Gość: Hiacynt
IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl
25.09.01, 22:41
Tyu napisał:
A podobno Polska jest krajem katolickim... Za czasów słusznie minionych
"osiągniecie" Naszych Okupantów (nie ja to wymyśliłem, to jeszcze stary, a jak
przewidujący Boy-Zelenski) nazwanoby "oderwaniem się od mas". A niech się
odrywają. Pa, pa...
Hiacynt napisał:
Drogi Tyu!
Czyżby kolaboranci sowieccy byli znowuż w modzie?
Nowe czasy powracają?
Matera napisał:
Szkoda ze odeszły już łańcuchowe psy Watykanu. Tak było fajnie. Pozostał
ulotny zapach kadzidła i marzenia o narodowej krucjacie na wschodzie.
Kto będzie podpierał teraz samotne krzyże wybudowane na stepach Kazachstanu ?
Hiacynt napisał:
Tyu.Nazwałem Boya sowieckim kolaborantem. Czy tak to pozostawisz?
Powołałeś się na jego autorytet. Nie chcesz bronić imienia tej sztandarowej
postaci
sowiecko-polskiego Lwowa.
Tyu napisał:
No proszę, wyzywasz mnie do boju!
Nazwałeś. No i co? Czytałem większe bzdury.
________________________________________________
Tyu!
Możemy w tym miejscu rozpocząć bój o Boya. Na forum nudy, może odsłonisz trochę
swoje czerwone wnętrze, moje ciemnogrodzkie znasz.
Napisałeś, że czytałeś większe bzdury, lecz określ, co jest bzdurą według
Ciebie i wtedy będę wiedzieli czego chcesz bronić.
Czy uważasz, że Polska nie była pod sowiecką okupacją, czy też uważasz, że Boy
nie był kolaborantem? Łatwo Ci przyszło powołanie się na jego słowa o
Okupantach. Czyżby nie dostrzegał on innych okupantów - z września 1939 roku.
Czy wiesz jak Lwów wyglądał pod okupacją sowiecką? Chcesz usłyszeć o krzyżach w
Kazachstanie? Sam napisałeś "o Boyu - odbrązawiającym fałszywe autorytety" .
Zajmijmy się więc tym fałszywym autorytetem, który w dodatku na swe
nieszczęście, był biografistą.
Tytułem wstępu, słowa Witkacego do Boya, którego nieraz krytykował za płytkość
i powierzchowność ocen: , "A teraz posłuchaj mnie Tadeuszu Boyu-Żeleński (...).
Zleź raz z tej swojej macicy, z Pirożyńskiego, z brązownictwa, rozwodów i
ustawy małżeńskiej (...) zajmij się więcej literatura obecną naszą i jej
problemami".
Witkiewicz jak wiesz, na wieść o wkroczeniu wojsk sowieckich, 18 września
popełnił samobójstwo, natomiast Boy zaczął kroczyć drogą kolaboracji. Cóż więc
nazywasz bzdurą?
Pozdrawiam
Hiacynt Odbrązawiacz