bykk
27.09.02, 00:27
Noc,ciemno,jakieś szmery,otwieram okno,ciemność. Patrzę,patrzę,jest
właśnie przyszła. Jesień! Jesień! Witam Panią! Długo Cię nie było,
bardzo długo. Cały rok! Okrągły rok! Długi rok. Gdzieś bywała,gdzie?
Tyle czasu wyglądałem za Tobą. Tyle dni,miesięcy! Dobrze już,nie płacz.
Nareszcie razem. Nareszcie. Znowu dłuuugie wieczory. Znowu.
Tak niektórzy Cię nie lubią,nienawidzą wręcz,za co,pytam za co?
Przecież bywasz taka piękna,taka śliczna,taka jedyna,taka złota!
Fakt,czasami przesadzisz w swej szarudze,ale to Twój urok jest.
Cóż byłaby z Ciebie za Jesień,gdybyś wyglądała tak jak np.takie lato,
albo jaka inna zima? Ja Cię uwielbiam,wręcz szaleję za Tobą.
Bardzo Ci jestem wdzięczny za to,że już przyszłaś i pozostaniesz na dłużej.
Te wieczory z Tobą,eh! Te nocne rozmowy. Te wichry,te słoty.
Ten szum drzew. Liście spadające. Jeden liść piękniejszy od drugiego.
Jeden jeszcze zielony,drugi żółty,inny czerwony,taki karminowy.
Szkoda droga Jesieni,że nie ma liści niebieskich,albo błękitnych,
albo jeszcze lepiej takich o barwie granatu błękitnego,szkoda.
Takiego liścia chciałbym mieć,takiego liścia podarowałbym komuś. Szkoda.
Może kiedyś jak wrócisz wcześniej moja kochana Jesieni,przyniesiesz
mi takiego liścia,jednego,jedynego,właśnie dla niej,właśnie!
Krople,kap,kap,kap,zaczyna padać,a tu ciemność,ja,pies i Ty moja Jesieni.
Szumią drzewa,spać już czas,jutro znów powitasz nas. Śpij,kochana,śpij.
MPK DLA TT