Polacy Tropili Polakow w Jedwabnem. sasiedzi sasiadow.

IP: *.rdu.bellsouth.net 06.07.01, 19:18
Caly artykul, zrodlo: http://info.onet.pl/93656,11,item.html
PAP /2001-07-06 17:45:00

Podczas modłów w synagodze obecny był Stanisław Ramotowski, który
uratował kilku Żydów z Jedwabnego. "W przeddzień mordu znajomy
poinformował mnie, że następnego dnia w Jedwabnem dojdzie do
tragedii. Poszedłem w nocy do Jedwabnego i zabrałem stamtąd
znajomą rodzinę. Ukryłem ich na swoim polu. Kiedy prosili mnie o wodę
następnego dnia, puściłem przed sobą gęsi, żeby nie wyglądało
podejrzanie, że idę w pole z kubłem wody" - opowiadał Ramotowski.

Dodał, że w jego miejscowości, oddalonej 3 km od Jedwabnego, słychać
było krzyki ze stodoły. Sam Ramotowski został zadenuncjowany i musiał
się potem ukrywać w lesie bojąc się o swoje życie.
    • Gość: ethanol Re: Polacy Tropili Polakow w Jedwabnem. sasiedzi sasiadow. IP: *.coh.org 07.07.01, 00:23
      no i ???
      • Gość:   Moze chcialby powiedziec IP: *.client.attbi.com 15.07.02, 00:44
        Dziekuje

    • Gość: BERG Zydzi tropili i denuncjowali Polakow. Sasiedzi sasiadow. IP: *.ipt.aol.com 07.07.01, 01:40
      "Rozne swiadectwa dowodza, ze niemal wszedzie Armia Czerwona spotykala sie z
      radosnym przyjeciem. Gdy Zydow z Kowla (na Wolyniu) poinformowano, ze Armia
      Czerwona zbliza sie do miasta, oni swietowali cala noc. Gdy Armia Czerwona
      faktycznie weszla do Kowla - Zydzi przywitali ja z nie dajacym sie opisac
      entuzjazmem "

      "Gershon Adiv tak wspominal w wiele lat pozniej: Trudno jest
      opisac emocje, jaka ogarnela mnie, gdy zobaczylem na ulicy,
      naprzeciw naszych wrot - rosyjski czolg z usmiechnietymi
      mlodymi ludzmi, majacymi jaskrawe gwiazdy czerwone na
      swych piersiach. Jak tylko maszyny stanely, ludzie stloczyli
      sie tlumnie wokol nich. Ktos wykrzyknal: "Niech zyje rzad
      sowiecki!" i wszyscy wiwatowali. Trudno bylo znalezc jednego
      goja w tym tlumie "

      - por. D. Levin The Lesser of Two Evils. Eastern European Jewry
      under Soviet Rule, 1939-1941, Philadelphia 1995, s. 33,34


      "Bolem i wstydem przejmuje nas, Polakow pochodzenia zydowskiego, sama
      swiadomosc tego pochodzenia wobec nieslychanej w dziejach ludzkosci
      zdrady przez zydostwo tak goscinnej dla niego ojczyzny w wyjatkowo
      krytycznej chwili jej dziejow"
      Twierdze kategorycznie, ze zydostwo, nie zadawalajac sie zwyczajnem
      szkalowaniem sprawy polskiej, wprost organizowalo w okresie rewolucji
      pogromy Polakow w Krolestwie"

      - J.Unszlicht, "O pogromy ludu polskiego"


      • Gość: Leszek S Re: Zydzi tropili i denuncjowali Polakow. Sasiedzi sasiadow. IP: *.mtgmry1.md.home.com 07.07.01, 02:01


        A BERG, niestrudzony, swoje. Wszyscy Zydzi wszedzie z radoscia witali Armie
        Czerwona. Postudiuj sobie historie Polski do 1939 roku, moze tam sie dowiesz
        dlaczego tak sie dzialo.
        Poczytaj rowniez troche o Konstytucji 3 Maja, zwlaszcza z punktu widzenia tego
        kogo prawa obywatelskie tam przewidziane mialy dotyczyc. A moze uwazasz, ze ot
        tak, w genach to mieli? Taka zaraza.

        • Gość: P.C. Re: Zydzi tropili i denuncjowali Polakow. Sasiedzi sasiadow. IP: *.dorms.usu.edu 07.07.01, 04:28
          Gość portalu: Leszek S napisał(a):

          > . Postudiuj sobie historie Polski do 1939 roku, moze tam sie dowiesz
          > dlaczego tak [witanie Sowietow przez Zydow] sie dzialo.

          No to studiujemy (a wlasciwie przypominam sobie, bo do mojej biblioteczki, w tym do przedwojennych rocznikow
          statystycznych, mam troche daleko):

          * Populacja Zydow w II RP - okolo trzech milionow

          * Liczba Zydow skazanych za przestepstwa przeciw panstwu (czytaj: agentura sowiecka zwana KPP) -
          porownywalna z liczba Polakow (przy odsetku Zydow okolo 10%)

          * Odsetek Zydow - inwalidow wojennych: sladowy.

          * odsetek Zydow konczacych wyzsze studia: powyzej procentowego udzialu w spoleczenstwie (ok. 17%, jesli
          dobrze pamietam).

          * odsetek otrzymujacych doktoraty - blisko polowa wszystkich.

          Wnioskow wyciagac mi sie nie chce - za goraco i obiad czeka.

          P.C.

          • Gość: zyx Re: Zydzi tropili i denuncjowali Polakow. Sasiedzi sasiadow. IP: *.rdu.bellsouth.net 07.07.01, 05:13
            Moze w tym twoj problem. lenistwo.
            * Populacja Zydow w II RP - okolo trzech milionow
            >
            > * Liczba Zydow skazanych za przestepstwa przeciw panstwu (czytaj: agentura sowi
            > ecka zwana KPP) - szukajac przestepce mozna go znalezc. uprzedzenia policji. wiele podobnych spraw
            przeciw policji wygrano uzywajac dowodow na tego typu uprzedzenia.

            > porownywalna z liczba Polakow (przy odsetku Zydow okolo 10%)
            >
            > * Odsetek Zydow - inwalidow wojennych: sladowy.
            Polska przedwojennazwlaszcza w okresie zdobywania niepodleglosci , mobilizowala Polska populaccje,
            a Zydzi nie bardzo wiedzieli kto ich panem. Sytuacja, gdy juz w II wojnie swiatowej Zydzi przyszli z LWP z
            ZSRR, to antysemici dokladnie to maja im za zle. Tu Zyd nie mogl wygrac. Poza tym w korpusie
            oficerskim Zydzi byli niemile widziani. Podobnie w podoficerskim za czasow II RP. Wojsko Polskie bylo
            swego rodzaju symbolem narodowej instytucji i w atmosferze zdominowanej pzrez Endecje, Zyd nie
            pasowal do definicji narodu.
            >
            > * odsetek Zydow konczacych wyzsze studia: powyzej procentowego udzialu w spolec
            > zenstwie (ok. 17%, jesli
            > dobrze pamietam).
            Jesli to prawda, to chwala i regula. Podobne statystyki byly za cara i w ZSRR. Dlatego byl Rubinstein,
            Stern, Hajfetc, itd w muzyce. Dlatego Noble z lat 50-80 w USA sa w duzym stopniu zdobyte przez polskich
            Zydow , lub dzieci amerykanskie polskich Zydow. Wasza strata...
            >
            > * odsetek otrzymujacych doktoraty - blisko polowa wszystkich.
            Tak jest wszedzie. W USA, gdzie mieszkam na pierwszym roku elitarnych szkol tzw Ivy League, jest
            rokrocznie20-30% Zydow wna pierwszym roku. W czym tu argument?
            Doktoranci nie sa zbyt dobrymi zolniezami. Za to sa dobrym materialem na naukowcow, nauczycieli
            akademickich itp.


            Gość portalu: P.C. napisał(a):

            > Gość portalu: Leszek S napisał(a):
            >
            > > . Postudiuj sobie historie Polski do 1939 roku, moze tam sie dowiesz
            > > dlaczego tak [witanie Sowietow przez Zydow] sie dzialo.
            >
            > No to studiujemy (a wlasciwie przypominam sobie, bo do mojej biblioteczki, w ty
            > m do przedwojennych rocznikow
            > statystycznych, mam troche daleko):
            >
            > * Populacja Zydow w II RP - okolo trzech milionow
            >
            > * Liczba Zydow skazanych za przestepstwa przeciw panstwu (czytaj: agentura sowi
            > ecka zwana KPP) -
            > porownywalna z liczba Polakow (przy odsetku Zydow okolo 10%)
            >
            > * Odsetek Zydow - inwalidow wojennych: sladowy.
            >
            > * odsetek Zydow konczacych wyzsze studia: powyzej procentowego udzialu w spolec
            > zenstwie (ok. 17%, jesli
            > dobrze pamietam).
            >
            > * odsetek otrzymujacych doktoraty - blisko polowa wszystkich.
            >
            > Wnioskow wyciagac mi sie nie chce - za goraco i obiad czeka.
            >
            > P.C.
            >

            • Gość: P.C. Re: IP: *.dorms.usu.edu 07.07.01, 18:39
              Gość portalu: zyx napisał(a):

              > Polska przedwojennazwlaszcza w okresie zdobywania niepodleglosci , mobilizowala
              > Polska populaccje,
              > a Zydzi nie bardzo wiedzieli kto ich panem.

              Ujalbym to inaczej, nie mowil bym o "panowaniu" a raczej o patriotyzmie. Diagnoze jednak podzielam a fakty mowia
              same za siebie - udzial Zydow w odzyskiwaniu niepodleglosci byl minimalny.

              > Sytuacja, gdy juz w II wojnie swiat
              > owej Zydzi przyszli z LWP z
              > ZSRR, to antysemici dokladnie to maja im za zle.

              Antysemici? Alez prosze Pana! Wystarczy byc porzadnym czlowiekiem, zeby brzydzic sie nazizmem, komunizmem
              oraz wyslugujacymi im sie ideowcami badz oportunistami.

              > Poza t
              > ym w korpusie
              > oficerskim Zydzi byli niemile widziani. [chodzi o czasy II RP - P.C.]

              Coz w tym dziwnego? Od oficera wymaga sie odpowiedniej postawy, w tym moralnej. Udzial obywateli narodowosci
              zydowskiej w uzyskiwaniu niepodleglosci sam Pan zdiagnozowal.

              > P. Wojsko Polskie bylo
              > swego rodzaju symbolem narodowej instytucji

              I coz w tym dziwnego? Wojsko jest symbolem narodowej instytucji w wiekszosci krajow, bylo i w Polsce, dopoki nie
              spsialo pod rzadami komunistow (a nawet wtedy wsrod kadry oficerskiej bylo duzo naprawde porzadnych ludzi).

              >. Dlatego Noble z lat 50-80 w USA sa w duzym stopni
              > u zdobyte przez polskich
              > Zydow , lub dzieci amerykanskie polskich Zydow. Wasza strata...

              Strata? Rubinstain - Zyd czul sie jednoczesnie Polakiem. Ulam - podobnie. Nic nie stracilismy. To pomniejsza holota jak
              wyjechala, to "przypomniala sobie o krzywdach" i zaczela pluc. A do nich okreslenie "strata" nie bardzo pasuje.

              > Tak jest wszedzie. W USA, gdzie mieszkam na pierwszym roku elitarnych szkol tzw
              > Ivy League, jest
              > rokrocznie20-30% Zydow wna pierwszym roku. W czym tu argument?

              W tym, ze skoro tak, to nie ma mowy o jakiejs zorganizowanej dyskryminacji.

              > Doktoranci nie sa zbyt dobrymi zolniezami. Za to sa dobrym materialem na naukow
              > cow, nauczycieli

              Doktoranci, lekarze, dentysci, prawnicy - byli. Kandydatow na zolnierzy - jakos niewielu. To fakty a z nich wynika
              wcale niepiekny obraz stosunku Zydow (jako spolecznosci) do panstwa polskiego.

              P.C.
              • Gość: zyx Re: IP: *.rdu.bellsouth.net 07.07.01, 20:52
                pc: ja swoje, ty swoje i chyba mowimy innymi pojeciami, bo powierzchownie tym samym jezykiem. a
                szkoda.
                Bycie zolnierzem nie jest jedynym waznym wyborem w zyciu. wkrotce, jak na zachodzie coraz
                popularniejsze, armie beda zaciezne. patriotyzm wyrazal sie bedzie w placeniu podatkow na sily zbrojne.
                sadze, ze wlasnie tego brakowalo w przedwojennej Polsce: pieniedzy na wojsko, wiec ludzie gineli bez
                sensu. to patriotyzm? wole podatnika patriote, jak w USA.
                Gość portalu: P.C. napisał(a):

                > Gość portalu: zyx napisał(a):
                >
                > > Polska przedwojennazwlaszcza w okresie zdobywania niepodleglosci , mobiliz
                > owala
                > > Polska populaccje,
                > > a Zydzi nie bardzo wiedzieli kto ich panem.
                >
                > Ujalbym to inaczej, nie mowil bym o "panowaniu" a raczej o patriotyzmie. Diagno
                > ze jednak podzielam a fakty mowia
                > same za siebie - udzial Zydow w odzyskiwaniu niepodleglosci byl minimalny.
                >
                > > Sytuacja, gdy juz w II wojnie swiat
                > > owej Zydzi przyszli z LWP z
                > > ZSRR, to antysemici dokladnie to maja im za zle.
                >
                > Antysemici? Alez prosze Pana! Wystarczy byc porzadnym czlowiekiem, zeby brzydzi
                > c sie nazizmem, komunizmem
                > oraz wyslugujacymi im sie ideowcami badz oportunistami.
                >
                > > Poza t
                > > ym w korpusie
                > > oficerskim Zydzi byli niemile widziani. [chodzi o czasy II RP - P.C.]
                >
                > Coz w tym dziwnego? Od oficera wymaga sie odpowiedniej postawy, w tym moralnej.
                > Udzial obywateli narodowosci
                > zydowskiej w uzyskiwaniu niepodleglosci sam Pan zdiagnozowal.
                >
                > > P. Wojsko Polskie bylo
                > > swego rodzaju symbolem narodowej instytucji
                >
                > I coz w tym dziwnego? Wojsko jest symbolem narodowej instytucji w wiekszosci kr
                > ajow, bylo i w Polsce, dopoki nie
                > spsialo pod rzadami komunistow (a nawet wtedy wsrod kadry oficerskiej bylo duz
                > o naprawde porzadnych ludzi).
                >
                > >. Dlatego Noble z lat 50-80 w USA sa w duzym stopni
                > > u zdobyte przez polskich
                > > Zydow , lub dzieci amerykanskie polskich Zydow. Wasza strata...
                >
                > Strata? Rubinstain - Zyd czul sie jednoczesnie Polakiem. Ulam - podobnie. Nic n
                > ie stracilismy. To pomniejsza holota jak
                > wyjechala, to "przypomniala sobie o krzywdach" i zaczela pluc. A do nich okresl
                > enie "strata" nie bardzo pasuje.
                >
                > > Tak jest wszedzie. W USA, gdzie mieszkam na pierwszym roku elitarnych szko
                > l tzw
                > > Ivy League, jest
                > > rokrocznie20-30% Zydow wna pierwszym roku. W czym tu argument?
                >
                > W tym, ze skoro tak, to nie ma mowy o jakiejs zorganizowanej dyskryminacji.
                >
                > > Doktoranci nie sa zbyt dobrymi zolniezami. Za to sa dobrym materialem na n
                > aukow
                > > cow, nauczycieli
                >
                > Doktoranci, lekarze, dentysci, prawnicy - byli. Kandydatow na zolnierzy - jakos
                > niewielu. To fakty a z nich wynika
                > wcale niepiekny obraz stosunku Zydow (jako spolecznosci) do panstwa polskiego.
                >
                > P.C.

                • Gość: P.C. Re: IP: *.dorms.usu.edu 07.07.01, 21:46
                  Gość portalu: zyx napisał(a):

                  > Bycie zolnierzem nie jest jedynym waznym wyborem w zyciu. wkrotce, jak na zacho
                  > dzie coraz
                  > popularniejsze, armie beda zaciezne. patriotyzm wyrazal sie bedzie w placeniu p
                  > odatkow na sily zbrojne.

                  Oczywiscie, ze to wazne. Czasem trzeba jednak narazic i glowe. O checi narazania (a raczej niecheci) swiadcza
                  dane, ktore przypomnialem. Swiadczy to o stosunku do kraju, w ktorym sie mieszka. Ot, taki hotel, w omawianym
                  przypadku (analogia jak najbardziej poprawna - rachunki sie placi, ale w razie pozaru - "a niech tam sie fajczy").

                  P.C.
    • Gość: allex Re: Są różni Polacy IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.01, 21:26
      Pochodzę z małego miasteczka - trochę większego niż Jedwabne. To pożydowskie
      miasteczko, chć nie ma tam Żydów. To co po nich zostało to kamienice, zaułki
      zwane "sutkami" "pamiatki" w domach no i sąsiedzi.
      O Żydach wiem od ich sąsiadów.
      Wspominali mi piękne czasy, czasy ich młodości.
      Mówili jak to fajnie było, jak po kościele po sumie ktoś krzyknął "bij Żyda".
      Jak uciekali... Jak tłukli szkło wiejskiemu Żydowskiemu szklarzowi a on ich na
      kolanach prosił....
      Opowiadali też o czasach wojny. Strasznych czasach, kiedy była straszna bieda.
      Opowiadali, jak to z narażeniem życia, wynosili dobytek z mieszkań żydowskich,
      kiedy Niemcy zgonili Żydów na plac. Jak to pędzili kijami rabina, którego potem
      Niemcy zastrzelili. Jak musieli wyciągać z mieszkania zwłoki Żydówki aby zerwać
      podłogę. Jak rozbierali piec w czasie gdy Niemcy trzymali Żydów na placu przed
      marszem do transportu. Wymagało to nie lada odwagi!
      Opowiadali, jak łatwo było zarobić sprzedając za złoto trochę kartofli i Żyd
      jeszcze po rękach całował...
      Ze śmiechem opowiadali jak to znaleźli Żydówkę w wychodku i zapędzili z
      powrotem na plac - Niemiec dał nawet czekoladę i powiedział "Ja, gutt".
      Opowiadali jak to kłonicami od woza stłukli sąsiada, który w stodole trzymał
      Żyda, mogli przecież zabić wszystkich...
      Strach było, szczególnie nocą iść na stare getto mogli przeciez Niemcy wziąć za
      Żyda i bez pytania zastrzelić.
      Opowiadali jak to "po wyzwoleniu" niektórzy "musieli roziązać problem", kiedy
      okazało się, że właściciel kamienicy dziwnym trafem przeżył i wrócił.
      Nie wszyscy mieli takie wspomnienia. Byli i tacy, którzy mówili o palącym
      wstydzie, gdy przez przypadek znaleźli się wśród tłumu krzyczącego "bij Żyda".
      Jak wstyd było im spojrzeć na drugi dzień w oczy kolegom naprawiającym szkody.
      Taki był też mój ojciec.
      W 1939 dostał się do niewoli pod Bzurą - wrócił do miasteczka dopiero w 1945.
      Wrócił do miasteczka ale nie zastał w nim swoich sąsiadów.
      Nie znalazł nikogo z bliskich aby opowiedzieć jak zginął w nurtach Wisły koło
      Fordonu najsilniejszy z jego szlkolnej klasy Bence Cytryniak - ten co poszedł
      do wojska chociaż nie dostał karty bo jak mówił nie chciało mu się matce w
      piekarni pomagać.
      Nikt nie chciał słuchać o śmierci Goldbauma, który osunął się na koński łeb i
      tak jechał przez kilkaset metrów, kiedy przeskakiwali przez drogę w Borach
      Tucholskich. Chyba tylko ja słuchałem jak opowiadał o Żydzie podoficerze, który
      nie poddał się nad Bzurą ale został z karabinem maszynowym. Słychać było
      grzechot wystrzełów nawet wtedy gdy prowadzono ich z podniesionymi rekami do
      Żyrardowa. Opowiadał o ludziach po drodze jak krzyczeli "dobrze wam pachołki
      sanacji, znaleźli się obrońcy żydowskiej burżuazji".
      Nie mógł pogodzić się, że nikt nie potrafił pomóc jego kolegom Żydom, którzy
      zostali.
      Myślę, że większość tokich jak moje miasteczek ma swoją płonącą stodołę.
      Na Kirkucie w moim miasteczku jest kilka powojennych pomników. Tylko na tych
      zrobionych z solidniejszego materiału można odczytać napisy; "Zginął
      tragicznie" w 1945, w 1947, w sierpniu 44... Na niektórych - większość napisów
      została skuta jakimś narzędziem. Kto to zrobił? Kto chciał zniszczyć ostatni
      ślad po sąsiadach. Może ten 80 letni starzec, co noca "rozwiązywał problem" gdy
      wrócił właściciel kamienicy, może jego 45 letni syn, a może wnuk?
      Sumienie piecze strasznie - bardziej niż oparzenie żarem ze stodoły w
      Jedwabnem. To "pieczenie" nakazuje niszczyć napisy na pomnikach. Ono nakazuje
      niszczyć dyskusję "na forum".
      Jak widzę wycieczki żydowskie oglądające kamienice w moim miasteczku to często
      mi wstyd za sąsiadów i chciałbym powiedzieć - Przepraszam.
      • Gość: Lisek Re: Są różni Polacy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.01, 23:02
        Dziękuję Ci, Allex.
        • Gość: S. K. Re: Są różni Polacy-Do ALLEX IP: *.cvx11-bradley.dialup.earthlink.net 08.07.01, 02:44
          DZIEKUJE ZA TWE WSPOMNIENIA ALLEX!!

          Ja rowniez pochodze z miasta, ktore przed wojna zamieszkiwali Zydzi.
          Statystycznie bylo ich okolo polowy. Za moich czasow a wiec lata 60, 70
          i 80 (wyjechalem z Polski w 82)niewiele sie mowilo o Zydach. Jezeli
          ktos wspominal to bylo to w zydowskim kawale (jak to przelatywali przez ruszta
          w piecach), co niektorych obdarzano epitetem "ten to jest Zyd" albo "ma
          zydowska glowe". Niekiedy mowiono mieszka w pozydowskim domu ( ja mieszkalem w
          takim)lub ten to sie wzbogacil na Zydach. Co niektorzy mowili -
          "Hitler zrobil porzadek z Zydami"
          Zarosniety Zydowski cmentarz 'kirkut' sluzyl ludziom jako miejsce gdzie
          mozna bylo swobodnie wypic.

          Tutaj w Stanach bedac w srodowisku polonijnym, znowu odzyly tematy zydowskie.
          Wiekszosc tych "starych" i tych "nowych" emigrantow ma niezbyt zyczliwy
          stosunek do wszystkiego co zydowskie.
          Wydawalo by sie ze sami bedac emigrantami potrafia chociaz zrozumiec dlaczego
          Zydzi zachowywali swoja kulture i obyczaje w Polsce. Tak jednak nie jest.
          Jezeli chodzi o mnie to na swej emigracyjnej drodze spotkalem wielu
          Zydow. Dzieki jednemu z nich mam dobra prace. To wlasnie on Zyd pomogl
          mi w pierwszych emigracyjnych krokach.
          Kiedys wspominalem o tym emigrantowi z Polski. Oto jaka byla jego odpowiedz:
          Ale to byl taki porzadny Zyd?
          Pare lat temu moje rodzinne miasto doczekalo sie strony internetowej.
          Jakiesz bylo moje zdumienie kiedy w krotkiej historii miasta nie bylo
          zadnej wzmianki na temat populacji zydowskiej.
          Wyslalem e-mail do mego dawnego miasta z zapytaniem dlaczego?
          Odpowiedzi nie otrzymalem. Za to teraz strona internetowa mego rodzinnego
          miasta ma pare zdan na temat Zydow i jest nawet zdjecie.

          Pozdrowienia
          S. K.


          przez pare lat)
      • Gość: BERG Panowie Alex i Slawek K. IP: *.proxy.aol.com 08.07.01, 03:26
        Lepiej przytoczcie jakies wiarygodne zrodla potwierdzajace wasze tezy.
        Takie wywody jak wasze przypominaja bajki staruszka przed chalupa co piwko
        pociaga i sie nadmiernie nad nimi rozczula. Wywody typu : " Kiedys
        slyszalem..." i "Niektorzy mi mowili...." nie sa przekonywujace , nie stanowia
        w swietle faktow zadnych materialnych dowodow.
        Gdzie fakty i zrodla ?
        • allex Re: Pan BERG 08.07.01, 07:28
          Cmentarze
      • Gość: U Re: Są różni Polacy IP: *.gis.net 15.07.02, 04:35
        Allex,otrzyj oczeta z lez,wysmarkaj nosek i zacznij od
        poczatku.Jedz na groby katynskie i opisz tu swoje
        wrazenia.Potem wroc do rozpoczetego tutaj tematu.Dolacze.
    • Gość: BERG Re: Polacy Tropili Polakow w Jedwabnem. sasiedzi sasiadow. IP: *.ipt.aol.com 08.07.01, 03:34
      Gdzie sa FAKTY zyx? Jakies zrodla popierajace twe wypociny ? Czy znow tak sobie
      po klawiaturze z nudow skaczesz ?
      Podaj zrodla jezeli chcesz wygladac na wiarygodnego.
      • Gość: zyx zrodla dla desykanta Berga IP: *.rdu.bellsouth.net 08.07.01, 04:44

        malo ci zrodla? Patrz dokladnie. W Kmarcie nauczyli cie szukac nowych zrodeL? Wyraznie masz braki w
        wyksztlceniu, chlopie. moze dlatego taki jestes zawziety?

        Caly artykul, zrodlo: http://info.onet.pl/93656,11,item.html
        PAP /2001-07-06 17:45:00

        Podczas modłów w synagodze obecny był Stanisław Ramotowski, który
        uratował kilku Żydów z Jedwabnego. "W przeddzień mordu znajomy
        poinformował mnie, że następnego dnia w Jedwabnem dojdzie do
        tragedii. Poszedłem w nocy do Jedwabnego i zabrałem stamtąd
        znajomą rodzinę. Ukryłem ich na swoim polu. Kiedy prosili mnie o wodę
        następnego dnia, puściłem przed sobą gęsi, żeby nie wyglądało
        podejrzanie, że idę w pole z kubłem wody" - opowiadał Ramotowski.

        Dodał, że w jego miejscowości, oddalonej 3 km od Jedwabnego, słychać
        było krzyki ze stodoły. Sam Ramotowski został zadenuncjowany i musiał
        się potem ukrywać w lesie bojąc się o swoje życie.
        Gość portalu: BERG napisał(a):

        > Gdzie sa FAKTY zyx? Jakies zrodla popierajace twe wypociny ? Czy znow tak sobie
        >
        > po klawiaturze z nudow skaczesz ?
        > Podaj zrodla jezeli chcesz wygladac na wiarygodnego.

        • Gość: # Re: zrodla dla desykanta Berga IP: *.wroclaw.tpnet.pl 09.07.01, 12:03
          Gość portalu: zyx napisał(a):

          > malo ci zrodla? Patrz dokladnie. W Kmarcie nauczyli cie szukac nowych zrodeL? W
          > yraznie masz braki w
          > wyksztlceniu, chlopie. moze dlatego taki jestes zawziety?

          Czy Pan, Panie Berg nie zauwazyl zniecierpliwienia i przygany, z osobista ocena bezpunktowa,
          za uporczywosc w potwierdzeniu zrodlami od nadgatunku selektywnie-tupeto-plugawo-oszczerczych ?
          Przeciez nie o ping-pong zrodlami tu chodzi - bo zabraknie inwektyw nawet w najwiekszym
          swiatowym zbiorze extrementarium lingwistyki napastujacej jakim jest, popaprane przez niektorych
          Zydow i ich usluznych, to Forum.
          Chodzi o ustalenia przez wlasciwe i wiarygodne organa - prawdziwych sprawcow zbrodni
          ludobojstwa i ukaranie oszczercow narodu polskiego i obywateli, nie znajdujacych ochrony
          we wlasnym panstwie.
          Nie mam zludzen do metod "resocjalizacji" liberalno-lewicowej zarazonych grossomichnikoza
          ideologiczna konstytucyjnie. Tak maja oni konstytucje jakie konstatacje.
          Pozdrawiam przed swietem antypolonizmu za pare dni uroczyscie jednoczacych
          czerwonych z rozowymi po wasni z 1968 o to, kto ma w koncu pouczac i rzadzic antysemicka
          baranina(:- tytul Michnika z Mebourne - nadany narodowi). Substytut Pan otrzymales od patriotow inaczej.
          Glosujmy za jeszcze wieksza renta dla poszukiwanych kumpli rozowych, kosztem
          emerytow glupkow obroncow ojczyzny, Kwasnieskiego nie bedzie - kto ich bedzie bronil.
          Caly czas to Panu adwersarze tlomacza: kto bohater - a Pan
          swoje = brak "wyksztalcenia".
          Pamieta Pan, od kiedy juz krzyze nie przeszkadzaja -
          analogia - oddajmy 65 mlrd $ i zapominamy o Jedwabnem. Oczywiscie nie na zasadzie
          wyjasnienia prawdy - ona sie nie nadaje do biznesu - rabini by nie odjechali w poplochu
          przed "PASKUDA" w czasie ekshumacji..
          Bez obrazy - pozdrawiam szczerze #.
          • Gość: snajper Re: zrodla dla desykanta Berga IP: *.acn.waw.pl 15.07.02, 03:58
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Czy Pan, Panie Berg nie zauwazyl zniecierpliwienia i przygany, z osobista
            > ocena bezpunktowa,
            > za uporczywosc w potwierdzeniu zrodlami od nadgatunku selektywnie-tupeto-
            > plugawo-oszczerczych ?
            > Przeciez nie o ping-pong zrodlami tu chodzi - bo zabraknie inwektyw na
            > wet w najwiekszym
            > swiatowym zbiorze extrementarium lingwistyki napastujacej jakim jest,
            popapran
            > e przez niektorych
            > Zydow i ich usluznych, to Forum.
            > Chodzi o ustalenia przez wlasciwe i wiarygodne organa - prawdziwych spra
            > wcow zbrodni ludobojstwa

            Już ich znaleziono. Nie czytałeś Raportu IPN ?

            > i ukaranie oszczercow narodu polskiego i obywateli, nie znajdujacyc
            > h ochrony we wlasnym panstwie.

            Morderców z Jedwabnego chcesz chronić ?

            > Nie mam zludzen do metod "resocjalizacji" liberalno-lewicowej zarazony
            > ch grossomichnikoza
            > ideologiczna konstytucyjnie. Tak maja oni konstytucje jakie konstatacje.
            > Pozdrawiam przed swietem antypolonizmu za pare dni uroczyscie jednoczacych
            > czerwonych z rozowymi po wasni z 1968 o to, kto ma w koncu pouczac i rzadzic
            a
            > ntysemicka
            > baranina(:- tytul Michnika z Mebourne - nadany narodowi). Substytut Pan
            otrzym
            > ales od patriotow inaczej.
            > Glosujmy za jeszcze wieksza renta dla poszukiwanych kumpli rozowych, kosztem
            > emerytow glupkow obroncow ojczyzny, Kwasnieskiego nie bedzie - kto ich bedzie
            b
            > ronil.
            > Caly czas to Panu adwersarze tlomacza: kto bohater - a Pan
            > swoje = brak "wyksztalcenia".
            > Pamieta Pan, od kiedy juz krzyze nie przeszkadzaja -
            > analogia - oddajmy 65 mlrd $ i zapominamy o Jedwabnem. Oczywiscie nie na
            zasadz
            > ie
            > wyjasnienia prawdy - ona sie nie nadaje do biznesu - rabini by nie odjechali
            w
            > poplochu
            > przed "PASKUDA" w czasie ekshumacji..
            > Bez obrazy - pozdrawiam szczerze #.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja