Lilitho-gnostycko-feministyczno-społeczna pokraka?

08.09.02, 20:40
Feminizm - nowa wersja komunizmu

(Sekcja: Okiem mężczyzny, Maciej Kołodziejczyk, 14 lipca 2002)

Feminizm jest ideologią pod wieloma względami podobną do komunizmu, lecz
bardziej absurdalną, bo jeszcze bardziej sprzeczną z naturą i zdrowym
rozsądkiem. Podobnie jak komunizm, ignoruje podstawowe, naturalne prawa.
Komunizm, zmierzając do szczęścia proletariatu, podeptał m.in. prawa
własności. Własność prywatna miała być zniesiona, wszystko miało być wspólne,
a każdy miał otrzymywać ze wspólnej własności "według potrzeb".

Należało uświadomić nieświadomą klasę robotniczą, że jest wykorzystywana
przez kapitalistów. Najbardziej świadoma część proletariatu - komuniści -
mieli stanąć na jego czele i doprowadzić do zmiany ustroju, likwidując prawa
własności i znosząc wyzysk klasy robotniczej. Jednym z dogmatów komunizmu
jest teoria "walki klas". Zwycięstwo proletariatu miało doprowadzić do
likwidacji burżuazji jako reliktu poprzedniej epoki i stworzenia
społeczeństwa bezklasowego.

O ile komunizm był ideologią jednej klasy społecznej (a faszyzm - ideologią
jednego narodu) - feminizm jest ideologią jednej płci. Zmierzając do
szczęścia kobiet, ignoruje podstawowe, naturalne prawa., m.in. ignoruje fakt,
że płeć w dużej mierze determinuje role społeczne. Feminizm postuluje m.in.
wprowadzenie równości płci. Aby zrealizować ideały feminizmu, należy
uświadomić kobiety, że są wykorzystywane przez mężczyzn. Na czele kobiet
staną feministki, likwidując nierówność i znosząc wyzysk kobiet. Zamiast
komunistycznego dogmatu o "walce klas" w feminizmie znajdujemy dogmat
o "odwiecznej wojnie płci". W feministycznych pismach natomiast możemy
znaleźć poważne rozważania o tym, czy w nowym społeczeństwie mężczyzna będzie
jeszcze kobiecie potrzebny.

Feministka to ktoś taki, kto wierzy, że istnieje coś takiego, jak "odwieczna
wojna płci" Jest przekonana, że patriarchalne społeczeństwo uciska kobietę.
Walczy o "nowy wspaniały świat", w którym płeć nie będzie determinować
niczyjej roli w społeczeństwie. Domaga się równouprawnienia, widząc w różnym
traktowaniu kobiet i mężczyzn przejawy dyskryminacji kobiet.

W przypadku ideologii komunistycznej okazało się, że prawa własności są
czynnikiem napędowym gospodarki i likwidacja tych praw prowadzi do
powszechnej nędzy. Okazało się, że wcielenie w życie postulatów komunizmu
albo jest niemożliwe, albo prowadzi do absurdów w życiu społecznym. Okazało
się także, że przeciętni robotnicy na ogół nie chcą władzy komunistycznej i
wolnych wyborach komuniści przegrywają.

Podobnie w przypadku feminizmu okazuje się, że podział ról jest generalnie
korzystny dla rodzin i dla społeczeństwa. Wprowadzenie w życie postulatów
feminizmu albo jest niemożliwe, albo prowadzi do absurdów w życiu społecznym.
Okazuje się także, ze przeciętne kobiety na ogół nie chcą władzy feministek i
feministki nie mają nawet szans wejść do Sejmu pod własnymi sztandarami.

    • wild Feminizm - nowa wersja komunizmu - część druga 08.09.02, 20:41
      Feminizm - nowa wersja komunizmu - część druga

      Rzekomy lub rzeczywisty ucisk kobiet jako pretekst dla feminizmu

      Pretekstem do stawiania absurdalnych żądań do spełnienia "tu i teraz" często
      stają się dla feministek prawdziwe lub wyimaginowane cierpienia kobiet "gdzieś
      i kiedyś", np. cierpienia obrzezanych kobiet w Afryce mogą dla feministek
      podstawą do stawiania żądań poprawy sytuacji kobiet w Polsce.

      Pomińmy fakt, że cierpienia afrykańskich kobiet nie mogą być podstawą do
      żądania odszkodowania od mężczyzn na rzecz kobiet w Polsce. Nie można też
      zanegować faktu, że zdarzały się sytuacje w historii ludzkości, gdy kobiety
      wiele wycierpiały. Gdybyśmy jednak mieli się licytować, kto najwięcej
      wycierpiał w ostatnich stuleciach i z jakich powodów, to płeć nie byłaby tu
      najistotniejszym kryterium, różnicującym ilośc doznanych cierpień. Podczas
      rzezi Wandei w rewolucyjnej Francji mordowano jednakowo kobiety, dzieci i
      mężczyzn za ich katolicyzm. Turcy wymordowali miliony Ormian za ich wiarę i
      przynależność narodową. Podobnie Żydzi byli mordowani z powodów rasowych.
      Komuniści natomiast mordowali, kierując się przynależnością klasową ofiar. Płeć
      ofiar nie była tu szczególnie istotnym kryterium, a jeśli już, to kobiety były
      często traktowane łagodniej.

      Sytuacja kobiet na przestrzeni dziejów Polski a propaganda feministyczna

      Feministki w Polsce oburzając się na "ucisk kobiet" abstrahują od realnej
      sytuacji kobiet w Polsce, a także od polskiej historii i polskich warunków,
      powtarzając bezrefleksyjnie hasła importowane z Zachodu. Tymczasem, jeśli
      przyjrzeć się realnej sytuacji kobiet i mężczyzn w Polsce, widzimy, że kobiety
      w Polsce nigdy nie były dyskryminowane. Choć istniał podział ról, kobiety
      zawsze cieszyły się dużym szacunkiem społecznym. Słowianie z reguły szanowali
      kobiety. Ponadto przyjęcie chrześcijaństwa (gdzie uznaje się, że kobieta ma
      duszę tak samo jak mężczyzna), kult Maryjny, kultura rycerska i rola kobiet w
      powstaniach dodatkowo umocniły szacunek dla kobiet. Człowiek, który nie odnosił
      się do kobiet z szacunkiem, sam się lokował na marginesie społeczeństwa.

      Z tych przyczyn feminizm nigdy nie miał istotnych wpływów w Polsce. Pomimo tego
      prawo do głosowania kobiety zyskały w Polsce w tym samym czasie co mężczyźni,
      równocześnie z odzyskaniem przez Polskę niepodległości, w 1918 roku, dekretem
      Naczelnika Państwa, jako coś oczywistego, bez żadnych debat w tej sprawie (a
      np. w takiej "postępowej" Francji dopiero kilka lat po II wojnie światowej).
      Feministki niczego dla Polek nie zrobiły. Równouprawnienie w Polsce wprowadzono
      nie dlatego, że feminizm był tak popularny, lecz pomimo tego, że feminizm w
      Polsce nigdy się nie liczył.

      Podobnie w Polsce feministki nie musiały walczyć o dostęp kobiet do edukacji.
      Także pod zaborami kobiety mogły brać udział w powszechnym ruchu
      samokształceniowym, co mogło m.in. zaowocować uzyskaniem przez Marię Curie -
      Skłodowską Nagrody Nobla. Aktualne statystyki wskazują nawet na większy odsetek
      studentek niż studentów w Polsce (być może mężczyźni powinni zażądać
      wprowadzenia parytetów?).

    • wild Feminizm - nowa wersja komunizmu - część trzecia 08.09.02, 20:45
      Feminizm - nowa wersja komunizmu - część trzecia

      Kto naprawdę jest Polsce dyskryminowany?

      Feministki wykrzykując swoje hasła o dyskryminacji kobiet, starają się nie
      przyjmować do wiadomości faktów, które mogłyby świadczyć o czymś przeciwnym -
      np. o dyskryminacji mężczyzn. Tymczasem porównanie realnej sytuacji obu płci w
      Polsce wskazuje, ze jeśli można mówić o dyskryminacji, bardziej uzasadnione
      jest twierdzenie, że to mężczyźni są obecnie dyskryminowani.

      Kobiety w Polsce cieszą się przywilejem przechodzenia na emeryturę pięć lat
      wcześniej. Biorąc ponadto pod uwagę fakt, że mężczyźni żyją krócej i zarabiają
      więcej - to mężczyźni wypracowują pieniądze na długoletnie wypłacanie emerytur
      kobietom, sami w niewielkim stopniu z nich korzystając. Gdyby towarzystwa
      emerytalne zawierały umowy z przyszłymi emerytami na zasadach rynkowych,
      ustalając wysokość składki emerytalnej na podstawie średniej długości życia na
      emeryturze - składka dla mężczyzn byłaby niższa, a wypłacana emerytura mogłaby
      być wyższa.

