Po tych przeprosinach mogę być dumny, że jestem Polakiem

IP: *.mofnet.gov.pl 10.07.01, 12:16
Nie lubię Kwacha - byłego komunisty - i wiem, że te przeprosiny, to nie jego
zasługa, ale zasługa wszystkich Polaków, których urząd prezydenta reprezentuje.
Tym bardziej jestem dumny z Polski i Polaków. Pokazaliśmy światu, że mamy duszę
i otwarte umysły, a nie tylko mroczne instynkty tłumu. Możemy teraz patrzeć
światu prosto w oczy. No, może nie całemu jeszcze, bo Ukraińców za ludobójstwo
nie przeprosiliśmy.
    • Gość: ryszard Re: Po tych przeprosinach mogę być dumny, że jestem Polakiem IP: 157.25.181.* 11.07.01, 20:52
      Ja też się jakoś lepiej poczułem, niezależnie od tego, czy dzieląc włos na
      czworo będę zgadzał się z każdym słowem, ktorego użył i jakie reakcje czy
      komentarze wywołało to na świecie.
      • tyu Re: Po tych przeprosinach mogę być dumny, że jestem Polakiem 11.07.01, 21:12
        Jestem z wami. A piszę to m.in. po to, żeby wątki TAKIE WŁAŚNIE nie zginęły!
        Pozdrawiam.
        • Gość: ethanol Re: Po tych przeprosinach mogę być dumny, że jestem Polakiem IP: *.coh.org 12.07.01, 00:43
          Tez sie dolaczam do Waszych odczuc
          • Gość: mariusz Re: Po tych przeprosinach mogę być dumny, że jestem Polakiem IP: *.tnt2.san-francisco3.ca.da.uu.net 12.07.01, 06:09
            Zawsze bylem dumny ze jestem Polakiem . Osobiscie uwazam ze najwieksza odwaga
            jest przyznanie sie do winy i bledow ktore sie popelnilo (tyu wybacz - niestety
            czerwoni do tej pory nie potrafia tego zrobic wobec narodu za lata degradacji
            panstwa). Nie jestesmy wcale nadzwyczajnym , lepszym narodem od innych , tak
            samo jak inni popelnialismy i bedziemy popelniac bledy o ktorych nalezy mowic
            szczerze i z podniesiona glowa. pozdrawiam mariusz.
            • tyu Re: Po tych przeprosinach mogę być dumny, że jestem Polakiem 12.07.01, 07:14
              Mariusz!

              Pomijając dyskusyjną treść nawiasu - z całą resztą się zgadzam.
              A co do nawiasu i przeprosin:
              1. Były: wystąpienie sejmowe Kwaśniewskiego w 1993 r., wówczas jako
              przewodniczącego Klubu Parlamentarnego SLD, tuż po wygranych wyborach.
              2. Nierzadko jest tak, że przepraszać (szczerze!) można bardzo długo i bardzo
              bezskutecznie. Do zagojenia ran potrzebna jest również wola WYSŁUCHANIA
              przeprosin. Myślę, że w Jedwabnem - wracając do głównego wątku - taka wola
              była, co mocno zostało podkreślone przez mówców strony żydowskiej.

              A pomijając WSZYSTKO - pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za kontakt!
              • Gość: Gruby Re: Po tych przeprosinach mogę być dumny, że jestem Polakiem IP: *.acn.waw.pl 12.07.01, 07:23
                tyu napisał(a):

                > Mariusz!
                >
                > Pomijając dyskusyjną treść nawiasu - z całą resztą się zgadzam.
                > A co do nawiasu i przeprosin:
                > 1. Były: wystąpienie sejmowe Kwaśniewskiego w 1993 r., wówczas jako
                > przewodniczącego Klubu Parlamentarnego SLD, tuż po wygranych wyborach.
                > 2. Nierzadko jest tak, że przepraszać (szczerze!) można bardzo długo i bardzo
                > bezskutecznie. Do zagojenia ran potrzebna jest również wola WYSŁUCHANIA
                > przeprosin. Myślę, że w Jedwabnem - wracając do głównego wątku - taka wola
                > była, co mocno zostało podkreślone przez mówców strony żydowskiej.
                >
                > A pomijając WSZYSTKO - pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za kontakt!

                Też mógłbym się pod tym podpisać. Pozdrawiam

    • Gość: mmx Re: Po tych przeprosinach mogę być dumny, że jestem Polakiem IP: *.98.252.64.snet.net 12.07.01, 07:29
      Gość portalu: doku napisał(a):

      > Nie lubię Kwacha - byłego komunisty - i wiem, że te przeprosiny, to nie jego
      > zasługa, ale zasługa wszystkich Polaków, których urząd prezydenta reprezentuje.
      >
      > Tym bardziej jestem dumny z Polski i Polaków. Pokazaliśmy światu, że mamy duszę
      >
      > i otwarte umysły, a nie tylko mroczne instynkty tłumu. Możemy teraz patrzeć
      > światu prosto w oczy. No, może nie całemu jeszcze, bo Ukraińców za ludobójstwo
      > nie przeprosiliśmy.

      No masz ci los...
      A juz myslalem ze po wczorajszym Zydzi sie od nas odczepia .(((
      A tak w przyszlym roku bedziemy przepraszac Ukraincow - bo Ubermansche Zydzi
      nam kazali ; a reszte panstw swiata - jedno w kazdym nastepnym roku .

      Bo my glupi Polacy nie wiemy , ze skrzywdzilismy caly swiat..
    • Gość: luka Re: Po tych przeprosinach mogę być dumny, że jestem Polakiem IP: 213.77.91.* 12.07.01, 08:36
      Gość portalu: doku napisał(a):

      > Nie lubię Kwacha - byłego komunisty - i wiem, że te przeprosiny, to nie jego
      > zasługa, ale zasługa wszystkich Polaków, których urząd prezydenta reprezentuje.
      > Tym bardziej jestem dumny z Polski i Polaków. Pokazaliśmy światu, że mamy duszę
      > i otwarte umysły, a nie tylko mroczne instynkty tłumu. Możemy teraz patrzeć
      > światu prosto w oczy.

      A dlaczego nie mogliśmy patrzeć światu prosto w oczy przed 10 lipca? Żydzi patrzą
      hardo w oczy każdemu, nawet tym, którzy pytają się ich czy przeproszą za
      Koniuchy. Nie, nie przeproszą - bo są narodem wybranym, są rasistami, którzy
      uważają się za bardziej pokrzywdzonych od innych ("nigdy w historii nie zdarzyła
      się większa tragedia niż Holocaust").

      Nie życzyłem sobie, by Magister przepraszał za mnie, gdyż w żaden sposób nie
      jestem za tę zbrodnię odpowiedzialny, chociaż wam, wyznawcom odpowiedzialności
      zbiorowej, wydaje się inaczej. Rodzinie zmarłych składa się kondolencje, a nie
      kretyńskie przeprosiny.

      Teraz pozostaje tylko czekać, aż Kwach przeprosi Polaków za zbrodniarzy, którzy
      dokonali mordu w banku na Żelaznej w Warszawie. Dopóki to nie nastąpi, trudno
      będzie uznać, że mamy duszę i otwarte umysły, a nie tylko mroczne instynkty
      tłumu.

      > No, może nie całemu jeszcze, bo Ukraińców za ludobójstwo
      > nie przeprosiliśmy.

      Dodaj do tego Rosjan za 1920 r., Liwinów za Wilno, Czechów za Zaolzie, pogan za
      Bolesława Chrobrego oraz oczywiście Żydów za Bohdana Chmielnickiego (był poddanym
      króla polskiego, więc powinniśmy się poczuwać do odpowiedzialności za krwawe
      pogromy starozakonnych podczas wojny domowej 1648-54).
    • jacek#jw Zawsze byłem dumny, że byłem Polakiem. 12.07.01, 09:54
      Przeprosiny naszego prezydenta tego nie zmieniły. Nie sądzę, aby uroczystości w
      Jedwabnem i udział prezydenta można oceniać negatywnie (jest bardzo trudno
      wyobrazić sobie inny scenariusz). Historia naszego kraju jest zapewne
      zafałszowana i należy ją wyprostować. Każdy z nas ma prawo do własnego osądu
      zdarzeń sprzed lat. W całej tej sprawie nie podoba mi się to, że współczesną
      Polskę i Polaków ocenia się nie przez pryzmat uroczystości i wypowiedzi
      prezydenta, ale przez pryzmat tamtych zdarzeń. Pierwsze wypowiedzi w tym wątku
      odbieram jak próbę wpędzenia nas w kompleksy, jak mówienie półprawd.
      Stwierdzenie typu, „musimy przyznać, że my Polacy jesteśmy zdolni do takich
      czynów” (to z innego wątku), czy „te przeprosiny, to nie jego zasługa, ale
      zasługa wszystkich Polaków” to uogólnienia, z którymi nie mogę się pogodzić. Bo
      pierwsze jacy Polacy są zdolni do takich czynów, ja i inni uczestnicy tego
      wątku? Jaki wpływ miałem ja i inni na to, że prezydent wybrał taką, a nie inną
      formę oceny zdarzeń sprzed 60 lat? Myślę, że prezydentowi udało się w pewien
      sposób uniknąć tego typu uogólnień, gorzej z wypowiedziami na forum. Myślę
      również, że prawo do oceny Kwaśniewskiego jako prezydenta ma każdy z nas. Po
      drugie, jako obywatel Polski nie mam żadnych kompleksów z powodu tych zdarzeń.
      Każdy kraj ma w swojej historii róże karty. Amerykanie w Wietnamie, Hiszpanie w
      kraju Basków, Anglicy w Irlandii, pogromy Turków w Niemczech to czasy
      współczesne a nie historia, podobnie jak zdarzenia na Bałkanach, a to tylko
      wyrywkowe przykłady. W moim odczuciu sprawa naszego stosunku do historii
      została rozdmuchana do granic absurdu. Nie wdając się w rozważanie przyczyn
      tego zjawiska sądzę, że każda niepełna wypowiedź w tej sprawie będzie odbierana
      w inny sposób niż było to intencją autora wypowiedzi. Tak jest z wypowiedzią
      Kwaśniewskiego. Odniesienie się do wydarzeń sprzed 60 lat i brak np.
      odniesienia się do fałszowania historii Polski chociażby w podręcznikach
      szkolnych innych krajów, powoduje obarczenie przez świat Polski
      odpowiedzialnością za holocaust (zdaję sobie sprawę, że to nie jedyna
      przyczyna). Wreszcie otwartość duszy i umysłu polega również na dostrzeganiu
      negatywnych skutków zdarzeń, które oceniamy pozytywnie.
      • Gość: anka Re: Zawsze byłem dumny, że byłem Polakiem. IP: *.*.*.* 12.07.01, 11:01
        Dla mnie przeprosiny byly co najmniej nie na miejscu. Opinia swiatowa, chociazby
        CNN odczytala je i tak wg wlasnej potrzeby i wydzwiek tej informacji jest taki,
        ze potwierdza w oczach przecietnego amerykanina Polaka jako glownego organizatora
        holocaustu Zydow. Bynajmniej nie Niemca, o zgrozo, przeciwko czemu nasz prezydent
        jakos nie protestuje???
        Co do tzw win - do listych tych, ktorzy powinni przepraszac dolaczylabym Zydow
        amerykanskich, ktorzy powinni przeprosic rodziny Zydow z biednej Europy, ktorzy
        zgineli w obozach zaglady. I Zydzi z Izraela, ktorzy morduja nieprzerwanie od
        tylu lat Palestynczykow.....
        pozdrawiam, Anka

        • Gość: Kasia Re: Zawsze byłem dumny, że byłem Polakiem. IP: *.is.pan.pl 12.07.01, 11:21
          Cieszę się, że te przeprosiny miały miejsce i to właśnie w taki sposób a nie
          inny. Teraz jesteśmy w porządku - spełniliśmy oczekiwania Żydów i reszty
          świata. To powinno wystarczyć. Więcej zrobić nie możemy i czas aby druga strona
          to zrozumiała. Teraz ich ruch ku pojednaniu.
          • Gość: Kasia Re: Po tych przeprosinach mogę byc dumny, że jestem Polakiem IP: *.is.pan.pl 12.07.01, 13:03
            Do poprzedniego spota zapomniałam zmienić tytuł... Teraz tworzą całość...

            Z nami, Polakami, różnie to bywało i nie zawsze były to powody do dumy.
            Pozdrawiam.
      • Gość: doku A ja, niestety, nie zawsze IP: *.mofnet.gov.pl 12.07.01, 11:29
        Byłem dumny od roku 1980 i uczucie to nasiliło się w 1989, ale kiedy
        Solidarność wygrała pierwsze wybory, to Wałęsa oficjalnie zgodził się się na
        zmianę ordynacji wyborczej po to, aby czerwoni mogli wejść z listy krajowej.
        Taka wsteczna zmiana ordynacji na oczach świata, to był straszny wstyd. Chyba
        nigdzie na świecie demokratyczna opozycja nie skalała tak bardzo samej idei
        demokracji. Albo zupełnie niedawne uhonorowanie przez Kraków i Jasną Górę. Na
        oczach świata Polacy oddali cześć swojemu najgorszemu przedstawicielowi.
    • Gość: Norman Re: Po tych przeprosinach mogę być dumny, że jestem Polakiem IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 15.07.01, 23:54
      Cieszę sie z tak pozytywnych emocji płynących z tych postów. Że niektórzy
      jednak rozumieją, jak powinniśmy się czuć po sprawie Jedwabnego. Ale być dumnym
      jest w sumie łatwo.
      W tej sprawie nie chodzi o to, żeby czuć się Polakiem. Tu chodzi o to, by czuć
      się CZŁOWIEKIEM. Zbrodnia jest zbrodnią. Morderstwo musi być potępione. "Polak"
      nie jest synonimem człowieka bez skazy. Jak trudno to pojąć ! Boże, jak trudno !
Pełna wersja