hiperrealizm
15.10.05, 06:51
Dajcie spokój Tuskowi i jego dziatkowi!
=================================================
A teraz napiszę jak to w mojej rodzinie było....
===
O tym że mój dziadek był w BCh (żaden tam bohater - był dowódcą komórki BCh w
wsi, jedtna "akcja" w jakiej brali udział on i jego ludzie to było wykonanie
wyroku za zbytkie spoufalanie się z niemcami na wójcie z sąsiednie wsi - to
była chłosta) dzowiedziałem się w '92 roku tuż po jego pogrzebie.
Jeśli o czymś tak mało znaczącym dziadek wolał nie mówić to co się dziwicie
dziatkowi Tuska?
===
I druga historia.
Niedawno dowiedziałem się że mój zmarły 10 lat temu wójek (mąż siostry mojego
ojca) był Ukraińcem (jego brat był żołnierzem UPA). Jego cała rodzina w '44
zwiała przed bolszewikami do Polski.
Jego dzieci do tej pory nie są świadomi swojego pochodzenia. W tamtej
rodzinie Uraińskość to temat tabu! DO TEJ PORY!
====
Dlatego wierzę Tuskowi! Ona naprawdę nie wiedział o tym że jego dziadek
przeżył to co przeżył!
Pozdro!