Kosciol blokuje edukacje sekskualna w Polsce?

IP: 136.164.222.* 08.03.01, 14:28
Nie trudno zauwazy, ze gdy tylko przedstawiciele Kosciala maja wystarczajace reprezentacje w parlamencie
natychmiast usuwaja ze szkoly lekcje wychowanie seksualnego.

Czy uwazacie, ze sa jakies konkretne powody dlaczego Kosciol Katolicki ze wszystkich sil pragnie nie
dopuscic do uswiadomienia seksualnego spoleczenstwa?
    • Gość: ARTUR Re: Kosciól dobrze robi IP: 212.244.184.* 08.03.01, 14:37
      Nie potrzeba jakiejkolwiek edukacji seksualnej w
      szkole. Sprawy intymne powinny pozostać tabu. Tak
      było w przeszłości i jakoś ludzkość nie wymarła.
      Prawdziwy mężczyzna kieruje się instynktem, nie
      potrzebuje instrukcji, a gdy będzie potrzebował -
      dowie się od kolegów. Szkoła nie jest od tego, aby
      deprawować dzieci i młodzież. Od tego uświadamiania
      młodzieży np. o antykoncepcji, tylko spada ilość
      urodzeń w kraju, jest coraz mniej Polaków.
      • Gość: Tola Re: Kosciól dobrze robi IP: 172.30.254.1, 62.180.71.* 08.03.01, 14:41
        Artur,

        Ciebie juz koledzy uswiadomili ? Gdzie - w toalecie ?
        • Gość: tyu Re: Kosciól dobrze robi;))) IP: 157.158.68.* 08.03.01, 15:01
          Gość portalu: Tola napisał(a):

          &#62 Artur,
          &#62
          &#62 Ciebie juz koledzy uswiadomili ? Gdzie - w toalecie ?

          Tolu! Chwytaj aluzje! A ty,Arturze,dawaj w przyszłości
          (z myślą o Toli&Co.) jakieś znaczki wink)) dowodzące, że
          to tylko taki przewrotny żart. Wracając do meritum - ta
          dyskusja nie powinna mieć miejsca, bo o bezspornych
          faktach trudno dyskutować.Można ewentualnie zastanawiać
          się - d l a c z e g o Kościół Katolicki to robi? A w
          odpowiedzi dać np. coś z Freuda, bo kanony wiary mają
          się do tego dosyć nijak.

      • lapka Re: kosciol zle robi 15.03.01, 21:45
        od czasu istnienia cywilizacji sexs bul podstawa zycia i jest to do dzisiaj
        izawsze bedzie nie wiem dlaczego kosciol sie upiera o nieedukacji moze czerpia z
        tego zyski bo jak wszystkim wiadomo juz w 15 wieku przy wiekszym kosciele byl
        burdel i kleryk sie bawil dzisiaj nie chce edukacji sexsu komu to przeskadza im
        wiecej czlowiek wie tym lepiej dla niego dzisiaj sexs staje sie niebezpieczny ze
        wzgledow bezpieczestwa i tutaj wszyscy powinni byc poinformowanie i edukowani a
        kocciol sie upiera przy swoich dogmatach ktore nie maja sensu bycia w dzisiejszej
        cywilizacji mamy prawo wyboru kosciol powinien stac z daleka od polityki i od
        wyboru ludzi to nie sa ich czasy swieta inkwizycja sie skonczyla kler do kosciola
        i modlic sie o lepsze jutro a nie blokowac edukacji seksualnej
      • Gość: luzer Re: Kosciól dobrze robi - chyba tobie! IP: *.opole.dialup.inetia.pl 16.03.01, 13:52
        Gość portalu: ARTUR napisał(a):

        &#62 Nie potrzeba jakiejkolwiek edukacji seksualnej w
        &#62 szkole. Sprawy intymne powinny pozostać tabu. Tak
        &#62 było w przeszłości i jakoś ludzkość nie wymarła.
        &#62 Prawdziwy mężczyzna kieruje się instynktem, nie
        &#62 potrzebuje instrukcji, a gdy będzie potrzebował -
        &#62 dowie się od kolegów. Szkoła nie jest od tego, aby
        &#62 deprawować dzieci i młodzież. Od tego uświadamiania
        &#62 młodzieży np. o antykoncepcji, tylko spada ilość
        &#62 urodzeń w kraju, jest coraz mniej Polaków.

        &#62 Brawo, tak jest! W ogóle zlikwidujmy wszelką edukację i kierujmy się
        instynktami!! Na pewno daleko na tym dojdziemy! Z powrotem do jaskiń! Sorry,
        zapomniałem, że ty w to nie wierzysz - ty wrócisz z powrotem do raju. Powodzenia
        i pielęgnuj zdrowe instynkty!
        • Gość: ARTUR Re: Kosciól dobrze robi - chyba tobie! IP: 212.244.184.* 20.03.01, 12:54
          &#62 &#62 Brawo, tak jest! W ogóle zlikwidujmy wszelką edukację i kierujmy się
          &#62 instynktami!! Na pewno daleko na tym dojdziemy! Z powrotem do jaskiń! Sorry,
          &#62 zapomniałem, że ty w to nie wierzysz - ty wrócisz z powrotem do raju. Powodzeni
          &#62 a
          &#62 i pielęgnuj zdrowe instynkty!

          Po pierwsze, nie rozróżniasz Luzer edukacji od deprawacji. Po drugie, nie
          rozumiesz tego też, że ja wcale nie uważam, że należy ulegać instynktom, lecz,
          wręcz przeciwnie, uważam, że należy mieć nad nimi kontrolę i należy uczyć tej
          umiejętności. Poprzez edukację seksualną zbyt wcześnie rozbudzamy wśród młodzieży
          zainteresowanie tą sferą życia. Uczmy dzieci i młodzież, ale rzeczy potrzebnych
          do życia w społeczeństwie, w tym przyzwoitości, dobrych manier. Wpajajmy
          młodzieży poczucie obowiązku i odpowiedzialności, uczmy własciwego stosunku do
          płci przeciwnej (np. jak kulturalny mężczyzna powninien odnosić się do kobiety)
          Ale, na miłość boską, nie uczmy dzieci (emocjonalnie niedojrzałych) techniki
          seksualnej, czyli tego jak mają się gzić, gdy tylko dojrzeją płciowo. Do tego
          sprowadza sie bowiem ta cała wasza edukacja seksualna. Wy krzewiciele rozpusty i
          wyuazdania, wy luminarze liberalnej cywilizacji smierci, spadkobiercy synów i
          córek Sodomy i Gomory.
      • Gość: Kobieta Re: Kosciól dobrze robi IP: *.hochtief.de 22.03.01, 08:33
        Świat idzie do przodu, nie zostawajmy w tyle.
        Młodzież powinna być uświadamiana, dzięki temu nie będzie tyle porzuconych
        dzieci na śmietnikach i w domach dziecka.
        Mężczyzn którzy uwarzją,że kobieta jest do rodzenia dzieci i gotowania obiadów
        powinno się umiszczać w specjalnych zakładach, gdzie nie ma kontaktu za światem
        zewnętrznym.
        • Gość: Al Re: Kosciól dobrze robi..kobiecie IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 22.03.01, 11:40
          Dzięki anonimowa kobieto. Ale uwazaj bo narażasz się Luce ze swoimi poglądami,
          Ma on bardzo tradycyjne zdanie na temat roli kobiety w rodzinie i
          społeczeństwie i być może byłby sklonny do zamknięcia cię gdzieś a napewno
          kwalifikujesz sie do umieszczenia na liście tzw. "feminazistek" , cholera co za
          słowo, skąd on to wziął! A tak szczerze mówiąc obiecał mi listę tychże i
          niedotrzymał słowa.
          Popieram i pozdrawiam
          • Gość: KOBIETA Re: do Ala Kosciól dobrze robi..kobiecie IP: *.hochtief.de 23.03.01, 12:31
            Dzięki za wsparcie.
    • Gość: Bra Analfabetyzm seksualny IP: *.csc.dk 12.03.01, 00:06
      Czy nie mozna porownac blokowania edukacji seksualnej
      spoleczenstwa z checia aby spoleczenstwo nie bylo za
      bardzo oswiecone?

      Moze sytuacja w ktorej ludzie wiedza o swojej
      seksualnosci bylaby porownywalna z sytuacja w ktorej
      nagle wiele ludzi uczy sie jak czytac? A to dopiero
      bylby problem! Lepiej niech pozostana analfabetami,
      latwiej bedzie nimi sterowac....
      • Gość: Vladimir Re: Analfabetyzm seksualny IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.01, 00:14
        Przedstawicielami kościoła są również posłowie
        SLD,ponieważ wielu katolików na nich
        głosowało.Kościół jako instytucja tez nie ma swoich
        przedstawicieli ,są tylko posłowie którzy sie z nim i
        jego poglądami mocno identyfikują.
        • Gość: Bra Re: Analfabetyzm seksualny IP: 147.29.49.* 12.03.01, 12:55
          Co za naiwnosc...
        • Gość: mariusz Re: Analfabetyzm seksualny IP: *.nas1.san-francisco1.ca.us.da.qwest.net 12.03.01, 17:51
          Vladimir pozdrowienia dla Katowic.mariusz
      • Gość: PLNiusz Re: Analfabetyzm seksualny IP: *.pit.gda.pl 12.03.01, 13:56
        Gość portalu: Bra napisał(a):

        &#62 Czy nie mozna porownac blokowania edukacji seksualnej
        &#62 spoleczenstwa z checia aby spoleczenstwo nie bylo za
        &#62 bardzo oswiecone?
        &#62
        &#62 Moze sytuacja w ktorej ludzie wiedza o swojej
        &#62 seksualnosci bylaby porownywalna z sytuacja w ktorej
        &#62 nagle wiele ludzi uczy sie jak czytac?

        Bra, twoje skojarzenia noszą wszelkie znamiona przypadkowości... Czy możesz to
        jakoś wytłumaczyć?
    • Gość: luka Re: Kosciol blokuje edukacje sekskualna w Polsce? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.01, 13:12
      Gość portalu: Waclaw napisał(a):

      Kiedy was rodzice robili, to lekcji tzw. "uświadamiania" nie było. Jeżeli
      rodzicom się udało, a wy nie wiecie, jak się do tego zabrać, to cóż prostszego
      ich się o to spytać?
      • Gość: PLNiusz Re: edukację sekskualną? IP: *.pit.gda.pl 12.03.01, 14:00
        Czyż w całej "edukacji seksualnej" nie chodzi o to żeby nauczyć dzieci jak się
        używa gumek i żeby w ten sposób odwrócić uwagę od prawdziwej edukacji
        seksualnej? A może szkoła w ogóle się do tego nie nadaje?
        Pamiętacie jak się odbeknęły wizjonerom "lekcje" religi w szkole?
      • Gość: tyu Re: Kosciol blokuje edukacje sekskualna w Polsce? IP: 157.158.68.* 12.03.01, 19:30
        Gość portalu: luka napisał(a):
        &#62
        &#62 Kiedy was rodzice robili, to lekcji tzw. "uświadamiania" nie było. Jeżeli
        &#62 rodzicom się udało, a wy nie wiecie, jak się do tego zabrać, to cóż prostszego
        &#62 ich się o to spytać?

        "To" potrafił robić nawet pitecantropus i luka, jak sądzę. Robić "to" w sposób
        godny homo sapiens sapiens (to nie pomyłka!) można tylko dysponując pewną
        kulturą. Ucz się, luka, kultury! Może w końcu uda ci się nieco zredukować tę
        typową dla ciebie gburowatość?
        • Gość: luka Re: Kosciol blokuje edukacje - tyu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.01, 08:21
          Gość portalu: tyu napisał(a):

          &#62 "To" potrafił robić nawet pitecantropus i luka, jak sądzę. Robić "to" w sposób
          &#62 godny homo sapiens sapiens (to nie pomyłka!) można tylko dysponując pewną
          &#62 kulturą. Ucz się, luka, kultury! Może w końcu uda ci się nieco zredukować tę
          &#62 typową dla ciebie gburowatość?

          Tyu, czy zechciałbyś wyjaśnić czytelnikom, co wspólnego ma moja kultura (lub jej
          brak) z tematem wątku?
          A może jesteś drobnym gwałcicielem i chciałbyś się wreszcie na lekcji "wychowania
          seksualnego" dowiedzieć, jak "to" zrobić za obopólną zgodą?
          • Gość: Al Re: Kosciol blokuje edukacje - do luki IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 13.03.01, 08:50
            Może powrócicie do meritum czyli blokowania przez kościół a raczej jego
            szacownych "urzędników" wychowania seksualnego w szkołach lub pozostawiania go
            w stanie szczątkowym. Skutkuje to wczesnymi ciążami u dziewczym, niechcianymi
            dziećmi itp itd. Kościół osiąga tu skutek odwrotny od zamierzonego. Zderzenie
            się jego poglądów z potrzebami współczesnej ,młodzieży w tym zakresie ma się
            jak pięść do nosa.
            Twoje sugestie Luka odnośnie różnych zachowań seksualnych zostaw dla siebie i
            swojego ewentualnego partnera - i tu złośliwość - jeżeli jest w stanie z tobą
            wytrzymać.
            • Gość: luka Re: Kosciol blokuje edukacje - do luki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.01, 09:09
              Gość portalu: Al napisał(a):

              &#62 Może powrócicie do meritum czyli blokowania przez kościół a raczej jego
              &#62 szacownych "urzędników" wychowania seksualnego w szkołach lub pozostawiania go
              &#62 w stanie szczątkowym. Skutkuje to wczesnymi ciążami u dziewczym, niechcianymi
              &#62 dziećmi itp itd. Kościół osiąga tu skutek odwrotny od zamierzonego. Zderzenie
              &#62 się jego poglądów z potrzebami współczesnej ,młodzieży w tym zakresie ma się
              &#62 jak pięść do nosa.

              Czyli sugerujesz, że potrzebą współczesnej młodzieży jest spółkowania gdzie
              popadnie oraz wyposażenie rzeczonej młodzieży w odpowiednie przyrządy, które
              pozwolą na realizowanie tych potrzeb bezstresowo. Albo ty jesteś prymitywny, albo
              współczesną młodzież masz za prymitywów. Zapewniam cię, że istnieje wiele innych
              możliwości spędzania wolnego czasu.
              Poza tym twoje faszystowskie poglądy są trochę nie na miejscu: piszesz kościół,
              szkoła, młodzież, urzędnicy - a gdzie zgubiłeś rodziców? Przecież to oni powinni
              edukować swoje pociechy w tych intymnych sprawach. Kościół nie ma tu nic do
              rzeczy. Mam wrażenie, że ataki na Kościół to próba zrzucenia odpowiedzialności za
              swoje czyny, własną głupotę i niemożność opanowania burzy hormonalnej: patrzcie
              to nie moja wina, że zrobiłem jej dziecko, to księża zabronili nauczycielowi
              nauczyć mnie obsługi automatu do kondomów!

              &#62 Twoje sugestie Luka odnośnie różnych zachowań seksualnych zostaw dla siebie i
              &#62 swojego ewentualnego partnera - i tu złośliwość - jeżeli jest w stanie z tobą
              &#62 wytrzymać.

              Przepraszam, nie zrozumiałem złośliwości, napisz jeszcze raz drukowanymi
              literkami.
          • Gość: tyu Re: Kosciol blokuje edukacje - luce IP: 157.158.68.* 13.03.01, 09:56
            Kiedyś stwierdziłem, cytuję: "ta dyskusja nie powinna mieć miejsca, bo o
            bezspornych faktach trudno dyskutować. Można ewentualnie zastanawiać się
            - d l a c z e g o Kościół Katolicki to robi? A w odpowiedzi dać np. coś z
            Freuda, bo kanony wiary mają się do tego dosyć nijak." Podtrzymuję. Mogę dodać
            opinię zainspirowaną wystąpieniem bpa Pieronka w "Kropce nad 'i'": księża
            pochodzą z ludu, a ich poglądy są odzwierciedleniem wcześniej odebranego
            wychowania (Chodziło o Jedwabne, ale myśl była natury ogólnej.) A zatem, lud
            wychowany gł. przez księdza wyłonił kolejnego księdza, który...koło się zamyka.
            Ciekawe, że są kultury, gdzie kapłani (nie żyjący co prawda w celibacie) nie
            zwracają aż tak chorobliwej uwagi na te sprawy. W celibacie widocznie "wszystko
            się kojarzy" i zamiast merytorycznego,beznamiętnego ale pożytecznego w dorosłym
            życiu informowania o interakcjach między płciami, problematyką związaną z
            zakładaniem rodziny i wychowywaniem c h c i a n e g o dziecka, jest straszenie
            ogniem piekielnym itp. Problem poruszony wcześniej - że utrzymywanie kogoś,
            np. "owieczki" w ciągłym poczuciu winy (Podoba ci się dziewczyna? Zgrzeszyłeś,
            synu, w myślach!) jest korzystne dla tworzenia psychicznego uzależnienia, też
            ma, sądzę, określone znaczenie, ale moim zdaniem jest on wtórny i jest jednym
            ze skutków wytworzenia tej całej zakłamanej atmosfery. Fakt, że efekt błędnego
            koła występuje i tu.
            Co do kultury luki. Ma, i owszem, twoja kultura coś wspólnego z tematem wątku,
            mianowicie to, że ten wątek poruszyłeś w sposób kultury pozbawiony. A sposób
            prowadzenia dyskusji ma istotny wpływ na jej wyniki. Ucz się zatem kultury,
            jeśli chcesz być w dyskusji traktowany jak partner, nie jak rozzłoszczony
            bachor.
            Tyle wyjaśnień, złośliwości pomijam.
            • Gość: luka Re: Kosciol blokuje edukacje - luce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.01, 10:26
              Gość portalu: tyu napisał(a):

              &#62 Kiedyś stwierdziłem, cytuję: "ta dyskusja nie powinna mieć miejsca, bo o
              &#62 bezspornych faktach trudno dyskutować. Można ewentualnie zastanawiać się
              &#62 - d l a c z e g o Kościół Katolicki to robi? A w odpowiedzi dać np. coś z
              &#62 Freuda, bo kanony wiary mają się do tego dosyć nijak." Podtrzymuję.

              Powoływanie się na Freuda jest również bez sensu, gdyż pseudonaukowe dywagacje
              hochsztaplera i neurotyka nie mają wagi dowodu.

              &#62 Mogę dodać
              &#62 opinię zainspirowaną wystąpieniem bpa Pieronka w "Kropce nad 'i'": księża
              &#62 pochodzą z ludu, a ich poglądy są odzwierciedleniem wcześniej odebranego
              &#62 wychowania (Chodziło o Jedwabne, ale myśl była natury ogólnej.) A zatem, lud
              &#62 wychowany gł. przez księdza wyłonił kolejnego księdza, który...koło się zamyka.
              &#62 Ciekawe, że są kultury, gdzie kapłani (nie żyjący co prawda w celibacie) nie
              &#62 zwracają aż tak chorobliwej uwagi na te sprawy. W celibacie widocznie "wszystko
              &#62 się kojarzy" i zamiast merytorycznego,beznamiętnego ale pożytecznego w dorosłym
              &#62 życiu informowania o interakcjach między płciami, problematyką związaną z
              &#62 zakładaniem rodziny i wychowywaniem c h c i a n e g o dziecka, jest straszenie
              &#62 ogniem piekielnym itp. Problem poruszony wcześniej - że utrzymywanie kogoś,
              &#62 np. "owieczki" w ciągłym poczuciu winy (Podoba ci się dziewczyna? Zgrzeszyłeś,
              &#62 synu, w myślach!) jest korzystne dla tworzenia psychicznego uzależnienia, też
              &#62 ma, sądzę, określone znaczenie, ale moim zdaniem jest on wtórny i jest jednym
              &#62 ze skutków wytworzenia tej całej zakłamanej atmosfery. Fakt, że efekt błędnego
              &#62 koła występuje i tu.

              Z tego niezbyt jasnego wywodu wyłania się straszliwy obraz spoconych z
              podniecenia księży, owładniętych agresywną manią seksualizmu. Mój drogi,
              uczestniczyłem w kościelnej edukacji przedmałżeńskiej i zapewniam cię, że nie
              straszono mnie ogniem piekielnym, nie zakazywano używania prezerwatyw i nie
              nakazywano mi powstrzymywania się od współżycia z wyjątkiem celów prokreacyjnych.
              Przyszedłem na te nauki w nastawieniu dosyc wojowniczym, ale byłem mile
              zaskoczony. Tak rozsądnego, otwartego i przede wszystkim zdroworozsądkowego
              podejścia do spraw seksu nie uświadczyłem nigdzie. W porównaniu z twoim nachalnym
              onaninistyczno-sybaryckim podejściem do kwestii uświadamiania seksualnego
              kościelny wykładowca góruje nad tobą nie tylko inteligencją ale i taktem.
              Kilka dni temu w "Kropce nad i" można było posłuchać sobie dyskusji siostry
              Chmielewskiej z feminazistką Nowicką. Różnica w kulturze i mądrości życiowej była
              tak duża, że Nowicka momentami nie rozumiała, co do niej się mówi - podobnie
              wygląda dyskusja z tobą.
              A chodzi o rzecz banalnie prostą: odpowiedzialność. Tacy jak ty nie potrafią
              zrozumieć, że czyny każdego człowieka mają swoje konsekwencje. Apelowanie o
              zachowywanie wstrzemięźliwości płciowej nie jest wcale spowodowane chęcią
              trzymania biednej młodzieży w nieświadomości. Przeciwnie - gdyby słuchać apeli o
              nierozpoczynanie zbyt wcześnie życia seksualnego liczba niechcianych ciąż byłaby
              znacznie mniejsza. Do ochronki siostry Chmielewskiej trafiają głównie niewierzące
              samotne matki.
              Druga sprawa: odczepcie się od Kościoła. Jego zadaniem nie jest przecież edukacja
              seksualna. To zadanie dla rodziców, a nie kościołów, szkół czy państwowych
              urzędów.

              &#62 Co do kultury luki. Ma, i owszem, twoja kultura coś wspólnego z tematem wątku,
              &#62 mianowicie to, że ten wątek poruszyłeś w sposób kultury pozbawiony. A sposób
              &#62 prow
              • Gość: Al Re: Dla Luki- katolika IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 13.03.01, 12:04
                Ot i cały luka-katolik z wdziecznościa i umiłowaniem bliźniego
                charakterystycznym dla typowego katolika: my to tylko onaniści, sybaryci,
                feminazistki(?) i bydło, którym można pogardzać. Nawiązywanie do nazizmu i jego
                przedstawicieli jest wstrętne. Dodatkowo dajesz mi argument: rzeczywiście, 23%
                Polaków uważa,że kościół wychowuje ludzi w milosci do bliźniego a w resztę
                wpaja chyba co innego - w ciebie też już wpoił - nienawiść do wszystkiego co
                niekatolickie, mialbyś szansę zaistnienia w czasach świętej inkwizycji (ty
                napisałbyś to chyba dużymi literami)
                • Gość: luka Re: Dla Ala- niekatolika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.01, 12:33
                  Gość portalu: Al napisał(a):

                  &#62 Ot i cały luka-katolik z wdziecznościa i umiłowaniem bliźniego
                  &#62 charakterystycznym dla typowego katolika: my to tylko onaniści, sybaryci,
                  &#62 feminazistki(?) i bydło, którym można pogardzać. Nawiązywanie do nazizmu i jego
                  &#62 przedstawicieli jest wstrętne.

                  1. Nie jestem katolikiem. Na przedmałżeńskie nauki kościelne poszedłem z innych,
                  osobistych względów.
                  2. Typowe rozumowanie antyklerykała: jak taki broni Kościoła, to znaczy, panie,
                  zoologiczny katolik. Takim typom jak ty nie mieści się w ptasim móżdżku, iż można
                  być niewierzącym i jednocześnie uznawać pewne racje Kościoła i katolicyzmu. Taka
                  postawa to zwykły obiektywizm, rzecz niezrozumiała dla kierujących się
                  uprzedzeniami.
                  3. Typowe dla kierującego się emocjami jest także nadinterpretowanie cudzych
                  wypowiedzi: gdzie napisałem, że ateiści to bydło? Uderz w stół, a nożyce się
                  odezwą. Czytaj ze zrozumieniem, to będziesz wiedział, dlaczego użyłem takiej
                  konstrukcji.
                  4. Istotnie - feminazistki są wstrętne, godzą bowiem nie przebierając w środkach
                  w kobiecość.

                  &#62 Dodatkowo dajesz mi argument: rzeczywiście, 23%
                  &#62 Polaków uważa,że kościół wychowuje ludzi w milosci do bliźniego a w resztę
                  &#62 wpaja chyba co innego - w ciebie też już wpoił - nienawiść do wszystkiego co
                  &#62 niekatolickie, mialbyś szansę zaistnienia w czasach świętej inkwizycji (ty
                  &#62 napisałbyś to chyba dużymi literami)

                  Znowu błędne rozumowanie, wynikające z nienawistnego stosunku do cudzych
                  przekonań, niekatolickich wbrew temu co mi zarzucasz.
                  A tak, Święte Officjum jest instytucją godną szacunku.
              • Gość: Bra Re: Kosciol blokuje edukacje - luce IP: 147.29.49.* 13.03.01, 12:32
                Zgadzam sie z przedmowca.

                Luca to typowy przyklad katolickiej arogancji. Pogratulowac nalezy twojemu
                ksiedzu i katechetom. Dobra robota...
                • Gość: luka Re: Kosciol blokuje edukacje - Bra IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.01, 12:35
                  Gość portalu: Bra napisał(a):

                  &#62 Zgadzam sie z przedmowca.
                  &#62
                  &#62 Luca to typowy przyklad katolickiej arogancji. Pogratulowac nalezy twojemu
                  &#62 ksiedzu i katechetom. Dobra robota...

                  Następny zionący obiektywizmem półmózg. Przeczytaj moją odpowiedź powyżej do Ala.

                  • Gość: tyu Re: Kosciol blokuje edukacje - luce IP: 157.158.68.* 13.03.01, 13:14
                    Gość portalu: luka napisał(a):
                    &#62
                    &#62Następny zionący obiektywizmem półmózg. Przeczytaj moją odpowiedź powyżej do Ala.
                    &#62
                    Al i Bra! Cóż mogę dodać do waszych słów?! Po raz kolejny tylko to, że popieram.
                    Al! Czy dziwisz się, że czasami bluznę, zamiast zachowywać merytoryczną
                    powściągliwość? Fakt, że rozsądek nakazuje co innego...
                    • Gość: Al Re: Dla Luki- no comments IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 13.03.01, 13:29
                  • Gość: Bra Re: Kosciol blokuje edukacje - Bra IP: 147.29.49.* 13.03.01, 13:23
                    Gość portalu: luka napisał(a):

                    &#62 Następny zionący obiektywizmem półmózg. Przeczytaj moją odpowiedź powyżej do Al
                    &#62 a.
                    &#62

                    Propomuje kubel zimnej wody na glowe albo...kilka zdrowasiek.
                    • Gość: luka Re: Kosciol blokuje edukacje - Bra/tyu/Al IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.01, 14:54
                      Co jest, argumenty się skończyły? A może ich nigdy nie było?
                      • Gość: Al Re: Kosciol blokuje edukacje - Do Luki IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 13.03.01, 15:09
                        Argumenty były, są i bedą
                        Po prostu nie ma ochoty na dyskusję poniżej określonego poziomu.Myślę, że też w
                        imieniu Tyu i Bra
                        • Gość: luka Re: Kosciol blokuje edukacje - Do Luki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.01, 15:44
                          Gość portalu: Al napisał(a):

                          &#62 Argumenty były, są i bedą
                          &#62 Po prostu nie ma ochoty na dyskusję poniżej określonego poziomu.Myślę, że też w
                          &#62 imieniu Tyu i Bra

                          Cóż, skoro sobie wyznaczyliście poziom, to faktycznie nie ma o czym rozmawiać.
                          Obawiam się jednak, że w takim towarzystwie wzajemnej adoracji będziecie mogli co
                          najwyżej obrzucać błotem innych i kadzić sobie nawzajem, a nie dyskutować.


                          • Gość: tyu Re: Kosciol blokuje edukacje - Do Luki IP: 157.158.68.* 13.03.01, 16:03
                            Piszesz o poziomie dyskusji. W jednym masz rację: trudno dorosnąć do twojego
                            poziomu w dziedzinie unikania tematu, gdy staje się niewygodny i przerzucania
                            odpowiedzialności na przeciwnika. Może wrócimy, luka, do dyskusji o ortografii?
                            Tam uprawianie boksu oraz sztuki bezinteresownego miotania błotem na odległość
                            byłoby chyba bardziej na miejscu?
                            • Gość: luka Re: Kosciol blokuje edukacje - Do tyu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.01, 16:38
                              Gość portalu: tyu napisał(a):

                              &#62 Piszesz o poziomie dyskusji. W jednym masz rację: trudno dorosnąć do twojego
                              &#62 poziomu w dziedzinie unikania tematu, gdy staje się niewygodny i przerzucania
                              &#62 odpowiedzialności na przeciwnika. Może wrócimy, luka, do dyskusji o ortografii?

                              Mój drogi, przeczytaj sobie dyskusję od początku do końca i odpowiedz: kto unika
                              rozmowy? Czy któreś z moich pytań doczekało się odpowiedzi? Nie - ty i tobie
                              podobni zwykle zaczynają się czepiać słówek - "on mnie nazwał sybarytą, a fe,
                              niekulturnyj, nie będę z nim gadać". Dyskusja przeskakuje na osoniste wycieczki,
                              a temat wątku ginie w ogniu wzajemnych złośliwości. Nigdy nie zacząłem czepiać
                              się ad personam innych, dopóki sam nie zostałem wyzwany od np. "jezuitów"
                              (chociaż akurat ten epitet mi pochlebia), katolików, ponuraków itp. itd. Twoja
                              postawa nie jest postawą dyskutanta, a pieniacza.
                              O ortografii chętnie podyskutuję.

                              &#62 Tam uprawianie boksu oraz sztuki bezinteresownego miotania błotem na odległość
                              &#62 byłoby chyba bardziej na miejscu?

                              To ustalmy sobie jedno: tak, luka to cham, jest agresywny podczas dyskusji i lubi
                              wkładać szpile. Przejdźmy nad tym do porządku dziennego i zacznijmy używać
                              argumentów, a nie koncentrować się na uszczypliwościach. Jesteś zdolny to tego,
                              czy wolisz dalej przekształcać polemiki w awantury?
                  • Gość: PLNiusz Re: Luka - ... IP: *.pit.gda.pl 13.03.01, 20:35
                    współczuję ci głęboko bracie, ale od tyu chyba nie uciekniesz smile
                    • Gość: edi Re: Do Luki IP: 172.17.16.238, 195.117.243.* 14.03.01, 14:20
                      Luka, jestes tutaj jedna z niewielu myslacych i obiektywnych osob. Ale prowadzenie dyskusji na
                      poziomie z takimi jak Al czy Bra nie jest niestety mozliwe. To zalosne matoly, zamknęte w swoich
                      waskohoryzontalnych swiatkach, glusi na wszelkie argumenty i fanatycznie wrecz przekonani o swojej
                      nieomylnosci. Tzw. przypadki beznadziejne!!!!!!!
                      Pozdrawiam cie i nie daj sie w tej dzungli!
                  • Gość: PLNiusz Re: W ogóle... IP: *.pit.gda.pl 13.03.01, 20:45
                    ... uważam iż luke`a (lukę ?) należy poprzeć, powody?

                    1) Merytoryka i jej brak u przeciwników.
                    2) Styl wypowiedzi - lekko barokowy - wstrząsany nie mieszany, w porównaniu z
                    np. Bra który reprezentuje masówkowo-wiecowy styl pt. Nowa Huta 1953.
                    3) Wysoka zdolność do dyskusji w środowisku raczej żrącym, niż polemizującym.

                    Czego sobie i reszcie życzę. Luka - pozdrawiam.

                    PS Proponuję nową nazwę forum - "pyskownica" (ma to w sobie coś i z piaskownicy
                    i z mównicy)
                    • Gość: luka Re: W ogóle... - PLNiusz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.01, 11:44
                      Dzięki za dobre słowo, tym bardziej, że już straciłem nadzieje, iż ktoś
                      rozsądny zechce się wtrącić i wejść na ring. Al, tyu i Bra boksują co prawda
                      słabo i nieudolnie, ale za to często-gęsto.
                      • Gość: Al Re: Do Luki &Co IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 14.03.01, 12:31
                        W dokumentach koscielnych być może jest sporo na temat seksu ale od mówienia do
                        praktyki i to właściwej dorga bardzo daleka. Tym dalsza im bliżej do księdza.
                        Zdaje się, że nie możecie zaprzeczyć, że zakaz aborcji wprowadzono pod wplywem
                        kościoła i ludzi z nim związanych mniej lub bardziej. Nie zaprzeczycie też, że
                        dzięki temu wytworzyło się potężne podziemie aborcyjne. Nie oszukujmy się. Weź
                        pierwszą lepszą gazetę ogólnopolską - wykonanie aborcji poleca wielu
                        ginekologów , szybko, anonimowo, -BEZ PROBLEMU, w kraju lub za granicą.
                        Turystyka aborcyjna to też fakt!. Oficjalne statystyki znacznie się mylą -
                        wystarczy porozmawiać ze specjalistami w tym zakresie !. Radość kościoła
                        powinna być przyćmiona utratą zdorwia przez wiele kobiet zmuszonych do
                        wykonania zabiegu w warunkach uragających higienie i zdrowemu rozsądkowi.
                        Większość tego dobra "spływa"na wszystkich dzięki naukom kościoła, zakazującym
                        np stosowania prezerwatyw i innych metod zapobiegających ciąży a także
                        metod "planowania rodziny" a raczej bezmyślnego nieplanowania lub robienia na
                        zasadzie - a moze się uda. Lepiej zarabiający radzą sobie z tym bez problemu,
                        natomiast całe zło skupia się na matkach biednych (nie stać ich na płatną
                        aborcję) co jeszcze bardziej pogłębia ich biedę - tam rodziny są
                        najliczniejsze! I zwylke jeszcze mąż tłucze.... . taka jest rzeczywistość
                        znacznej części naszego społeczeństwa, zakłamanego, udającego, że problemu nie
                        ma a kościół i jego słudzy robią dobrą minę do złej gry (a raczej złej swojej
                        roboty w tym względzie). Lepiej byłoby, gdyby kościół pozostawił mówienie o
                        problemach seksualności, planowaniu rodziny itp specjalistom seksuologom a nie
                        ludziom przyuczonym do tego przez kościół w imię zgodności z jego nauką i tym
                        co myśli o tym papież (niestety). Myślę, ze wiele osób poruszało te wątki
                        wczesniej ale wszystkiego nie miałem czasu czytać - za co ew. przepraszam.
                        • Gość: luka Re: Do Ala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.01, 16:09
                          Gość portalu: Al napisał(a):

                          &#62 Zdaje się, że nie możecie zaprzeczyć, że zakaz aborcji wprowadzono pod wplywem
                          &#62 kościoła i ludzi z nim związanych mniej lub bardziej. Nie zaprzeczycie też, że
                          &#62 dzięki temu wytworzyło się potężne podziemie aborcyjne. Nie oszukujmy się. Weź
                          &#62 pierwszą lepszą gazetę ogólnopolską - wykonanie aborcji poleca wielu
                          &#62 ginekologów , szybko, anonimowo, -BEZ PROBLEMU, w kraju lub za granicą.
                          &#62 Turystyka aborcyjna to też fakt!. Oficjalne statystyki znacznie się mylą -
                          &#62 wystarczy porozmawiać ze specjalistami w tym zakresie !. Radość kościoła
                          &#62 powinna być przyćmiona utratą zdorwia przez wiele kobiet zmuszonych do
                          &#62 wykonania zabiegu w warunkach uragających higienie i zdrowemu rozsądkowi.

                          Rozumiem, że gdyby skrobać się można było legalnie (najlepiej za zwrotem kosztów
                          z budżetu państwa), to ty byłbyś radosny i zachwycony. Co ci kobiety uczyniły,
                          mizoginie, że aż tak ich nienawidzisz?
                          Masz pretensję do Kościoła, że nie popiera mordowania przez matki swych dzieci?
                          Zachęcasz kobiety do popełniania morderstw, zachęcasz je do narażania swego życia
                          (żaden zabieg, nawet w specjalistycznym szpitalu, nie jest bezpieczny) i
                          okaleczania psychiki?
                          Wiele tłumaczy użyty przez ciebie zwrot "bez problemu". No tak, dla Ala bachor w
                          brzuchu to problem. Twoje zdziczenie moralne to smutny symbol naszych czasów.

                          &#62 Większość tego dobra "spływa"na wszystkich dzięki naukom kościoła, zakazującym
                          &#62 np stosowania prezerwatyw i innych metod zapobiegających ciąży a także
                          &#62 metod "planowania rodziny" a raczej bezmyślnego nieplanowania lub robienia na
                          &#62 zasadzie - a moze się uda.

                          Od kiedy to niewierzący muszą słuchać nauk Kościoła? Kto i w jaki sposób zabroni
                          im pójść do najbliższego kiosku czy stacji benzynowej i kupić sobie tonę
                          prezerwatyw?
                          Natomiast wierzący istotnie zobowiązani są do podporządkowania się stanowisku
                          Kościoła. Mylisz się jednak twierdząc, że dozwolony jest tylko kalendarzyk.
                          Stosuje się także metody termiczną i objawową. Wymaga to pewnej dyscypliny, ale
                          kto powiedział, że życie ma być proste i łatwe?
                          Przypomnę jednak słowa siostry Chmielewskiej: do jej ochronki dla samotnych matek
                          trafiają głównie kobiety niewierzące.

                          &#62 Lepiej zarabiający radzą sobie z tym bez problemu,
                          &#62 natomiast całe zło skupia się na matkach biednych (nie stać ich na płatną
                          &#62 aborcję) co jeszcze bardziej pogłębia ich biedę - tam rodziny są
                          &#62 najliczniejsze! I zwylke jeszcze mąż tłucze... .

                          W dzisiejszych zniewieściałych czasach na porządku dziennym jest brak
                          odpowiedzialności za swoje czyny. Jeżeli dorośli ludzie nie ogarniają
                          konsekwencji swych poczynań, to nawet powszechna darmowa aborcja im nie pomoże.
                          O tłuczeniu żon przez mężów wypowiadać się nie mogę, na szczęście Al jest
                          ekspertem w tej kwestii.

                          &#62 taka jest rzeczywistość
                          &#62 znacznej części naszego społeczeństwa, zakłamanego, udającego, że problemu nie
                          &#62 ma a kościół i jego słudzy robią dobrą minę do złej gry (a raczej złej swojej
                          &#62 roboty w tym względzie). Lepiej byłoby, gdyby kościół pozostawił mówienie o
                          &#62 problemach seksualności, planowaniu rodziny itp specjalistom seksuologom a nie
                          &#62 ludziom przyuczonym do tego przez kościół w imię zgodności z jego nauką i tym
                          &#62 co myśli o tym papież (niestety).

                          Skąd ta naiwna wiara w seksuologów? Ano stąd, że wszechwładne państwo odbiera
                          ludziom prawo decydowania o sobie i swoich poczynaniach, stąd, że państwo wtrąca
                          się do gospodarki, życia osobistego i rodzinnego, że traktuje dorosłych obywateli
                          jak nierozgarnięte dzieci. Setki urzędów,
                          • Gość: kris Re: Do Ala IP: *.ze.tarnow.pl 15.03.01, 14:22
                            pozwolilem sobie na wycinke, przepraszam ale bylby str.d.tekst.

                            Gość portalu: luka napisał(a):

                            &#62 Rozumiem, że gdyby skrobać się można było legalnie (najlepiej za zwrotem kosztó
                            &#62 w
                            &#62 z budżetu państwa), to ty byłbyś radosny i zachwycony. Co ci kobiety uczyniły,
                            &#62 mizoginie, że aż tak ich nienawidzisz?
                            &#62 Masz pretensję do Kościoła, że nie popiera mordowania przez matki swych dzieci?
                            &#62
                            &#62 Zachęcasz kobiety do popełniania morderstw, zachęcasz je do narażania swego życ
                            &#62 ia
                            &#62 (żaden zabieg, nawet w specjalistycznym szpitalu, nie jest bezpieczny) i
                            &#62 okaleczania psychiki?
                            &#62 Wiele tłumaczy użyty przez ciebie zwrot "bez problemu". No tak, dla Ala bachor
                            &#62 w
                            &#62 brzuchu to problem. Twoje zdziczenie moralne to smutny symbol naszych czasów.
                            &#62

                            zdziczenie to uniemozliwienie zapobiegania, szczegolnie dla gorzej uposazonych
                            (gdybys dokladniej ogladal ten zenujacy w tendencyjnosci doboru adwersarzy
                            program na ktory sie powolujesz "i", to bys sie dowiedzial).
                            A ze tak gladko przechodzaca Ci przez gardlo (palce) skrobanka jest dla kazdej
                            normalnej kobiety wyjatkowo ciezkim przezyciem i jesli juz to ostatnia
                            ostatecznoscia - to powinienes wiedziec jakoze dosc gladko skladasz zdania i
                            mozna wnosic iz nie jestes pozbawiony odrobiny wyobrazni.

                            &#62 &#62 Większość tego dobra "spływa"na wszystkich dzięki naukom kościoła, zakazuj
                            &#62 ącym
                            &#62 &#62 np stosowania prezerwatyw i innych metod zapobiegających ciąży a także
                            &#62 &#62 metod "planowania rodziny" a raczej bezmyślnego nieplanowania lub robienia
                            &#62 na
                            &#62 &#62 zasadzie - a moze się uda.
                            &#62
                            &#62 Od kiedy to niewierzący muszą słuchać nauk Kościoła? Kto i w jaki sposób zabron
                            &#62 i
                            &#62 im pójść do najbliższego kiosku czy stacji benzynowej i kupić sobie tonę
                            &#62 prezerwatyw?
                            &#62 Natomiast wierzący istotnie zobowiązani są do podporządkowania się stanowisku
                            &#62 Kościoła. Mylisz się jednak twierdząc, że dozwolony jest tylko kalendarzyk.
                            &#62 Stosuje się także metody termiczną i objawową. Wymaga to pewnej dyscypliny, ale
                            &#62
                            &#62 kto powiedział, że życie ma być proste i łatwe?

                            Zycie jest szczegolnie ciezkie jesli w roli dystrybutorow wszelkiej wiedzy czy
                            dobr umozliwiajacych zapobieganie wystepuja osoby nawiedzone badz zaklamane
                            zbijajace kapitał polityczny badz spoleczny afiszujac sie na kazdym kroku swa
                            katolickoscia - w gruncie rzeczy sa "bardziej papiescy od samego papieza".
                            I stad klamstwem jest latwosc zakupu "tony prezerwatyw" gdy w gminie jest jeden
                            kiosk, jedna apteka, jeden wojt oczywiscie wypromowany przez jedynego ksiedza.

                            &#62 Przypomnę jednak słowa siostry Chmielewskiej: do jej ochronki dla samotnych mat
                            &#62 ek
                            &#62 trafiają głównie kobiety niewierzące.
                            &#62

                            Stwierdzenie dosc podejrzane. Bo logicznie rozumujac: kobiety wierzace jesli tam
                            nie trafiaja to co robia ze swymi niechcianymi?
                            &#62 &#62 Lepiej zarabiający radzą sobie z tym bez problemu,
                            &#62 &#62 natomiast całe zło skupia się na matkach biednych (nie stać ich na płatną
                            &#62 &#62 aborcję) co jeszcze bardziej pogłębia ich biedę - tam rodziny są
                            &#62 &#62 najliczniejsze! I zwylke jeszcze mąż tłucze... .
                            &#62
                            &#62 W dzisiejszych zniewieściałych czasach na porządku dziennym jest brak
                            &#62 odpowiedzialności za swoje czyny. Jeżeli dorośli ludzie nie ogarniają
                            &#62 konsekwencji swych poczynań, to nawet powszechna darmowa aborcja im nie pomoże.
                            &#62 O tłuczeniu żon przez mężów wypowiadać się nie mogę, na s
                            • Gość: luka Re: Do krisa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 10:49
                              Gość portalu: kris napisał(a):

                              Gość portalu: kris napisał(a):

                              Przepraszam za zwłokę w odpowiedzi, ale dopiero przed chwilą zauważyłem twój list.

                              &#62 zdziczenie to uniemozliwienie zapobiegania, szczegolnie dla gorzej uposazonych
                              &#62 (gdybys dokladniej ogladal ten zenujacy w tendencyjnosci doboru adwersarzy
                              &#62 program na ktory sie powolujesz "i", to bys sie dowiedzial).

                              Paczka prezerwatyw to wydatek rzędu 1 zł. Ciekawe, że tych gorzej uposażonych
                              stać na wino za 3,99 zł, ale na kondomy już nie.
                              Na czym polega ta tendencyjność doboru?

                              &#62 A ze tak gladko przechodzaca Ci przez gardlo (palce) skrobanka jest dla kazdej
                              &#62 normalnej kobiety wyjatkowo ciezkim przezyciem i jesli juz to ostatnia
                              &#62 ostatecznoscia - to powinienes wiedziec jakoze dosc gladko skladasz zdania i
                              &#62 mozna wnosic iz nie jestes pozbawiony odrobiny wyobrazni.

                              Toć przecież o tym piszę! Jeżeli tego nie widzisz, to może życzysz sobie mejl
                              braillem?

                              &#62 Zycie jest szczegolnie ciezkie jesli w roli dystrybutorow wszelkiej wiedzy czy
                              &#62 dobr umozliwiajacych zapobieganie wystepuja osoby nawiedzone badz zaklamane
                              &#62 zbijajace kapitał polityczny badz spoleczny afiszujac sie na kazdym kroku swa
                              &#62 katolickoscia - w gruncie rzeczy sa "bardziej papiescy od samego papieza".

                              Zgadza się, ale dlaczego czepiasz się tylko katolików/pseudokatolików? A
                              niekatoliccy politycy i "yntelektualyści" są lepsi? To jedna wielka skorumpowana
                              banda. Ponadto powiedzmy sobie szczerze - ciebie i innych twojego pokroju
                              określenie "katolik" to obelga, co jest równie zasadne jak określanie Polaków w
                              kontekście Jedwabnego mordercami (a propos - czy Polacy to mordercy od czasów
                              Jedwabnego, Mieszka I czy w ogóle z definicji?).

                              &#62 I stad klamstwem jest latwosc zakupu "tony prezerwatyw" gdy w gminie jest
                              jeden
                              &#62 kiosk, jedna apteka, jeden wojt oczywiscie wypromowany przez jedynego ksiedza.

                              A stacja benzynowa? Nie widziałem jeszcze stacji paliwowej, na której nie można
                              kupić kondomów. Zresztą dla chcącego brak tego towaru "we wiosce" nie jest
                              problemem - można wsiąść na rower i popedałować do najbliższego miasteczka.

                              &#62 &#62 Przypomnę jednak słowa siostry Chmielewskiej: do jej ochronki dla samotnyc
                              &#62 h matek trafiają głównie kobiety niewierzące.

                              &#62 Stwierdzenie dosc podejrzane. Bo logicznie rozumujac: kobiety wierzace jesli ta
                              &#62 m nie trafiaja to co robia ze swymi niechcianymi?

                              Jeżeli kobieta wierząca zachodzi w nieplanowaną ciąże, to zgodnie z wymogami
                              chrześcijańskiego miłosierdzia opiekuje się nim nawet wbrew sobie. Wiem, że to
                              nieco brzmi trochę idealistycznie, ale prawdziwie wierząca (a nie taka co od
                              niedzieli do niedzieli) tak zrobi!

                              &#62 &#62 O tłuczeniu żon przez mężów wypowiadać się nie mogę, na szczęście Al jest
                              &#62 &#62 ekspertem w tej kwestii.

                              &#62 Kolejne klamstwo - czasy sa b.meskie i kobieta szczegolnie w Polsce ma g. do
                              &#62 gadania.

                              Najwyraźniej nie rozumiesz na czym polegają związki damsko-męskie. Mężczyznie
                              wydaje się, że robi to, co chce, ale w rzeczywistości jest manipulowany przez
                              kobietę. To kobiety wybierają sobie partnera, a nie odwrotnie. Kobieta nie musi
                              nawet gadać - działa czynami. 90% kobiet nie interesuje się polityką, ponieważ ma
                              ważniejsze sprawy na głowie: dom, rodzina, dziecko. A biednym facetom wydaje się,
                              że to oni rządzą...

                              &#62 Nawet w krajach arabskich(oczywiscie nie wszystkich) kobiety sa b.rownouprawnio
                              &#62 ne
                              &#62 bo moga sie skarzyc np.ze maz nie traktuje ja tak samo bo np. Aisze kocha
                              &#62 czesciej.

                              No właśnie!

                              &
                              • Gość: kris Re: Do krisa IP: *.ze.tarnow.pl 16.03.01, 15:36
                                Gość portalu: luka napisał(a):


                                &#62 Paczka prezerwatyw to wydatek rzędu 1 zł. Ciekawe, że tych gorzej uposażonych
                                &#62 stać na wino za 3,99 zł, ale na kondomy już nie.

                                Kondomy nie sa bynajmniej jedynymi sr.zap. - czas poczytac literature.
                                I nie calkiem 100% , pamietam opowiesci o zlych paniach (panach) z RUCH ktorzy
                                szpileczka te swinstwa uzdatniali.

                                &#62 Na czym polega ta tendencyjność doboru?

                                Biedna zaszczuta i zestresowana feministka nie miala zadnych szans w dyskusji z
                                wyszczekana siostra.
                                &#62
                                &#62
                                &#62 Toć przecież o tym piszę! Jeżeli tego nie widzisz, to może życzysz sobie mejl
                                &#62 braillem?
                                &#62
                                Moze zle odczytalem intencje.

                                &#62 Zgadza się, ale dlaczego czepiasz się tylko katolików/pseudokatolików? A
                                &#62 niekatoliccy politycy i "yntelektualyści" są lepsi? To jedna wielka skorumpowan
                                &#62 a
                                &#62 banda. Ponadto powiedzmy sobie szczerze - ciebie i innych twojego pokroju
                                &#62 określenie "katolik" to obelga, co jest równie zasadne jak określanie Polaków w
                                &#62
                                &#62 kontekście Jedwabnego mordercami (a propos - czy Polacy to mordercy od czasów
                                &#62 Jedwabnego, Mieszka I czy w ogóle z definicji?).
                                &#62

                                Niestety w opozycji do tej bandy "katolików/pseudokatolików" stoja rownie
                                niedouczone komuchy. Taka syt.polit.
                                Jesli do historii to NIE bo bywalo tak w Polsce ze nawet wysciganych ze wszad
                                Arian przyjmowano pod swoj dach, choc Polska byla bastionem katolicyzmu, tyle ze
                                nie sfanatyzowanego i prymitywnego.

                                &#62 A stacja benzynowa? Nie widziałem jeszcze stacji paliwowej, na której nie można
                                &#62
                                &#62 kupić kondomów. Zresztą dla chcącego brak tego towaru "we wiosce" nie jest
                                &#62 problemem - można wsiąść na rower i popedałować do najbliższego miasteczka.
                                &#62

                                Na tej stacji ktora prowadzi chrzesniak wojta czy plebana?

                                &#62 &#62 &#62 Przypomnę jednak słowa siostry Chmielewskiej: do jej ochronki dla sam
                                &#62 otnyc
                                &#62 &#62 h matek trafiają głównie kobiety niewierzące.
                                &#62
                                &#62 &#62 Stwierdzenie dosc podejrzane. Bo logicznie rozumujac: kobiety wierzace jes
                                &#62 li ta
                                &#62 &#62 m nie trafiaja to co robia ze swymi niechcianymi?
                                &#62
                                &#62 Jeżeli kobieta wierząca zachodzi w nieplanowaną ciąże, to zgodnie z wymogami
                                &#62 chrześcijańskiego miłosierdzia opiekuje się nim nawet wbrew sobie. Wiem, że to
                                &#62 nieco brzmi trochę idealistycznie, ale prawdziwie wierząca (a nie taka co od
                                &#62 niedzieli do niedzieli) tak zrobi!

                                Mysle i ludze sie ze mozesz miec racje, tylko kasa nie gra(statystyki).

                                &#62
                                &#62 &#62 &#62 O tłuczeniu żon przez mężów wypowiadać się nie mogę, na szczęście Al
                                &#62 jest
                                &#62 &#62 &#62 ekspertem w tej kwestii.
                                &#62
                                Niestety bywa to popularne rozwiazanie problemow rodzinnych.
                                Choc i zdarza sie na odwrot.

                                &#62 &#62 Kolejne klamstwo - czasy sa b.meskie i kobieta szczegolnie w Polsce ma g.
                                &#62 do
                                &#62 &#62 gadania.
                                &#62
                                &#62 Najwyraźniej nie rozumiesz na czym polegają związki damsko-męskie. Mężczyznie
                                &#62 wydaje się, że robi to, co chce, ale w rzeczywistości jest manipulowany przez
                                &#62 kobietę. To kobiety wybierają sobie partnera, a nie odwrotnie. Kobieta nie musi
                                &#62
                                &#62 nawet gadać - działa czynami. 90% kobiet nie interesuje się polityką, ponieważ
                                &#62 ma
                                &#62 ważniejsze sprawy na głowie: dom, rodzina, dziecko. A biednym facetom wydaje si
                                &#62 ę,
                                &#62 że to oni rządzą...

                                Oj zartownis. ... A moze jestes kobieta?
                                &#62
                                &#62 &#62 Nawet w krajach arabskich(oczywisc
                      • Gość: Al Re: Luka &Co IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 14.03.01, 12:33
                        A co do twojego porównania Luka do boksu to proszę, uważam, że lepiej uderzyć
                        raz a celnie na punkt niż bezładnie machać łapami obrażając słownie lub
                        próboewać odgryźć ucho przeciwnikowi. Uważaj bo sekundant (klecha?) rzuci Ci
                        ręcznik!
      • Gość: kris Re: Kosciol blokuje edukacje sekskualna w Polsce? IP: *.ze.tarnow.pl 15.03.01, 11:41
        Gosc portalu: luka napisa3(a):

        &#62 Gosc portalu: Waclaw napisal(a):
        &#62
        &#62 Kiedy was rodzice robili, to lekcji tzw. "uswiadamiania" nie bylo. Jezeli
        &#62 rodzicom sie udalo, a wy nie wiecie, jak sie do tego zabrac, to coz prostszego
        &#62 ich sie o to spytac?

        Z powy?szego nale?y wysnuc, ?e rodzicom raczej sie NIE uda3o. ...zapobiec.
    • Gość: paweł Re: Kosciol blokuje edukacje sekskualna w Polsce? IP: *.katowice.ppp.tpnet.pl 13.03.01, 09:21
      celibat nie jest rzeczą naturalną, wstrzemięźliwość seksualna nie jest obojętna
      na psychikę człowieka stąd dla Kościoła problematyka seksu jest tematem
      drażliwym i najlepiej jakby go nie było. Seks zdaniem Kościoła najlepiej
      zepchnąć na margines życia, a młodzież trzymać jak najdalej od tego tematu. Bo
      i po co mają się uczuć o czymś co przeszkadza duchowieństwu i parlamentarzystą
      typu Nowina-Konopczyna.
      • Gość: Andrzej Re: Kosciol blokuje edukacje sekskualna w Polsce? IP: *.tirol.surfer.at 13.03.01, 21:24
        Pwel

        BNie zgadzam sie z Toba, kosciol nigdy nie zaprzestawal mowic o Rodzinie, bo
        tylko tam jest sex do uzytkowania. Moze masz inne zdanie na ten temat, mozemy
        nadal pogadac. Ale na poczatku, mam mala porade, zajzy do dokumentow
        Koscielnych na ten temat,mozna tez znalesc odpowiednia literature w ktorej
        wlasnie ksieza mowia d bardzo duzo o seksualnosci. Nikt od tego tematu nie
        ucieka , z niektorymi wyjatkami( zgadzam sie).Z poszanowaniem Andrzej.
        • Gość: Al Re: Kosciol blokuje ?Andrzejowi IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 14.03.01, 12:55
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          &#62 Pwel
          &#62
          &#62 BNie zgadzam sie z Toba, kosciol nigdy nie zaprzestawal mowic o Rodzinie, bo
          &#62 tylko tam jest sex do uzytkowania. Moze masz inne zdanie na ten temat, mozemy
          &#62 nadal pogadac. Ale na poczatku, mam mala porade, zajzy do dokumentow
          &#62 Koscielnych na ten temat,mozna tez znalesc odpowiednia literature w ktorej
          &#62 wlasnie ksieza mowia d bardzo duzo o seksualnosci. Nikt od tego tematu nie
          &#62 ucieka , z niektorymi wyjatkami( zgadzam sie).Z poszanowaniem Andrzej.

          Tak jak mówiłem w innym miejscu dyskusji - od słów do czynów droga daleka. A ta
          literatura o której wspominasz nie zda się na nic młodej dziewczynie zdecydowanej
          na rozpoczęcie współżycia, nie z meżem, ale ze swoją aktualną sympatią chłopakiem
          lub dziewczyną - tak, tak. A może kościół o tym nic nie wie? Co ma w zanadrzu
          poza straszeniem ogniem piekielnym takich lesbijek lub gejów? . Większości takich
          nastolatków kościół i księża nic nie ma do zaproponowania poza wstrzymaniem się
          od współżycia albo...... loteryjki. A może zdradzisz mi co jeszcze może im
          zaproponować? Miłość platoniczną?
          • Gość: Andrzej Re: Kosciol nie blokuje ? Alowi IP: *.tirol.surfer.at 14.03.01, 20:03
            Akkurat nad tym myslialem, zeby duzo sie nie powtarzac, jest piekna odpowiedz
            Lukasza: Co jest zlego w seksie? 14.03.2001 Godzina:15.36.Do tego dodam ze bylo
            by smiesznym, zeby Kosciol podawal w swoich dokumentach, jezeli ich czytales,
            sam sposob seksualnego wspolzycia dwoch malzonkow, wlasnie podkresliam,
            wspolzycia w szliubie malzankow, bo wlasnie w nim calkowicie sex sie sprawdza i
            realizuje sie za swoim przeznaczeniem.W innym wypadku to jest tylko to co
            powiedzial lukasz zadowolenie swoich checi, bez zadne konsekwencji, jak
            dojrzaly czlowiek.
            Uwierz mi kiedys pracowalem w szpitaliu, gdzie kobiety lezaly z choroba raka
            plciowych organow, kosekwencja tego wlasnie bylo ich takie zachowanie, ze z
            seksem jest wszystko dozwolone. Proponuje Tobie kidys odwiedzic w szpiteliu
            takich kobiet i porozmawiac z nimi, co oni tobie o tym powiedza???Napewnie to
            nie jest tak latwo zrobic, zeby ktoras osoba sie na ten temat byla z Toba
            otwarta, ale wnioski sa bardzo korzystne i wogolie sa nie do zartow.Albo
            poprostu porozmawiaj z ksiedzem, ktory pracuje w tej dziedzinie, zeby duzo
            bezsmyslnie krytykowac! Pozdrawiam!
            • Gość: kris Re: Kosciol nie blokuje ? Alowi IP: *.ze.tarnow.pl 20.03.01, 11:33
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              &#62 Akkurat nad tym myslialem, zeby duzo sie nie powtarzac, jest piekna odpowiedz
              &#62 Lukasza: Co jest zlego w seksie? 14.03.2001 Godzina:15.36.Do tego dodam ze bylo
              &#62
              &#62 by smiesznym, zeby Kosciol podawal w swoich dokumentach, jezeli ich czytales,
              &#62 sam sposob seksualnego wspolzycia dwoch malzonkow, wlasnie podkresliam,
              &#62 wspolzycia w szliubie malzankow, bo wlasnie w nim calkowicie sex sie sprawdza i
              &#62
              &#62 realizuje sie za swoim przeznaczeniem.W innym wypadku to jest tylko to co
              &#62 powiedzial lukasz zadowolenie swoich checi, bez zadne konsekwencji, jak
              &#62 dojrzaly czlowiek.
              &#62 Uwierz mi kiedys pracowalem w szpitaliu, gdzie kobiety lezaly z choroba raka
              &#62 plciowych organow, kosekwencja tego wlasnie bylo ich takie zachowanie, ze z
              &#62 seksem jest wszystko dozwolone. Proponuje Tobie kidys odwiedzic w szpiteliu
              &#62 takich kobiet i porozmawiac z nimi, co oni tobie o tym powiedza???Napewnie to
              &#62 nie jest tak latwo zrobic, zeby ktoras osoba sie na ten temat byla z Toba
              &#62 otwarta, ale wnioski sa bardzo korzystne i wogolie sa nie do zartow.Albo
              &#62 poprostu porozmawiaj z ksiedzem, ktory pracuje w tej dziedzinie, zeby duzo
              &#62 bezsmyslnie krytykowac! Pozdrawiam!

              No to wreszcie wiadomo:
              jesli kobieta wspolzyje z gachem to ma raka narzadow, jesli z mezem chocby nie
              wiem jak brudnym to nie.
              • Gość: Al Re: Kosciol nie blokuje ? Andrzejowi IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 20.03.01, 11:49
                Gratuluję poglądów Andrzeju. Gdyby konsekwencją współżycia były choroby o
                których piszesz niechybnie nasz gatunek wyginąłby dawno. I obyśmy zdrowi byli.
                Nie tylko fizycznie....
    • Gość: Pipka Re: Wacalaw IP: 212.160.135.* 13.03.01, 13:37
      potrzebujesz edukacji seksualnej?
      • Gość: Balzer Re: Wacalaw IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.01, 23:46
        Ksieza i tak masturbuja sie w zaciszu swoich plebanii
    • Gość: Bra Co jest zlego w seksie? IP: 147.29.49.* 14.03.01, 12:55
      Moze postawmy pytanie bardziej jasno. Co jest zlego w seksie?

      Przeciez nasz Stworca wyposazyl nas w narzady plciowe i sprawil, ze uprawianie
      seksu jest przez nas odczuwane jako przyjemne. A juz z samej biologii ciala
      wynika, ze seks nie prowadzi zawsze do rozmnazania. Nalezy wiec stwierdzic, ze
      zamyslem Stworcy bylo dostarczenie mam troche przyjemnosci oprocz mozliwosci
      posiadania potomstwa.

      Nie rozumiem wiec wcale Katolikow, ktorzy ciagle ubolewaja nad tym, ze jest
      seks i ze ludzie chca go uprawiac. Czyz zamiast tego nie powinni sie cieszyc
      tym Darem Bozym, tak samo jak innymi rzeczami, ktore stworzyl?

      A jesli juz plciowosc tak im wadzi to powinni zglosic reklamacje do Stworcy. Z
      tym nie powinni niec wiekszych klopotow, przeciez utrzymuja, ze sa blisko
      Niego? smile
      • Gość: Róża Re: Co jest zlego w seksie? IP: 212.160.135.* 14.03.01, 12:58
        Gość portalu: Bra napisał(a):

        &#62 Moze postawmy pytanie bardziej jasno. Co jest zlego w seksie?
        &#62
        &#62 Przeciez nasz Stworca wyposazyl nas w narzady plciowe i sprawil, ze uprawianie
        &#62 seksu jest przez nas odczuwane jako przyjemne. A juz z samej biologii ciala
        &#62 wynika, ze seks nie prowadzi zawsze do rozmnazania. Nalezy wiec stwierdzic, ze
        &#62 zamyslem Stworcy bylo dostarczenie mam troche przyjemnosci oprocz mozliwosci
        &#62 posiadania potomstwa.
        &#62
        &#62 Nie rozumiem wiec wcale Katolikow, ktorzy ciagle ubolewaja nad tym, ze jest
        &#62 seks i ze ludzie chca go uprawiac. Czyz zamiast tego nie powinni sie cieszyc
        &#62 tym Darem Bozym, tak samo jak innymi rzeczami, ktore stworzyl?
        &#62
        &#62 A jesli juz plciowosc tak im wadzi to powinni zglosic reklamacje do Stworcy. Z
        &#62 tym nie powinni niec wiekszych klopotow, przeciez utrzymuja, ze sa blisko
        &#62 Niego? smile


        Odpowiedź jest w Biblii
        • Gość: Al Re: Co jest zlego w seksie? IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 14.03.01, 13:38
          A może sama wysilisz się na odpowiedź, nie zasłaniając się Biblią?
      • Gość: Al Re: Co jest zlego w seksie?Dla Bra IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 14.03.01, 13:17
        Domyślasz się, że dla sług bożych złe jest wszystko
        czego sami nie mogą oficjalnie spróbować i mają na to
        tzw szlaban. W innych kościołach, gdzie ksieża mają
        swoje połowice nie ma tego typu dyskusji albo są pod
        nieco innym kątem. Gdyby kler miał oficjalny zakaz
        zajmowania się np. handlem, ekonomią - rzuciliby się
        na przekupniów nie tylko w swiątyni ale i wszystkich
        handlowców. Pozdrawiam wink
      • Gość: luka Re: Co jest zlego w seksie? - Bra IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.01, 15:36
        Gość portalu: Bra napisał(a):

        &#62 Moze postawmy pytanie bardziej jasno. Co jest zlego w seksie?

        Postawmy sprawę jasno. Nic.

        &#62 Przeciez nasz Stworca wyposazyl nas w narzady plciowe i sprawil, ze
        uprawianie
        &#62 seksu jest przez nas odczuwane jako przyjemne. A juz z samej biologii ciala
        &#62 wynika, ze seks nie prowadzi zawsze do rozmnazania. Nalezy wiec stwierdzic,
        ze
        &#62 zamyslem Stworcy bylo dostarczenie mam troche przyjemnosci oprocz mozliwosci
        &#62 posiadania potomstwa.

        Nonsens. Stwórca zachęca nas do prokreacji, więc nic dziwnego, że akt płciowy
        dostarcza satysfakcji. Gdyby parzyło albo boląco swędziało, ludzie by się nie
        rozmnażali, a to by było, jak sam piszesz, wbrew Jego zamierzeniom.

        &#62 Nie rozumiem wiec wcale Katolikow, ktorzy ciagle ubolewaja nad tym, ze jest
        &#62 seks i ze ludzie chca go uprawiac. Czyz zamiast tego nie powinni sie cieszyc
        &#62 tym Darem Bozym, tak samo jak innymi rzeczami, ktore stworzyl?

        Mój drogi, nic nie zrozumiałeś z tej dyskusji. Nie chodzi o to, by seksu nie
        uprawiać lub by się go bać, ale o konsekwencje spółkowania. Taki Al biada na
        tym forum, że biedne kobiety muszą się z winy Kościoła skrobać, ponieważ nie
        mogą legalnie zamordować swojego własnego dziecka. A przecież gdyby nie
        oddawały się tylko uciechom cielesnym, polegającym na używaniu ciała z
        wyłączeniem mózgu, do takich tragedii by nie dochodziło. Powtórzę jeszcze raz
        to, co napisałem wcześniej, a co do ciebie najwyraźniej nie dotarło (gdyż
        zajęty byłeś kłóceniem się ze mną): ataki na Kościół to próba zrzucenia
        odpowiedzialności za swoje czyny, własną głupotę i niemożność opanowania burzy
        hormonalnej, nieliczenie się z konsekwencjami współżycia, krótko pisząc - za
        własny wulgarny hedonizm.
        • Gość: Bra Blokady na narzadach - do luki IP: 147.29.49.* 14.03.01, 18:04
          Drogi luka,

          Odniosles sie tylko do fragmentow lisku, na ktore bylo ci latwo odpowiedziec uzywajac
          niejasnej retoryki koscielnej, ktora mozna sprowadzic do stwierdzenia, ze moze i seks nie jest
          zupelnie zly, ale lepiej go nie "uzywac".

          Bez komentarza pozostawiles fakt, ze jesli seks ma byc powiazany wylacznie z rozmnazaniem to
          dlaczego kobieta pozostaje bezplodna przez taki dlugi czas cyklu miesiaczkowego? Czyz nie jest ten
          czas przeznaczony na przyjemnosc? smile

          Albo dlaczego Katolicy nie sa wdzieczni Stworcy na narzady plciowe, a w zasadzie nimi pogardzaja.

          Polaczyles ponadto uzywanie seksu z hedonizmen i niemadrym dzialaniem, ktorego stutki sa zawsze
          przykre.

          Zapomniales dodac, ze bez glowy rownie dobrze i chodzenie moze cie zabic.

          Moze zapominales juz o tym, ze swiat ma wiele dobrych i przyjemnych rzeczy do zaoferowania, a
          glowa jest niestety niezbedna zeby je odkryc i z nich nalezycie skorzystac.

          Czyzby Tobie jako chlopku, wzorem Wiktorianskiego wychowania, zakladano do snu przyrzad
          uniemozliwiajacy masturbacje w nocy? Nawet jesli nie, to i tak obawiam sie, ze mozesz miec pewne
          blokady w innym rownie waznym miejscu smile)
          • Gość: zorba Re: Blokady na narzadach - do luki IP: 216.172.6.* 14.03.01, 20:07
            Kochani, jest cos takiego jak sublimacja popedow. Moi koledzy ktorzy
            startowali wczesnie nie mieli potem czasu (ochoty?) na nic innego.
            Ludzie ktorzy zabierali sie do jakichs duzych przedsiewziec (Np. Ghandi),
            postanowili zaprzestac uciech karnalnych ok. 35 roku zycia. Dla ulatwienia
            dodaje ze nie byl katolikiem. Oczywiscie nie kazdy chce albo moze sobie
            na to pozwolic. Uszanujmy jednak 2000+ lat madrosci kosciola.

            Nawet sw. Augustyn ktory mial z tym problemy, z wlasnej inicjatywy
            przeszedl na celibat. Czy bylo mu latwo? Jest szczery: nie bylo.
            Czy przerosl innych? Zdecydujcie sami...
            • Gość: Bra Re: Blokady na narzadach - do luki IP: 147.29.49.* 15.03.01, 11:15
              &#62Kochani, jest cos takiego jak sublimacja popedow

              Czyzby? Meszczyzna to chodzaca fabryka nasienia. Pracuje przez caly rok przez
              wiekszosc naszego zycia.

              Co z ta produkcja robi sublimujacy ? smile)
              • Gość: luka Re: Blokady na narzadach - Bra IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.01, 11:39
                Gość portalu: Bra napisał(a):

                &#62 Meszczyzna to chodzaca fabryka nasienia.

                Co to takiego "meszczyzna"?
            • Gość: kris Re: Blokady na narzadach - do luki IP: *.ze.tarnow.pl 15.03.01, 12:18
              Gosc portalu: zorba napisał(a):

              &#62 Kochani, jest cos takiego jak sublimacja popedow. Moi koledzy ktorzy
              &#62 startowali wczesnie nie mieli potem czasu (ochoty?) na nic innego.
              &#62 Ludzie ktorzy zabierali sie do jakichs duzych przedsiewziec (Np. Ghandi),
              &#62 postanowili zaprzestac uciech karnalnych ok. 35 roku zycia. Dla ulatwienia
              &#62 dodaje ze nie byl katolikiem. Oczywiscie nie kazdy chce albo moze sobie
              &#62 na to pozwolic. Uszanujmy jednak 2000+ lat madrosci kosciola.
              &#62
              &#62 Nawet sw. Augustyn ktory mial z tym problemy, z wlasnej inicjatywy
              &#62 przeszedl na celibat. Czy bylo mu latwo? Jest szczery: nie bylo.
              &#62 Czy przerosl innych? Zdecydujcie sami...

              No tak w wiekach przeszlych takie roznorodne posty byly dosc powszechnie uznawane
              za droge do oswiecenia, natchnionych wizji - patrz halucynacji.
              Teraz jest latwiej i nie musisz sie umartwiac, walnij sobie w zyle.
              A jesli i tego bedzie nie dosc to proponuje pomaszerowac po sumie do gospody
              (zwykle to niedaleko) z obnazonym torsem mocno sie pejczem okladajac.
              Tyle, ze inni swietoje.. mogliby na to krzywo patrzec, mianowicie przez pryzmat
              tych brudnych kolorowych maso, ogladanych ze slina na ustach w internecie lub
              tropionych po kioskach.

          • Gość: luka Re: Blokady na narzadach - do luki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.01, 11:42
            Gość portalu: Bra napisał(a):

            &#62 Drogi luka,
            &#62
            &#62 Odniosles sie tylko do fragmentow lisku, na ktore bylo ci latwo odpowiedziec uz
            &#62 ywajac
            &#62 niejasnej retoryki koscielnej, ktora mozna sprowadzic do stwierdzenia, ze moze
            &#62 i seks nie jest
            &#62 zupelnie zly, ale lepiej go nie "uzywac".
            &#62
            &#62 Bez komentarza pozostawiles fakt, ze jesli seks ma byc powiazany wylacznie z ro
            &#62 zmnazaniem to
            &#62 dlaczego kobieta pozostaje bezplodna przez taki dlugi czas cyklu miesiaczkowego
            &#62 ? Czyz nie jest ten
            &#62 czas przeznaczony na przyjemnosc? smile
            &#62
            &#62 Albo dlaczego Katolicy nie sa wdzieczni Stworcy na narzady plciowe, a w zasadzi
            &#62 e nimi pogardzaja.
            &#62
            &#62 Polaczyles ponadto uzywanie seksu z hedonizmen i niemadrym dzialaniem, ktorego
            &#62 stutki sa zawsze
            &#62 przykre.
            &#62
            &#62 Zapomniales dodac, ze bez glowy rownie dobrze i chodzenie moze cie zabic.
            &#62
            &#62 Moze zapominales juz o tym, ze swiat ma wiele dobrych i przyjemnych rzeczy do z
            &#62 aoferowania, a
            &#62 glowa jest niestety niezbedna zeby je odkryc i z nich nalezycie skorzystac.
            &#62
            &#62 Czyzby Tobie jako chlopku, wzorem Wiktorianskiego wychowania, zakladano do snu
            &#62 przyrzad
            &#62 uniemozliwiajacy masturbacje w nocy? Nawet jesli nie, to i tak obawiam sie, ze
            &#62 mozesz miec pewne
            &#62 blokady w innym rownie waznym miejscu smile)

          • Gość: luka Re: Blokady na narzadach - do Bra IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.01, 12:23
            Gość portalu: Bra napisał(a):

            &#62 Odniosles sie tylko do fragmentow lisku, na ktore bylo ci latwo odpowiedziec
            uz
            &#62 ywajac
            &#62 niejasnej retoryki koscielnej, ktora mozna sprowadzic do stwierdzenia, ze
            moze
            &#62 i seks nie jest
            &#62 zupelnie zly, ale lepiej go nie "uzywac".

            A mam się odnosić do każdego zdania albo komentować oczywistości?
            Zarzut używania "retoryki kościelnej" nawet mi pochlebia, choć jest całkowicie
            mylny. Nie jestem księdzem ani członkiem Kościoła.
            Przykro mi, że kolejny raz nie zrozumiałeś co się do ciebie pisze. Przepraszam,
            moja wina - myślałem, że dyskutuję z człowiekiem, który ma co najmniej maturę.
            Napisałem wyraźnie: w uprawianiu seksu nie ma niczego złego, wolno go więc
            uprawiać. Ale nie bezmyślnie, jeno pamiętając o ewentualnych konsekwencjach.
            Nie wystarczy umieć kręcić kierownicą, zmieniać biegi i naciskać pedały -
            trzeba jeszcze umieć prowadzić samochód. Właśnie z tego "nieumienia" uprawiania
            seksu rodzą się tragiczne konsekwencje: niechciane ciąże. Kościół może apelować
            o mądre podejście do tych spraw, ale nie ma najmniejszego wpływu na ludzką
            bezmyślność. Szczególnie niewierzących.

            &#62 Bez komentarza pozostawiles fakt, ze jesli seks ma byc powiazany wylacznie z
            ro
            &#62 zmnazaniem to
            &#62 dlaczego kobieta pozostaje bezplodna przez taki dlugi czas cyklu
            miesiaczkowego
            &#62 ? Czyz nie jest ten
            &#62 czas przeznaczony na przyjemnosc? smile

            Może zdecyduj się, jaki temat chcesz rozważać: teologię, anatomię, etykę czy
            może jeszcze coś innego?
            Największą satysfakcję przynosi kobiecie współżycie w okresie płodności.
            Wnioski spróbuj wyciągnąć sam.

            &#62 Albo dlaczego Katolicy nie sa wdzieczni Stworcy na narzady plciowe, a w
            zasadzi
            &#62 e nimi pogardzaja.

            Katolicy są wdzięczni Bogu za wszystko, nie tylko za te czy inne narządy. Cały
            czas nie jesteś w stanie zrozumieć, że nie chodzi o narządy i ich
            wykorzystywanie, ale przemyślane ich stosowanie. Czy wsadzasz paluchy do
            kontaktów elektrycznych? Nie? Dlaczego?

            &#62 Polaczyles ponadto uzywanie seksu z hedonizmen i niemadrym dzialaniem,
            ktorego
            &#62 stutki sa zawsze przykre.

            Skutki hedonistycznego podejścia do spraw seksu istotnie bywają przykre, ergo
            są "niemądrym działaniem".

