Na rzecz jeszcze lepszego zrozumienia

IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.02, 21:11
Forum to piękne miejsce. Serce roście, kiedy się widzi tak wielu szlachetnych
ludzi o odmiennych poglądach, dążących do prawdy i porozumienia.

Niestety na drodze do tego szczytnego celu stają czasem trudności językowe.
Zauważyłem, że część Forumowiczów używając łaciny nie zdaje sobie sprawy z
tego, że nie wszystkim bliskie są arkana tego martwego bądź co bądź języka.

Poniższy słownik pozwoli im na znalezienie poręcznych tłumaczeń niektórych
słów i związków frazeologicznych, jakże często zachwaszczających piękną mowę
ojczystą.

Upowszechnienie tych łatwych i wygodnych w użyciu odpowiedników, sprawi, że
zrozumienie wypowiedzi partnera stanie się znacznie łatwiejsze.

Uważny czytelnik zauważy, że słownik nie jest jeszcze kompletny. Mimo
niewątpliwych braków postanowiłem udostępnić pierwszy fragment poniższej
pracy mając na względzie dobro szanownych Forumowiczów, które jest mi
najwyższym nakazem.

Zapraszam Forumowiczów do współtworzenia następnych części słownika.
Wszystkie merytoryczne uwagi będą mile widziane.

Słownik cz. I

Chuj – człowiek swobodnie podchodzący do ogólnie przyjętych norm
przyzwoitości. „ty chuju” – ty swobodnie podchodzący do ogólnie przyjętych
norm przyzwoitości człowieku

Chuj ci w dupę – w stosunku do homoseksualistów: wszystkiego najlepszego

Kurwa – kobieta parająca się zawodem o bardzo niskim prestiżu
społecznym; „ty kurwo” – ty parająca się zawodem o bardzo niskim prestiżu
społecznym kobieto.

Odpierdol się – Zadbaj o swój wygląd najlepiej jak możesz.

Pierdolisz – Twoja wypowiedź zdaje się być odrobinę niezborna

Pizda – człowiek o bardzo ograniczonej zdolności zadbania o własne interesy

Pojebaniec (ew. popierdoleniec) – przedstawiciel gatunku homo sapiens
powstały w wyniku tradycyjnych metod rozmnażania – w przeciwieństwie do np.
zapłodnienia in vitro

Pojebany – O adwersarzu: reprezentujący oryginalny i trudny do zaakceptowania
punkt widzenia.

Spierdalaj – Oddal się możliwie szybko i możliwie daleko.

Skurwysyn – potomek kobiety parającej się zawodem o bardzo niskim prestiżu
społecznym

Wkurwiasz mnie – W Twoim towarzystwie odczuwam daleko idący dyskomfort

Wkurwiony – poirytowany w najwyższym stopniu

Zapierdalać – wykonywać daną czynność z najwyższym zaangażowaniem

    • wild Czy wiesz ze ja sie modle po ŁACINIE?:) 03.09.02, 23:37
      -------------------------------------------------------------------------------
      Na rzecz jeszcze lepszego zrozumienia
      Autor: Gość: w_towarzystwie IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl
      Data: 03-09-2002 21:11
      --------------------------------------------------------------------------------
      Zauważyłem, że część Forumowiczów używając łaciny nie zdaje sobie sprawy z
      tego, że nie wszystkim bliskie są arkana tego martwego bądź co bądź języka.
      ------------------------------------------------------------------------------



      są róże wiary na ziemi... prawda?

      są prawosławni starocerkiewny ( ruski? )
      są mojzeszowcy mają hebrajski?
      są amiszowcy ( nie wiem jaki ) smile
      są rzymscy-katolicy ( jako ze rzymski to znaczy łacinski ) łacina itd .itd.

      KOGO CHCESZ OBRAZIC PORÓWNANIEM do wulgarysty?
      w jakim celu napisałes "lacina"?
      w osmieszeniu łaciny?
      w osmieszeniu Siebie?
      w osmieszeniu wulgarystów?
      czy tylko powtarzasz "frazes" który przypomniał Twój kolega z podwórka?

      ale cóż chciał powiedzieć Autor mówiąc "lacina"? może jego wyobraźnia działa
      jak wysterowny organizm który powtarza w mantrze coś czego nierozumie a innym
      wskazuje droge oświecenia językowego? ( wulgarzym myślowy? )

      jeżeli "łacina" lub jakiś inny język oznacza dla Ciebie rodzaj wulgarnego
      DIALOGU ( nonkonformistycznego i odważnego? blabla ) ( może ktos zna jakieś
      ciekawe badania np. na temat poziomu natężenia skojarzeń językowych? )czy nie
      czas czas rozejrzeć sie kto właściwie żywi sie tą wulgarnością? czy jest jakiś
      rodzaj "pismaków" którym ich mniemanie o sobie samym mówi "jestem
      odważny" "jestem anty-kołtuński" itd. myśle że takim językiem bardziej
      pasującym do Twojego szablonu WULGARYSTY UMYSŁU z FORUM - którego jesteś
      wybitnym znawcą i profesjonalnym amatorem - jest mistrz francuskiego języka i
      kołopióra - policjant - Markiz de Sade słowem "kulturalna-francuszczyzna"(
      bardziej odważna niż martwa? bardziej oświecająca z "kołtuństwa" i "hypokryzji"
      oburzonych ulicznikiem śpiewającym "odważne" i "nonkonformustyczne" poematy -
      walczące z "obłudą" oburzonych? haha) tj. Prekursora Ściekologi i Odpadów w
      słowie pisanym Instytutu Oświeconych Nawozów Sztucznych i Wyznawców Społecznego
      Rządu. (martwy? nie! ciągle zywy - ciągle mający konsumentów tu i tam czasami
      wypływający na powierzchnie jak Potwór z Lochness by zaczerpnąć powietrza bo
      inaczej zdechnie - taka konstrukcja społeczna )


      Na rzecz jeszcze lepszego zrozumienia!
      • w_towarzystwie Czy to załatwia sprawę? 03.09.02, 23:59
        sjp.pwn.pl/haslo.php?id=29630
        Podpowiadam: znaczenie 3.

        w_towarzystwie
        • wild Twoją? jako miłośnika "potoczności plebejskiej"? 04.09.02, 00:14
          są prawosławni starocerkiewny ( ruski? )
          są mojzeszowcy mają hebrajski? o przypomniałem sobie ydijisz?
          są amiszowcy ( nie wiem jaki ) smile
          są rzymscy-katolicy ( jako ze rzymski to znaczy łacinski ) łacina itd .itd.

          KOGO CHCESZ OBRAZIC PORÓWNANIEM do wulgarysty?
          w jakim celu napisałes "lacina"?
          w osmieszeniu łaciny?
          w osmieszeniu Siebie?
          w osmieszeniu wulgarystów?

          w UKAZANIU siebie jako potocznego plebeusza - który powtarza z Heńkiem potoczne
          frazesy?

          czy mam zwracać sie jako lumpenproletariat w_towrzystwie? haha

          • w_towarzystwie Kwestię żart. synonimu dla oblelżywych wyrazów 04.09.02, 00:25
            Moją domniemamną miłość do "potoczności plebejskiej" jestem gotów rozpatrzyć
            zaraz potem.

            • wild aha żartobliwy plebejsko wykład znawcy wyrazów... 04.09.02, 00:42
              w_towarzystwie napisał:

              > Moją domniemamną miłość do "potoczności plebejskiej" jestem gotów rozpatrzyć
              > zaraz potem.
              >


              plebejskich.


              to tak jak metodolog analizujący poziom znieczulicy np. na problem nazizmu -
              malujący spreyem swastyke na murze i nagrywający na wideo reakcje
              przechodzących ludzi pt. "znieczulica na nazizm" a na koniec rozdający ankiete
              co zrobić z tymi co tolerują podobne symbole...
              1. karac więzieniem
              2. przymusowo edukowac
              3. zamknąć w tzw. obozie/zakładzie pracy chronionej

              był taki jeden smile "Osla ławka" na drugie miał...
              • w_towarzystwie Wybacz wild, ale... 04.09.02, 01:00
                za cienki jestem i analogii nie dostrzegam. Może faktycznie lepiej pisz do mnie
                po plebejsku?


                > to tak jak metodolog analizujący poziom znieczulicy np. na problem nazizmu -
                > malujący spreyem swastyke na murze i nagrywający na wideo reakcje
                > przechodzących ludzi pt. "znieczulica na nazizm" a na koniec rozdający
                ankiete
                > co zrobić z tymi co tolerują podobne symbole...
                > 1. karac więzieniem
                > 2. przymusowo edukowac
                > 3. zamknąć w tzw. obozie/zakładzie pracy chronionej
                >
                > był taki jeden smile "Osla ławka" na drugie miał...
Pełna wersja