Gość: wikul
IP: *.acn.waw.pl
13.08.02, 22:45
Emeryci i renciści żądają, by wszelkie decyzje dotyczące waloryzacji
świadczeń były podejmowane przy udziale ich przedstawicieli; rozpoczęli już
organizowanie swojej wspólnej reprezentacji. Wyliczyli, że w porównaniu z
1995 r. obecna wartość emerytur spadła aż o 34 proc., a w przyszłym roku ten
spadek będzie jeszcze większy. Wystąpili w tej sprawie do Europejskiego
Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu .
W konsekwencji ustawy budżetowej z 1993 r. kwota bazowa emerytur i rent - od
której dokonywana jest coroczna ich waloryzacja - została obniżona ze 100
proc. do 91 proc. wysokości świadczenia otrzymywanego przez emeryta czy
rencistę.
W 1996 r. kwota bazowa została podniesiona do 93 proc.; rząd obiecywał wtedy,
że w kolejnych latach będzie ona stopniowo podnoszona i w końcu dojdzie do
100 proc. Nic takiego jednak nie nastąpiło. Emeryci i renciści nie rozumieją
ponadto, dlaczego obywatelom, którzy przeszli na emeryturę lub rentę po 1995
r., świadczenia są waloryzowane od 100 proc. ich wysokości.
Sprawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego, który nie zajął jednoznacznego
stanowiska: z jednej strony niepodwyższenie kwoty bazowej do 100 proc.
wszystkim uprawnionym uznał za rażące naruszenie zasady zaufania obywateli do
państwa, z drugiej jednak stwierdził, że wyrównanie jest niemożliwe z uwagi
na zły stan finansów zarówno Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jak i państwa.
W konsekwencji TK nie stwierdził, że nastąpiło naruszenie konstytucji.
Nie rozumiemy, dlaczego trybunał zajmuje się finansami państwa, a nie prawem;
dla nas jest oczywiste, że jest to niezgodne z konstytucją - mówi Lucjan
Serafin, sekretarz zarządu wojewódzkiego oddziału Forum Emerytów i Rencistów
w Krakowie. W lipcu organizacja ta skierowała skargę do Europejskiego
Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. - Prawdopodobnie wygramy bez większego
problemu, nie chodzi nam jednak o spektakularne sukcesy, lecz o generalne,
długofalowe załatwienie naszych problemów. Dlatego podczas zjazdu
ogólnopolskiego, który odbył się w Warszawie w ostatnią sobotę,
postanowiliśmy, że sprawę ze Strasburga wycofamy, ale pod dwoma warunkami -
mówi Lucjan Serafin. Forum zrzesza 15 tys. osób i ma 7 oddziałów regionalnych.
Pierwszy warunek to nakłonienie ministra pracy do wydania rozporządzenia, aby
wszelkie sprawy związane z sytuacją finansową emerytów i rencistów były
konsultowane z ich przedstawicielami. Forum nawiązało już kontakty z innymi
organizacjami emeryckimi w sprawie wyłonienia wspólnej reprezentacji. Jego
liderzy podkreślają, że nie są ubezwłasnowolnieni i nie ma żadnego powodu, by
rząd konsultował sprawy emerytów i rencistów z przedstawicielami innych
organizacji.
Niedawno minister Jerzy Hausner oświadczył, że sprawę przyszłorocznej
waloryzacji rent i emerytur resort uzgodnił już ze związkami zawodowymi. A
dlaczego nie z nami? - pyta Lucjan Serafin. - Tym bardziej że - według
naszych informacji - będzie ona dla nas bardzo niekorzystna. Z informacji
prasowych wynika, że - jeśli koncepcja resortu pracy zostanie przyjęta -
skarb państwa zaoszczędzi na emerytach i rencistach w przyszłym roku około 50
mln zł.
Kolejny warunek wycofania wniosku z trybunału w Strasburgu to zgoda resortu
pracy na powołanie w każdym województwie społecznego rzecznika praw emerytów
i rencistów. Przedstawiciele forum podkreślają, że zarówno ZUS, jak i resort
pracy są zasypywane setkami listów od emerytów i rencistów, którzy po prostu
nie wiedzą o wielu istotnych dla nich sprawach. Rzecznik byłby pośrednikiem
pomiędzy obywatelami a urzędami oraz informowałby zainteresowanych o zmianach
w przepisach.
Forum - za pośrednictwem posła Jana Rokity (PO) - występowało już do
rzecznika praw obywatelskich, który zgodził się z argumentami emerytów i
wystąpił do ministra pracy z wnioskiem o "rozważenie możliwości zrealizowania
postulatu przeliczenia wszystkich rent i emerytur przy uwzględnieniu
jednolitego poziomu kwoty bazowej".
Resort pracy uważa, że spełnienie tego postulatu kosztowałoby w przyszłym
roku skarb państwa około 20 mld zł, czego budżet państwa nie udźwignie.
Szerszy komentarz ministerstwa przedstawimy po 26 sierpnia, po powrocie z
urlopu osób odpowiedzialnych w resorcie za waloryzację świadczeń.
DOROTA STEC-FUS