KOMÓRKĄ JAK MŁOTEM

17.09.02, 11:08
Komórką jak młotem i to za 5 tys. dolców PAP 2002-09-16 (15:32)

Rekord świata w rzucaniu telefonem komórkowym ustanowiono we Lwowie.

Ślusarz z jednego z miejscowych przedsiębiorstw rzucił telefonem na odległość
82,86 metra, czyli o 16,16 metra dalej niż wynosił dotychczasowy rekord w tej
dziedzinie, ustanowiony w Finlandii.

Organizatorem mistrzostw była szefowa centrum informacyjnego salonów
telefonii komórkowej Nton, Christina Sirko, a uczestniczyło w nich ponad 200
osób. Telefony, którymi rzucano, udostępnili organizatorzy, jednak byli i
tacy, którzy rzucali własnymi.

Zwycięzca mistrzostw otrzymał nagrodę w wysokości 5 tys. dolarów. Nowy rekord
został podany do "Księgi Guinnessa". (ada)
    • Gość: siedem sponsor IP: *.tgory.pik-net.pl 17.09.02, 11:31
      fun.from.hell.pl/2002-09-16/cholera.gif
      5040
      • jaceq Re: sponsor 17.09.02, 19:35
        Super.

        Coś jak MS Titanic: When are you goin' to sink, today?
    • matt23 Re: KOMÓRKĄ JAK MŁOTEM 17.09.02, 20:03
      Sympatyczne zawody.

      Ja jednak nie rzucalbym swoim telefonem tylko zapewnionym przez organizatorow :-
      )

      Ciekawe jaka komorka rzucal zwyciezca, chodzi mi glownie o wage aparatu.
      • jaceq Re: KOMÓRKĄ JAK MŁOTEM 17.09.02, 20:16
        matt23 napisał:

        > Ciekawe jaka komorka rzucal zwyciezca, chodzi mi glownie o wage aparatu.

        Pewnie nie nokią, bo toto lata jak bumerang. Wiem, bo sprawdziłem.
    • Gość: XXL Taaa, widać era jednokomórkowców postępuje (no tx) IP: *.echostar.pl 17.09.02, 20:15
      • Gość: pollak To miała być reklama? Dlaczego nie idea. I czy to IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.09.02, 20:21
        nie wyszło im na plus?
    • sala.hamil Re: KOMÓRKĄ JAK MŁOTEM 17.09.02, 20:25
      a czy kos wbijal gwożdzie ?
      po pierwsze : komorki w obecnych czasach sa bardzo wytrzymale.Sa wykonane ze
      stopow tytanu.
      Zdarzylo sie raz mojemu znajomemu,ze polozyl komorke na dachu swojego samochodu
      i zapomnial jej zabrac przed odjechaniem.
      Komorka oczywiscie wpadla pod kola - zgodnie z prawami Murphy'ego.
      I wiecie co? Byla cala.
      Ale przypominajac sobie pierwsze diostepne komorki na rynku, ktore wazyly okolo
      2,0 kilogramow mozna by nimi rzucac do woli i przejezdzac nawet Leopardem. I
      tak nic by sie nie stalo...
      A czy po przejechaniu Merkawa akwalung komorka bylby caly ?
      Bo gdyby telefon zostal przejaechany przez czołg arabski to uszkodzona
      gąsiennica gwarantowana.





      • jaceq Re: KOMÓRKĄ JAK MŁOTEM 17.09.02, 20:35
        sala.hamil napisała:

        > po pierwsze : komorki w obecnych czasach sa bardzo wytrzymale.Sa wykonane ze
        > stopow tytanu.

        Nieprawda. Są wykonane z betonu komórkowego. Stąd nazwa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja