Dożywianie biednych dzieci - nowy sukces rządu

27.08.02, 13:14
Zamiast dać godną i uczciwą pracę rodzicom biednych dzieci,
nieudolny rząd proponuje dożywianie biednych dzieci.

Czy wnuczka Pana Premiera również będzie dożywiana? I dlaczego?
    • Gość: jurek Re: Dożywianie biednych dzieci - nowy sukces rząd IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 13:20
      za komuny rząd dawał pracę wszystkim obywatelom i gówno z tego wyszło .
      • Gość: dorota Re: Dożywianie biednych dzieci - nowy sukces rząd IP: *.man.bialystok.pl 27.08.02, 13:30
        nie chce powrotu do komuny, to byly straszne lata, ta cenzura,szczucie itd,
        WYBIERZMY PRAWDZIWA WOLNOSC POZBADZMY SIE ZLODZIEI I ZACZNIJMY WSZYSTKO OD NOWA.
      • poliklinik Re: Dożywianie biednych dzieci - nowy sukces rząd 29.08.02, 12:58
        Gość portalu: jurek napisał(a):

        > za komuny rząd dawał pracę wszystkim obywatelom i gówno z tego wyszło .

        Mylisz się.
        Mówił, że daje, ale nie dawał nic.

        Wyłącznie zabierał i to tylko po to, by zyski przetransferować do ZSRR.
        Niektórzy byli aż tak gorliwi, że dolary przymycali w walizkach
        wbrew obowiązującemu wówczas prawu karno-dewizowemu
        (vide nigdy nie rozliczona sprawa znanego przemytnika Leszka M.)

        Nie dawał PRACY, ale ZATRUDNIENIE.
        A te pojęcia nie mają ze sobą punktów wspólnych.
        Polityka pełnego zatrudnienia (czytaj okradania pracujących, by dać
        zasiłki pracującym i bezrobotnym nazywanymi w PRL-u obibokami)
        miała na celu wykazanie wyższości socjalizmu nad kapitalizmem w rzekomym braku
        bezrobotnych.

        Ciekawe dlaczego niektórzy, którzy mieli zakaz pracy i nie widnieli w wykazach
        bezrobotnych?
        • Gość: jurek Re: Dożywianie biednych dzieci - nowy sukces rząd IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.02, 13:38
          poliklinik napisała:

          > Gość portalu: jurek napisał(a):
          >
          > > za komuny rząd dawał pracę wszystkim obywatelom i gówno z tego wyszło .
          >
          > Mylisz się.
          > Mówił, że daje, ale nie dawał nic.
          >
          > Wyłącznie zabierał i to tylko po to, by zyski przetransferować do ZSRR.

          Jakie zyski .Jeśli naprawdę uważasz ,że tamta gospodarka wytwarzała jakieś
          zyski ,to wystarczyło oderwać się od zsrr i dalej iść tą samą drogą .
          Ostatnie 12 lat dowiodło ,że ta gospodarka była niestety nic nie warta i tylko
          dzięki zsrr ,który nasz szajs brał jakoś to istniało !

          > Niektórzy byli aż tak gorliwi, że dolary przymycali w walizkach
          > wbrew obowiązującemu wówczas prawu karno-dewizowemu
          > (vide nigdy nie rozliczona sprawa znanego przemytnika Leszka M.)
          >
          > Nie dawał PRACY, ale ZATRUDNIENIE.
          > A te pojęcia nie mają ze sobą punktów wspólnych.
          > Polityka pełnego zatrudnienia (czytaj okradania pracujących, by dać
          > zasiłki pracującym i bezrobotnym nazywanymi w PRL-u obibokami)
          > miała na celu wykazanie wyższości socjalizmu nad kapitalizmem w rzekomym
          braku
          > bezrobotnych.

          No to co .To rząd ma nadal okradać "pracujących" i dawać "obibokom" jak to
          zgrabnie ująłeś i wciąż udawać ,że w polsce nie ma bezrobocia ???
          >
          > Ciekawe dlaczego niektórzy, którzy mieli zakaz pracy i nie widnieli w
          wykazach
          > bezrobotnych?
          A to już inna para kaloszy .ilości te jednak były śladowe
    • Gość: dorota Re: Dożywianie biednych dzieci - nowy sukces rząd IP: *.man.bialystok.pl 27.08.02, 13:26
      BRAK SLOW NA ZLODZIEI < a Millera dni sa policzone, przy nastepnych wyborach to
      bedzie tylko puste haslo, bo mezczyzne poznaje sie jak konczy, cos slabego mamy
      wodza, bo zaczal wspaniale , ale nie potrafi tego dokonczyc.
      • poliklinik Re: Dożywianie biednych dzieci - nowy sukces rząd 29.08.02, 13:03
        Gość portalu: dorota napisał(a):

        > BRAK SLOW NA ZLODZIEI < a Millera dni sa policzone, przy nastepnych wyborach
        > to
        > bedzie tylko puste haslo, bo mezczyzne poznaje sie jak konczy, cos slabego
        mamy
        >
        > wodza, bo zaczal wspaniale , ale nie potrafi tego dokonczyc.

        Dni Leszka M. nie są policzone,
        bo Jego elektorat istnieje i stale oraz bez przerwy nabija sobie konta bankowe
        przy okazji takich akcji jak np. akcja dożywiania biednych dzieci.
        Wszak ktoś tę żywność musi rządowi sprzedać.
        I z pewnością nie jest to zwykły rolnik czy zwykły pracownik przemysłu rolno
        spożywczego.
Pełna wersja