            &#62 Czyzby Tobie jako chlopku, wzorem Wiktorianskiego wychowania, zakladano do
            snu
            &#62 przyrzad
            &#62 uniemozliwiajacy masturbacje w nocy? Nawet jesli nie, to i tak obawiam sie,
            ze
            &#62 mozesz miec pewne
            &#62 blokady w innym rownie waznym miejscu smile)

            Mój drogi, na plecach takiego raba jak ty mój dziadek wsiadał na konia.
            Niestety czasy się zmieniły i wszędzie rozpanoszyło się chamstwo.
            • Gość: Bra Re: Blokady na narzadach - do Bra IP: 147.29.49.* 15.03.01, 12:38
              Gość portalu: luka napisał(a):


              &#62 Największą satysfakcję przynosi kobiecie współżycie w okresie płodności.
              &#62 Wnioski spróbuj wyciągnąć sam.
              &#62
              Myslelem, ze jestes meszczyzna????

              &#62 Mój drogi, na plecach takiego raba jak ty mój dziadek wsiadał na konia.
              &#62 Niestety czasy się zmieniły i wszędzie rozpanoszyło się chamstwo.

              Biedny smile
              • Gość: luka Re: Blokady na narzadach - do Bra IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.01, 12:42
                Gość portalu: Bra napisał(a):

                &#62 Gość portalu: luka napisał(a):
                &#62
                &#62 &#62 Największą satysfakcję przynosi kobiecie współżycie w okresie płodności.
                &#62 &#62 Wnioski spróbuj wyciągnąć sam.
                &#62 &#62
                &#62 Myslelem, ze jestes meszczyzna????

                Kim ???

                &#62 &#62 Mój drogi, na plecach takiego raba jak ty mój dziadek wsiadał na konia.
                &#62 &#62 Niestety czasy się zmieniły i wszędzie rozpanoszyło się chamstwo.
                &#62
                &#62 Biedny smile

                Kto - ja czy mój dziadek?
                • Gość: Al Re: Do Luki IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 15.03.01, 14:26
                  Wiesz co luka, czytając twoje wypociny zastanawiam się, czy rzeczywiscie nie
                  wsiąść na konia (nie po twoich plecach ani niczyich i przegalopować sie przez
                  twój sposób rozumienia pewnych rzeczy. Mialem z toba do czynienia już w innych
                  dyskusjach i z uporem maniaka uzywasz retoryki zaściankowo-kościelnej czepiając
                  się dupereli, obrażając się albo kogoś i nie donosząc się do istoty tematu - a
                  takie postępowanie już Ci wytykałem. Czyżbyś masz klechę w rodzinie? Nie mam w
                  tej chwili czasu ale przy najbliższej okazji włączę sie do dyskusji.
                  Trzymaj sie Bra, Luka przemyśl sobie parę rzeczy. Albo rozbierz się przed
                  lustrem i obejrzyj się dokładnie, może coś mądrego przyjdzie Ci do głowy na
                  temat wykorzystania swoich narządów w innym celu niż prokreacja. Chociaż lepiej
                  byłoby chyba żebyś się nie rozmnażał.
                  • Gość: luka Re: Do Ala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.01, 15:14
                    Gość portalu: Al napisał(a):

                    &#62 Wiesz co luka, czytając twoje wypociny zastanawiam się, czy rzeczywiscie nie
                    &#62 wsiąść na konia (nie po twoich plecach ani niczyich i przegalopować sie przez
                    &#62 twój sposób rozumienia pewnych rzeczy. Mialem z toba do czynienia już w innych
                    &#62 dyskusjach i z uporem maniaka uzywasz retoryki zaściankowo-kościelnej czepiając
                    &#62 się dupereli, obrażając się albo kogoś i nie donosząc się do istoty tematu - a
                    &#62 takie postępowanie już Ci wytykałem.

                    Już ci kilka razy pisałem, analfabeto, że nie jestem wierzący.
                    To jest moja retoryka, a nie kościelna. To, że popieram w pewnych sprawach
                    Kościół nie oznacza, że jestem jego zdeklarowanym miłośnikiem. Staram się być po
                    prostu obiektywny (sprawdź sobie w słowniku co to takiego), czego i tobie życzę.
                    Owszem, "doniosłem się" do istoty tematu, ale niestety nic nie zrozumiałeś -
                    dowodem jest powyższy stek wyzwisk a la budka z piwem na Powiślu i zero
                    jakiejkoklwiek merytorycznej kontrargumentacji. Jak zwykle w twoim przypadku.

                    &#62 Czyżbyś masz klechę w rodzinie?

                    Nie.

                    &#62 Luka przemyśl sobie parę rzeczy. Albo rozbierz się przed
                    &#62 lustrem i obejrzyj się dokładnie, może coś mądrego przyjdzie Ci do głowy na
                    &#62 temat wykorzystania swoich narządów w innym celu niż prokreacja. Chociaż lepiej
                    &#62 byłoby chyba żebyś się nie rozmnażał.

                    Proszę bardzo: żelazna, zwalająca z nóg błyskotliwa argumentacja, wygłoszona w
                    dodatku z wersalską kulturą, znamionującą umysł niebanalny, nieortodoksyjny i
                    wybitnie wykształcony. Powiedz, proszę, w którym poprawczaku się wychowałeś?
                    • Gość: tyu Re: Do luki i Ala IP: 157.158.68.* 15.03.01, 17:31
                      Niedawno luka pisał:
                      "Napisałem wyraźnie: w uprawianiu seksu nie ma niczego złego, wolno go więc
                      uprawiać. Ale nie bezmyślnie, jeno pamiętając o ewentualnych konsekwencjach.
                      Nie wystarczy umieć kręcić kierownicą, zmieniać biegi i naciskać pedały -
                      trzeba jeszcze umieć prowadzić samochód. Właśnie z tego "nieumienia" uprawiania
                      seksu rodzą się tragiczne konsekwencje: niechciane ciąże. Kościół może apelować
                      o mądre podejście do tych spraw..."
                      Uroczyście stwierdzam, że jeszcze nigdy nasze poglądy (tzn. luki i moje) nie
                      były tak bliskie! Tylko:
                      1. dlaczego we wcześniejszej korespondencji pisałeś coś zupełnie innego? (Na
                      życzenie wskażę datę i godzinę. Dla ułatwienia podaję, że właśnie o to n-ty raz
                      pokłóciliśmy się.)
                      2. dlaczego Kościół tego nie robi? Zamiast - serwuje bądź łzawe papki, bądź,
                      znacznie częściej, ognie piekielne skutkujące fobiami i nerwicami seksualnymi.
                      3. Na dobitkę: co ze sprawą bliską naszej tematyce: lekcjami ETYKI W SZKOLE
                      (zamiast religii)? Ich w miarę powszechna obecność byłaby z pewnością nie na
                      rękę dobrodziejom - łamałaby przecież monopol. Jeśli ktoś coś wie o takich
                      lekcjach - proszę o informacje.
                      4. Jeśli dobrze zrozumiałem światopogląd luki - wyłuszczony parokrotnie, w tym
                      ostatnio - to jest on niewierzący, ale żarliwie walczy o utrzymanie wpływów
                      kleru. Jak więc nazwać jego światopogląd: neowolteriańskim? (Wolter: "jeśli Bóg
                      nie istniałby, należałoby go wymyślić"wink. Dla mnie bezsens, ale może luka widzi
                      dalej i głębiej?
                      • Gość: Mowca Re: Do wszystkich IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 15.03.01, 18:04
                        Drodzy partyjni i bezpartyjni, wierzacy i niewierzacy, meszczyzni i mezczyzni

                        Jesli kobieta znosi jajko co miesiac, nie znaczy to ze musi zajsc w ciaze.
                        Jesli mezczyzna produkuje sperme nie musi wcale od razu leciec do kobiety.
                        Ne zdarzylo sie wam nigdy ejakulowac w czasie snu? Zreszta nikt wam nie mowi
                        ze musicie zyc w celibacie. Jeden z Was (ten od Sw. Augustyna) mowil o dobrowolnym
                        celibacie. Po drugiej stronie sa tzw. "planned parenthood" w USA ktorzy
                        rozdaja kondomy 12-letnim dzieciom (bo i tak to beda robic!). Rezultaty sa:
                        najwieksza liczba ciazy wsrod dzieci jest w USA. Nie mowie juz o AIDS.

                        Bylem wychowany w szkole katolickiej w USA. Nikt mi nie mowil o "grzesznym"
                        seksie tylko ze jest to sila ktora moze wyjsc poza kontrole. Tomasz z Akwinu
                        mial tylko jedna uwage negatywna nt. seksu: mianowicie ze ludzie ktorzy maja
                        liberalny stosunek do seksu, latwo przestaja uzywac mozgu. Przydent Clinton,
                        skadinnad inteligentny, jest tego slynnym przykladem.

                        Niedawno sluchalem Forum na PBS (bardzo wysoki poziom - niestety ta lista
                        tez ma nazwe "forum"wink. Psychlogowie i socjologowie najwyzej cenili sobie
                        katolickie wychowanie seksualne chociaz watpie zeby to byli katolicy.
                        Zasady sa takie: Im pozniej zaczynasz zycie seksualne tym lepiej (masz czas
                        na nauke). Jesli zaczynasz znajdz sobie kogos kto moze byc partnerem na cale
                        zycie. Jesli wszystko Ci sie popieprzylo to jest zawsze czas zeby to naprawic (eg. najpierw seks,
                        potem dziecko, potem slub, potem nauka). W sytuacjach podbramkowych wiekszosc wylacza mozg i
                        przgrywa. Kosciol stara sie ustawic bariery przedbramkowe zeby byl czas na uzycie mozgu.

                        Serdecznie,

                        Mowca

                        • Gość: zorba Re: Do wszystkich IP: 216.172.6.* 15.03.01, 18:31
                          Nareszcie cos inteligentnego i bez inwektyw.
                      • Gość: luka Re: Do tyu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.03.01, 19:08
                        Gość portalu: tyu napisał(a):

                        &#62 Niedawno luka pisał:
                        &#62 "Napisałem wyraźnie: w uprawianiu seksu nie ma niczego
                        złego, wolno go więc
                        &#62 uprawiać. Ale nie bezmyślnie, jeno pamiętając o
                        ewentualnych konsekwencjach.
                        &#62 Nie wystarczy umieć kręcić kierownicą, zmieniać biegi i
                        naciskać pedały -
                        &#62 trzeba jeszcze umieć prowadzić samochód. Właśnie z tego
                        "nieumienia" uprawiania
                        &#62
                        &#62 seksu rodzą się tragiczne konsekwencje: niechciane
                        ciąże. Kościół może apelować
                        &#62
                        &#62 o mądre podejście do tych spraw..."
                        &#62 Uroczyście stwierdzam, że jeszcze nigdy nasze poglądy
                        (tzn. luki i moje) nie
                        &#62 były tak bliskie!

                        Z tego dobranego towarzystwa (tyu, Al i Bra) akurat
                        ciebie uważam za najinteligentszego, tzn. przynajmniej
                        potrafisz napisać coś z sensem. Nic więc dziwnego, że
                        łatwiej nam się porozumieć.

                        &#62 Tylko:
                        &#62 1. dlaczego we wcześniejszej korespondencji pisałeś coś
                        zupełnie innego? (Na
                        &#62 życzenie wskażę datę i godzinę. Dla ułatwienia podaję,
                        że właśnie o to n-ty raz
                        &#62
                        &#62 pokłóciliśmy się.)

                        Wyrażam takie życzenie. Proszę o cytaty.

                        &#62 2. dlaczego Kościół tego nie robi? Zamiast - serwuje
                        bądź łzawe papki, bądź,
                        &#62 znacznie częściej, ognie piekielne skutkujące fobiami i
                        nerwicami seksualnymi.

                        Mam odpowiedzieć w imieniu Kościoła? Niestety, nie jestem
                        kompetentny.

                        &#62 3. Na dobitkę: co ze sprawą bliską naszej tematyce:
                        lekcjami ETYKI W SZKOLE
                        &#62 (zamiast religii)? Ich w miarę powszechna obecność
                        byłaby z pewnością nie na
                        &#62 rękę dobrodziejom - łamałaby przecież monopol. Jeśli
                        ktoś coś wie o takich
                        &#62 lekcjach - proszę o informacje.

                        To nieco inny temat. Gdyby istniał wolny rynek
                        edukacyjny, każdy rodzic mógłby wysyłać swe dzieci to
                        takiej szkoły, którą uważałby za najbardziej odpowiednią
                        dla swych pociech - katolickich, ateistycznych czy
                        jakichkolwiek innych.

                        &#62 4. Jeśli dobrze zrozumiałem światopogląd luki -
                        wyłuszczony parokrotnie, w tym
                        &#62 ostatnio - to jest on niewierzący, ale żarliwie walczy
                        o utrzymanie wpływów
                        &#62 kleru. Jak więc nazwać jego światopogląd:
                        neowolteriańskim? (Wolter: "jeśli Bóg
                        &#62 nie istniałby, należałoby go wymyślić"wink. Dla mnie
                        bezsens, ale może luka widzi
                        &#62 dalej i głębiej?

                        Ja walczę o utrzymanie wpływów kleru? Poproszę o cytaty.
                        Ustalmy raz na zawsze jedną rzecz - jestem agnostykiem.
                        • Gość: tyu Re: Do luki IP: 157.158.68.* 16.03.01, 10:29
                          Dziękuję za komplement, tym razem świadomy(!?!?!), choć złośliwy wobec Ala i
                          Bra. Ty też niekiedy wyrażasz się jak na jezuitę przystało, tzn. uciekasz od
                          tematu w sposób błyskotliwy i trudny do udowodnienia. Co do meritum:
                          1.Twą prośbę o cytat spieszę spełnić: np.wypowiedź z 12-03-2001, godz.13:12:46.
                          T w o j ą wypowiedź, choć przypisałeś ją Wacławowi:
                          "Kiedy was rodzice robili, to lekcji tzw. "uświadamiania" nie było. Jeżeli
                          rodzicom się udało, a wy nie wiecie, jak się do tego zabrać, to cóż prostszego
                          ich się o to spytać?" Jak się ma ta prymitywna wypowiedź do późniejszej? Sam
                          później przecież przyznajesz, że nie tylko o to "robienie" chodzi, lecz także o
                          konsekwencje, mądre podejście itd.
                          2.Nie wykręcaj się,skoro to popierasz,to tym samym bierzesz współodpowiedzial-
                          ność, a skoro bierzesz, to i kompetentny do wyjaśnień też jesteś.
                          3.Tak, to nieco inny temat, ale jego realizacja (a raczej jej brak) też
                          świadczy o roli Kościoła. Nota bene: to nie sprawa rynku oświatowego, lecz
                          faktycznego bojkotu uregulowań u s t a w o w y c h. Etyka miała być w szkołach
                          p u b l i c z n y c h przedmiotem alternatywnym wobec religii - gdzie jest? Bo
                          łamałaby monopol Nowej Przewodniej Siły.
                          4.To ty nie walczysz o utrzymanie wpływów kleru??!! Chcesz, by ci to udowodnić?
                          Wybacz, że nie odpowiem merytorycznie, bo, mimo całej, słusznie mi przypisanej
                          inteligencji, zgłupiałem doszczętnie!
                          • Gość: luka Re: Do tyu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 11:11
                            Gość portalu: tyu napisał(a):

                            &#62 Dziękuję za komplement, tym razem świadomy(!?!?!), choć złośliwy wobec Ala i
                            &#62 Bra.

                            Divide et impera, kolego.

                            &#62 Ty też niekiedy wyrażasz się jak na jezuitę przystało, tzn. uciekasz od
                            &#62 tematu w sposób błyskotliwy i trudny do udowodnienia.

                            Tobie też niewiele brakuje - jak mam niby ustosunkować się to powyższego zarzutu,
                            jeśli nie podajesz przykładów?

                            &#62 1.Twą prośbę o cytat spieszę spełnić: np.wypowiedź z 12-03-2001, godz.13:12:46.
                            &#62 T w o j ą wypowiedź, choć przypisałeś ją Wacławowi:

                            ????

                            &#62 "Kiedy was rodzice robili, to lekcji tzw. "uświadamiania" nie było. Jeżeli
                            &#62 rodzicom się udało, a wy nie wiecie, jak się do tego zabrać, to cóż prostszego
                            &#62 ich się o to spytać?" Jak się ma ta prymitywna wypowiedź do późniejszej? Sam
                            &#62 później przecież przyznajesz, że nie tylko o to "robienie" chodzi, lecz także o
                            &#62 konsekwencje, mądre podejście itd.

                            Przepraszam, ale o co ci chodzi? Nie chcę czepiać sie twoich Rodziców, ale czy
                            sugerujesz, że w odpowiedzi latorośl otrzymałaby tylko instrukcje, nazwijmy to
                            mechaniczne, bez uświadomienia konsekwenji?
                            Ponadto - metody prymitywne, czyli proste, są zwykle najlepsze. Instrukcje
                            obsługi pisze się tak, żeby mógł je zrozumieć nawet debil (inna sprawa, że
                            instrukcje są czasami pisane przez debili - wtedy nie zrozumie ich nawet profesor
                            UJ).

                            &#62 2.Nie wykręcaj się,skoro to popierasz,to tym samym bierzesz współodpowiedzial-
                            &#62 ność, a skoro bierzesz, to i kompetentny do wyjaśnień też jesteś.

                            Nonsens. To, że popieram np. Jerzego Busha jr nie oznacza, że jestem
                            współodpowiedzialny za jego wybór na prezydenta.
                            A tak nawiasem pisząc - takiej właśnie odpowiedzi się spodziewałem. Jeżeli zadasz
                            mi pytanie z dziedziny o której nie mam pojęcia, to szczere przyznanie się do
                            niewiedzy uznasz za próbę wykręcania się???
                            Słuchaj uważnie, bo nie będę powtarzać - mogę oceniać działania Kościoła i
                            zajmować wobec niego określone stanowisko, ale nie jestem kompetentny, by
                            wypowiadać w imieniu episkopatu (twoje pytanie brzmiało: "Dlaczego Kościół..."wink.
                            Zapytaj mnie: "Jak uważasz, dlaczego Kościół to i tamto", to będę mógł napisać w
                            odpowiedzi: "Moim zdaniem..."

                            &#62 3.Tak, to nieco inny temat, ale jego realizacja (a raczej jej brak) też
                            &#62 świadczy o roli Kościoła. Nota bene: to nie sprawa rynku oświatowego, lecz
                            &#62 faktycznego bojkotu uregulowań u s t a w o w y c h. Etyka miała być w szkołach
                            &#62 p u b l i c z n y c h przedmiotem alternatywnym wobec religii - gdzie jest? Bo
                            &#62 łamałaby monopol Nowej Przewodniej Siły.

                            Jeżeli łamana jest jakaś ustawa, to twoim obowiązkiem jest poskarżyć się
                            Trybunałowi Konstytucyjnemu, a nie mnie.

                            &#62 4.To ty nie walczysz o utrzymanie wpływów kleru??!! Chcesz, by ci to udowodnić?

                            Chcę.

                            &#62 Wybacz, że nie odpowiem merytorycznie, bo, mimo całej, słusznie mi przypisanej
                            &#62 inteligencji, zgłupiałem doszczętnie!

                            No tak, oczywiście. Jak przychodzi do merytorycznych wyjaśnień, to tyu głupieje i
                            to doszczętnie. Nic dziwnego, że nie możemy się porozumieć.
                            • Gość: tyu Re: Do luki IP: 157.158.68.* 16.03.01, 12:16
                              1. Rola rodziców. Moim zdaniem - doniosła, ale czy wyobrażasz sobie np. ojca po
                              zawodówce tłumaczącego synowi-licealiście rachunek różniczkowy? (Z całym
                              szacunkiem dla osób po zawodówce, które mogą być wspaniałymi ojcami i w ogóle
                              ludźmi, ale trudno wymagać od nich rzeczy niemożliwych).Podobnie, myślę, byłoby
                              lepiej, aby "intymne" rozmowy z rodzicami, nie zawsze posiadających dostateczną
                              wiedzę z dziedziny psychologii, biologii itp., były wsparte wiedzą przekazaną
                              przez fachowców.
                              Zasadniczy sprzeciw: "proste" a "prymitywne" to zupełnie co innego. Przykład?
                              Eseje Kotarbińskiego, który potrafił pisać w sposób p r o s t y, a zarazem
                              głęboki. Podobnie pojęcia: "prosty człowiek" i "prymityw".
                              2. Popierając coś, czy kogoś, powinienem rozumieć, o co chodzi. Jeśli potrafisz
                              szczerze przyznać się do niewiedzy, to chwała ci, ale wtedy nie wyrażaj opinii
                              na nieznany ci temat.A ty wyrażasz. Uwzględniając twe semantyczne zastrzeżenie,
                              słuszne, pytam: jak uważasz, dlaczego tak częste są opinie, że Kościół blokuje
                              edukację seksualną w szkole? Czy widzisz merytoryczne podstawy do takich opinii
                              (nawet, jeśli się z nimi nie zgadzasz) i jakie? Jakie widzisz kontrargumenty i
                              dlaczego im przyznajesz większę wagę - proszę cię o krótką rekapitulację.
                              3. Nie skarżę ci się, tylko informuję/przypominam (niepotrzebne skreślić),
                              traktując to jako argument w dyskusji. Jawna bezkarność w nie realizowaniu tej
                              ustawy jest dla mnie dowodem na duże a negatywne wpływy kleru w tej materii.
                              4. Wychodząc z szoku - spróbuję wskazać ci czynniki świadczące, moim zdaniem,
                              że walczysz o utrzymanie wpływów kleru, a nie o "równowagę sił", czy cokolwiek
                              innego. (Dowodu w sensie matematycznym dać nie mogę, o czym, jak sądzę, wiesz.)
                              a) Zauważam duże podobieństwo poglądów: lansowanych przez ciebie i przez
                              Kościół, a krytykowanych przez osoby o poglądach "wolnomyślicielskich". Gdyby
                              móc zastosować rachunek prawdopodobieństwa (jakie wagi proponujesz przypisać
                              poszczególnym sprawom i opiniom?), wskazałby on z pewnością na silną dodatnią
                              korelację między twoimi poglądami a poglądami głoszonymi przez Kościół i silną
                              ujemną - między twoimi a poglądami agnostyków, innowierców czy ateistów w tej
                              sprawie, a zatem - na duże prawdopodobieństwo, że jesteś człowiekiem Kościoła
                              ("prostym" wiernym, czy duchownym - w tym wypadku nieważne).
                              b) Zauważam dużą ekspresję, z jaką bronisz tychże poglądów. To może być tylko
                              kwestia temperamentu (kiedyś coś na ten temat już było), dziwne jednak, że tak
                              bardzo ekscytują cię sprawy instytucji (tu: Kościoła Katolickiego), z którą się
                              podobno nie utożsamiasz.
                              c) Dość charakterystyczne w twoich wypowiedziach, nie tylko na ten temat, jest
                              niska tolerancja dla wszelkich odmienności.To także jest dość typowe dla kleru,
                              a zupełnie nietypowe dla agnostyków i wszelkich wolnomyślicieli.
                              Powraca kwestia: kim jest luka? Jeśli nie człowiekiem Kościoła, to kim - z tymi
                              poglądami?
                              • Gość: luka Re: Do luki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 13:43
                                Gość portalu: tyu napisał(a):

                                &#62 1. Rola rodziców. Moim zdaniem - doniosła, ale czy wyobrażasz sobie np. ojca po
                                &#62 zawodówce tłumaczącego synowi-licealiście rachunek różniczkowy?

                                Nie wyobrażam - zresztą każdemu normalnemu człowiekowi rachunek różniczkowy nie
                                jest do szczęścia potrzebny.

                                &#62 Podobnie, myślę, byłoby
                                &#62 lepiej, aby "intymne" rozmowy z rodzicami, nie zawsze posiadających dostateczną
                                &#62 wiedzę z dziedziny psychologii, biologii itp., były wsparte wiedzą przekazaną
                                &#62 przez fachowców.

                                A kto może być lepszym psychologiem własnych dzieci jak nie rodzice? Kto może
                                zapewnić intymniejszą atmosferę jak nie matka i ojciec?
                                Za przeproszeniem - skąd czerpałeś wiedzę o seksie?
                                Skąd bierze się moda na brutalizowanie sfery intymnej? "Fachowców" to ja mogę
                                wezwać do cieknącego kranu, ale na pewno nie po to, by wkładali mojemu dziecku do
                                głowe jakieś głupoty. Żeby nie być gołosłownym - w izraelskich kibucach do dziś
                                dzieci oddziela się od rodziców i przekazuje pod opiekę zawodowych wychowawców
                                (czyli "fachowców"wink. Dzieciaki widują swoich bliskich 2-3 godziny dziennie,
                                pozostały czas spędzają w towarzystwie specjalistów od edukacji. Okaleczona
                                psychicznie w ten sposób młodzież nie potrafi potem nawiązywać normalnych
                                związków emocjonalnych; jest to powszechny, choć wstydliwie kryty problem
                                społeczny w Izraelu. Co chcę w ten sposób udowodnić? Ano to, że nikt i nic nie
                                jest w stanie zastąpić w procesie wychowaczym rodziców - ani "fachowcy", ani
                                katecheci. Ale z dwojga złego wolałbym, aby moje dziecko chodziło na religię, niż
                                do podejrzanych bakałarzy. Miłość bowiem jest uczuciem irracjonalnym, którego nie
                                sposób opisać, a tym bardziej nauczyć.

                                &#62 2. Popierając coś, czy kogoś, powinienem rozumieć, o co chodzi. Jeśli potrafisz
                                &#62 szczerze przyznać się do niewiedzy, to chwała ci, ale wtedy nie wyrażaj opinii
                                &#62 na nieznany ci temat.A ty wyrażasz.

                                Tematem dla mnie nieznanym jest fizyka kwantowa, trygonometria, chirurgia itp. Na
                                takie tematy jednak nie dyskutowaliśmy, więc co konkretnie mi zarzucasz?

                                &#62 Pytam: jak uważasz, dlaczego tak częste są opinie, że Kościół blokuje
                                &#62 edukację seksualną w szkole? Czy widzisz merytoryczne podstawy do takich opinii
                                &#62 (nawet, jeśli się z nimi nie zgadzasz) i jakie? Jakie widzisz kontrargumenty i
                                &#62 dlaczego im przyznajesz większę wagę - proszę cię o krótką rekapitulację.

                                No cóż - nie podzielam tych opinii, więc trudno mi odpowiadać za innych. Aby
                                jednak uniknąć zarzutu wykręcania się, który natychmiast by padł, spróbuję
                                przedstawić swoje zdanie.
                                Tak, widzę podstawy takich opinii: główną przyczyną jest zapewne nieszczęśliwy
                                pomysł wprowadzenia religii do szkół oraz coraz większy opór wobec niezłomnego
                                stanowiska Kościoła w sprawie antykoncepcji.
                                Religia w szkołach zredukowała metafizyczny wymiar nauczania religii do rangi
                                kolejnego nudnego przedmiotu, który trzeba dla świętego spokoju zaliczyć. W ten
                                sposób młodzież niejako z definicji wyraża zastrzeżenia wobec takiego sposobu
                                postępowania. Nie było takiego fermentu, dopóki katecheza odbywała się w
                                kościołach po lekcjach - wtedy były to zajęcie odmienne od innych (a zatem
                                ciekawe). Obecnie przymus religii szkole stał się powodem wzrostu nastrojów
                                antyklerykalnych (religia=ksiądz=Kościół=wróg).
                                Po drugie: stanowisko Kościoła w sprawie antykoncepcji. O ile pierwszy powód
                                uznaję za uzasadniony, to tutaj podzielam stanowisko Kościoła. Wierni obowiązani
                                są do przestrzegania zasad wiary podawanej przez nieomylnego w sprawach wiary i
                                etyki papieża, a nie do poddawania sie tylko tym, które im się akurat podobają.
                                Nie ma przymus
                                • Gość: luka Re: Do luki 2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 14:11
                                  Urwało poprzedni list. Oto zakończenie:

                                  &#62 b) Zauważam dużą ekspresję, z jaką bronisz tychże poglądów. To może być tylko
                                  &#62 kwestia temperamentu (kiedyś coś na ten temat już było), dziwne jednak, że
                                  tak
                                  &#62 bardzo ekscytują cię sprawy instytucji (tu: Kościoła Katolickiego), z którą
                                  się
                                  &#62 podobno nie utożsamiasz.

                                  Temperamentu i przekonania o słuszności swego stanowiska.
                                  A dlaczego was te sprawy "ekscytują", skoro się tak zażarcie ze mną kłócicie?
                                  Utożsamiacie się z Kościołem kat.?

                                  &#62 c) Dość charakterystyczne w twoich wypowiedziach, nie tylko na ten temat,
                                  jest
                                  &#62 niska tolerancja dla wszelkich odmienności.To także jest dość typowe dla
                                  kleru,
                                  &#62 a zupełnie nietypowe dla agnostyków i wszelkich wolnomyślicieli.

                                  Obawiam się, że musisz przedstawić przykłady mojego braku tolerancji.
                                  Nieumotywowane zarzuty są dość typowe dla zamordystów, bolszewików i krętaczy.

                                  &#62 Powraca kwestia: kim jest luka? Jeśli nie człowiekiem Kościoła, to kim - z
                                  tymi
                                  &#62 poglądami?

                                  Mam nadzieję, że powyższe nieco ci pomogło w sformułowaniu odpowiedzi. Mam
                                  tylko pytanie: po co ci wiedzieć, kim jestem? Nie możesz mnie tolerować w
                                  ciemno?
                                  Pozdrawiam.
                                  • Gość: tyu Re: Do luki hurtowo IP: 157.158.68.* 21.03.01, 19:13
                                    Lepiej późno, niż wcale... już wcześniej przepraszałem.
                                    I, jak w starym dowcipie, dwie wiadomości: dobra i zła.
                                    Dobra: dawno (czy w ogóle?) nie czytałem twych tekstów tak merytorycznie
                                    podbudowanych, jak ten. Jad - w ilościach szczątkowych! (Czyżby pozytywny wpływ
                                    dyskusji z właściwymi osobami?)
                                    Zła: z większością twych tez (bo nie ze wszystkimi!) nie zgadzam się nadal.

                                    1. Rodzice, jako najlepsi psycholodzy - nieprawda! Można ewentualnie dowodzić,
                                    że w i ę k s z o ś ć z nich s t a r a się nimi być, ale tylko tyle.
                                    2. Religia w szkołach. Tu - o dziwo dla mnie - pełna zgoda! Dołożę tylko, że
                                    przedstawiona sytuacja zaistniała na wyraźne życzenie Kościoła. Teraz ma
                                    pasztet, dokładnie przez ciebie opisany.
                                    3. Twoja niska tolerancja dla odmienności - być może nieestetycznych, ale też w
                                    typowej formie nikomu nie szkodzących - ujawniła się m.in.w twych wypowiedziach
                                    o homoseksualistach. Powtarzam: tolerancja to nie to samo, co pełna akceptacja,
                                    to "żyj i pozwól żyć innym" (w domyśle: jedno i drugie - po swojemu).
                                    4. Toleruję cię w ciemno, czego najlepzym dowodem jest, że wciąż z tobą
                                    dyskutuję, dziwny agnostyku i wolnomyślicielu o proklerykalnych poglądach.
                                    P.S. Sądzę, że Al zna słowa znacznie trudniejsze, niż "reasumując", ty chyba
                                    też tak sądzisz. Nadal wolisz jednak "dzielić i rządzić". Mam nadzieję, że
                                    nieskutecznie, czego ci z serca życzę.
                                    • Gość: luka Re: Do tyu hurtowo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 13:03
                                      Gość portalu: tyu napisał(a):

                                      &#62 Lepiej późno, niż wcale... już wcześniej przepraszałem.
                                      &#62 I, jak w starym dowcipie, dwie wiadomości: dobra i zła.
                                      &#62 Dobra: dawno (czy w ogóle?) nie czytałem twych tekstów tak merytorycznie
                                      &#62 podbudowanych, jak ten. Jad - w ilościach szczątkowych! (Czyżby pozytywny wpływ
                                      &#62 dyskusji z właściwymi osobami?)

                                      Jeśli uważasz za "właściwą osobę" siebie, to nie wypada mi zaprzeczać.

                                      &#62 Zła: z większością twych tez (bo nie ze wszystkimi!) nie zgadzam się nadal.
                                      &#62 1. Rodzice, jako najlepsi psycholodzy - nieprawda! Można ewentualnie dowodzić,
                                      &#62 że w i ę k s z o ś ć z nich s t a r a się nimi być, ale tylko tyle.

                                      Podobnie jak psycholodzy. Różnica jest taka, że dziecko dla psychologa to
                                      pacjent, z którym nie ma on więzi emocjonalnej.

                                      &#62 3. Twoja niska tolerancja dla odmienności - być może nieestetycznych, ale też w
                                      &#62 typowej formie nikomu nie szkodzących - ujawniła się m.in.w twych wypowiedziach
                                      &#62 o homoseksualistach. Powtarzam: tolerancja to nie to samo, co pełna akceptacja,
                                      &#62 to "żyj i pozwól żyć innym" (w domyśle: jedno i drugie - po swojemu).

                                      Hm. Przecież to samo i ja twierdzę. Jeżeli obaj mamy podobne zdanie, to dlaczego
                                      uważasz mnie za mniej tolerancyjnego od siebie?

                                      &#62 4. Toleruję cię w ciemno, czego najlepzym dowodem jest, że wciąż z tobą
                                      &#62 dyskutuję, dziwny agnostyku i wolnomyślicielu o proklerykalnych poglądach.

                                      Z wzajemnością, mój Drogi Polemisto.

                                      &#62 P.S. Sądzę, że Al zna słowa znacznie trudniejsze, niż "reasumując", ty chyba
                                      &#62 też tak sądzisz. Nadal wolisz jednak "dzielić i rządzić". Mam nadzieję, że
                                      &#62 nieskutecznie, czego ci z serca życzę.

                                      Nie wątpie, że Al zna dużo słów. Problem w tym, że często nie potrafi ich złożyć
                                      w spójną całość.
                                      Dzielenie i rządzenie dało mi dużo uciechy - daliście się podprowadzić bez pudła.
                                • Gość: Al Re: Do luki IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 14:16
                                  Przepraszam ale wtrącę swoje trzy grosze:
                                  1. Rodzice nie zapewniają najlepszej opieki psychologicznej dla swoich pociech -
                                  świadczy o tym wzmozony ruch w poradniach zdrowia psychicznego dla młodzieży.
                                  a tym bardziej nie zapewniają odpowiedniej edukacji seksualnej
                                  2. Zapewnianie intymności w kontaktach rodzice-dzieci przy ich edukacji
                                  seksualnej - bzdura. Dominuje zwykle uczucie wzajemnego zażenowania gdyż
                                  kościół wpoił w rodziców swoje prawdy co nie pozwala im na uczciwe wobec dzieci
                                  wyłożenie tych prawd, bez uszczerbku dla swojej wiary.
                                  3. Tertium non datur? Ano jest jeszcze jedno wyjście które wybiera sporo
                                  wiernych: ok. 90 % Polaków deklaruje się jako katolicy, 40% deklaruje, ze
                                  wierzy w sposób zgodny z nauka kościoła a 57% ma swój własny sposób wierzenia i
                                  praktykowania wiary (inny od tych 40%) i odsetek ten rośnie. Nie wszystko jest
                                  Luka takie czarne albo białe.
                                  4. Jeśeli Ty to i teoria spisku - "ogólna antyklerykalna atmosfera" - bzdury!!!
                        • Gość: Al Re: Dla Luki - agnostyka IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 11:00
                          Jeżeli uważasz się za agnostyka, a więc negujesz możliwość poznawania
                          wszystkiego wokół i praw tym rządzących i idealistycznie patrzysz na to
                          wszystko, to rzeczywiście twoje rozumienie wszystkiego jest dosyć "wąskie" bez
                          trzeźwego poznawania "od podszewki" i chęci poznania prwadziwej istoty rzeczy.
                          Stąd wiem dlaczego blisko Ci do kleru i tak ochoczo go bronisz.
                          A pan Kapera wypowiedział się swojego czasu w sprawie chorych na AIDS jako
                          o "zboczeńcach których powinno się izolować" ładny doradca w sprawach rodziny
                          (katolickiej - oczywiście), co kosztowało go stanowisko.
                          • Gość: luka Re: Dla Ala - paranoika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 11:26
                            Gość portalu: Al napisał(a):

                            &#62 Jeżeli uważasz się za agnostyka, a więc negujesz możliwość poznawania
                            &#62 wszystkiego wokół i praw tym rządzących i idealistycznie patrzysz na to
                            &#62 wszystko, to rzeczywiście twoje rozumienie wszystkiego jest dosyć "wąskie" bez
                            &#62 trzeźwego poznawania "od podszewki" i chęci poznania prwadziwej istoty rzeczy.

                            Natomiast twoje "szerokie" spojrzenie na rzeczywistość uniemożliwia ci
                            zrozumienie definicji z encyklopedii. Mój agnostycyzm jest agnostycyzmem
                            religijnym, a nie filozoficznym. Dyskutujemy o religii czy sensie życia?

                            &#62 Stąd wiem dlaczego blisko Ci do kleru i tak ochoczo go bronisz.

                            Wiedza nabyta z mylnej oceny innego człowieka jest bezwartościowa.

                            &#62 A pan Kapera wypowiedział się swojego czasu w sprawie chorych na AIDS jako
                            &#62 o "zboczeńcach których powinno się izolować" ładny doradca w sprawach rodziny
                            &#62 (katolickiej - oczywiście), co kosztowało go stanowisko.

                            A, pamiętam. Styl wypowiedzi przymonina co prawda twoje enuncjacje, ale nie ulega
                            wątpliwości, że opinia ta jest nieco przesadzona. Ja bym powiedział: "AIDS to
                            choroba, która szerzy się głównie w środowiskach dewiantów seksualnych i
                            narkomanów"; co do izolacji to nie jestem przekonany, czy to najlepszy sposób.
                            Chociaż z drugiej strony - w wypadku wybuchu epidemii groźnej choroby zakaźnej
                            stosowano w przeszłości kordony sanitarne i przymusową kwarantannę. Za przemawia
                            fakt, iż na AIDS lekarstwa nie ma, przeciw - choroby tej łatwiej uniknąć niż
                            dżumy. Natomiast szydzenie z jego stanowiska w kontekście tej wypowiedzi, to już
                            chyba lekka paranoja? Troska o rodziny (wbrew temu co piszesz wszystkich, nie
                            tylko katolickich) to powód do czepiania się? A co, zamieszkałbyś na osiedlu
                            chorych AIDS albo pozwalał swoim dzieciom na zadawaie się z narkomanami?
                            • Gość: Al Re: Dla Luki - zupełnie zdrowego IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 11:53
                              Kolejny raz proszę - nie obrażaj - cytując Ciebie - "słuchaj bo nie będę dwa
                              razy powtarzał" smile)) to homorystyczne zdanie z serialu "Allo, Allo."
                              Za takie pojmowanie opieki nad rodzina serdecznie dziękuję. Wypowiedź Kapery to
                              był skandal a nie lekka przesada. Twoje widzenie chorych na AIDS jest przesadą
                              i to nie małą (dewianci seksualni). Widzę, że twoja tolerancja pozwoliłaby Ci
                              conajwyżej na budowę osiedla (albo getta) dla nich - współczuję Ci takiego
                              poglądu.
                              Sądzę, że oceniłem cię prawidłowo i zgodnie z twoimi pozbawionymi cienia
                              tolerancji wypowiedziami.
                              Nareszcie zaczynam umiejscawiać twoje stanowisko wśród katolicko-klerykalno-
                              radiomaryjnego społeczeństwa. Gratuluję wyboru.
                              Ale wróćmy do trzonu dyskusji a skończmy z oceną siebie i swojego stanu
                              psychicznego: kler nie jest kompetentny w sprawach seksu - chyba, że zechciałby
                              się wreszcie wypowiedzieć na tematy do tej pory tabu: np homoseksualizmu
                              ksieży i zakonników (co ma początek u alumnów)i co jest faktem.
                              • Gość: luka Re: Dla Ala - jednak analfabety IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 12:11
                                Gość portalu: Al napisał(a):

                                &#62 Kolejny raz proszę - nie obrażaj - cytując Ciebie - "słuchaj bo nie będę dwa
                                &#62 razy powtarzał" smile)) to homorystyczne zdanie z serialu "Allo, Allo."

                                Poczułeś się obrażony cytatem z serialu komediowego??????
                                W takim razie przepraszam - sądziłem błędnie, że masz poczucie humoru. Mea culpa.

                                &#62 Twoje widzenie chorych na AIDS jest przesadą
                                &#62 i to nie małą (dewianci seksualni).

                                I ty jeszcze dziwisz się, że cię traktuję jak niepiśmiennego? Napisałem wyraźnie:
                                AIDS jest częto występującą chorobą w środowiskach dewiantów seksualnych (dla
                                jasności - homoseksualistów). Ty natomiast dokonałeś wulgarnej nadinterpretacji
                                mojej wypowiedzi, że rzekomo wszyscy chorzy na AIDS to dewianci.

                                &#62 Widzę, że twoja tolerancja pozwoliłaby Ci
                                &#62 conajwyżej na budowę osiedla (albo getta) dla nich - współczuję Ci takiego
                                &#62 poglądu.

                                I znowu pokaz całkowitego niezrozumienia słów oponenta: rozważałem za i przeciw
                                ewentualnej izolacji chorych na AIDS. Ty doczytałeś tylko do argumentu "za" i od
                                razu się do mnie przyczepiłeś. To ja ci powinienem współczuć braku umiejętności
                                czytania w języku ojczystym.
                                Mam propozycję: czytaj moje wypowiedzi dokładnie i ze zrozumieniem, najlepiej po
                                kilka razy. Dopiero potem odpisuj, gdyz naprawdę szkoda czasu i miejsca na te
                                dziecinne pyskówki.

                                &#62 Sądzę, że oceniłem cię prawidłowo i zgodnie z twoimi pozbawionymi cienia
                                &#62 tolerancji wypowiedziami.

                                Jak zwykle się mylisz i to dwukrotnie:
                                1. Niewłaściwie mnie oceniłeś
                                2. Nie rozumiesz pojecia "tolerancja".

                                &#62 Nareszcie zaczynam umiejscawiać twoje stanowisko wśród katolicko-klerykalno-
                                &#62 radiomaryjnego społeczeństwa. Gratuluję wyboru.

                                Gratulacje i zbędne i niewłaściwie lokowane.
                                Jak mam ci udowodnić, że nie jestem wielblądem?

                                &#62 Ale wróćmy do trzonu dyskusji a skończmy z oceną siebie i swojego stanu
                                &#62 psychicznego: kler nie jest kompetentny w sprawach seksu - chyba, że zechciałby
                                &#62 się wreszcie wypowiedzieć na tematy do tej pory tabu: np homoseksualizmu
                                &#62 ksieży i zakonników (co ma początek u alumnów)i co jest faktem.

                                A co ma piernik do wiatraka?
                                Poza tym - nauk przedmałżeńskich udzielają zwykle osoby świeckie.
                                • Gość: Al Re: Dla Luki IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 13:06
                                  Nie chcę Cię urazić i dlatego nie będę komentował twojej wypowiedzi. Sam sobie
                                  przeczysz. Nawołujesz do zaprzestania pyskówek a sam odchodzisz od tematu i
                                  wojujesz na niwie tolerancji i wzajemnej oceny.
                                  Seks wśród ksieży - to chyba bliższe głównemu tematowi o blokowaniu wychowania
                                  seksualnego przez kościół niż to co ty proponujesz. Piernik ma dużo wspólnego z
                                  wiatrakiem.
                                  • Gość: luka Re: Dla Ala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 13:58
                                    Gość portalu: Al napisał(a):

                                    &#62 Nie chcę Cię urazić i dlatego nie będę komentował twojej wypowiedzi. Sam sobie
                                    &#62 przeczysz. Nawołujesz do zaprzestania pyskówek a sam odchodzisz od tematu i
                                    &#62 wojujesz na niwie tolerancji i wzajemnej oceny.

                                    Proszę cię jedynie o to, byś czytam dokładnie to, co do ciebie piszę. Jeśli tego
                                    nie robisz mam chyba prawo poczuć się dotknięty okazywanym mi przez ciebie
                                    lekceważeniem?

                                    &#62 Seks wśród ksieży - to chyba bliższe głównemu tematowi o blokowaniu wychowania
                                    &#62 seksualnego przez kościół niż to co ty proponujesz. Piernik ma dużo wspólnego z
                                    &#62 wiatrakiem.

                                    W tej chwili to ty sobie przeczysz. Seks wśród księży i postępowanie Kościoła to
                                    dwie różne jednak sprawy (chyba, że uważasz, iż wszyscy księża spółkują na boku,
                                    a wszystkie zakonnice to dziwki). Księża to omylni ludzie, Kościół to instytucja.

                                    • Gość: Al Re: Dla Ala IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 14:48
                                      Gość portalu: luka napisał(a):


                                      &#62 W tej chwili to ty sobie przeczysz. Seks wśród księży i postępowanie Kościoła t
                                      &#62 o
                                      &#62 dwie różne jednak sprawy (chyba, że uważasz, iż wszyscy księża spółkują na boku
                                      &#62 ,
                                      &#62 a wszystkie zakonnice to dziwki). Księża to omylni ludzie, Kościół to instytucj
                                      &#62 a.
                                      &#62
                                      Nie mówię, że są to jest to samo - stwierdziłem tylko, że są to tematy pokrewne.
                                      Przy okazji wychodzi z ciebie to co mi zarzucałeś: wulgarność i prosze nie
                                      wkładaj mi w usta słów których nie wypowiedziałem!

                                      • Gość: luka Re: Dla Ala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 15:20
                                        Gość portalu: Al napisał(a):

                                        &#62 Gość portalu: luka napisał(a):
                                        &#62
                                        &#62
                                        &#62 &#62 W tej chwili to ty sobie przeczysz. Seks wśród księży i postępowanie Kości
                                        &#62 oła t
                                        &#62 &#62 o
                                        &#62 &#62 dwie różne jednak sprawy (chyba, że uważasz, iż wszyscy księża spółkują na
                                        &#62 boku
                                        &#62 &#62 ,
                                        &#62 &#62 a wszystkie zakonnice to dziwki). Księża to omylni ludzie, Kościół to inst
                                        &#62 ytucj
                                        &#62 &#62 a.
                                        &#62 &#62
                                        &#62 Nie mówię, że są to jest to samo - stwierdziłem tylko, że są to tematy pokrewne
                                        &#62 .
                                        &#62 Przy okazji wychodzi z ciebie to co mi zarzucałeś: wulgarność i prosze nie
                                        &#62 wkładaj mi w usta słów których nie wypowiedziałem!

                                        Sprawdź sobie co to takiego tryb warunkowy.
                                        I nie udawaj wersalskiego niewiniątka.
                    • Gość: Al Re: Do Luki niekatolika - klerykała IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 09:45
                      Gość portalu: luka napisał(a):
                      &#62
                      &#62 Już ci kilka razy pisałem, analfabeto, że nie jestem wierzący.
                      &#62 To jest moja retoryka, a nie kościelna. To, że popieram w pewnych sprawach
                      &#62 Kościół nie oznacza, że jestem jego zdeklarowanym miłośnikiem. Staram się być p
                      &#62 o
                      &#62 prostu obiektywny (sprawdź sobie w słowniku co to takiego), czego i tobie życzę
                      &#62 .
                      &#62 Owszem, "doniosłem się" do istoty tematu, ale niestety nic nie zrozumiałeś -
                      &#62 dowodem jest powyższy stek wyzwisk a la budka z piwem na Powiślu i zero
                      &#62 jakiejkoklwiek merytorycznej kontrargumentacji. Jak zwykle w twoim przypadku.
                      &#62
                      &#62
                      &#62 Proszę bardzo: żelazna, zwalająca z nóg błyskotliwa argumentacja, wygłoszona w
                      &#62 dodatku z wersalską kulturą, znamionującą umysł niebanalny, nieortodoksyjny i
                      &#62 wybitnie wykształcony. Powiedz, proszę, w którym poprawczaku się wychowałeś?

                      Radzę Ci przeczytaj sobie jeszcze raz to co napisałem. Jeżeli twoja retoryka nie
                      jest - tak jak pisałem zasciankowo-kościelna a rzeczywiście twoja, to twoje
                      poglady sa znacznie bardziej niebezpieczne (dla mnie i podobnie myślących) niż
                      najbardziej ortodoksyjnych katolików ! Mam wrażenie, że nawet przeciętny wikary
                      trzęsący sutanną ze strachu przed proboszczem ma więcej obiektywizmu niz ty.

                      Jeżeli twoja kultura dyskusji sprowadza się do wyzwisk typu "analfabeto", czy
                      stwierdzeń " w jakim poprawczaku się wychowałeś" trudno nawet używać sensownych
                      argumentów - z czymś takim po prostu nie dyskutuje się a pomija. Sam wystawiasz
                      sobie świadectwo. I chyba nie wiesz jak rozmawia się przy budce z piwem na
                      Powiślu. Tam być może rozmawiają ludzie prości ale ich wypowiedzi, pomimo
                      dosadności są szczere i nie tak zjadliwe jak twoje.

                      Dalej twierdzę: Być może nauka kościoła w sferze seksu jest w swej istocie
                      szlachetna i intencje sa dobre ale wykonanie fatalne - świadczą o tym głosy
                      zarówno młodzieży jak i części rodziców - i tu zgadzam się ze zdaniem o
                      konieczności prowadzenia etyki a nie religii. mam nadzieję, że sięto zmieni. Poza
                      tym drogi Luko zwykle doradcy w sprawach rodziny typu: Kapera ze swoimi słynnymi
                      wypowiedziami na temat chorych na AIDS oraz p. Smereczyńska z ostatnimi wyskokami
                      są zdaje się twoimi idolami w tym względzie i stawiam Cię w jednym szeregu z
                      nimi. Tylko, że takie poglady są zbiezne ze stanowiskiem Libii, Sudanu,
                      Afganistanu etc. Wnioski wyciagaj sam. I nie obrażaj innych!!!!!
                      • Gość: luka Re: Do Ala niekatolika - fanatyka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 10:09
                        Gość portalu: Al napisał(a):

                        &#62 Radzę Ci przeczytaj sobie jeszcze raz to co napisałem. Jeżeli twoja retoryka ni
                        &#62 e
                        &#62 jest - tak jak pisałem zasciankowo-kościelna a rzeczywiście twoja, to twoje
                        &#62 poglady sa znacznie bardziej niebezpieczne (dla mnie i podobnie myślących) niż
                        &#62 najbardziej ortodoksyjnych katolików ! Mam wrażenie, że nawet przeciętny wikary
                        &#62 trzęsący sutanną ze strachu przed proboszczem ma więcej obiektywizmu niz ty.

                        Czytam sobie, czytam... i nic. Co mam niby pojąć z powyższego pustosłowia?
                        Zarzucasz mi "niebezpieczne zaściankowo-kościelne" poglądy, ale nie piszesz, na
                        czym polega to niebezpieczeństwo. Czy każdy, kto ma inne zdanie od ciebie nt
                        Kościoła jest niebezpieczny ze względu na swoją retorykę?
                        Owszem, jestem (a raczej staram się być) obiektywny. Nie zionę nienawiścią do
                        całego Kościoła, gdyż, w przeciwieństwie do ciebie, uważam to za nierozsądne. Ale
                        dla ciebie osoba o innych poglądach jest niebezpieczna - oznacza to, że wpisujesz
                        się w rzeczywiście niebezpieczny nurt zwolenników wybiórczej tolerancji (tacy
                        tolerują tylko tych, którzy się z nimi zgadzają - definicja podana przez tych
                        humanistów znajduje się chyba w wątku "Emigrancji wiszą na internecie..."wink.

                        &#62 Jeżeli twoja kultura dyskusji sprowadza się do wyzwisk typu "analfabeto", czy
                        &#62 stwierdzeń " w jakim poprawczaku się wychowałeś" trudno nawet używać sensownych
                        &#62 argumentów - z czymś takim po prostu nie dyskutuje się a pomija. Sam wystawiasz
                        &#62 sobie świadectwo.

                        Wzajemnie. Przeczytaj uważnie od początku dyskusję w tym wątku i powiedz, kto
                        pierwszy zaczął używać wyzwisk? Czy nie widzisz, że taki poziom dyskusji nas
                        kompromituje?
                        A epitetu "analfabeta" użyłem rozmyślnie - miał on zwrócić twoją uwagę na
                        okoliczność, iż odpowiadasz na moje listy nie czytając ich treści.

                        &#62 I chyba nie wiesz jak rozmawia się przy budce z piwem na
                        &#62 Powiślu. Tam być może rozmawiają ludzie prości ale ich wypowiedzi, pomimo
                        &#62 dosadności są szczere i nie tak zjadliwe jak twoje.

                        Owszem, wiem. Bar "Rybitwa" był swego czasu miejscem spotkań towarzyskich
                        studenckiej beraci z UW.
                        Ludzie prości nie są tak zjadliwi jak ja z pewnych względów obiektywnych, o
                        których nie będę pisać, bo będzie to pretekstem do nowej kłótni.

                        &#62 Dalej twierdzę: Być może nauka kościoła w sferze seksu jest w swej istocie
                        &#62 szlachetna i intencje sa dobre ale wykonanie fatalne - świadczą o tym głosy
                        &#62 zarówno młodzieży jak i części rodziców - i tu zgadzam się ze zdaniem o
                        &#62 konieczności prowadzenia etyki a nie religii. mam nadzieję, że sięto zmieni.

                        O, widzę, że trochę zmieniłeś płytę. Nareszcie zaczynasz posługiwać się
                        argumentacją.
                        Czy rodzice, a szczególnie młodzież, to właściwe gremia mające oceniać nauki
                        Kościoła? Zwracam uwagę, iż Kościół może jedynie nauczać, ale wychowanie
                        pozostaje w gestii rodziców. Jeżeli więc rodzice uznają, że nauki katechetów są
                        ich zdaniem nienajlepsze, to ich obowiązkiem jest skorygować je. Ksiądz jest
                        mniejszym, mimo wszystko, autorytetem niż rodzice. Natomiast krytyczne oceny
                        młodzieży... Nie zauważasz, że wygląda to groteskowo? Albo bowiem młodzież "wie"
                        lepiej, albo nic nie wie o seksie. W obu przypadkach nie ma podstaw do krytyki.

                        &#62 Po za
                        &#62 tym drogi Luko zwykle doradcy w sprawach rodziny typu: Kapera ze swoimi słynnym
                        &#62 i &#62 wypowiedziami na temat chorych na AIDS oraz p. Smereczyńska z ostatnimi
                        wyskokami
                        &#62 są zdaje się twoimi idolami w tym względzie i stawiam Cię w jednym szeregu z
                        &#62 nimi. Tylko, że takie p
                        • Gość: Al Re: Do Luki niekatolika -agnostyka IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 11:18
                          Twoje poglądy są niebezpieczne przez swoją bliskość z poglądami o.Rydzyka i
                          Rodziny Radia Maryja (jesteś może słuchaczem?). Podobna retoryka, zblizone
                          poglady i także niechęć do wszystkiego co trąci cielesnością, nauką itp. czyli
                          taki typowy pogląd Polska- dla Polaków ale tylko po linii i na bazie (nauki
                          kościoła).
                          Gdybyś zechciał przeczytać moje wypowiedzi (wszystkie na forum) mógłbyś
                          zorientować się co do mojej tolerancyjności dla innych wyznań, orientacji
                          seksualnych, narodowości, pijaczków z baru Rybitwa itp.
                          Twoja rada o możliwości korygowania przez rodziców poglądów katechety? Już
                          odpowiedam: robiłem tak ze swoją pociechą i..... zaczęła przynosić ze szkoły
                          jedynki z religii tak, że była zagrożona niezdaniem. Oto czym skończyły się
                          próby korygowania zapędów katechety. Pokazał co potrafi. Niestety katechetów i
                          ksieży uznaję za gatunek niereformowalny, co jest - jak twierdzę już któryś raz
                          niezgodne z potrzebami młodzieży i dorosłych.
                          • Gość: luka Re: Do Ala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 11:48
                            Gość portalu: Al napisał(a):

                            &#62 Twoje poglądy są niebezpieczne przez swoją bliskość z poglądami o.Rydzyka i
                            &#62 Rodziny Radia Maryja (jesteś może słuchaczem?).

                            Nie odpowiadam za poglądy innych. Mam własne i się ich nie wstydzę.
                            Nie, nie jestem słuchaczem RM.

                            &#62 Podobna retoryka, zblizone
                            &#62 poglady i także niechęć do wszystkiego co trąci cielesnością, nauką itp. czyli
                            &#62 taki typowy pogląd Polska- dla Polaków ale tylko po linii i na bazie (nauki
                            &#62 kościoła).

                            Uwierzę na słowo, gdyż najwyraźniej jesteś wiernym słuchaczem tej radiostacji.
                            Poproszę o konkretne przykłady mojej niechęci do cielesności i nauki oraz
                            propagowania hasła "Polska dla Polaków".
                            Dla ułatwienia dodam, że takich przykładów nie będziesz mógł przedstawić, gdyż
                            ich nie ma. Kłamiesz z zamiłowania czy z braku innych pomysłów?

                            &#62 Gdybyś zechciał przeczytać moje wypowiedzi (wszystkie na forum) mógłbyś
                            &#62 zorientować się co do mojej tolerancyjności dla innych wyznań, orientacji
                            &#62 seksualnych, narodowości, pijaczków z baru Rybitwa itp.

                            Czy ja wymagam od ciebie tłumaczeń albo autoreklamy?
                            Nie zarzucam ci braku tolerancji jeno tolerancję wybiórczą (mnie np. nie
                            tolerujesz).

                            &#62 Twoja rada o możliwości korygowania przez rodziców poglądów katechety? Już
                            &#62 odpowiedam: robiłem tak ze swoją pociechą i..... zaczęła przynosić ze szkoły
                            &#62 jedynki z religii tak, że była zagrożona niezdaniem. Oto czym skończyły się
                            &#62 próby korygowania zapędów katechety. Pokazał co potrafi. Niestety katechetów i
                            &#62 ksieży uznaję za gatunek niereformowalny, co jest - jak twierdzę już któryś raz
                            &#62 niezgodne z potrzebami młodzieży i dorosłych.

                            No tak, ale dlatego twierdzę, że winny jest system oświatowy oraz pomylony pomysł
                            wprowadzenia religii do szkół. Dopóki zajęcia z religii były w kościołach, to
                            dzieci uczestniczyły w nich nawet chętnie; w szkole natomiast religia stała się
                            kolejnym nudnym przedmiotem, z wszystkimi tego konsekwencjami (oceny, promocja
                            itd). Nic dziwnego, że taki układ budzi niechęć dzieci i młodzieży oraz skutkuje
                            zatrudnianiem katechetów nie potrafiących poradzić sobie z dziatwą szkolna.

                            PS. Czy powyzsza opinia często pojawia się w eterze Radia Maryja?

                            • Gość: Al Re: Do Luki IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 12:24
                              Masz rację darzę ciebie i twoje poglądy (te i inne, np. za karą śmierci)głęboką
                              niechęcią. Oczywiście sa to poglady twoje i tylko twoje ale - co widzę zbliżone
                              do Rydzyka i wspomnianego radia. Nie kłamię i kolejny raz proszę nie obrażaj
                              mnie zarzucając mi kłamliwość.- poglady tego typu są charakterystyczne dla
                              grupy ludzi mieniących się katolikami patriotami ( kler- tak, kara smierci -
                              tak, geje i lesbijki - be, itp.) stąd wrzuciłem cię do jednego wora i póki co
                              będziesz tam tkwić.
                              nareszcie coś mądrego w sprawie religii w szkołach, tu mogę Ci przyklasnąć ale
                              TYLKO tu.
                          • Gość: Grazyna Re: do Ala na temat jego pociechy IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.01, 13:23

                            &#62 Twoja rada o możliwości korygowania przez rodziców poglądów katechety? Już
                            &#62 odpowiedam: robiłem tak ze swoją pociechą i..... zaczęła przynosić ze szkoły
                            &#62 jedynki z religii tak, że była zagrożona niezdaniem. Oto czym skończyły się
                            &#62 próby korygowania zapędów katechety. Pokazał co potrafi. Niestety katechetów i
                            &#62 ksieży uznaję za gatunek niereformowalny, co jest - jak twierdzę już któryś raz
                            &#62
                            &#62 niezgodne z potrzebami młodzieży i dorosłych.

                            A dlaczego Twoja pociecha chodzi na religie? Jesli jestes przeciwny sposobowi prowadzenia zajec,
                            mozesz przeciez odmowic posylania dziecka, czy sie myle? Pytam z ciekawosci, chce zrozumiec ten
                            mechanizm, jak to jest, ze w Polsce tylu ludzi jest stanowczo przeciwnych lekcjom religii w szkole,
                            podczas kiedy ich dzieci na te religie chodza...

                            • Gość: Al Re: dla Grażyny IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 20.03.01, 13:39
                              Otóż pociecha jest na tyle duża, że ma swoje zdanie. Na szczęśćie potrafi
                              rozróżnić co w klerze dobrego a co złego. Stwierdziła, że zdecydowana większość
                              koleżanek uczęszcza więc i ona też. Ma na ten temat swoje zdanie - niestety
                              wszelka dyskusja na tematy ksieży jest ucinana przez katechetę w zarodku i
                              tępiona. Stąd złe stopnie. Spuściła z tonu i chodzi dalej o a pewnych aspektach
                              nadmiaru gorliwości wyznawców i "świętości" księży rozmawiamy w domu.
                              Nie wyrabiam w dziecku nienawiści do religii ale pewne rzeczy powinna wiedzieć
                              także od rodziców.
                • Gość: Bra Blokady na narzadach - do luki IP: 147.29.49.* 15.03.01, 17:55
                  Luka, wiem, ze protestujesz jesli utozsamia sie ciebie z katolikami, chociaz nie wiem dlaczego
                  poniewaz zgodosc pogladow jest uderzajaca.

                  Mimo tego, jesli nadal obstajesz, ze nie jestem nominalnym katolikiem to i tak z twoich "pism" latwo
                  wyczytac, ze posiadasz wszystkie przywary prawdziwego Polskiego katolika:

                  arogancja, drapieznosc i obskurantyzm.

                  PS. I nie chwal sie tak posiadaniem matury. Wydaje mi sie, ze robi to juz znacznie mniejsze wrazenie
                  niz kilkanascie lat temusmile
                  • Gość: luka Re: Blokady na narzadach - do Bra IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.03.01, 19:00
                    Gość portalu: Bra napisał(a):

                    &#62 Luka, wiem, ze protestujesz jesli utozsamia sie ciebie
                    z katolikami, chociaz ni
                    &#62 e wiem dlaczego
                    &#62 poniewaz zgodosc pogladow jest uderzajaca.

                    No właśnie, ani ty, ani Al i tyu nie są w stanie tego
                    pojąć. Jeżeli dwóch mówi to samo, to nie jest to samo.
                    Czy mam kolejny raz tłumaczyć, że staram się patrzyć na
                    świat obiektywnie?

                    &#62 Mimo tego, jesli nadal obstajesz, ze nie jestem
                    nominalnym katolikiem to i tak
                    &#62 z twoich "pism" latwo
                    &#62 wyczytac, ze posiadasz wszystkie przywary prawdziwego
                    Polskiego katolika:
                    &#62
                    &#62 arogancja, drapieznosc i obskurantyzm.

                    Jeżeli wg ciebie bycie katolikiem polega na arogancji,
                    drapieżności i obskurantyznie to nie dziw się, że
                    polemizuję z twoim tak fanatycznym stanowiskiem.

                    &#62 PS. I nie chwal sie tak posiadaniem matury. Wydaje mi
                    sie, ze robi to juz znacz
                    &#62 nie mniejsze wrazenie
                    &#62 niz kilkanascie lat temusmile

                    Czytaj uważnie. Nie ja chwaliłem się maturą, tylko
                    wyraziłem żal, że mój oponent jej nie posiada. Czy z tego
                    wynika, że ja mam maturę i się nią chełpię?
    • Gość: kris Re: Kosciol ... Kartigana musi byc zniszczona! IP: *.ze.tarnow.pl 16.03.01, 11:29
      Choc dyskusja przerodzila sie w pyskowke, ja dalej swoje:
      Kosciol kat. w Polsce swiadomie ogranicza dostep do edukacji sex. i
      nowoczesnych metod zapobiegania ciazy.
      I choc moze nie zawsze robi to wprost to jednak b. skutecznie rekami falszywych
      chrzescijan.
      I nie prawda jest jakoby był latwy i rowny dostep do wiedzy czy srodkow zap.
      (moze tak jest w duzych miastach, jest ich raptem moze 6-7). Generalnie jest
      tzw.ciemnogrod. Bo w Pl nie byt krztaltuje swiadomosc ale pleban i presja
      srodowiska (i chec zagladania pod koldre) jest tak silna, ze biedna
      kobiecina "nie ma rucha" - jak nie da to zbierze po pysku a jak da to pozostaje
      tylko modlitwa.
      I najgorsze jest to, ze KOSCIOL swiadom swej wladzy na rzadem dusz nic nie robi
      (jak w kazdym innym przypadku) by pohamowac swych poplecznikow-ekstremistow.
      Jest to jaskrawy przejaw pychy i arogancji - co tak mi dopomoz Bog bede mu na
      kazdym kroku wypominal. ... a on to i tak ma w d...
      • Gość: Al Re: Kosciol ... Dal Krisa&Luki IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 12:04
        Kris - pyskówkę masz z wiadomych powodów i zacięcia Luki do kierowania dyskusji
        w taka stronę.
        Zgadzam się z tobą w 100% a czasem wydaje mi się, że łatwiej byłoby przekonać
        jakiegoś kleryka mówiąc o niechcianych ciążach, porzuconych dzieciach, zakazach
        kościoła co do stosowania prezerwatyw i cywilizowanych środków zapobiegania
        ciąży, łącznie z pigułką wczesnoporonną niż Luki. A tak nawiasem mówiąc Luka
        pominął milczeniem wypowiedź Agi w innej części dyskusji o tym, że zna ona
        problem bo ma księdza w bliskiej rodzinie (miała - bo zrzucił sutannę) i
        znakomicie wie jak to jest z ciążąmi zakonnic i homoseksualizmem księży i o
        znacznej skali tego zjawiska.
        • Gość: luka Re: Kosciol ... Do Ala, tyu, Bra i krisa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 12:17
          Gość portalu: Al napisał(a):

          &#62 Kris - pyskówkę masz z wiadomych powodów i zacięcia Luki do kierowania dyskusji
          &#62 w taka stronę.

          No tak, zaczynają się ordynarne kłamstwa.

          &#62 Zgadzam się z tobą w 100% a czasem wydaje mi się, że łatwiej byłoby przekonać
          &#62 jakiegoś kleryka mówiąc o niechcianych ciążach, porzuconych dzieciach, zakazach
          &#62 kościoła co do stosowania prezerwatyw i cywilizowanych środków zapobiegania
          &#62 ciąży, łącznie z pigułką wczesnoporonną niż Luki.

          Co dowodzi słabości waszych argumentów. Ale przecież to nie moja wina.

          &#62 A tak nawiasem mówiąc Luka
          &#62 pominął milczeniem wypowiedź Agi w innej części dyskusji o tym, że zna ona
          &#62 problem bo ma księdza w bliskiej rodzinie (miała - bo zrzucił sutannę) i
          &#62 znakomicie wie jak to jest z ciążąmi zakonnic i homoseksualizmem księży i o
          &#62 znacznej skali tego zjawiska.

          Proszę o wybaczenie, ale mylisz się sądząc, że wiszę na Internecie tylko po to,
          by dyskutować z tobą i osobami, które mi władczo wskażesz.
          Podaj wątek i datę wypowiedzi, a spróbuję się ustosunkować, nawet jeśli okaże
          się, że jest to informacja w rodzaju "jedna pani powiedziała w maglu, że...".
          • Gość: luka Re: Kosciol ... Do Ala, tyu, Bra i krisa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 12:20
            Wybaczcie, zgubiłem zakończenie.

            Otóż mam propozycję: wymieńmy się adresami mejlowymi i podyskutujmy sobie do
            oporu na prywatnych kontach, gdyż szkoda miejsca na kłótnię pięciu tych samych
            osób. Pozwoli wam to uniknąć kolejnych kompromitacji przed obserwatorami z
            zewnątrz.
            • Gość: tyu Re: Kosciol ... Do luki IP: 157.158.68.* 16.03.01, 12:26
              Czyżby to było takie, subtelnie wyrażone, poddanie partii? (Pograjmy na
              podwórku, po co inni mają widzieć, jak przegrywam.)
              • Gość: luka Re: Kosciol ... Do tyu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 14:08
                Gość portalu: tyu napisał(a):

                &#62 Czyżby to było takie, subtelnie wyrażone, poddanie partii? (Pograjmy na
                &#62 podwórku, po co inni mają widzieć, jak przegrywam.)

                Dlaczego mam się poddawać? Przecież to z was się śmieją. Czterech na jednego i
                nie potrafia go przegadać.
            • Gość: Al Re: Kosciol ... Dla Luki IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 12:33
              Nie sadzę, żebym chciał mieć w skrzynce listy od ciebie - wyraziłem to mówiąc o
              mojej niecheci do twojej osoby.
            • Gość: kris Re: Kosciol ... Do Ala, tyu, Bra i krisa IP: *.ze.tarnow.pl 16.03.01, 13:10
              Gość portalu: luka napisał(a):

              &#62 Wybaczcie, zgubiłem zakończenie.
              &#62
              &#62 Otóż mam propozycję: wymieńmy się adresami mejlowymi i podyskutujmy sobie do
              &#62 oporu na prywatnych kontach, gdyż szkoda miejsca na kłótnię pięciu tych samych
              &#62 osób. Pozwoli wam to uniknąć kolejnych kompromitacji przed obserwatorami z
              &#62 zewnątrz.

              Za zaproszenie dziekuje i jastem otwarty na wszelkie(moze nie doslownie)
              propozycje.
              Z drugiej strony swych pogladow sie nie wstydze i nie odrzucalbym walorow
              dydaktycznych dla "maluczkich" tej dyskusji co skadinad moglo by byc odczytane
              jako przejaw mej pychy i arogancji od czego zdecydowanie sie odcinam.
              Poza tym "swieza krew" tez jest potrzebna.
              • Gość: luka Re: Kosciol ... Do krisa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 14:09
                Gość portalu: kris napisał(a):

                &#62 Za zaproszenie dziekuje i jastem otwarty na wszelkie(moze nie doslownie)
                &#62 propozycje.
                &#62 Z drugiej strony swych pogladow sie nie wstydze i nie odrzucalbym walorow
                &#62 dydaktycznych dla "maluczkich" tej dyskusji co skadinad moglo by byc odczytane
                &#62 jako przejaw mej pychy i arogancji od czego zdecydowanie sie odcinam.
                &#62 Poza tym "swieza krew" tez jest potrzebna.

                Słusznie. Masz rację.
                • Gość: tyu Re: Kosciol ... Do krisa, Ala i luki IP: 157.158.68.* 16.03.01, 15:15
                  No, tośmy sobie ustalili dalszą (czyli tę, co dotychczas) technikę
                  komunikowania się. Gdybym w najbliższych kilkunastu dniach był mało aktywny - z
                  góry przepraszam. Sądzę jednak, że problem będzie istniał znacznie dłużej.
          • Gość: Al Re: Kosciol ... Do Luki IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 12:42
            Właśnie takich dyskutantów jak Agi skrzętnie omijałeś w dyskusji a potem
            wycofałeś się z wątku Zostawcie kler w spokoju....... Co prawda wypowiedź Agi
            nie była skierowana do Ciebie ale ja próbowałem zmusić cię do ustosunkowania
            się do tego (Agi, 13.03. bodajże 12.27)i nie udało mi się. Chociaż w swojej
            wspaniałomyślności prawdopodobnie potraktujesz to jako maglową plotę.
            • Gość: luka Re: Kosciol ... Do Luki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 14:06
              Gość portalu: Al napisał(a):

              &#62 Właśnie takich dyskutantów jak Agi skrzętnie omijałeś w dyskusji a potem
              &#62 wycofałeś się z wątku Zostawcie kler w spokoju....... Co prawda wypowiedź Agi
              &#62 nie była skierowana do Ciebie ale ja próbowałem zmusić cię do ustosunkowania
              &#62 się do tego (Agi, 13.03. bodajże 12.27)i nie udało mi się.

              Uprzejmie przypominam, iż jeden z moich listów skierowanych do ciebie w tymże
              wątku pozostał bez odpowiedzi. Czy ma to uznać za wykręcanie się od dyskusji, czy
              po prostu list przeoczyłeś?
              Jeżeli wypowiedź Agi nie była skierowana do mnie, to nie mam obowiązku
              odpowiadać. W "Informacjach dnia" jest kilka tysięcy wypowiedzi - czy wymagasz
              ode mnie, bym wszystkie czytał i odpowiadał na nie?
              Natomiast szczerze przyznam, że polemizowanie w tamtym wątku po prostu mnie
              znudziło, gdyż mimo wielu próśb nie otrzymałem odpowiedzi na pytanie postawione w
              tytule. Powtarzanie w kółko tego samego jest nużące.
              • Gość: Al Re: Kosciol ... Do Luki IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 14:26

                &#62 Uprzejmie przypominam, iż jeden z moich listów skierowanych do ciebie w tymże
                &#62 wątku pozostał bez odpowiedzi. Czy ma to uznać za wykręcanie się od dyskusji, c
                &#62 zy
                &#62 po prostu list przeoczyłeś?
                &#62 Jeżeli wypowiedź Agi nie była skierowana do mnie, to nie mam obowiązku
                &#62 odpowiadać. W "Informacjach dnia" jest kilka tysięcy wypowiedzi - czy wymagasz
                &#62 ode mnie, bym wszystkie czytał i odpowiadał na nie?
                &#62 Natomiast szczerze przyznam, że polemizowanie w tamtym wątku po prostu mnie
                &#62 znudziło, gdyż mimo wielu próśb nie otrzymałem odpowiedzi na pytanie postawione
                &#62 w
                &#62 tytule. Powtarzanie w kółko tego samego jest nużące.

                Starałem się nie przeoczyć żadnej wypowiedzi, także tych skierowanych do mnie -
                wskaż a odpowiem. Z typową dla was (Luka i Maja) mentalnością obraziliście się na
                mnie i wycofaliście się z dyskusji. Nie sadzę, żeby polemika cię znudziła - po
                prostu zrejterowałeś. A ja nalegam - ustosunkuj się do Agi.

                • Gość: luka Re: Kosciol ... Do Ala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 14:43
                  Gość portalu: Al napisał(a):

                  &#62 Starałem się nie przeoczyć żadnej wypowiedzi, także tych skierowanych do mnie -
                  &#62
                  &#62 wskaż a odpowiem.

                  List z 9.03 godz. 13:44.

                  &#62 Z typową dla was (Luka i Maja) mentalnością obraziliście się
                  &#62 na
                  &#62 mnie i wycofaliście się z dyskusji. Nie sadzę, żeby polemika cię znudziła - po
                  &#62 prostu zrejterowałeś. A ja nalegam - ustosunkuj się do Agi.

                  Rozumiem z powyższego, że rozpoczynanie dyskusji z tobą na jakiś temat
                  zobowiązuje mnie do odpowiadania na twoje elaboraty do końca życia. Przyznasz
                  jednak, iż jest to powód do nudy?
                  Jak pan każe, sługa musi - zaraz jej odpowiem.
                  • Gość: Al Re: Do Luki IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 14:56
                    Polemika z tobą przypomina mi waleniem głową w mur albo bicie piany.
                    Czy oczywiste fakty przytaczane w różnyc częściach tej dyskusji naprawdę nie
                    trafiają do ciebie?
                    Rekapitulujac, uważasz, że:
                    Nawoływanie księży do nieuzywania środków zapobiegania ciąży - to nic takiego
                    bo prawdziwy katolik powinien trzymać się zasad wiary - i koniec!Nie musi być
                    członkiem koscioła i co wtedy - wynocha!. A jeżeli stanie przed dylematem i
                    będzie musiał wybierać? albo prezerwatywa albo zasady.
                    Wpędzanie się w takie dylematy prowadzi tylko do okaleczenia psychiki i jest to
                    wina kościoła i kleru.


                    • Gość: edi Re: Al IP: 172.17.16.238, 195.117.243.* 16.03.01, 15:05
                      tak, jasne, al!!!!! kosciol nie odpowiada tylko za gradobicie i koklusz.
                      chociaz z tego co widze to i to jests w stanie mu zarzucic.
                      • Gość: Al Re: Ediemu IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 15:28
                        Gość portalu: edi napisał(a):

                        &#62 tak, jasne, al!!!!! kosciol nie odpowiada tylko za gradobicie i koklusz.
                        &#62 chociaz z tego co widze to i to jests w stanie mu zarzucic.

                        Nie kościół, edi, nie kościół a kler- jego ułomni słudzy mieniący się obrońcami
                        wiary na polu moralnej zgnilizny. A jak księżulo wymodli gradobicie sąsiedniej
                        parafii bo wczoraj z proboszczem przegrał partyjkę pokera? , zachoruje na koklusz
                        i zarazi innych?.
                        Następne będą już poważne edi, obiecam.

                    • Gość: luka Re: Do Ala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 15:27
                      Gość portalu: Al napisał(a):

                      &#62 Polemika z tobą przypomina mi waleniem głową w mur albo bicie piany.

                      Nic nie poradzę na to, że brak ci argumentów.

                      &#62 Czy oczywiste fakty przytaczane w różnyc częściach tej dyskusji naprawdę nie
                      &#62 trafiają do ciebie?

                      A co, są fakty nieoczywiste?
                      Owszem, nie trafiaja do mnie. Znajdź lepsze albo odpocznij.

                      &#62 Rekapitulujac,

                      O, nauczyłeś się nowego słówka od tyu.

                      &#62 uważasz, że:
                      &#62 Nawoływanie księży do nieuzywania środków zapobiegania ciąży - to nic takiego
                      &#62 bo prawdziwy katolik powinien trzymać się zasad wiary - i koniec!Nie musi być
                      &#62 członkiem koscioła i co wtedy - wynocha!. A jeżeli stanie przed dylematem i
                      &#62 będzie musiał wybierać? albo prezerwatywa albo zasady.

                      W rzeczy samej! Na tym to przecież polega!
                      Człowiek honoru wybiera zasady, szmata prezerwatywę.

                      &#62 Wpędzanie się w takie dylematy prowadzi tylko do okaleczenia psychiki i jest to
                      &#62 wina kościoła i kleru.

                      Jeżeli ktoś jest naprawdę wierzący, to dylematów nie ma. Nikt jeszcze nie umarł
                      od nie skorzystania z uciech życiowych, natomiast przeciwnie, owszem.
                      • Gość: Al Re: Do Luki IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 15:31
                        Nie ośmieszaj się proszę. Zaczynam się rumienić za ciebie.
                  • Gość: Al Re: spóźniona odpowiedź dla Luki IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 15:17
                    Gość portalu: Al napisał(a):

                    &#62 Ja z kolei nie pamiętam abym stawiał Ci zarzut
                    &#62 fanatyzmu religijnego ale zastanawiam się dlaczego aż
                    &#62 tak bronisz kleru?

                    A znasz i rozumiesz słowo "obiektywizm"?

                    &#62 Czy tylko za spełnienie
                    &#62 b.pozytywnej roli w mrocznych czasach PRL-u ? To tez
                    &#62 podkreśliłem tylko zdaje się nie w tej części
                    &#62 dyskusji. Świetnie, że spełnili swój obowiązek i
                    &#62 chwała im za to ale podobnie jak Lech W. trzeba
                    &#62 wiedzieć kiedy skończyć bo można łatwo zrazić do
                    &#62 siebie spore grono byłych zwolenników - a to własnie
                    &#62 dzieje się na naszych oczach.

                    Kolego, Kościól ma trochę więcej niż 45 lat PRL i nieco więcej zasług niż
                    wspomaganie opozycji w latach 80-tych.
                    Podajesz przykłady, owszem, ale nie sądzę, by pojedyncze, jednostkowe przypadki
                    miałyby podważać rolę Kościoła. Nikt nie jest doskonały, nawet księża - i
                    wszyscy, łącznie z nimi mają (a przynajmniej powinni) mieć tego świadomość. Ja
                    również spotkałem się z różnymi księżami: wspaniałymi, inteligentnymi, często
                    bardziej życiowymi od świeckich mądrali (oglądałeś wczorajszą "kropkę nad i"
                    Olejnikowej z udziałem siostry Chmielewskiej i jakiejś feminazistki? - jeśli tak,
                    to wiesz o czym piszę); spotkałem również paru takich, którym dżentelmen nie
                    podaje ręki - ale co z tego? Czy z faktu, iż ksiądz X ma kochankę wynika, że
                    wszyscy wielebni mają kochanki? Kościół, jako instytucja, jest silniejszy od
                    takich wybryków swoich sług.

                    &#62 Łatwo się domyślić, że chodzi wyłącznie o kler polski
                    &#62 i jak najbardziej chciałbym zastanowić się nad
                    &#62 kondycją kościoła w Polsce. Kondycja duchowa -
                    &#62 to kompletna dewaluacja wartości i tylko z rzadka na
                    &#62 tej mieliźnie pojawia się ktoś taki jak ks. Tischner
                    &#62 ( myślę, że jego brak kościół dopiero niedługo
                    &#62 odczuje na dobre) obok którego nie powinni wogóle
                    &#62 pojawiać się inni ze świecznika: typu
                    &#62 Jankowski/Rydzyk

                    Tu się częściowo zgodzę. Co i rusz słychać o głosach jakichś postępowych księży,
                    domagających się "demokratyzacji" KOścioła. Ta zaraza to m.in. skutek upadku
                    wartości, presji postępowych mediów, ogólnego sybarytanizmu i beztroskiej
                    nieodpowiedzialności.

                    &#62 A jezeli chodzi o listę występków - to na czymś
                    &#62 musimy się opierać. Ty podaj przykłady za i spróbuj
                    &#62 mnie przekonać - chociaż będzie to trudne nie ze
                    &#62 względu na moje cechy których się czepiłeś a brak
                    &#62 zbyt wielu pozytywnych przykładów. Najlepiej opierać
                    &#62 się na własnych doswiadczeniach. Jakie mam -
                    &#62 wymieniłem wcześniej.

                    Powtarzam - własne doświadczenia nijak się mają do ogólnej sytuacji Kościoła.
                    Możemy i my dwaj i setki internautów przytaczać tysiące subiektywnych opowieści,
                    ale nie posunia nas to o krok w dyskusji.


                    Spieszę z odpowiedzią:
                    Ponownie uzywasz okropnego słowa feminazistka ! Mam wrażenie, że nienawidzisz
                    postępowych kobiet a tylko uległe obarczone gromadą dzieci, lojalne katoliczki.
                    Skąd Ci się wziął ten feminazizm! - bzdura. A propos - masz rodzinę, jak liczną
                    bo na podstawie tych wypowiedzi można wywnioskować że jesteś raczej samotny!
                    Można zadać pytanie jak Tyu - Luko, kim jesteś jak nie bliskim współpracownikiem
                    kościoła?

                    Oczywiście z faktu, że ksiądz X ma kochankę nie wynika, że kościół jest be.
                    Wynika tylko tyle, że część księży jest be i nic poza tym!

                    Cieszę się, że chociaż cześciowo się ze mną zgadzasz co do Tischnera. Ale mówiąc
                    o demokratyzacji kościoła wzięcie tego słowa w cudzysłów też o tobie świadczy wg
                    mnie nie najlepiej.

                    Jezeli chodzi o subiektywne odczucia: al
                    • Gość: luka Re: natychmiastowa odpowiedź dla Ala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.01, 15:38
                      Gość portalu: Al napisał(a):

                      &#62 Ponownie uzywasz okropnego słowa feminazistka ! Mam wrażenie, że nienawidzisz
                      &#62 postępowych kobiet a tylko uległe obarczone gromadą dzieci, lojalne katoliczki.

                      Słowo adekwatne do zachowań tych bab. Ja nie kieruję się emocjami, więc nie
                      nienawidzę feminazistek - stwierdzam tylko, że podważając istotę kobiecości dążą
                      do zniszczenia tych cnót u kobiet, za które je kochamy, poważamy i chcemy być z
                      nimi na zawsze. Mój drogi, tym wstrętnym babom naprawdę wydaje się, że aborcja
                      uczyni je wolnymi i że nauczą się siusiać na mur wyżej od mężczyzn. Albo
                      wygłaszają głupie hasła typu "wolność do własnego brzucha!" - tylko dlaczego
                      następnie żądają od nas alimentów za ten swój bebech?

                      &#62A propos - masz rodzinę, jak liczną
                      &#62 bo na podstawie tych wypowiedzi można wywnioskować że jesteś raczej samotny!

                      Al, biedaku, nie kompromituj się więcej. Kolejny raz trafiasz kulą w płot.
                      A więc, Wysoki Sądzie, mam żonę i córkę. Adres też mam podać?

                      &#62 Można zadać pytanie jak Tyu - Luko, kim jesteś jak nie bliskim współpracownikie
                      &#62 m
                      &#62 kościoła?

                      Odpowiedź w liście do tyu.

                      &#62 Oczywiście z faktu, że ksiądz X ma kochankę nie wynika, że kościół jest be.
                      &#62 Wynika tylko tyle, że część księży jest be i nic poza tym!

                      No to o co się właściwie spieramy?

                      &#62 Ale mówiąc
                      &#62 o demokratyzacji kościoła wzięcie tego słowa w cudzysłów też o tobie świadczy w
                      &#62 g mnie nie najlepiej.

                      Al, dyskutując z tobą mam wrażenie, że zaraz stoczę się do poziomu idioty. Co
                      jest niby niewłaściwego w zaznaczaniu cytatów cudzysłowem?

                      &#62 Czy spóźniona wypowiedź satysfakcjonuje Cię?

                      No cóż, dziękuję. Ale nie obawiaj się - ja na pewno bym ci nie zarzucił ucieczki
                      z dyskusji.

      • Gość: ???? Re: Kosciol ... Kartigana musi byc zniszczona! IP: 216.172.6.* 16.03.01, 19:54
        Nalezy zniszczyc wszelkie zwiazki seksu z prokreacja i tych co to doradzaja.
        Niech zyje Islam ktorego takie rady sie nie imaja. Albanczycy sa najbardziej
        prezna sila w Europie, tuz przed Bosnia. Wypieraja wszystkich dekadentow.
        Niedlugo rozwala Macedonie i Bulgarie zeby polaczyc sie z reszta Islamu
        przez Turcje. W 2020 Europie zabraknie 50 milionow ludzi. Sciagniemy
        ich z krajow Islamu. Niedlugo (jesli Allah pozwoli), kontracepcja bedzie
        zabroniona w calej islamskiej Europie (chrzescijanie beda tylko w skansenach
        ujadac jeden na drugiego).

      • Gość: Bra Reprodukcja biedy IP: *.csc.dk 16.03.01, 21:43
        Mysle, ze kris uchwycil bardzo wazna rzecz. Mianowicie stan dzisiejszy w ktorym
        dostep do srodkow antykoncepcyjnych i wiedzy o nich jest ograniczona tylko do
        waskiej grupy spoleczenstwa mieszkajacej w dyzuch miastach, bogatej lub
        wyksztalconej.

        Brak edukacji seksulanej i pieniedzy na srodki koncepcyjne wsrod
        najbiedniejszej warstwy i najmniej wyksztalconej powoduje w naturalny sposob
        utrwalanie struktury spoleczenstwa. Dzieci biedne rodza sie kiedy "Pan Bog da"
        inni moga wybrac ten moment sami.

        Nie mam tu oczywiscie na mysli roznicowania wartosci zycia. Kazde zycie jest
        tak samo wartosciowe, czy to biedaka czy tez bogacza. Z drugiej strony nikt z
        ludzi nie wybiera w jakiej rodzinie chce sie urodzic, a na pewno kazdy chce aby
        jego zycie bylo szczesliwe. Kto rodzi sie jako dziecko chciane i w rodzinie
        przygotowanej materialnie na wychowanie dziecka na pewno ma wieksze szanse na
        to, ze jego zycie ulozy sie pomyslnie niz ten kto rodzi sie jako dziecko
        niechciane, w rodzine gdzie brakuje pieniedzy na podstawe srodki do zycia.

        Dlatego pytam sie dlaczego nie pozwolic ludziom aby mogli wybierac sami i w
        pelni swiadomie decydowac kiedy chca miec dzieci? Dlaczego nie edukowac ich o
        tym w jaki sposob zapobiega sie niechcianym ciazom?

        Jest jeszcze inna strona medalu, obecny stan utrwala strukture spoleczenstwa
        gdzie bieda jest powielana z pokolenia na pokolenie. Oczywiscie kosciolowi jest
        to na reke, gdyz jego "owieczki" rekrutuja sie najczesciej z biednych i
        nieoswieconych mas. Dlaczego wiec to zmieniac? Bogaci nie chca chodzic do
        kosciola, wyedukowani i oswieceni sa klopotliwi, za duzo mysla i w koncu tez
        tam nie przyjda. Tak wiec edukacja seksualna to prawdziwe zagrozenie!
        • Gość: echo Re: Reprodukcja biedy IP: 216.172.6.* 16.03.01, 22:13
          To wszystko racja z perspektywy jednego kraju wlasciwie
          z ujemnym przyrostem naturalnym. Z perspektywy cywilizacji
          zachodniej wiekszosc juz i tak ma wybor. Wielu wybiera nie miec
          dzieci w ogole. Europa spokojnie dogorywa i szuka ludzi w innych
          cywilizacjach ktorzy z pogarda odnosza sie do unikania potomstwa i do
          cywilizacji europejskiej.

          Nigdy nie rozumialem dlaczego zaawansowane cywilizacje upadaly
          pod naciskiem "barbarzyncow". Poniewaz wybraly dobrobyt, wygode
          i dekadencje. Kosciol, ktory patrzy z perspektywy historii nie moze byc
          po stronie dekadencji. Zreszta, najszybciej rosnace populacje na swiecie
          nie maja nic wspolnego z katolicyzmem ale katolicyzm zbiera najwieksze ciegi.
          Koledzy wyjdzcie troche z zascianka! Kilka wysepek Indonezji to ponad
          200 milionow ludzi. Cala Ameryka Poludniowa to 300 milionow ludzi.

          Ja mam zamiar miec duzo dzieci. Urodzilem sie w biednej wielodzietnej
          rodzinie. Wszyscy sa wyedukowani i maja sie dobrze. Bieda i wielodzietnosc
          nie maja wiele wspolnego. Bieda i chciwosc bardzo wiele!!!

          • Gość: kris Re: Reprodukcja biedy IP: *.ze.tarnow.pl 19.03.01, 13:22
            Gość portalu: echo napisał(a):

            &#62 To wszystko racja z perspektywy jednego kraju wlasciwie
            &#62 z ujemnym przyrostem naturalnym. Z perspektywy cywilizacji
            &#62 zachodniej wiekszosc juz i tak ma wybor. Wielu wybiera nie miec
            &#62 dzieci w ogole. Europa spokojnie dogorywa i szuka ludzi w innych
            &#62 cywilizacjach ktorzy z pogarda odnosza sie do unikania potomstwa i do
            &#62 cywilizacji europejskiej.

            To nie jest calkiem tak, bowiem w E.Zach. dosc powszechne jest zjawisko (wlasnie
            wsrod lepiej sytuowanych w ich perspektywie) adoptowania dzieci czestokroc z 3
            swiata, sierot rumunskich czy bosniackich. I wychowywania ich na swoj wzor i
            podobienstwo.
            &#62
            &#62 Nigdy nie rozumialem dlaczego zaawansowane cywilizacje upadaly
            &#62 pod naciskiem "barbarzyncow". Poniewaz wybraly dobrobyt, wygode
            &#62 i dekadencje.

            Niby nie rozumiales a wyjasniasz.
            Tak teraz mamy wlasnie taka agresje "barbarzyncow" ale od wewnatrz spoleczenstwa.
            Do kierowania dorwaly sie osobniki, ktore w NORMALNYCH warunkach nigdy by tej
            szansy nie mialy. I niestety wiekszosc z nich ma "blogoslawienstwo" Kos.KAT.
            A z ta dekadencja to chyba przesada.

            Kosciol, ktory patrzy z perspektywy historii nie moze byc
            &#62 po stronie dekadencji. Zreszta, najszybciej rosnace populacje na swiecie
            &#62 nie maja nic wspolnego z katolicyzmem ale katolicyzm zbiera najwieksze ciegi.
            &#62 Koledzy wyjdzcie troche z zascianka! Kilka wysepek Indonezji to ponad
            &#62 200 milionow ludzi. Cala Ameryka Poludniowa to 300 milionow ludzi.
            &#62

            Tak Kosciol patrzy z perspektywy (swojej) i w reakcjach jest b.b.b.b....powolny.
            Tak, ze moze sie zdarzyc za jakies 100lat przyzna sie do bledu i zaakceptuje
            (nie pochwalajac) obok kalendarzyka np. prezerwatywy.

            A w tych przeludnionych jest po prostu brud, smrod, ubostwo i beznadzieja.
            I Kosciol moze tam tylko "lagodzic bol" , robi to i chwala mu za to.

            &#62 Ja mam zamiar miec duzo dzieci. Urodzilem sie w biednej wielodzietnej
            &#62 rodzinie. Wszyscy sa wyedukowani i maja sie dobrze. Bieda i wielodzietnosc
            &#62 nie maja wiele wspolnego. Bieda i chciwosc bardzo wiele!!!
            &#62
            Dzieki temu ZIEMIA jest nasza a nie np.karaluchow , choc zdania sa podzielone,
            ale tez roznimy sie chyba od karaluchow tym chociazby ze obok surowego instynktu
            zachowania gatunku pragniemy dla swych dzieci co najmniej godnego zycia, jakie
            mozemy im zapewnic.
            I ten wlasnie inteligentny rozsadek decyduje (przynajmniej u niektorych) czy maja
            2 czy 12 dzieci.

        • Gość: Al Re: Może nie blokuje....ale !!!!!!!!! IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 19.03.01, 11:06
          Gość portalu: Bra napisał(a):

          &#62 Mysle, ze kris uchwycil bardzo wazna rzecz. Mianowicie stan dzisiejszy w ktorym
          &#62
          &#62 dostep do srodkow antykoncepcyjnych i wiedzy o nich jest ograniczona tylko do
          &#62 waskiej grupy spoleczenstwa mieszkajacej w dyzuch miastach, bogatej lub
          &#62 wyksztalconej.
          &#62
          &#62 Brak edukacji seksulanej i pieniedzy na srodki koncepcyjne wsrod
          &#62 najbiedniejszej warstwy i najmniej wyksztalconej powoduje w naturalny sposob
          &#62 utrwalanie struktury spoleczenstwa. Dzieci biedne rodza sie kiedy "Pan Bog da"
          &#62 inni moga wybrac ten moment sami.
          &#62
          &#62 Nie mam tu oczywiscie na mysli roznicowania wartosci zycia. Kazde zycie jest
          &#62 tak samo wartosciowe, czy to biedaka czy tez bogacza. Z drugiej strony nikt z
          &#62 ludzi nie wybiera w jakiej rodzinie chce sie urodzic, a na pewno kazdy chce aby
          &#62
          &#62 jego zycie bylo szczesliwe. Kto rodzi sie jako dziecko chciane i w rodzinie
          &#62 przygotowanej materialnie na wychowanie dziecka na pewno ma wieksze szanse na
          &#62 to, ze jego zycie ulozy sie pomyslnie niz ten kto rodzi sie jako dziecko
          &#62 niechciane, w rodzine gdzie brakuje pieniedzy na podstawe srodki do zycia.
          &#62
          &#62 Dlatego pytam sie dlaczego nie pozwolic ludziom aby mogli wybierac sami i w
          &#62 pelni swiadomie decydowac kiedy chca miec dzieci? Dlaczego nie edukowac ich o
          &#62 tym w jaki sposob zapobiega sie niechcianym ciazom?
          &#62
          &#62 Jest jeszcze inna strona medalu, obecny stan utrwala strukture spoleczenstwa
          &#62 gdzie bieda jest powielana z pokolenia na pokolenie. Oczywiscie kosciolowi jest
          &#62
          &#62 to na reke, gdyz jego "owieczki" rekrutuja sie najczesciej z biednych i
          &#62 nieoswieconych mas. Dlaczego wiec to zmieniac? Bogaci nie chca chodzic do
          &#62 kosciola, wyedukowani i oswieceni sa klopotliwi, za duzo mysla i w koncu tez
          &#62 tam nie przyjda. Tak wiec edukacja seksualna to prawdziwe zagrozenie!

          Może mi podpowiesz Bra z jakiej opcji politycznej wywodzi się kierownictwo
          Ministerstwa Edukacji Narodowej - wydaje się że z "jedynie słusznego", po linii
          i na bazie czarnej, ZchN i okolice?
          Tak tendencyjna konferencja zorganizowana przez MEN to dla mnie skandal!.
          Dlaczego poglądy jakiegoś amerykańskiego TEOLOGA (!!!!!) maja być dla polskiej
          młodzieży i nauczycieli wyrocznia w sprawach pojmowania seksu i wszystkiego co
          się z nim wiąże. Wydawanie pieniędzy podatników na taka farsę to kpina! Jak taki
          specjalista może wypowiadać się o całej przyszłej linii edukacji seksualnej w
          Polsce!
          Szlag mnie trafia, jak czytam, że ten wątpliwej masci seksuolog (a co za tym
          idzie i MEN!!!) uważa, że seks i współżycie to nie jest sprawa dwojga osób ale
          społeczna!!! Skandal !!!. A czyja to sprawa jak nie moja i mojej partnerki? Może
          cholernego klechy, czy innego kościelnego seksuologa który będzie mi zaglądał do
          łóżka i mówił co mam robić ja, moje dzieci itp. Won mi od tej sfery mojego
          życia!.
          Udowadnianie, że inny stosunek do seksu świadczy o braku wartości moralnych to
          głupota tak wielka jak wielka i kosztowna była ta konferencja!. Toż to prosta
          droga do ciemnogrodu i podtekst dla nauczycieli - " uczcie jedynie w ten sposób
          bo...." Jak tak można żeby kochane ministerstwo angażowało się w propagowanie tej
          prokościelnej książki i organizowanie takich zlotów? Jezeli już to
          przedstawiajcie różne opcje w edukacji seksualnej, dajcie mozliwość wyboru
          nauczycielom, są przecież pedagogami!!!. Widik zakonnic na sali skrzętnie
          notujacych informacje o szkodliwości prezerwatywy i jej nieskuteczności napawa
          ni
          • Gość: Al Re: Może nie blokuje....ale !!!!!!!!!2 IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 20.03.01, 08:03
            Czy zadowala was wyrzucanie pieniędzy przez MEN na taką edukację seksualną jaka
            proponuje to ministerstewo proponujac szkołom książkę ameryksńskiego teologa
            (?) na ten temat i promując to wydawnisto w Polsce?????. Czyzbyśmy nie mieli
            rodzimych seksuologów albo nie są po linii koscioła ?
            • Gość: kris Re: Może nie blokuje....ale !!!!!!!!!2 IP: *.ze.tarnow.pl 20.03.01, 11:24
              Gość portalu: Al napisał(a):

              &#62 Czy zadowala was wyrzucanie pieniędzy przez MEN na taką edukację seksualną jaka
              &#62
              &#62 proponuje to ministerstewo proponujac szkołom książkę ameryksńskiego teologa
              &#62 (?) na ten temat i promując to wydawnisto w Polsce?????. Czyzbyśmy nie mieli
              &#62 rodzimych seksuologów albo nie są po linii koscioła ?

              Ten fakt akurat jest mi nie znany, natomiast zadzialala w MEN zwyczajna prywata w
              postaci promowania podrecznika autorstwa urzedniczki MEN, eliminujacego
              konkurencje.
              A poza tym to MEN od dawna "robi pod siebie" i jesli juz trafi sie dobry pomysl
              (np.reforma) to jego wykonanie - j.w.
    • Gość: slawek Re: Kosciol blokuje edukacje sekskualna w Polsce? IP: *.artcom.pl 21.03.01, 21:51
      Gość portalu: Waclaw napisał(a):

      &#62 Nie trudno zauwazy, ze gdy tylko przedstawiciele Kosciala maja wystarczajace re
      &#62 prezentacje w parlamencie
      &#62 natychmiast usuwaja ze szkoly lekcje wychowanie seksualnego.
      &#62
      &#62 Czy uwazacie, ze sa jakies konkretne powody dlaczego Kosciol Katolicki ze wszys
      &#62 tkich sil pragnie nie
      &#62 dopuscic do uswiadomienia seksualnego spoleczenstwa?

      &#62&#62Tak,są:
      Dla czarnego każdy kilogram nie narodzonego Polaka-katolika to dziura w
      kościelnym budżecie!
      A tak jak łebki "wpadną" to ślubik (wcześniej jakies tam nauki (paranoja) i inne
      duperele),następnie chrześcik,komunia,bierzmowanie,znowu jakiś ślubik,pogrzebik i
      tak w kółeczko !
      pozdro dla kleszczy - urodzonych do czesania sałaty smile
      • Gość: Budda Do wszystkich IP: *.unl.edu 21.03.01, 23:16
        Sluchajcie, zaden z Was nie ma racji, jesli chodzi o przyczyny niecheci
        kosciola do nauki wychowania seksualnego. Oni, ksieza, wiedza duzo wiecej od Was
        czym jest energia seksualna, i kim moze byc czlowiek, ktory kontroluje swe
        energie seksualne. Duzo ksiezy ma wiedze ezoteryczna na ten temat i wiedza, ze
        energia seksualna jest utozsamiana z KUNDALINI, czyli drzemiaca energia
        u podstawy naszych kregoslupow. Ta energia, odpowiednio uwolniona i opanowana,
        jest zrodlem prawdziwego oswiecenia czlowieka i kontroli na swoim losem. Jest,
        w momencie uwolnienia, kanalem, poprzez ktory nastepuje zjednoczenie sie
        czlowieka z Bogiem czy universalna inteligencja. Oczywiscie, ze nasze szkoly
        tych technik by narazie nie uczyly, ale droga by zostala otwarta do dalszych
        eksploracji.
        Ta wiedza o ktorej mowie to czysty hinduizm, tak krytykowany przez
        chrzescijanstwo, z powodu leku przed ta potezna doktryna i jej metafizyka.
        A przeciez naszym ksiezom nie chodzi o nasza wolnosc, tylko zniewolenie nas
        i trzymanie pod kontrola.
        Tu nie chodzi o kondomy i jak to sie robi i z kim najlepiej. Tu chodzi
        o znacznie, znacznie wiecej. Tu chodzi o nasza duchowa wolnosc, o wolnosc
        o ktorej wiedza medrcy ze wschodu. O wolnosc, ktorej zrodlem moze byc
        odpowiednio ukierunkowana seksualnosc. Tak na to patrzcie, oni sa mimo
        wszystko wyksztalconymi ludzmi, i to w wielu ezoterycznych dziedzinach.
        Pozdrawia, robiacy wszystko, zeby zrozumiec, Budda.
        • brie Re: Do wszystkich 21.03.01, 23:35
          Gość portalu: Budda napisał(a):

          &#62 Sluchajcie, zaden z Was nie ma racji, jesli chodzi o przyczyny niecheci
          &#62 kosciola do nauki wychowania seksualnego. Oni, ksieza, wiedza duzo wiecej od Wa
          &#62 s
          &#62 czym jest energia seksualna, i kim moze byc czlowiek, ktory kontroluje swe
          &#62 energie seksualne. Duzo ksiezy ma wiedze ezoteryczna na ten temat i wiedza, ze
          &#62 energia seksualna jest utozsamiana z KUNDALINI, czyli drzemiaca energia
          &#62 u podstawy naszych kregoslupow. Ta energia, odpowiednio uwolniona i opanowana,
          &#62 jest zrodlem prawdziwego oswiecenia czlowieka i kontroli na swoim losem. Jest,
          &#62 w momencie uwolnienia, kanalem, poprzez ktory nastepuje zjednoczenie sie
          &#62 czlowieka z Bogiem czy universalna inteligencja. Oczywiscie, ze nasze szkoly
          &#62 tych technik by narazie nie uczyly, ale droga by zostala otwarta do dalszych
          &#62 eksploracji.
          &#62 Ta wiedza o ktorej mowie to czysty hinduizm, tak krytykowany przez
          &#62 chrzescijanstwo, z powodu leku przed ta potezna doktryna i jej metafizyka.
          &#62 A przeciez naszym ksiezom nie chodzi o nasza wolnosc, tylko zniewolenie nas
          &#62 i trzymanie pod kontrola.
          &#62 Tu nie chodzi o kondomy i jak to sie robi i z kim najlepiej. Tu chodzi
          &#62 o znacznie, znacznie wiecej. Tu chodzi o nasza duchowa wolnosc, o wolnosc
          &#62 o ktorej wiedza medrcy ze wschodu. O wolnosc, ktorej zrodlem moze byc
          &#62 odpowiednio ukierunkowana seksualnosc. Tak na to patrzcie, oni sa mimo
          &#62 wszystko wyksztalconymi ludzmi, i to w wielu ezoterycznych dziedzinach.
          &#62 Pozdrawia, robiacy wszystko, zeby zrozumiec, Budda.
          Tak sie akurat sklada, ze dzieci w szkolach energia seksualna i jej duchowy
          wymiar raczej nie obchodzi. Tylko wlasnie technika, zabezpieczenie itd.
          Jak sie poza tym na pewno orientujesz, drogi Buddo, w akcie seksualnym energie
          wewnetrzna swa stracic mozna- tj mezczyzni ja traca,a kobiety zyskuja. Chodzi
          wiec o przekaz zyciowej energii wewnetrznej. O tym w szkolach nie ucza. Tam mowia
          o anatomii i fizjologii, co musi budzic sprzeciw Kosciola z racji tego, ze stoi
          on na strazy pewnych wartości, w tym wstrzemiezliwosci seksualnej.
          • Gość: Budda Re: Do wszystkich IP: *.unl.edu 21.03.01, 23:52
            mezczyzni traca ta energie bo nie wiedza, ze orgazm i wtrysk to dwie odrebne
            rzeczy, o czym wiedza doskonale na wschodzie. Dla nas niestety, poniewaz i
            wytrysk i orgazm doswiadczany jest w tej samej chwili, niestety niedostepna
            jest idea o odrebnosci tych dwoch procesow. Wschodnia nauka o seksie rozroznia
            ejaculacje od injaculacji, czyli innymi slowy, mozliwe jest skierowanie wytrysku
            do wewnatrz ciala i niestracenie energii. To jest wysoka klasy jazdy, ale jest
            praktykowana. Wtedy tylko mozliwe jest skierowanie KUNDALINI do wyzszych centrow
            energetycznych i przezycie kosmicznego orgazmu. O tym wiedza ksieza, i wcale
            bym sie nie zdziwil, gdybym sie dowiedzial ze to praktykuja. Orgazm bez
            wytrysku. Polecam poczytanie taoistycznych nauk o seksie.
            Pozdrawiam, Budda.
          • Gość: Al Re: Do wszystkich i brie IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 22.03.01, 08:18
            brie napisał(a):

            &#62 Tak sie akurat sklada, ze dzieci w szkolach energia seksualna i jej duchowy
            &#62 wymiar raczej nie obchodzi. Tylko wlasnie technika, zabezpieczenie itd.
            &#62 Jak sie poza tym na pewno orientujesz, drogi Buddo, w akcie seksualnym energie
            &#62 wewnetrzna swa stracic mozna- tj mezczyzni ja traca,a kobiety zyskuja. Chodzi
            &#62 wiec o przekaz zyciowej energii wewnetrznej. O tym w szkolach nie ucza. Tam mow
            &#62 ia
            &#62 o anatomii i fizjologii, co musi budzic sprzeciw Kosciola z racji tego, ze stoi
            &#62
            &#62 on na strazy pewnych wartości, w tym wstrzemiezliwosci seksualnej.

            Kochany, jak kosciół (przepraszam raczej kler)stoi na strazy pewnych wartości to
            możesz sobie poczytać w dzisiejszej Wyborczej - artykuł "Grzeszne misje" mówiący
            o jakże niewygodnym dla kościoła problemie seksualnego wykorzystania zakonnic
            przez ksieży i misjonarzy. Watykański raport dokumentuje setki takich przypadków,
            łącznie z drastycznymi - zmuszanie przez księdza zakonnicy z którą miał dziecko
            do aborcji, prośby ksieży do siostry przełozonej w sprawie "użyczania" mniszek
            miejscowemu klerowi. Co prawda raport dotyczy głównie Afryki ale wymieniane są
            także typowe ostoje katolicyzmu. Włochy i Irlandia. Raport mówi też o
            wykorzystywaniu pozycji dostojników koscielnych, spowiedników i przełozonych
            zakonnic i zmuszania ich do swiadczenia klerowi usług seksualnych.I jak wspomina
            raport z ksieżmi współpracują często lekarze do których dowozi się ciężarne
            zakonnice i wykonuje aborcje oraz namawia do brania pigułek antykoncepcyjnych.
            Przelozona sióstr misjonarek stwierdza jednocześnie, że sytuacja z biegiem lat
            tylko się pogarsza, również za sprawą milczenia KK w tej kwestii i ignorowania
            przez hierarchię kopścielną doniesień w tej kwestii.
            I wg mnie guzik pomoże tu tłumaczenie sia Navarro Valsa, że popszczególne
            przypadki nie moga przesłonić......itp, itd. CZARNE BAGNO MORALNE i tyle. To tak
            jakby okazało się, że wśród sędziów spora część to złodzieje zasługujący na
            więzienie. Ciekawe jak długo kościół się będzie nosił z tym jajem zanim go
            wysiedzi.
            Ale cóż się okazuje: myliłem się!!!! Jak widać kościół w sprawach edukacji
            seksualnej jest wystarczająco podszkolony i z powodzeniem mógłby wprowadzać swoje
            nauki do szkół!!!
            I masz brie swojego strażnika wartości, uśmiać się można
            • Gość: Al Re: Do wszystkich i brie IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 22.03.01, 11:07
              Do wszytskich i do ciebie też drogi Luko
            • Gość: Andrzej Re: Do wszystkich i brie Krotka odpowiedz. dla Ala IP: *.tirol.surfer.at 22.03.01, 11:46
              Dobrze to zgadza sie ze podali taka informacje, ale przepraszam Al, czy jestes
              takim cwaniakiem ze potrafisz osadzac tych liudzi, nigdy sam w swoim zyciu nie
              robiles bledow. Czy wiesz dokladnie w jakich warunkach to wszystko sie odbylo.
              Stwierdzam z pewnoscia, ze sam uczynek jest zly, ale w zadnym wypadku nie mam
              prawa osadzac konkretnego czlowieka, czy Ty chcesz powiedziec ze jestes taki
              poprawny, ze nigdy niczego zlego nie robiles, i teraz bedziesz wszystkim
              rozpisywal jaki to liudzi te zli i wogole nic dobrego nie potrafia. Czlowiek
              jest tylko czlowiekiem i kazdy z nas zna dobrze ze w swoich granicach jest
              ulomnym, ale kazdy wszystko jedno pragnie osiagnyc cos lepszego.
              Przepraszam czy Ty jak zrobisz cos zlego, czy oznacza to ze we wszystkich
              rzeczach jestes zly i wogole jestes w tym wypadku do niczego. Napewnie ze nie!.
              Podobne potrafie argumentami stwierdzic, ze mimo takich liudzkich ulomnosci
              Kosciol przez "swoich" liudzi potrafie robic tysiacy dobrych rzeczy, tez w
              edukacji seksualnej, ofiarujac tym samym nawet swoim zyciem. Czy interesowales
              moze kiedys ilie w zeszlym roku bylo zamordowanych misoinarzy, ktore ofiarowali
              swoje zycie w roznych dziedzinach pracy Koscielnej. Czy czytales ilie prowadza
              pracy na misjach!!!Nie osadzaj i sam nie bedziesz osadzony ( nie osadzam
              Ciebie, tylko chcem pomoc). Z Twoim stwierdzeniem nic nie ma w tym swiecie
              dobrego i Ty tez jestes zly. Z poszanowaniem Andrzej.
              • Gość: Al Re: Do Andrzeja.... IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 22.03.01, 12:09
                Kajam, się, moje zycie , zgodnie z twoim kodeksem, pełne jest błędów i
                wypaczeń. Nie jestem jednak cwaniakiem, chociaz pochlebia mi trochę, ze uważasz
                mnie za zaradnego. Chodzio to, że jeżeli taka informacja jest upublicznilna to
                mam prawo ja skomentować zgodnie z własnymi pogladami i własnie to zrobiłem.
                Gdybyś czytał wszystkie moje wypowiedzi to stwierdziłbyś, że niektóre nazwiska
                są godne szacunku i nie śmiałbym na ich temat powiedzieć nic złego (Tischner,
                Oszajca etc.)
                Alez nie twierdzę, że wszyscy misonarze to gwałciciele niewinnych zakonnic i
                dziecioroby. W tej całej beczce miodu jest jednak zbyt duzo dziegciu żeby go
                zjeść bez krzywienia się z niesmaku.
                Być może wg twojej oceny jestem z gruntu zły. Chociaz myślałem że ksieża (jak
                ty - jeżeli nie to przepraszam)lub ludzie blisko związani z kosciołem uznają
                zwylke człowieka za istotę pełną dobra.
                Z pozdrowieniami od złego.
                • Gość: Andrzej Re: Do Ala.... IP: *.tirol.surfer.at 22.03.01, 19:07
                  Drogij Al!
                  Wogolie nie uwazam Ciebie za zlego czlowieka, ale wybacz mi, naprawde wybrales
                  nie zbyt dobry "jezyk" w tym liscie, i znalazlem w nim naprawde duzo
                  powierzchownych rzeczy. Ale przeciez napisalem, ze uczynilem to nie dla tego
                  zeby Ciebie osadzic, ale dla wspolnego dobra, dla tych kto czyta ten portal,
                  zeby nie patrzyli tylko jak ograniczene osobe, ale troche szezej, jak juz o tym
                  napisales w swoim ostatnim liscie, i dla prawdy w tej sprawie. Zeby dlugo nie
                  gadac zapraszam Cie tez to kolezenskiej dyskusji ze mna przez internet, moj
                  adres: csac3327@uibk.ac.at.
                  Jak juz pisalem nie jestem Polakiem, ale uwiez mi, ze z calego serca pragne i
                  zycze tego, zeby Kosciol w Polsce na swoj sposob nie stracil tych skarbow,
                  ktore ma na odmiane od niektorych Zachodnich Panstw, a utrzymal ten skarb ktory
                  przyniosl jemu Papiez i wieliu innych liudzi( jak juz wspomniales Tischner, i
                  dzisiaj J. Augustyn SJ- miedzy innmi napisal duzo ksiazek o Wychowaniu
                  seksualnym).
                  Z poszanowaniem Andrzej.

                  PS:A odnosnie tego to dobrze zgadnoles, jestem naprawde klerykiem, jezeli to
                  Ciebie nie zdziwi.Mam nadzieje nie bedziesz tak mnie teraz mocno krytykowal i
                  nie przerwiesz kontaktu.
                  • Gość: Al Re: Do Andrzeja IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 23.03.01, 09:29
                    dzięki Andrzeju za podanie adresu. Odezwę sie napewno i to nie po to aby
                    występować ze slepa krytuka tego co robisz w tej chwili. Jesteś na początku
                    drogi i tak jak pisałem we wczesniejszych wypowiedziach, najlepiej jeżeli ktoś
                    decydując się na taką, niewatpliwie bardzo trudną drogę, postepuje zgodnie z
                    przyswiecającymi mu ideałami, czego tobie zyczę. Cenię ludzi pozostających w
                    zgodzie z rzeczywistymi, szczytnymi ideałami kościoła. Nienawidzę zaś
                    szczerze "świętoszkowatości" jaką na codzień serwuje nam duża część
                    rozbisurmanionego kleru w Polsce, podrywając opinię całości - stąd zrodził się
                    mój antyklerykalizm, nie taki ślepy jak niektórzy oceniają. Cenię także tych
                    księży którzy potrafią się przyznać do błędów i niemożności wytrwania w swoim
                    postanowieniu i zrzucają sutannę. Najgorsi są zaś grzesznicy próbujący nam
                    wciskać prawdy wiary będąc najmniej godnymi do robienia tego. Pozdrawiam.
            • Gość: brie Re: Do wszystkich i brie IP: *.biogeo.uw.edu.pl 22.03.01, 12:30



              co musi budzic sprzeciw Kosciola z racji tego, ze
              &#62 stoi
              &#62 &#62
              &#62 &#62 on na strazy pewnych wartości, w tym wstrzemiezliwosci seksualnej.
              &#62

              &#62Raport mówi też o
              &#62 wykorzystywaniu pozycji dostojników koscielnych, spowiedników i przełozonych
              &#62 zakonnic i zmuszania ich do swiadczenia klerowi usług seksualnych.I jak wspomin
              &#62 a
              &#62 raport z ksieżmi współpracują często lekarze do których dowozi się ciężarne
              &#62 zakonnice i wykonuje aborcje oraz namawia do brania pigułek antykoncepcyjnych.
              &#62 Przelozona sióstr misjonarek stwierdza jednocześnie, że sytuacja z biegiem lat
              &#62 tylko się pogarsza, również za sprawą milczenia KK w tej kwestii i ignorowania
              &#62 przez hierarchię kopścielną doniesień w tej kwestii.
              &#62 I wg mnie guzik pomoże tu tłumaczenie sia Navarro Valsa, że popszczególne
              &#62 przypadki nie moga przesłonić......itp, itd. CZARNE BAGNO MORALNE i tyle. To ta
              &#62 k
              &#62 jakby okazało się, że wśród sędziów spora część to złodzieje zasługujący na
              &#62 więzienie.
              A czyz tak wlasnie nie jest? Istnieje mnostwo przypadkow wykorzystywania
              seksualnego w rodzinie, a chyba nie twierdzisz, ze wszystkie rodziny sa zle.
              Ludzie na wysokich stanowiskach wykorzystuja je do osiagania partykularnych
              korzysci, nie tylko materialnych, ale i seksualnych i wszyscy dookola o tym
              wiedza.
              Ale generalnie Kosciol, a zatem i jego pracownicy-ksieza, maja na celu krzewienie
              jakis tam cnot,bo o tym mowi Pismo sw. Wszedzie sa przypadki "naduzyc", bo ludzie
              sa tylko ludzmi; i sa ludzie porzadni i sa ludzie wredni i okrutni.
              &#62 I masz brie swojego strażnika wartości, uśmiać się można

              • Gość: kris Re: Do wszystkich i brie - VETO! IP: *.ze.tarnow.pl 22.03.01, 14:36
                Gość portalu: brie napisał(a):

                &#62
                &#62
                &#62
                &#62 co musi budzic sprzeciw Kosciola z racji tego, ze
                &#62 &#62 stoi
                &#62 &#62 &#62
                &#62 &#62 &#62 on na strazy pewnych wartości, w tym wstrzemiezliwosci seksualnej.
                &#62 &#62
                &#62
                &#62 &#62Raport mówi też o
                &#62 &#62 wykorzystywaniu pozycji dostojników koscielnych, spowiedników i przełozony
                &#62 ch
                &#62 &#62 zakonnic i zmuszania ich do swiadczenia klerowi usług seksualnych.I jak ws
                &#62 pomin
                &#62 &#62 a
                &#62 &#62 raport z ksieżmi współpracują często lekarze do których dowozi się ciężarn
                &#62 e
                &#62 &#62 zakonnice i wykonuje aborcje oraz namawia do brania pigułek antykoncepcyjn
                &#62 ych.
                &#62 &#62 Przelozona sióstr misjonarek stwierdza jednocześnie, że sytuacja z biegiem
                &#62 lat
                &#62 &#62 tylko się pogarsza, również za sprawą milczenia KK w tej kwestii i ignorow
                &#62 ania
                &#62 &#62 przez hierarchię kopścielną doniesień w tej kwestii.
                &#62 &#62 I wg mnie guzik pomoże tu tłumaczenie sia Navarro Valsa, że popszczególne
                &#62 &#62 przypadki nie moga przesłonić......itp, itd. CZARNE BAGNO MORALNE i tyle.
                &#62 To ta
                &#62 &#62 k
                &#62 &#62 jakby okazało się, że wśród sędziów spora część to złodzieje zasługujący n
                &#62 a
                &#62 &#62 więzienie.
                &#62 A czyz tak wlasnie nie jest? Istnieje mnostwo przypadkow wykorzystywania
                &#62 seksualnego w rodzinie, a chyba nie twierdzisz, ze wszystkie rodziny sa zle.
                &#62 Ludzie na wysokich stanowiskach wykorzystuja je do osiagania partykularnych
                &#62 korzysci, nie tylko materialnych, ale i seksualnych i wszyscy dookola o tym
                &#62 wiedza.
                &#62 Ale generalnie Kosciol, a zatem i jego pracownicy-ksieza, maja na celu krzewien
                &#62 ie
                &#62 jakis tam cnot,bo o tym mowi Pismo sw. Wszedzie sa przypadki "naduzyc", bo ludz
                &#62 ie
                &#62 sa tylko ludzmi; i sa ludzie porzadni i sa ludzie wredni i okrutni.
                &#62 &#62 I masz brie swojego strażnika wartości, uśmiać się można
                &#62

                W zadnym przypadku nie zgadzam sie by w roli nauczycieli ba arbitrow moralnosci i
                etyki wystepowala grupa (bo jako grupa funkcjonuje w spoleczenstwie) osob wsrod
                ktorych sa (byc moze jednostki) przypadki skrajnie obrazajace ogolnie przyjete
                (nie uzywam celewo okr. katolickie choc tez) normy, ba nie podlegajace zadnej
                ocenie i nie ponoszace zadnych konsekwencji za swoje swinstwa.
                Nie neguje, ze sa to "tylko ludzie" i moga bladzic ale KAZDY powinien ponosic
                konsekwencje swych dzialan a wszczegolnosci gdy za wynaturzone.
                Sam raport "o obrotach cial czarnych" mi nie wystarcza , nie zamierzam czekac tez
                na SAD BOZY bo mimo wszystko jest to dosc odlegle, ja oczekuje np. na
                informomacje ze taki to a taki funkcjonariusz KOS.KAT. zostal wydalony ze sluzby
                i po procesie karnym (panstwowym) osadzony w wiezieniu, badz jesli wydalenie jest
                niemozliwe to zamkniety w klasztorze, na zawsze.
                A sytuacje w ktorych wyzsi funkcjonariusze (Jank.,Rydz.)publicznie drwia sobie z
                praw i norm ludzkich i nie spotykaja sie ze zdecydowanymi dzialaniami ze strony
                ich przelozonych budza moje obrzydzenie. I tylko czekac jak zostana beatyfikowani
                tak jak to sie stalo z biskupem ze Szczepanowa - zdrajca panstwa, na ktorym
                wykonano prawomocny wyrok.
        • Gość: dubba Re: Do wszystkich IP: 216.172.6.* 22.03.01, 22:23
          Gość portalu: Budda napisał(a):

          &#62 Sluchajcie, zaden z Was nie ma racji, jesli chodzi o przyczyny niecheci
          &#62 kosciola do nauki wychowania seksualnego. Oni, ksieza, wiedza duzo wiecej od Wa
          &#62 s
          &#62 czym jest energia seksualna, i kim moze byc czlowiek, ktory kontroluje swe
          &#62 energie seksualne. Duzo ksiezy ma wiedze ezoteryczna na ten temat i wiedza, ze
          &#62 energia seksualna jest utozsamiana z KUNDALINI, czyli drzemiaca energia
          &#62 u podstawy naszych kregoslupow. Ta energia, odpowiednio uwolniona i opanowana,
          &#62 jest zrodlem prawdziwego oswiecenia czlowieka i kontroli na swoim losem. Jest,
          &#62 w momencie uwolnienia, kanalem, poprzez ktory nastepuje zjednoczenie sie
          &#62 czlowieka z Bogiem czy universalna inteligencja. Oczywiscie, ze nasze szkoly
          &#62 tych technik by narazie nie uczyly, ale droga by zostala otwarta do dalszych
          &#62 eksploracji.
          &#62 Ta wiedza o ktorej mowie to czysty hinduizm, tak krytykowany przez
          &#62 chrzescijanstwo, z powodu leku przed ta potezna doktryna i jej metafizyka.
          &#62 A przeciez naszym ksiezom nie chodzi o nasza wolnosc, tylko zniewolenie nas
          &#62 i trzymanie pod kontrola.
          &#62 Tu nie chodzi o kondomy i jak to sie robi i z kim najlepiej. Tu chodzi
          &#62 o znacznie, znacznie wiecej. Tu chodzi o nasza duchowa wolnosc, o wolnosc
          &#62 o ktorej wiedza medrcy ze wschodu. O wolnosc, ktorej zrodlem moze byc
          &#62 odpowiednio ukierunkowana seksualnosc. Tak na to patrzcie, oni sa mimo
          &#62 wszystko wyksztalconymi ludzmi, i to w wielu ezoterycznych dziedzinach.
          &#62 Pozdrawia, robiacy wszystko, zeby zrozumiec, Budda.

          Pierdoly panie Kaziu!!!!

    • Gość: ala Re: Kosciol blokuje edukacje sekskualna w Polsce? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 15:53
      Czego sie spodziewasz? Jezeli zyja w celibacie i czystosci lamia prawo naturalne, a jak sie bzykaja
      to lamia prawo kanoniczne. Schizofrenia i zaklamanie. A tak naprawde to kosciol katolicki celibat
      ustanowil aby trzymac w lapie swoje latyfundia, aby nie przeszly na wlasnosc dzieci ksiezy.
      • Gość: brie Re: Kosciol blokuje edukacje sekskualna w Polsce? IP: *.biogeo.uw.edu.pl 22.03.01, 15:59
        &#62 A tak naprawde to kosciol
        &#62 katolicki celibat
        &#62 ustanowil aby trzymac w lapie swoje latyfundia, aby nie przeszly na wlasnosc dz
        &#62 ieci ksiezy.
        A kiedy KK wprowadzil celibat?

        • Gość: Al Re: Koscioł& AWS ? (ze znakiem zapytania) IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 23.03.01, 09:49
          Gość portalu: brie napisał(a):

          &#62 &#62 A tak naprawde to kosciol
          &#62 &#62 katolicki celibat
          &#62 &#62 ustanowil aby trzymac w lapie swoje latyfundia, aby nie przeszly na wlasno
          &#62 sc dz
          &#62 &#62 ieci ksiezy.
          &#62 A kiedy KK wprowadzil celibat?
          &#62
          O ile dobrze wiem to celibat został wprowadzony przez jednego z papieży - chyba
          Grzegorza któregośtam pod koniec IX w. miedzy innymi w takim celu. I była to
          jedna z wielu bzdur narzucona przez dostojników całemu klerowi. Wymóg celibatu to
          nie wymóg boski a jedynie ułomnego klechy, który może nie mógł np. zaspokoić
          swojej nałożnicy (co było normalne wśród papieży), i postanowił, że inni nie będą
          mieli więcej przyjemności od niego, któż to wie. Sadzę, że było to główne
          źródło zła i deprawacji kleru (i jest nadal).

          Podobnie jak złem jest promowanie przez MEN książki Josha McDowell'a ,
          radykalnego klerykała i katolika, zajadłego przeciwnika "inności", którego
          tolerancja jest = 0. Prawdopodobnie znakomicie rozumieją się z p. Grześkowiak. To
          jego zwolennicy w Stanach napadali na domy lekarzy zajmujących się aborcją. I
          taki teolog, seksuolog-amator ma być na świeczniku edukacji seksu w Polsce.
          Wydaje się, że radykałowie z AWS chcą przed swoim końcem zrobić jeszcze kuku
          swoim przeciwnikom a w efekcie tysiącom nastolatków w Polsce.

          • Gość: kris Re: Koscioł& AWS ? (ze znakiem zapytania) IP: *.ze.tarnow.pl 23.03.01, 11:02
            wydaje mi sie , ze moga byc powazne problemy z adaptowaniem amerykanskich
            wzorcow edukacji seksualnej poniewaz generalnie mamy za male samochody - jak
            sie edukowac na tylniej kanapie "malucha". Co prawda duzo jest tez "wanow" ,
            ale jak sie to ma do "rownego dostepu".
            • Gość: Al Re: Koscioł& AWS ? (ze znakiem zapytania) IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 23.03.01, 12:41
              Kris, nie zapominaj, że zaróno ksiądz redaktor jak i ksiądz biznesmen, tudziez
              inni ze świecznika kleru polskiego dysponuja dużymi samochodami, Zmiesci się w
              nich Josh McDowell,zamiennie z p.Grzeskowiak, ewentualnie samochód może być
              wykorzystany w celach o jakich piszesz i propagowaniu amerykańskiego stylu
              edukacji seksualnej, po czym nastąpi spowiedź (albo i nie)i wszyskto wraca do
              normy. (Co w zachowaniu współczesnego kleru jest normą?).
    • Gość: Luter Re: Kosciol blokuje edukacje sekskualna w Polsce? IP: 9.67.96.85, 212.106.172.* 23.03.01, 14:28
      Wiesz dlaczego? Ponieważ ludźmi ciemnymi i niewykształconymi jest łatwiej
      kierować.A kościół chce się uważać za jedyną wykładnię prawdy.
Pełna wersja