_helga
22.09.02, 01:59
W Rostowie nad Donem prawosławni duchowni modlą się o uratowanie Rosji przez
wygnanie z niej wszystkich katolików. Modlitwy są prowadzone w czasie lotu
śmigłowcem Mi-8. Na jego pokładzie duchowni zbudowali przenośny ołtarz, a
swoją akcję nazywają "lotami krzyżowymi".
Inicjatywę rostowskich duchownych poparł oficjalny przedstawiciel Cerkwi
Prawosławnej Igor Wyżanow. W rozmowie z Polskim Radiem uznał on, że loty są
zupełnie normalną reakcją wobec - jak to określił - ekspansji Watykanu w
Rosji.
Jego zdaniem, modlitwy o zbawienie od katolików, to tylko ostrzejsza forma
wyrażania uczuć, które podziela większość rosyjskich prawosławnych.
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=297624&kat=1349