rosyjski samolot SU-27 rozbił sie na litwie...

18.09.05, 23:31
Rosyjski samolot SU-27, który rozbił się w czwartek na terytorium Litwy,
uzbrojony był w cztery rakiety "powietrze-powietrze" - informuje rosyjski
portal Strana.ru, powołując się na depeszę agencji RIA "Nowosti" z Wilna
Minister obrony Litwy Gediminas Kirkilas powiedział, że dochodzeniowcy NATO
pragną także zbadać rejestrator danych (tzw. czarną skrzynkę) lotu myśliwca
bombardującego Su-27, by móc określić przyczyny jego katastrofy. Nie oddamy
Moskwie pilota ani czarnej skrzynki, dopóki nie zakończy się dochodzenie -
powiedział minister Kirkilas.
-----------------------------
Oczywiście panie kirkilas , rozwalic pilota zapakować do czarnej skrzynki i
odesłać na kreml.
Wy qrwa, macie te same maniery co polaki , jeszcze wam nikt nie
dopier’dolił, czas najwyzszy żeby to dokonać....
Jeśli macie ivanofobie to spier’dalacie na swych bojo-szybowcach do afryki
albo polski.
Wypadek – standard , a ile uciechy no nie ? koledzy litwosi..oż qrwa jacy wy
mocni...dla sztabowej wprawki proponuje najpierw dopier'dolic mongolii..
i juz was nie ma...ot takie wojewodztwo pomorskie i jak skacze...
ale wy przesiąkli polako-mentalem....
taki wasz poet spoczywa na skałce , na własne życzenie narodu polskiego...
ja was pozdrawlaju...a ,jeszczo mamy takiego film-reżysera , ale jesze
żiwut...
----------------
pieprzone cywile
    • v_2 Re: rosyjski samolot SU-27 rozbił sie na litwie.. 19.09.05, 08:00
      Należy mieć nadzieję, że może Litwini ( z Amerykanami ) po olędzinach wraka i
      jego czarnej skrzynki podpowiedzą Ruskim co spieprzyli w tym samolocie... Swoją
      drogą mieli szczęście Litwini, że się nie skończyło tak jak w 2002 w Lwowie...
      a jak było to proszę spojrzeć ( tak lata Su-27 ):
      www.strangedangers.com/content/item/5746.html
      • janosik6 Moim zdaniem te reszta co poleciala powinna 19.09.05, 08:15
        zawrocic i zaorac ten faszystowski pohitlerowski kraik..
        A ze tego nie zrobili ,panie Putin zakrec kurek tym szmatlawca i gaz .
        I niech wpie..ja korzenie aby sie ogrzac a jak im to nie pomoze niech
        przyjezdzaja w objecia goracych polakow i sie dogrzewac w zimie.
        • piq towarzyszu kgb-isto, jak chcecie, możemy wam... 19.09.05, 22:35
          spuścić jeszcze jeden samolocik, a wam osobiście zrobimy kocówę.
          • janosik6 piq ...spie..j di chlewa. 20.09.05, 07:30
            • piq zalecam towarzyszowi kgb-iście douczenie się... 20.09.05, 17:11
              ...polskiego. A wasze samolociki będziemy spuszczać kiedy nam się będzie
              podobało, bo wasza matuszka Rassija ma gliniane odnóża kroczne i nawet nam
              skoczyć nie może, a my już niedługo będziemy mieć najnowocześniejsze myśliwce w
              Europie.

              PS. Kocówa na życzenie w przygotowaniu, towarzyszu kgb-isto6.
              • abprall zalecam ubranego w liberię pig-owi douczenie 20.09.05, 18:05
                kolego piq gowno wiecie o ivano-air-flocie.
                tym bardziej , że nie macie pojęcia o lotnictwie.
                z trudem odrózniasz samolot od łodzi podwodnej...
                to już moj adwersarz v-2 , przyznaję ma pojęcie i trafnie dokonuje pewnych
                ocen...
                natomiast w tobie tkwi ivanożerstwo..nie znosisz wielkiego narodu , bo
                przewyższa pod każdym względem nadwislan...
                zamiast rachmaninowa czy czajkowskiego , słuchaj se moniuszkę...
                porąbany jontku....
                PS -generacja suchoj stanowi najlepsze samoloty swiata i tylko jak v_2 mowi
                idzie o tą cholerną elektronikę...
                -----------------------
                pieprzone cywile
                • piq zalecam ubranemu w kaftan abp Rallowi douczenie 20.09.05, 19:29
                  Nie przeczę, że rosyjskie samoloty świetnie latają, ale samolot bojowy robi
                  teraz bardziej elektronika, w tym elektronika amunicji i nawigacji oraz
                  naprowadzania, niż cokolwiek. Jeżeli walka powietrzna zaczyna się z odległości
                  od 80-120 km od celu, to wybacz, arcybiskupie, ale promień skrętu czy też
                  zdolność wykonania "kobry" traci na znaczeniu. Lubię rosyjskie samoloty, bo są
                  bardzo zgrabne (co ładnie wygląda, to ładnie lata), ale w kategorii samolotów
                  bojowych wobec ciągłego postoju typhoona na naprawach gwarancyjnych pozostają
                  na placu boju gripen w wersji c/d plus (czyli zamierzana wersja eksportowa E,
                  której właściwie jeszcze nie ma) oraz Block52+ f-16 - koniecznie z zasobnikiem
                  LANTIRN, i zbiornikami konformalnymi dla zwiększenia liczby węzłów
                  podwieszenia. No i f-18 (nowiutkie ma Finlandia), ale w wersji c/d, bo e/f jest
                  kompletnie nieudana.
                  Z tych gripen ma za słaby silnik, f-18 za mały zasięg. Jeżeli chodzi o
                  prowadzenie walki powietrznej, f-16 block52+ poza najnowszymi amerykanami,
                  czyli f-22, nie ma konkurenta. Ale to inna kategoria wagowa. Do czasu aż
                  wejdzie JSF, ale on będzie gotowy dopiero około 2010 r., a sprzedawany jeszcze
                  później.
                  F-16 block52+ będzie miała w Europie tylko Polska, bo reszta państw natowskich
                  postanowiła zastosować tylko MLU do swoich wersji a/b, czekając na JSF.

                  Więc, abp-ie, wiedza twa jest mizerną i odsyłam do mądrzejszych lub do netu na
                  dokształt. Coś ani na religii, ani na polityce, ani na woyskowości się nie
                  znacie za bardzo, tow. abpie. A wasza ślepa miłość do związku radzieckiego jest
                  dowodem na waszą ułomność umysłową.
                  • piq PS. Su-27 są jeszcze zdatne bojowo całkiem dobrze, 20.09.05, 19:34
                    ale są już nowsze wersje, które też w sumie za bardzo nie podskoczą f-16 block
                    52+. Zalecam poczytanie o su-35 i 37.

                    PS. Nawiasem - proponuję porównanie danych manewrowych.
    • 7em Re: rosyjski samolot SU-27 rozbił sie na litwie.. 19.09.05, 08:32
      my mamy dobre maniery. ja np zrobiłbym dziurki w tym kartonie do wysyłki ruska
      zeby sie nie udusił

      5040
      • patience Re: rosyjski samolot SU-27 rozbił sie na litwie.. 20.09.05, 01:43
        7em napisał:

        > my mamy dobre maniery. ja np zrobiłbym dziurki w tym kartonie do wysyłki ruska
        > zeby sie nie udusił

        A na dno kartonika zwirek, taki co kotom do kuwety sie sypie. Zeby do Moskwy
        dotaerl w dobrym zdrowiu i zadowolony.
    • jaceq Re: rosyjski samolot SU-27 rozbił sie na litwie.. 19.09.05, 21:45

      abprall napisał:
      > Rosyjski samolot SU-27, który rozbił się w czwartek na terytorium Litwy ...

      Mniejsza o pytanie zasadnicze: co mianowicie robił rosyjski Su-27 nad Litwą?

      Tak sobie myślę, że jednak mam te trochę szczęścia, że mi nad łbem nie latają
      np. 40-letnie Tu-95. Przyzwyczaili nas ruscy, że jak u nich jakiś okręt
      wychodzi w morze, to cały świat się zastanawia, czy jeszcze ci marynarze jakiś
      port w życiu swoim zobaczą . Wygląda na to, że to samo będzie teraz i z
      samolotami. Radzieccy (tfu! rosyjscy!) uczeni albowiem podobno poczynili
      znaczne postępy w kwestii ulepszania metod utleniania aluminium.
      _____________________________
      "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
      • jaski Re: rosyjski samolot SU-27 rozbił sie na litwie.. 20.09.05, 05:45
        Akurat tak sie sklada, ze 27. to jeden z najlepszych ( albo najlepszy)
        mysliwcow na swiecie. Ab-rall nie podaj jaki 27 spadl, ale to juz szczegol w
        jakiej wersji byl. TU- 95 dalej dobrze sie czuja. Tym bardziej w kraju,ktory
        korek paliwa do Miga 29 wytwarza. Z trudnosciami.
        • v_2 Re: rosyjski samolot SU-27 rozbił sie na litwie.. 20.09.05, 09:27
          Teksty o najlepszych samolotach i czołgach to bzdura powielana od czasów T34.
          Gdyby o wartości współczesnego samolotu decydował płatowiec i silnik to można
          by powiedzieć, że może ruscy sa na podobnym poziomie co reszta świata.. Ale o
          jakości samolotu decyduje elektronika... sterowanie "fly- by- wire", sterowanie
          silnikami, radar itp, nowoczesne uzbrojenie... I tutaj Ruscy oddają pole... A
          efekty widać chocby na Litwie...
          • jaski Re: rosyjski samolot SU-27 rozbił sie na litwie.. 20.09.05, 23:33

            v_2 napisał:

            > Teksty o najlepszych samolotach i czołgach to bzdura powielana od czasów T34.


            TAAA, kolega ma oczywiscie racje. Polecam jednak zapoanac sie chocby z tak
            stara konstrukcja jak T64. Moze przynajmnie time limit kolega sobie zmieni.


            > Gdyby o wartości współczesnego samolotu decydował płatowiec i silnik to można
            > by powiedzieć, że może ruscy sa na podobnym poziomie co reszta świata.. Ale o
            > jakości samolotu decyduje elektronika... sterowanie "fly- by- wire",
            sterowanie silnikami,

            taa, predator najczesciej spada na glebe jak w chmure wleci Ponad 30 sztuk
            stracono niebojowo. Tak samo slynny F117, tak odporny na wilgoc jak papier
            toaletowy, no bo bez komputera to cos nie chce latac za nic.

            radar itp, nowoczesne uzbrojenie... I tutaj Ruscy oddają pole...

            Czyzby? Polecam zapoznac sie z radarem w migu 31. Albo zabawka pt zaslon.
            Ruskie rakiety aa, etc, etc.


            • v_2 Re: rosyjski samolot SU-27 rozbił sie na litwie.. 21.09.05, 07:49
              Żeby nie mielić ozorem, pokaż takie starcie zbrojne, które zostało wygrane
              dzięki ruskiemu uzbrojeniu. Vietnam sobie daruj bo tam w gre wchodziła
              polityka...
              PS. Predator to jakby troche inny typ uzbrojenia, nieprawdaż?
              PS2. To niech ruscy zbudują swój F117- minęło wszak kilkanaście lat od jego
              debiutu a ruscy nadal w lesie... A to, że nie lata bez komputera ( nie tylko on
              zresztą ) to tylko świadczy o technologii.
              • jaceq Re: rosyjski samolot SU-27 rozbił sie na litwie.. 21.09.05, 17:06

                v_2 napisał:
                > To niech ruscy zbudują swój F117

                Powoli. Niech może zaczną od zbudowania np. swojego "Harriera", bo "Forger", to
                im dobrze wypada, ale chyba tylko na pokazach.
                _____________________________
                "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
            • piq samolot bez komputera latać nie chce... 21.09.05, 13:35
              ...bo takie są tendencje w konstrukcji maszyn bojowych dzisiaj. Zasada
              niestabilności jest podstawą wszelkich nowoczesnych maszyn - przynajmniej na
              zachodzie, nie wiem, jak jest z rosyjskimi maszynami, ale wydaje mi się, że nie
              mają od tego odwrotu.

              Jeżeli samolot zabiera uzbrojenia drugie tyle, ile sam waży, to musi być
              stabilizowany przez maszynę, czyli komputer, bo każde odpalenie czy zrzucenie
              czegokolwiek (poza użyciem działka pokładowego) to przy locie na niskim pułapie
              pewna katastrofa. Więc twoje zarzuty uważam za całkowicie chybione.

              Poza wszystkim niestabilnośc zapewnia dobre osiągi manewrowe, do tego stopnia,
              że są narzucone komputerowo ograniczenia w promieniach skrętu w odniesieniu do
              prędkości, żeby pilot przeżył przeciążenie.

              Co do miga-31, to zdaje się sprawa wisi, i chyba nie jest w bieżącej produkcji,
              tzn. nie ma zamówień z armii rosyjskiej, możliwa jest produkcja tylko na
              eksport. Ale to są dane sprzed chyba dwóch lat, więc może coś się zmieniło.

              ***

              Co do t-34, to w warunkach praktyki wojennej (oraz rosyjskiej taktyki walki
              wojsk pancernych) ten czołg rzeczywiście okazał się wartościowy, być może
              praktycznie najlepszy na świecie, choć niemieckie konstrukcje na papierze biły
              go na głowę (Amerykanie do czasu abramsa mieli zawsze najgorsze czołgi na
              świecie, a już shermany z odlewanym pancerzem to kuriozum). Największym plusem
              tego czołgu był układ jezdny, niesamowicie wydolny i niesamowicie wytrzymały.
              Ciekawostką jest fakt, że jest to konstrukcja amerykańskiego inżyniera, którą w
              USA olano, a kupili patent sowieci. Atutem tego czołgu była prędkość w terenie
              i zwrotność, dzięki czemu mógł dojechać do niemieckich wozów na odległość
              skutecznego strzału zanim sam został rozstrzelany z doskonałych niemieckich
              dział czołgowych. Sam w wersji liniowej miał najpierw dość marne działko 76,2
              mm, by pod koniec wojny dostać armatę 85 mm z dużą prędkością wylotową, i
              dopiero ta wersja była rzeczywiście naprawdę ok.
              • v_2 Re: samolot bez komputera latać nie chce... 21.09.05, 14:25
                piq napisał:

                > Co do t-34, to w warunkach praktyki wojennej (oraz rosyjskiej taktyki walki
                > wojsk pancernych) ten czołg rzeczywiście okazał się wartościowy, być może
                > praktycznie najlepszy na świecie, choć niemieckie konstrukcje na papierze
                biły go na głowę<

                PzKV IV, Tygrysy i Pantery biły T34 i KW1 nie na papierze ale na froncie. 40000
                zniszczonych czołgów T34 to blisko 2/3 wszystkich wyprodukowanych.

                >cryingAmerykanie do czasu abramsa mieli zawsze najgorsze czołgi na
                > świecie, a już shermany z odlewanym pancerzem to kuriozum).
                Największym plusem tego czołgu był układ jezdny, niesamowicie wydolny i
                niesamowicie wytrzymały. Ciekawostką jest fakt, że jest to konstrukcja
                amerykańskiego inżyniera, którą w USA olano, a kupili patent sowieci. Atutem
                tego czołgu była prędkość w terenie i zwrotność, dzięki czemu mógł dojechać do
                niemieckich wozów na odległość
                > skutecznego strzału zanim sam został rozstrzelany z doskonałych niemieckich
                > dział czołgowych.<

                Musiałby mieć chyba własności STEALTH...

                Sam w wersji liniowej miał najpierw dość marne działko 76,2
                > mm, by pod koniec wojny dostać armatę 85 mm z dużą prędkością wylotową, i
                > dopiero ta wersja była rzeczywiście naprawdę ok.


                Polecam lekturę "Mity T34" Michulca.
                • piq może i przeczytam, drogi v_2,... 21.09.05, 18:16
                  ...ale tobie zalecam przeczytanie materiałów dotyczących zdatności technicznej
                  niemieckich czołgów (technicznych cudów - bez kpin) w warunkach rozciągniętych
                  tras zaopatrzenia, złych warunków naturalnych oraz niedostatku lub braku
                  wykwalifikowanej obsługi technicznej - do walki. Proponuję również zapoznać się
                  z kosztami eksploatacji. O dziwo, najlepiej w tych porównaniach wypadają
                  starsze typy, np. PzKW IV (nie PzKV, jak napisałeś), natomiast niemieckie
                  czołgi en bloc nie dorównywały "sprawnością" - w sensie odporności na warunki
                  oraz długość resursu t-34. Zaawansowanie techniczne, które było ich atutem,
                  stało się ich przekleństwem.

                  Straty sowieckich czołgów, które podajesz, nie są wielkością, która tutaj
                  decyduje w tej dyskusji. Trzeba wziąć pod uwagę, że w warunkach wojny obronnej
                  niemieckie czołgi często funkcjonowały jako okopane baterie przeciwpancerne,
                  gdyż pancerne bitwy manewrowe na froncie wschodnim raczej skończyły się wraz z
                  łukiem kurskim. To, zwłaszcza wobec taktyki sowieckiej, polegającej na jak
                  najszybszym rwaniu czołgów do przodu i prowadzeniu ognia w ruchu, powodowało
                  wysokie straty sowietów.
                  Nie chce mi się szukać strat niemieckich, i ile to było procent wyprodukowanych
                  czołgów, ale nie podejrzewam, żeby odsetek zniszczeń był lepszy. Raczej gorszy.

                  pzdr
                  • v_2 Re: miło się pospiera szanowny piq'u ale 21.09.05, 21:21
                    piq napisał:

                    > ...ale tobie zalecam przeczytanie materiałów dotyczących zdatności
                    technicznej
                    > niemieckich czołgów (technicznych cudów - bez kpin) w warunkach
                    rozciągniętych
                    > tras zaopatrzenia, złych warunków naturalnych oraz niedostatku lub braku
                    > wykwalifikowanej obsługi technicznej - do walki.

                    jednakowoż jak się ma otoczka pola walki do sprawności technicznej ( a
                    właściwie bojowej ) sprzętu? Niemiecki sprzęt pancerny był obiektywnie dużo
                    lepszy- w zasadzie był tyle razy lepszy ile razy mniej go było od sprzętu
                    rosyjskiego ( i amerykańskiego w radzieckich szeregach ).

                    >Proponuję również zapoznać się
                    > z kosztami eksploatacji. O dziwo, najlepiej w tych porównaniach wypadają
                    > starsze typy, np. PzKW IV (nie PzKV, jak napisałeś)
                    masz racje miało by PzkWIV...

                    > natomiast niemieckie
                    > czołgi en bloc nie dorównywały "sprawnością" - w sensie odporności na warunki
                    > oraz długość resursu t-34. Zaawansowanie techniczne, które było ich atutem,
                    > stało się ich przekleństwem.

                    Nie zgadzam się- polecam lekturę i Michulca i MILITARIA XX Wieku.

                    > Straty sowieckich czołgów, które podajesz, nie są wielkością, która tutaj
                    > decyduje w tej dyskusji. Trzeba wziąć pod uwagę, że w warunkach wojny
                    obronnej

                    straty wśród T34 i KW1 rozpoczęły się już w trakcie wojny obronnej ZSRR ( 1941 )

                    > niemieckie czołgi często funkcjonowały jako okopane baterie przeciwpancerne,
                    > gdyż pancerne bitwy manewrowe na froncie wschodnim raczej skończyły się wraz
                    z
                    > łukiem kurskim. To, zwłaszcza wobec taktyki sowieckiej, polegającej na jak
                    > najszybszym rwaniu czołgów do przodu i prowadzeniu ognia w ruchu, powodowało
                    > wysokie straty sowietów.
                    > Nie chce mi się szukać strat niemieckich, i ile to było procent
                    wyprodukowanych
                    >
                    > czołgów, ale nie podejrzewam, żeby odsetek zniszczeń był lepszy. Raczej
                    gorszy.
                    >
                    > pzdr

                    To jednak poszukaj- zapewne się zdziwisz. Nie zapomnij wszakże wziąc pod uwagę,
                    że straty wśród Niemców były także na froncie zachodnim, np. powodowane przez
                    lotnictwo sprzymierzonych.

                    Jest taki fajne forum-
                    dws.ozone.pl/forum/
                    na pewno Ci sie spodoba...
                    pzdr, v_2
        • zirby Re: rosyjski samolot SU-27 rozbił sie na litwie.. 20.09.05, 18:50
          jaski napisał:

          > Akurat tak sie sklada, ze 27. to jeden z najlepszych ( albo najlepszy)
          > mysliwcow na swiecie. Ab-rall nie podaj jaki 27 spadl, ale to juz szczegol w
          > jakiej wersji byl.

          Mogl byc tylko w wersji Su-27M, ewentualnie SM. Innych maszyn z rodziny
          Flankerow rosja na stanie nie posiada, wszelkie "ulepszone" wersje sa wylacznie
          na eksport.

          >TU- 95 dalej dobrze sie czuja. Tym bardziej w kraju,ktory
          > korek paliwa do Miga 29 wytwarza. Z trudnosciami.

          Dobrze sie czuja? No, w 2004 w czasie manewrów Tu-95MS zgubil silnik w czasie
          kolowania (na szczescie jeszcze nie zdazyl sie rozpedzic), a w lutym tego roku
          na Tu-142 cos sie zacielo w wyrzutniku flar i 30 flar odpalilo rownoczesnie -
          niestety PRZED opuszczeniem wyrzutnika. Efekt - samolot wrocil do bazy bez
          sporego kawalka gondoli podwozia i 3 metrowego fragmentu klapy skrzydlowej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja