Czy w Polsce może powstać niekomunistyczna centro-lewica?

IP: 217.97.129.* 06.07.01, 16:27
Po UP, również UW wypada z gry. Czy za naszego życia może w Polsce powstać
partia centro-lewicowa? Taka na którą mógłbym głosować i nie być narażonym na
obrzydzenie na myśl co jej przywódcy robili kilkanaście lat temu?
Jeszcze kilkanaście lat i nikt nie będzie wspominał związków PZPRu z SLD.
Pozostanie to jedyna partia lewicowa w Polsce. Ale czy świat się od tego zawali?
Chciałbym się dziś dowiedzieć na kogo będą głosować Bugaj, Michnik, Kuroń. inni
KOR-owcy i ich dzieci? Na SLD czy nie pójdą do wyborów? Tak czy tak, to po
ideałach przyjdzie spuścić wodę.
    • Gość: maxik Re: Czy w Polsce może powstać niekomunistyczna prawica? IP: *.net.bialystok.pl 06.07.01, 18:31
      jak przestanie przed snem czytac Karola M.
      • Gość: zenon Re: Czy w Polsce może powstać niekomunistyczna prawica? IP: *.dip.t-dialin.net 08.07.01, 11:41
        Gość portalu: maxik napisał(a):

        > jak przestanie przed snem czytac Karola M.

        Można to też rozumieć: Karola Modzelewskiego, on najbardziej uosabia lewicę niekomunistyczną.
        • Gość: Hiacynt Re: trockiści, a komuniści. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.07.01, 11:50
          Gość portalu: zenon napisał(a):

          > Gość portalu: maxik napisał(a):
          >
          > > jak przestanie przed snem czytac Karola M.
          >
          > Można to też rozumieć: Karola Modzelewskiego, on najbardziej uosabia lewicę nie
          > komunistyczną.

          Czyżby trockiści nie byli komunistami.

    • hiacynt# Re: do Slona Antoni Macierewicz - pomysłodawca KOR-u. 06.07.01, 18:54
      Gość portalu: Slon napisał(a):

      > Jeszcze kilkanaście lat i nikt nie będzie wspominał związków PZPRu z SLD.

      O jakich związkach myślisz, przecież to jest ta sama partia. Dlaczego?
      Członki te same, więc partia ta sama. Jaki jest skład procentowy?
      Nie pamiętam tylko czy niejaki Celiński dwukrotnie wstępował w związki, czy raz.
      Nie przez kilkanaście, ale przez kilkadziesiąt lat to będzie w dalszym ciągu PZPR.

      > Chciałbym się dziś dowiedzieć na kogo będą głosować Bugaj, Michnik, Kuroń. inni
      > KOR-owcy i ich dzieci?

      Zdaje się nie wiesz, że twórcą KOR-u był Antoni Macierewicz. Na kogo on będzie
      głosował? A na kogo Piotr Naimski. Historia na nowo jest pisana. Nazwiska które
      wymieniłeś to nie są niewiadome.

      >Tak czy tak, to po ideałach przyjdzie spuścić wodę.

      I właśnie tu jest problem. Ideały. Czy lewica ma ideały?
      Nikt już dzisiaj nie pamięta o co KOR walczył.
      Właściwie pamięta o co, ale nie wie po co.


      • Gość: Indris Kto pamięta IP: *.ibspan.waw.pl 06.07.01, 19:47
        hiacynt napisał: "Nikt już dzisiaj nie pamięta o co KOR walczył"
        Piotr Ikonowicz pamięta.
        • Gość: maxik Re: Kto pamięta???????? IP: *.net.bialystok.pl 06.07.01, 20:29
          i nawet PZPR wiedziala co to jest!smile slyszalas o
          likwidacji tzw. "kultu jednostki"? to wtedy zaczeła
          sie "prawicowo-reakcyjna" zdrada IDEAŁÓW Komunizmu (
          oczami stalinistow ) a oczami trockistow juuuuz w
          czasie nepu Leninka smile
          • Gość: Indris Re: Kto pamięta???????? IP: *.ibspan.waw.pl 06.07.01, 20:47
            Gość portalu: maxik napisał(a):

            > i nawet PZPR wiedziala co to jest!smile slyszalas o
            > likwidacji tzw. "kultu jednostki"? to wtedy zaczeła
            > sie "prawicowo-reakcyjna" zdrada IDEAŁÓW Komunizmu (
            > oczami stalinistow ) a oczami trockistow juuuuz w
            > czasie nepu Leninka smile

            Przepraszam, o co tu chodzi ???

            P.S. Indris jest nazwą gatunku LEMURA i jest rodzaju męskiego - tak jak ja.
            Więcej o lemurach:
            http://www.duke.edu/web/primate/links.html
            WARTO !!!

            • tyu Re: Kto pamięta???????? 06.07.01, 21:27
              Gość portalu: Indris napisał(a):

              > P.S. Indris jest nazwą gatunku LEMURA i jest rodzaju męskiego - tak jak ja.
              > Więcej o lemurach:
              > http://www.duke.edu/web/primate/links.html
              > WARTO !!!
              >
              Potwierdzam.

              Ponadto: nie tylko KOR (choć też) i nie tylko Ikonowicz (choć też).
              Ponadto2: "niekomunistyczna centrolewica" to mało maślane (jeśli komunistyczna,
              to nie "centro-" i vice versa). Rozumiem, że chodzi o "postkomunistyczną", ale
              wtedy znów będzie błędne koło. Nigdy nie będzie tak, żeby do czegoś nowego nie
              dało się przyczepić jakiegoś ogona. Wspomnianego Macierewicza nie nazywają "post-
              guevarystowskim endekiem" nie dlatego, że byłaby to nieprawda, tylko, że jest to
              aż tak absurdalne. Na lewicy - to samo. Należałoby chyba wymordować wszystkich
              współcześnie żyjących b. członków PZPR i ich dzieci, by potem nie można było się
              czepiać, że wnuk to też postkomunista.
              Chociaż i to nie jest pewne. Przykład: Żydzi. Kto zechce, w każdym swym wrogu
              wykryje Żyda - i mniejsza o fakty...
              • Gość: Hiacynt Do Tyu Jakie prześladowanie większym przestępstwem? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.07.01, 21:52
                tyu napisał(a):

                > Należałoby chyba wymordować wszystkich
                > współcześnie żyjących b. członków PZPR i ich dzieci, by potem nie można było si
                > ę czepiać, że wnuk to też postkomunista.

