jacek#jw
14.09.01, 22:50
Doskonale przygotowany atak terrorystczny na USA zmusza do zastanowienia się co
dalej zrobią terroryści. Sądzę, że sytuacja rozwija się wg ich planu. Strach i
niepewność to skutki tego zamachu. Nie powiedzieli oni ostatniego słowa.
Przyjmując, że posiadają olbrzymie środki, jednak nie niewyczerpane to w sumie
atak był przeprowadzony oszczędnie. To sygnał o następnym ataku. Może on
nastąpić w momencie, gdy USA ogłoszą triumfalny sukces np po złapaniu ich
przywódcy (nie ważne kto nim wg USA jest). Obiekty dobrane do ataku dają
podstawę do przypuszczenia, że tym razem będzie to również centrum finansowe o
światowym zasięgu, nie koniecznie w USA. Siła drugiego ataku będzie podobna do
pierwszego. Po nim może nastąpić najsilniejszy trzeci atak nastawiony na
wywołanie totalnego chaosu na świecie.
Czy jest to możliwe?