Gość: piotrq
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
16.09.01, 15:03
Mam na mysli reakcje i zachowania Amerykanow w obliczu proby. Mysle, ze warto
ich nasladowac, bo te reakcje i zachowania tlumacza, jak powstaje potega
panstwa i potega obywateli.
1. Zadnego jojczenia i roztkliwiania sie. Jest cos, cos sie zdarzylo. Zatem
trzeba sie za to wziac i naprawic, cos z tym zrobic konkretnego. W ten sposob
powstawaly zreszta na szczeblu lokalnym w historii USA, wspolnym wysilkiem
obywateli, szkoly, biblioteki, koscioly, wodociagi i wszystko to, co im bylo
potrzebne - w ramach wspolnego dzialania wolnych jednostek.
2. Swiadoma i pelna jednosc w chwili proby. Zastanawiam sie, czy my Polacy
potrafilibysmy murem stanac WSZYSCY za prezydentem jako reprezentantem panstwa -
bez wzgledu na poglady.
Sam w stosunku do siebie mam takie watpliwosci.
3. Znikoma liczba aktow przemocy i zemsty na zamieszkalych w USA muzulmanach.
Swiadczy to o szacunku wpojonym Amerykanom dla jednostki ludzkiej,
wspolobywatela, na traktowaniu go jako oddzielnego indywiduum.
4. I wreszcie przytomna reakcja co do praw i swobod obywatelskich: "Nie mozemy
sie ich pozbywac lub ich ograniczac kupujac w ten sposob zludne poczucie
bezpieczenstwa, bo to bylby najwiekszy sukces terrorystow" - jak powiedziala
jakas pani-ekspert od terroryzmu w CNN.
Na tym materiale pogladowym my, Polacy, powinnismy sie uczyc. Bo takie
zachowania tworza silne panstwa i silne spoleczenstwa.
pozdrawiam