                Nikogo nie trzeba mordować, wystarczy rozliczyć komunizm.
                Kilka książek które na świecie się ukazały nie wystarczą.
                Na zachodzie miłośc do komunizmu jest wciąż żywa, tym bardziej, że pokolenie
                osławionego "rocznika 68" doszło do władzy. Trzeba zbrodniarzy nazwać
                zbrodniarzami. Agentura komunistyczna we Włoszech, Francji, czy Ameryce ma się
                doskonale.
                Jeżeli komunizm zostanie przynajmniej tak rozliczony jak faszyzm to nie trzeba
                będzie mówić o postkomunistach.

                > Chociaż i to nie jest pewne. Przykład: Żydzi. Kto zechce, w każdym swym wrogu
                > wykryje Żyda - i mniejsza o fakty...

                Czy prześladowanie za rasę, czy narodowość, jest większym przestępstwem niż
                prześladowanie za pochodzenie społeczne,wyznanie religijne lub światopoglądowe.
                Czy zbrodnie Hitlera były większymi zbrodniami niz zbrodnie Stalina? A zbrodnie
                tylu innych światłych komunistów kształconych na zachodnich uniwersytetach.
                Hiszpania, Chiny, Korea Północna, Kambodża, Wietnam, Etiopia, Angola, Afganistan.
                Pozdrawiam.
                • tyu Re: Do Hiacynta 08.07.01, 02:17
                  Jak tu z tobą dyskutować, gdy mówimy nie tylko innymi językami, ale i o czym
                  innym?
                  Rozliczanie. Jeśliby rozliczać KONKRETNE osoby za KONKRETNE zbrodnie, to jestem
                  całkowicie za, i nieważne pod jakimi hasłami te zbrodnie popełniano.
                  Ale "rozliczyć komunizm" - co to znaczy? Czy osąd historyków? Wątpię, czy o to
                  ci chodzi, ale - proszę bardzo, normalna sprawa. Czy odpowiedzialność zbiorową?
                  Wtedy zaprotestuję. Itd - bez konkretów, za to emocjonalnie.
                  "Miłość do komunizmu na Zachodzie". A co to jest? Istnienie i rządzenie partii
                  socjaldemokratycznych? Istnienie, marginalnych zwykle, partii komunistycznych,
                  trockistowskich itp? Niearesztowanie komunistów? Tylko za co? TAM nie rządzili
                  i nie popełniali zbrodni. Szpiegowali? Być może, ale to się ściga z innego
                  paragrafu, nie za poglądy. Znowu okrągłe i emocjonalne hasła.
                  Prześladowanie wreszcie. KAŻDA zbrodnia i KAŻDE prześladowanie jest jednakowo
                  wstrętne, bez względu na motywy. Tylko, że mnie chodziło o co innego: NIE MOŻNA
                  przerwać biegu historii, zawsze coś będzie następstwem czegoś, a ktoś kontynu-
                  atorem kogoś. I zawsze, jeśli się chce, komuś będzie można przyczepiać łatki.
                  Pretekst znajdzie się zawsze, a jeśli nie - wymyślenie go też nie będzie
                  trudne. Udowodnij, że nie jesteś wielbłądem!
                  Pozdrawiam!
                  • Gość: Hiacynt Re: Do Hiacynta IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.07.01, 09:20
                    tyu napisał(a):

                    > Czy osąd historyków? Wątpię, czy o to ci chodzi, ale - proszę bardzo, normalna
                    sprawa.

                    Tak. Oprócz konkretnych zbrodniarzy (popatrz jak szybko rozliczają Serbów),
                    przede wszystkim nie rozliczono komunizmu. Ukazały sie różne prace, od czasu do
                    czasu mówi się jaki to komunizm jest (był) be, ale potem się dodaje ALE ... i
                    następują kłamstwa.
                    Faszyzm - wiadomo, cała ideologia faszystowska była zbrodnicza, nikt z poważnych
                    historyków nie odważy się napisać jednego dobrego słowa. Komunizm - prawie każdy
                    zacznie mówić o teorii i praktyce. Myślę, że obecne (nowe)podręczniki szkolne też
                    inaczej te tak samo zbrodnicze systemy opisują. Działalność partii faszystowskich
                    jest zakazana we wszystkich "postępowych państwach". A partie komunistyczne?

                    Zacząłbym od historyków i intelektualistów, ale zbyt wielu z nich było ukąszonych
                    przez Hegla, i mają sentyment do młodości. Chętnie szukają wytłumaczenia dla
                    siebie, i dlatego służą wybielaniu.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: orange Re: Do Tyu IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.01, 12:03
                      Tyu,

                      Rozliczyć komunizm? Można to rozumieć dwojako: albo jako procesy karne
                      wytoczone podejrzanym o przestępstwa (strzelający do górników, kaci z czasów
                      stalinizmu), albo jako pewien system odsuwający od władzy ludzi, którzy w ten
                      czy inny sposób byli odpowiedzialni za nadużycia.
                      W pierwszym przypadku trudno jest nawet zebrać na sali oskarżonych, nie mówiąc
                      już o wyroku. Każdy z nich zasłania się rozkazami, nic nie wiedziałem, samo mi
                      jakoś strzeliło, te zabiegi na więźniach to tylko dla zdrowia...Ale to w końcu
                      można przeskoczyć. Pytanie brzmi: dlaczego nie można skazać ludzi wydających
                      rozkazy, albo tych którzy za te rozkazy powinni brać odpowiedzialność
                      (Jaruzelski, Kiszczak)? Nagle okazało się, że w Polsce wszystkie polecenia
                      wydawał Pan Bóg, bo nikt inny do tego się przyznać nie chce. Jaruzelski żyje
                      sobie spokojnie, bredzi coś o historycznej konieczności, i dużo ludzi mu
                      przyklaskuje, tak, historycy go osądzą, albo i nie. Tymczasem jest to były
                      przywódca państwa, odpowiedzialny (i bynajmniej nie tylko moralnie) za wiele
                      spośród ofiar systemu totalitarnego.
                      Odsuwanie ludzi od startu w wyborach jest sprawą trudniejszą i niełatwą do
                      uzasadnienia. Jeśli jednak przyjmiemy, że wiele ze skutków systemu z lat 45-89
                      było złych, to ludzie, którzy w tym czasie byli na świeczniku władzy (powiedzmy
                      jako posłowie, członkowie KC, etc.) powinni być jakoś....weryfikowani?
                      Powiedzmy 10 letni urlop od polityki dla zastanowienia się nad sensem życia.
                      Kwaśniewski dziś udaje, że przez całe życie był wielkim demokratą, a przecież
                      to minister z czasów socjalizmu (co prawda tylko od sportu). Wszystkich ludzi
                      jego pokroju (Miller, Oleksy, Suchocka) ogarnęła dziś zbiorowa amnezja, nikt za
                      nic nie ponosi konsekwencji, ta grypa zaraziła teraźniejszość, gdzie większość
                      polityków to kretyni i złodzieje.

                      Chodzenie na wybory i branie udziału w tym cyrku nie ma sensu.

                      Heja




                      • tyu Re: Do Hiacynta i Orange 09.07.01, 16:50
                        Orange: poza procesami indywidualnymi, gdzie rozumujesz podobnie do mnie,
                        proponujesz też to, co z kolei ja Hiacyntowi obiecałem oprotestować: zbiorową
                        odpowiedzialność, bo chyba tylko tak można nazwać odbieranie ludziom praw
                        obywatelskich, np. za to, że byli w jakichś władzach państwowych czy PZPR-
                        owskich. Dobry przykład: Kwaśniewski. Był ministrem d/s młodzieży i sportu. Czy
                        oznacza to, że nasyłał na polską młodzież i sportowców SB, KGB itp? Jeśli to
                        robił, to ZA TO powinien być sądzony, nie za samo sprawowanie urzędu, bo może
                        akurat okazać się, że miał i zasługi, mimo nie zawsze miłego towarzystwa w
                        rządzie. Piszesz, Orange, „powinni być jakoś....weryfikowani?” Tak, problem
                        tylko w tym „jakoś”. Czy - mimo wszystko - nie jest wystarczającą weryfikacją -
                        weryfikacja PRZEZ SPOŁECZEŃSTWO w wyborach? Oczywiście - rolą mediów jest
                        wywlec wszystko, co się da z życiorysu kandydata, ale osąd pozostawić
                        społeczeństwu. I wtedy ktoś może dostać nie „10 lat urlopu od polityki”, ale
                        nawet dożywocie, ewentualnie odnawiane co 4 lata. I w tym sensie „Chodzenie na
                        wybory i branie udziału w tym cyrku” MA SENS! Chyba, że ktoś woli wyłącznie
                        mieć za złe...

                        Hiacynt: spodziewałem się ostrzejszej reakcji! Czyżby wpływ kwiatów Forum,
                        które i ja tak lubię?
                        Myślę, że ocena wydarzeń przez historyków naprawdę nie jest łatwa. Parę dni
                        temu przeglądałem np. książkę KTT „Najkrótsze stulecie”. Domyślam się, że
                        Toeplitz to dla Ciebie żaden autorytet, ale zaciekawiło mnie jego podejście,
                        umacniające mnie w tym, co myślałem już wcześniej. Jeśli MIMO SPODZIEWANEJ
                        NIECHĘCI spróbujesz jednak wziąć to do ręki - będziesz miał odpowiedź, pod
                        którą i ja się podpiszę. To NAPRAWDĘ nie było to samo, choć tyle podobieństw
                        można wymienić, że nie mam Ci za złe Twej opinii.
                        A co do Twego podejścia do intelektualistów: jeśli NAPRAWDĘ uważasz, że
                        WSZYSCY intelektualiści, którzy nie są PROPAGANDYSTAMI są niewiarygodni...

                        Pozdrawiam Was obu.

                        • Gość: orange Re: Do Tyu IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.01, 18:03
                          Witam Tyu!

                          Przed Kwaśniewskim powinien być akapit, tymczasem tekst trochę się zlał, i
                          zamiast ogólnej refleksji wrzuciłem wszystkich do jednego worka.

                          Nie proponuję zbiorowej odpowiedzialności, tylko odpowiedzialność "za".
                          Polityk, który decyduje się na sprawowanie urzędu w tym czy innym systemie czy
                          rządzie, bierze na siebie część winy/splendoru za następstwa jego działania. W
                          czasach socjalizmu decydowały kolektywnie wąskie gremia partyjne i nie sądzę
                          żeby Kwaśniewski czy Miller zawsze głosowali przeciw. Oczywiście dziś trudno
                          jest powiedzieć czym miałoby być to "za". Pewnie mieli jakieś zasługi, ale
                          nagrodą za zasługi w polityce są wysokie apanaże i możliwość dalszego w niej
                          udziału. A gdzie odpowiedzialność? A i tak ograniczyłem to do bardzo wąskiej
                          grupy. Dziś oczywiście "weryfikacja" nie ma sensu, nie ma na to klimatu,
                          możliwości i potrzeby.
                          W polskiej polityce jest tendencja do mgławicowości: po pewnym czasie wszyscy
                          umywają ręce. We wrześniu wybory i do tego czasu wszyscy dojdą do wniosku, że
                          rządziły nami krasnoludki: politycy UW zapomnieli, że przez trzy lata byli w
                          koalicji z AWS, platformowcy udają że nie wiedzą o co chodzi, SLD nie pamięta
                          że jego posłowie popierali niektóre ustawy, prezydent coś tam podpisywał, ale
                          już sam nie bardzo pamięta co. Teoretycznie wyborcy mają możliwość rozliczania,
                          takie historyjki opowiadają dziadkowie wnuczkom, ale rzeczywistość robi swoje.
                          Demokracja promuje najsprytniejszych. Ja w tym udziału brać nie muszę.

                          Pozdrawiam

                          • tyu Re: Do Orange 09.07.01, 18:26
                            Zaczynając od końca: oczywiście, że nie musisz. Ale wg mnie o jeden spacer
                            rocznie więcej (bo prawie co roku są jakieś wybory) nikomu nie zaszkodził.

                            Jeśli odpowiedzialność "za", to miło mi, że rozumiemy się i w tej sprawie,
                            nie tylko w kwestiach żydowsko-palestyńskich. I, przyznaję, tu jeszcze długa
                            droga do rzeczywistej odpowiedzialności i "przezroczystości" polityków.

                            Pozdrawiam i ja.
                        • Gość: Slon Re: Do Tyu oraz do V.C. IP: 217.97.129.* 10.07.01, 09:11
                          Niestety, spełnia się najczarniejszy scenariusz!!!
                          Panowie nie widzicie różnicy między PRL-em i obecnym systemem. Panowie nie
                          wiecie, co to dyktatura proletariatu, taką dyktaturę sprawował PZPR.
                          Jestem całym sercem za demokracją, jestem przeciwnikiem kary śmierci, jestem
                          tolerancyjny, ale rozumiem, dlaczego w Budapeszcie wieszano "komunistów",
                          dlaczego w Polsce palono komitety. To były tragiczne wydarzenia, dla
                          poszczególnych ludzi i ich rodzin w szczególności, po obu stronach barykady.
                          Pamiętajcie, że "komuchy" siłą przejęły władzę w Polsce (ujmując to w dużym
                          skrócie!) i ustanowiły swoje prawo, w sposób oczywisty odbierające prawa
                          większości współobywateli. Kwaśniewski, Miler i reszta partyjnych bonzów
                          decydowała czy będą pomarańcze w sklepach na Boże Narodzenie, czy dostanę
                          paszport na kilka dni i możliwość kupienia kilku dolarów na ten wyjazd,łaskawie
                          pozwalali mi stać całą noc po szynkę pod sklepem, a moim rodzicom obowiązkowo
                          uczestniczyć w pochodach pierwszomajowych pod groźbą kłopotów w pracy. To
                          pierwsi sekretarze w zakładach pracy wymuszali pracę w nocy i w niedziele pod
                          groźbą przesunięcia do gorszej pracy. A jeżeli podejmowałeś aktywne działania
                          przeciw temu systemowi, byłeś szykanowany, zamykany w więzieniu pod różnymi
                          pretekstami, były ścieżki zdrowia, wiele osób zostało zabitych.
                          To Kwaśniewski i Miler zasiadali we władzach tego zbiorowego dyktatora, który
                          trzymał nas wszystkich krótko przy pysku i terroryzował zgodnie z prawem, które
                          sam ustanowił, a ja nie mogłem nawet powiedzieć, że to prawo mi się nie podoba.

                          Ja nie proponuję urządzenia im ścieżek zdrowia, ja nie namawiam do szykanowania
                          w życiu prywatnym, do wyrzucenia z pracy. Ja nie mówię o karach orzekanych
                          przez sądy bez udowodnienia win.
                          Ja tylko sprawdzam:
                          - jakie są konsekwencje grubej kreski Mazowieckiego i jak dziś to ocenić
                          - czy nie odebranie biernych praw wyborczych sekretarzom (zgodnie z prawem,
                          ustawami demokratycznie wybranego Sejmu RP!!!) było korzystne dla Polski
                          - czy dzisiejsi wyborcy SLD choć odrobinę zdają sobie sprawę na kogo głosują,
                          czy biorą pod uwagę czasy sprzed 1989 roku, czy liczy się tylko dziś, a tamta
                          działalność Kwaśniewskiego, Milera i innych jest bez znaczenia.

                          Jeżeli większość odpowiada pozytywnie na ostatnią kwestię, to oznacza, że
                          większość uważa, że liczy się tylko bycie górą i taką postawę będzie
                          prawdopodobnie realizować w swoim życiu. Nic nie jest ważne, tylko JA i MÓJ
                          INTERES. Trzeba tylko się umieć wywinąć z ewentualnych kłopotów. Można robić,
                          co się chce, tylko nie wolno dać się złapać.
                          • tyu Re: Do Slonia 10.07.01, 19:18
                            Nie wiem, co odpowie V.C., moja opinia o tym, co piszesz, jest taka:

                            Piszesz np.: "Panowie nie widzicie różnicy między PRL-em i obecnym systemem.
                            Panowie nie wiecie, co to dyktatura proletariatu, taką dyktaturę sprawował
                            PZPR."
                            I już dwa błędy.
                            1. JA WIDZĘ ją, i to bardzo dobrze. Co więcej - podobnie jak inny człowiek
                            lewicy - A.Kwaśniewski - uważam, że sytuacja obecna i demokracja pod rządami
                            obecnej Konstytucji, są o niebo lepsze. Czy Kwaśniewski i SLD lansowali powrót
                            do monopartii itp? Referendum tez nie byłoby wtedy potrzebne. Było, wygraliśmy.
                            2. "Dyktatura proletariatu" to coś zupełnie innego, niż "realny socjalizm",
                            czyli ustrój PRL.
                            Z innych postów wynika, że utożsamiasz się z lewicą, ale dla ciebie lewica, to
                            np. UW, Michnik itd. Dla mnie to liberałowie, czyli raczej prawica.

                            Piszesz, że UP wypada z gry. Czy dlatego, że "zhańbiło się" współpracą z SLD?
                            Przecież:
                            1. Tylko dzięki temu będą mogli znów zaistnieć jako ugrupowanie parlamentarne.
                            2. W UP TEŻ są ludzie z PZPR-owską przeszłością, z Polem i Ziółkowską na czele.
                            Czyli kolejna nielogiczność.

                            Piszesz: "Jestem całym sercem za demokracją..." itd, a zarazem popierasz
                            samosądy. Ładne pojęcie demokracji!

                            Opisujesz ciemne strony PRL - nie dyskutuję. Jak rozumiem - głównym powodem
                            twych obaw jest jednak to, że OBECNIE we władzach SLD są ludzie, którzy już coś
                            znaczyli w PRL (np. Miller - członek BP PZPR).

                            I tutaj są dwie odpowiedzi, różne od tego, czego zapewne oczekujesz.

                            1. Rozumując tak, jak ty - każdy uczciwy chrześcijanin powinien wystąpić z
                            Kościoła Katolickiego. Jeśli tego nie zrobi, to znaczy, że popiera zbrodnie
                            Inkwizycji, krucjat, konkwisty... Przecież istnieje ciągłość Kościoła od
                            tamtych czasów! Żadne "przepraszam" tego nie zmyje, tak jak z pewnością wg
                            ciebie nie zmywa winy przynależności do PZPR "przepraszam" Kwaśniewskiego w
                            1993 r.
                            2. Do dyskusji - ale uważam, że normalność w polityce przejawia się m.in. w
                            tym, że wyborcy traktują partie tak, jak klienci kupców. Kto ma lepszy towar
                            (tu: program wyborczy), u tego kupuję. Kto wcześniej oferowanego programu nie
                            umiał realizować, albo obecny jest niewiarygodny - u tego nie kupuję, czyli -
                            nie głosuję. NIENORMALNOŚĆ polegałaby na tym, że nie kupuję, bo to Żyd, "pedał"
                            itd. Ty proponujesz powrót do epoki szukania upiorów.
                            Być może to, czego się obawiasz, było psychologicznie uzasadnione w 1993 r. -
                            co ONI, powróciwszy, znów narozrabiają, co zniszczą ze świeżej demokracji...
                            I co się stało? Najgorszy zarzut wobec ówczesnych rządów, to marazm, nie nawrót
                            stalinizmu, represji, czystek itp.

                            Nie strasz i sam też się nie bój, nie ma czego. Pozdrawiam.
                            • Gość: Slon Re: Do Slonia IP: 217.97.129.* 11.07.01, 17:18
                              Ad.1 To pewnie kwestia indywidualnego rozumienia odpowiedzialności za swoje
                              postępowanie. Kwaśniewski przeprosił - fajnie, kto chciał przeprosiny przyjął,
                              kto chciał nie. I niech Kwaśniewski ma się w dobrym zdrowiu.
                              Ale powrót do życia publicznego? Według ciebie każdy może być każdym,
                              niezależnie od własnej przeszłości, wystarczy przepraszam. Nie chcę mieć do
                              czynienie z ludźmi, którzy wyznają taką postawę, bo ona oznacza ni mniej ni
                              więcej, że nie mają zasad. Przepraszam mają jedną, kierują się wyłącznie
                              osobistą korzyścią. Przecież wystarczy potem przeprosić.
                              Oznacza to też, że dziś mogę zrobić wszystko, byle nie mogli mnie wsadzić do
                              więzienia. WSZYSTKO!!! A jak powiem przepraszam, to mogę ponownie zostać osobą
                              zaufania publicznego. Jest parę brzydkich określeń na taką postawę. Popieranie
                              SLD to dla mnie propagowanie takich właśnie postaw.
                              Lubisz Kwaśniewskiego i chcesz na niego głosować, cóż twoja sprawa. Ale nie
                              wmawiaj innym, że jest dziewicą.

                              Ad.2 Ja nie utożsamiam się z lewicą, bo czegoś takiego nie ma. Ja mam lewicowe
                              poglądy i chciałbym móc głosować na jakąś lewicową lub centrolewicową partię.
                              Takie nadzieje dawały UP i UW w przeszłości. Ale ludzie kierujący tymi partiami
                              zajęli się nie propagowaniem swoich poglądów, tylko szukaniem sobie elektoratu.
                              Przegrali, a teraz chcą tylko nadal żyć z uprawiania polityki. Obecna UP to
                              zupełnie inna partia niż kiedyś. I po co ona komu potrzebna? Powinni wstąpić do
                              SLD i po sprawie.

                              Ad. mały wtręt o samosądach. Wypraszam sobie takie insynuacje, niby kiedy
                              wyrażałem takie poglądy?

                              Ad.1' Kościół i religię zostawmy w spokoju. Poza tym to jednak zupełnie inne
                              kwestie. Mówimy o tym, że pewni ludzie aktywnie popierali i współtworzyli
                              system, w którym znacząca część społeczeństwa była pozbawiana elementarnych
                              wolności, a w wielu wypadkach terroryzowana i zabijana. Przepraszam nie
                              wystarczy, aby w zamian odzyskać publiczne zaufanie. Ten pogląd proszę
                              traktować ogólnie, a nie jedynie w odniesieniu do PRL-u i PZPR. "Komuchy" to
                              tylko jeden z przykładów.

                              Ad.2' Ja nie mówię o uchwalaniu zakazu tworzenia partii "blondynów"
                              czy "mniejszości większych w pasie". Każdy może głosować na taką partię, na
                              jaką chce. Ja mówię o tym, że osoby aktywnie tworzące poprzedni system ( nie
                              szeregowi uczestnicy ), którzy drastycznie i z zapałem łamali zasady, które
                              uważa się powszechnie za podstawowe, nie mają moralnego prawa do ubiegania się
                              o funkcje wymagające publicznego zaufania.

                              I na koniec. Ja nie jestem ślepy. Widzę, że SLD ma poważne szanse na większość
                              w parlamencie po wyborach. Ja jestem przerażony tym, dokąd idziemy jako
                              społeczeństwo, bo znaczące część społeczeństwa zdaje się uważać, że nie ma
                              zasad, nie ma tabu, nie ma świętości. Honor, ojczyzna, przyjaźń, miłość,
                              tolerancja wszystko na sprzedaż. Liczę się tylko JA. (Powodzenie SLD to tylko
                              kawałek tego obrazu, i nie wszystko z tego akapitu odnosi się do tej partii.)
                • Gość: zenon Re: Do Tyu Jakie prześladowanie większym przestępstwem? IP: *.dip.t-dialin.net 08.07.01, 11:38
                  A gdzie ty widzisz komunizm? Komunizm zniknął już dawno i to bez śladu, bo nawet Północna Korea
                  nie ma nic wspólnego z komunizmem, a Kuba nigdy nie miała. że o Polsce nie wspomnę, bo myśmy
                  komunizmu w Polsce nie widzieli, może jego namiastki w latach 1949-1953, a zasadzie żyliśmy w
                  koktajlu formacji społeczno-politycznej - siermiężno-katolicko-socjalistycznyj, która miała dobre i złe
                  strony, jeśli jest się w stanie o ocenę objektyną. A że nie ma ustroju idealnego, to też stara prawda.
                  Najlepszy ustrój jest w naszej wyobraźni, pragnieniach, marzeniach.
                  ,
                  • tyu Re: Do Tyu(?) Jakie prześladowanie większym przestępstwem? 08.07.01, 11:49
                    Zenonie!
                    Praktycznie we wszystkim się z tobą zgadzam, ale - przypuszczam - twój list był
                    kierowany do Hiacynta? Moje stanowisko w kwestiach przez niego poruszanych jest
                    we wczorajszym poście. Chyba i ty nie masz do niego zastrzeżeń?
                    Pozdrawiam.
            • Gość: maxik ups sooooorki =:} IP: *.net.bialystok.pl 06.07.01, 21:50
    • Gość: gomez Re: Czy w Polsce może powstać niekomunistyczna centro-lewica? IP: *.solutions.net.pl 07.07.01, 20:50
      zady aws pozbawily ludzi mozliwosci wyboru.nie wydaje mi sie aby spoleczenstwo
      nasze bylo nastawione prokomunistycznie.tu i teraz nie ma alternatywy i to jest
      bez watpienia zasluga panow z pod znaku prawicy.
    • Gość: Slon Re: Do Orange i Gomeza IP: 217.97.129.* 09.07.01, 10:20
      Podobne miałem myśli pisząc list rozpoczynający wątek. Historia zapewne jest
      ciągła, ale nie należy tego utożsamiać z istnieniem konieczności trwania przy
      władzy pewnych kręgów ludzi.
      Pytanie o KOR, i innych zwalczających komunę, było pytaniem o ocenę skutków w
      dniu dzisiejszym. Jest niepodważalnym faktem, że mamy wolną Polskę. Pozostają
      problemy wolności ekonomicznej i uwarunkowań zewnętrznych, ale takie są realia.
      Ale czy nie można było uniemożliwić działalności politycznej całej tej grupie
      władców PRL-u? Czy było to możliwe? Czy byłoby to pożyteczne dla Polski? Jak
      oceniają to dzisiaj?
      Słowa "komuna" używam w sensie raczej symbolicznym, PZPR/SLD można przypisać
      takie cechy jak oportunizm, skuteczność w zdobywaniu władzy, ale komunistami to
      oni nie byli i nie są. Bardzo mnie ciekawiło jak widzą swój udział w wyborach
      dzisiejsi 18-latkowie?
      Ja rozumiem, że każdy może się zmienić i w pełni popieram umożliwienie powrotu
      do społeczeństwa po odbyciu kary. Ale to w życiu prywatnym! Dla mnie PZPR/SLD
      pozostaną skalani na zawsze i nie oddam na nich swojego głosu nigdy. Ale na
      kogo mam głosować?! Mam poglądy lewicowe z odchyleniem ku centrum, ale nie
      jednoznacznie liberalne.
      Na dziś jest dla mnie faktem, że nie będzie żadnego rozliczenia z PRL-em. Ani
      indywidualnego, ani zbiorowego. Część ludzi zdegustowanych działalnością AWS-u,
      PC, ROPu pójdzie głosować na SLD, ale ja się brzydzę!
      Czy młodzi ludzie wiedzą, kim byli panowie Kwaśniewski i Miler i jaką oni
      reprezentują postawę wobec życia? Czy będą na nich głosować, bo taką postawę
      akceptują, czy dlatego że o tym nie wiedzą i dla nich są to mili i skuteczni
      euro-lewicowcy (z odchyleniem ku centrum smile)
      • Gość: HS Re: Do Orange i Gomeza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.07.01, 12:46
        Gość portalu: Slon napisał(a):

        > Podobne miałem myśli pisząc list rozpoczynający wątek. Historia zapewne jest
        > ciągła, ale nie należy tego utożsamiać z istnieniem konieczności trwania przy
        > władzy pewnych kręgów ludzi.
        > Pytanie o KOR, i innych zwalczających komunę, było pytaniem o ocenę skutków w
        > dniu dzisiejszym. Jest niepodważalnym faktem, że mamy wolną Polskę. Pozostają
        > problemy wolności ekonomicznej i uwarunkowań zewnętrznych, ale takie są realia.
        >
        > Ale czy nie można było uniemożliwić działalności politycznej całej tej grupie
        > władców PRL-u? Czy było to możliwe? Czy byłoby to pożyteczne dla Polski? Jak
        > oceniają to dzisiaj?
        > Słowa "komuna" używam w sensie raczej symbolicznym, PZPR/SLD można przypisać
        > takie cechy jak oportunizm, skuteczność w zdobywaniu władzy, ale komunistami to
        >
        > oni nie byli i nie są. Bardzo mnie ciekawiło jak widzą swój udział w wyborach
        > dzisiejsi 18-latkowie?
        > Ja rozumiem, że każdy może się zmienić i w pełni popieram umożliwienie powrotu
        > do społeczeństwa po odbyciu kary. Ale to w życiu prywatnym! Dla mnie PZPR/SLD
        > pozostaną skalani na zawsze i nie oddam na nich swojego głosu nigdy. Ale na
        > kogo mam głosować?! Mam poglądy lewicowe z odchyleniem ku centrum, ale nie
        > jednoznacznie liberalne.

        Jestem za powrotem do społeczeństwa zresocjalizowanych ludzi po odbyciu kary, ale
        wiadomo, że osobom karanym nie wolno obejmować stanowisk zaufania publicznego...,
        morderca bowiem pozostaje mordercą, nawet, jeślijuż ludzi nie zabija.

        > Na dziś jest dla mnie faktem, że nie będzie żadnego rozliczenia z PRL-em. Ani
        > indywidualnego, ani zbiorowego. Część ludzi zdegustowanych działalnością AWS-u,
        >
        > PC, ROPu pójdzie głosować na SLD, ale ja się brzydzę!
        > Czy młodzi ludzie wiedzą, kim byli panowie Kwaśniewski i Miler i jaką oni
        > reprezentują postawę wobec życia? Czy będą na nich głosować, bo taką postawę
        > akceptują, czy dlatego że o tym nie wiedzą i dla nich są to mili i skuteczni
        > euro-lewicowcy (z odchyleniem ku centrum smile)

    • Gość: Luke Re: Czy w Polsce może powstać niekomunistyczna centro-lewica? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.01, 10:26
      Co za bzduru opowiadasz? Co to byłaby za lewica, która by odrzucała ludzi tylko
      dlatego że kiedyś należeli do PZPR? Trzeba oceniać działalność ludzi
      indywidualnie, bo i w PZPR można było być lewicowcem i starać się działać dla
      dobra wspólnego.
      • Gość: max Luke! You are after dark side? IP: *.net.bialystok.pl 09.07.01, 11:47
        wink
      • Gość: HS Re: Czy w Polsce może powstać niekomunistyczna centro-lewica? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.07.01, 12:34
        Gość portalu: Luke napisał(a):

        > Co za bzduru opowiadasz? Co to byłaby za lewica, która
        by odrzucała ludzi tylko
        >
        > dlatego że kiedyś należeli do PZPR? Trzeba oceniać
        działalność ludzi
        > indywidualnie, bo i w PZPR można było być lewicowcem i
        starać się działać dla
        > dobra wspólnego.

        Nie zgadzam się, żyłem wtedy i wiem, że kto wlazł między
        wrony, to i krakał jak i one... PZPRowcy działali owszem
        dla wspólnego dobra ... PZPR, reszta, to przecież byli
        wrogowie klasowi, kułaki, prywaciarze i zaplute karły
        reakcji, tę resztę należało gnębić. W ich mentalności to
        zresztą przetrwało do dzisiaj. A któż to lata po
        Białorusi i opowiada, jaka to zła demokracja w Polsce,
        poseł z Sejmu Rzeczypospolitej, członek SLD. Mają
        wprawdzie nakaz trzymania buzi na kłodkę, ale jak się
        znajdą wśród "swoich" to się czasem zapominają....
        Dlatego ludzi będę oceniał indywidualnie, ale w
        przypadku SLD kończę ocenę na przynależności, biorąc ją
        pod uwagę jako pierwszą.


    • Gość: HS Re: Czy w Polsce może powstać niekomunistyczna centro-lewica? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.07.01, 12:22
      Przez 12 lat, od kiedy komuniści z uporem twierdzą, że nie są już komunistami,
      bo nawet niektórzy z nich chodzą do kościoła, i należy ich teraz nazywać socjal-
      demokratami, przekonałem się, że jakoś wszystkie ich znakomite pomysły
      legislacyjne mają na celu odebranie mi mojej skromnej własności. Zdaję sobie
      sprawę, że koledzy komunistów też muszą mieć pensję, ładne biurka i sekretarki,
      ale zupełnie nie rozumiem, dlaczego moim kosztem.
      Jakkolwiek nie posiadam nieruchomości, w pełni podzielam oburzenie i zdumienie
      właścicieli tychże, kiedy została zablokowana ustawa reprywatyzacyjna.
      • Gość: HS Re: Czy w Polsce może powstać niekomunistyczna centro-lewica? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.07.01, 12:26
        Gość portalu: HS napisał(a):

        > Przez 12 lat, od kiedy komuniści z uporem twierdzą, że nie są już komunistami,
        > bo nawet niektórzy z nich chodzą do kościoła, i należy ich teraz nazywać socjal
        > -
        > demokratami, przekonałem się, że jakoś wszystkie ich znakomite pomysły
        > legislacyjne mają na celu odebranie mi mojej skromnej własności. Zdaję sobie
        > sprawę, że koledzy komunistów też muszą mieć pensję, ładne biurka i sekretarki,
        >
        > ale zupełnie nie rozumiem, dlaczego moim kosztem.
        > Jakkolwiek nie posiadam nieruchomości, w pełni podzielam oburzenie i zdumienie
        > właścicieli tychże, kiedy została zablokowana ustawa reprywatyzacyjna.
        Dlatego deklaruję, że nigdy, nawet za kilkadziesiąt lat nie zagłosuję na SLD, ani
        żadną partię wchodzącą w sojusze i układy z SLD, ani na osoby wchodzące w związki
        z SLD, ani na łapówkarzy i złodziei każdej maści, nie tylko czerwonych. tyle, że
        już w tym naszym biednym kraju prawie nie ma na kogo głosować.

        • Gość: # Re: Czy w Polsce może powstać niekomunistyczna centro-lewica? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 09.07.01, 13:02
          Czy byla niecentro-lewicowa komuna ?
          Rak ma to do siebie, ze pozera kazda tkanke w sposob, znany w medycynie jako nieodwracalny.

          A teorii mamy pod dodtatkiem - wykazania dowolnej tezy z dowolnych zalozen.

          TVP, GW, NIE czerpia ze skarbca garsciami.
          Panowie mlodziki ! Mnie juz nie dosc zdrowia - 53, 56,68, 70, 76, 80, 82, 89-do dzis- na ilu frontach
          starzy maja za Was walczyc ? Za mnie walczyli w 1918-20 i nieskutecznie w 1939.
          A z forum widze, ze nie ma dla kogo - wiekszosci pasuje - jak pelnej sali widzow na rozwodowej
          sprawie z niedopasowana seksualnie zona .

          A do cholery - jak Gutenbergowi nie przyjeli do druku to sobie drukarnie zrobil.
          Zrobcie sie politykami a jak do urny o lasce dodrepce.
    • Gość: Slon Re: Czy w Polsce może powstać niekomunistyczna centro-lewica? IP: 217.97.129.* 09.07.01, 13:04
      Przypomnę jeszcze, że krótko po 90' Wałęsz odgrażał się, że jeszcze dokopie
      komuchom i przyznawał, że zgoda na ich działalność polityczną to był błąd.
      Gdzieś w 94 miałem okazję zadać pytanie p.Brzezińskiemu, co myśli o
      odradzającej się sile post-komuny. P.Brzeziński zarzekał się, że zostaną
      zmarginalizowani i na pewno odsunięci od władzy. Był w dużym błędzie...
      Jeszcze raz chcę podkreślić, że nie chodzi mi o jakąś chorobliwą nienawiść
      do "komuchów". Ale wychodzimy na stado durnych jełopów. Czerwoni złodzieje do
      władzy, a "Solidarnościowi" łapówkarze do więzień. A potem lamentujemy jaka ta
      Polska biedna, jaki los dla niej niewdzięczny...
      Jak sądzicie, czy Platworma może być partią ludzi kompetentnych i uczciwych?
      Na kogo bedziecie głosować lewicowcy?
      • Gość: # Re:Ww Polsce może powstać nawet "niekomunistyczna centro-lewica'? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 09.07.01, 13:22
        Bardzo mi sie podoba
        Potworma Obywatelska - do "Obywania" przejmowaniiem sie przeszloscia.

        Na tej zasadzie mozna bylego zlodzieja najac do pilnowania domu.

        Ale to juz chyba jakas przedwojenna logika.
        Nie bywam ona rozumiana po likwidacji greki, laciny i mezczyzn z zawodu nauczyciela.
        Tak samo Iwanowski z-ca w latach 1990- 2001 jest gwarantem 1-no rocznej
        polityki Kaczynskiego !!!!!!!!! Logika lewa zamiast greckiej - prawo Dzingis Chana zza Uralu
        zamiast rzymskiego ! Jakos sie glupio czuje na tym forum.
        • Gość: Slon Re:Ww Polsce może powstać nawet IP: 217.97.129.* 09.07.01, 13:55
          Literówka fatalna w skutkach, a dla # anonima wręcz prorocza.
          Ale moje deklaracje są jasne, ja mam poglądy lewicowe. Czy to jest w samej swej
          naturze godne potępienia? Jeżeli dla kogoś tak, to nie mamy płaszczyzny do
          dyskusji. Nic do tego nie ma Greka ani Łacina.
          Może przedwojenny świat to domena historyków i wspomnień pradziadka? Ale to
          wątpliwy argument w jakiejkolwiek dyskusji.
          Najblizsze wybory to realia. Platforma Obywatelska chce dojść do władzy, może
          to jej główna ideologia i może to źle..., albo dobrze.
          O to też pytam, czy teraz w Polsce liczy się już tylko władza dla władzy? Dotąd
          uważałem, że realizowanie swojego prawa wyborczego jest moim obowiązkiem. Ale
          ja nie mam na kogo głosować!
          • Gość: V.C. Re:Ww Polsce może powstać nawet IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.01, 00:58
            Nie zalamuj sie ! Dlaczego uwazasz , ze jest juz po
            UP ? Nie szukaj centrolewicy niekomunistycznej w UW !
            Gdyby nie jeden Kuron bylby to czysty absurd ! A w UP
            jest np. Malachowski , Borowik ,Pinior ,Krystyna
            Sienkiewicz, Danuta Polak, Ktorzy nigdy nie byli w
            PZPR i naprawde nie maja sie czego wstydzic .
            • Gość: Alberto Post-komunisci to ni jest lewica IP: *.uc.nombres.ttd.es 10.07.01, 20:59
              Obecna SLD czy jak jej tam, to zadna partia lewicowa
              Powstala ona po rozpadzie PZPRu parti ktora wobec oceny
              calego swiata byla partia zbrodnicza w takim samym stopniu jak np.
              faszystowska NSDAP. Wszyskie partie z bloku wschodnigo sa okreslane
              lako postkomunisci a nie socjalisci. Nazwa socjalisci czy socjalni wymyslili
              sobie sami zeby ladnie sie zaprezentowac ale ciekawe czy jakis
              reprezentant tej partii "socjalistycznej" zostal zaproszony na miedzynarodoy
              zjazd partii socjalistycznych ktory sie odbyl w tym roku w Berlinie.
              A tak swoja droga dlaczego takich panow jak Jaruzelski, Kwasniewski Urban czy
              Miller nie odesle sie do Hagi by odpowiedzieli za zbronie wojenne z roku
              1981, a moze kopalnia Wujek to wymysl dziennikarzy. Jezeli poprowadzono
              Miloszewicza na nylonowym postronku to dlaczego my Polacy nie wywieziemy
              Kwasniewskiego?
              • Gość: V.C. Re: Post-komunisci to ni jest lewica IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.01, 21:06
                Ja tez nie przepadam za Urbanem , a na Kwasniewskiego nie glosowalem , ale
                winic ich za zbrodnie stanu wojennego to gruba przesada !
                • Gość: Alberto Re: Post-komunisci to ni jest lewica IP: *.uc.nombres.ttd.es 10.07.01, 22:38
                  Czystych rak oni nie maja.
                  W tym czasie byli przy wladzy a teraz Kwasniewski
                  reprezentuje caly narod.
                  Myslicie ze jest bohaterem ?
                  • Gość: V.C. Re: Post-komunisci to ni jest lewica IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.01, 23:22
                    Z pewnoscia nie jest bohaterem , ale nie musi nim byc . Czystych rak nie maja
                    np. Czekalski ,b. v-ceprezydent Lodzi Pawlak ( obaj z UW ),
                    Glapinski ,Farmus , a chyba nawet blogoslawieni bliznacy ...
                    • Gość: Slon Re: Post-komunisci to ni jest lewica IP: 217.97.129.* 11.07.01, 17:16
                      To jednak zupełnie inna bajka. Jak Czekalski i Pawlak popełnili przestępstwa to
                      do więzienia z nimi! Moim zdaniem np. na Tomaszewskiego nie należy głosować,
                      zbyt wiele niejasności, zbyt wiele, żeby został w polityce. Ale jak ktoś na
                      niego zagłosuje? Nie da się zabronić. I niech Tomaszewski sobie żyje jak
                      najlepiej, ale nie ma przymusu być posłem!
                      Ale "komuchy" ochoczo i zapałem popierały system, w których znacząca część
                      naszego społeczeństwa była pozbawiona praw, tłamszona, zabijana. Bezkarnie!!!
                      Bo prawo twożyli pod swoje potrzeby! I tu już nie można stosować zasady, że jak
                      chcą, to niech sobie na nich głosują. Godzenie się na to, to zgoda na taki
                      układ, że ktoś na polskie społeczeństwo nasrał, a teraz będzie je
                      reprezentował. Bo sranie na społeczeństwo nie jest karalne. Ja nie mówię o
                      zakazie dzałania partii lewicowych, ja mówię o konkretnych ludziach.
                      • Gość: V.C. Re: Post-komunisci to ni jest lewica IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.01, 19:03
                        A co nalezy uczynic z personami ,ktore obecnie nie sa w SLD , ale w przeszlosci
                        byli bynajmniej nie szeregowymi czlonkami PZPR , jak Moczulski , Balcerowicz ,
                        Geremek ,Suchocka ( SD ) ?
    • tyu Re: Do „niedoinformowanego” Alberta, ale do Slonia też 11.07.01, 18:49
      Albertku, dziecino!

      Piszesz: „Obecna SLD czy jak jej tam, to zadna partia lewicowa. Powstala ona po
      rozpadzie PZPRu parti ktora wobec oceny calego swiata byla partia zbrodnicza w
      takim samym stopniu jak np. faszystowska NSDAP”. Itd itd.

      A kto ci tych głupot naopowiadał?!
      1. O lewicowości partii świadczy jej program, nie odczucie tajnych informatorów
      Alberta. SLD i UP mają programy socjaldemokratyczne, czyli lewicowe.

      2. Ocena całego świata - co to jest? Czy to ocena magla, w którym bywa Alberto?

      3. Drobny szczegół: SLD, podobnie zresztą jak UP i PPS, należy do
      Międzynarodówki Socjalistycznej - tej samej, do której należą np. niemiecka
      SPD, czy brytyjska Labour Party. A przedstawiciele SLD oczywiście SĄ zapraszani
      na jej zjazdy, narady itp. Zatkało? Mniemam, że partii-dziedziczki NSDAP raczej
      by na te salony nie przyjęto.

      Wniosek: najpierw czytaj, potem szczekaj.

      • Gość: Alberto Wy partyjniacy nalezycie do wszystkich medzynarodowek IP: *.uc.nombres.ttd.es 11.07.01, 19:45
        Nie watpie ze nalezycie do "miedzynarodowki socjalistycznej"
        Jak trzeba to i do Chinskiej tez sie zapiszecie.
        A wasz program lewicowy zawsze sie opieral jak najlepiej
        palowac robotnikow (1956,1968,1970,1981 ..1988)

        Pozdrowienia dla Klapoucha Urbana
        • tyu Re: Alberto - złotouście pustosłowy 11.07.01, 21:29
          Tylko na tyle było cię stać?! Żadnego meritum?
          No to kłaniam i spadaj.
        • Gość: V.C. Re: Wy partyjniacy nalezycie do wszystkich medzynarodowek IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.01, 22:55
          Masz troszke racji . Tez sie zdziwilem , gdy sie dowiedzialem , ze UW jest
          czlonkiem miedzynarodowki ... chadeckiej . Co do palowania robotnikow do
          najwyzszej bieglosci doszla niejaka Margaret T. , bozyszcze prawicy , ni
          wspominajac o zrzucaniu dzialaczy robotniczych do oceanu i podlaczaniu
          genitaliow robotnic do pradu przez "gentlemanow" innego Waszego bozyszcza
          Augusto P. ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja