Dlaczego świat krytykuje USA ?

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 23:08
Dlaczego świat krytykuje Stany Zjednoczone? PAP 2002-08-28 (21:05)

Departament Stanu USA postanowił dociec przyczyn narastającej na świecie
krytyki różnych posunięć Stanów Zjednoczonych. Zwołano w tym celu
konferencję, której tematem będzie antyamerykanizm.

5-6 września około 50 dyplomatów amerykańskich zapozna się z opiniami
niezależnych ekspertów na temat przyczyn krytykowania Ameryki - poinformował
w środę rzecznik Departamentu Stanu USA Richard Boucher.

Konferencja będzie się toczyć przy drzwiach zamkniętych. Boucher nie chciał
powiedzieć, których ekspertów zaproszono. (aka)


    • Gość: XXL Re: Dlaczego świat krytykuje USA ? IP: *.echostar.pl 28.08.02, 23:11
      A dlaczego ta konferencja przy drzwiach zamkniętych ????
      Prawdy się boją ............
      • v.c Re: Dlaczego świat krytykuje USA ? 28.08.02, 23:48
        Gość portalu: XXL napisał(a):

        > A dlaczego ta konferencja przy drzwiach zamkniętych ????
        > Prawdy się boją ............

        Paproto nie zrozumiales.Prawdy sie nie boja bo drzwi nie beda dla nich tylko
        dla takich ludzi jak ty i ja zamkniete. Zapewniam cie ze sami siebie wpuszcza :-
        )
        • Gość: XXL Re: Dlaczego świat krytykuje USA ? IP: *.echostar.pl 29.08.02, 10:43
          OMC v.c napisała:

          > Paproto nie zrozumiales.Prawdy sie nie boja bo drzwi nie beda dla nich tylko
          > dla takich ludzi jak ty i ja zamkniete.

          --> Hehehehe, to się na pewno dowiedzą co ludzie myślą o nich.
          Łubu dubu, łubu dubu niech nam żyje prezes klubu.
          smile)))


      • sewer_ XXL . -- nie badz smieszny... 04.09.02, 20:51
        Sluchaj, nie badz smieszny.
        Jak sie ma sile (i wlasne interesy),
        - to prawdy nie ma sie co bac...
        Powiem wiecej.
        Nie ma nawet potrzeby jej znac...
    • Gość: jurek Re: Dlaczego świat krytykuje USA ? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 23:52
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Konferencja będzie się toczyć przy drzwiach zamkniętych. Boucher nie chciał
      > powiedzieć, których ekspertów zaproszono. (aka)

      pewnie ekspertów od bombardowań . zbombardować cały świat to nie byle jakie
      wyzwanie.
      >
      >
      • Gość: V.C. Dlaczego świat krytykuje USA ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 00:25
        PAP, jkl /2002-08-28 19:30:00


        Międzynarodowy Trybunał: Nie ulegać USA!

        Organizacja praw człowieka Human Rights Watch zaapelowała w środę do Unii
        Europejskiej, by ta "oparła się presji Waszyngtonu" w sprawie niewydawania
        obywateli amerykańskich Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu (MTK).

        HRW uważa, że Unia powinna "sprzeciwić się upokarzaniu jej poprzez ciągłe ataki
        administracji (prezydenta USA George''a W.) Busha na MTK".

        Stany Zjednoczone nakłaniają ostatnio różne kraje do podpisania dwustronnych
        porozumień o wyłączeniu swych obywateli spod jurysdykcji MTK w tych państwach.

        Umowy takie podpisały Izrael, Rumunia, Tadżykistan i Timor Wschodni.

        Odmówiły natomiast Jugosławia, Szwajcaria, Kanada i Norwegia.

        Wspólne stanowisko w sprawie tej inicjatywy Unia Europejska ma wypracować w
        przyszłym tygodniu na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych w Danii -
        przypomina HRW.

        Ministrowie Piętnastki "powinni dokonać skrupulatnej analizy prawnej"
        proponowanych porozumień - uważa dyrektorka HRW Lotte Leitch.

        Według niej, porozumienia te "nie mają podstaw prawnych". Dlatego UE musi
        stanąć w obronie integralności podpisanego przez siebie układu o MTK i właśnie
        nadszedł moment, by to uczynić.

        Leitch uważa, że UE powinna się z uwagą zająć tym "prawnym polem minowym", a
        jej kraje członkowskie powinny odłożyć decyzję, by mieć więcej czasu na analizę
        i dyskusję nad prawnymi i politycznymi następstwami.

        Według europejskich mediów, kraje UE zamierzają odrzucić propozycje Stanów
        Zjednoczonych w sprawie specjalnego statusu Amerykanów wobec MTK.

        Układ o ONZ-owskim Międzynarodowym Trybunale Karnym ratyfikowało dotąd 78
        państw. Stany Zjednoczone nie uczyniły tego i zdecydowanie sprzeciwiają się, by
        ich obywatele podlegali jego jurysdykcji.

        Ambasady amerykańskie w krajach-stronach układu o MTK starają się wynegocjować
        niewydawanie przez te państwa obywateli USA.

        Pojawiły się także informacje, że USA grożą krajom Europy Wschodniej
        zablokowaniem ich przyjęcia do NATO, jeśli kraje te nie zobowiążą się w
        porozumieniach dwustronnych, że nie będą przekazywać obywateli amerykańskich
        MTK.

        Statut Międzynarodowego Trybunału Karnego - pierwszego stałego światowego sądu
        karnego - wszedł w życie 1 lipca.

        Trybunał rozpocznie działalność w 2003 roku. Będzie się zajmował najcięższymi
        zbrodniami, groźnymi dla społeczności międzynarodowej, popełnionymi po 30
        czerwca 2002.

        Waszyngton obawia się, że trybunał, który ma sądzić podejrzanych o zbrodnie
        wojenne i inne ciężkie przestępstwa, może być wykorzystywany do ścigania i
        sądzenia z motywów politycznych żołnierzy USA, stacjonujących za granicą.

        Prezydent Bill Clinton podpisał układ o MTK w ostatnim dniu swojej kadencji,
        ale nie przekazał go Senatowi do ratyfikacji, oświadczając, że Waszyngton
        powinien otrzymać zapewnienie, iż personel amerykański nie będzie mógł być
        sądzony przed nowym trybunałem bez uzasadnionego powodu.

        Administracja George'a W. Busha od początku odniosła się wrogo do układu i 6
        maja tego roku wycofała się z wszelkich zobowiązań, jakie mogłyby wynikać dla
        USA z powodu podpisu Clintona pod dokumentem.

        Senat amerykański uchwalił zaś prawo, które upoważnia prezydenta USA do
        użycia "wszelkich środków niezbędnych" do uwolnienia obywateli USA,
        zatrzymanych przez MTK. Prawo to pozwala też Stanom Zjednoczonym karać kraje
        współpracujące z trybunałem.

        Stany Zjednoczone zagroziły, że storpedują misję pokojową ONZ w Bośni, jeśli
        cały ich personel cywilny i wojskowy, nawet ten nie podlegający ONZ, nie
        otrzyma zapewnienia, iż nie będzie można postawić go przed MTK.

        Waszyngton domaga się uchwalenia, że jego personel w siłach pokojowych będzie
        na zawsze wyłączony spod jurysdykcji trybunału.

        W lipcu Rada Bezpieczeństwa ONZ jednomyślnie zaakceptowała kompromisową
        propozycję, przewidującą wyłączenie na rok amerykańskich żołnierzy spod
        jurysdykcji MTK. Uratowało to misje pokojowe ONZ na świecie przed wetem USA.

        • Gość: bubus Re: Dlaczego świat krytykuje USA ? IP: *.nyc.rr.com 29.08.02, 04:52
          No ten watek jest niezly.

          Nie mozna dziwic sie Stanom Zjednoczonym, ze sa przeciwne Miedzynarodowemu
          Trybunalowi Kryminalnemu. Niejasny system powolywania prokuratorow i ich
          odpowiedzialnosc atakze mozliwosc upolitycznienia MTK sa tego powodem.
          Niecale dwa lata temu USA stracily miejsce w Komisji Praw Czlowieka ONZ.
          Uzyskaly je kraje takie jak Libia, Syria, Sudan i Kuba gdzie jak wiemy prawa
          czlowieka sa przestrzegane a obywatele tych krajow ciesza sie zagwarantowana
          konstytucyjnie wolnoscia.
          Czy przypominacie sobie sprawe Pinocheta. Hiszpanski sedzia spowodowal
          jego zatrzymanie w Wielkiej Brytanii zadajac ekstradycji do Hiszpanii gdzie
          stanalby przed sadem pod zarzutem przestepst popelnionych w Chile. To, ze
          Pinochet mial immunitet dyplomatychny nie mialo znaczenia. Tylko trzezwosci
          brytyjskich sadow mozemy zawdzieczac, ze nie doszlo do powstania precedensu.
          W tym samym czasie w Hiszpanii i Portugalii przebywal Fidel Castro, ktorym ow
          hiszpanski sedzia nie byl zupelnie zainteresowany.
          Ani Castro ani Pinochet do aniolow nie naleza. Obaj maja rece az po lokcie we
          krwi. Jak to sie wiec dzieje, ze tylko jeden jest oskarzany.
          Czyzby polityczne przekonania sedziego o tym decydowaly.
          Jesli tak to zapnijmy pasy.
      • bimi Re: Dlaczego świat krytykuje USA ? 29.08.02, 16:33
        Gość portalu: jurek napisał(a):

        > pewnie ekspertów od bombardowań . zbombardować cały świat to nie byle jakie
        > wyzwanie.

        Będą pewnie radzić kogo następnego zbombardować, żeby odzyskac zaufanie
        świata... smile
    • Gość: doku Fałsz w pytaniu, to nie świat krytykuje USA IP: *.mofnet.gov.pl 29.08.02, 10:31
      USA są krytykowane tylko przez ludzi związanych z władzami i organizacjami,
      które przeciwne są takim wartościom jak godność, wolności i demokracja.
      Niestety większość krajów, większość narodów, większość ludzi na Ziemi rządzona
      jest przez różnego rodzaju grupy zbrodniarzy lub fanatyków.

      Nie raz dziwimy się, jak to możliwe, że USA są tak krytykowane, chociaż wydaje
      nam się, że nie powinny, bo przecież na całym świecie bronią zwykłych ludzi
      przed złem. Zapominamy jednak, że na to zło składają się niedemokratyczne
      reżimy całego świata, a to implikuje fakt, że np. większość dyplomatów w ONZ
      opowiada się po stronie zła, przynajmniej wtedy, gdy zagrożone są przestępcze
      interesy rządów w ich krajach.

      Popatrzmy szerzej: Chiny, najludniejszy kraj świata, rządzony jest przez
      zbrodniarzy najgorszego gatunku, połowa Korei, Wietnam i inne kraje regionu to
      wciąż rozległe imperium socjalistycznego zła. Inna grupa krajów to kraje
      islamskie, tworzące kolejne wielkie imperium zła. Większość krajów czarnej
      Afryki rządzona jest przez byłych plemiennych kacyków - którzy mordują inne
      plemiona jak tylko jest okazja, a przy tym zawsze kradną, jakby inaczej życ nie
      umieli. Niektóre kraje Ameryki Łacińskiej rządzone są przez faszystowskich
      złodziei i morderców, inne przez czerwonych, a jeszcze inne przez kartele
      narkotykowe. Do niedawna nawet nasz piękny kraj, słynąca z miłości do wolności
      Polska, była rządzona przez złych, a nasi dyplomaci i dziennikarze prześcigali
      się w krytykowaniu USA tylko dlatego, aby zasłużyć na zaszczyt poklepania po
      plecach przez sowieckich zbrodniarzy. My Polacy dobrze, choć ze wstydem,
      rozumiemy, skąd bierze się taka gorliwość w krytykowaniu USA.

      Czyż może dziwić fakt, że od czasu do czasu, gdy jakieś szczególnie wielkie zło
      jest zagrożone, wszyscy ci dyplomaci i dziennikarze, którzy służą złu, masow
      • calipso Re: Fałsz w pytaniu, to nie świat krytykuje USA 29.08.02, 11:02
        Doku a wielki przyjaciel USA ,(przynajmniej do niedawna) Arabia Saudyjska ,to
        panstwo demokratyczne?Dlaczego rezim Saudow jest dobry a rezim Saddama to juz
        nie?Przyklady mozna by mnozyc.Ale po co?
        • Gość: doku Niektórzy źli szanują dobrych, nie każdy ... IP: *.mofnet.gov.pl 29.08.02, 15:57
          calipso napisała:

          > Doku a wielki przyjaciel USA ,(przynajmniej do niedawna) Arabia Saudyjska ,to
          > panstwo demokratyczne?Dlaczego rezim Saudow jest dobry a rezim Saddama to juz
          > nie?

          ... przestępca siedzi w więzieniu, nie każdy reżim walczy z USA. Polska np.
          niedawno była wrogiem USA, ale USA pomagała złym Polakom, aby stali sie dobrzy.

          I Polacy stali się dobrzy, albo przynajmniej ujawniło się to, że Polacy jednak
          zawsze byli dobrzy, a tylko źli Rosjanie zmusili nas do zła.

          Tego samego życzę Arabii, aby stali się dobrymi ludźmi, nauczyli się szanować
          innych, siebie samych i swoje kobiety. Reżim Saudów jest zły, ale widać przed
          nimi nadzieję na szybką poprawę. Gdyby dobrzy nie pomagali niektórym złym, to
          trudniej byłoby dobru zwyciężać.
          • calipso Re: Niektórzy źli szanują dobrych, nie każdy ... 29.08.02, 16:06
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > calipso napisała:
            >
            > > Doku a wielki przyjaciel USA ,(przynajmniej do niedawna) Arabia Saudyjska
            > ,to
            > > panstwo demokratyczne?Dlaczego rezim Saudow jest dobry a rezim Saddama to
            > juz
            > > nie?
            >
            > ... przestępca siedzi w więzieniu, nie każdy reżim walczy z USA. Polska np.
            > niedawno była wrogiem USA, ale USA pomagała złym Polakom, aby stali sie
            dobrzy.
            >
            >
            > I Polacy stali się dobrzy, albo przynajmniej ujawniło się to, że Polacy
            jednak
            > zawsze byli dobrzy, a tylko źli Rosjanie zmusili nas do zła.
            >
            > Tego samego życzę Irakowi, aby stali się dobrymi ludźmi, nauczyli się
            szanować
            > innych, siebie samych i swoje kobiety. Reżim Saddama jest zły, ale widać
            przed
            > nimi nadzieję na szybką poprawę. Gdyby dobrzy nie pomagali niektórym złym, to
            > trudniej byłoby dobru zwyciężać.
            • Gość: doku Pierwsza zasada pomagania, to najpierw pomagać... IP: *.mofnet.gov.pl 29.08.02, 17:03
              calipso napisała:

              > Reżim Saddama jest zły, ale widać przed nimi nadzieję

              ... tym, którzy o pomoc proszą, oczywiście przy założeniu jednakowego
              zapotrzebowania na pomoc. Nie pomaga się temu, kto pomocą gardzi i ją odrzuca.
          • Gość: TK Re: Niektórzy źli szanują dobrych, nie każdy ... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.02, 18:37
            Gość portalu: doku napisał(a):

            >
            > Tego samego życzę Arabii, aby stali się dobrymi ludźmi, nauczyli się szanować
            > innych, siebie samych i swoje kobiety. Reżim Saudów jest zły, ale widać przed
            > nimi nadzieję na szybką poprawę. Gdyby dobrzy nie pomagali niektórym złym, to
            > trudniej byłoby dobru zwyciężać.

            Ndzieję na szybką poprawę?! Ameryka popiera Arabię dla kasy i władzy i dla
            utrzymania swoich wpływów na Bliskim Wschodzie, a nie dla "szybkiej poprawy" ty
            frajerze! Dokładnie to samo mówili Amerykanie o Saddamie w latach 80-tych,
            że "jest zły, ale się poprawia", dopiero jak zagroził amerykańskim interesom
            naftowym w Kuwejcie, wtedy stał się "potworem" i "członkiem osi zła". Nawiasem
            mówiąc, Saddam zatakował Kuwejt wtedy, kiedy jego sojusznicy, czyli USA,
            zostawili go na lodzie po wyczerpującej wojnie z Iranem, odmawiając wsparcia
            finansowego za wojnę, którą prowadził w obronie amerykańskich interesów.
            Podobnie było z Bin Ladenem, który też kiedyś był sojusznikiem Wuja Sama...
      • Gość: TK Re: Fałsz w pytaniu, to nie świat krytykuje USA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.02, 18:26
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > USA są krytykowane tylko przez ludzi związanych z władzami i organizacjami,
        > które przeciwne są takim wartościom jak godność, wolności i demokracja.
        > Niestety większość krajów, większość narodów, większość ludzi na Ziemi
        rządzona
        >
        > jest przez różnego rodzaju grupy zbrodniarzy lub fanatyków.
        >
        > Nie raz dziwimy się, jak to możliwe, że USA są tak krytykowane, chociaż
        wydaje
        > nam się, że nie powinny, bo przecież na całym świecie bronią zwykłych ludzi
        > przed złem. Zapominamy jednak, że na to zło składają się niedemokratyczne
        > reżimy całego świata, a to implikuje fakt, że np. większość dyplomatów w ONZ
        > opowiada się po stronie zła, przynajmniej wtedy, gdy zagrożone są przestępcze
        > interesy rządów w ich krajach.
        >
        > Popatrzmy szerzej: Chiny, najludniejszy kraj świata, rządzony jest przez
        > zbrodniarzy najgorszego gatunku, połowa Korei, Wietnam i inne kraje regionu
        to
        > wciąż rozległe imperium socjalistycznego zła. Inna grupa krajów to kraje
        > islamskie, tworzące kolejne wielkie imperium zła. Większość krajów czarnej
        > Afryki rządzona jest przez byłych plemiennych kacyków - którzy mordują inne
        > plemiona jak tylko jest okazja, a przy tym zawsze kradną, jakby inaczej życ
        nie
        >
        > umieli. Niektóre kraje Ameryki Łacińskiej rządzone są przez faszystowskich
        > złodziei i morderców, inne przez czerwonych, a jeszcze inne przez kartele
        > narkotykowe. Do niedawna nawet nasz piękny kraj, słynąca z miłości do
        wolności
        > Polska, była rządzona przez złych, a nasi dyplomaci i dziennikarze
        prześcigali
        > się w krytykowaniu USA tylko dlatego, aby zasłużyć na zaszczyt poklepania po
        > plecach przez sowieckich zbrodniarzy. My Polacy dobrze, choć ze wstydem,
        > rozumiemy, skąd bierze się taka gorliwość w krytykowaniu USA.
        >
        > Czyż może dziwić fakt, że od czasu do czasu, gdy jakieś szczególnie wielkie
        zło
        >
        > jest zagrożone, wszyscy ci dyplomaci i dziennikarze, którzy służą złu, masow

        Ja ma tylko takie pytanie: jak myślisz, kto wywołał zamach stanu w Chile i
        doprowadził Pinocheta do władzy, kto wywindował Saddama Hussejna na tron w
        latach 80-tych? Kto popierał WSZYSTKIE faszystowskie i półfaszystowskie reżimy
        w Ameryce Południowej po II wojnie? Nie wiesz tego naiwniaczku? To poducz się
        trochę historii, zwłaszcza tej najnowszej i nie chrzań, że Ameryka popiera
        wolność i prawa człowieka i że "bronią ludzi na całym świecie przed złem, bo
        tylko bezmyślnie powtarzasz kłamstwa przeznaczone dla takich jak ty naiwnych.
    • bigda1 Re: Dlaczego świat krytykuje USA ? Z głupoty... 29.08.02, 11:38
      Ale poszukajcie i poczytajcie sobie artykul Roberta Kagana. Tam byla swietna
      diagnoza tej przypadlosci. W GW byl przedruk pod tytulem "Barmani i Kowboje"
      Mateusz
      • Gość: V.C. Dlaczego Chirac i Stoiber krytykują USA ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 22:16
        Chirac i Stoiber krytykują amer. plany ataku na Irak

        --------------------------------------------------------------------------------
        Prezydent Francji, Jacques Chirac w najostrzejszych, jak dotąd, słowach
        skrytykował amerykańskie plany ataku zbrojnego na Irak. Przed podejmowaniem
        jednostronnej decyzji ostrzegł też kandydat na kanclerza Niemiec - Edmund
        Stoiber.
        --------------------------------------------------------------------------------
        Chirac stwierdził, że taka akcja, przeprowadzana bez mandatu ONZ, byłaby
        sprzeczna z podstawowymi zasadami stosunków międzynarodowych. Wg francuskiego
        prezydenta - atak byłby też sprzeczny z francuskim rozumieniem zbiorowego
        bezpieczeństwa, u którego podłoża leży międzypaństwowa współpraca. Chirac
        akcentował, ze w takiej sytuacji autorytet Rady Bezpieczeństwa ONZ zostałby
        podważony. To właśnie Rada Bezpieczeństwa powinna - zdaniem Chiraca -
        zdecydować o działaniach wobec Iraku, jeśli wciąż będzie odmawiał wpuszczenia
        inspektorów wojskowych.

        W podobnym tonie wypowiedział się kandydat chadecji na kanclerza Niemiec.
        Edmund Stoiber powiedział, że Niemcy - tak jak USA - uważają władze Iraku za
        niebezpieczne dla innych krajów, jednak - wg Stoibera - monopol na decyzję o
        akcji wojskowej ma ONZ.

        Podobne wypowiedzi urzędującego kanclerza, Gerharda Schroedera, wzbudzają
        aplauz na przedwyborczych wiecach. Sondaże wskazują, że większość Niemców jest
        niechętna planom ataku na Irak. Wg części obserwatorów, w tej sytuacji sztab
        Stoibera doradził mu, by podobnie, jak Schroeder, wyraził zastrzeżenia wobec
        amerykańskich zamiarów.

        (BBC, gre)



      • Gość: V.C. Dlaczego świat krytykuje USA ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 22:19
        Ludność USA to zaledwie 4 % ogólnej liczby ludności świata , lecz to właśnie
        Amerykanie emitują 1/4 gazów cieplarnianych . Nadwyżki "eksportują" ...
        • Gość: V.C. Dlaczego świat krytykuje USA ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 23:10
          " Czy wiecie , że w USA istniał plan , by najechać Kubę , uprzednio rozpylając
          nad wyspą wymyślne zarazki (...)? "

          źródło : "Gazeta Telewizyjna" , s. 25

          www.gazeta.pl/tv

          • stasiek_pytol Re: Dlaczego świat krytykuje USA ? 29.08.02, 23:27
            Gość portalu: V.C. napisał(a):

            > " Czy wiecie , że w USA istniał plan , by najechać Kubę , uprzednio
            rozpylając
            >
            > nad wyspą wymyślne zarazki (...)? "
            >
            > źródło : "Gazeta Telewizyjna" , s. 25
            >
            > www.gazeta.pl/tv
            >
            V.C. to torche arogancko uwazac sie za caly swiat?
            >
            • Gość: V.C. do Staśka IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 23:35
              stasiek_pytol napisał(a):

              > Gość portalu: V.C. napisał(a):
              >
              > > " Czy wiecie , że w USA istniał plan , by najechać Kubę , uprzednio
              > rozpylając
              > >
              > > nad wyspą wymyślne zarazki (...)? "
              > >
              > > źródło : "Gazeta Telewizyjna" , s. 25
              > >
              > > www.gazeta.pl/tv
              > >
              > V.C. to torche arogancko uwazac sie za caly swiat?

              Wypowiadam ( a właściwie : cytuję ) się jedynie w swoim własnym imieniu .

              Analogicznie : a czy Ciebie ktos upoważnił do wypowiadania się w imieniu
              całego narodu amerykańskiego ? Czy w ogóle jestes Amerykaninem ?
          • Gość: V.C. Dlaczego świat krytykuje USA ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 23:28
            Arabia Saudyjska nie zgadza się na atak na Irak

            --------------------------------------------------------------------------------
            Arabia Saudyjska - najpotężniejszy sojusznik USA w świecie arabskim - ponownie
            oświadczyła, że wszystkie kraje arabskie są przeciwne inwazji na Irak.
            --------------------------------------------------------------------------------
            Saudyjski szef dyplomacji, książę Saud Al-Faisal, powiedział BBC, że zewnętrzne
            próby obalenia reżimu Sadama Husajna nigdy się nie powiodą. Wyraził
            jednocześnie przekonanie, że wciąż możliwe jest znalezienie dyplomatycznego
            rozwiązania sytuacji.

            Takie same słowa padły we wtorek podczas rozmowy prezydenta USA George'a Busha
            z ambasadorem Arabii Saudyjskiej w USA.




            • Gość: V.C. "Maariv" : Uderzenie na Irak 30 listopada IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 23:32
              "Maariv": Uderzenie na Irak 30 listopada
              Czwartek, 29 sierpnia 2002

              Coraz więcej wskazuje na to, że Stany Zjednoczone zdecydują się na obalenie
              reżimu Saddama Husajna, nawet bez poparcia ze strony międzynarodowych
              sojuszników. Prasa izraelska twierdzi nawet, że zna już termin ataku. Według
              izraelskiego dziennika "Maariv" amerykańska inwazja na Irak nastąpi przed
              początkiem grudnia, najprawdopodobniej 30 listopada.




