Po czy PiS się odważy targnąć na urząd równości?

18.10.05, 10:17
Donald czy Lech ruszy Środę? Pewnie jeden i drugi ale jedynie przez
wciśnięcie do urzędu swojej kobiety.

========================
"13 kroków ku równości" minister Magdaleny Środy:

"uznanie, ochrona i urzeczywistnianie praw"
"wzmacnianie instytucji stojących na straży praw kobiet"
"restrukturyzacja rynków pracy"
"Wzmacnianie przedsiębiorczości kobiet"
"troska o kobiety wiejskie"
"przygotowanie i stosowanie systemu kwot (parytetów wyborczych - PAP) w
polityce i zarządzaniu"
"wzmacnianie sieci liderek i współpracy z organizacjami pozarządowymi"
"prawa zdrowotne i reprodukcyjne kobiet"
"Przeciwdziałanie przemocy domowej"
"podniesienie prestiżu pracy domowej i promowanie partnerskiego modelu
rodziny"
"przezwyciężanie stereotypów związanych z płcią"
"zintensyfikowana i skuteczna troska o ludzi starszych"
"przeciwdziałanie dyskryminacji z powodów innych niż płeć"

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2971767.html====================

Prawda, że pięknie pasuje do programów obu tuzów i partii??
    • oleg3 Porawiam link :-)) 18.10.05, 10:25
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2971767.html
      • hymen Re: PoPrawiam tytuł :-)) 18.10.05, 10:28
        oleg3 napisał:

        > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2971767.html

        Dzięki smile)))
    • oleg3 Pechowa 13 18.10.05, 10:37
      Ósmy krok - "prawa zdrowotne i reprodukcyjne kobiet", zdaniem minister, powinny
      objąć m.in. wprowadzenie nowoczesnych środków antykoncepcyjnych na listę leków
      refundowanych, zapewnienie łatwego dostępu do badań prenatalnych oraz
      umożliwienie kobietom wykonywania legalnej aborcji z powodów społecznych lub
      przynajmniej podjęcie społecznej debaty na ten społecznej.
      _____________________________________________

      Prawo do bezpłatnych środków antykoncepcyjnych i prawo do aborcji "z powodów
      społecznych" jest prawem REPRODUKCYJNYM. O ile wiem,wymienione zabiegi
      uniemożliwiają reprodukcję. Ale ja jestem ciemny i zacofany.

      --
      • sas15 Sieć liderek-Syreny? 18.10.05, 10:43
        Dam się chyba zahibernować razem ze Stuchrem.Kroki nie ważne tylko to co w kroku
        drogie Panie.
      • hymen Nie dajcie się omamić! 18.10.05, 11:11
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2972372.html
        PO:
        Śledzińska-Katarasińska przekonuje natomiast, że problematyka równości
        płci "musi być w pracach rządu obecna", a równy status w nazwie musi być
        zachowany.

        PiS:
        Nowy rząd najprawdopodobniej będzie mieć pełnomocnika ds. rodziny i kobiet.
        Nieoficjalnie mówi się, że zostanie nim Joanna Kluzik-Rostkowska, która
        identyczną funkcje pełniła w warszawskim ratuszu pod okiem prezydenta stolicy
        Lecha Kaczyńskiego.

        Nie dajcie się omamić tytułem:
        PO-PiS razi równość płci smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • andrzejg Re: Pechowa 13 18.10.05, 12:21
        Pewnie Środzie chodziło o prawo decydowania o losie swojego dziecka,
        a do tego służa zarówno środki antykoncepcyjne, badania prenatalne, jak i w końcu aborcja.

        A.
        • oleg3 Re: Pechowa 13 18.10.05, 12:47
          andrzejg napisał:

          > Pewnie Środzie chodziło o prawo decydowania o losie swojego dziecka,

          Nooooo, tak bym tego nie nazwał. Chodziło jej raczej o to, żeby kobieta mogła
          uprawiać sex nie przejmując się ewentualną ciążą.

          Zostawmy na boku aborcję. Temat "gorący" i już wielokrotnie dyskutowany na
          forum. Chciałbym natomiast zająć się dotowaniem środków antykoncepcyjnych.
          Jestem za legalnym dostępem do środków antykoncepcyjnych, natomiast nie widzę
          powodu by państwo miało je dotować. Oznacza to, m.in. że kobiety nie stosujące
          z powodów religijnych środków antykoncepcyjnych, dotują te które stosują te
          środki. Jest to również błąd z p-tu widzenia demograficznych potrzeb państwa i
          społeczeństwa.
          • leje-sie Re: Pechowa 13 18.10.05, 12:54
            > Nooooo, tak bym tego nie nazwał. Chodziło jej raczej o to, żeby kobieta mogła
            > uprawiać sex nie przejmując się ewentualną ciążą.

            Chcialbym zwrocic Sz Koledze uwage, ze jesli "kobieta uprawia sex" to raczej
            ciazy (poza jednym historycznym wyjatkiem) z tego nie bedzie.

            Ale zwrot symptomatyczny dla pewnego rodzaju postrzegania rzeczywistosci.

            > środki. Jest to również błąd z p-tu widzenia demograficznych potrzeb państwa
            i
            > społeczeństwa.

            Za przeproszeniem, ale panstwu wara od macic i jajnikow. Jak rowniez od jader.
            No i co to za demograficzne zapotrzebowanie panstwa?
            • oleg3 Re: Pechowa 13 18.10.05, 13:06
              leje-sie napisał:

              > Za przeproszeniem, ale panstwu wara od macic i jajnikow

              Zdziwisz się, ale i ja tak uważam. A dotowanie środków antykoncepcyjnych
              przeczy tej zasadzie.

              > No i co to za demograficzne zapotrzebowanie panstwa?

              Ja tam w to nie bardzo wierzę, ale podobno państwo ma obowiązek
              prowadzić "politykę demograficzną", której skutkiem ma być wzrost dzietności
              kobiet. Dotowanie środków antykoncepcyjnych działa w 2-gą stronę.

              Nie bardzo też rozumiem:
              > Chcialbym zwrocic Sz Koledze uwage, ze jesli "kobieta uprawia sex" to raczej
              > ciazy (poza jednym historycznym wyjatkiem) z tego nie bedzie.

              Jaki to ten "historyczny wyjątek" ? Dla mnie to raczej norma.

              • leje-sie Nadwyrazistym 18.10.05, 13:26
                a) warunkiem zajscia w ciaze jest uprawianie seksu przez kobiete i mezczyzne
                wspolnie.

                b) historycznie udokumentowany przypadek dzieworodztwa - ja znam tylko jeden.
                Ty piszesz "Dla mnie to raczej norma." Biedak!
                • oleg3 Szweckie powietrze ? 18.10.05, 13:38
                  Napisałem, wydawało mi się, balalne zdanie "Chodziło jej raczej o to, żeby
                  kobieta mogła uprawiać sex nie przejmując się ewentualną ciążą". Okazało sie,
                  ku mojemu zdumieniu, że w Szwecji jest to rozumiane niejednoznacznie, do
                  dzieworództwa włącznie.
                  • leje-sie S´wieckie powietrze 18.10.05, 13:49
                    Kobieta moze uprawiac seks:

                    1. Sama z soba

                    2. Z druga kobieta

                    3. Z mezczyzna

                    4...

                    Mialem kiedys sygnaturke:

                    Zastanów się, zanim pomyslisz.

                    Pewnie to z mojej strony czepianie sie, ale zobaczylem w Twoim wpisie (z
                    nieswiadomosci?) cien pewnego stereotypu: ciaza jest zawsze wina kobiety. I
                    dlatego zareagowalem.
                    • andrzejg Re: S´wieckie powietrze 18.10.05, 13:51
                      leje-sie napisał:

                      > Kobieta moze uprawiac seks:
                      >
                      > 1. Sama z soba
                      >
                      > 2. Z druga kobieta
                      >
                      > 3. Z mezczyzna
                      >

                      > zobaczylem w Twoim wpisie (z
                      > nieswiadomosci?) cien pewnego stereotypu: ciaza jest zawsze wina kobiety. I
                      > dlatego zareagowalem.

                      W 1 i 2 przypadku z pewnością tak

                      A.
                    • hymen Re: S´wieckie powietrze 18.10.05, 13:53
                      leje-sie napisał:

                      > Kobieta moze uprawiac seks:
                      >
                      > 1. Sama z soba
                      >
                      > 2. Z druga kobieta
                      >
                      > 3. Z mezczyzna
                      >
                      > 4...

                      I w każdym z tych przypadków potrzebna jest dotacja? No, no! Czego to w tej
                      Szwecji nie wymyślą smile)))). Wbij tą swoją sygnaturkę sobie do głowy.
                      • leje-sie Odpowiedzialnosc obrotowa 18.10.05, 13:59
                        Juz sie przyzwyczailem, ze w Polsce za cala Szwecje ponosze odpowiedzialnosc
                        lacznie z neutralnoscia w czasie II WS, przymusowa sterylizacja (nie ja
                        trzymalem skalpel), I miejsce w swiatowej lidze podatkowej i marna pogode (niz
                        znad Skandynawii przesuwa sie powoli w kierunku Polski).

                        W Szwecji bywa oczywiscie odwrotnie i tlumacze sie za Zaolzie, pacyfikacje wsi
                        ukrainskich i za braci Kaczynskich tez bede musial sie wykrecac.

                        PS. Ktora z polskich partii politycznych ma w programie likwidacje fundacji?
                        • hymen Re: Odpowiedzialnosc obrotowa 18.10.05, 14:03
                          leje-sie napisał:

                          > Juz sie przyzwyczailem, ze w Polsce za cala Szwecje ponosze odpowiedzialnosc
                          > lacznie z neutralnoscia w czasie II WS, przymusowa sterylizacja (nie ja
                          > trzymalem skalpel), I miejsce w swiatowej lidze podatkowej i marna pogode
                          (niz
                          > znad Skandynawii przesuwa sie powoli w kierunku Polski).

                          Ktoś musi.

                          >
                          > W Szwecji bywa oczywiscie odwrotnie i tlumacze sie za Zaolzie, pacyfikacje
                          wsi
                          > ukrainskich i za braci Kaczynskich tez bede musial sie wykrecac.

                          No pewnie. I jak Ci idzie?

                          >
                          > PS. Ktora z polskich partii politycznych ma w programie likwidacje fundacji?

                          Nie wiem. Pytasz o fundacje ogólnie, czy masz jakąś konkretną na myśli?
                          • leje-sie Re: Odpowiedzialnosc obrotowa 18.10.05, 14:28
                            > Pytasz o fundacje ogólnie, czy masz jakąś konkretną na myśli?

                            Finansowane ze srodkow publicznych. Mialem nieco wgladu w kulisy dzialalnosci
                            jednej - i stwierdzam, ze sa doskonalymi rozsadnikami korupcji. Zadnej kontroli
                            merytorycznej, brak jasno sformulowanych, konkretnych celow dzialalnosci,
                            kontrola finansowa po lebkach, lewe faktury za wykonane prace zlecone i druki,
                            szemrane towarzystwo, bedace jednoczesnie dworem jednego z politykow.

                            Zmrozila mnie informacja, ze Tusk dzialal w jednej z nich.

                            > No pewnie. I jak Ci idzie?

                            Prasa szwedzka zaspala lub przegapila kurski atak na Tuska. Byc moze tez, ze
                            Szwedzi nie rozumieja implikacji tego rodzaju zarzutow w Polsce. Badz co badz
                            partie o "patriotycznym" programie zdobywaja tu 0,5% poparcia.

                            Na wszelki wypadek jednak ewakuuje sie ze Szwecji na 2 tygodnie, zeby sie mnie
                            nie czepiali, jak ktorys z kandydatow jeszcze cos wymysli.
                            • hymen Re: Odpowiedzialnosc obrotowa 18.10.05, 14:35
                              leje-sie napisał:

                              > > Pytasz o fundacje ogólnie, czy masz jakąś konkretną na myśli?
                              >
                              > Finansowane ze srodkow publicznych. Mialem nieco wgladu w kulisy dzialalnosci
                              > jednej - i stwierdzam, ze sa doskonalymi rozsadnikami korupcji. Zadnej
                              kontroli
                              >
                              > merytorycznej, brak jasno sformulowanych, konkretnych celow dzialalnosci,
                              > kontrola finansowa po lebkach, lewe faktury za wykonane prace zlecone i
                              druki,
                              > szemrane towarzystwo, bedace jednoczesnie dworem jednego z politykow.
                              >
                              > Zmrozila mnie informacja, ze Tusk dzialal w jednej z nich.

                              Jedyny, który mi przychodzi do głowy to Korwin. Ale nawet on, czego nie jestem
                              do końca pewien, nie postulował likwidacji fundacji. Ale finansowanie ze
                              środków publicznych czegokolwiek to na pewno nie jego domena. Poza tym zgadzam
                              się z powyższą opinią.

                              > Na wszelki wypadek jednak ewakuuje sie ze Szwecji na 2 tygodnie, zeby sie
                              mnie
                              > nie czepiali, jak ktorys z kandydatow jeszcze cos wymysli.

                              Przyjemnego urlopu.
                              • oleg3 Re: Odpowiedzialnosc obrotowa 18.10.05, 14:41
                                hymen napisał:
                                > Jedyny, który mi przychodzi do głowy to Korwin. Ale nawet on, czego nie
                                > jestem do końca pewien, nie postulował likwidacji fundacji

                                Fundacja to tylko narzędzie. Może służyć oszustom, może idealistom. Likwidacja
                                fundacji jako instytucji prawnej to nieporozumienie. Wystarczy odciąć fundacje
                                od publicznego grosza. I nie tylko fundacje. Ale to zamach nie tylko na III RP,
                                ale i na IV RP.
                                • hymen Re: Odpowiedzialnosc obrotowa 18.10.05, 16:00
                                  oleg3 napisał:

                                  > Fundacja to tylko narzędzie. Może służyć oszustom, może idealistom.
                                  Likwidacja
                                  > fundacji jako instytucji prawnej to nieporozumienie. Wystarczy odciąć
                                  fundacje
                                  > od publicznego grosza. I nie tylko fundacje. Ale to zamach nie tylko na III
                                  RP,
                                  >
                                  > ale i na IV RP.

                                  Zgadza się. Szkoda, że nie pomyślał o tym żaden kaczor.
                                  >
                            • wikul Przegapiłeś 20.10.05, 22:41
                              SZTOKHOLM

                              "Sydsvenskan" z 16.10. zamieszcza artykuł Kjella Albina Abrahamsona "Skandal
                              nazistowski może zdecydować o wyborach". Autor opisuje skandal, jaki wybuchł w
                              Polsce po ogłoszeniu przez Jacka Kurskiego (PiS) oskarżenia pod adresem Donalda
                              Tuska, że jego dziadek służył w Wehrmachcie. K. A. Abrahamson przypomina, że
                              oskarżenia o sympatie nazistowskie lub niepełny polski patriotyzm są niebywale
                              wrażliwymi tematami w Polsce, która straciła podczas II wojny światowej 6
                              milionów obywateli, połowę z nich pochodzenia żydowskiego. Oskarżenie D. Tuska
                              o to, że jego dziadek służył w Wehrmachcie, było bombą polityczną, której nie
                              mógłby zlekceważyć żaden kandydat na prezydenta. Zdaniem autora, D. Tusk
                              zareagował bardzo spokojnie na oskarżenia o proniemieckość i przynależność do
                              niepewnej mniejszości narodowej - Kaszubów, których wielu służyło w
                              Wehrmachcie. L. Kaczyński wspierał z początku J. Kurskiego ufając jego
                              informacjom. Jednak zmienił zdanie po przedstawieniu przez D. Tuska dokumentów,
                              że jego dziadek był polskim patriotą i przez wiele lat był więziony w obozach
                              koncentracyjnych Stutthof i Neuengamme. Ponadto, L. Kaczyński przeprosił
                              publicznie D. Tuska, a 13.10. odbył się sąd partyjny nad J. Kurskim, który
                              zdecydował o usunięciu go z partii PiS. Autor artykułu przypomina, że J. Kurski
                              był poważnym kandydatem PiS na stanowisko prezesa NIK. Wg K. A. Abrahamsona,
                              usunięcie J. Kurskiego z PiS nie oznacza końca jego kariery, ponieważ
                              natychmiast otrzymał on od A. Leppera ofertę przystąpienia do populistycznej
                              Samoobrony. Zdaniem "Sydsvenskan", używanie przez PiS w kampanii wyborczej
                              takich kłamstw, jak niesłuszne podejrzewanie polskiego obywatela o sympatie
                              niemieckie, może wzbudzić wśród polskich wyborców niesmak. K. A. Abrahamson
                              podkreśla, że Kaczyński mówi wciąż o budowie IV Rzeczypospolitej i porzuceniu
                              skompromitowanej III Rzeczypospolitej. Zainteresowanie polskich mediów wyborami
                              prezydenckimi kontrastuje z brakiem zainteresowania ze strony wyborców.
                              Równolegle do prezydenckiej kampanii wyborczej odbywają się rozmowy nt.
                              utworzenia koalicji między PiS a PO. Najczęściej pojawiają się w komentarzach
                              politycznych pytania o to, czy obie partie utworzą wspólny rząd.

                              Z serwisu Ministerstwa Spraw Zagranicznych
                              Departament Systemu Informacji
                              00-580 Warszawa, Al. J. Ch. Szucha 23
                              tel. 523-9318, fax. 628-3353, www.msz.gov.pl

                              Rok: XIV Numer: 2705/3458 Data: 2005-10-19

                              PRZEGLĄD MEDIÓW ŚWIATOWYCH
                              (analizy, oceny, opinie, poglądy, wywiady)
                    • oleg3 Z nieświadomości ? 18.10.05, 14:00
                      leje-sie napisał:
                      > zobaczylem w Twoim wpisie (z nieswiadomosci?) cien pewnego stereotypu:
                      > ciaza jest zawsze wina kobiety. I dlatego zareagowalem.

                      Od dawna jestem świadomy, że ciąża jest "wspólnym dziełem" kobiety i
                      mężczyzny smile
                      Co do stereotypu - dałeś właśnie przykład takiego stereotypu: mężczyzna to
                      ciemniak, zacofaniec, gbur i ignorant.
          • jaceq Re: Pechowa 13 18.10.05, 17:11

            oleg3 napisał:
            > Jestem za legalnym dostępem do środków antykoncepcyjnych, ...

            Ale z Ciebie "libertyn"? wink)
            Jesteś pewnie też przeciwko zakazowi wstawania po godzinie 8:00? Ja też, ale
            bił się o tę "wolność" nie będę. Nawet jeśli taki zakaz wprowadzą to i tak będę
            sobie wstawał o której mi się żywnie zechce.

            > natomiast nie widzę powodu by państwo miało je dotować.

            Ja widzę bardzo praktyczny powód. Być może jestem bardziej pazerny na kasę.
            Powód taki mianowicie, że nie widzę z kolei powodu bym miał finansować ze
            swoich podatków skutki braku tego dotowania. Pomijając już nawet te oczywiste,
            przypomnę, że czeka mnie właśnie, jako podatnika, skutkiem wyroku Sądu
            Najwyższego wydatek na odszkodowanie w sprawie tzw. "złego urodzenia". Nie
            wiąże się to wprawdzie bezpośrednio z antykoncepcją w jakikolwiek sposób, ale
            doskonale ilustruje sposób, w jaki pewien rodzaj "myślenia" ideolo (np. "z
            powodów religijnych nie chcę dofinansowywania środków antykoncepcyjnych przez
            państwo") bije mnie po kieszeni, raczej bardzo bezpośrednio.

            > Oznacza to, m.in. że kobiety nie stosujące z powodów religijnych środków
            > antykoncepcyjnych, dotują te które stosują te środki.

            Biedactwa! To rzeczywiście 'straszliwe' wyrzeczenie z ich strony, dopóki się
            nie weźmie pod uwagę, że to "z powodów religijnych" właśnie. To oczywiście
            wszystko zmienia i te ułamki groszy dotacji do środków, jakie na nie
            przypadają, zamieniają się raptem w ciężar nie do udźwignięcia.
            _____________________________
            Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
            • oleg3 Re: Pechowa 13 18.10.05, 18:30
              jaceq napisał:
              > Ja widzę bardzo praktyczny powód. Być może jestem bardziej pazerny na kasę.
              > Powód taki mianowicie, że nie widzę z kolei powodu bym miał finansować ze
              > swoich podatków skutki braku tego dotowania

              Nie zgadzam się z tak pokrętnym myśleniem. Makiawelizm postępowy ?
              Granice odpowiedzialności państwa winien wyznaczać kodeks cywilny, a nie
              roszczenia kolejnych krzykliwych grup.

              > Biedactwa! To rzeczywiście 'straszliwe' wyrzeczenie z ich strony

              Nie wiem dlaczego lekceważysz takie motywacje i takie postępowanie. Nie idzie
              tu o finansową stronę sprawy (obciążenie pewnie byłoby nieznaczne) tylko o
              moralną. Z tego samego powodu (choć nie tylko) -rozterki moralne antyklerykałów-
              jestem przeciw finansowemu wspieraniu przez państwo kultu religijnego. Państwo
              nie powinno stawiać obywatela przed dylematem - zastosuję się do prawa (w tym
              przypadku zapłacę podatek) to popełnię czyn niezgodny z moją etyką. Nawet
              służby wojskowej można odmówić z powodów etycznych.
              • jaceq Re: Pechowa 13 18.10.05, 19:39
                oleg3 napisał:
                > Nie zgadzam się z tak pokrętnym myśleniem. Makiawelizm postępowy ?

                Jak go zwał tak go zwał. Ja "pokrętnym" nazywam sposób, w jaki Kościół chce
                zwalczać zjawisko aborcji, prezentując równocześnie takie stanowisko w sprawie
                antykoncepcji, jakie prezentuje.


                > Granice odpowiedzialności państwa winien wyznaczać kodeks cywilny, a nie
                > roszczenia kolejnych krzykliwych grup.

                Kodeks może być taki albo inny.


                > Nie idzie tu o finansową stronę sprawy (obciążenie pewnie byłoby nieznaczne)
                > tylko o moralną.

                Miałem na myśli, co oczywiste, nie tylko finansowy wymiar szkody spowodowanej
                brakiem dofinansowania, ale także i moralny.


                > Z tego samego powodu (choć nie tylko) -rozterki moralne antyklerykałów
                -
                > jestem przeciw finansowemu wspieraniu przez państwo kultu religijnego.

                W tym jest jednak coś więcej. Ja też bym chciał, by państwo dotowało jak
                najmniej rzeczy, od węgla i kolei poczynając. Umówmy się jednak: albo uznamy,
                że chcemy realnego (a nie deklaratywnego) ograniczenia aborcji, albo
                idealistycznie uznamy, że da się obie sroki za ogon złapać. Kościół może
                oczywiście do swojego ideału namawiać (tak jak ja mogę sobie głosić, że
                stanowisko Kościoła w sprawie antykoncepcji jest anachroniczną patologią), nie
                tylko zresztą swoich członków, ale państwo to nie Kościół. Państwo powinno mieć
                jakieś priorytety (choćby to oznaczało czasem wybór "mniejszego zła"), ponieważ
                państwo stoi w konkretnej, realnej sytuacji. No i państwo musi liczyć się ze
                wszystkimi swoimi obywatelami, nie tylko z jedną, konkretną ich grupą.


                > Państwo nie powinno stawiać obywatela przed dylematem - zastosuję się do
                > prawa (w tym przypadku zapłacę podatek) to popełnię czyn niezgodny z moją
                > etyką. Nawet służby wojskowej można odmówić z powodów etycznych.

                Interesujące ujęcie tematu. Z takiego samego (lub dokładnie symetrycznego)
                powodu płacenia podatków mógłby odmówić praktycznie każdy.


                _____________________________
                Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
                • xiazeluka Re: Pechowa 13 19.10.05, 09:24
                  jaceq napisał:

                  > Ja "pokrętnym" nazywam sposób, w jaki Kościół chce
                  > zwalczać zjawisko aborcji, prezentując równocześnie takie stanowisko w
                  sprawie antykoncepcji, jakie prezentuje.

                  A jakie prezentuje? Nie zabrania przecież antykoncepcji w ogóle, proponuje
                  kilka metod nieinwazyjnych i tyle. Problem z tymi metodami najważniejszy jest
                  taki: wymagają systematyczności i pedantyczności, więc, jak to się przyjęło w
                  dzisiejszych czasach, idzie się na łatwiznę kupując pigułki. To tak jak z
                  chodzeniem do kościoła - owszem, wiele osób chodzi, wykonuje podczas mszy
                  ćwiczenia gimnastyczne, ale puszcza mimo uszu wszystko, co dochodzi z ambony.
                  Tak czy inaczej stanowisko KK daje się uzasadnić logicznie, więc spokojnie z
                  tymi pretensjami.

                  > Miałem na myśli, co oczywiste, nie tylko finansowy wymiar szkody spowodowanej
                  > brakiem dofinansowania, ale także i moralny.

                  Dofinansowanie jest szkodą moralną - oducza ludzi odpowiedzialności za swoje
                  czyny, a bezradność nabyta to najlepsza pożywka dla socjalizmu.

                  > Umówmy się jednak: albo uznamy,
                  > że chcemy realnego (a nie deklaratywnego) ograniczenia aborcji, albo
                  > idealistycznie uznamy, że da się obie sroki za ogon złapać.

                  Dofinansowaniem sytuacji nie zmienisz, przeciwnie, utrwalisz jedynie postawę
                  roszczeniową, która będzie eskalować od dofinansowania, poprzez darmowe, a na
                  aborcji na życzenie skończywszy - co jest zresztą logiczne. Aby więc owej
                  logiki zdarzeń uniknąć, należy skończyć z wyrzucaniem forsy w błoto. Kondom
                  kosztuje góra 2 PLN, do cholery!

                  > Państwo powinno mieć
                  > jakieś priorytety (choćby to oznaczało czasem wybór "mniejszego zła"),
                  ponieważ
                  > państwo stoi w konkretnej, realnej sytuacji. No i państwo musi liczyć się ze
                  > wszystkimi swoimi obywatelami, nie tylko z jedną, konkretną ich grupą.

                  I właśnie dlatego państwu nie wolno nikomu ułatwiać życia. "Mniejsze zło" to
                  przecież przywilej dla konkretnej grupy kosztem ogółu obywateli, a stąd juz
                  prosta droga do żądań innych grup, np. mężczyzn domagających się dofinansowania
                  zakupu żyletek.
                  • jaceq Re: Pechowa 13 20.10.05, 22:02
                    xiazeluka napisała:
                    > A jakie prezentuje? Nie zabrania przecież antykoncepcji w ogóle, proponuje
                    > kilka metod nieinwazyjnych i tyle.

                    Odnoszę z powyższego wrażenie, że uważasz, że jestem za zabronieniem "metod
                    nieinwazyjnych" w ogóle. Jeżeli tak, to jesteś w błędzie.

                    > Tak czy inaczej stanowisko KK daje się uzasadnić logicznie,

                    Logicznie? Dobrze widzę?

                    > ...więc spokojnie z tymi pretensjami.

                    Daleko mi do pretensji. Wypowiedź była w kwestii nazewnictwa, a Ty dywagujesz.

                    > Dofinansowanie jest szkodą moralną - oducza ludzi odpowiedzialności za
                    > swoje czyny, a bezradność nabyta to najlepsza pożywka dla socjalizmu.

                    Nie sądzę. Mam nadzieję, że piszemy o tym samym, czyli o "tu" i "teraz".
                    Dofinansowanie lub jego brak nie jest problemem grupy, ujmijmy to tak:
                    wykształconej i zasobnej, tylko wręcz odwrotnie: ubogiej i niewykształconej.
                    Grupa ta, mówiąc brutalnie, nie przestanie kopulować, bez względu na to, czy
                    dofinansowanie będzie, czy też nie. Brak dofinansowania - sądzę - w
                    najmniejszym stopniu nie nauczy tej grupy odpowiedzialności. Zwiększy natomiast
                    zakres, w jakim pójdzie ona w przestępstwo, by zlikwidować ew. "skutki"
                    swojej "nieodpowiedzialności".

                    > utrwalisz jedynie postawę
                    > roszczeniową, która będzie eskalować od dofinansowania, poprzez darmowe,
                    > a na aborcji na życzenie skończywszy - co jest zresztą logiczne.

                    Ponownie podkreślam, że problemem nie są bogaci i wykształceni. Ci sobie
                    poradzą, tak czy inaczej. Bilet do Hagi "Kiepurą" kosztował ostatnio 29 e.
                    Grupa druga nie będzie eskalować, gdy się jej w łapę wciśnie alternatywę. Może
                    zresztą jestem jednak zbytnim idealistą w tym względzie.

                    > I właśnie dlatego państwu nie wolno nikomu ułatwiać życia.

                    Nie. To psi obowiązek państwa.

                    > "Mniejsze zło" to przecież przywilej dla konkretnej grupy kosztem ogółu
                    > obywateli, a stąd juz prosta droga do żądań innych grup, np. mężczyzn
                    > domagających się dofinansowania zakupu żyletek.

                    Po pierwsze - ogólnikujesz, zresztą niezbyt logicznie. "Mniejsze zło" w postaci
                    dofinansowania do tablet, czy np. rozdawania prezerwatyw menelom na Centralnym
                    to jest jakaś alternatywa dla zła większego o kilka rzędów wielkości:
                    noworodków na śmietniku czy babć-skrobaczek. Chciałbym widzieć jak chcesz
                    zmusić pierwszego-lepszego np. dresa do odpowiedzialności, by stosował
                    kalendarzyki lub się nie bzykał. Chyba, że uważasz, że to właśnie ich geny
                    powinny się mnożyć jak najwięcej?

                    _____________________________
                    Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
                    • oleg3 Re: Pechowa 13 21.10.05, 07:54
                      Panie Jacku,

                      nie warto zatrzymywać się w połowie drogi. Dotowane prezerwatywy i tak nie
                      rozwiążą opisywanych przez Pana problemów. Trzeba zastosować sterylizację.
                    • xiazeluka Re: Pechowa 13 26.10.05, 17:23
                      jaceq napisał:

                      > Logicznie? Dobrze widzę?

                      Czyżbyś uważał, że KK jest zawsze i wszędzie nielogiczny?

                      > Brak dofinansowania - sądzę - w
                      > najmniejszym stopniu nie nauczy tej grupy odpowiedzialności. Zwiększy
                      natomiast
                      > zakres, w jakim pójdzie ona w przestępstwo, by zlikwidować ew. "skutki"
                      > swojej "nieodpowiedzialności".

                      Dokładnie odwrotnie - jeśli nie rzucisz takich ludzi na głęboką wodę, zawsze
                      będą rozmażać się bez głowy, a dofinansowanie uznają za zachetę do zachowań
                      nieodpowiedzialnych, o budowie postawy roszczeniowej nie wspominając. Od
                      zwalczania przestępstw jest natomiast policja, a nie budżet państwa.
                      Przy okazji - jeśli dofinansowanie nie ma wpływu na zachowania biednych i
                      głupich, to dlaczego dofinansowywać mądrych i bogatych???

                      > Grupa druga nie będzie eskalować, gdy się jej w łapę wciśnie alternatywę.

                      Czyli - postulujesz nakładanie na bogatych haraczu, którym będziesz finansował
                      biednych, by nie podskakiwali. Naści 300 PLN na miesiąc, zabawcie się pod
                      sklepem chemicznym, a butelki po denaturacie oddajcie do skupu.
                      Tak?

                      > Nie. To psi obowiązek państwa.

                      Nonsens. Państwo nikomu ma nie ułatwiać życia w sensie dotowania go kosztem
                      innych obywateli.

                      > Po pierwsze - ogólnikujesz, zresztą niezbyt logicznie.

                      Logicznie do bólu - jeśli Marysi dasz cukierka, to Karolek też będzie chciał, a
                      jeśli mu odmówisz, to wzbudzisz w nim słuszne poczucie krzywdy.

                      > "Mniejsze zło" w postaci
                      > dofinansowania do tablet, czy np. rozdawania prezerwatyw menelom na
                      Centralnym
                      > to jest jakaś alternatywa dla zła większego o kilka rzędów wielkości:
                      > noworodków na śmietniku czy babć-skrobaczek.

                      To nie mniejsze zło, jeno utrwalanie większego. Menele z Centralnego sprzedadzą
                      prezerwatywy za grosze, by kupić sobie autovidol. Zresztą oni nie są groźni,
                      kwestia powinna dotyczyć małych miejscowości, gdzie ludzie gniją w beznadziei,
                      z powodu braku pracy, perspektyw, zniechęcenia. Doraźnymi zrzutami paczek z
                      prezerwatywami żadnego problemu tych ludzi nie załatwisz, sądzę nawet, że
                      osiągniesz rezultat odwrotny od zamierzonego - zamiast dawać gumkie, niech
                      kopsnie ze dwie dychy, frajer jeden!

                      > Chciałbym widzieć jak chcesz
                      > zmusić pierwszego-lepszego np. dresa do odpowiedzialności, by stosował
                      > kalendarzyki lub się nie bzykał. Chyba, że uważasz, że to właśnie ich geny
                      > powinny się mnożyć jak najwięcej?

                      W tym ostatnim stwierdzeniu coś jest - zauważ, że łysi kretyni o spojrzeniu
                      wściekłego bawołu i podobnym ilorazie inteligencji nie narzekają na brak
                      kobiet, często studentek. Otóż niewiasty widzą w takich napakowanych byczkach
                      mocne geny, które gwarantują silne potomstwo.
                      Jak zaś zmusić ludzi do odpowiedzialnych zachowań? Egzekwując obowiązki, nie
                      pobłażając "dofinansowaniami" itp. bzdurami, dającymi efekt rozmamłania
                      właśnie.
            • hymen Kiedy prezerwatywa jest nieskuteczna. 19.10.05, 09:50
              - Odnośnie tożsamości moich bliźniaków: ojcem pierwszego z nich jest Jim
              Munson, nie jestem pewna co do drugiego dziecka, ale podejrzewam, że zostało
              spłodzone tej samej nocy.

              - Nie jestem pewna co do tożsamości ojca, ponieważ kiedy na imprezie
              wymiotowałam przez okno, ktoś mnie wziął od tyłu. Mogę dostarczyć liste
              mężczyzn obecnych na przyjęciu.

              www.joemonster.org/article.php?sid=5047

              jaceq napisał:

              > > natomiast nie widzę powodu by państwo miało je dotować.
              >
              > Ja widzę bardzo praktyczny powód. Być może jestem bardziej pazerny na kasę.
              > Powód taki mianowicie, że nie widzę z kolei powodu bym miał finansować ze
              > swoich podatków skutki braku tego dotowania.

              Musisz przyjąć, że to pierwsze dotowanie nie uratuje Cię przed drugim
              dotowaniem. To reguła a nie wyjątek. 4,50 czy 4,60 za paczkę prezerwatyw nie ma
              żadnego wpływu na skutki w postaci choroby czy niechcianego dziecka.

    • wikul Re: Po czy PiS się odważy targnąć na urząd równoś 18.10.05, 22:03
      Liczę na PO że takie biurokratyczne narośla zlikwidują. Po co to komu.
      • hymen Re: Po czy PiS się odważy targnąć na urząd równoś 19.10.05, 08:23
        wikul napisał:

        > Liczę na PO że takie biurokratyczne narośla zlikwidują. Po co to komu.

        To się chyba przeliczysz. Te biurokratyczne narośla to realizacja dyrektyw
        unijnych a póki co PO nie ma nić przeciw temu. To po pierwsze, po drugie gdzieś
        to kobiety platfusów muszą politycznie zaistnieć, więc urząd w tej czy innej
        formie pozostanie.
        • wikul Re: Po czy PiS się odważy targnąć na urząd równoś 20.10.05, 22:12
          hymen napisał:

          > wikul napisał:
          >
          > > Liczę na PO że takie biurokratyczne narośla zlikwidują. Po co to komu.
          >
          > To się chyba przeliczysz. Te biurokratyczne narośla to realizacja dyrektyw
          > unijnych a póki co PO nie ma nić przeciw temu. To po pierwsze, po drugie
          gdzieś
          >
          > to kobiety platfusów muszą politycznie zaistnieć, więc urząd w tej czy innej
          > formie pozostanie.


          Może masz rację że nie zlikwidują. Wiem o tej dyrektywie ale uważam ze
          dyrektywa to nie nakaz a PO ma poważny argument na swoja korzyść. W klubie
          poselskim PO jest najwięcej kobiet. To mogłoby świadczyć że lepiej działać
          niż lamentować i tworzyć nowe biurokratyczne byty. A kobiety mogą zaistnieć
          w rządzie. Pamietasz ile kobiet przewinęło się przed komisjami śledczymi ?
          • hymen Re: Po czy PiS się odważy targnąć na urząd równoś 21.10.05, 09:13
            wikul napisał:

            > hymen napisał:
            >
            > > wikul napisał:
            > >
            > > > Liczę na PO że takie biurokratyczne narośla zlikwidują. Po co to ko
            > mu.
            > >
            > > To się chyba przeliczysz. Te biurokratyczne narośla to realizacja dyrekty
            > w
            > > unijnych a póki co PO nie ma nić przeciw temu. To po pierwsze, po drugie
            > gdzieś
            > >
            > > to kobiety platfusów muszą politycznie zaistnieć, więc urząd w tej czy in
            > nej
            > > formie pozostanie.
            >
            >
            > Może masz rację że nie zlikwidują. Wiem o tej dyrektywie ale uważam ze
            > dyrektywa to nie nakaz a PO ma poważny argument na swoja korzyść. W klubie
            > poselskim PO jest najwięcej kobiet. To mogłoby świadczyć że lepiej działać
            > niż lamentować i tworzyć nowe biurokratyczne byty. A kobiety mogą
            zaistnieć
            > w rządzie. Pamietasz ile kobiet przewinęło się przed komisjami śledczymi ?

            Sugerujesz, że ambicją kobiet PO będzie jak największy udział w przewijaniu się
            przed komisjami śledczymi? To moze być ale ja tu nie o tym prawię. Ani w
            zapowiedziach ani w moich przewidywaniach co do przyszłości nie mieści się
            opcja całkowitej likwidacji tego urzędu. Jeżeli już to tylko jakieś
            przypudrowanie wchodzi w grę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja