Błazenskie zachowanie posłow PSL i LPR

12.09.02, 18:07
Na koniec spotkania Fischlera z przedstawicielami senackich komisji rolnictwa i spraw zagranicznych parlamentarzyści LPR, m.in. Halina Nowina- Konopczyna oraz Piotr Krutul, a także Bogdan Pęk (PSL) zaczęli gwizdać.
    • Gość: branta Potrzebna i wesoła demonstracja IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 20:54
      Trzeba było jeszcze Panu Komisarzowi podać papu i wytrzeć pupcię,Panie
      Frasyniuk. Liczby są bezwzględne: jeśli ktoś otrzymuje 100 % a ktoś inny za to
      samo 25% to znaczy, że ten pierwszy zarabia 4 razy więcej za swój towar. Czyli,
      że za kilka lat takich dopłat ten drugi będzie bankrutem a ten pierwszy -
      krezusem. A,że ekonomia nie znosi próżni, to znaczy, że biedak zostanie
      parobkiem u bogacza. I choć Ci posłowie nie są moimi idolami, to ich
      demonstracja - kulturalna i widowiskowa - może zmusi nas do zastanowienia się
      nad wejściem do UE na warunkach p. Fischlera.
      • balzer wesoła ? a co w tym wesołego 12.09.02, 21:15
        Mnie tez sie nie podoba przekret jaki chca zrobic unijni komisarze rolnikom,
        ale to co dzis zrobili wymienieni posłowie to zwykła kompromitacja. Jezeli
        w ten sposob zamierzamy negocjowac pieniadze dla rolnikow to bedziemy tylko
        obiektem smiechow i drwin zagranica.
      • Gość: snajper Chamstwo i głupota. IP: *.acn.waw.pl 12.09.02, 21:34
        Gość portalu: branta napisał(a):

        > Trzeba było jeszcze Panu Komisarzowi podać papu i wytrzeć pupcię,Panie
        > Frasyniuk. Liczby są bezwzględne: jeśli ktoś otrzymuje 100 % a ktoś inny za to
        > samo 25% to znaczy,że ten pierwszy zarabia 4 razy więcej za swój towar. Czyli,
        > że za kilka lat takich dopłat ten drugi będzie bankrutem a ten pierwszy -
        > krezusem.

        Gdyby to była prawda, to tak. Ale to prawdą nie jest. Polski rolnik ma wiele
        ułatwień i dopłat, o których rolnik zachodni może tylko marzyć. Polski rolnik
        ma dopłaty do paliwa, gwaratntowane ceny minimalne, dopłaty do mleka i innych
        produktów, finansowane przez budżet emerytury, ma tanie kredyty, których i tak
        nie spłaca, nie musi spełniać warunków produkcji, które musi spełniać rolnik na
        zachodzie (bieżąca woda, wyśmiewane kafelki, itp). Chyba nie oczekujesz, że UE
        ustawi polskiego rolnika w sytuacji uprzywilejowanej, gdzie będzie dostawał
        dopłaty z UE oraz dopłaty z naszego budżetu. Przy odpowiednich dopłatach to
        samą żywność darmo już mógłby nasz rolnik rozdawać.

        > A,że ekonomia nie znosi próżni, to znaczy, że biedak zostanie
        > parobkiem u bogacza. I choć Ci posłowie nie są moimi idolami, to ich
        > demonstracja - kulturalna i widowiskowa - może zmusi nas do zastanowienia się
        > nad wejściem do UE na warunkach p. Fischlera.

        To nie wchodźmy. Pewnie NAFTA nam lepsze warunki zaproponuje. Lub ZBiR.

        Snajper.
        • Gość: AndrzejG o dopłatach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.09.02, 11:05
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Gdyby to była prawda, to tak. Ale to prawdą nie jest. Polski rolnik ma wiele
          > ułatwień i dopłat, o których rolnik zachodni może tylko marzyć. Polski rolnik
          > ma dopłaty do paliwa, gwaratntowane ceny minimalne, dopłaty do mleka i innych
          > produktów, finansowane przez budżet emerytury, ma tanie kredyty, których i
          tak nie spłaca, nie musi spełniać warunków produkcji, które musi spełniać
          rolnik na zachodzie (bieżąca woda, wyśmiewane kafelki, itp). Chyba nie
          oczekujesz, że UE ustawi polskiego rolnika w sytuacji uprzywilejowanej, gdzie
          będzie dostawał dopłaty z UE oraz dopłaty z naszego budżetu. Przy dpowiednich
          dopłatach to samą żywność darmo już mógłby nasz rolnik rozdawać.

          Cześć
          Skoro polski rolnik ma tyle dopłat z budżetu i tyle udogodnień ,to nasuwają się
          pytania:
          -ile te dopłaty wynoszą i czy sięgają 75 % dopłat unijnych?
          -skoro jednak są , to czy nie słuszne byłoby je uwzględnić przy obliczeniach
          czy Polska będzie dopłacać do Unii , czy też nie.Należałoby je dodać do
          składki unijnej i wtedy porównywać z otrzymywanymi pieniędzmi?
          -czy nie taniej bedzie dopłacić z budzetu te brakujące 25% , a nie czekać że
          nam coś skapnie z Brukseli, w sumie z naszych pieniędzy?

          Andrzej
          • Gość: snajper Re: o dopłatach IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 13.09.02, 14:17
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Gość portalu: snajper napisał(a):
            >
            > > Gdyby to była prawda, to tak. Ale to prawdą nie jest. Polski rolnik ma wiele
            > > ułatwień i dopłat,o których rolnik zachodni może tylko marzyć. Polski rolnik
            > > ma dopłaty do paliwa,gwaratntowane ceny minimalne, dopłaty do mleka i innych
            > > produktów, finansowane przez budżet emerytury, ma tanie kredyty, których i
            > > tak nie spłaca, nie musi spełniać warunków produkcji, które musi spełniać
            > > rolnik na zachodzie (bieżąca woda, wyśmiewane kafelki, itp). Chyba nie
            > > oczekujesz,że UE ustawi polskiego rolnika w sytuacji uprzywilejowanej, gdzie
            > > będzie dostawał dopłaty z UE oraz dopłaty z naszego budżetu.Przy odpowiedni
            > > ich dopłatach to samą żywność darmo już mógłby nasz rolnik rozdawać.
            >
            > Cześć
            > Skoro polski rolnik ma tyle dopłat z budżetu i tyle udogodnień,to nasuwają się
            >
            > pytania:
            > -ile te dopłaty wynoszą i czy sięgają 75 % dopłat unijnych?

            To pytanie do specjalistów od rolnictwa. Przypuszczam, że takie obliczenia były
            robione, ale ich wyników nie znam.

            > -skoro jednak są , to czy nie słuszne byłoby je uwzględnić przy obliczeniach
            > czy Polska będzie dopłacać do Unii, czy też nie. Należałoby je dodać do
            > składki unijnej i wtedy porównywać z otrzymywanymi pieniędzmi?

            Dlaczego chcesz je dodawać do składni unijnej ? Jeśli je dodasz traktując jako
            >brakującą< część dotacji dla rolników, to będziesz je także musiał odjąć, jako
            pieniądze dotacyjne dla rolników. Bilans wyjdzie na zero.

            > -czy nie taniej bedzie dopłacić z budzetu te brakujące 25% , a nie czekać że
            > nam coś skapnie z Brukseli, w sumie z naszych pieniędzy?

            Jeśli to obniży naszą skłądkę o te pieniądze, to na pewno tak. Jednak
            rezygnacja z 25% bez żadnej rekompensaty nie byłaby zbyt rozsądnymn działaniem,
            nieprawdaż ?

            > Andrzej

            Pozdrawiam.
            • Gość: AndrzejG Re: o dopłatach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.09.02, 05:38
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Dlaczego chcesz je dodawać do składni unijnej ? Jeśli je dodasz traktując
              jako brakującą< część dotacji dla rolników, to będziesz je także musiał odjąć
              > , jako pieniądze dotacyjne dla rolników. Bilans wyjdzie na zero.

              Udowadniałeś jako słuszną wysokość dopłaty w wysokości 25% w stosunku
              do dopłat do rolnictwa w Unii , przytaczając dopłaty z budżetu do naszego
              rolnictwa.Żeby one równoważyły dotacje , to powinny sięgać 75% dotacji
              unijnych , czyli tą pozostałą część.Czyli byłoby to wyręczanie Unii
              w dotowaniu rolnictwa i te pieniądze byłyby faktycznie naszą składką
              członkowską , tylko płaconą w kraju.Rozumiem ,że przy 100% dotacji ,
              dopłaty z budżetu zanikłyby.W związku z tym logicznym jest dodanie tych
              pieniędzy do składki członkowskiej i dopiero porównywanie zysków i strat.
              Wysokość naszej składki członkowskiej byłaby sumą narzuconej na składki
              i dopłat do rolnictwa z naszego budżetu.Bilans nie wyjdzie na zero.


              > Jeśli to obniży naszą skłądkę o te pieniądze, to na pewno tak. Jednak
              > rezygnacja z 25% bez żadnej rekompensaty nie byłaby zbyt rozsądnymn
              działaniem, nieprawdaż ?

              Nie o to mi chodziło.
              Te wszystkie wnioski wyciągam z założenia ,że te nasze dopłaty sięgają 75%,
              a są one skutkiem Twojego udowadniania jak to ronik duzo dostaje z budżetu
              i dlatego nie ma co szemrać na te 25% z Unii.Nie wierzę ,że te dopłaty
              z naszego budżetu sięgają tych 75% , a ponadto rolnik na zachodzie ma podobne.
              W związku z tym mam obawy czy nasze rolnictwo przetrzyma te 10 lat
              i nie chodzi mi o tych rolników pokazywanych w telewizji z uporem maniaka,
              co to za konikiem orzą skiba za skibą.Mam obawy czy wytrzymają np rolnicy
              z poznańskiego.
              Załóżmy jednak,że dopłacamy z naszego budżetu te 75% przewidywanych dotacji
              unijnych.Tak mi wychodzi ,że jak już tyle dopłacamy to taniej będzie samemu
              subsydiować nasze rolnictwo i wypiąć się na unię.

              Andrzej
        • pro100 Snajper, rolnika to widziałeś tylkoz okna pociągu 13.09.02, 11:38
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Gość portalu: branta napisał(a):
          >
          > > Trzeba było jeszcze Panu Komisarzowi podać papu i wytrzeć pupcię,Panie
          > > Frasyniuk. Liczby są bezwzględne: jeśli ktoś otrzymuje 100 % a ktoś inny z
          > a to
          > > samo 25% to znaczy,że ten pierwszy zarabia 4 razy więcej za swój towar. Cz
          > yli,
          > > że za kilka lat takich dopłat ten drugi będzie bankrutem a ten pierwszy -
          > > krezusem.
          >
          > Gdyby to była prawda, to tak. Ale to prawdą nie jest. Polski rolnik ma wiele
          > ułatwień i dopłat, o których rolnik zachodni może tylko marzyć. Polski rolnik
          > ma dopłaty do paliwa, gwaratntowane ceny minimalne, dopłaty do mleka i innych
          > produktów, finansowane przez budżet emerytury, ma tanie kredyty, których i
          tak

          doplaty do paliwa w Polsce to 4-12% ceny w zależności od uprawy(doplata do ha) -
          w UE 50-60% ceny. Doplaty do mleka klasa ekstra 7 gr/l - EU 20-40, system
          emerytalny w częsci podobny, tanie kredyty ca na 20% kosztów produkcji w toku
          (średnio), doplaty bezpośrednie trzeba wziac pod uwagę plon referecyjny (np
          Niemcy 70q/ha, Polska trzydzieści parę) doplaty FAKTYCZNE ca 12% najblizszego
          konkurenta. Koszty nawozow, sr ochrony takie same a czesto wyzsze niz UE. Tak,
          że "chłopie" przestan pieprzyc o czym nie masz zielonego pojecia.

          > nie spłaca, nie musi spełniać warunków produkcji, które musi spełniać rolnik
          na
          >
          > zachodzie (bieżąca woda, wyśmiewane kafelki, itp). Chyba nie oczekujesz, że
          UE
          > ustawi polskiego rolnika w sytuacji uprzywilejowanej, gdzie będzie dostawał
          > dopłaty z UE oraz dopłaty z naszego budżetu. Przy odpowiednich dopłatach to
          > samą żywność darmo już mógłby nasz rolnik rozdawać.
          >
          > > A,że ekonomia nie znosi próżni, to znaczy, że biedak zostanie
          > > parobkiem u bogacza. I choć Ci posłowie nie są moimi idolami, to ich
          > > demonstracja - kulturalna i widowiskowa - może zmusi nas do zastanowienia
          > się
          > > nad wejściem do UE na warunkach p. Fischlera.
          >
          > To nie wchodźmy. Pewnie NAFTA nam lepsze warunki zaproponuje. Lub ZBiR.
          >
          > Snajper.
          Uczciwi ludzie "stamtąd" przyznają, że na TYCH warunkach Polska nie powinna
          przystępować. Wyjscie ? Zerwac umowe przedakcesyjna juz i negocjowac od nowa!

          pozdr anty
      • Gość: wikul Niepotrzebna i żałosna demonstracja IP: *.acn.waw.pl 12.09.02, 21:48
        Gość portalu: branta napisał(a):

        > Trzeba było jeszcze Panu Komisarzowi podać papu i wytrzeć pupcię,Panie
        > Frasyniuk. Liczby są bezwzględne: jeśli ktoś otrzymuje 100 % a ktoś inny za
        to
        > samo 25% to znaczy, że ten pierwszy zarabia 4 razy więcej za swój towar.
        Czyli,
        >
        > że za kilka lat takich dopłat ten drugi będzie bankrutem a ten pierwszy -
        > krezusem. A,że ekonomia nie znosi próżni, to znaczy, że biedak zostanie
        > parobkiem u bogacza. I choć Ci posłowie nie są moimi idolami, to ich
        > demonstracja - kulturalna i widowiskowa - może zmusi nas do zastanowienia się
        > nad wejściem do UE na warunkach p. Fischlera.


        Tu nie ma Frasyniuka więc do kogo się zwracasz ? Tam zresztą też go nie było .
        Twoje poglądy na ekonomikę rolnictwa w Polsce są podobne do tej demonstracji
        czyli żałosne (vide post Snajpera) . Ta demonstracja z kulturą nie ma nic
        wspólnego , z widowiskiem tak . Pozwalam sobie zauważyć że to było
        międzynarodowe spotkanie na szczeblu parlamentarno - rządowym a nie towarzyskie
        spotkanie hodowców kanarków .

    • Gość: Sala-Paulina Re: Błazenskie zachowanie posłow PSL i LPR IP: *.toya.net.pl 12.09.02, 20:57
      NO WLASNIE O TYM PISZE W WATKU WSTYD PANOWIE
    • Gość: AndrzejG A co?Mieli mu klaskać?/nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.02, 21:02
      balzer napisał:

      > Na koniec spotkania Fischlera z przedstawicielami senackich komisji rolnictwa
      i
      > spraw zagranicznych parlamentarzyści LPR, m.in. Halina Nowina- Konopczyna
      oraz
      > Piotr Krutul, a także Bogdan Pęk (PSL) zaczęli gwizdać.
      • Gość: Piast Co nowina to głupczyna! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 21:20
        > Kto tu puka do czyich drzwi???????
        • Gość: AndrzejG Re: Co nowina to głupczyna! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.02, 21:38
          Gość portalu: Piast napisał(a):

          > > Kto tu puka do czyich drzwi???????

          A co to ma do rzeczy?To Ty wlazłbys tak wszędzie bez mydła?
          Jest to opozycja w stosunku do naszej integracji z UE i wygwizdali gościa.
          Cóz wielkiego?Przecież nie obrzucili go zbukami.Zrobili mu krzwdę?
          Osiągnęli to co chcieli - usłyszałeś ich gwizd i zdasz sobie sprawę,
          że nie wszystko jest tak oczywiste.

          Andrzej

          P.S.
          Dla twojej informacji jestem zwolennikiem naszego wejścia do UE.
        • Gość: pollak Re: Co nowina to głupczyna! IP: *.jgora.dialog.net.pl 13.09.02, 11:53
          Gość portalu: Piast napisał(a):

          > Kto tu puka do czyich drzwi???????

          Miller i s-ka. I co w związku z tym?
    • matt23 Re: Błazenskie zachowanie posłow PSL i LPR 12.09.02, 21:36
      Sa politycy i sa ci ktorzy chca byc politykami ale nawet zachowac sie
      odpowiednio nie potrafia.

      Oczywiscie, ze jest to wstyd i kompromitacja. Nie tylko dla tych pseudo-
      politykow ale calej Polski.

      Dzieki takim wybrykom powstaja dowcipy o polskiej glupocie!
      • Gość: Wiadomość Re: Błazenskie zachowanie posłow PSL i LPR IP: *.man.poznan.pl 13.09.02, 14:43
        matt23 napisał:

        > Sa politycy i sa ci ktorzy chca byc politykami ale nawet zachowac sie
        > odpowiednio nie potrafia.
        >
        > Oczywiscie, ze jest to wstyd i kompromitacja. Nie tylko dla tych pseudo-
        > politykow ale calej Polski.
        >
        > Dzieki takim wybrykom powstaja dowcipy o polskiej glupocie!
        >
        >
    • bimi Re: Błazenskie zachowanie posłow PSL i LPR 13.09.02, 11:10
      balzer napisał:

      > Na koniec spotkania Fischlera z przedstawicielami senackich komisji rolnictwa
      > i spraw zagranicznych parlamentarzyści LPR, m.in. Halina Nowina-Konopczyna
      > oraz Piotr Krutul, a także Bogdan Pęk (PSL) zaczęli gwizdać.

      Ciekawe co by ci państwo powiedzieli, gdyby znalazła się pewna grupa, która w
      ten sposób potraktowała by papieża.
      A swoją drogą niezłe jaja by były... smile Na pewno kogoś by wtedy zamknęli.
    • Gość: doku Typowe zachowanie sabotażystów, którym ... IP: *.mofnet.gov.pl 13.09.02, 11:41
      ... pomyślność naszego kraju jest nie na rękę
    • Gość: siedem a IP: *.tgory.pik-net.pl 13.09.02, 11:45
      jak nazwiesz zachowanie ubecji negocjatorskiej?\
      może błaznerskie?

      5040
    • indris Może nie ma tego złego... 13.09.02, 12:11
      Od mentalności LPR jestem dość daleki. Ale czasem nie ma tego złego, co by na
      dobre nie wyszło. Sejm, wbrew lansowanym niekiedy poglądom, NIE jest
      miejscem wzorcowym dla dobrych manier, ale miejscem, gdzie rozstrzyga się
      najważniejsze sprawy państwa (lub rozstrzygać się powinno). Otóż kwestia
      wejścia Polski do UE i warunków tego wejścia jest bezspornie jednym z
      najważniejszych polskich problemów współczesnych. A polskie władze (wszystkich
      orientacji) popełniają od początku negocjacji akcesyjnych elementarny błąd
      taktyczny: głoszą, że do Unii wejść MUSIMY. Takiej głupoty nie popełnia nawet
      analfabeta na arabskim bazarze (niedawno wróciłem z Tunezji i stąd to
      wspomnienie). Na polskim zresztą też. Głupota jest tym większa, że rząd wie
      przecież, że to NIE ON, ale referendum będzie ostatecznie decydować o
      przystąpieniu do UE. Ale ostatnio pojawiły się sygnały, że rząd swój błąd zaczą
      rozumieć: słyszałem Cimoszewicza jak mówił, że pewnych warunków rząd po prostu
      nie przyjmie. Otóż postępek LPRowców i Pęka daje rządowi cenny argumeent w
      negocjacjach: istnienie zażartej opozycji. Mogą oni powiedzieć partnerom z
      Brukseli: patrzcie, jakich mamy przeciwników, jeżeli nawet my wam ustąpimy, to
      oni nie ustąpią, referendum przegramy i "cały pogrzeb na nic". A fiasko
      wejścia Polski do Unii to polityczna klęska unijnych negocjatorów. Więc może
      zachowanie posłów LPR pomoże w negocjacjach ?
    • monopol Poseł to błazen z definicji? 13.09.02, 15:31
      balzer napisał:

      > Na koniec spotkania Fischlera z przedstawicielami senackich komisji rolnictwa
      i
      > spraw zagranicznych parlamentarzyści LPR, m.in. Halina Nowina- Konopczyna
      oraz
      > Piotr Krutul, a także Bogdan Pęk (PSL) zaczęli gwizdać.

      Nowina-Konopczyna, znana olsztyńska pani architekt, która nigdy nic
      zaprojektowała, matka z siedmiorgiem dzieci ( mało? dużo? ), kobieta, która w
      poprzedniej kadencji wydzwoniła najwięcej impulsów ze służbowej poselskiej
      komórki ( dokąd nie wiadomo... ), pani, która protestowała czynnie przeciw
      pewnej wystawie w Zachęcie, może sobie pogwizdać przecież... Nie stać jej na
      wiele więcej - rodzić, dzwonić, gwizdać, bronić i etatowo posłować, to
      starczy... Chciałbym wiedzieć, co pani Konopczyna zrobiła konkretnego dla
      kraju? Co zrobiła dla Polski sensownego jako posłanka? A co zrobił sensownego
      pan Pęk, gwiazda medialna PeeSeLu? Gwizdnął sobie dzisiaj? Tylko tyle? A ci co
      dziś nie gwizdali? Pan Lepper opalony obrońca polskiego zboża i ten pan, co
      kiedyś innych posłów w ręce całował, a potem własną piersią cukru bronił? A
      czym się wykazał pan Miller Leszek, kanclerz obecnie nam miłościwie panujący?
      Czy zrobił coś poza tym, że gadał i wciąż gadał o niczym? Że gruszki na
      wierzbie obiecywał i rzeki mlekiem, miodem płynące? Przecież to cyrk jest.
      Pełen błaznów i clownów właśnie, wszystko jedno czy gwiżdżących, czy
      milczących, czy robiących cokolwiek innego. Nieliczne rozsądne jednostki
      przebywające na Wiejskiej giną w tym tłumie błazeństwa. Niestety.

      Sami ich żeśmy sobie wybrali...
    • _helga Eeeee tam. Nie takie numery w brutyjskim parlamenc 14.09.02, 11:18
      balzer napisał:

      > Na koniec spotkania Fischlera z przedstawicielami senackich komisji rolnictwa
      i
      > spraw zagranicznych parlamentarzyści LPR, m.in. Halina Nowina- Konopczyna
      oraz
      > Piotr Krutul, a także Bogdan Pęk (PSL) zaczęli gwizdać.

      Prosze bez desperacji. Brytyjscy parlamentarzysci dopiero by wam pokazali jak
      sie gwizdze! I nie tylko zresztasmile
    • orionek Re: Błazenskie zachowanie posłow PSL i LPR 14.09.02, 11:43
      Poseł to błazen z definicji?
      Autor: monopol@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 13-09-2002 15:31

      Napisałeś:
      Nowina-Konopczyna, znana (......) Chciałbym wiedzieć, co pani Konopczyna
      zrobiła konkretnego dla kraju? Co zrobiła dla Polski sensownego jako posłanka?

      O:
      Żeby było jasne - nie jestem fanem pani poseł. Pewnie zgadziłbym się z Twoją
      oceną jej osoby - gdybyś tylko ocenę przedstawił otwartym tekstem.
      Nie lubię gdy ktoś objawia niechęć do kogoś formą a nie czytelną i jednoznaczną
      treścią, bo wtedy można się pomylić. Bo wtedy nie wiadomo przed czym ani jak
      się bronić.

      Na twoje retoryczne pytanie jest bardzo prosta odpowiedź - poszukaj w pracach
      sejmu. To zobaczysz kiedy kto bywał na sesjach, jak głosował na konkretne
      ustawy. Może jescze zrobisz statystykę, z której wyniknie, który poseł jest
      leniem i jaki każdy z nich ma preferencje...

      Pozdrowienia
      Orion
Inne wątki na temat:
Pełna wersja