              Ofensywa USA w Iraku miałaby trwać "wiele tygodni" i zakończyć się dopiero w
              momencie "skutecznej likwidacji" irackiego przywódcy Saddama Husajna. Według
              informacji podawanych przez "Maariv" amerykański atak rozpocznie się od
              masowego uderzenia lotnictwa na główne cele w Iraku, a potem nastąpi uderzenie
              z morza. W ostatnim etapie do akcji ruszą siły lądowe.

              Administracja prezydenta George’a W. Busha nie ukrywa już, że będzie dążyć do
              usunięcia Saddama Husajna bez względu na to, czy zgodzi się on na powrót
              inspektorów rozbrojeniowych ONZ do Iraku.

              Tymczasem reżim w Bagdadzie pogodził się już z nieuchronnością amerykańskiego
              uderzenia. Nie ma sensu wpuszczać inspektorów ONZ do Iraku, skoro administracja
              George’a W. Busha i tak zamierza zaatakować i obalić Sadama Husajna. Po co
              wykazywać dobrą wolę i proponować powrót szpiegów? - mówi wiceprezydent Iraku
              Taha Yassin Ramadan.

              Na razie jednak USA są osamotnione w swoich dążeniach do obalenia Husajna.
              Zapowiedź zbrojnej interwencji spotkała się z ostrą krytyką ze strony
              kluczowych partnerów USA w rejonie ewentualnej akcji: Arabii Saudyjskiej i
              Turcji. Przeciwni atakowi są też m.in. przywódcy Niemiec, Indii i Chin. Także w
              samych Stanach Zjednoczonych nie ma jednomyślności na ten temat.

              źródło : www.rmf.pl
              • Gość: V.C. Bush blokuje zrównoważony rozwój IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 23:42
                Bush blokuje zrównoważony rozwój PAP 2002-08-29 (22:01)

                Delegacja demokratycznych kongresmanów amerykańskich na obrady Szczytu Ziemi
                oskarżyła w czwartek administrację George'a W. Busha o blokowanie programów
                zwalczania ubóstwa i popierania rozwoju gospodarczego.

                Wielu Demokratów uważa, że Bush w obawie przed reakcją wielkich korporacji
                torpeduje takie tematy, jak pomoc w zwalczaniu ubóstwa na świecie, zwiększony
                dostęp do wody pitnej i naprawianie szkód wyrządzonych środowisku naturalnemu.
                Stany Zjednoczone, jako najbogatszy kraj świata i zarazem największy zatruwacz
                środowiska, mają szczególny obowiązek wspierania rozwoju ekologicznego -
                oświadczył na konferencji Earl Blumenauer ze stanu Oregon.

                Przedstawiciele USA na szczycie w Johannesburgu oznajmili, że nie zgodzą się na
                ustalenie konkretnych, wiążących zadań, wymagających sprecyzowanych wydatków na
                osiągnięcie celów tego spotkania, ani też nie są gotowi zaoferować nowych kwot
                pomocowych. Prezydenta Busha, który postanowił nie brać udziału w Szczycie
                Ziemi, nie będzie wśród stu szefów państw i rządów, którzy przyjadą w przyszłym
                tygodniu do stolicy RPA, aby wziąć udział w końcowych rozmowach.(ck)

                źródło : www.wp.pl
                • Gość: V.C. USA a Rosja IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 23:45
                  USA muszą porozmawiać z Rosją ws. Iraku PAP 2002-08-29 (21:44)

                  Wpływowy polityk amerykański, senator Richard Lugar, uważa, że USA powinny
                  podjąć poważne rozmowy z Rosją na temat jej interesów w Iraku.

                  Lugar, lider Republikanów w senackim Komitecie Spraw Zagranicznych, powiedział
                  w czwartek agencji Reuters, że jest to niezbędne, jeśli Waszyngton chce
                  zapewnić sobie poparcie Moskwy dla planów pozbawienia Bagdadu jego arsenałów
                  broni masowego rażenia.

                  Senator zakończył w czwartek dziewięciodniową wizytę w Rosji, podczas której
                  zapoznawał się z postępami Rosji w niszczeniu poradzieckiej broni masowego
                  rażenia. Program ten - m.in. z inicjatywy Lugara - jest współfinansowany przez
                  stronę amerykańską.

                  Mimo silnego poparcia dla prowadzonej pod kierunkiem USA wojny z terroryzmem w
                  Afganistanie, Rosja sprzeciwia się rozszerzeniu tej kampanii na takie kraje,
                  jak Irak, które - według Waszyngtonu - aktywnie pracują nad pozyskaniem broni
                  masowego rażenia.(ck)


                  źródło : www.wp.pl
                  • Gość: V.C. Dlaczego Miller krytykuje USA ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 23:49
                    Demokraci oskarżają Busha o blokowanie Szczytu Ziemi PAP 2002-08-29 (21:42)

                    Delegacja demokratycznych kongresmanów amerykańskich na obrady Szczytu Ziemi
                    oskarżyła w czwartek administrację George'a W. Busha o blokowanie programów
                    zwalczania ubóstwa i popierania rozwoju gospodarczego.

                    Administracja USA stała się czymś w rodzaju przeszkody, jeśli chodzi o
                    osiągnięcie celów Światowego Szczytu Zrównoważonego Rozwoju - oświadczył w
                    czwartek na konferencji prasowej kongresman z Kalifornii George Miller.
                    --------------


                    To straszliwy błąd - dodał Miller. Podkreślił, że prezydent miał tu szansę
                    zamanifestować, że obchodzą go cele tego spotkania i zarazem wzmocnić poparcie
                    dla swej wojny z terroryzmem.

                    Wielu Demokratów uważa, że Bush w obawie przed reakcją wielkich korporacji
                    torpeduje takie tematy, jak pomoc w zwalczaniu ubóstwa na świecie, zwiększony
                    dostęp do wody pitnej i naprawianie szkód wyrządzonych środowisku naturalnemu.

                    Stany Zjednoczone, jako najbogatszy kraj świata i zarazem największy zatruwacz
                    środowiska, mają szczególny obowiązek wspierania rozwoju ekologicznego -
                    oświadczył na konferencji Earl Blumenauer ze stanu Oregon.

                    Przedstawiciele USA na szczycie w Johannesburgu oznajmili, że nie zgodzą się na
                    ustalenie konkretnych, wiążących zadań, wymagających sprecyzowanych wydatków na
                    osiągnięcie celów tego spotkania, ani też nie są gotowi zaoferować nowych kwot
                    pomocowych.

                    Prezydenta Busha, który postanowił nie brać udziału w Szczycie Ziemi, nie
                    będzie wśród stu szefów państw i rządów, którzy przyjadą w przyszłym tygodniu
                    do stolicy RPA, aby wziąć udział w końcowych rozmowach. (mag)
                    • Gość: V.C. Dlaczego świat krytykuje Cheneya ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 30.08.02, 00:18
                      " W czasie pełnienia przez pięć lat funkcji dyrektora generalnego firmy
                      Halliburton Inc. przez byłego Sekretarza Obrony Richarda Cheneya , ta
                      specjalizująca się w usługach naftowych spółka zarobiła ogromne pieniądze
                      prowadząc podejrzane interesy z Irakiem .

                      Po otrzymaniu nominacji do kandydowania na stanowisko wiceprezydenta z
                      ramienia GOP [ Grand Old Party - Republikanie ] Cheney opuścił
                      Halliburton w
                      lipcu 2000 roku z 34 milionami odprawy emerytalnej .

                      Jest oczywiste ,że amerykańskie firmy nie powinny prowadzić
                      interesów z
                      Saddamem Husajnem , jednak dzięki lukom w prawie , wystarczająco
                      dużym , aby
                      można przeprowadzić przez nie tankowiec , Halliburton osiągnął
                      rekordowe zyski
                      robiąc interesy z iracką dyktaturą . Te brudne transakcje
                      przeprowadzane
                      dyskretnie za pośrednictwem licznych europejskich filii
                      Halliburtona pomogły
                      Saddamowi Husajnowi zachować wladzę i jednocześnie wypchały forsą
                      portfele
                      Cheneya i jego kompanów .
                      Jak podaje londyński "Financial Times" , w okresie między wrześniem 1988
                      roku a jesienią 1999 roku Cheney nadzorował jako naczelny
                      dyrektor Halliburtona
                      kontrakty na sumę 23,8 miliona doalrów dotyczące sprzedaży
                      Irakowi sprzętu i
                      usług w zakresie przemysłu petrochemicznego realizowane poprzez
                      filie Dresser
                      Rand i Ingersoll-Dresser Pump , co pomogł Irakowi odbudować
                      zniszczoną podczas
                      niedawnej wojny infrastrukturę konieczną do sprawnego
                      funkcjonowania przemysłu
                      petrochemicznego . Łączna wartość tych kontraktów przewyższyła
                      znacznie zyski
                      uzyskane przez jakąkolwiek firmę robiącą interesy z Bagdadem . "

                      źródło : "San Francisco Bay Gurdian" , 13.11.2000
                      • Gość: V.C. 800 tys. Afroamerykanów w więzieniach IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 30.08.02, 00:25
                        Murzyni coraz czesciej za kratkami
                        Wiecej w wiezieniu niz na studiach

                        Pieciokrotnie wzrosla w minionych 20 latach liczba uwiezionych Murzynow. Jak
                        wynika z opracowania Instytutu Polityki ds. Wymiaru Sprawiedliwosci, jest ich
                        wiecej za kratkami niz na wyzszych uczelniach.

                        Zwiekszenie murzynskiej populacji w zakladach karnych, podkresla dziennik "New
                        York Times", zbieglo sie z zapoczatkowanym w roku 1980 boomem w budownictwie
                        wieziennym.

                        Jak wynika z raportu, w roku 2000 w aresztach i wiezieniach przebywalo 791 600
                        czarnoskorych mezczyzn, podczas gdy na wyzszych uczelniach studiowalo ich tylko
                        603 032. Tymczasem dwie dekady wczesniej bylo 143 tysiace murzynskich wiezniow
                        oraz 463 700 studentow.

                        Zdaniem niektorych ekspertow ds. sadownictwa jest to mylace porownanie,
                        poniewaz liczba wiezionych obejmuje wszystkich mezczyzn powyzej 1.7 roku zycia,
                        podczas gdy populacja studentow zawezona jest glownie do osob w wieku od ok. 18
                        do 25 lat.

                        Jak jednak twierdzi profesor Todd Clear z nowojorskiego John Jay College of
                        Criminal Justice, spostrzezenia opracowania sa znaczace. "Mowia nam bowiem ­
                        podkresla naukowiec ­ ze polityka publiczna preferuje daleko wiecej inwestycje w
                        wieziennictwo anizeli w edukacje. Dowodzi to, ze murzynski mezczyzna ma wieksze
                        szanse aby trafic do wiezienia niz do college'u, a nie zawsze tak bylo".

                        Opracowanie nie wyjasnia bezposrednio, dlaczego liczba Murzynow w wiezieniach i
                        aresztach tak drastycznie wzrosla. Specjalisci uzasadniaja to zwiekszajaca sie
                        populacja czarnoskorych odbywajacych kary za przestepstwa narkotykowe. Nie
                        potwierdzaja tego jednak dane Departamentu Sprawiedliwosci. Wynika z nich, ze
                        od 1900 do 2000 roku w wiezieniach stanowych za przestepstwa z uzyciem przemocy
                        przebywalo 50% Murzynow, podczas gdy kary za narkotyki odbywalo tam 20%
                        czarnoskorych.

                        źródło : www.dziennik.com
                        • bigda1 Re: 800 tys. Afroamerykanów w więzieniach 30.08.02, 08:29
                          W wiezieniach siedza przestepcy a nie Murzyni. Rasisto!!!
                          Mateusz
                          • Gość: V.C. Re: 800 tys. Afroamerykanów w więzieniach IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 30.08.02, 14:30
                            bigda1 napisał:

                            > W wiezieniach siedza przestepcy a nie Murzyni. Rasisto!!!
                            > Mateusz

                            Nie użyłem w ogóle słowa "Murzyni" , amerykofilu .
                            • kretenczyk Re: 800 tys. Afroamerykanów w więzieniach 30.08.02, 15:31
                              Gość portalu: V.C. napisał(a):

                              > bigda1 napisał:
                              >
                              > > W wiezieniach siedza przestepcy a nie Murzyni. Rasisto!!!
                              > > Mateusz
                              >
                              > Nie użyłem w ogóle słowa "Murzyni" , amerykofilu .

                              Nie oszukuj Mateuszka! Jednak uzyles w swoim poscie tego okreslenia:


                              "Opracowanie nie wyjasnia bezposrednio, dlaczego liczba Murzynow w wiezieniach
                              i
                              aresztach tak drastycznie wzrosla. Specjalisci uzasadniaja to zwiekszajaca sie
                              populacja czarnoskorych odbywajacych kary za przestepstwa narkotykowe. Nie
                              potwierdzaja tego jednak dane Departamentu Sprawiedliwosci. Wynika z nich, ze
                              od 1900 do 2000 roku w wiezieniach stanowych za przestepstwa z uzyciem przemocy
                              przebywalo 50% Murzynow, podczas gdy kary za narkotyki odbywalo tam 20%
                              czarnoskorych."

                              Kreteńczyk

                              • Gość: V.C. do Kreteńczyka IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 31.08.02, 15:16
                                kretenczyk napisał:

                                > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                                >
                                > > bigda1 napisał:
                                > >
                                > > > W wiezieniach siedza przestepcy a nie Murzyni. Rasisto!!!
                                > > > Mateusz
                                > >
                                > > Nie użyłem w ogóle słowa "Murzyni" , amerykofilu .
                                >
                                > Nie oszukuj Mateuszka! Jednak uzyles w swoim poscie tego okreslenia:
                                >
                                >
                                > "Opracowanie nie wyjasnia bezposrednio, dlaczego liczba Murzynow w
                                wiezieniach
                                > i
                                > aresztach tak drastycznie wzrosla. Specjalisci uzasadniaja to zwiekszajaca
                                sie
                                > populacja czarnoskorych odbywajacych kary za przestepstwa narkotykowe. Nie
                                > potwierdzaja tego jednak dane Departamentu Sprawiedliwosci. Wynika z nich, ze
                                > od 1900 do 2000 roku w wiezieniach stanowych za przestepstwa z uzyciem
                                przemocy
                                >
                                > przebywalo 50% Murzynow, podczas gdy kary za narkotyki odbywalo tam 20%
                                > czarnoskorych."
                                >
                                > Kreteńczyk
                                >
                                >
                                To był przedruk z amerykańskich stron www.dziennik.com . Nie ingerowałem w
                                jego treść . Jego amerykański autor mnie do tego nie upoważniał .
                                • kretenczyk Re: do V.C. 03.09.02, 09:06
                                  Gość portalu: V.C. napisał(a):

                                  > >
                                  > To był przedruk z amerykańskich stron www.dziennik.com . Nie ingerowałem w
                                  > jego treść . Jego amerykański autor mnie do tego nie upoważniał .

                                  Czyli cytujac rozpowszechniales tresci rasistowskie...
                                  A powazniej to jesli twierdzisz Ty, czy ktokolwiek inny, ze w wiezieniu siedza
                                  np. Latynosi, Afroamerykanie (jak Ich nazywasz), Biali (stosujac ta logike to
                                  Euroamerykanie...), Czerwonoskorzy to JEST rasista. W wiezieniu siedza
                                  przestepcy.
                                  Kreteńczyk
          • Gość: U Re: Dlaczego świat krytykuje USA ? IP: *.gis.net 30.08.02, 19:55
            Gość portalu: V.C. napisał(a):

            > " Czy wiecie , że w USA istniał plan , by najechać
            Kubę , uprzednio rozpylając
            >
            > nad wyspą wymyślne zarazki (...)? "
            >
            > źródło : "Gazeta Telewizyjna" , s. 25
            >
            > www.gazeta.pl/tv
            >
            >


            Wzdragam sie,ile razy czytam uSA to,Ameryka-tamto.Niech
            kazdy wie,ze za tymy slowami kryje sie malutka
            grupa,ktora wlasciwie nadaje ton polityce
            amerykanskiej.mala paczka rumcajsow,wolfowitcof i innych
            dupkow.Swiat jest przeciwny,narod amerykanski jest
            przeciwny,a smierdziele szukaja,jakby tu obejsc to
            wszystko,zeby jednak osiagnac swoj cel.
    • jk13 Re: Dlaczego świat krytykuje USA ? 30.08.02, 01:10
      Świat dlatego krytykuję USA, że one same są wobec siebie bezkrytyczne!!! 11
      września cały świat rozpaczał nad biedną i napadniętą Ameryką. Ja nie
      płakałem!!! Moim oczom ukazał się dramat niewinnych mieszkańców Hiroszimy i
      Nagasaki. Nareszcie "biedni" amerykanie doświadczyli czegoś równie "miłego".
      Obecnie zaś niejaki Busch niszczy i tak już zniszczony Afganistan!!! I robi to
      jak zwykle bezkarnie.
      • Gość: bubus Re: Dlaczego świat krytykuje USA ? IP: *.nyc.rr.com 30.08.02, 03:03
        A no dlatego zeby barany nie mowily o niewolnictwie w Sudanie i wielu innych
        krajach Afryki. Zeby nie mowic jak na oczach francuzow wyrznelo sie nawzajem
        ponad pol miliona ludzi w Rwandzie. Zeby nie mowic o wiekszosci innych krajow,
        ktorymi rzadza brutalni dyktatorzy. I na koniec, zebyscie nie zadawali pytan
        dlaczego w komisji praw czlowieka ONZ zasiadaja takie kraje jak Kuba, Syria,
        Iran, Zimbabwe, Chiny i Sudan. I to takie wlasnie kraje zajmuja sie badaniem
        przestrzegania praw ludzkich w Polsce, Wielkiej Brytanii, Francji czy tez USA.
        To musi byc gorzki zart.
        Caly ONZ jest niczym innym jak propagandowa tuba przeciwko USA i Izraelowi.
        Wiekszosc czlonkow to nadwyraz brutalne, skorumpowane dyktatury. A pieniadze
        z pomocy zagranicznej juz dawno znalazly droge do szwajcarskich bankow na
        wypadek przewrotu ( jest do czego uciekac).
        A moze bysmy tak zaczeli nielubic Szwajcarie?
        • Gość: V.C. USA a Arabia Saudyjska IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 30.08.02, 14:37
          Gość portalu: bubus napisał(a):

          > A no dlatego zeby barany nie mowily o niewolnictwie w Sudanie i wielu innych
          > krajach Afryki. Zeby nie mowic jak na oczach francuzow wyrznelo sie nawzajem
          > ponad pol miliona ludzi w Rwandzie. Zeby nie mowic o wiekszosci innych krajow,
          > ktorymi rzadza brutalni dyktatorzy. I na koniec, zebyscie nie zadawali pytan
          > dlaczego w komisji praw czlowieka ONZ zasiadaja takie kraje jak Kuba, Syria,
          > Iran, Zimbabwe, Chiny i Sudan. I to takie wlasnie kraje zajmuja sie badaniem
          > przestrzegania praw ludzkich w Polsce, Wielkiej Brytanii, Francji czy tez USA.
          > To musi byc gorzki zart.
          > Caly ONZ jest niczym innym jak propagandowa tuba przeciwko USA i Izraelowi.
          > Wiekszosc czlonkow to nadwyraz brutalne, skorumpowane dyktatury. A pieniadze
          > z pomocy zagranicznej juz dawno znalazly droge do szwajcarskich bankow na
          > wypadek przewrotu ( jest do czego uciekac).
          > A moze bysmy tak zaczeli nielubic Szwajcarie?

          A gdzie do tej pory kilkaset miliardów dolarów zainwestowali
          mieszkańcy "demokratycznej" i "zupełnie nieskorumpowanej" Arabii Saudyjskiej -
          przyjaciółki USA ?
          • Gość: bubus Re: USA a Arabia Saudyjska IP: *.nyc.rr.com 30.08.02, 19:25
            W odpowiedzi na lzy wylewane nad 8oo tysiacami "niewinnych" czarnych polecam
            ten krotki artykul.

            www.nypost.com/seven/08262002/news/regionalnews/55726.htm
            O Henryku Siwiaku z Krakowa, ktory wysiadl na nieodpowiednim przystanku.
            Zostal zastrzelony dla zabawy idac do pracy. Przez niewinnych czarnych.

            Przemoc (morderstwo, zabojstwo) jest przestepstwem stanowym natomiast drug
            trafficing jest przestepstwem federalnym. Dlatego powinienes rowniez sprawdzic
            statystyki federalne. W wiezieniach federalnych nie siedza mordercy.
            Trzy glowne grupy to narkotyki, handel bronia i przestepstwa podatkowe.

            VC to zaczyna byc dyskusja jak w szostej klasie. Czy mam pisac w tym samym stylu
    • Gość: U Re: Dlaczego świat krytykuje USA ? IP: *.gis.net 30.08.02, 19:42
      Swiat krytykuje.,bo miedzy swietlanymi obietnicami
      zawartymi w Konstytucji,Bill of Rights,retoryka jest zbyt
      duzo rozdzwiekow.Pomalu wylazi,ze sa one tylko fasada,za
      ktora kryje sie syjonizm,masonstwo i inny smrod.Czasem
      schowani za ta fasada pokazuja swoje prawdziwe mordki.na
      codzien ogladasz prezydentow,congressmenow i innych
      pajacow na sznurkach. Jednak w chilach bardziej goracych
      ukazuja sie ci ktory te sznurki pociagaja.,
    • Gość: U Re: Dlaczego świat krytykuje USA ? IP: *.gis.net 30.08.02, 19:43
      Swiat krytykuje.,bo miedzy swietlanymi obietnicami
      zawartymi w Konstytucji,Bill of Rights,retoryka jest zbyt
      duzo rozdzwiekow.Pomalu wylazi,ze sa one tylko fasada,za
      ktora kryje sie syjonizm,masoneria i inny smrod.Czasem
      schowani za ta fasada pokazuja swoje prawdziwe mordki.na
      codzien ogladasz prezydentow,congressmenow i innych
      pajacow na sznurkach. Jednak w chilach bardziej goracych
      ukazuja sie ci ktory te sznurki pociagaja.,
    • Gość: robas Kto to Swiat? Czy to nazwisko? Gdzie mieszka? IP: *.asapsoftware.com 30.08.02, 19:58
      • Gość: V.C. Tysiące Boeingów potencjalnie niebezpiecznych IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 31.08.02, 14:54
        Tysiące Boeingów potencjalnie niebezpiecznych

        --------------------------------------------------------------------------------
        Amerykańskie linie lotnicze muszą dokonać przeglądu ponad 1400 Boeingów z
        powodu obaw co do bezpieczeństwa pomp paliwowych. Decyzja Federalnej Agencji
        Lotnictwa Cywilnego ma zostać wykonana w ciągu czterech dni.
        --------------------------------------------------------------------------------



        Agencja zapowiedziała poinformowanie o zagrożeniu urzędów odpowiadających za
        bezpieczeństwo lotnictwa w państwach, które używają Boeingów. Zdaniem agencji,
        podejrzane pompy, montowane w pierwszych miesiącach bieżącego roku, mogą
        doprowadzić do eksplozji paliwa. Ponieważ Boeingi objęte nakazem inspekcji
        posiadają więcej niż jedną pompę paliwowa, nie wiadomo ile wadliwych pomp
        zamontowano w samolotach.

        Wątpliwości budzi instalacja elektryczna urządzeń - eksperci uważają, że przy
        niskim poziomie paliwa w zbiornikach może z niej wydobyć się iskra. Agencja
        nakazała sprawdzić, czy w pompach paliwowych produkcji kalifornijskiej firmy
        Hydro-Aire Inc, przewody elektryczne nie zostały umieszczone zbyt blisko
        wirnika pomp paliwowych, co może spowodować przetarcie przewodów i w wyniku
        zaiskrzenia eksplozję zbiorników.

        Rzecznik agencji William Shumann zapewnia, że kontrola Boeingów nie
        zdezorganizuje ruchu lotniczego: "Sprawdzenie pomp jest bardzo proste, w
        praktyce żaden samolot nie powinien zostać wycofany ze służby. Pasażerowie nie
        powinni dostrzec żadnych rezultatów przeprowadzanej kontroli. Większość maszyn
        jest wyposażona w całkowicie bezpieczne pompy - ale ani linie lotnicze, ani my
        nie wiemy, które samoloty mają podejrzane urządzenia - i dlatego trzeba
        sprawdzić wszystkie" - powiedziała Shumann.

        Przejrzane mają być maszyny typów 737, 747 i 757. W sumie, na świecie, liczba
        zagrożonych usterką maszyn może sięgać 3 000. Do czasu wymiany urządzeń agencja
        zaleca liniom lotniczym utrzymywanie w zbiornikach takiego poziomu paliwa,
        który przykrywa pompy paliwowe.

        O kłopotach z pompami informowały także - niezależnie od siebie - trzy linie
        lotnicze. Federalna Administracja Lotnicza zastrzega jednak, że nie ma powodu
        do paniki, a jak dotąd żaden incydent nie może być wiązany z błędem w pompach
        paliwowych.

        (BBC, Sy)


        • Gość: V.C. Oszukani w USA studenci ida do sądu IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 01.09.02, 09:58
          Oszukani w USA studenci idą do sądu

          "Gazeta Wyborcza": Grupa polskich studentów, którzy pojechali do Stanów
          Zjednoczonych w ramach programu Work&Travel, zamierza pozwać amerykańskiego
          organizatora o odszkodowanie za brak przyrzeczonego zatrudnienia.

          Na początku studenci byli zajęci szukaniem pracy. Niektórzy, by przeżyć,
          oddawali nawet osocze krwi, inni zatrudniali się na budowach. "Był moment, gdy
          bez pracy było tu ponad 300 studentów" - opowiada Maciej Kasprzak, który
          podobnie jak inni znalazł się w San Diego bez środków do życia.

          "Po jakimś czasie, gdy sytuacja się jakoś wyklarowała, zaczęliśmy myśleć o
          dochodzeniu swoich praw" - mówi Kasprzak. W połowie sierpnia trafili do
          kalifornijskiej kancelarii prawniczej Woodsmall & Petrovich LLP. "Na razie w
          imieniu naszych klientów prowadzimy wstępne rozmowy z Council on International
          Educational Exchange i Elite Show Services" - wyjaśnia "Gazecie" Martin
          Petrovich.

          Council to nowojorska organizacja, jedna z kilkunastu w Stanach organizujących
          program Work & Travel, która wysłała studentów do San Diego. Firma Elite miała
          być ich pracodawcą, ale w ostatniej chwili się wycofała.

          W zeszłym tygodniu do obu firm trafiły pisma z kancelarii z żądaniem
          uregulowania strat, jakie ponieśli studenci. "Na razie próbujemy namówić ich na
          polubowne załatwienie sprawy" - opowiada Petrovich, który występuje w imieniu
          ponad 50 studentów z Polski, Ukrainy i krajów byłej Jugosławii. Każdego dnia
          zgłaszają się do niego kolejni poszkodowani.

          Żaden z przedstawicieli firmy Council nie chciał potwierdzić, że takie rozmowy
          są prowadzone. Jeśli nie dojdzie do ugody, to kancelaria Woodsmall & Petrovich
          zapowiada złożenie pozwu z powództwa cywilnego w amerykańskim sądzie.
          Niewykluczone, że do ewentualnego pozwu dołączą studenci, którzy trafili do
          innych miast.


          Źródło: IAR, tom

          • namonik Re: Oszukani w USA studenci ida do sądu 01.09.02, 11:15
            Szkoda mi tych studentow. Po pierwsze, ze nie otrzymali pracy ( Celowo nie
            uzywam terminu "oszukano" ich, gdyz nie wiem czy mieli kontrakt na pismie, czy
            tez tylko ustne zapewnienie pracy) Jesli praca mila byc na gebe to juz jest
            przegrana. Zalozmy, ze mieli kontrakt na pismie. Adwokaci zaloza sprawe w
            sadzie i beda pracowac za tzw. contingency fee czyli 33% odszkodowania + koszty.
            Takie sprawy ciagna sie latami a odszkodowanie musi byc stosunkowo wysokie (
            rzedu $10 000 na osobe ) zeby adwokatom sie oplacalo. Koszty sadowe moga
            spowodowac, ze odszkodowania nie przekrocza 40% wysadzonej sumy.
            Jezeli adwokaci beda pracowac za stawke godzinowa ( nie wiem o nizszej niz
            $150) , to sprawa jest przegrana zanim sie zacznie. Pozwani beda stosowac
            taktyke opozniania sprawy co napedza koszty, ktore powod musi placic na
            bierzaco.
            Niestety studentow na to nie bedzie stac a prasa powinna przestac o tym pisac
            w sposob dajacy studentom jakakolwiek nadzieje a czytelnikom powod do
            niedorzecznych konkluzji.
            Tak czy inaczej sprawa jest przegrana.
            Hochsztaplerow w Ameryce nie brakuje.
            • Gość: V.C. Efekt cieplarniany IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 01.09.02, 13:29
              Ciepło ciepło

              Mechanizm rynkowy powoduje nieokiełznany rozwój, który wiąże się z emisją
              szkodliwych substancji do atmosfery i wycinką lasów deszczowych. Rynek zmienia
              klimat, deszcze padają, rośliny rosną, ludzie toną.

              Taki na przykład pomidor lubi dużo wilgoci i wysoką temperaturę. Ale to, co
              ucieszy byle warzywo, martwi
              premiera Czech, który wraz z rządem schronił się na Hradczanach, gdzie woda nie
              podejdzie. W Rosji zapowiadają trąby powietrzne. We Włoszech Wenecja niczym się
              ostatnio już nie wyróżnia. Niemieccy i austriaccy strażacy uginają się pod
              ciężarem worków z piaskiem. W Polsce powodzie regularnie podtapiają kolejne
              rządy i chyba już nikt nie powie, że klimat jest umiarkowany.

              Zapytany o efekt cieplarniany prezydent Bush senior odpowiedział: "Moi eksperci
              tego nie potwierdzają". Chodzi o doradzający prezydentom prywatny Instytut
              Marshalla w Waszyngtonie, który wbrew opinii większości klimatologów na świecie
              i specjalistów z NASA, nie widzi problemu. Na tej podstawie USA nie podpisały
              protokołu klimatycznego z Kyoto, który zobowiązywał sygnatariuszy do
              ograniczenia emisji do atmosfery dwutlenku węgla, metanu, chlorofluorowęglanów
              i tlenku azotu odpowiedzialnych za zmianę klimatu. W czasach zimnej wojny
              Amerykanie ograniczali się do zrzucania na nas stonki, ale teraz to już
              przesadzili...

              Na zdjęciach zrobionych przez NASA z kosmosu widać sześć tysięcy pożarów
              specjalnie wywołanych w puszczy amazońskiej dla pozyskania nowych gruntów
              uprawnych i pastwisk. Programy podboju Amazonii sponsoruje Bank Światowy i
              takie znane międzynarodowe korporacje jak: Nestle, Goodyear, Volkswagen,
              Nixdorf Computer. Brazylia niszczy "płuca świata", żeby spłacić swój dług
              zagraniczny, ale wystarcza tylko na odsetki. 300 milionów bezrolnych i
              bezrobotnych w zadłużonych krajach Trzeciego Świata niszczy lasy deszczowe, aby
              przetrwać. Co roku znikają bezpowrotnie setki gatunków roślin i zwierząt, a
              klimat szlag trafia.

              A co my na to? My na to – worki z piaskiem. Bo myśmy som za rynkiem. Premier
              Czech nie widzi związku, a czy ktoś widzi? Jak zobaczą, to piachu zabraknie.

              I wtedy posypią się zamówienia dla Stoczni Szczecińskiej. Będziemy mogli parami
              zaokrętować wszystkie
              gatunki: Balcerowicza z małżonką, maklerów dwóch, parkę inwestorów
              strategicznych i koniecznie dwoje
              doradców Banku Światowego płci obojga.


              Autor : Piotr Ikonowicz
              • Gość: V.C. Zły Bush IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 02.09.02, 23:19
                Zły Bush
                RadioZet 2002-08-31 (16:03)

                Prezydent G.Bush (PAP)
                Według sondażu, który opublikuje w poniedziałek tygodnik Marianne, Francuzi
                uważają, że Stany Zjednoczone działają wyłacznie we własnym interesie, a efekty
                tej działalności są po prostu złe.

                Zdaniem 75% badanych, polityka Busha juniora miała negatywny wpływ na
                gospodarke światową, doprowadziła do ponownego zaognienia stosunków izraelsko-
                palestyńskich i pogorszyła sytuację w Afganistanie.

                Francuzi nie ufają też Stanom Zjednoczonym jako strażnikowi pokoju światowego,
                a sam George Bush - zdaniem zdecydowanej większości uczestników sondażu - jest
                prezydentem złym lub nawet bardzo złym.
                • Gość: bubus Re: Zły Bush IP: *.nyc.rr.com 03.09.02, 02:48
                  75% francuzow uwaza, ze Bush to zly albo bardzo zly prezydent,
                  99% obywateli radzieckich uwazalo, ze Nixon to zly prezydent.
                  VC przestan bredzic. My tutaj naprawde mamy gleboko w d... co mysla francuzi,
                  podobnie jak francuzi maja w d... co my myslimy o ich prezydencie.
                  I przestan wypisywac te bzdury o klimacie. Nieprawda jest, ze wiekszosc
                  uczonych potwierdza "global warming". Wiekszosc uczonych mowi ze dane nie sa
                  jednoznaczne. Protokoly z Kioto zostaly napisane przez politykow a nie uczonych.
                  USA nie podpisze Kioto. Po debacie w senacie protokoly zostaly odrzucone 98-0
                  przy dwoch nieobecnych. Nie ma najmniejszych szans na ratyfikacje.
                  Moze sadzisz, ze Polska powinna je podpisac , wprowadzic w zycie , zamknac
                  polowe przemyslu i wyrzucic ludzi na bruk. Chiny i India sa zwolnione.
                  • Gość: V.C. Efekt cieplarniany IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 14:48
                    Gość portalu: bubus napisał(a):

                    > 75% francuzow uwaza, ze Bush to zly albo bardzo zly prezydent,
                    > 99% obywateli radzieckich uwazalo, ze Nixon to zly prezydent.
                    > VC przestan bredzic. My tutaj naprawde mamy gleboko w d... co mysla francuzi,
                    > podobnie jak francuzi maja w d... co my myslimy o ich prezydencie.
                    > I przestan wypisywac te bzdury o klimacie. Nieprawda jest, ze wiekszosc
                    > uczonych potwierdza "global warming". Wiekszosc uczonych mowi ze dane nie sa
                    > jednoznaczne.

                    Lata 90. - topnieją lodowce Antarktydy , góry lodowe wielkości Luksemburga
                    odrywaja się od jej lądolodu

                    1993 - " W czasie największej powodzi stulecia w USA , w lecie 1993 ,
                    Missisipi wystąpiła z brzegów na długości 730 km , a Missouri na długości 1000
                    km . Zginęło 47 osób , tysiące zostało bez dachu nad głową . "

                    1997 - powódź stulecie w Czechach , Polsce i Niemczech

                    1998 - powódź stulecia w Chinach

                    2002 - gigantyczne pożary w USA , Rosji , Ukrainie

                    2002 - powódź stulecia w Austrii , Czechach i Niemczech

                    2002 - katastrofalne powodzie w Chinach , Nepalu

                    Ale wg Bubusa dane są niejednoznaczne ...

                    2002 - cyklony pustoszą Koreę Płd.

                    Protokoly z Kioto zostaly napisane przez politykow a nie uczonych
                    > .
                    > USA nie podpisze Kioto. Po debacie w senacie protokoly zostaly odrzucone 98-0
                    > przy dwoch nieobecnych. Nie ma najmniejszych szans na ratyfikacje.
                    > Moze sadzisz, ze Polska powinna je podpisac , wprowadzic w zycie , zamknac
                    > polowe przemyslu i wyrzucic ludzi na bruk. Chiny i India sa zwolnione.

                    Bubus przestan bredzić . Polska , z powodu podupadajacego od 13 lat przemysłu
                    nie wykorzystuje w pełni swoich możliwości w produkcji i limitów emisji gazów
                    cieplarnianych .Dzięki traktatowi z Kioto mogłaby zarobić nawet kilka miliardów
                    dolarów rocznie na odsprzedawaniu swoich limitów emisji innym krajom .
            • Gość: V.C. Oszukani w USA studenci IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 20:49
              Hartford Courant" o polskich studentach z programu "Work and travel"
              Ten problem istnieje

              Programem studenckim "Work & travel" ("Pracuj i podrozuj"), ktory coraz
              czesciej zamienia sie w "jedz i plac", zainteresowaly sie media amerykanskie. O
              Polakach zmuszanych do katorzniczej pracy w parku rozrywki Six Flags
              napisal "Hartford Courant" z Connecticut.

              Przez dwa miesiace 200 studentow w milczeniu znosilo warunki zatrudnienia w
              parku rozrywki New England Six Flags w Agawam, Massachusetts. Pracowali na dwie
              zmiany, szesc dni w tygodniu. Zamiast gwarantowanych w umowie 40 godzin w
              tygodniu w grafiku mieli ich 60. Na poczatku byli zadowoleni ­ zarabiali w koncu
              tylko 6,85 dolarow na godzine, czyli jedynie o 10 centow wiecej niz najnizsza
              stawka godzinowa obowiazujaca w Massachusetts, a dodatkowe godziny pomnazaly
              zarobek. Szybko przyszla refleksja: ta praca i placa nie sa tego warte. Dnie
              spedzali na pracy, dwa razy dziennie posilajac sie przydzialowym hamburgerem z
              porcja frytek. Do mieszkania, za ktore placili 75 dolarow tygodniowo,
              dojezdzali autobusem.Wiekszosc nadal jednak tkwila w parku rozrywki. Studenci
              zbuntowali sie dopiero niedawno. Najpierw wystosowali oficjalna prosbe do
              kierownictwa parku o zmniejszenie godzin pracy. Kiedy to nie poskutkowalo,
              zadzwonili do dziennika "Hartford Courant".

              W duzym artykule dziennikarze "Hartford Courant" Roselyn Tantraphol i Andre J.
              Browser opisali sytuacje Polakow. Ich relacje skonfrontowali z wersja dyrekcji
              parku, ktora zaprzeczyla, jakoby nie dotrzymywala warunkow umowy i lamala prawo
              higieny i bezpieczenstwa pracy.

              "Nie moge sie wypowiadac na ten temat, nie wiedzac, o kogo chodzi. Nie znam
              nazwisk tych studentow" ­ powiedziala menedzer ds. komunikacji i marketingu Mary
              Ann Stebbins.

              Studenci natomiast odmowili ujawnienia swych nazwisk. Na 200 osob znalazlo sie
              tylko dwoch odwaznych ­ Marcin Kulik i Marcin Karbowniczek, ktory zadzwonil
              do "Hartford Courant". Nie martwili sie ewentualnymi konsekwencjami ­ z
              poczatkiem sierpnia zakonczyli prace w parku i wyjechali zwiedzac Ameryke.

              źródło : "Nowy Dziennik" ; www.dziennik.com

    • galba To proste: Z CZYSTEJ ZAWIŚCI 03.09.02, 09:14
      Mechanizm stary jak świat: najlepszy uczeń w klasie, zamożny sąsiad, ładniejsza
      koleżanka, przystojniejszy kolega, zdolniejszy współpracownik - wszyscy oni są
      znienawidzeni przez swoich bliźnich tylko za to, że są takimi jakimi chcieliby
      być owi zawistnicy. W przypadkach indywidualnych (np. VC) dochodzą jeszcze do
      tego różne kompleksy.

      G.
      • Gość: V.C. Marynarka USA wynajęła gigantyczny statek IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 14:32
        Marynarka USA wynajęła gigantyczny statek do przewozu broni


        Reuters, maw 04-09-2002

        Marynarka USA wynajęła gigantyczny statek do przewozu czołgów i ciężkiego
        sprzętu w rejon Zatoki Perskiej - poinformowały źródła zbliżone do armatorów
        morskich
        c
        Rejs ma się rozpocząć w drugiej połowie września. Statek ma powierzchnię
        ładunkową większą od boiska piłkarskiego. Może się na nim zmieści 67 kontenerów
        np. z ciężkimi czołgami Abrams. Analitycy przypominają, że od koncentracji
        ciężkiego sprzętu w regionie zaczęła się 11 lat temu Wojna w Zatoce
        • pulsprawdziwy Re: Marynarka USA WYSYLA CZOLG na BW. 04.09.02, 14:58
          Analitycy przypominaja ze tylko przy pomocy czolgow i innego ciezkiego sprzetu
          mozna wygrac wojne.



          .S. Ships Tanks to Gulf, Bush to Make Case on Iraq
          Wed Sep 4, 7:44 AM ET
          By Stefano Ambrogi

          LONDON (Reuters) - The United States will ship tanks and heavy armor to the
          Middle East this month as President Bush ( news - web sites) tries to garner
          domestic support for efforts to oust Iraqi President Saddam Hussein ( news -
          web sites).


          Reuters Photo


          Reuters
          Slideshow: Iraq and Saddam Hussein

          Blair Says Saddam Must Allow U.N. Inspectors
          (AP Video)
          Arab Lawmakers Back Iraq
          (Reuters)



          Shipping sources said Wednesday the U.S. Navy ( news - web sites) had booked a
          large commercial ship to carry tanks and heavy armor to the Gulf, a sign its
          own vessels might have made such shipments.

          The U.S. Military Sealift Command chartered a U.S.-flagged general cargo ship
          to sail from the southeast U.S. coast to an unspecified Gulf port for discharge
          in late September, they said.

          This is the third shipment of arms and military hardware in a month using
          commercial shipping, which military analysts say shows the U.S. Navy has
          probably exhausted the capacity of its own fleet and resorted to the open
          market.

          Military analysts say the movement of heavy armor to the Gulf mirrors similar
          movements ahead of the 1991 Gulf War ( news - web sites) and shows the
          superpower is building up fire power in the region ahead of a military strike.

          In line with a pledge to consult on any move against Iraq, Bush will meet top
          members of Congress from both parties at the White House to discuss U.S.
          efforts to overthrow Saddam.

          At the meeting scheduled to start at 1345 GMT, Bush could face tough questions
          from a Congress skeptical of using the military to achieve a "regime change" in
          Baghdad.

          The White House, which accuses Iraq of developing weapons of mass destruction,
          says Bush has made no decision on how to proceed against the Iraqi leader.

          Bush's closest ally, British Prime Minister Tony Blair ( news - web sites), has
          begun preparing the nation for war, telling Britons in his most uncompromising
          speech on Iraq to date Tuesday the world should face up to the dangers posed by
          Saddam.

          SADDAM PROMISES IRAQIS VICTORY

          Saddam, meanwhile, said Tuesday the Iraqis would emerge victorious from any
          showdown with their enemies.

          "We have prevailed before and we will also prevail in Umm al-Ma'arik (the
          Mother of All Battles) in the end, God willing," Iraq's state television quoted
          Saddam as saying in an open letter to the Iraqi people.

          In Johannesburg, Danish Prime Minister Anders Fogh Rasmussen said the European
          Union ( news - web sites) and the United States agreed to push for weapons
          inspectors to return to Iraq but the Union felt it premature to say what would
          happen if Baghdad refused.

          Rasmussen, whose country holds the rotating EU presidency, said after meeting
          Secretary of State Colin Powell ( news - web sites) at the Earth Summit the
          bloc wanted a United Nations ( news - web sites) blessing for any action
          against Iraq.

          "There is agreement between the EU and the United States that here and now we
          should concentrate our efforts on ensuring that international weapons
          inspectors can get free and unrestricted access to Iraq," Rasmussen told a news
          conference.

          "Nevertheless, I think it is of vital importance to pursue the U.N. track."

          Powell said Tuesday he was exploring proposals that would restore inspections,
          which ended in 1998. In contrast, Vice President Dick Cheney ( news - web
          sites) said last week the inspectors could "provide no assurance whatsoever"
          and could even add to the danger by giving a false sense of comfort.

          NO PROGRESS ON INSPECTIONS

          The United Nations said Iraq had moved no closer to accepting weapons
          inspectors despite fresh overtures by a top Iraqi official, albeit with
          conditions attached.

          Iraq's Deputy Prime Minister Tareq Aziz said Baghdad would discuss the return
          of the inspectors in conjunction with other issues, a stance rejected by
          Secretary-General Kofi Annan ( news - web sites) and members of the 15-nation
          U.N. Security Council in the past.

          "At this stage I cannot say they've taken a decision to allow the inspectors. I
          mean they have questions," Annan told CNN after he spoke to Aziz at the Earth
          Summit. His spokesman, Fred Eckhard, repeated the comments in New York.

          The inspectors searching for weapons of mass destruction were pulled out of
          Iraq in December 1998, on the eve of a U.S.-British bombing raid. They have not
          been allowed to return.

          Aziz said a comprehensive solution would involve tackling U.S. threats to oust
          Iraq's leadership, American and British air patrols over the north and south of
          Iraq and the lifting of sanctions imposed for Baghdad's 1990 invasion of
          Kuwait.

          U.S. allies, Muslim countries and many other nations are wary of any unilateral
          action, demanding a role for the United Nations in clarifying Iraq's
          capabilities and intent, and in authorizing any attack should that effort fail.

          Arab foreign ministers began a two-day meeting in Cairo expected to focus on
          U.S. threats against Iraq. Arab countries have unanimously opposed any military
          action against Baghdad.

          In Australia, Prime Minister John Howard sought to calm protests over possible
          Australian involvement in any military action against Iraq, saying Canberra
          would only send troops if it was "in the national interest."



          • Gość: V.C. Re: Marynarka USA WYSYLA CZOLG na BW. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 17:42
            pulsprawdziwy napisała:

            > Analitycy przypominaja ze tylko przy pomocy czolgow i innego ciezkiego
            sprzetu
            > mozna wygrac wojne.

            "Co emituje czołg ?

            Czołg emituje makieta ! " wink






            > .S. Ships Tanks to Gulf, Bush to Make Case on Iraq
            > Wed Sep 4, 7:44 AM ET
            > By Stefano Ambrogi
            >
            > LONDON (Reuters) - The United States will ship tanks and heavy armor to the
            > Middle East this month as President Bush ( news - web sites) tries to garner
            > domestic support for efforts to oust Iraqi President Saddam Hussein ( news -
            > web sites).
            >
            >
            > Reuters Photo
            >
            >
            > Reuters
            > Slideshow: Iraq and Saddam Hussein
            >
            > Blair Says Saddam Must Allow U.N. Inspectors
            > (AP Video)
            > Arab Lawmakers Back Iraq
            > (Reuters)
            >
            >
            >
            > Shipping sources said Wednesday the U.S. Navy ( news - web sites) had booked
            a
            > large commercial ship to carry tanks and heavy armor to the Gulf, a sign its
            > own vessels might have made such shipments.
            >
            > The U.S. Military Sealift Command chartered a U.S.-flagged general cargo ship
            > to sail from the southeast U.S. coast to an unspecified Gulf port for
            discharge
            >
            > in late September, they said.
            >
            > This is the third shipment of arms and military hardware in a month using
            > commercial shipping, which military analysts say shows the U.S. Navy has
            > probably exhausted the capacity of its own fleet and resorted to the open
            > market.
            >
            > Military analysts say the movement of heavy armor to the Gulf mirrors similar
            > movements ahead of the 1991 Gulf War ( news - web sites) and shows the
            > superpower is building up fire power in the region ahead of a military
            strike.
            >
            >
            >
            >
        • Gość: V.C. USA są same sobie winne ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 15:00
          USA są same sobie winne

          --------------------------------------------------------------------------------
          Większość Europejczyków uważa, że Stany Zjednoczone częściowo same ponoszą winę
          za ataki z 11 września. Takie są wyniki właśnie opublikowanego sondażu, w
          którym udział wzięło ponad 9 tys. osób w Europie i Ameryce.
          --------------------------------------------------------------------------------

          Sondaż prezyniósł zaskakujące wyniki

          Autorzy badania podkreślają, że najbardziej uderzające w sondażu - który został
          przeprowadzony na zlecenie Rady Stosunków Międzynarodowych w Chicago i
          niemiecką Fundację Marshalla - jest to, że 55% ankietowanych Europejczyków
          przyczyn ataków z 11 września upatruje w polityce zagranicznej Stanów
          Zjednoczonych.

          Najwięcej takich głosów było we Francji - ponad 63%, a najmniej we Włoszech -
          chociaż i tam takie zdanie miała przeszło połowa ankietowanych - 51%.

          źródło : BBC




      • maretina Re: To proste: Z CZYSTEJ ZAWIŚCI 04.09.02, 16:36
        galba napisał:

        > Mechanizm stary jak świat: najlepszy uczeń w klasie, zamożny sąsiad,
        ładniejsza
        >
        > koleżanka, przystojniejszy kolega, zdolniejszy współpracownik - wszyscy oni

        > znienawidzeni przez swoich bliźnich tylko za to, że są takimi jakimi
        chcieliby
        > być owi zawistnicy. W przypadkach indywidualnych (np. VC) dochodzą jeszcze do
        > tego różne kompleksy.
        >
        > G.
        dokladnie tak.
        • monopol Re: To proste: Z CZYSTEJ ZAWIŚCI 05.09.02, 22:58
          Jedyne co interesuje mnie w Stanach, to przyroda. Tylko z tego powodu chciałbym
          tam kiedyś pojechać. Reszta jest mi kompletnie obojętna - zero tradycji, tony
          tworzyw sztucznych.
    • Gość: wikul Dlaczego forum GW krytykuje V.C. ? IP: *.acn.waw.pl 04.09.02, 15:07
      Za jednostronnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnność
      • Gość: V.C. Re: Dlaczego forum GW krytykuje V.C. ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 17:25
        Re: Psy szczekają , a V.C. ...
        Autor: Gość: Imagine IP: *.unl.edu
        Data: 28-08-2002 23:18

        Nie przejmuj sie V.C. ja tez z usa nadaje i przyznaje ci racje

      • bimi Re: Dlaczego forum GW krytykuje V.C. ? 04.09.02, 17:27
        Gość portalu: wikul napisał(a):

        > Za jednostronnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnność

        Nie ma chyba nic złego w słusznej jednostronności?

        A lepiej przecież być jednostronnym, niż dwulicowym. smile
        • Gość: V.C. Forum GW krytykuje V.C. ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 17:46
          tak dalej
          Autor: Gość: P. IP: *.mel.connect.com.au / *.gco.dialup.connect.net.au
          Data: 31-08-2002 16:19

          Ja tez lubie wpisy V.C. Otwieraja mi oczy na wiele faktow, ktore w codziennym
          zyciu po prostu umykaja, w szczegolnosci na panujaca w USA hipokryzje.
          Dzieki V.C. za to.



        • Gość: wikul Re: Dlaczego forum GW krytykuje V.C. ? IP: *.acn.waw.pl 05.09.02, 17:21
          bimi napisał:

          > Gość portalu: wikul napisał(a):
          >
          > > Za jednostronnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnn
          > ość
          >
          > Nie ma chyba nic złego w słusznej jednostronności?
          >
          > A lepiej przecież być jednostronnym, niż dwulicowym. smile


          Ja przeżyłem większość swojego życia w jedynie słusznym jednostronnie ustroju .
          • bimi Re: Dlaczego forum GW krytykuje V.C. ? 05.09.02, 17:50
            Gość portalu: wikul napisał(a):

            > Ja przeżyłem większość swojego życia w jedynie słusznym jednostronnie ustroju.

            I co, żałujesz?
    • namonik Re: Dlaczego świat krytykuje USA ? 04.09.02, 23:24
      Wlasnie dzisiaj zostaly opublikowane wyniki sondazu w krajach UE.
      47% respondentow stwierdzilo, ze USA ma prawo do ataku na Irak i w zasadzie nie
      sa przeciwni takiej akcji.
      To politycy (politrucy?) UE sa przeciwni a nie spoleczenstwa tych panstw.
      Politycy jak wiemy nie maja ani jaj ani kregoslupow.
      • Gość: V.C. USA "otworzą bramy piekła" ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 17:14
        Szef Ligi Arabskiej: nie otwierajmy wrót piekieł

        --------------------------------------------------------------------------------
        Przywódca Ligi Arabskiej Amr Moussa ostrzegł, że ewentualny atak na Irak będzie
        miał bardzo poważne konsekwencje dla sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jak wyraził
        się Moussa - amerykańska akcja wojskowa "otworzy bramy piekła" w tym regionie.


        Lider Ligi Arabskiej wezwał jednocześnie prezydenta Iraku Sadama Husajna by
        zgodził się na powrót ONZ-owskich inspektorów rozbrojeniowych i współpracował z
        Narodami Zjednoczonymi w tej sprawie.

        Amr Moussa zapewnił, że Liga Arabska będzie nadal próbować powstrzymać wybuch
        wojny w Iraku, gdyż taki konflikt miałby katastrofalne w skutkach konsekwencje
        na Bliskim Wschodzie. Moussa mówił o tym na zakończenie dwudniowego spotkania
        arabskich ministrów spraw zagranicznych w Kairze.

        W ostatnim czasie nasiliły się obawy, że Stany Zjednoczone zaatakują Irak,
        który Waszyngton oskarża o gromadzenie broni masowego rażenia. Władze w
        Bagdadzie zaprzeczają tym zarzutom.

        (BBC, sk)




    • Gość: wiesiek Re: Dlaczego świat krytykuje USA ? IP: *.acn.waw.pl 05.09.02, 17:42
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Dlaczego świat krytykuje Stany Zjednoczone? PAP 2002-08-28 (21:05)
      >
      > Departament Stanu USA postanowił dociec przyczyn narastającej na świecie
      > krytyki różnych posunięć Stanów Zjednoczonych. Zwołano w tym celu
      > konferencję, której tematem będzie antyamerykanizm.
      >
      > 5-6 września około 50 dyplomatów amerykańskich zapozna się z opiniami
      > niezależnych ekspertów na temat przyczyn krytykowania Ameryki - poinformował
      > w środę rzecznik Departamentu Stanu USA Richard Boucher.
      >
      > Konferencja będzie się toczyć przy drzwiach zamkniętych. Boucher nie chciał
      > powiedzieć, których ekspertów zaproszono. (aka)


      Nie ma nic złego w krytykowaniu USA o ile wynika to z obiektywnej oceny
      sytuacji . Obawiam sie jednak że większość krytyków USA w Polsce (i nie tylko)
      krytykuje z innych powodów . Często niestety li tylko dla dokopania Bushowi
      lub prostackim Amerykanom . Tymczasem USA to państwo wyjątkowe , wzbudzające
      niechęć i uwielbienie . Miliony ludzi z całego świata marzą o emigracji do USA
      i osiedleniu się tam na stałe a inni marzą by USA pochłoneło piekło . Tak więc
      jak zwykle najlepszy jest umiar .
      PS. Dużą frajdę sprawili mi argentyńscy koszykarze wygrywając bezapelacyjnie
      z zespołem amerykańskim .

      • Gość: V.C. Re: Dlaczego świat krytykuje USA ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 18:04
        Gość portalu: wiesiek napisał(a):

        > Gość portalu: V.C. napisał(a):
        >
        > > Dlaczego świat krytykuje Stany Zjednoczone? PAP 2002-08-28 (21:05)
        > >
        > > Departament Stanu USA postanowił dociec przyczyn narastającej na świecie
        > > krytyki różnych posunięć Stanów Zjednoczonych. Zwołano w tym celu
        > > konferencję, której tematem będzie antyamerykanizm.
        > >
        > > 5-6 września około 50 dyplomatów amerykańskich zapozna się z opiniami
        > > niezależnych ekspertów na temat przyczyn krytykowania Ameryki - poinformow
        > ał
        > > w środę rzecznik Departamentu Stanu USA Richard Boucher.
        > >
        > > Konferencja będzie się toczyć przy drzwiach zamkniętych. Boucher nie chcia
        > ł
        > > powiedzieć, których ekspertów zaproszono. (aka)
        >
        >
        > Nie ma nic złego w krytykowaniu USA o ile wynika to z obiektywnej oceny
        > sytuacji . Obawiam sie jednak że większość krytyków USA w Polsce (i nie tylko)
        > krytykuje z innych powodów . Często niestety li tylko dla dokopania Bushowi
        > lub prostackim Amerykanom . Tymczasem USA to państwo wyjątkowe , wzbudzające
        > niechęć i uwielbienie . Miliony ludzi z całego świata marzą o emigracji do USA
        > i osiedleniu się tam na stałe a inni marzą by USA pochłoneło piekło .

        Tak więc
        > jak zwykle najlepszy jest umiar .
        > PS. Dużą frajdę sprawili mi argentyńscy koszykarze wygrywając
        bezapelacyjnie
        > z zespołem amerykańskim .

        Nie marzę o tym , by USA pochłonęło piekło .

        Życzę zwyczajnym Amerykanom jak najlepiej .

        I moim zdaniem zachowuję umiar . W przeciwieństwie do niektórych moich
        adwersarzy ...
        >
    • monopol A dlaczego by nie? 05.09.02, 22:47
      Stany, szczególnie ostatnio, zasługuja na krytykę. Planowane rozpętanie wojny w
      Iraku wskazuje na to, że USA walcząc o swoje wpływy ( bo o to tu chodzi w
      rzeczywistości ), są w stanie zrobić wszystko. Amerykanie nie liczą się z
      resztą świata. Trudno, żeby podobało się to innym państwom, więc czemu się
      dziwić, że ktoś ich krytykuje?
      • Gość: V.C. Polaków nie było w WTC ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 06:16
        Polaków nie ma na mapie
        Sześciorga Polaków, którzy zginęli w wieżach WTC, w ogóle nie było - wynika z
        mapy w niedzielnym wydaniu gazety "New York Post". Gazeta ta zamieściła
        kolorową mapkę świata z liczbą ofiar z poszczególnych krajów. Polaków na niej
        brak!


        W niedzielę czołowe amerykańskie gazety, podobnie zresztą jak ŇSuper Express",
        najwięcej uwagi poświęciły zbliżającej się rocznicy 11 września.
        Puste trzecie miejsce
        Zgodnie z tym, co podaje "New York Post", terrorystycznym atakiem dotkniętych
        zostało 36 państw świata. Nie wiadomo jednak, dlaczego na mapie nie zaznaczono
        polskich ofiar. Zwłaszcza że - gdy weźmiemy pod uwagę podane liczby - Polska
        jest pod względem ofiar na trzecim miejscu wśród krajów europejskich.

        Najwięcej - bo 22 obywateli - straciła Wielka Brytania. Na drugim miejscu - z
        11 ofiarami - są Niemcy.

        A na trzecim miejscu, ze swymi sześcioma tragicznymi ofiarami, powinna była
        znaleźć się Polska. Ale jej nie ma, tak jakby żaden Polak nie zginął w WTC!

        4 ofiary pochodziły z Włoch i 3 z Portugalii. Z krajów takich, jak Francja,
        Irlandia, Szwecja, Litwa, Ukraina, Mołdawia czy Rosja zginął 1 obywatel.
        Ubiegłoroczny atak na Amerykę najbardziej dotknął Meksyk. Liczba ofiar wynosi
        27.

        Przez całą niedzielę "Super Express" starał się dowiedzieć, dlaczego polskie
        ofiary zostały pominięte na mapce, skoro na kilku wcześniejszych stronach
        zamieszczono ich nazwiska. Niestety osoba odpowiedzialna za niedzielne wydanie
        gazety była nieuchwytna.

        Na liście ofiar polskie nazwiska się znalazły - wśród 2801 ofiar tragedii w
        Nowym Jorku. Oficjalna lista znów się więc zmniejszyła. Zawiera o 22 nazwiska
        mniej, niż podawano na początku.

        Spośród 2801 ofiar wystawiono w sumie 2749 certyfikatów zgonu. Połowa z nich
        nie opiera się nawet na identyfikacji szczątków ciała. Chodziło o to, by ich
        rodziny mogły jak najszybciej ubiegać się o finansową pomoc i odszkodowanie.

        Departament policji posiada nazwiska 52 osób, których krewni nigdy nie
        wystąpili o akty zgonu i którzy nie zostali zidentyfikowani. Wielu z nich, to
        obcokrajowcy.

        Z 20 tys. szczątków ciał wygrzebanych z ruin WTC udało się zidentyfikować
        zaledwie jedną czwartą.



        Polskie ofiary z WTC
        11 września w World Trade Center zginęło sześcioro Polaków:
        Maria Jakubiak
        Dorota Kopiczko
        Anna Pietkiewicz De Bin
        Łukasz Milewski Jan Maciejewski
        Norbert Szurkowski
        --------------------------------------------------------------------------------

        Małgorzata Juszczak

        źródło : www.superxpress.pl

        • Gość: bubus Re: Polaków nie było w WTC ? IP: *.nyc.rr.com 09.09.02, 07:49
          Nazwiska tych osob zostaly zamieszczone w New York Post.
          Zostali oni potraktowani jako miejscowi z New York i New Jersey a nie obywatele
          polscy na stale zamieszkali w Polsce. Brytyjczykow jest ponad setka ale tylko
          22 na stale zamieszkalych w Zjednoczonym Krolestwie.
          Pani od siedmiu bolesci dziennikarka od tropienia sensacji tam gdzie jej nie ma.

          Maria Jakubiak, 41
          Ridgewood, accounting, Marsh & McLennan
          Dorota Kopiczko, 26
          Nutley, consultant, Marsh & McLennan
          Anna Debin, 30
          East Farmingdale, administrative assistant, Cantor Fitzgerald
          Jan Maciejewski, 37
          New York, waiter/computer consultant, Windows on the World/Julien J. Studley
          Lukasz T. Milewski, 21
          New York, food service handler, Forte Food Service
          Norbert P. Szurkowski, 31
          New York, wallpaper hanger, Signature Painting and Decorating


          • Gość: V.C. Ameryka , krucha potęga IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 12:54
            Ameryka, krucha potęga

            Tony Judt

            Nawet pozór, że Ameryka traktuje serio resztę świata, wzmocniłby ogromnie jej
            wpływy. Antyamerykanizm żywi się twierdzeniem, że Amerykanie za nic sobie mają
            poglądy i potrzeby reszty świata. Skoro jednak Ameryka nie ufa światu, świat w
            swoim czasie odpłaci jej tym samym - pisze amerykański publicysta Tony Judt

            O dzisiejszym statusie Ameryki jako niemającego konkurentów hegemona i
            niekwestionowanego "hipermocarstwa" świadczy najlepiej jej infrastruktura
            wojskowa. Jeszcze przed 11 września, zanim prezydent Bush zaproponował 14-proc.
            wzrost tegorocznego budżetu obronnego (o 48 mld dol.), nikt nie mógł się równać
            ze Stanami Zjednoczonymi. Utrzymując wszędzie w świecie bazy, okręty, samoloty
            i jednostki wojskowe, Waszyngton wydaje na zbrojenia więcej niż jakikolwiek
            kraj w historii, a wkrótce amerykański budżet obronny przekroczy sumę, jaką
            wydaje na ten cel dziewięć następnych w kolejności państw razem wziętych. Co
            prawda kraje Unii Europejskiej dysponują większą liczebnie armią niż Ameryka, a
            przed 2002 r. ich łączny budżet obronny sięgał blisko 70 proc. nakładów USA,
            jednak pod względem technologii i wyposażenia nie ma po prostu porównania.
            Stany Zjednoczone mogą interweniować lub rozpocząć wojnę niemal wszędzie na
            świecie. Nikt inny nie ma nawet ułamka tych możliwości.

            Ameryka i cała reszta świata

            Jednak miarą Ameryki w oczach większości świata nie jest siła rakiet
            międzykontynentalnych, inteligentne bomby ani nawet liczebność armii, ale to,
            że Ameryka jest wszędzie. Amerykanie stanowiący zaledwie 5 proc. populacji
            świata wytwarzają 30 proc. światowego PKB, zużywają blisko 30 proc. wydobywanej
            ropy naftowej i w niemal równym stopniu odpowiedzialni są za światową emisję
            gazów cieplarnianych. Nasz świat podzielony jest na wiele sposobów: bogaci -
            biedni, Północ - Południe, Zachód - reszta. Ale coraz bardziej wysuwa się na
            pierwszy plan podział Ameryka - reszta świata.

            Nie powinno więc zaskakiwać zainteresowanie komentatorów zjawiskiem
            antyamerykanizmu. Stany Zjednoczone wskutek swojej wyjątkowej pozycji
            wystawione są na powszechną krytykę. Część tej antypatii wynika z tego, czym
            jest Ameryka - zanim urosła do rangi światowego mocarstwa, od dawna przybysze
            krytykowali jej arogancką pewność siebie, narcystyczne przekonanie Amerykanów o
            wyższości własnych wartości i sposobu życia, ich wynikające z braku korzeni
            lekceważenie historii i tradycji - zarówno własnej, jak innych narodów. Kiedy
            USA wkroczyły na światową arenę, lista zarzutów rozrosła się, jednak nie uległa
            poważniejszym zmianom. Ów "kulturalny" antyamerykanizm łączy Europejczyków z
            mieszkańcami Ameryki Łacińskiej i Azji, zarówno religijnymi, jak i świeckimi.
            Nie chodzi tu o niechęć do Zachodu, wolności, oświecenia czy innych abstrakcji,
            których symbolem są Stany Zjednoczone. Chodzi o Amerykę.

            Nie lubi się jej za to, czym jest, ale i za to, co robi. W tej kwestii
            nastąpiło ostatnio pogorszenie. To USA są często tymi winnymi wśród narodów
            świata. Niechętnie przyłączają się do międzynarodowych inicjatyw i porozumień,
            np. w sprawie ocieplenia klimatu, wojny biologicznej czy sprawiedliwości
            międzynarodowej. Są jednym z dwóch państw (drugim jest Somalia), które nie
            ratyfikowały Konwencji praw dziecka z 1989 r. Obecna administracja USA wycofała
            się z podpisanego w Rzymie traktatu ustanawiającego Międzynarodowy Trybunał
            Karny oraz oświadczyła, że nie czuje się związana konwencją wiedeńską
            nakładającą na państwa obowiązek przestrzegania nieratyfikowanych jeszcze, lecz
            podpisanych umów. Ameryka ma do ONZ i jej agencji - delikatnie mówiąc - chłodny
            stosunek. W tym roku przedstawiciel Stanów Zjednoczonych ds. praw człowieka
            domagał się wcześniejszego rozwiązania ONZ-owskich trybunałów badających
            zbrodnie w Ruandzie i byłej Jugosławii, mimo że były one logicznym elementem
            wszelkiej poważnie traktowanej kampanii przeciwko międzynarodowemu
            terroryzmowi, a same USA straciły miliony dolarów na przekupienie Belgradu, by
            ten wydał Slobodana Miloszevicia Trybunałowi w Hadze.

            I tak źle, i tak niedobrze

            Według wielu obserwatorów niekonsekwentne traktowanie przez Waszyngton
            międzynarodowych porozumień i organizacji, w których ustanowieniu sam nieraz
            uczestniczył, stoi w sprzeczności z zapewnieniami, że Ameryka troszczy się o
            interesy międzynarodowe i dąży do pozyskania partnerów do realizacji swoich
            celów. To samo dotyczy amerykańskiej polityki gospodarczej. Stany Zjednoczone
            są propagatorem i najlepszym przykładem globalizacji - wolnorynkowego
            kapitalizmu, którego nie krępują granice, partykularne interesy, restryktywne i
            protekcjonistyczne praktyki czy państwowy interwencjonizm. U siebie jednak
            Waszyngton wprowadza taryfy na import stali, ułatwienia dla farmerów i de facto
            dotacje rządowe (zwłaszcza dla przemysłu zbrojeniowego) wspierające cele
            polityki wewnętrznej. Oczywiście Unia Europejska robi to samo - słynna Wspólna
            Polityka Rolna pochłania 45 proc. budżetu Brukseli i przynajmniej w tym samym
            stopniu co jakakolwiek amerykańska ustawa rolna blokuje dostęp do rynku
            produktów afrykańskiego rolnictwa. Jednak o wiele bardziej ciąży to na
            wizerunku Ameryki ściśle kojarzonej z normami międzynarodowymi, które narusza.

            W oczach zagranicznych krytyków niespójna postawa Stanów Zjednoczonych to
            hipokryzja - najczęściej chyba wysuwany wobec nich zarzut. Jest on tym bardziej
            irytujący, że Ameryka - obłudna lub nie - jest tak czy inaczej niezbędna. Bez
            jej udziału większość międzynarodowych porozumień pozostaje martwym prawem. Jej
            przywództwo wydaje się potrzebne nawet w takich sytuacjach, gdy - jak w Bośni w
            latach 1992-95 - Brytyjczycy i ich europejscy partnerzy mogli własnymi siłami
            rozwiązać kryzys. USA zupełnie nie kwalifikują się do pełnienia roli światowego
            żandarma - jak powszechnie wiadomo, Waszyngton nie umie skupić dłużej uwagi
            nawet na takich zawsze niespokojnych regionach, jak Kaszmir, Bałkany, Bliski
            Wschód czy Korea - lecz zdają się nie mieć wyboru. Zarazem wszyscy, a zwłaszcza
            Europejczycy, mają za złe Stanom Zjednoczonym zarówno gdy nie wychodzi im
            przewodzenie, jak i kiedy przewodzą zbyt stanowczo.

            Łatwą do przewidzenia reakcją był nowy ton w amerykańskiej polityce -
            aroganckie zniecierpliwienie wszelką opinią publiczną. Zimna wojna skończyła
            się - głosi unilateralne credo administracji Busha i jej zwolenników - pył
            bitewny opadł. Wiemy, kim jesteśmy, czego chcemy. Polityka zagraniczna to nasz
            narodowy interes. Władza to siły zbrojne, których użyjemy. Mamy jedno i drugie.
            Jak napisał publicysta Charles Krauthammer: "Nowy unilateralizm zmierza do
            umocnienia potęgi Ameryki i bez żenady rozbudowuje ją w imię globalnych celów,
            które sam wyznacza" ("The Washington Post", 8 czerwca 2001).

            Tuż po 11 września unilateralna retoryka administracji Busha przycichła, gdyż
            trzeba było zyskać sojuszników w nadchodzącej wojnie z terroryzmem. W obliczu
            masakry speszeni zagraniczni komentatorzy odpłacili równą
            uprzejmością. "Wszyscy jesteśmy dziś Amerykanami" - pisał "Le Monde", a NATO po
            raz pierwszy przywołało artykuł 5 traktatu waszyngtońskiego, zobowiązując
            wszystkie kraje członkowskie do solidarności z zaatakowanymi Stanami
            Zjednoczonymi. Jednak miesiąc miodowy nie trwał długo. Co prawda większość
            sojuszników Ameryki bez względu na żywione obawy poparła zdecydowanie wojnę z
            Afganistanem, kiedy jednak w styczniowym orędziu o stanie państwa prezydent
            Bush wspomniał o "osi zła" (Korea Północna, Iran, Irak), doszło do ponownego
            ochłodzenia.

            Powodem była nie tyle treść, ile forma. Większość sojuszników USA wątpi w
            celowość polityki odsuwającej Iran od Zachodu, a niektórzy kwestionują także
            politykę Waszyngtonu wobec Saddama Husajna. Nie są to jednak nowe spory.
            Niemniej zaledwie cztery miesiące po tym, jak amerykańska administracja
            zadeklarowała wolę budowania
            • Gość: V.C. Dlaczego Persson krytykuje Amerykę ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 13:20
              Szwecja: Amerykańska polityka grozi rozpadem ONZ
              [2002-09-11 23:30:37]
              Zdaniem socjaldemokratycznego premiera Szwecji Goerana Perssona wojna przeciwko
              terroryzmowi, jaką prowadzą obecnie Stany Zjednoczone, może doprowadzić do
              rozpadu Organizacji Narodów Zjednoczonych, jeśli amerykańska administracja
              nadal, będzie działać jednostronnie.

              „Jeśli Stany Zjednoczone zadecydują, iż nie widzą potrzeby wiązania się na
              szczeblu międzynarodowym, będziemy wówczas mieli świat, w którym absolutnie
              niemożliwe będzie branie na siebie odpowiedzialności. I wówczas system ONZ
              rozpadnie się” - powiedział Persson

              „Stany Zjednoczone mają prawo bronić się, nie maja jednak wolnej ręki do
              podejmowania działań, jakie chcą. Powinny przestrzegać prawa międzynarodowego” –
              dodał, krytykując agresywną politykę George’a W. Busha.

              Bartosz Machalica

              źródło : www.lewica.pl
              • Gość: imperialista Re: Dlaczego Persson krytykuje Amerykę ? IP: 155.139.68.* 12.09.02, 13:29
                Krotko. W Stanach trzeba pracowac i niema czasu na te brednie. Rozpad ONZ bylby
                bardzo po mysli wiekszosci lednosci w Stanach. Jest to najbardziej skorumpowana
                antyamerykanska organizacja utrzymywana przea amerykanskich podatnikow.
                Odpowiedz na pytanie dlaczego nie lubia Amerykanow ? Bardzo proste - wszyscy
                zawsze nienawidza najlepszych - zazdrosc i niemoc osiagniecia tego poziomu.
                • Gość: V.C. USA pomagały Husajnowi IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 13:13
                  Jak USA pomagały Saddamowi Husajnowi

                  Tygodnik "Newsweek" w artykule zatytułowanym "Jak pomogliśmy wykreować Saddama
                  Husajna" informuje o współpracy Amerykanów w latach 80. z irackim dyktatorem.


                  Według informacji gazety, to Amerykanie stworzyli Husajnowi warunki do
                  produkcji broni masowej zagłady.

                  Podczas wojny Iraku z Iranem Stany Zjednoczone udzieliły poparcia Irakowi.
                  Dostarczono wtedy reżimowi Husajna bakterii do produkcji broni biologicznej,
                  między innymi wąglika. Administracja byłego prezydenta USA Ronalda Reagana
                  skomputeryzowała irackie ministerstwo spraw wewnętrznych, aby pomóc Husajnowi w
                  zwalczaniu opozycji. Jak twierdzi tygodnik "Newsweek" Amerykanie dostarczyli
                  irackiemu przywódcy także helikoptery oraz wyposażyli laboratoria chemiczne w
                  sprzęt potrzebny do pracy nad bronią biologiczną. Prawdopodobnie dzięki tej
                  pomocy w 1988 roku Irak był w stanie użyć broni chemicznej, zabijając tysiące
                  Kurdów.

                  "Newsweek" przytacza wypowiedzi anonimowych przedstawicieli waszyngtońskiej
                  administracji, którzy obawiają się, że atak na Irak może pchnąć Husajna do
                  użycia przeciwko Stanom Zjednoczonym broni masowej zagłady i do przekazania jej
                  terrorystom.

                  źródło : www.onet.pl
                  • Gość: ... Re: USA pomagały Husajnowi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 13:16
                    Osame wyszkoliło US
                    Irak w laboratoria wyposażyło US
                    Irak w wonglika wyposażyło US

                    Czemu US się dziwi krytyce skoro wspiera terroryzm?
Pełna wersja