bardzo nie zdrowy , nie
      jest bowiem powiązany w sposób psychiczny ze źródłem swojego pochodzenia .
      Które to nie jest w stanie dać potomstwu coś co nie można za wszystkie
      pieniążki tego świata , kupić .

      Dlatego też traktowanie Homoseksualistów na równi z Hetero jest bardzo wielkim
      nieporozumieniem, i nie ma nic wspólnego wspólnego tolerancją.
      Tolerancja to coś całkiem innego.
      Alen.
      • Gość: wikul Do _Alena IP: *.acn.waw.pl 10.09.02, 22:27
        Do _Alena :
        Dziękuję ci za te bardzo osobiste wynurzenia . Mam podobne widzenie wielu
        problemów o których pisałeś . Zdajesz jednak sobie sprawę z tego że inni
        homoseksualiści nie podzielają twoich poglądów a wielu z nich na pewno by cię
        potępiło , bo nie dopuszczają do siebie takich myśli na które ty sie zdobyłeś .
        Pozdrawiam
        • Gość: _alen Re: Do _Alena IP: *.i-one.at 10.09.02, 23:26
          Gość portalu: wikul napisał(a):

          > Do _Alena :
          > Dziękuję ci za te bardzo osobiste wynurzenia . Mam podobne widzenie wielu
          > problemów o których pisałeś . Zdajesz jednak sobie sprawę z tego że inni
          > homoseksualiści nie podzielają twoich poglądów a wielu z nich na pewno by
          cię
          > potępiło , bo nie dopuszczają do siebie takich myśli na które ty sie
          zdobyłeś .
          > Pozdrawiam


          Znam homoseksualistów którzy nie potępiają takiego stanowiska, znam takich
          którzy przeżyli tragedie w życiu z tego powodu, próbowali sobie nawet życie
          odebrać.
          Homoseksualistów można również podzielić na kilka grup, w których są tacy
          którzy potrafią spojrzeć prawdzie w oczy, i zdają sobie doskonale sprawę że
          nasze dzieci będą płacić składki od wypłaty po to żeby również homoseksualista
          jak będzie starszy miał zabezpieczenie socjalne. Iż my rodzice wychowując
          nasze dzieci nie jesteśmy jesteśmy stanie niejednokrotnie odłożyć na urlop.

          A są tacy homoseksualiści , obnażający się na ulicy, mówiący nie od rzeczy ,
          np.
          Iż jest wolność partii politycznych , związków wyznaniowych i wolność
          seksualna.
          Jest to nadużycie słowa „wolność” . Dlaczego ?
          Ponieważ te dwie pierwsze wolności , polityczne i wyznaniowe nie są jakimiś
          zboczeniami systemowymi lecz niezbędnymi osiągnięciami człowieka ,
          zapewniającymi mu rozwój i porządek. Natomiast homoseksualizm jest już same w
          sobie zboczeniem, które komplikuje i nie przyczynia się do rozwoju człowieka.
          Dlatego nie zasługuje na pielęgnacje i o wolności tu nie może być mowy, ale
          nadużycie tego słowa.
          Poza tym jak zaczniemy źle interpretować słowo „wolność” to dojdziemy nie
          zauważając do faktu gdy uznamy że zboczenie seksualne polegające na potrzebie
          współżycia z nieboszczykiem jest również czymś normalnym , ponieważ jest
          wypadkową psychiki ludzikiej. Dodał bym tylko że wypadkową chorej psychiki jak
          również skąplikowanych zaburzeń emocjonalnych.

          Nie sądzę że rozwój naszej ludzkiej cywilizacji powinien polegać na zasadach
          demokratycznych, oczywiście chodzi mi o dziedzinę seksualności człowieka.

          Alen.
          • Gość: Wikol Re: Kastracja obowiązkowa IP: *.eufaula.k12.ok.us / 164.58.28.* 11.09.02, 01:07
            Wszystkich homoseksualistów powinno się kastrować. Podobnie wszystkich księży.
            W dniu święceń. Oni wybrali inność. Każdy mężczyzna i każda kobieta są zgodnie
            z naturą przeznaczeni do prokreacji. Kto nieświadomie (choroba) lub świadomie
            (kapłaństwo) wbrew naturze występuje powinien być pozbawiony męskości.
            Homoseksualiści jak wiemy rozprzestrzeniają AIDS a księża popadaja w pedofilię.
            Mam nadzieję Wikułku, że zgodzisz sie z moją tezą. Wszystkie inności należy
            tępić. Tego chciałeś?

            Wikol (klej stolarski)
            • Gość: _alen Re: Kastracja obowiązkowa IP: *.i-one.at 11.09.02, 10:02
              Gość portalu: Wikol napisał(a):

              > Wszystkich homoseksualistów powinno się kastrować. Podobnie wszystkich
              księży.
              > W dniu święceń. Oni wybrali inność. Każdy mężczyzna i każda kobieta są
              zgodnie
              > z naturą przeznaczeni do prokreacji. Kto nieświadomie (choroba) lub
              świadomie
              > (kapłaństwo) wbrew naturze występuje powinien być pozbawiony męskości.
              > Homoseksualiści jak wiemy rozprzestrzeniają AIDS a księża popadaja w
              pedofilię.
              > Mam nadzieję Wikułku, że zgodzisz sie z moją tezą. Wszystkie inności należy
              > tępić. Tego chciałeś?
              >
              > Wikol (klej stolarski)

              Masz tendencje do upraszczania problemów współczesnej ludzkości.
              Jest to oznaką nie zrozumienia ich.
              Kastracja to średniowieczne podejście , i może przyczynić się raczej do
              skomplikowania tych problemów niż do ich rozwiązania.
              Bardziej był bym skłonny do rozwiązań których wynikiem jest analiza tego
              problemu, a nie skalpela.

              Alen.
              • Gość: _alen Re: Kastracja obowiązkowa IP: *.i-one.at 11.09.02, 19:03
                Może ma ktoś z Was pomysł, jak powinna wyglądać tolerancja dla ludzi którzy
                mają odczucia nie zgodne i ich płcią ?

                Alen.
                • Gość: _alen Re: Kastracja obowiązkowa IP: *.i-one.at 12.09.02, 08:48
                  Gość portalu: _alen napisał(a):

                  > Może ma ktoś z Was pomysł, jak powinna wyglądać tolerancja dla ludzi którzy
                  > mają odczucia nie zgodne i ich płcią ?
                  >
                  > Alen.


                  Widzę że nie ma chętnych do zajęcia się tym kontrowersyjnym tematem.
                  Spróbuje więc połaskotać Wasze umysły, z nadzieją iż pobudzę je do kreatywnego
                  myślenia w kwestii „ Tolerancja”.

                  Może na początek bardzo ogólnie, co to takiego jest tolerancja?
                  Jakie granice są tolerancji? (ramy tolerancji)
                  Jaki wpływ na rozwój naszej kultury , naszej osobowości i naszego życia
                  emocjonalnego mama tolerancją?
                  Jakie warunki muszą być spełnione w psychice człowieka żeby był on
                  tolerancyjny?
                  Chodzi mi tu o socjologiczne przyczyny nietolerancji.
                  Dlaczego w Polsce (moim zdaniem) jest tak wielka nietolerancja, tu mam na
                  myśli tolerowanie rzeczy które nie mają nic wspólnego z tolerancją, natomiast
                  nie tolerowanie tego co zasługuje na tolerancje.

                  Zapraszam Państwa do tej dyskusji. Ciekaw jestem gdy po południu wrócę do
                  domu , będę miał na czym pomyśleć.

                  Alen.
                  • Gość: _alen Re: Kastracja obowiązkowa IP: *.i-one.at 12.09.02, 22:27
                    OK. Zrozumiałem , dziękuję za liczne uczestnictwo i konstruktywną wymianę
                    poglądów .
                    Będą miał więcej czasu to zabiorę się za ten problem.

                    Alen.
            • Gość: wikul Re: Kastracja obowiązkowa IP: *.acn.waw.pl 11.09.02, 22:54
              Gość portalu: Wikol napisał(a):

              > Wszystkich homoseksualistów powinno się kastrować. Podobnie wszystkich księży.
              > W dniu święceń. Oni wybrali inność. Każdy mężczyzna i każda kobieta są
              zgodnie
              > z naturą przeznaczeni do prokreacji. Kto nieświadomie (choroba) lub świadomie
              > (kapłaństwo) wbrew naturze występuje powinien być pozbawiony męskości.
              > Homoseksualiści jak wiemy rozprzestrzeniają AIDS a księża popadaja w
              pedofilię.
              > Mam nadzieję Wikułku, że zgodzisz sie z moją tezą. Wszystkie inności należy
              > tępić. Tego chciałeś?
              > Wikol (klej stolarski)


              Wstydzisz sie swojego nicka . Nie dziwie się . Nie wszystkie inności trzeba
              tępić ale takie mendy skretyniałe jak ty , jak najbardziej .
              A puki co lecz się zasyfiały fajfusie bo śmierdzisz .
    • bimi Jak oni tak mogą... 12.09.02, 10:35
      Przecież wszyscy wiedzą, że homoseksualista to coś gorszego niż zwykły
      człowiek. Jak oni mają czelnośc domagać się równych praw!? Na jakiej niby
      podstawie?!

      Przecz z równością dla nierównych! Przecz z preczem!

      wink
      • Gość: wikul Re: Jak oni tak mogą... IP: *.acn.waw.pl 12.09.02, 14:53
        bimi napisał:

        > Przecież wszyscy wiedzą, że homoseksualista to coś gorszego niż zwykły
        > człowiek. Jak oni mają czelnośc domagać się równych praw!? Na jakiej niby
        > podstawie?!
        >
        > Przecz z równością dla nierównych! Przecz z preczem!
        >
        > wink


        Nie potrzebna ironia . Człowieka nie powinno się oceniać na podstawie takich
        kryteriów . Ja tylko uważam (i nie jestem w tym poglądzie odosobniony) że
        uporczywe i chałaśliwe domaganie się przez niektóre środowiska homoseksualistów
        uznania tzw. małżeństw homoseksualnych za nie potrzebne i nieuzasadnione .
        Polecam encyklopedyczną definicję malżeństwa . Nie widzę potrzeby zmiany tego
        stanu rzeczy .
        PS. Ja w odróżnieniu od wielu dyskutantów-teoretyków miałem znajomych
        homoseksualistów i trochę poznałem ich rzeczywiste problemy .
        • bimi Re: Jak oni tak mogą... 12.09.02, 16:04
          Gość portalu: wikul napisał(a):

          > Nie potrzebna ironia . Człowieka nie powinno się oceniać na podstawie takich
          > kryteriów . Ja tylko uważam (i nie jestem w tym poglądzie odosobniony) że
          > uporczywe i chałaśliwe domaganie się przez niektóre środowiska homoseksualisów
          > uznania tzw. małżeństw homoseksualnych za nie potrzebne i nieuzasadnione .

          A ja dla odmiany nie uważam, żeby było to takie uporczywe i hałaśliwe. Moim
          zdaniem raczej zupełnie normalne. W końcu mamy wolność, o którą wszyscy
          wlaczyliśmy i nie widze potrzeby zabraniać innym tego, co mi szczerze mówiąc
          zwisa. Chcą małżeństw - niech se mają, co Ci to przeszkadza?
          Ja nie chciał bym, aby inni zabraniali mi pewnych rzeczy, które nie szkodzą im
          i z wielką chęcią odpłacę się tym samym. Tolerancja, człowieku! smile


          > Polecam encyklopedyczną definicję malżeństwa . Nie widzę potrzeby zmiany tego
          > stanu rzeczy .

          Wiesz jakie była pierwsza polska encyklopedyczn encyklopedia konia?
          Encyklopedie się zmieniają, tak samo jak i znaczenie pewnych wyrazów. Myślę, że
          różnie można tłumaczyc niechęć do rozszerzenia małżeństw na homosekualistów,
          ale powoływanie się na encyklopedię, to moim zdaniem lekka przesada.
          Encyklopedia jest dla ludzi a nie ludzie dla encyklepedii.
          • bimi Re: Jak oni tak mogą... 12.09.02, 16:07
            bimi napisał:

            > Wiesz jakie była pierwsza polska encyklopedyczn encyklopedia konia?

            Miało być: "pierwsza polska encyklopedyczna definicja konia?"

            A skoro już tu jestem; brzmiała bodajże jakoś tak: "koń jaki jest każdy widzi".
            Może by podobnie zdefiniować małżeństwo? smile
          • Gość: _alen Re: Jak oni tak mogą... IP: *.i-one.at 12.09.02, 19:25
            bimi napisał:

            > A ja dla odmiany nie uważam, żeby było to takie uporczywe i hałaśliwe. Moim
            > zdaniem raczej zupełnie normalne. W końcu mamy wolność, o którą wszyscy
            > wlaczyliśmy i nie widze potrzeby zabraniać innym tego, co mi szczerze mówiąc
            > zwisa. Chcą małżeństw - niech se mają, co Ci to przeszkadza?
            > Ja nie chciał bym, aby inni zabraniali mi pewnych rzeczy, które nie szkodzą
            im
            > i z wielką chęcią odpłacę się tym samym. Tolerancja, człowieku! smile
            >

            Dobrze było by gdybyś wiedział co to jest „wolność” jak również „
            małżeństwo” zanim zaczniesz wypisywać takie rzeczy.
            To co homoseksualiści się domagają nie ma nic wspólnego ani z wolnością ani z
            małżeństwem.

            Sprawę wolności i jej nadużywanie przez np. homoseksualistów ,lecz nie tylko
            już opisywałem. Te pomieszanie pojęć wynika z jego nie zrozumienia.

            Może kilka słów więc o małżeństwie, cóż to takiego ?
            Po co one jest stworzone i czemu ma służyć ?

            Może po chłopsku , dwóch ludzi się spodka którzy się mają ku sobie decydują
            się założyć rodzinę , pobierają się i tym samym stają się małżonkami.

            Po co się pobierają ? Myślę że po to aby stworzyć optymalne warunki do
            wypełnienia funkcji jakie ma małżeństwo.
            Jakie ma więc funkcje?
            Prosta odpowiedź, małżeństwo to podstawowa komórka społeczna.
            Dlaczego podstawowa?
            Ponieważ jej zadaniem jest zadbać o to żeby społeczeństwo nie wymarło.
            Jak to się robi?
            Ma się po prostu dzieci , dba się o nie, żeby miały co ubrać, co zjeść i o ich
            edukacje.
            Do wypełnienia funkcji małżeńskiej potrzeby co najmniej kilka lat.
            Wiąże się to z wyrzeczeniami , nie tylko zawodowymi ale innego typu również.

            Aby ta komórka społeczna w miarę możliwości dobrze funkcjonowała i rodzice
            nie mieli z powodu dzieci zbyt dużego uszczerbku na finansach mają pewne ulgi
            podatkowe, rodzinne itp.

            Jak kolwiek na to nie popatrzysz to ta komórka społeczna jest naszym elementem
            cywilizacyjnym, daje bezpieczeństwo socjalne i jak wiadomo ma ściśle określone
            funkcje w społeczeństwie.

            Nie może tak być że dwoje małżonkowie pracują nad rodziną, jeden z nich
            zarabia pieniążki a drugi zajmuje się domem i dziećmi. Gdy dzieci dorosną
            wyjdą z domu, mąż znajduje sobie inną kobiete i mówi „ Ja pracowałem, tak że
            to jest wszystko moje” i zostawia kobiete na lodzie.
            Aby takie sytuacje ominąć ,legalizuje się związki i wtedy jest podział
            majątku, co jest bardzo słuszne.

            To tak po chłopsku wygląda funkcja komórki społecznej, której w żadnym
            przypadku nie są w stanie wypełnić homoseksualiści.
            Dlaczego chcą więc mieć taki statut ?
            To po prostu absurd, nic więcej jak wielkie nieporozumienie.
            Jest jeszcze wiele innych aspektów które za tym przemawiają że tylko rodzina
            jest w stanie dokonać pewnych rzeczy dla dobra społeczeństwa , również tej
            części homoseksualnej.

            Alen.
            • bimi Re: Jak oni tak mogą... 13.09.02, 09:53
              Z tego co napisałeś można by wywnioskować iż uważasz, że powinno się zakazać
              małżeństw osób, które nie planują mieć dzieci. Bo chyba, wiesz, że takie są?
              Podobnie w stosunku do osób bezpłodnych. Czy chcesz im zakazać pobierania się?

              Szkoda też, że skupiłeś się na "małżeństwie", a zapomniałeś o "wolności". Bo
              bardzo mnie ciekawie dlaczego zakazywanie homoseksualistom pobieranie się nie
              zaliczasz wcale do rzeczy związanych z "wolnością". Wyjaśnisz?
              • Gość: Alen Re: Jak oni tak mogą... IP: *.i-one.at 13.09.02, 21:08
                bimi napisał:

                > Z tego co napisałeś można by wywnioskować iż uważasz, że powinno się zakazać
                > małżeństw osób, które nie planują mieć dzieci. Bo chyba, wiesz, że takie są?

                Takich zarzutów można było się spodziewać , jednak ja tak nie uważam.
                To są sprawy marginalne , my dyskutujemy o rdzeniu społecznym a nie sprawach
                marginalnych. Chcąc osiągnąć jakąś konkluzje w tym nie łatwym problemie,
                powinniśmy bardziej ogólnie dyskutować a dopiero później przejść do spraw
                marginalnych.

                > Podobnie w stosunku do osób bezpłodnych. Czy chcesz im zakazać pobierania
                się?

                To wszystko zależy od tego co Ty rozumiesz pod tym terminem „bezpłciowych”

                > Szkoda też, że skupiłeś się na "małżeństwie", a zapomniałeś o "wolności". Bo
                > bardzo mnie ciekawie dlaczego zakazywanie homoseksualistom pobieranie się
                nie
                > zaliczasz wcale do rzeczy związanych z "wolnością". Wyjaśnisz?

                Nie zapomiałem, przecież napisałem że kwestia „wolności „ była już
                rozpatrywana.
                Nie lubię się powtarzać, ale niech będzie , napisze jeszcze raz.

                Co to takiego jest wolność ?
                Każdy robi co chce, bo jest wolny , chyba nie.
                Wolność jest osiągnięciem cywilizacyjnym człowieka, bez niej nie rozwijał by
                się dobrze.
                Wolność ma coś wspólnego z daleko idącą odpowiedzialnością .Wolność jest
                największym dobrem kreującym inne dobra i dlatego podlega szczególnej troski.
                Nie powinno być nadużywane i tak interpretowane żeby niszczyło osiągnięcia
                ludzkie.
                Jest to raczej delikatna materia i też tak powinna być traktowana.
                Mamy wolność słowa, ale ona nie polega na tym że każdy mówi co chce i gdzie
                chce, ale
                są pewne ramy kulturowe .
                Mamy wolność wyznania, również zależna od ram kulturowych.
                Mamy wolność polityczną, która nam daje możliwość głosowania na dowolną partie
                polityczną , wolność gospodarczą i sporo innych wolności które pomagają nam w
                rozwoju.

                Twierdzenie iż mamy wolność polityczną, wyznaniową to dla czego nie mamy mieć
                seksualnej jest nie na miejscu.

                Wyżej opisane wolności są osiągnięciami człowieka , niezbędnymi do jego
                rozwoju.
                Natomiast wolność seksualna w sensie homoseksualnym nie jest osiągnięciem, to
                jest całkiem coś innego. Nie służy ona rozwojowi ludzkości , ani w sensie
                biologicznym ani innym, ale wprost przeciwnie .

                Co to jest więc ten homoseksualizm. Jest kilka form i kilka przyczyn tego
                zjawiska , to nie jest tu tematem więc nie będę się wgłębiał. Z jakiej formy
                homoseksualizmu nie wyjdziemy
                , dojdziemy do tego samego wniosku , jest to zboczenie od normy biologicznej
                zapewniającej człowiekowi przetrwanie. Lecz nie tylko to , jest jeszcze wiele
                innych aspektów świadczącym o zboczeniu.

                Tak że mówić tu o „wolności” to bardzo wielka przesada, to nawet nie
                bezpieczne i nie odpowiedzialne . To nic innego jak brutalne nadużycie
                słowa „wolność” , i nie zrozumienie ludzkich problemów .

                Alen.


                • Gość: Alen. Re: Jak oni tak mogą... IP: *.i-one.at 15.09.02, 12:27
                  Są jeszcze inne metody analityczne, prowadzące również do tego samego celu.
                  Napodkany konflikt interesów miedzy homo i herero jest nie rozwiązalny i
                  szkodliwy.

                  Alen.
                • bimi Re: Jak oni tak mogą... 16.09.02, 11:01
                  Gość portalu: Alen napisał(a):

                  > > Z tego co napisałeś można by wywnioskować iż uważasz, że powinno się zakazać
                  > > małżeństw osób, które nie planują mieć dzieci. Bo chyba, wiesz, że takie są?
                  >
                  > Takich zarzutów można było się spodziewać , jednak ja tak nie uważam.
                  > To są sprawy marginalne , my dyskutujemy o rdzeniu społecznym a nie sprawach
                  > marginalnych. Chcąc osiągnąć jakąś konkluzje w tym nie łatwym problemie,
                  > powinniśmy bardziej ogólnie dyskutować a dopiero później przejść do spraw
                  > marginalnych.

                  To nie zarzut, jedynie pytanie. Znaczy się nie chcesz czegoś takiego zakazywać?
                  Nie rozumiem o co chodzi z tymi "sprawami marginalnymi". Że niby bezdzietne
                  małżeństwa to sprawy marginalne, zaś małżeństwa homoseksulane to niby nie?
                  Zechcesz to rozwinąc, bo prawdę mówiąc myslę, że (o ile już) proporcje były by
                  raczej odwrotne.


                  > > Podobnie w stosunku do osób bezpłodnych. Czy chcesz im zakazać pobierania
                  > > się?
                  >
                  > To wszystko zależy od tego co Ty rozumiesz pod tym terminem „bezpłciowych"

                  "Bezpłodnych". Czyli takich, co nie mogą mieć dzieci choćby nie wiem jak bardzo
                  tego chcieli. Chodzi mi o bezpłodność spowodowaną chorobą.


                  > Co to takiego jest wolność ?
                  > Każdy robi co chce, bo jest wolny , chyba nie.
                  > Wolność jest osiągnięciem cywilizacyjnym człowieka, bez niej nie rozwijał by
                  > się dobrze.
                  > Wolność ma coś wspólnego z daleko idącą odpowiedzialnością .Wolność jest
                  > największym dobrem kreującym inne dobra i dlatego podlega szczególnej troski.
                  > Nie powinno być nadużywane i tak interpretowane żeby niszczyło osiągnięcia
                  > ludzkie.
                  > Jest to raczej delikatna materia i też tak powinna być traktowana.
                  > Mamy wolność słowa, ale ona nie polega na tym że każdy mówi co chce i gdzie
                  > chce, ale
                  > są pewne ramy kulturowe .
                  > Mamy wolność wyznania, również zależna od ram kulturowych.
                  > Mamy wolność polityczną, która nam daje możliwość głosowania na dowolną partie
                  > polityczną , wolność gospodarczą i sporo innych wolności które pomagają nam w
                  > rozwoju.

                  Moim zdaniem trochę komplikujesz. Wolność to pojęcie powszechnie znane i moim
                  zdaniem nikt nie ma problemów z jego określeniem. Dzielenie wolności
                  na "słowa", "wyznania", "polityczną" czy "gospodarczą" w tym przypadku jest,
                  moim zdaniem chyba jakimś nieporozumieniem.

                  Oto, jak na przykład słowo "wolność" definiuje słownik języka polskiego:
                  "możliwość podejmowania decyzji zgodnie z własną wolą, nieskrępowanego
                  działania, uwarunkowana ogółem czynników społeczno moralnych; niezależność
                  osobista, swoboda"

                  Prawda, że oczywiste? Prosto, któtko i na temat.


                  > Twierdzenie iż mamy wolność polityczną, wyznaniową to dla czego nie mamy mieć
                  > seksualnej jest nie na miejscu.

                  Dlaczego? Nie widzę tu niczego, co mogło by być nie na miejscu.


                  > Wyżej opisane wolności są osiągnięciami człowieka , niezbędnymi do jego
                  > rozwoju.
                  > Natomiast wolność seksualna w sensie homoseksualnym nie jest osiągnięciem, to
                  > jest całkiem coś innego. Nie służy ona rozwojowi ludzkości , ani w sensie
                  > biologicznym ani innym, ale wprost przeciwnie .

                  smile To bardzo ciekawe wnioski. Choć moim zdaniem wyssane z palca.


                  > Co to jest więc ten homoseksualizm. Jest kilka form i kilka przyczyn tego
                  > zjawiska , to nie jest tu tematem więc nie będę się wgłębiał. Z jakiej formy
                  > homoseksualizmu nie wyjdziemy
                  > , dojdziemy do tego samego wniosku , jest to zboczenie od normy biologicznej
                  > zapewniającej człowiekowi przetrwanie. Lecz nie tylko to , jest jeszcze wiele
                  > innych aspektów świadczącym o zboczeniu.

                  smile Wszystko zależy od tego czym dla Ciebie jest "zboczenie". Może najpierw to
                  ustalmy; na przykład: czy jak ktoś nie jest czynnym homoseksualistą, ale zdarza
                  mu się podniecić na widok gołego faceta, to już jest zboczony?


                  > Tak że mówić tu o „wolności” to bardzo wielka przesada, to nawet nie
                  > bezpieczne i nie odpowiedzialne . To nic innego jak brutalne nadużycie
                  > słowa „wolność” , i nie zrozumienie ludzkich problemów .

                  smile Pozwolę sobie zaprotestować. Jeśli ktoś z nas nie rozumie tu "ludzkich
                  problemów", to moim zdaniem raczej Ty.
                  • Gość: Alen Re: Jak oni tak mogą... IP: *.i-one.at 16.09.02, 13:26
                    bimi napisał:

                    >
                    > To nie zarzut, jedynie pytanie. Znaczy się nie chcesz czegoś takiego
                    zakazywać?

                    Nie , w żadnym wypadku.

                    >
                    > Nie rozumiem o co chodzi z tymi "sprawami marginalnymi". Że niby bezdzietne
                    > małżeństwa to sprawy marginalne, zaś małżeństwa homoseksulane to niby nie?

                    Obydwa zjawiska są marginalnymi, natomiast te pierwsze hetero ma możliwość
                    adaptacji dziecka i spełnia wszelkie założenia potrzebna do rozwoju i
                    realizacji komórki społecznej.
                    Natomiast związki homo w żadnym wypadku nie spełniają.

                    > Zechcesz to rozwinąc, bo prawdę mówiąc myslę, że (o ile już) proporcje były
                    by
                    > raczej odwrotne.

                    Twoje odczucia moich intencji nie zawsze są trafne , raczej są tak
                    interpretowane przez Twoją psychikę, z czego można przypuszczać ……….. . Co mi
                    wcale nie przeszkadza.
                    Tym bardziej że tak wcale nie musi być.

                    >
                    > "Bezpłodnych". Czyli takich, co nie mogą mieć dzieci choćby nie wiem jak
                    bardzo
                    > tego chcieli. Chodzi mi o bezpłodność spowodowaną chorobą.

                    Te pytanie zostało wyżej odpowiedziane . A jeśli chodzi o medyczną stronę tej
                    kwestii to nigdy nie wiadomo . Bywają przypadki gdzie medycyna twierdzi o
                    bezpłodności , pomimo to lidzie zachodzą w ciąże. Poza tym medycy nie siedzą z
                    założonymi rękami.

                    > Moim zdaniem trochę komplikujesz. Wolność to pojęcie powszechnie znane i
                    moim
                    > zdaniem nikt nie ma problemów z jego określeniem. Dzielenie wolności
                    > na "słowa", "wyznania", "polityczną" czy "gospodarczą" w tym przypadku jest,
                    > moim zdaniem chyba jakimś nieporozumieniem.
                    >
                    > Oto, jak na przykład słowo "wolność" definiuje słownik języka polskiego:
                    > "możliwość podejmowania decyzji zgodnie z własną wolą, nieskrępowanego
                    > działania, uwarunkowana ogółem czynników społeczno moralnych; niezależność
                    > osobista, swoboda"
                    >
                    > Prawda, że oczywiste? Prosto, któtko i na temat.
                    >
                    Byś może interpretacje z moich źródeł są dla Ciebie skomplikowane.
                    Słownik języka polskiego nie jest dla mnie autorytetem , zbyt ogólne definicje
                    doprowadzają czasami do dowolnej jej interpretacji.
                    Kiedyś zajmowałem się terminem „Sekta” z tego słownika, jest to bardzo
                    niebezpieczna definicja . Definicje zachodnie są tak precyzyjne że nie
                    dopuszczają żadnych fałszywych interpretacji.

                    Wracając do definicji „wolności” z twojego słownika ,która to definicja jest
                    bardzo cieniutka i tym samym otwiera drogę do różnych interpretacji . A więc
                    spróbujemy ze zdania „uwarunkowana ogółem czynników społeczno moralnych” to
                    wyciągnąć co ja pisałem.
                    Zastanów się , przy odrobinie dobrej woli nie ma żadnych problemów.

                    > > Twierdzenie iż mamy wolność polityczną, wyznaniową to dla czego nie mamy m
                    > ieć
                    > > seksualnej jest nie na miejscu.
                    >
                    > Dlaczego? Nie widzę tu niczego, co mogło by być nie na miejscu.

                    Zbyt powierzchowny jesteś .
                    To nie pozwoli Ci znaleźć odpowiedzi na wiele nurtujących Cię pytani.

                    > > Wyżej opisane wolności są osiągnięciami człowieka , niezbędnymi do jego
                    > > rozwoju.
                    > > Natomiast wolność seksualna w sensie homoseksualnym nie jest osiągnięciem,
                    > to
                    > > jest całkiem coś innego. Nie służy ona rozwojowi ludzkości , ani w sensie
                    >
                    > > biologicznym ani innym, ale wprost przeciwnie .
                    >
                    > smile To bardzo ciekawe wnioski. Choć moim zdaniem wyssane z palca.

                    Nie mam nic przeciwko Twojej interpretacji, pokazuje to bowiem moim zdaniem
                    niemoc Twoją w obiektywność interpretacji. Byś może że bagaż Twoich
                    doświadczeń nie pozwala Ci inaczej interpretować. Postaraj się zgłębić te
                    problemy . Jeśli jesteś homo ,możesz napotykać ciągle na wewnęczne
                    konflikty .To jest temat rzeka.
                    >
                    > > Co to jest więc ten homoseksualizm. Jest kilka form i kilka przyczyn tego
                    > > zjawiska , to nie jest tu tematem więc nie będę się wgłębiał. Z jakiej for
                    > my
                    > > homoseksualizmu nie wyjdziemy
                    > > , dojdziemy do tego samego wniosku , jest to zboczenie od normy biologiczn
                    > ej
                    > > zapewniającej człowiekowi przetrwanie. Lecz nie tylko to , jest jeszcze wi
                    > ele
                    > > innych aspektów świadczącym o zboczeniu.
                    >
                    > smile Wszystko zależy od tego czym dla Ciebie jest "zboczenie". Może najpierw
                    to
                    > ustalmy; na przykład: czy jak ktoś nie jest czynnym homoseksualistą, ale
                    zdarza
                    > mu się podniecić na widok gołego faceta, to już jest zboczony?

                    Nie przesadzaj , te rzeczy już były ustalone .
                    A co do gołego faceta to niby dla czego to miało być zboczenie?
                    >
                    > > Tak że mówić tu o „wolności” to bardzo wielka przesada, to naw
                    > et nie
                    > > bezpieczne i nie odpowiedzialne . To nic innego jak brutalne nadużycie
                    > > słowa „wolność” , i nie zrozumienie ludzkich problemów .
                    >
                    > smile Pozwolę sobie zaprotestować. Jeśli ktoś z nas nie rozumie tu "ludzkich
                    > problemów", to moim zdaniem raczej Ty.

                    Nie mam nic przeciwko Twojemu protestowi, Twoje zrozumienie jest bowiem bardzo
                    nie uporządkowane i czasami bardzo nie konsekwentne, gubisz fakty chcąc je
                    powtórnie rozpatrywać.
                    Jak znasz języki obce to po serfuj trochę w tym temacie po listach
                    dyskusyjnych europy .
                    Da Ci to wnikliwszy wzgląd w problematykę ” Ludzkich problemów”.
                    Ja tam kształtowałem swoje poglądy , konfrontując je z psychoanalizą, jak
                    również w środowisku homo.

                    Alen.
                    • bimi Re: Jak oni tak mogą... 16.09.02, 14:54
                      Na początek muszę napisać, że jestem pod wrażeniem.
                      Ty naprawdę wierzysz we wszystko to co tu napisałeś?


                      Gość portalu: Alen napisał(a):

                      > > To nie zarzut, jedynie pytanie. Znaczy się nie chcesz czegoś takiego
                      > zakazywać?
                      >
                      > Nie , w żadnym wypadku.

                      Dlaczego....
                      Jesli dwoje ludzie się pobiera nie po to, aby miec dzieci, lecz po to, aby
                      założyć rodzinę dwuosobową. Albo po to, aby nie zakładać rodziny, ale tylko
                      mieć możliwośc wspólnego rozliczanie PITa.
                      Przyznasz, że nie ma na tym polu żadnych ograniczeń, a już tym bardziej
                      kontroli? A jest bardzo wiele takich par. Naprawdę! I żadna z nich nie może, a
                      przede wszystkim nie chce realizować jakichś tam zadań "komórki społeczenej".


                      > Obydwa zjawiska są marginalnymi, natomiast te pierwsze hetero ma możliwość
                      > adaptacji dziecka i spełnia wszelkie założenia potrzebna do rozwoju i
                      > realizacji komórki społecznej.
                      > Natomiast związki homo w żadnym wypadku nie spełniają.

                      Ale jesli nie chcą adoptowac żadnego dziecka? Uważasz takie pary za przypadki
                      marginalne? Wybacz, ale ja znam więcej takich małżeństw niż homoseksualistów (o
                      których bym wiedział).

                      Poza tym prawdę mówiąc, nie wiem o co Ci chodzi z tymi warunkami których to
                      niby para nie musi spełniać. Bo z tego co się orientuję, to instytucja
                      małżeństwa znana jest ludzkości od tysiącleci i nie przypuszcam by za intencją
                      jej powstania stała potrzeba stworzenia komórek społecznych. Dlatego też nie
                      uważam, żeby teraz, ta sama instytucja miała być wykorzystywana do takich
                      perfidnych celów. wink


                      > Twoje odczucia moich intencji nie zawsze są trafne , raczej są tak
                      > interpretowane przez Twoją psychikę, z czego można przypuszczać ……&
                      > #8230;.. . Co mi
                      > wcale nie przeszkadza.
                      > Tym bardziej że tak wcale nie musi być.

                      OK - spróbuję więc o tym pamiętać kiedy następnym razem poproszę moją psychikę,
                      aby mi wyjaśniła Twoje intencje.


                      > Byś może interpretacje z moich źródeł są dla Ciebie skomplikowane.

                      Nie tyle skomplikowane, co raczej zupełnie niepotrzebne.


                      > Słownik języka polskiego nie jest dla mnie autorytetem , zbyt ogólne definicje
                      > doprowadzają czasami do dowolnej jej interpretacji.

                      smile Próbujesz mi powiedzieć, że źle interpretuję słowo "wolność"? Myślę, że
                      każdy z nas doskonale wie, co oznacza to słowo i nie ma potrzeby komplikować
                      jego definicji.


                      > Kiedyś zajmowałem się terminem „Sekta” z tego słownika, jest to ba
                      > rdzo
                      > niebezpieczna definicja . Definicje zachodnie są tak precyzyjne że nie
                      > dopuszczają żadnych fałszywych interpretacji.

                      Domyślam się, że Twoja definicja tego słowa nie jest zbyt przychylna dla
                      sekciarzy. smile


                      > Wracając do definicji „wolności” z twojego słownika ,która to defin
                      > icja jest
                      > bardzo cieniutka i tym samym otwiera drogę do różnych interpretacji .

                      smile Raczej jej brak otwiera drogę "do różnych interpretacji". Czego Twoje
                      wypowiedzi są najlepszym dowodem.
                      Wiesz, być może bardzo dużo myślałeś nad tym co oznacza wolność. Możliwe nawet,
                      ze napisałeś na ten temat jakiś artykuł, esej czy książkę. A może nawet
                      zrobiłeś z tego doktorat. Niemniej jednak, obojętnie co byś mi nie powiedział,
                      zapeniam Cię, że istota słowa "wolność" jest bardzo prosta i nie potrzeba się w
                      nie zaglębiać, aby ją pojąć. Dlatego wybacz, ale Twoje wywody są dla mnie po
                      prostu jakimś żartem.


                      > A więc
                      > spróbujemy ze zdania „uwarunkowana ogółem czynników społeczno moralnych&
                      > #8221; to
                      > wyciągnąć co ja pisałem.
                      > Zastanów się , przy odrobinie dobrej woli nie ma żadnych problemów.

                      Myślę, że przy odrobinie dobrej woli nie ma.


                      > > Dlaczego? Nie widzę tu niczego, co mogło by być nie na miejscu.
                      >
                      > Zbyt powierzchowny jesteś .
                      > To nie pozwoli Ci znaleźć odpowiedzi na wiele nurtujących Cię pytani.

                      smile


                      > Nie mam nic przeciwko Twojej interpretacji, pokazuje to bowiem moim zdaniem
                      > niemoc Twoją w obiektywność interpretacji. Byś może że bagaż Twoich
                      > doświadczeń nie pozwala Ci inaczej interpretować. Postaraj się zgłębić te
                      > problemy . Jeśli jesteś homo ,możesz napotykać ciągle na wewnęczne
                      > konflikty .To jest temat rzeka.

                      Nie wątpię, że Ty mógłbyś gadać o tym godzinami. Nie jestem homo. Czyli jak
                      Twoim zdaniem powinienem interpretować? Wskażesz mi jakąś drogę? I dlaczego
                      uważasz, że jestem nieobiektywny? (bo to, jak zgaduję oznacza zwrot "niemoc
                      [moją] w obiektywność interpretacji")


                      > Nie przesadzaj , te rzeczy już były ustalone .
                      > A co do gołego faceta to niby dla czego to miało być zboczenie?

                      No jak to dlaczego? To przecież nienaturalne! A czym jest zboczenie? Czy ze
                      zboczeniem mamy do czynienie wyłącznie gdy dochodzi do jakiś fizycznych czynów?
                      Czy nie można być zboczonym jedynie w samych myślach? Czy ktoś, kto jest
                      sparaliżowany od szyji w dół może być zboczony?
                      I wreszcie: czy wiesz, że homoseksualizm jest szczególnym problemem np. w
                      zamkniętych skupiskach mężczyzn, jak choćby więzienia? Wiesz o tym, prawda?
                      A jeśli tak, to czy nie uważasz, że w praktce ludzi zboczonych jest dużo
                      więcej. Jest ich więcej, lecz w normalnym społeczeństwie nie wszyscy oni
                      się "ujawniają". Znaczy się, gdyby część z tych, co się jeszcze nie ujawnili
                      poszła np. do pierdla i zabawiała się tam ze współwięźniami; no więc czy ta
                      część jest już zboczona, czy jeszcze nie???



                      > Nie mam nic przeciwko Twojemu protestowi, Twoje zrozumienie jest bowiem bardzo
                      > nie uporządkowane i czasami bardzo nie konsekwentne, gubisz fakty chcąc je
                      > powtórnie rozpatrywać.

                      Jakże mógłbym zaprzeczyć? smile


                      > Jak znasz języki obce to po serfuj trochę w tym temacie po listach
                      > dyskusyjnych europy .
                      > Da Ci to wnikliwszy wzgląd w problematykę ” Ludzkich problemów”.
                      > Ja tam kształtowałem swoje poglądy , konfrontując je z psychoanalizą, jak
                      > również w środowisku homo.

                      Nie potrzebuję nigdzie serfować, żeby dowiedzieć się co myślę na dany temat.
                      Tak samo jak nie muszę nigdzie chodzić, ani poddawać tego psychoanalizie.
                      Wiem, że uważasz moje podejście za zbyt powierzchowne, ale mam to gdzieś, bo
                      moim zdaniem Twoje podejście z kolei jest po prostu chore.
                      • Gość: Alen Re: Jak oni tak mogą... IP: *.i-one.at 16.09.02, 23:37
                        bimi napisał:

                        ) Na początek muszę napisać, że jestem pod wrażeniem.
                        ) Ty naprawdę wierzysz we wszystko to co tu napisałeś?
                        )
                        ) Dlaczego....
                        ) Jesli dwoje ludzie się pobiera nie po to, aby miec dzieci, lecz po to, aby
                        ) założyć rodzinę dwuosobową. Albo po to, aby nie zakładać rodziny, ale tylko
                        ) mieć możliwośc wspólnego rozliczanie PITa.
                        ) Przyznasz, że nie ma na tym polu żadnych ograniczeń, a już tym bardziej
                        ) kontroli? A jest bardzo wiele takich par. Naprawdę! I żadna z nich nie może,
                        a
                        ) przede wszystkim nie chce realizować jakichś tam zadań "komórki
                        społeczenej".
                        )
                        Cały czas starasz się zaprzeczyć moim twierdzenią, dlatego też wyszukujesz
                        przykłady marginalne.
                        )
                        ) Ale jesli nie chcą adoptowac żadnego dziecka? Uważasz takie pary za
                        przypadki
                        ) marginalne? Wybacz, ale ja znam więcej takich małżeństw niż homoseksualistów
                        (o
                        ) których bym wiedział).
                        )
                        Oczywiście że uważam za marginalne, ponieważ nie wypełnia to funkcji
                        społecznych.
                        Znam też takie pary małżeńskie które twierdzą że dzieci to wyrzeczenie to
                        spadek standardu życia itd.
                        Dzięki Bogu nie mają oni dzieci , nie każde pary są moim zdaniem do tego
                        zdolne.
                        Mieć dziecko to nie tylko zapłodnić samice ,aby ona urodziła. To znacznie
                        więcej.
                        Tylko ten co je wychował jest zdolny do powiedzenia coś na ten temat.
                        Nie wyszukuj skrajnych przypadków; ja Ci dam skrajny przypadek Polskiej
                        rodziny która przyjeżdżała na zachód z małym dzieckiem i wynajmowała je do
                        celów kręcenia filmów pornograficznych.

                        ) Poza tym prawdę mówiąc, nie wiem o co Ci chodzi z tymi warunkami których to
                        ) niby para nie musi spełniać. Bo z tego co się orientuję, to instytucja
                        ) małżeństwa znana jest ludzkości od tysiącleci i nie przypuszcam by za
                        intencją
                        ) jej powstania stała potrzeba stworzenia komórek społecznych. Dlatego też nie
                        ) uważam, żeby teraz, ta sama instytucja miała być wykorzystywana do takich
                        ) perfidnych celów. wink
                        )
                        My żyjemy w 21 wieku, w społeczeństwach znacznie więcej rozwiniętych
                        społeczeństwach których funkcje społeczne są ściślej zdefiniowane . Zajmujemy
                        się polityką planowania społeczeństw ,dbania o ich rozwój o ich zabezpieczenie
                        socjalne, pracę itd.itp.
                        To są po prostu wymogi dzisiejszych czasów. Czy chcesz czy nie to nie masz na
                        to wpływu i chyba rozumiesz tą potrzebę.
                        Dlatego nawiązywanie do poprzednich epok jest tu nie bardzo na miejscu.
                        Chociaż w gruncie rzeczy funkcje rodziny nie wiele się zmieniły.

                        )
                        ) OK - spróbuję więc o tym pamiętać kiedy następnym razem poproszę moją
                        psychikę,
                        ) aby mi wyjaśniła Twoje intencje.
                        ) Nie tyle skomplikowane, co raczej zupełnie niepotrzebne.

                        Wielu ojców gwałci swoje dzieci i nie rozumie dlaczego , czasami odnoszę
                        wrażenie że Ty również nie rozumiesz pewnych zależności i dlatego upraszczasz.
                        Nie bądź takim ojcem i staraj się zgłębić skomplikowaną naturę ludzką.
                        Dowiesz się być może jak to się dzieje że niektórzy ojcowie tak robią ,
                        dlaczego niektórzy
                        czują głód seksu z nieboszczykiem, albo z przedmiotami fizycznymi i nie
                        potrzebują kobiety.

                        Ja dojrzałem emocjonalnie w innym systemie wartości, gdzie możliwie wszystko
                        jest optymalnie zdefiniowane. W takim uporządkowanym systemie wartości są
                        pewne rzeczy nie możliwe , a jeśli są to każdy wie o co chodzi i z jakim
                        przypadkiem mamy do czynienia.
                        I nie ma żadnych wątpliwości. To zapewnia porządek i dyscyplinę myślenia , z
                        która jest Tobie jak widać obca i nie potrzebna.
                        )
                        )
                        ) smile Próbujesz mi powiedzieć, że źle interpretuję słowo "wolność"? Myślę, że
                        ) każdy z nas doskonale wie, co oznacza to słowo i nie ma potrzeby komplikować
                        ) jego definicji.
                        )
                        To jak Ty interpretujesz jest Twoja sprawa , ja znam inne punkty odniesienia
                        niż słownik polski, bardziej precyzyjne i konsekwentne.
                        Pytałeś mnie o interpretacje tego słowa „wolność” , napisałem i znam Twój
                        stosunek do mojej interpretacji. I on mi wcale nie przeszkadza.
                        Ty również nie musisz się ze mną zgodzić.
                        )
                        )
                        ) Domyślam się, że Twoja definicja tego słowa nie jest zbyt przychylna dla
                        ) sekciarzy. smile
                        )
                        źle się domyślasz , jest tak precyzyjna że człowiek który ma jakieś
                        wątpliwości bez problemów złapie równowagę co do tej kwestii .
                        Polska definicja jest taka nie ścisła że dopuszcza wiele spekulacyjnych
                        interpretacji.
                        )
                        )
                        ) smile Raczej jej brak otwiera drogę "do różnych interpretacji". Czego Twoje
                        ) wypowiedzi są najlepszym dowodem.
                        ) Wiesz, być może bardzo dużo myślałeś nad tym co oznacza wolność. Możliwe
                        nawet,
                        ) ze napisałeś na ten temat jakiś artykuł, esej czy książkę. A może nawet
                        ) zrobiłeś z tego doktorat. Niemniej jednak, obojętnie co byś mi nie
                        powiedział,
                        ) zapeniam Cię, że istota słowa "wolność" jest bardzo prosta i nie potrzeba
                        się w
                        ) nie zaglębiać, aby ją pojąć. Dlatego wybacz, ale Twoje wywody są dla mnie po
                        ) prostu jakimś żartem.
                        )
                        Są ludzie dla których jest wszystko proste ,choć nie bardzo rozumią co piszą ,
                        a są tacy co dla nich wszystko jest skomplikowane i dlatego godne poznania ,
                        nurtują wszelkie przypadki i starają się prawie matematycznie wszystko opisać.
                        )
                        ) Nie wątpię, że Ty mógłbyś gadać o tym godzinami. Nie jestem homo.

                        Nie interesuje mnie Twoja orientacja seksualna , a to co piszesz nie musi być
                        prawdą.
                        Czy jak ja napiszę że jestem homo jestem nim rzeczywiście ?

                        ) Czyli jak Twoim zdaniem powinienem interpretować? Wskażesz mi jakąś drogę? I
                        ) dlaczego uważasz, że jestem nieobiektywny? (bo to, jak zgaduję oznacza
                        zwrot "niemoc
                        ) [moją] w obiektywność interpretacji")
                        )
                        Nie moc w obiektywności interpretacji to niektórzy interpretują wyjście z poza
                        ram własnej psychiki, pozbycia się wszelkich bloków które mogły by mieć wpływ
                        na sortowanie informacjami, dopasowując wydarzenia do Twojej osobowości.

                        ) zboczeniem mamy do czynienie wyłącznie gdy dochodzi do jakiś fizycznych
                        czynów?
                        ) Czy nie można być zboczonym jedynie w samych myślach? Czy ktoś, kto jest
                        ) sparaliżowany od szyji w dół może być zboczony?

                        Wszelkie czyny są wypadkową tego co w głowie się rozgrywa.
                        A więc jeśli już mamy do czynienia z zaburzeniami emocjonalnymi które mają
                        swój początek w psychice człowieka to mamy do czynienia ze zboczeniem. Które
                        mogą a nie muszą się fizycznie u aktywnić.

                        ) I wreszcie: czy wiesz, że homoseksualizm jest szczególnym problemem np. w
                        ) zamkniętych skupiskach mężczyzn, jak choćby więzienia? Wiesz o tym, prawda?
                        ) A jeśli tak, to czy nie uważasz, że w praktce ludzi zboczonych jest dużo
                        ) więcej. Jest ich więcej, lecz w normalnym społeczeństwie nie wszyscy oni
                        ) się "ujawniają". Znaczy się, gdyby część z tych, co się jeszcze nie ujawnili
                        ) poszła np. do pierdla i zabawiała się tam ze współwięźniami; no więc czy ta
                        ) część jest już zboczona, czy jeszcze nie???
                        )
                        Tu zajmujesz się tylko jedną formą homoseksualizmu, wynikającą z zaspokojenia
                        potrzeb seksualnych, a skoro nie ma samicy ….
                        Nie jest to najostrzejsza forma o której czasami się mówi , tak nie musiało
                        się stać.
                        )
                        ) Nie potrzebuję nigdzie serfować, żeby dowiedzieć się co myślę na dany temat.

                        Zazdroszczę Tobie beztroskości, i niechęci dowiedzenia się co umysły tego
                        świata w tej dziedzinie mają do powiedzenia.
                        Ja nie stety nie posiadam takich wiadomości jak Ty i mam ciągle wątpliwości,
                        jak również mam ciągły głód informacji.

                        ) Tak samo jak nie muszę nigdzie chodzić, ani poddawać tego psychoanalizie.
                        ) Wiem, że uważasz moje podejście za zbyt powierzchowne, ale mam to gdzieś, bo
                        ) moim zdaniem Twoje podejście z kolei jest po prostu chore.

                        Nie zgodność Twoich poglądów z moimi nazywasz chorobą, gratuluje.
                        Wprawdzie Twoje dolegliwości można bez problemu , na podstawie analizy Twoich
                        postów umiejscowić. Ale tu nie miejsce na to, Ty wiesz lepiej co mam na myśli,
                        bo je sam zanasz najlepiej.
                        Temat ten wprawdzie uważam za nie wyczerpany ale zamknięty, co dotyczy się
                        Twojej osoby.

                        Alen.
      • Gość: ADAMŁÓDŹ SKORO KTOŚ JEST NIENORMALNY... IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.09.02, 12:31
        Skoro ktoś jest nienormalny więc niepowinien traktowany być
        normalnie...Homoseksualiści to grupa ludzi działająca wbrew ludzkiej naturze...
        • bimi Re: SKORO KTOŚ JEST NIENORMALNY... 16.09.02, 10:37
          Gość portalu: ADAMŁÓDŹ napisał(a):

          > Skoro ktoś jest nienormalny więc niepowinien traktowany być
          > normalnie...Homoseksualiści to grupa ludzi działająca wbrew ludzkiej naturze..

          No mówię przecież... smile
          Poza tym, skoro już jesteśmy przy ludzkiej naturze; wpadłem na jeszcze jeden,
          szlachetny pomysł! Może by tak odebrać palaczom prawa do zawierania małżeństw?
          Palacze to grupa ludzi działająca wbrew ludzkiej naturze...
          Nie wspominając już o tym, że jak matka w ciąży pali, to może to szkodzić jej
          przyszłemu dziecku.

          Czy możemy pozwolić na to, aby ci mordercy pobierali się i mieli dzieci???
          Nigdy!!! smile
          • Gość: ADAMŁÓDŹ Re: SKORO KTOŚ JEST NIENORMALNY... IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.09.02, 00:54
            Nie podsuwaj tu debilnych przykładów palaczy życze ci przede wszystkim abyś
            jeszcze raz się narodziła i oczywiście miała dwóch tatusiów zapewne miała byś
            przeurocze dzieciństwo...
            • Gość: snajper Re: SKORO KTOŚ JEST NIENORMALNY... IP: *.acn.waw.pl 17.09.02, 01:21
              Gość portalu: ADAMŁÓDŹ napisał(a):

              > Nie podsuwaj tu debilnych przykładów palaczy życze ci przede wszystkim abyś
              > jeszcze raz się narodziła i oczywiście miała dwóch tatusiów zapewne miała byś
              > przeurocze dzieciństwo...

              A gdybyś Ty urodził się homoseksualistą to wszak chciałbyś realizować swoje
              potrzeby, tak jak teraz realizujesz potrzeby heteroseksualne.

              Pozdrawiam.
              • Gość: ADAMŁÓDŹ Re: SKORO KTOŚ JEST NIENORMALNY... IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.09.02, 09:01
                Nikt homoseksualistą się nie rodzi...na szczęście a tak na marginesie to mam
                ich w nosie ale dzieci w to chyba nie powinni mieszać co?
                • Gość: Alen Re: SKORO KTOŚ JEST NIENORMALNY... IP: *.i-one.at 17.09.02, 10:30
                  Gość portalu: ADAMŁÓDŹ napisał(a):

                  > Nikt homoseksualistą się nie rodzi...na szczęście a tak na marginesie to mam
                  > ich w nosie ale dzieci w to chyba nie powinni mieszać co?

                  Można powiedzieć że jest forma homoseksualizmu która wynika z genetycznych
                  uzależnień ,
                  Jest to najbardziej beznadziejna forma w której czasami występuje tz.
                  Verchsltungstörung.
                  Uwidacznia się to w ruchach a czasami nawet w mowie.

                  Inna forma to powstała podczas procesu kształtowania się seksualności w
                  człowieku (0-16lat).
                  I tu mogą rodzice wiele uczyni dobrego i złego, zarówno pierwszej fazie (Brust
                  faza)
                  jak w drugiej fazie (Anal) , jak i w trzeciej końcowej (Pubatet)
                  Naturalnym procesem podczas tego okresu czasu jest wahanie się orientacji
                  między hetero i homo. Jak mocno ktoś będzie np. hetero również jest wypadkową
                  wielu uzależnień. Środowisko nie jest tu bez znaczenia ale właśnie jednym z
                  najważniejszych faktorów.
                  Tu powstaje największy konflikt z którego można wyprowadzić twierdzenie że
                  dziecko nie powinno wzrastać w środowisku homo.
                  Które nie jest w stanie ani zapewnić młodemu człowiekowi niezbędnych faz
                  kształtowaniu się seksualności człowieka. Pomijając już sprawę wzorców.
                  Młody człowiek musi mieć szansę rozwoju swojej psychiki i dojrzania
                  emocjonalnego zgodnego ze swoją płcią.
                  Adaptacja młodego człowieka w środowisko homo jest deptaniem jego podstawowych
                  praw i wykorzystaniem sytuacji naszej przewagi na nim.
                  O potrzebach tego czynu w środowiskach homo , które wywodzą się z potrzeb
                  psychicznych już pisałem. Stawiając realizacje tych potrzeb nad prawami
                  dziecka jest ohydnym czynem niezrozumienia tego problemu.

                  Inna forma kształtowania się hmoesksualizmu to forma wynikająca z częściowo
                  lub całkiem zamkniętych środowisk jak klasztory , internaty, więzienia itp.
                  Jednym słowem z braku płci przeciwnej i chęci realizowania potrzeb seksualnych
                  dochodzi do realizowania tych potrzeb z jednakową płcią.

                  Te wszystkie formy mają powiązania i nie można ich rozpatrywać oddzielnie,
                  ponieważ w tej trzeciej formie są ścisłe uzależnienia z procesami które zaszły
                  w drogiej formie.
                  Z faktu że ktoś był w zamkniętym środowisku nie wynika jeszcze że ma być
                  homo , jest bowiem jeszcze coś co nazywa się skłonnościami a one zależą
                  zarówno od pierwszej jak od drugiej formy.
                  Tak z bardzo wielkim skrócie mniej więcej tak bym to widział .

                  Alen.
              • Gość: Alen Re: SKORO KTOŚ JEST NIENORMALNY... IP: *.i-one.at 17.09.02, 09:22
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > Gość portalu: ADAMŁÓDŹ napisał(a):
                >
                > > Nie podsuwaj tu debilnych przykładów palaczy życze ci przede wszystkim aby
                > ś
                > > jeszcze raz się narodziła i oczywiście miała dwóch tatusiów zapewne miała
                > byś
                > > przeurocze dzieciństwo...
                >
                > A gdybyś Ty urodził się homoseksualistą to wszak chciałbyś realizować swoje
                > potrzeby, tak jak teraz realizujesz potrzeby heteroseksualne.
                >
                > Pozdrawiam.

                Twoją logiką snajper to ludzie urodzeni z wadą jak np. Pedofile , Mordercy ,
                i inne dewiacje mają realizować swoje potrzeb psychicznych , ponieważ są to
                ich potrzeby i oni są wolnymi ludzimi. Nie jesteś sam błądzący tutaj i chyba
                nie potrafisz bliżej zdefiniować i rozgraniczyć
                pewnych spraw.

                Alen.
                • Gość: no-i-co Re: SKORO PSYCHOANALIZA IP: *.speed2online.net 17.09.02, 15:18
                  O co Ci chodzi ?

                  Pisz konkretnie i jasno.

                  P.S.

                  "Drei Abhandlungen zur Sexualtheorie"

                  Freud sie w grobie przewraca...
                  • Gość: Alen (no-i-nic) Re: SKORO PSYCHOANALIZA IP: *.i-one.at 28.09.02, 10:05
                    Gość portalu: no-i-co napisał(a):

                    > O co Ci chodzi ?
                    >
                    > Pisz konkretnie i jasno.
                    >
                    > P.S.
                    >
                    > "Drei Abhandlungen zur Sexualtheorie"
                    >
                    > Freud sie w grobie przewraca...

                    Użycie nazwiska ojca psychoanalizy bez żadnych argumentów jest nadużyciem .
                    Polemika nie polega na wymienianiu nazwisk ? Nie zapomnij że psychoanaliza nie
                    ogranicza cię do jednego nazwiska i że wraz ze śmiercią Freuda przestała się
                    dalej rozwijać.

                    Forum to nie szkoła , tak że jak tak pytasz , to ja odnoszę wrażenie że Ty
                    całkowicie nie masz pojęcia o kształtowaniu się seksualizmu w człowieku.
                    Chcesz poznać konkrety ?
                    Poczytaj sobie na ten temat książki.
                    Temat tutaj jest jasny , kręci się w okuł homoseksualizmu i wpływu tego
                    zjawiska na społeczeństwo.
                    Dla mnie tu na forum ten temat jest już wyczerpany i nie będę wchodził w żadne
                    szczegóły , ponieważ forum publiczne nie jest dobrą platformą do takich
                    rozważań.

                    Alen.
                    • Gość: chello Dajecie popalic z tym paleniem... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 28.06.03, 05:52
                      palacze nie domagaja sie malzenstw ze wzgledu na palenie. Wszyscy
                      wiedza ze palenie jest zle (nawyk? zboczenie?), nawet palacze to wiedza.
                      Pedaly twierdza ze stosunki doodbytnicze sa rownie dobre jak kazde inne i
                      potepiaja potepiajacych.
              • Gość: wikul Re: SKORO KTOŚ JEST NIENORMALNY... IP: *.acn.waw.pl 20.09.02, 15:31
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > Gość portalu: ADAMŁÓDŹ napisał(a):
                >
                > > Nie podsuwaj tu debilnych przykładów palaczy życze ci przede wszystkim aby
                > ś
                > > jeszcze raz się narodziła i oczywiście miała dwóch tatusiów zapewne miała
                > byś
                > > przeurocze dzieciństwo...
                >
                > A gdybyś Ty urodził się homoseksualistą to wszak chciałbyś realizować swoje
                > potrzeby, tak jak teraz realizujesz potrzeby heteroseksualne.
                >
                > Pozdrawiam.


                Przepraszam że się wcinam , ale gdybym ja urodził się homoseksualista , co
                przecież mogło sie zdarzyć , realizowałbym właśnie swoje potrzeby tak jak osoby
                heteroseksualne a więc bez potrzeby organizowania pochodów , parad i klubów ,
                czyli tak jak homosuksealisci realizowali swoje potrzeby od wieków , bez
                potrzeby afirmacji tych zachowań . Zgoda na tego typu afirmację prowadzi do
                wciagania w orbitę tych zachowań ludzi młodych , nie mających doświadczeń z
                płcią przeciwna , których charakter ulega w ten sposób trwałej psychicznej
                deformacji .
                • bimi Re: SKORO KTOŚ JEST NIENORMALNY... 20.09.02, 17:21
                  Gość portalu: wikul napisał(a):

                  > Zgoda na tego typu afirmację prowadzi do
                  > wciagania w orbitę tych zachowań ludzi młodych , nie mających doświadczeń z
                  > płcią przeciwna , których charakter ulega w ten sposób trwałej psychicznej
                  > deformacji .

                  Możliwe, że to na skutek zdeformowania ich psychiki, ale przypuszczam, że
                  młodzi hetero-ludzie, którzy widzieli już niejedną "tego typu afirmację" (np.
                  na Love Parade w Berlinie) wyśmiali by cię niczym Andrzeja Leppera...

                  Czy nie zauważyłeś na przykład, że jesl już ktoś jest wyjątkowo anty-homo to
                  liczba określająca jego wiek jest arczej większa niż mniejsza? A wiesz
                  dlaczego? To proste - po takie poglądy to przejaw m.in. zacofania, które to
                  zacofanie jest dużo bardziej powszechne wśród starszych pokoleń.
                  • Gość: wikul Re: SKORO KTOŚ JEST NIENORMALNY... IP: *.acn.waw.pl 21.09.02, 00:00
                    bimi napisał:

                    > Gość portalu: wikul napisał(a):
                    >
                    > > Zgoda na tego typu afirmację prowadzi do
                    > > wciagania w orbitę tych zachowań ludzi młodych , nie mających doświadczeń
                    > z
                    > > płcią przeciwna , których charakter ulega w ten sposób trwałej psychicznej
                    >
                    > > deformacji .
                    >
                    > Możliwe, że to na skutek zdeformowania ich psychiki, ale przypuszczam, że
                    > młodzi hetero-ludzie, którzy widzieli już niejedną "tego typu afirmację" (np.
                    > na Love Parade w Berlinie) wyśmiali by cię niczym Andrzeja Leppera...
                    >
                    > Czy nie zauważyłeś na przykład, że jesl już ktoś jest wyjątkowo anty-homo to
                    > liczba określająca jego wiek jest arczej większa niż mniejsza? A wiesz
                    > dlaczego? To proste - po takie poglądy to przejaw m.in. zacofania, które to
                    > zacofanie jest dużo bardziej powszechne wśród starszych pokoleń.


                    Czyli wg ciebie afirmacja homoseksualizmu to postępowość , właściwa ludziom
                    młodym a nie zgoda na to , to zacofanie , właściwe ludzim starszym . A więc
                    można powiedzieć że to ludzie młodzi są mądrzy wiedza i doświadczeniem , a
                    starsi są tej wiedzy pozbawieni i nie mają w ogóle doświadczeń życiowych .
                    Ten schemat zasugerowany przez ciebie jet tak naiwny że nie wymaga komentarza .
                    Zastanów sie tylko gdzie się podziewają ci "młodzi" gdy dorastają i starzeja
                    sie i co sie dzieje z ich "postępowymi" pogladami . Może to "dotknięcie
                    postępowości" w młodym wieku jest tak dojmujące że powoduje rany (w psychice i
                    nie tylko) na całe życie i przekłada sie na nastepne pokolenia .
                    Nie wiem czy czytałeś art.art. Milskiej-Wrzesińskiej : "Zrozumieć homofoba"
                    i "Komu wolność , komu knebel" . Przełam sie i przeczytaj - polecam .
                    PS. Na dobrej opinii uczestników Love Parade mi nie zależy .

                    • bimi Re: SKORO KTOŚ JEST NIENORMALNY... 23.09.02, 11:25
                      Gość portalu: wikul napisał(a):

                      > Czyli wg ciebie afirmacja homoseksualizmu to postępowość , właściwa ludziom
                      > młodym a nie zgoda na to , to zacofanie , właściwe ludzim starszym .

                      Sama "afirmacja" to nie żadna postępowiśc. Za to fakt, że się ona pojawia
                      (demokracja), jak i to, na skutek czego się ona pojawia (dyskryminacja) - to
                      już jest postępowość. Największa zaś postępowośc polega na tym, że młode
                      pokolenia po prostu tolerują homoseksualistów bez zadawania zbędnych pytań i
                      bez drążenia problemów, których po prostu nie ma - istenieją tylko w głowach
                      fanatycznych homofobów, inżynierów społecznych, czy innych niedowartościowanych
                      osobników.


                      > A więc
                      > można powiedzieć że to ludzie młodzi są mądrzy wiedza i doświadczeniem , a
                      > starsi są tej wiedzy pozbawieni i nie mają w ogóle doświadczeń życiowych .

                      Nie - nie można tak powiedzieć. Można za to powiedzieć, że młodzi ludzie są
                      pozbawieni pewnych uprzedzeń, których to uprzedzeń nie są pozbawieni ich,
                      wychowani w komuniźmie rodzice.
                      Przez 50 lat nikt wam nie mówił o tym, ze coś atkiego jak homoseksualiści to
                      rzecz normalna. Teraz mamy wolne media, wolnośc słowa. Ludzie, w tym
                      homoseksualiści z tego korzystają, bo przecież oni też o to walczyli. Młodzi
                      szybko się przystosowali do nowej sytuacji. Starzy, wychowani w świecie "bez
                      pedałów", nie wiedzą co robić, więc protestują. Ich protesty, moim zdaniem nie
                      wynikają z braku doświadczeń, lecz raczej ze spaczonej mentalności.


                      > Ten schemat zasugerowany przez ciebie jet tak naiwny że nie wymaga komentarza.

                      Raczej nie będzie miał komentarza, niż nie wymaga. smile


                      > Zastanów sie tylko gdzie się podziewają ci "młodzi" gdy dorastają i starzeja
                      > sie i co sie dzieje z ich "postępowymi" pogladami . Może to "dotknięcie
                      > postępowości" w młodym wieku jest tak dojmujące że powoduje rany (w psychice i
                      > nie tylko) na całe życie i przekłada sie na nastepne pokolenia .

                      Każde pokolenie jest inne. Zapewniem cię, ze ci, co teraz mają 20-30 lat i nie
                      są homofobami, za kilkadziesią lat, kiedy dorosną również homofobami się nie
                      staną!


                      > Nie wiem czy czytałeś art.art. Milskiej-Wrzesińskiej : "Zrozumieć homofoba"
                      > i "Komu wolność , komu knebel" . Przełam sie i przeczytaj - polecam .
                      > PS. Na dobrej opinii uczestników Love Parade mi nie zależy .

                      A na czym ci zależy? Może choć na tym, aby pójść do nieba? Jeśli tak, to
                      również powinieneś pomyśleć o tym, aby być mniej anty - Bóg nie lubi tych, co
                      namawiają do dyskryminacji kogokolwek. Szczególnie kiedy zboczenie
                      tego "kogokolwiek" jest życzeniem Boga. Bo czymże innym? smile
                      • Gość: wikul Re: SKORO KTOŚ JEST NIENORMALNY... IP: *.acn.waw.pl 26.09.02, 00:49
                        Zawzięcie dyskutujesz o tych sprawach a nie chce ci sie przeczytać Milskiej-
                        Wrzesińskiej . Swego czasu myślałem nawet że jesteś homoseksualistą , z takim
                        jednostronnym i osobistym zaangażowaniem pisałeś o tych sprawach . Wyznałeś
                        jednak w którymś poście że nie . Życzę ci więc , gdy może będziesz
                        zmiał "normalnego" syna , aby w kluczowym momencie jego rozwoju
                        został "poderwany" i trafił do środowiska pederastów (na stałe).
                        • bimi Re: SKORO KTOŚ JEST NIENORMALNY... 26.09.02, 15:43
                          Gość portalu: wikul napisał(a):

                          > Zawzięcie dyskutujesz o tych sprawach a nie chce ci sie przeczytać Milskiej-
                          > Wrzesińskiej . Swego czasu myślałem nawet że jesteś homoseksualistą , z takim
                          > jednostronnym i osobistym zaangażowaniem pisałeś o tych sprawach . Wyznałeś
                          > jednak w którymś poście że nie . Życzę ci więc , gdy może będziesz
                          > zmiał "normalnego" syna , aby w kluczowym momencie jego rozwoju
                          > został "poderwany" i trafił do środowiska pederastów (na stałe).

                          smile
                          Zawzięcie dyskutujesz o tych sprawach a nie chce ci sie odpowiedzieć na
                          argumenty, ani też przytoczyć żadnych swoich, które miały by sens.
                          Po co rozpoczynałęś wątek, skoro jedyne co potrafisz powiedzieć pod jego koniec
                          to żebym sobie jakąś Milską poczytał i że życzysz mi normalnego syna? Co mnie,
                          (lub innych czytających) może to obchodzić?

                          Podaj jakiś argument, zadaj pytanie, porusz problem, lub przestań filozofować.
                          Proszę.

                          Sorry za ton, ale jak bym praganął usłyszeć życzenia, to wysłał bym se kartkę
                          do koncetu życzeń.

                          Skoro jednak mi czegoś życzysz, to pozwolisz, ze nie pozostanę dłużny. Ja ci
                          życzę, żebyś miał córkę i aby ta hetero-córka, w kluczowym momencie jej rozwoju
                          została poderwana i trafiła do środowiska heteroseksualistów (na stałe).
                          Nie wiem wprawdzie czy takie środowiska istnieją, ale skoro istnieją środowiska
                          pederastów...
                          A swoją drogą te "środowiska pederastów" jakieś sekty, tak? smile
                • Gość: ADAMŁÓDŹ NIKT NIE ROZI SIĘ HOMOSEKSUALISTĄ!!! IP: *.lodz.dialog.net.pl 27.09.02, 22:50
            • bimi Re: SKORO KTOŚ JEST NIENORMALNY... 17.09.02, 11:45
              Gość portalu: ADAMŁÓDŹ napisał(a):

              > Nie podsuwaj tu debilnych przykładów palaczy życze ci przede wszystkim abyś
              > jeszcze raz się narodziła i oczywiście miała dwóch tatusiów zapewne miała byś
              > przeurocze dzieciństwo...

              Narodził. Przykład jest oczywiście debilny, niemniej jednak, moim zdniem
              analogia jest bardzo trafiona. Znaczy się to, o co postulujesz Ty musi być
              równie debilne...
          • Gość: Alen Re: SKORO KTOŚ JEST NIENORMALNY... IP: *.i-one.at 17.09.02, 09:05
            To jest właśnie twój stopień zrozumienia tego problemu, wyszukiwania dziury w
            całym.
            Jak zapoznasz się u uzasadnieniami komisji europejskiej, która zajmowała się
            sprawą adaptacji dzieci przez homoseksualistów. Zrozumiesz uzasadnienia tego
            problemu, to może doszedł byś większego zrozumienia , dlaczego adaptacja
            dzieci przez homo jest szkodliwa społecznie. Ale wątpie w to, nie masz bowiem
            jak widać podstaw do zrozumienia tego problemu .
            Ponad rok temu przed decyzją komisji podobne uzasadnienie mojego autorstwa w
            sieci Internetu miało również miejsce.

            Alen.



            > Czy możemy pozwolić na to, aby ci mordercy pobierali się i mieli dzieci???
            > Nigdy!!! smile
        • Gość: no-i-co SKORO... IP: *.speed2online.net 16.09.02, 20:23
          No i co ?...

          Drogi natury sa niezbadane...

          Natura jest widocznie chamska, zlosliwa i nieposluszna - skoro produkuje
          homoseksualizm u zwierzat i ludzi...

          Moze robi to specjalnie na zlosc - drobnomieszczanstwu.





          • Gość: snajper Re: SKORO... IP: *.acn.waw.pl 17.09.02, 01:20
            Gość portalu: no-i-co napisał(a):

            > No i co ?...
            >
            > Drogi natury sa niezbadane...
            >
            > Natura jest widocznie chamska, zlosliwa i nieposluszna - skoro produkuje
            > homoseksualizm u zwierzat i ludzi...
            >
            > Moze robi to specjalnie na zlosc - drobnomieszczanstwu.

            Bo drobnomieszczaństwo jest mądrzejsze od natury i wie lepiej, co jest
            naturalne, a co nie. wink))

            Pozdrawiam.
            • Gość: Janusz Re:Homoseksualizm stary jak świat IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 23:38
              Przytoczę kilka fragmentów z ciekawej rozprawy. Link poniżej.

              "Na 10 tysięcy lat przed Chrystusem, w Judei znana i praktykowana była
              prostytucja męska. Ponoć zburzenie Sodomy i Gomory miało być karą boską za
              uprawiany nierząd, czyli pederastię. Święty Paweł apostoł był zaciekłym
              wrogiem homoseksualizmu, chociaż wiele wskazuje, że sam uprawiał tę dyscyplinę.
              W roku 326 rzymski cesarz Konstantyn wprowadził karę śmierci za uprawianie
              pederastii.

              Znani i wielcy tego świata byli homoseksualistami: Aleksander Wielki, cesarz
              Nerwa, król Bitynii - Nikomedes, którego kochankiem był wielki Cezar. Także
              Hannibal, oraz wielki mąż stanu - Alcybiades, Likurg - prawodawca spartański i
              Minos - prawodawca na Krecie byli homoerotami. Ponoć do tego grona zaliczał
              się również Solon. Homoseksualistami byli ponadto: Arystoteles, Platon,
              Eurypides, Herodot, Pindar, Fidiasz, Sofokles, Strator, Teokryt, a także twórca
              kaplicy Sykstyńskiej - Michał Anioł. Szekspir i Byron pisali piękne utwory na
              cześć swoich kochanków. Byronowi zarzucano również szczególne zainteresowanie
              własną córką. I nasz wielki rodak, Mikołaj Kopernik, przejawiał podobne
              zainteresowania. Nie mówię teraz o papieżach, którzy pławili się w rozkoszach
              cielesnych ze swoimi kochankami płci męskiej."

              www.klerokratia.pl/bm_1_3.htm

              Nie zbawimy świata. Homoseksualizm tkwi w naturze ludzkiej i nic się na to nie
              poradzi. Jednakże cieszę sie, ze jestem hetero.
              Pozdrawiam

              Janusz

              • Gość: Alen Re:Homoseksualizm stary jak świat IP: *.i-one.at 18.09.02, 12:30
                Gość portalu: Janusz napisał(a):

                > Przytoczę kilka fragmentów z ciekawej rozprawy. Link poniżej.
                >
                > "Na 10 tysięcy lat przed Chrystusem, w Judei znana i praktykowana była
                > prostytucja męska. Ponoć zburzenie Sodomy i Gomory miało być karą boską za
                > uprawiany nierząd, czyli pederastię. Święty Paweł apostoł był zaciekłym
                > wrogiem homoseksualizmu, chociaż wiele wskazuje, że sam uprawiał tę
                dyscyplinę.
                >
                > W roku 326 rzymski cesarz Konstantyn wprowadził karę śmierci za uprawianie
                > pederastii.
                >
                > Znani i wielcy tego świata byli homoseksualistami: Aleksander Wielki, cesarz
                > Nerwa, król Bitynii - Nikomedes, którego kochankiem był wielki Cezar. Także
                > Hannibal, oraz wielki mąż stanu - Alcybiades, Likurg - prawodawca
                spartański i
                >
                > Minos - prawodawca na Krecie byli homoerotami. Ponoć do tego grona zaliczał
                > się również Solon. Homoseksualistami byli ponadto: Arystoteles, Platon,
                > Eurypides, Herodot, Pindar, Fidiasz, Sofokles, Strator, Teokryt, a także
                twórca
                >
                > kaplicy Sykstyńskiej - Michał Anioł. Szekspir i Byron pisali piękne utwory
                na
                > cześć swoich kochanków. Byronowi zarzucano również szczególne
                zainteresowanie
                > własną córką. I nasz wielki rodak, Mikołaj Kopernik, przejawiał podobne
                > zainteresowania. Nie mówię teraz o papieżach, którzy pławili się w
                rozkoszach
                > cielesnych ze swoimi kochankami płci męskiej."
                >
                > <a
                href="http://www.klerokratia.pl/bm_1_3.htm"target="_blank">www.klerokratia.
                > pl/bm_1_3.htm</a>
                >
                > Nie zbawimy świata. Homoseksualizm tkwi w naturze ludzkiej i nic się na to
                nie
                > poradzi. Jednakże cieszę sie, ze jestem hetero.
                > Pozdrawiam
                >
                > Janusz
                >

                Oczywiście że tak , tak długo jak człowiek istnieje tak długo istnieje
                homoseksualizm.
                Wykopaliska miasta zalanego wulkaniczną lawą Pompeja również poświadczają to .
                Zresztą w czasach starożytnych homoseksualizm był czymś całkiem normalnym.
                Niektórzy dopatrują się tych przyczyn normalności homoseksualizmu w
                istniejącej sytuacji.
                Np. w czasach legionów Rzymskich , gdzie wyprawy wojenne trwały czasami
                latami, nie było po prostu innej możliwości realizacji swojego życia
                seksualnego. Dlatego też taka forma seksualizmu człowieka znalazła wysoką
                akceptacje społeczną. I siłą rzeczy była bardziej rozpowszechniona.


                Wiele było wybitnych homoseksualistów ale jeszcze więcej heteroseksualistów.
                Dla tego nie powinno się spekulować np. tak jak nad Leonardo da Vinci ,
                ponieważ nie znaleziono w jego życiu znaczącej kobiety, uznano że chyba on był
                homoseksualistą. Może i był a może i nie był.

                Tworzy się mity że homoseksualiści to wybitni i pracowici , tak moim zdaniem
                nie jest.
                Choć można czasami odnieść takie wrażenie , moim zdaniem nie ma tu żadnych
                preferencji ani u homo ani u hetero.
                Jest to tylko sprawa czasu poświęcenia się danemu problemowi , a wyniki
                statystycznie rzecz biorąc , można takie same oczekiwać .

                Jestem zdania że homoseksualistów należy tolerować na równi z innymi,
                przynajmniej tak długo jak długo nie chcą dzieci adaptować i posiadać statut
                rodziny.

                Chyba miarą człowieczeństwa jest zrozumienie problemów człowieka,
                zdefiniowanie ich ewentualnej pomocy w rozwiązaniu ich.
                Ale to wszystko misi się odbywać w pewnych ramach, ramach które nie
                doprowadzają do chaosu w systemie wartości i nie z dewaluują wartości objętych
                naszymi ramami kulturowymi, które nam zapewniają rozwój.

                Alen.

          • Gość: wikul Re: SKORO... IP: *.acn.waw.pl 28.09.02, 21:33
            Gość portalu: no-i-co napisał(a):

            > No i co ?...
            >
            > Drogi natury sa niezbadane...
            >
            > Natura jest widocznie chamska, zlosliwa i nieposluszna - skoro produkuje
            > homoseksualizm u zwierzat i ludzi...
            >
            > Moze robi to specjalnie na zlosc - drobnomieszczanstwu.


            U jakich zwierząt ?
            >
            >
    • Gość: dorota Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.man.bialystok.pl 18.09.02, 14:57
      wiecie napewno lepiej ode mnie homoseksualisci czesto zawieraja malzenstwa
      tylko dla pozoru aby udawac przed swiatem poprawnosc seksualna, jak sie
      rozpoznaje ludzi o odmiennych orientacjach seksualnych.
      • Gość: Alen Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.i-one.at 18.09.02, 16:42
        Gość portalu: dorota napisał(a):

        > wiecie napewno lepiej ode mnie homoseksualisci czesto zawieraja malzenstwa
        > tylko dla pozoru aby udawac przed swiatem poprawnosc seksualna, jak sie
        > rozpoznaje ludzi o odmiennych orientacjach seksualnych.

        Znam takie związki które na zewnącz udają poprawną parę, nawet rodziny ich
        myślą że to coś w rodzaju małżeństwa różnopłciowego. Śledziłem ich rozwój z
        perspektywy 10 lat, ich wspólne urlopy ,ich problemy , ich radości , ich
        smutki .
        Nie ma nic to nic wspólnego z małżeństwem ,które jest z założenia producentem
        społecznym.
        Nośnikiem moralności i tradycji, jak również przekazywania tych wartości
        przyszłym pokolenią.
        Po dziesięciu latach żyją ci panowie jeszcze z sobą , mają oddzielne sypialnie
        i czasami sprowadzają młodych chłopców do seksualnych zabaw.
        Czy te tz. małżeństwo można nazwać kuźnią społeczną ? Moim zdaniem wprost
        przeciwnie.
        Nie chciał by wchodzić w szczegóły i je analizować, jest to obrzydliwe .
        Sodoma i gomora.
        Mógł bym podać inne przykłady ponieważ są też inne przypadki takich związków ,
        nie miej jednak nie zmienia to postaci rzeczy iż takie związki są wszystkim
        ale nie małżeństwem .
        Niech się nazywają jak chcą , ale niech się nie podszywają pod instytucje
        małżeństwa. To jest wielka przesada.

        Alen.
        • Gość: Alen Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.i-one.at 19.09.02, 09:53
          Jeśli są jeszcze jakieś wątpliwości co do szkodliwości społecznej zakładania
          małżeństw czy adaptowania dzieci w związki homoseksualne ,można podać jeszcze
          kilka przykładów z życia.

          Alen.


          • bimi Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler 19.09.02, 14:32
            Gość portalu: Alen napisał(a):

            > Jeśli są jeszcze jakieś wątpliwości co do szkodliwości społecznej zakładania
            > małżeństw czy adaptowania dzieci w związki homoseksualne ,można podać jeszcze
            > kilka przykładów z życia.

            Znaczy się jakieś przykłady już były. A w których postach, przepraszam?
    • Gość: Gut_So biedne polskie gei IP: WS1:* / *.dip0.t-ipconnect.de 20.09.02, 11:46
      nic od tolerancji...tylko swiety kosciol katolicki....
      • bimi Re: biedne polskie gei 20.09.02, 12:14
        Gość portalu: Gut_So napisał(a):

        > nic od tolerancji...tylko swiety kosciol katolicki....

        Ej, no co? Mamy prawo do kultywowania i ochrony swoich własnych tradycji!

        Skoro w RPA mogli dyskryminować Murzynów, w Gazie strzelają do Palestyńczyków
        jak do kaczek, to w czym my przepraszam mieli byśmy być gorsi? Też chcemy mieć
        coś z życia, więc czemu by sobie nie podyskryminować w Polsce pedałów? Jak im
        się nie podoba, to niech się nie pedalą, albo spaduwa do Niemiec. smile
        No... chyba, ze mają wyższe wykształcenie - tacy mogą się przydać. Ale gdzie
        tam! Pedał z wyższym wykształceniem?! wink
        • Gość: doku Czy w tych waszych islamskich sektach są same ... IP: *.mofnet.gov.pl 20.09.02, 12:55
          ... pedały? Czytałem o was, że lubicie popłakać sobie przy czytaniu poezji na
          męskich imprezkach - tak odreagowujecie swoje zbrodnie. Ale myślałem
          dotychczas, że to tylko takie platoniczne zabawy.
          • bimi Re: Czy w tych waszych islamskich sektach są same 20.09.02, 14:02
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > ... pedały? Czytałem o was, że lubicie popłakać sobie przy czytaniu poezji na
            > męskich imprezkach - tak odreagowujecie swoje zbrodnie. Ale myślałem
            > dotychczas, że to tylko takie platoniczne zabawy.

            Możesz jeszcze raz napisać dlaczego uważasz, że jestem islamistą? Czy może
            sekciarzem? Sam już nie wiem. Gdybys bardziej nakreslił mi osobę, za jaką mnie
            uważasz, to myślę, że mógłbym bardziej trafnie odpowiedzieć na twoje
            wątpliwości.

            Gdybyś jednak tego nie zrobił, to mam dla ciebie taką odpowiedź: lecz się,
            człowieku!
            • Gość: doku Nawet w wątku o polskiej nietolerancji dla pedałów IP: *.mofnet.gov.pl 20.09.02, 14:53
              bimi napisał:

              > Możesz jeszcze raz napisać dlaczego uważasz, że jestem islamistą?

              Próbujesz zasiewać nienawiść do Izraela. Podczepiłeś się tutaj i
              instrumentalnie potraktowałeś autora wątku, aby poinformować wszystkich, że
              Żydzi strzelaję do Palestyńczyków. Jest oczywiste, że działasz
              niespontanicznie, jako instrument walki z Izraelem.
              • bimi Re: Nawet w wątku o polskiej nietolerancji dla pe 20.09.02, 15:04
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > bimi napisał:
                >
                > > Możesz jeszcze raz napisać dlaczego uważasz, że jestem islamistą?
                >
                > Próbujesz zasiewać nienawiść do Izraela. Podczepiłeś się tutaj i
                > instrumentalnie potraktowałeś autora wątku, aby poinformować wszystkich, że
                > Żydzi strzelaję do Palestyńczyków. Jest oczywiste, że działasz
                > niespontanicznie, jako instrument walki z Izraelem.

                Skoro moja "niespontaniczność" jest dla ciebie oczywista, to weź się jednak
                lecz. smile

                Nie wiem o co chodzi z tym "instrumentalnym traktowanie autora wątku". Myślisz,
                że autor wątku by się z tobą zgodził? smile Więc może to ty potraktowałes go
                instrumentalnie?

                Poza tym co ci się tak wszystko z Izraelem kojarzy? Masz jakąś obsesję czy co?
                Jak bym powiedział, że hitlerowcy strzelali do Polaków to też byś tak bronił
                hitlerowców? Kim bym wtedy był? Bo już nie islamistą, jak mniemam. Czy wtedy
                też byś mówił, że wykorzystałem wątek, aby o tym poinformować? I że
                potraktowałem instrumentalnie jego autora? smile

                Ale muszę ci powiedzieć, z tym sianiem nienawiści to już kompletnie
                poleciałeś. smile


                To jeszcze raz: dlaczego jestem islamistą?
                • bimi Acha, no własnie... 20.09.02, 15:08
                  Przecież oprócz pisania o strzelaniu do Palestyńczyków napisałem jeszcze o
                  uciskaniu Murzynów.
                  To może jednak jestem Murzynem? Eee, no tak - muszę być przecież Murzynem z
                  islamskiej sekty!

                  Oj doku, doku! Jak myślisz, czy ktokolwiek na tym forum traktuje cię jeszcze
                  poważnie? Czy jest na tym forum choć jedna osoba, która chciał by uścisnąć
                  twoją dłoń? Jeśli jest i się nie wstudzi to ja proszę aby się ujawniła.
                  Wystarczy proste "ja".
                  • Gość: doku Przynajmniej dwie osoby stąd zrobiły to osobiście. IP: *.mofnet.gov.pl 20.09.02, 15:32
                    bimi napisał:

                    > Czy jest na tym forum choć jedna osoba, która chciał by uścisnąć
                    > twoją dłoń? Jeśli jest i się nie wstudzi to ja proszę aby się ujawniła.
                    > Wystarczy proste "ja".

                    Twój apel jest tak infantylny, jakbyś wołał o ratunek, a przecież ja ci nie
                    zagrażam, nie zabiję cię ani nie wyrzucę z forum, to wasza mentalność. Forum to
                    jest otwarte także dla islamistów.
                    • bimi To obawiam się, że teraz tego żałują /nt 20.09.02, 15:36
          • Gość: Gut_So Re: Czy w tych waszych islamskich sektach są same IP: WS1:* / *.dip0.t-ipconnect.de 20.09.02, 14:09
            jaki islamisty? o czym ty?
            nie lza zyc ksiezkami napisanymi 2000 lat temu
        • Gość: Gut_So Re: biedne polskie gei IP: WS1:* / *.dip0.t-ipconnect.de 20.09.02, 14:04
          nie bois sie, ze takim pedalem moze byc twoj syn?
          • bimi Re: biedne polskie gei 20.09.02, 15:12
            Gość portalu: Gut_So napisał(a):

            > nie bois sie, ze takim pedalem moze byc twoj syn?

            Mój syn? No co Ty?! Przecież ja jestem normalny! wink)
      • Gość: wikul Re: biedne polskie gei IP: *.acn.waw.pl 20.09.02, 14:47
        Gość portalu: Gut_So napisał(a):

        > nic od tolerancji...tylko swiety kosciol katolicki....


        Zabierz ich do siebie .
    • Gość: wikul Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.acn.waw.pl 27.09.02, 21:37

      Prawo do upodobań seksualnych to nie prawo obywatelskie

      Realizowanie swoich pragnień seksualnych z partnerem tej samej płci do niedawna
      było traktowane jako decyzja bardzo osobista, często niejawna, bo w naszej
      kulturze sądzi się raczej, że zachowanie motywowane przede wszystkim impulsami
      popędowymi (seksem lub agresją), zatem również takimi czy innymi preferencjami
      erotycznymi, nie jest znakiem najwyższej cnoty. Na przykład mężczyzna, który z
      wiekiem zmienia partnerki na coraz młodsze, bo podniecają go kobiety poniżej
      20. roku życia, nie cieszy się uznaniem szerokiej (zwłaszcza feministycznej)
      publiczności, a jego seksualne upodobania nie są traktowane jako święte prawo
      do realizacji własnego potencjału, lecz raczej jako prymitywne starcze
      wyuzdanie. Nikt nie wspiera ideologicznie jego erotycznych dążeń, gdy oznajmia,
      że brzydzi go skóra i piersi dziewczyny starszej niż lat 22-letniej. W
      najlepszym wypadku ma on prawo do współczucia jako osoba zaburzona. Tymczasem
      kobieta głosząca fizyczny wstręt do mężczyzn z ich obrzydliwymi wypustkami, za
      to zafascynowana kobiecym ciałem, traktowana jest przez ideologów seksualnej
      poprawności jako ofiara niesprawiedliwych utrudnień ze strony opresyjnego i
      przepojonego hipokryzją społeczeństwa.
      Z.Milska-Wrzosińska

      • Gość: +++Ignorant Niedługo trzeba bedzie usprawiedliwiać heterosexua IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.10.02, 23:26
        • bimi Re: Niedługo trzeba bedzie usprawiedliwiać hetero 07.10.02, 12:51
          Dla takich typów jak ty zawsze znajdzie się usprawiedliwienie; jest nim
          debilizm, czyli coś na co zainteresowana osoba, niestety wpływu nie ma.
          Sytuacja analogiczna jak w przypadku homoseksualizmu - zaróno oni jak i wy nie
          jesteście winni tego kim się staliście. I zarówno im, jak i wam potrzebna jest
          ta sama rzecz: tolerancja.
          Ode mnie ją otrzymujecie.

          p.s.
          Nie dziękuj
          • Gość: wikul Homoseksualiści czy geje ??? IP: *.acn.waw.pl 22.01.03, 22:27
            Z całej populacji homoseksualistów wyrodziła się najbardziej krzykliwa
            i odrażająca grupa , przyjmując głupawe określenie własne - gej .
            Homoseksualisci byli , są i prawdopodobnie będą . Geje narodzili się w Ameryce
            stosunkowo niedawno i jak wszystko co głupie w obyczajowości amerykańskiej ,
            przenikneli natychmiast do zblazowanej Europy .
            Nie mam nic do homoseksualistów dopuki nie przeistaczają się w gejów . Gejów
            nie cierpię .

            ...działacze spod sztandarów "gay & les" nie chcą, by homoseksualiści byli
            tolerowani. Chcą, żeby ich akceptowano. I jeszcze żeby ta akceptaccja miała
            swój wyraz w postaci subwencji do rozmaitych homoprzedsięwzięć, oczywiście z
            pieniędzy podatników...
            ...co konkretnie "geje" życzą sobie, abyśmy akceptowali i subwencjonowali z
            naszych podatków? Potoczna odpowiedź na to pytanie zawiera sformułowania takie
            jak "odmienność" czy "orientacja seksualna". Myślę, że jest to odpowiedź
            fałszywa. Nie, tu nie chodzi o homoseksualizm jako taki. Wcale nie. To, że w
            taki sposób przedstawiają tę sprawę media, jest oczywistą manipulacją.
            Manipulacja ta polega na utożsamieniu "geja" z homoseksualistą, tak jakby to
            nowe słówko oznaczało to samo, niosąc tylko cieplejsze skojarzenia. Otóż nie.
            Między homoseksualistą a "gejem" jest dokładnie taka sama różnica, jak między
            heteroseksualistą, a, z przeproszeniem, dziwkarzem. Słowo "gej", czyli z
            angielskiego "wesołek", nie oznacza przyrodzonej skłonności do własnej płci,
            tylko styl życia, który folgowanie tej skłonności podnosi do rangi sensu
            istnienia. Ruch "gejowski" nie po to powstał i nie po to organizuje swe parady,
            by pokazywać, że homo są ludźmi równie jak inni zdolnymi do głębokich uczuć, do
            wierności i życia w stałych związkach. Ruch "gejów" wyrasta z żarliwej pochwały
            homoseksualnej - jakże staroświecko zabrzmi to słowo - rozpusty. Jeden rzut oka
            wystarczy, by stwierdzić, że "gejowskie" parady mają charakter orgiastyczny,
            czy, mówiąc mniej mądrze, po prostu - burdelowy. Nie idą w nich normalni
            ludzie, którzy by nieśli światu przesłanie "mimo odmiennie niż u większości
            skierowanego pociągu płciowego, jesteśmy pełnowartościowymi członkami
            społeczeństwa". Widzimy bandę picusiów, półnagich albo poprzebieranych w, ja
            wiem, siatkowe pończochy, skórzane imitacje mundurów SS czy łańcuchy,
            krzyczących wręcz: "jesteśmy męskimi dziwkami, puszczamy się na prawo i lewo -
            i z tego właśnie jesteśmy dumni!"
            Gdy w latach siedemdziesiątych homoseksualiści w USA byli dziesiątkowanie
            przez AIDS, zajmujący się tą chorobą lekarze zaapelowali do nich... nie, nie o
            wstrzemięźliwość seksualną, nie szli tak daleko. Zaapelowali do homo o
            monogamię, przynajmniej do czasu, aż nauka znajdzie na AIDS
            lekarstwo. "Gejowscy" działacze na apel ten zareagowali furią i wrzaskami o
            faszyzmie. Homoseksualna monogamia zaprzeczała temu, czego się ich ruch domagał
            i na czym bazował: rozwojowi "gejowskich" klubów, których bywalcy parzyli się
            taśmowo i anonimowo, wspomagając swą wydolność zastrzykami i bijąc rekordy, kto
            zaliczy więcej partnerów. Zamiast poprzeć rozsądny apel lekarzy,
            przywódcy "gejów" woleli organizować wokół zmarłych na AIDS absurdalne w swej
            istocie celebry, jakby byli oni bohaterami poległymi w boju o szczytne ideały.
            Ruch "gejów" jest ze swej natury odrażający, tak samo, jak odrażający byłby
            ruch promujący w podobny sposób rozpustę heteroseksualną. Tyle, że takiego
            ruchu hetero zorganizować się nie udało. Homo, być może na zasadzie efektu
            odbicia wahadła, okazali się wdzięczniejszym materiałem na taran powszechnej
            rewolucji obyczajowej, mającej pogrzebać tradycyjne społeczeństwo z jego
            moralnością, patriarchalną rodziną i - przede wszystkim - Kościołem, najsilniej
            przez ruch ten atakowanym. Śmiem twierdzić, że "geje" tyle dbają o dolę
            homoseksualistów, ile komuniści dbali o dolę robotnika. Wobec homoseksualistów
            należy być, jak każe Katechizm, tolerancyjnym - "gejów" natomiast trzeba
            zwalczać tak samo, jak komunizm, nazizm, feminizm i inne obłędne ideologie,
            mające ambicję niszczenia "starego świata". Myślę zresztą, że najusilniej
            powinni "gejom" przeciwstawiać się sami homoseksualiści. We własnym, najlepiej
            pojętym interesie.
            R.A.Ziemkiewicz


          • czubas A ja sie moglem sie urodzic morderca... 21.08.03, 05:55
            bimi napisał:

            > Dla takich typów jak ty zawsze znajdzie się usprawiedliwienie; jest nim
            > debilizm, czyli coś na co zainteresowana osoba, niestety wpływu nie ma.
            > Sytuacja analogiczna jak w przypadku homoseksualizmu - zaróno oni jak i wy
            nie
            > jesteście winni tego kim się staliście. I zarówno im, jak i wam potrzebna
            jest
            > ta sama rzecz: tolerancja.
            > Ode mnie ją otrzymujecie.
            >
            > p.s.
            > Nie dziękuj

            Jestem morderca i nie jestem temu winien. Nie mialem na to wplywu. To po
            prostu "gen mordercy".
            Jest mi potrzebna nastepna ofiara i tolerancja.
            Ofiare sobie znajde, ale prosze o wiecej tolerancji.
            Ciesze sie, ze w imie tolerancji pozwalasz mi na nieskrepowane okazywanie moich
            sklonnosci. Mam nadzieje, ze za Twoim przykladem pojda inni...
            Nie dziekuj za moje podziekowania.
    • Gość: Piotr Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.we.client2.attbi.com 28.06.03, 04:07
      Wlasnej opinii nie posiadasz?
      Ta pani wyraznie twierdzi, ze my pedaly jako grupa ludzi jestesmy gorsi od
      pozostalych. Tylko dla tego, ze nasze uczucia romantyczne i seksualne lokujemy
      w osobie tej samej plci. Bardzo slicznie ale zalatuje faszyzmem na odleglosc.
      Tamci tez chcieli pozbyc sie odmiencow i zostawic tylko wspaniale blondyny i
      supermacho blondynow (oczywiscie z niebieskimi oczyma) a reszte, te ludzkie
      odpadki, do gazu i pieca. Co nam beda zatruwac zycie, w oczy wlazic, moze
      nawet miec lepsze i szczesliwsze zycie niz my sami? Przeciez pedal nie
      zasluguje na takie prawa!
      • Gość: wikul Wesołe jest życie pedała ! IP: *.acn.waw.pl 18.07.03, 23:01
        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > Wlasnej opinii nie posiadasz?
        > Ta pani wyraznie twierdzi, ze my pedaly jako grupa ludzi jestesmy gorsi od
        > pozostalych. Tylko dla tego, ze nasze uczucia romantyczne i seksualne
        lokujemy
        > w osobie tej samej plci. Bardzo slicznie ale zalatuje faszyzmem na odleglosc.
        > Tamci tez chcieli pozbyc sie odmiencow i zostawic tylko wspaniale blondyny i
        > supermacho blondynow (oczywiscie z niebieskimi oczyma) a reszte, te ludzkie
        > odpadki, do gazu i pieca. Co nam beda zatruwac zycie, w oczy wlazic, moze
        > nawet miec lepsze i szczesliwsze zycie niz my sami? Przeciez pedal nie
        > zasluguje na takie prawa!


        Jeszcze mojej opinii nie poznałeś ? Musisz więc być wyjątkowo tępy albo sperma
        partnera niszczy ci szare komórki . Poczytaj wiec jeszcze , może nareszcie coś
        zrozumiesz :


        W Polsce rozpoczęła sie agresywna propaganda homoseksualizmu.Oczywiście tę
        deprawację zorganizowało państwo za pieniądze podatników .W dodatku pretekstem
        do rozpoczęcia takiej akcji jest jak zwykle "nietolerancja".Czy przypadkiem
        homoseksualiści nie powinni rozpocząc walki o tolerancję od własnego
        środowiska.W starym dowcipie żydowskim pytaja Pana Rabinowicza o Żydów, Co też
        o nich sądzi?-Żydzi odpowiada zapytany to naród wybrany , to naród myślicieli i
        uczonych!-A co Pan sądzi o pańskim sąsiedzie Panu Cukiermanie? Pan przy mnie
        nie wymawiaj tego nazwiska !denerwuje sie Rabinowicz. To jest łobuz, to jest
        oszust, to jest....
        Dziś jednak nie bedzie o Żydach ale o homosiach, którzy podobnie jak Pan
        rabinowicz myśla o sobie - że w ogóle jest świetnie, a w szczgóle już nie za
        bardzo.Tak w wogóle wszyscy wielcy wszyscy genialni to geje."Bo ta wszystka
        architektura, różnego rodzaju zdolni naukowcy na całym swiecie, poeci,
        malarze to w wiekszości geje.Nawet Aleksander Wielki. I oni tworza
        kulture."Czyli sam cymes,szmapan i frukty!A konkretnie? A konkretnie wódka i
        ogórki bo cale to "środowisko to taka zbiorowośc gdzie jeden drugiemu za
        plecami dupy obrabia, bo to jest fałsz i wszystko nastawione żeby sie rżnąć".
        O "tworzeniu kultury" przy okazji "obrabiania dupy" (lub odwrotnie)nie
        dowiedziałem sie od jakichs zoologicznych homofobów ale z ksiazki Doroty
        Majki-Rostek poświeconej socjologicznejanalizie sytuacji homoseksualistów
        polskich.Książka jest okropnie naukowa;pełno tam różnych
        Goffmanów,Bergerów,Znanieckich etc.- w 3/4 zupełnie ni proczom, wiec domyślam
        sie ze to pewnie praca doktorska.Do tego dochodzi jeszcze tradycyjna danina
        feudalna w postaci umieszczenia cytatów z dzieł recenzentki i autora wstepu,
        totez normalnie czytac sie tego pasztetu nie da.Poniewaz autorka włóczyła sie
        nie tylko po bibliotekach ale i po gejowskich imprezkach (tzw.obserwcja
        uczestniczaca), jak rowniez zgodnie z regulami sztuki przesluchala obiekty
        swych badan("swobodny wywiad otwarty"),zebralo sie troche materialu by rzucic
        nan okiem.Nie sa to wprawdzie żadne rewelacje ale maja za to dobre
        pochodzenie:toć bierzemy je wprost ze skarbczyka Nauki.Nie sposob tez
        przypuszczac ze wypowiedzi zostaly dobrane tendencyjnie.Przeciwnie,p.Majka-
        Rostek sprawia razenie jakby całym sercem była po stronie swych króliczków i
        gdy tylko króliczkowi sie wypsnie zaraz dodaje komentarze:ze oni niewinni,ze
        to efekt społecznej stgmatyzacji,"zinternalizowanej opresji","mechanizmów
        neutralizacji"Sama tez stara sie byc delikatna i np, gejowskie pikiety czyli
        punktky gdzie mozna latwo upolowac partnera do szybkiego seksu (zazwyczaj sa
        to parki,szalety,dworce etc.)nazywa elegancko umownymi miejscami spotkań-tak
        jaknby chodzilo o romantyczna randke pod ratuszowych zegarem.Sami homosie
        bywaja bardzie reczowi:"Jak ktoś chce kogos szybko do łóżka toleci pod
        Panorame Racławicka i od razy kogos porwie,albo od razu w krzakach, bo w
        lokalu to trzeba posiedziec ,trzeba czasem stracic czasu i pieniedzy i nic z
        tego nie ma."A warto dodac ze autorka wszystkie wywiady przeprowadzila nie z
        jakimis pierwszymi lepszymi homosiami lecz z osobami nalezcymi do tzw
        srodowiska (wroclawskiego oraz warszawskiego)i wlasnie otym srodowisku niemal
        kazdy z jej rozmowcow opowiada bezecenstwa niczym najgorszy z homofobow:"nie
        ma co ukrywac ze my po prostu zaliczamy ,wchodzisz do klubu i widzisz: z tym
        byłem z tamtym sie przespałem i cale towarzystwo to wszystko wie.Glownie tu
        chodzi o gejow ale lesbijki obracajace sie w tym towarzystwie to jest to
        samo."tak jak ja obserwuje srodowisko homoseksualne to niektorzy przeginaja
        mocno.Moj znajomy to ujaltak"Zawsze tojest tylko chuj!Raz wiekszy raz
        mniejszy,nie pamieta sie nawet twarzy.Caeto sie nawet sobie nie
        przedstawia .I wielu tak zyje"Równoczesnie homosie chetnie odwoluja sie do
        stereotypu wrazliwego geja, takiego troche kobiecego i z artystyczna
        dusza.Teraz z kolei okazuje sie ze homos to człowiek niezmiernie delikatny i
        kulturalny,choc Bóg raczy wiedziec jak to sie godzi z wzajemnym zaliczaniem
        sie w krzakach pod Panorama,Niby trafiaja sie tam różni ludzie,"Ale najwiecej
        to prowadzi rozwiazly tryb zycia"Każdy mowi piekne rzeczy -o
        wspolnocie ,przyjaznie,miłości i pomaganiu sobie nawzajem.A zorganizowala sie
        np wycieczka z tej organizacji to pozniej sie okazalo ze to byla jedna wielka
        orgia i nic wiecej".Samemu srodowisku daleko przy tym do lansowanego idealu
        tolerancji.Tam tez istnieje dyskryminacja i wyklucznie sa homosie lepsi i
        gorsi.Gorsi toprzedewszytkim ci zmianierowanii wypindzeni:ciotyz
        dowcipow,rozpoznawalne nawet dla heretykow, bo te dupodajki tomaja ruchy
        ciotowskie ,kobiece.Ale równiez starzy geje, na ktorych patrzy sie z
        nieukrywana niechecia, a starzy totzn.po czterdziestce, bo kareiera wesolego
        homosia trwa krocej niz kariera baletnicy.
        L.Stepniewski
        • kkkaczory_piss_brothers wesole jest zycie idioty:) 19.08.03, 21:36
          www.wesolezycieidiotywikula.com

          • Gość: wikul Wesole jest zycie idioty z idiotycznym nickiem IP: *.acn.waw.pl 19.08.03, 21:56



    • Gość: obiektywny Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.03, 00:43
      chca po prostu zyc normalnie. dziwisz sie?
      • Gość: wikul Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.acn.waw.pl 19.08.03, 20:27
        Gość portalu: obiektywny napisał(a):

        > chca po prostu zyc normalnie. dziwisz sie?



        Nikt im nie przeszkadza życ normalnie . Oni chcą żyć nienormalnie . Domagają
        sie przywilejów . Przeczytaj jeszcze raz artykuł rozpoczynający wątek .
        • bimi Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler 19.08.03, 20:47
          Gość portalu: wikul napisał(a):

          > Gość portalu: obiektywny napisał(a):
          >
          > > chca po prostu zyc normalnie. dziwisz sie?
          >
          >
          >
          > Nikt im nie przeszkadza życ normalnie . Oni chcą żyć nienormalnie . Domagają
          > sie przywilejów . Przeczytaj jeszcze raz artykuł rozpoczynający wątek .

          Ej, co Ty wikul, znowu masz problemy emocjonalne?
          Dziewczyna Cię rzuciła?
          • Gość: wikul Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.acn.waw.pl 19.08.03, 21:13
            bimi napisał:

            > Ej, co Ty wikul, znowu masz problemy emocjonalne?
            > Dziewczyna Cię rzuciła?


            Co ty się przejmujesz moimi problemami emocjonalnymi . Dotychczas martwiłeś się
            problemami pedałów . I niech tak już zostanie .
            • bimi Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler 20.08.03, 18:15
              Gość portalu: wikul napisał(a):

              > bimi napisał:
              >
              > > Ej, co Ty wikul, znowu masz problemy emocjonalne?
              > > Dziewczyna Cię rzuciła?
              >
              >
              > Co ty się przejmujesz moimi problemami emocjonalnymi . Dotychczas martwiłeś
              > się problemami pedałów . I niech tak już zostanie .

              Taki już jestem, że martwię się problemamy wszystkich. Nawet twoimi, więc co
              dopiero pedałów... smile
    • kkkaczory_piss_brothers HOMOSEKSUALIZM JEST ZDETERMINOWANY 19.08.03, 21:31
      Francja,GB,Węgry,Chorwacja,Usa,Brazylia,RPA,Dania,Szwecja,Szwajcaria,Holandia
      ,Islandia,Norwegia,Belgia,Finlandia,Portugalia,Hiszpania,Kanada – Kiedy
      Polska?!

      Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne uznało już w 1973 r., że w świetle
      przeprowadzonych analiz homoseksualizm nie spełnia kryteriów zaburzenia
      psychicznego i wykreśliło go ze swojej klasyfikacji tych zaburzeń
      (Diagnostical and Statistical Manual and Mental Disorders – DSM). Tym samym
      orientacja homoseksualna została uznana przez światową czołówkę specjalistów
      w zakresie zdrowia psychicznego za jeden z naturalnych wariantów
      seksualności. W ślad za APA także Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) usunęła
      homoseksualizm ze swojej klasyfikacji zaburzeń psychicznych (International
      Classification of Diseases – ICD).

      W 1998 r. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (APA) opublikowało
      oświadczenie, w którym sprzeciwiło się jakiemukolwiek leczeniu
      homoseksualizmu, a zwłaszcza tzw. terapii naprawczej, obiecującej zmianę
      orientacji na heteroseksualną. Nie dowiedziono możliwości wyeliminowania
      pragnień homoseksualnych ani wytworzenia w ich miejsce popędu
      heteroseksualnego – stwierdzili psychiatrzy z całą stanowczością.
      Specjaliści zwrócili uwagę na zagrożenia równowagi emocjonalnej, związane z
      wypieraniem się własnej orientacji: depresję, problemy z samoidentyfikacją i
      zachowania autodestrukcyjne.

      Nie znaleziono dotychczas genu orientacji seksualnej, chociaż wyniki pewnych
      badań nad bliźniętami sugerują uwarunkowania genetyczne.
      Najbardziej prawdopodobne, zdaniem psychiatry i seksuologa prof. Zbigniewa
      Lwa-Starowicza, są biologiczne przyczyny tej orientacji. – Większość badaczy
      skłania się dziś ku stanowisku, że przynajmniej część populacji
      homoseksualnej uwarunkowana jest procesami, zachodzącymi w okresie rozwoju
      płodowego – mówi profesor. To stanowisko wynika z najnowszych badań
      endokrynologicznych i badań nad budową pewnych struktur mózgu, które budzą
      duże nadzieje, ale nie wiadomo, kiedy zostaną ostatecznie podsumowane.

      Natomiast nie zgromadzono naukowych dowodów na poparcie potocznych opinii,
      że geje mają większe niż inni tendencje do pedofilii, że osoby homoseksualne
      są złymi rodzicami, że homoseksualizm jest zaraźliwy albo że wynika z
      wyboru. Mówienie o moralności w kontekście orientacji seksualnej nie ma
      większego sensu niż moralne wartościowanie osób leworęcznych lub rudych.
      Orientacja seksualna jest już prawdopodobnie ustalona u małych dzieci, a
      ujawnia się najczęściej w początkowym okresie dorastania. Możliwe, że
      przychodzimy z nią na świat. Jednak ze względu na trudności w badaniu jej
      przejawów u całkiem małych dzieci nie można ustalić, czy wczesne
      doświadczenia i sposób wychowania mogą modyfikować orientację seksualną.



      Statystycznie jeden na piętnastu mężczyzn jest gejem, a jedna na dwadzieścia
      pięć kobiet – lesbijką. Wedle światowych szacunków osoby o orientacji
      homoseksualnej stanowią około 7 proc. każdego społeczeństwa. Natomiast
      wiedza o tej grupie współobywateli jest właściwie żadna, dominują stereotypy.


      Także edukacja szkolna w tym zakresie właściwie nie istnieje. Projektowano
      ją w ramach przedmiotu „Przygotowanie do życia w rodzinie”, ale to, co
      pozostało w wyniku modyfikacji programu dokonanych w drugiej połowie lat
      90., jest faktycznie antyedukacją. Zatwierdzone do użytku szkolnego
      podręczniki i materiały dla nauczycieli stanowią kompilację negatywnie
      wartościujących ocen. „Należy generalnie uznać, iż związek homoseksualny
      jest związkiem patologicznym”, „Postawa homoseksualna jest formą
      zaprzeczenia własnej płciowości i wyrazem lęku przed partnerem płci
      odmiennej oraz agresji wobec samego siebie”, „Homoseksualiści i lesbijki
      mają w ciągu życia nawet do kilku tysięcy różnych partnerów”. I tak dalej w
      duchu wzbudzania niechęci i lęku („Zanim wybierzesz” M. i W. Grabowscy, A. i
      M. Niemyscy, M. i P. Wołochowiczowie).

      Już na początku lat 70. dwudziestego wieku Amerykańskie Towarzystwo
      Psychiatryczne (APA) zrzeszające autorytety naukowe z całego świata
      postanowiło – w następstwie coraz liczniej pojawiających się wątpliwości –
      poddać rewizji wyniki wielu dotychczasowych badań nad homoseksualizmem. Z
      zakłopotaniem zdemaskowano kompromitujące wykroczenia przeciwko metodologii
      naukowej, które podważały wiarygodność wniosków wyprowadzanych z tych badań.

      Jednym z najpoważniejszych uchybień była rażąca niereprezentatywność osób
      badanych w zestawieniu z całą homoseksualną społecznością. Prowadzono
      badania nad pacjentami klinicznymi, którzy sami zgłosili się na terapię z
      powodu poważnych problemów natury psychicznej. Nie badano osób
      homoseksualnych, które nigdy nie odczuwały potrzeby korzystania z
      psychoterapii ani nawet konsultowania swojego samopoczucia z terapeutą. Ale
      wnioski z selektywnych badań uogólniano na całą populację gejowską,
      ogłaszając jako prawdę dowiedzioną naukowo, że geje są nieszczęśliwymi
      ludźmi o zaburzonej psychice, którzy nie radzą sobie w życiu społecznym.
      Tymczasem źródłem konfliktów psychicznych u gejów i lesbijek szukających
      pomocy nie była ich orientacja seksualna, tylko napiętnowanie społeczne i
      odrzucenie.

      Wielu autorów badań dokonywało uogólnień na podstawie tzw. studiów
      przypadku, czyli opisu losów pojedynczych osób, które ich zafrapowały w
      praktyce terapeutycznej. Nie można wtedy obronić się przed zarzutem
      tendencyjnego (nawet nieświadomego) doboru takich przypadków, które pasują
      do przyjętej tezy lub afirmowanej teorii. Badacze najczęściej nie kryli
      negatywnej postawy wobec homoseksualizmu, a badani byli tego świadomi. Jeśli
      pacjenci nie akceptowali samych siebie, musiało to mieć wpływ na wyniki.


      Nie wytrzymały krytyki teorie, których autorzy poszukiwali rodzinnych lub
      społecznych uwarunkowań tej orientacji. Celowali w nich zwłaszcza
      psychoanalitycy i psychoterapeuci. Przygotowali oni cały wachlarz
      potencjalnych wyjaśnień, z którego dobierali najbardziej pasujące do
      konkretnego przypadku.

      polityka.onet.pl/162,1128210,8,,druk.html



      PRZEDZIAL PROCENTOWY HOMOSEKSUALISTOW W SPOLECZENSTWIE JEST
      STALY I WYNOSI OD 5 DO 10% .
      Nie wszyscy homoseksualisci maja wybor, niektorzy sa biologicznie
      zdeterminowani i nie maja/mieli zadnego wplywu na wybor seksualnosci
      (dla wierzacych – BOG WYBRAL ZA NICH).
      Nie wszyscy ulegaja chwilowej modzie, niektorzy nie maja wyboru.

      Homoseksualizm nie jest domena naszego gatunku, jest on również spotykany u
      innych zwierzat.


      WYNIKI BADAŃ NAD DETERMINIZMEM SEKSUALIZMU

      ) Genetic research using family and twin methodologies has
      ) produced consistent evidence that genes influence sexual
      ) orientation, but molecular research has not yet produced
      ) compelling evidence for specific genes.

      Fragment ten ( nie bedacy pustym wycinkeim reszty atykulu,ale stanowiacy
      jego
      integralna czesc - oddajaca jak najbardziej 'ducha' tekstu - czego dowodem
      zamieszczony ponizej artykul ) dowodzi, ze badania ostatniej dekady
      pozwolily wypracowac juz
      zarysy neurohormonalnej teorii dotyczacej orientacji seksualnej; jej
      ugruntowana juz czesc (dowiedziona) stanowia wlasnie odkrycia podloza
      genetycznego odpowiedzialnego za orientacje seksualna - doslownie:'.. that
      gens influence sexual orientation'.
      Jedynym problemem jest wytypowanie poszczegolnych genow odpowiedzialnych za
      taki stan rzeczy:
      ) but molecular research has not yet produced
      ) compelling evidence for specific genes.

      - ale wszyscy wiemy, ze to pozostaje bez wplywu na udokumentowana juz czesc
      teorii determinizmu seksualnosci - a stanowi zadanie dla dalszych badan
      molekularnych.

      Należy również pamietac, iż geny determinuja ilosc, jakosc, funkcjonalnosc
      wszystkich substancji/czesci/organow naszego organizmu (w przypadku tej
      teorii jest to ist
      • kkkaczory_piss_brothers BOG TAK CHCIAL 19.08.03, 21:32
        Należy również pamietac, iż geny determinuja ilosc, jakosc, funkcjonalnosc
        wszystkich substancji/czesci/organow naszego organizmu (w przypadku tej teorii
        jest to istotne ze względu na zagadnienie powstawania / produkcji HORMONOW).
        Należy dodac, iż na zarodek maja wplyw również chormony produkowane przez
        matke, wiec jej material genetyczny (także substancje chormonalne przyjmowane
        z zewnatrz – nie produkowane bezposrednio, ani przez matke, ani przez plod).

        Jednakze, nie ma przekonujacych doniesien naukowych, iz chormony podawane
        doroslym o uksztaltowanym mozgu(nalezy zauwazyc roznice pomiedzy
        nieuksztaltowanym mozgiem zarodka/plodu, a uksztaltowanym mozgiem czlowieka)
        zmieniaja ich zapatrywania seksualne (badania na zwierzetach potwierdzaja taka
        korelacje).


        Ten przeglądowy artykuł najlepiej dowodzi faktu wplywu genow na determinacje
        seksualnosci:
        A critical review of recent biological research on human sexual orientation.

        Mustanski BS, Chivers ML, Bailey JM.

        Department of Psychology, Indiana University, Bloomington 47405,
        USA. bmustans@indiana.edu

        This article provides a comprehensive review and critique of
        biological research on sexual orientation published over the
        last decade. We cover research investigating (a) the
        neurohormonal theory of sexual orientation
        (psychoneuroendocrinology, prenatal stress, cerebral asymmetry,
        neuroanatomy, otoacoustic emissions, anthropometrics), (b)
        genetic influences, (c) fraternal birth-order effects, and (d) a
        putative role for developmental instability. Despite
        inconsistent results across both studies and traits, some
        support for the neurohormonal theory is garnered, but mostly in
        men. Genetic research using family and twin methodologies has
        produced consistent evidence that genes influence sexual
        orientation, but molecular research has not yet produced
        compelling evidence for specific genes. Although it has been
        well established that older brothers increase the odds of
        homosexuality in men, the route by which this occurs has not
        been resolved. We conclude with an examination of the
        limitations of biological research on sexual orientation,
        including measurement issues (paper and pencil, cognitive, and
        psychophysiological), and lack of research on women.



        Warto zwrocic uwage rowniez na ponizej przedstawione streszczenia artykulow:

        The Etiology of Anomalous Sexual Preferences in Men
        VERNON L. QUINSEY
        Psychology Department, Queen's University, Kingston, Ontario, K7L 3N6, Canada
        Address for correspondence: Vernon L. Quinsey, Ph.D., Professor of Psychology
        and Psychiatry, Psychology Department, Queen's University, Kingston, Ontario,
        K7L 3N6. Voice: 613-533-6538; fax: 613-533-2499.
        quinsey@psyc.queensu.ca
        Ann. N.Y. Acad. Sci. 989: 105-117 (2003).
        People discover rather than choose their sexual interests. The process of
        discovery typically begins before the onset of puberty and is associated with
        an increase in the secretion of sex hormones from the adrenal glands. However,
        the determinants of the direction of sexual interest, in the sense of
        preferences for the same or opposite sex, are earlier. These preferences,
        although not manifest until much later in development, appear to be caused by
        the neural organizational effects of intrauterine hormonal events. Variations
        in these hormonal events likely have several causes and two of these appear to
        have been identified for males. One cause is genetic and the other involves
        the sensitization of the maternal immune system to some aspect of the male
        fetus. It is presently unclear how these two causes relate to each other. The
        most important question for future research is whether preferences for
        particular-aged partners and parts of the male courtship sequence share causes
        similar to those of erotic gender orientation.


        REGULAR ARTICLES
        Neurobiology and sexual orientation: current relationships
        RC Friedman and J Downey
        Department of Psychiatry, Columbia University of Physicians and Surgeons, New
        York, NY.
        Despite great progress in the neurosciences, our understanding of the
        determinants of sexual orientation is incomplete. The authors review for the
        clinician/neuropsychiatrist studies pertaining to the formation of sexual
        orientation in the following areas: hormone effects on sexual behavior (animal
        and human); the complicated relationship between gender identity, gender role,
        and sexual orientation in humans; cross- cultural studies of homosexuality;
        behavioral observations in pseudohermaphrodites and offspring of mothers
        treated with hormones during pregnancy; brain studies of homosexual and
        heterosexual individuals; and genetic studies. The authors conclude that human
        sexual orientation is complex and diversely experienced and that a
        biopsychosocial model best fits the current state of knowledge in the field.



        Finger-length ratios and sexual orientation
        TERRANCE J. WILLIAMS1, MICHELLE E. PEPITONE1, SCOTT E. CHRISTENSEN1, BRADLEY
        M. COOKE1, ANDREW D. HUBERMAN1, NICHOLAS J. BREEDLOVE1, TESSA J. BREEDLOVE1,
        CYNTHIA L. JORDAN1 & S. MARC BREEDLOVE1
        Department of Psychology and Graduate Groups Neuroscience, Endocrinology, 3210
        Tolman Hall, MC 1650, University of California , Berkeley, California 94720-
        1650, USA
        e-mail: breedsm@socrates.berkeley.edu

        Animal models have indicated that androgenic steroids acting before birth
        might influence the sexual orientation of adult humans. Here we examine the
        androgen-sensitive pattern of finger lengths, and find evidence that
        homosexual women are exposed to more prenatal androgen than heterosexual women
        are; also, men with more than one older brother, who are more likely than
        first-born males to be homosexual in adulthood, are exposed to more prenatal
        androgen than eldest sons. Prenatal androgens may therefore influence adult
        human sexual orientation in both sexes, and a mother's body appears
        to 'remember' previously carried sons, altering the fetal development of
        subsequent sons and increasing the likelihood of homosexuality in adulthood.

















        • czubas Co jeszcze determinuja geny? 21.08.03, 05:49
          Wniosek z tego, ze skoro ktos jest homoseksualista, to tak juz mialo byc.
          A co z ludzmi, ktorzy sie urodzili pedofilami? Albo mordercami?
          Jesli ktos sie urodzil z genem mordercy, to nalezy jego "innosc" uszanowac?
          Czy tez ma prawo do zrozumienia i tolerancji?
          Skoro sklonnosc do zabijania jest u niego naturalna, to czy mozna go za to
          karac?
      • kkkaczory_piss_brothers Linki do postów i artykułów o homofobii i homoseks 19.08.03, 21:33
        Linki do postów i artykułów o homofobii i homoseksualizmie:

        www1.gazeta.pl/swiat/1,34180,1613637.html
        polityka.onet.pl/162,1128210,8,,druk.html

        rozmowy.onet.pl/artykul.html?ITEM=1129215&OS=57858
        www.apa.org/pi/parent.html?CFID=2185841&CFTOKEN=51849553
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7285631&a=7285631
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7243835&a=7243835
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7234816&a=7244232
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7234816&a=7244237
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7468687&a=7468687
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7468687&a=7471389

        + godny uwagi link do Krzysia52:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=494988&a=494988





        • Gość: wikul kkkaczor obrońca internetowej męskiej miłości IP: *.acn.waw.pl 19.08.03, 22:05
          Internetowa męska miłość

          - Problem stanowią dowody. Najpierw biegły musi stwierdzić, czy przekazywane
          treści mają charakter pornograficzny - mówi Bogdan Horowitz z KMP w Krakowie.
          (INF. WŁ.) "Prawdziwe pożądanie pedofila zbudowane jest wokół przyjemności
          chłopca. Zakazanie wszelkiego działania pedofilom jest niesłuszne i implikuje
          prześladowania niepełnoletnich. (...) Prawodawcy powinni usunąć prawo dotyczące
          `wieku przyzwolenia` oraz czujnie zapobiegać interwencji w dobrowolne związki".
          Takie treści można przeczytać na jednej z powszechnie dostępnych stron
          internetowych. Są tam również wywiady z chłopcami lub opowieści o tzw.
          przyjaźni między niepełnoletnimi w wieku od 10 do 15 lat a dorosłymi
          mężczyznami, którzy nazywają siebie boyloverami.

          W prawodawstwie polskim pedofilia jest zabroniona. Zgodnie z par. 1 art. 200
          kodeksu karnego, "kto doprowadza małoletniego poniżej lat 15 do obcowania
          płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej
          czynności, podlega karze pozbawienia wolności od roku do 10 lat". Czy jest
          karalne rozpowszechnianie za pośrednictwem Internetu treści jednoznacznie
          zachęcających do podejmowania kontaktów pedofilskich?

          - Po otrzymaniu każdego sygnału uruchamiamy procedurę czynności
          sprawdzających. Jeżeli mamy podstawy, wszczynamy postępowanie, nad którym
          nadzór ma prokurator. Problem stanowią dowody. Najpierw biegły musi stwierdzić,
          czy przekazywane treści mają charakter pornograficzny, bo rozpowszechnianie
          treści pornograficznych jest w naszym kraju zabronione (art. 202 kk) - mówi
          Bogdan Horowitz, zastępca naczelnika sekcji dochodzeniowo-śledczej Komendy
          Miejskiej Policji w Krakowie. - Jednak aby postawić zarzut rozpowszechniania
          treści pornograficznych, musimy udowodnić, że są one upubliczniane w sposób
          narzucający się odbiorcy, co w przypadku strony internetowej nie ma miejsca.

          Strony, na które trafiliśmy - dzięki czujności jednego z naszych
          Czytelników -nie prezentują treści pornograficznych w czystej formie.
          Policjanci podkreślają, że tylko ktoś, kto szuka, może na nie trafić. Tak więc
          najprawdopodobniej biegły uzna, że nie mają one charakteru pornograficznego.
          Nie zmienia to faktu, że w sposób jednoznaczny propagują treści pedofilskie i
          poprzez liczne przykłady mogą nakłaniać małoletnich chłopców do szukania
          kontaktów z dorosłymi mężczyznami.

          Zdaniem policji, trudno znaleźć autora takiej strony; zazwyczaj sprytnie
          ukrywa on swój adres. - Trafiamy na serwer, on odsyła nas do następnego i tak
          dalej. Niejednokrotnie treści są emitowane z różnych kafejek internetowych albo
          spoza granic kraju. Jeżeli nie trafimy na autora, to nawet jeśli biegły
          stwierdzi, że przekazywane treści mają znamiona pornografii, sprawa zostaje
          umorzona. A strona internetowa? Nadal istnieje - tłumaczy naczelnik Horowitz. -
          Nie mamy możliwości jej zlikwidowania.

          Na razie takich spraw w Krakowie jest bardzo niewiele. W każdym razie
          zgłaszanych. Policja monitoruje Internet, ale tylko tam, gdzie są komputery. W
          Komendzie Miejskiej są, lecz dostęp do Internetu ma zaledwie kilka stanowisk.

          Nieliczne sprawy, które były sprawdzane przez sekcję dochodzeniowo-śledczą
          zakończyły się umorzeniem wobec braku znamion czynu zabronionego - biegły
          stwierdził, że nie ma treści pornograficznych.

          Autorzy bulwersującej strony, jawnie propagującej pedofilię, mówią o
          sobie "boyloverzy" i w hierarchii: homoseksualista, pedofil, boylover stawiają
          siebie najwyżej. "Największą przyjemność dla boylovera stanowi obserwowanie
          szczęścia małego przyjaciela, w szczególności obserwowanie jego ciała podczas
          orgazmu" - tłumaczą każdemu, kto zdecyduje się przebrnąć przez mnóstwo
          zamieszczonych tu materiałów, z historycznymi włącznie. Przywołują nazwiska
          artystów, kompozytorów, pisarzy, nawet greckich filozofów, którzy rzekomo
          identyfikowali się z tą grupą. "Boylover opiera swoje związki na emocjonalnych,
          przyjacielskich zasadach - przekonują - element seksu może wystąpić, ale
          wyłącznie w odpowiednim wieku i jest traktowany jako wzmocnienie więzi, jaka
          już się uformowała".

          Zdaniem boyloverów, im chłopiec młodszy, tym lepiej. Granicę swoich
          zainteresowań określają na maksimum 15 lat. W Polsce jest to określony prawem
          tzw. wiek przyzwolenia; boyloverzy domagają się jego obniżenia. Twierdzą, że
          takie zawyżanie wieku inicjacji seksualnej jest co najmniej pogwałceniem praw
          chłopców.

          - Nie znam tych stron, więc trudno mi się ustosunkować do całości - mówi
          prokurator Mirosława Kalinowska-Zajdak, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w
          Krakowie. - Jeśli jednak jest to nawoływanie do uprawiania pedofilii, nawet gdy
          nie ma tam bezpośrednich treści czy zdjęć ilustrujących akty pedofilskie, to
          niewątpliwie trzeba to uznać za działalność karalną.

          - Nie pozostawimy tego bez echa. Uruchomimy całą procedurę, poczynając od
          czynności sprawdzających. Sądząc jednak - po tym, co widzę - mówi naczelnik
          Horowitz, przeglądając wydruki z opisywanych stron - biegły nie doszuka się
          treści pornograficznych. Jeśli tak będzie, my dalej już nie sprawdzamy. Nie
          mamy podstaw. Nas interesują tylko te czyny, które są przestępstwami.

          ELŻBIETA BOREK
          • kkkaczory_piss_brothers psiaku!!! nie dosc, ze mylisz pedofili z homo to 19.08.03, 22:09
            jeszcze nieadakwatny tekst wklejaszsad


            :-ppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppp
            • Gość: wikul kkkaczorze !!! przeczytaj jeszcze raz może coś.... IP: *.acn.waw.pl 21.08.03, 00:26
              ... zrozumiesz .

              kkkaczory_piss_brothers nabździł :

              > jeszcze nieadakwatny tekst wklejaszsad
              > :-ppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppppp


              Jaka głębia myśli , adekwatna do ksywki .
              • kkkaczory_piss_brothers psinko to jest o pedofilach-nie homoseksualistach 21.08.03, 02:46
                przeczytaj zanim cos 'wklejasz'.
                W twoim przypadku przeczytaj WIELOKROTNIE.
                • Gość: wikul Jako nick taki rozumek IP: *.acn.waw.pl 21.08.03, 19:20
                  kkkaczory_piss_brothers napisał:

                  > przeczytaj zanim cos 'wklejasz'.
                  > W twoim przypadku przeczytaj WIELOKROTNIE.



                  Oczywiście, "pedofil" i "homoseksualista" to z medycznego punktu widzenia nie
                  to samo , ale choć oba terminy odsyłają do różnych definicji w podręcznikach
                  seksuologii , praktyka jest zupełnie inna . W świetle polskiego prawa pedofilem
                  jest właściwie każdy , kto "dopuszcza się czynu lubieżnego względem osoby
                  poniżej lat 15" - również za jej wyraźną zgodą . Formalnie więc pod ten sam
                  paragraf podpada psychotyczny amator nieświadomych niczego pięcioletnich
                  dziewczynek , jak i zwykły uwodziciel chłopców, którzy jeszcze się co prawda
                  nie golą, ale już słyszeli o tym i owym .
                  Każdy średnio rozgarnięty człowiek o tym wie , ty nie . Dlaczego ? Skąd ta
                  zaciekła atencja do zboczeńców ?





    • czubas Pedofile tez domagaja sie tolerancji! 21.08.03, 05:42
      Jak juz to juz.
      Skoro zboczenia staja sie powoli "normalne".
    • Gość: wikul Re: Homoseksualiści domagaja sie więcej niż toler IP: *.acn.waw.pl 21.08.03, 23:44
      Wyrósł nam potwór

      - Od pewnego czasu obserwuję tendencję, że grupy homoseksualistów głośno,
      często zbyt głośno, dopominają się o kolejne przywileje. Nie powiem tego
      publicznie, bo zaraz zacznie się szum i posądzenia o homofobię - mówi
      warszawski socjolog, który nie zgodził się na podanie nazwiska. - Radykalni
      homoseksualiści swoją wizję świata niejednokrotnie sprowadzają do absurdu. I
      chcą, by te wizje świata wszyscy zaaprobowali.

      Już w latach 90. amerykański tygodnik Entertainment Weekly i niemiecki Focus
      udowadniały, że zaczęła się era homoseksualistów. To oni mieli narzucać styl
      życia oraz nadawać ton w mediach i reklamie.

      Brytyjski historyk Paul Johnson dolewał oliwy do ognia. W tekście "W
      poszukiwaniu Boga" twierdził: "Wielu z nas w latach 60. opowiadało się za
      legalizacją zachowań seksualnych, wiedząc, że napiętnowanie ich nie jest
      moralnie słuszne. Okazało się, że byliśmy w ogromnym błędzie. Zalegalizowanie
      pozwoliło na stworzenie jawnej i silnej grupy nacisku, która stawiała dalsze
      żądania - nie tyle równości, co przywilejów. Zaczynaliśmy więc od naprawienia
      odwiecznej niesprawiedliwości, a w efekcie wyrósł nam u boku potwór - pewny
      siebie, głośny, silny i mściwy w stosunku do każdego, kto ośmiela się
      przeciwstawiać jego bezczelnym żądaniom".

      Homoseksualiści zaczęli być postrzegani jako nowa elita, bez której rozwój
      zachodnich społeczeństw stałby się niemożliwy. Narzucają swój styl i sposób
      bycia. Także w Polsce.

      - Zdarza się, że na niektórych imprezach publicznych czujemy się zażenowani,
      tak jak w tym roku na Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach - opowiada fotoreporter
      Newsweeka. - Siedzieliśmy w czworo przy stoliku: trzech fotoreporterów i
      dziennikarka. Zaczęliśmy się o coś kłócić, a wtedy nasz kolega ryknął: ja wam
      to mogę sprawdzić, ale zakładamy się o stosunek. Jak mam rację, to któryś z was
      idzie do mojego pokoju. Mam wielu znajomych gejów, ale oni zachowują się
      inaczej, nie demonstrują wszem i wobec, że są homo. Na co dzień jestem
      wyszczekany, ale wtedy nie wiedziałem, co powiedzieć. Zrobiło się niemiło,
      zaczęliśmy rozglądać się po ludziach. Wstaliśmy od stolika i rozeszliśmy się.

      - Takie środowiska istnieją w każdym kraju zachodnim. Nie chodzi o to, czy ktoś
      ma skłonności homoseksualne czy nie. One nie zależą od ludzkiej woli. Chodzi
      raczej o to, na ile osoby homoseksualne manifestują swoje postawy - mówi ojciec
      Józef Augustyn, zajmujący się etyką seksualną. - Prości ludzie z ulicy mogą
      czasem czuć się urażeni zachowaniami pewnych homoseksualistów, demonstrowanymi
      publicznie, np. podczas organizowanych przez nich parad .

      Małgorzata Woźniak
Inne wątki na temat:
Pełna wersja