      Mężczyźni mają obowiązek odbycia dwuletniego przeszkolenia wojskowego i obrony
      kraju w razie wojny - którego nie mają kobiety.

      Sądy rodzinne dyskryminują mężczyzn w razie rozwodu, z reguły przyznając
      dziecko matce. Poza alimentami na dziecko kobiety mogą łatwo uzyskać alimenty
      na siebie, gdy sąd uzna mężczyznę wyłącznie winnym rozkładu pożycia
      małżeńskiego (a sądy z reguły obwiniają mężczyzn). Badania wykazały, że dzieci
      wychowywane przez samotnych ojców są bardziej samodzielne, mają lepsze kontakty
      z rówieśnikami i lepsze wyniki w nauce, w porównaniu do dzieci wychowywanych
      przez samotne matki. Fakt ten powinien być uwzględniany przy podejmowaniu
      decyzji o przyznaniu opieki nad dzieckiem matce lub ojcu - ale, niestety,
      uwzględniany nie jest.

      Kobiety ciężarne cieszą się specyficznymi przywilejami. Pracodawca ma obowiązek
      przesunąć kobietę ciężarną na inne stanowisko, jeśli pracuje w warunkach
      szkodliwych, nie wolno jej też pracować na zmiany. Ma przy tym prawo do
      zachowania dotychczasowego wynagrodzenia. Z kolei matka karmiąca piersią ma
      prawo do godzinnej przerwy na karmienie (zamiast przerwy może wychodzić z pracy
      godzinę wcześniej). Samotne matki wychowujące dzieci mają prawo do ulg
      podatkowych.

      Poza prawnymi przywilejami istnieje wiele zwyczajowych przywilejów kobiet:
      przepuszczanie w drzwiach, całowanie w rękę, płacenie w lokalu przez mężczyznę,
      Dzień Kobiet, Dzień Matki, Dzień Babci, oznakowane miejsca dla matki z
      dzieckiem na ręku w autobusach, przywilej obsługiwania poza kolejnością kobiet
      ciężarnych itd., itp.

      Absurdy i sprzeczności feminizmu

      Feminizm jest wbrew naturze i wbrew zdrowemu rozsądkowi. Wdrażanie w życie
      postulatów feministycznych prowadzi do absurdów w życiu społecznym. Wychodząc
      naprzeciw żądaniom feministek, by kobiety miały dostęp do męskich zawodów,
      obniża się standardy tak, by kobiety mogły im sprostać. W USA zmniejszono
      przekrój wężów strażackich, by kobiety mogły je udźwignąć. W rezultacie tłoczą
      teraz mniej wody, ze szkodą dla szybkości gaszenia pożarów.

      Propagowanie haseł feministycznych, rozważania, czy mężczyzna jest potrzebny -
      prowadzą do osłabiania rodziny. Niektóre feministki decydują się na posiadanie
      dzieci z góry zakładając, że nie będą z ojcem dziecka. Mężczyzna jest tu
      potraktowany wyłącznie przedmiotowo - jako dawca materiału genetycznego i
      dostarczyciel alimentów. Tymczasem współczesna nauka jednoznacznie potwierdza,
      że najlepsze warunki do wychowania dzieci mają miejsce w pełnych rodzinach.
      Oczywiście, niekiedy rozwody są przykrą koniecznością. Niektóre feministki
      jednak, zwłaszcza o skłonnościach lesbijskich, z góry decydują się na samotne
      macierzyństwo. Krzywdzą przy tym i wykorzystują mężczyznę, traktując go
      instrumentalnie - jako dawcę materiału genetycznego, ale przede wszystkim
      krzywdzą dziecko. Takie postępowanie jest równie szkodliwe jak gwałt i powinno
      być równie surowo karane.

      Feministki często uważają, że kobieta ma prawo do aborcji, gdyż "tylko ona może
      decydować o swoim brzuchu", zaś prawny zakaz aborcji jest
      przejawem "patriarchalnej kultury gnębiącej kobietę". Pomińmy fakt, że stosunek
      do aborcji nie zależy od płci, lecz bardziej od systemu wartości i od poglądu,
      w którym momencie zaczyna się ludzkie życie. Za i przeciw bywają zarówno
      kobiety, jak i mężczyźni. Można nawet przypuszczać, że to kobietom w praktyce
      trudniej przychodzi decyzja o aborcji niż mężczyznom.

      Jeśli jednak, zgodnie z feministkami uznajemy, że tylko kobieta ma pełne prawo
      zdecydować o losie płodu, to należałoby konsekwentnie przyjąć, że tylko kobieta
      ponosi pełną odpowiedzialność za swoją decyzję (pełna władza = pełna
      odpowiedzialność). Oznaczałoby to zatem zwolnienie ojca z odpowiedzialności za
      dziecko i z obowiązku alimentacyjnego w sytuacji, gdy kobieta zdecyduje się
      urodzić dziecko. Tu feministki już się zatrzymują - żądają bowiem pełnej władzy
      dla kobiety, lecz chcą zarazem, by współodpowiedzialność za jej decyzję ponosił
      mężczyzna.

      Traktowanie serio równości płci wymagałoby, żeby zasadę tę wprowadzić w
      sporcie, likwidując dotychczasową segregację płciową. Należałoby doprowadzić do
      wspólnych startów kobiet i mężczyzn we wszystkich dyscyplinach sportowych.
      Próżno jednak szukać takiego żądania wśród feministycznych postulatów.

      Analogiczna sytuacja ma miejsce w przypadku parytetów. Feministki żądają
      wprowadzenia parytetów dla kobiet na listach wyborczych, uznając, że udział
      kobiet we władzy jest niewystarczający. Pomijają przy tym fakt, że taki a nie
      inny udział kobiet jest rezultatem demokratycznej decyzji społeczeństwa, w
      którym większość stanowią kobiety.

      Zasada parytetu wymagałoby jednak, by wprowadzić ją nie tylko tam, gdzie
      proporcje udziału kobiet są dla nich niekorzystne, lecz także tam, gdzie
      kobiety przeważają - na studiach, w oświacie, w administracji państwowej
      średniego szczebla, czy wśród pracowników biurowych - gdzie kobiety
      zdecydowanie przeważają. Konsekwentne trzymanie się zasady parytetu wymagałoby,
      by parytety obowiązywały także w takich zawodach jak górnicy, hutnicy,
      żołnierze, policjanci, w sportowych grach zespołowych ( np. 50% miejsc w każdej
      drużynie piłkarskiej powinno być zarezerwowanych dla kobiet), a także wśród
      więźniów - co wymagałoby uwzględniania płci przy wydawaniu wyroków. Zasadę
      parytetu należałoby stosować także, podejmując decyzje o przyznaniu opieki nad
      dzieckiem po rozwodzie - tak, by określony w ustawie odsetek dzieci trafił po
      rozwodzie pod opiekę ojców. Tymczasem feministki domagają się wprowadzenia
      parytetów tylko tam, gdzie kobiety mogłyby zyskać - a bronią się przed
      wprowadzeniem parytetów tam, gdzie mogłyby stracić.
    • _helga Re: Lilitho-gnostycko-feministyczno-społeczna pok 08.09.02, 21:55

      Dawaj! Wiecej cytatow z tych zakompleksionych niedorobkow zyciowych!

      A co tam u ciebie w tej sprawie slychac?

      smile
      • wild pokraka? 08.09.02, 23:19
        smile
        • _helga Znaczy sie demon? Znad samego M. Czarnego? 08.09.02, 23:21
          smile
          • wild jakiego znów Czarnego? Czerwonego! :) 08.09.02, 23:25

            >smile)

            w.
            • _helga Re: jakiego znów Czarnego? Czerwonego! :) 08.09.02, 23:36
              wild napisał:

              >
              > >smile)
              >
              > w.


              Uch uch ale wpadka!
              smile))))
    • Gość: cambridge Re: Lilitho-gnostycko-feministyczno-społeczna pok IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.02, 22:04
      musisz miec problemy z seksemwink
      • wild poważne pytanie do poważnego uczonego! :) 08.09.02, 23:18
        Gość portalu: cambridge napisał(a):

        > musisz miec problemy z seksemwink

        piszesz to jako domowy seksuolog? smile który uważa że urzedowe koncesje na
        zawód "Lekarza" seksuologa to lepperystyczna ingerencja w wolny rynek usług
        psychiczno miedniczych? :> jeżeli tak to chyba tak! mam problem!
        jeżeli nie... w dziecinstwie bawiłes sie z laleczką w doktora 6? smile)
    • wild2 Re: Lilitho-gnostycko-feministyczno-wild again???? 08.09.02, 22:10
      Funfel, u nasz na szali jusz swiatla zgasili.
      A tyb dalej szalejesz...Ty,zararz przyjdzie ta gruba znaczi siem oddzialowa.
      To ty lepiej uwazaj na siebie smile))))
      • sala.hamil SALOWA JUZ ZACZYNA PORZADKI 08.09.02, 23:23
        smile
Pełna wersja