_helga
15.09.02, 22:28
Rzadko sie zgadzam z postkomuchami, ale popatrzcie na ten cytat z Cimoszki na
forum ONZ:
Stwórzmy wszyscy oś dobra, która przywróci właściwe znaczenie
określeniu "Narody Zjednoczone", z którego jesteśmy tak dumni - zaapelował
minister Włodzimierz Cimoszewicz, przemawiając w niedzielę na forum
Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Jego zdaniem opracowaniem "Nowego Aktu Narodów
Zjednoczonych na Progu XXI w", który dostosowywałby organizację do nowych
potrzeb i zagrożeń, powinna się zająć grupa wybitnych osobistości świata.
Popierając wystosowanie wobec Iraku ultimatum, jak tego chcą USA, Cimoszewicz
powiedział: "Narody Zjednoczone są na skrzyżowaniu dróg i muszą dokonać
wyboru. Albo znajdziemy siłę wewnętrzną, aby uporać się z wyzwaniem, i
pokażemy, że jesteśmy czymś więcej niż tylko forum dyskusyjnym, albo na
zawsze stracimy wiarygodność".
Nic dodac, niz ujac. Z chwila zakonczenia Zimnej Wojny rola ONZ w stosunkach
miedzynarodowych coraz bardziej sprowadza sie do klubu dyskusyjnego, ktory
duzo kosztuje, a nic nie moze. Rada Bezpieczenstwa z jej systemem ultimatum
zupelnie nie przystaje do wspolczesnego swiata, czyz nie?
Zrodlo:
www1.gazeta.pl/swiat/1,34174,1017925.html