wojo!!!!
30.08.02, 07:11
Czy moga bez zabijania !
Dlaczego zaden ,zaden z muzulmanskich "papierzy" ,uczonych w Koranie
oficjalnie i powszechnie NIE POTEPIL i NIE ZAPRZECZYL , ze
droga do zbawienia i pobytu w muzulmanskim raju nie wiedzie przez
mordowanie i teroryzowanie inowiercow , ze ten wieczny wasz
muzulmanski Jihad (czyli obowiazek walki z niewiernymi i szerzenia
mieczem Islamu )
to przestepstwo przeciw ludzkosci !!!!!!!
Czy musza knuc przeciw ludzkosci czy 11.09.01 nie byl
ostrzezeniem !!!!!!!
Przeczytajcie wiadomosc z USA 30.08.02 .
UŚPIONE KOMÓRKI AL-KAIDY w USA
Chłopcy z Detroit
Uważali, że islam pozwala zabijać cywili. Chcieli wzniecić globalną świętą
wojnę. Federalna ława przysięgłych oskarżyła sześciu ekstremistów o
wspieranie ataków terrorystycznych w USA i poza ich granicami. Pięciu
ekstremistów nazwano "uśpioną komórką". Zamierzali "uderzyć w amerykańską
gospodarkę", dostarczając broni i wsparcia grupom planującym ataki na
amerykańską bazę wojskową Incerlik w Turcji czy szpital w stolicy Jordanii
Ammanie. Znaleziono u nich plany Disneylandu w Kalifornii, hoteli i kasyna w
Las Vegas. Należeli do religijnego ruchu islamskich fundamentalistów
Salafiyya, który wyłonił się z al--Kaidy. Karim Koubriti, Ahmed Hannan,
Farouk Al-Haimoud i Youssef Hmimssa zostali aresztowani po atakach z 11
września. Piąty podejrzany, Abdella, jest poszukiwany.
Szóstym oskarżonym jest osoba znana i szanowana w Seattle. 36-letni Earnest
James Ujaama, który przeszedł na islam, świetnie się maskował. Lista jego win
jest długa. Założył obóz treningowy dla terrorystów, agitował za dżihadem,
rekrutował przyszłych zamachowców, znajdował im bezpieczne kryjówki, szkolił
ich i zaopatrywał w broń. - Materialne wsparcie dla terrorystów musi być
traktowane równie poważnie, jak same akty terroryzmu - uważa Charles Mandigo,
agent FBI w Seattle, który prowadził śledztwo w sprawie Ujaamy. Ujaama, vel
James Earnest Thompson, zaprzecza związkom z terrorystami, choć sam przeszedł
szkolenie w obozie prowadzonym przez al-Kaidę. Jesienią 1999 r. Ujaama, jak
głosi akt oskarżenia, przekonywał islamistów z Oregonu o konieczności -
treningu w afgańskich obozach, gromadzenia broni i budowania podziemnych
bunkrów, by ją ukryć, zatruwania żywności i wysadzania samochodów. Na obóz
wybrał farmę w odludnym zakątku Oregonu. W faksie do jednego ze spiskowców
pisał, że "nadaje się do przechowywania broni". Pomagał też zarządzać stroną
internetową, która nawoływała do używania przemocy przeciwko Zachodowi. W
Seattle za zasługi dla lokalnej społeczności wręczono mu w 1994 r. klucze do
miasta, 10 lipca ogłoszono Dniem Jamesa Ujaamy. Bywał też w Londynie. Tam był
częstym gościem w meczecie Finsbury, gdzie kazania głosił Szejk Abu Hamza,
islamski radykał, który wysławiał ataki z 11 września. FBI prowadzi śledztwo
w sprawie gromadzenia funduszy islamistów, zbiórek przez Internet, sum
wyprowadzanych z organizacji charytatywnych. Wygląda, że uśpione komórki w
USA były wspierane przez palestyński Hamas i Hezbollah bardziej niż przez al-
Kaidę.