Gość: krupczak IP: *.nyc.rr.com 29.09.02, 02:02 W okolicach Waszyngtonu u dwoch komarow stwierdzono malarie. Pierwszy raz od ponad dwudziestu lat. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: krupczak Re: Malaria w Waszyngtonie IP: *.nyc.rr.com 29.09.02, 02:05 Zrodlo: wire.ap.org/APnews/?SITE=NYMEL&FRONTID=HOME Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: banana Re: Malaria w Waszyngtonie IP: *.chello.pl 29.09.02, 02:08 Gość portalu: krupczak napisał(a): > u dwoch komarow stwierdzono malarie. no teraz to już potwora Saddama koniecznie trzeba zbombardować. PS. komary w jaki są stanie? czy sa hospitalizowane w klinice rzadowej na koszt amerykańskiego podatnika? tragedia z ta malarią. Pamiętacie, małej Nell omal nie zbiła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaeck Re: Malaria w Waszyngtonie IP: *.dialup.optusnet.com.au 29.09.02, 02:40 A w moich okolicach polawily sie karaluchy jakich dotad nikt nigdy nie widzial. Ale nikt o tym nie pisze w gazetach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krupczak Re: Malaria w Waszyngtonie IP: *.nyc.rr.com 29.09.02, 09:02 Nie wiem skad banana wzial to skojarzenie z Saddamem? Nic takiego nie sugerowalem. Wiadomosc podaly wszystkie servisy informacyjne. Komary na malarie nie choruja sa tylko nosicielami tej choroby. Malarie wykryto przypadkowo jako, ze ciagle prowadzi sie tu badania komarow na West Nile wirus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunce czas na dżin z tonikiem! IP: *.chello.pl 29.09.02, 14:01 tak, tak, należy porzucic nowomodne drinki i wrócic do starego, sprawdzonego przepisu. Bo tonic to przeciez roztwór chininy, niezastąpionego leku antymalarycznego. To dzin z tonikiem, szklankami pity przez poddanych Jej Królewskiej Mości pozwolił Brytanii zapanować nad terenami, których do tego momentu przed ich inwazją strzegła własnie...malaria. To nie żart - sto pięćziesiąt lat temu, po założeniu przez Holelnrów na Jawie plantacji chinowca i wytwarzaniu z jego kory chininy, Europejczycy mogli wreszcie rozszerzyć swe imperia na obszary Afryki, których dotychczas strzegły komary. Podobnie budowa Kanału Panamskiego biegnącego przez malaryczne obszary możliwa była dzieki chininie i walce z komarami. chyba zatem warto przesłać znajomym mieszkajacym w US przepis na dobry dzin z tonickiem. Może zapomnieli, jak miły lek maja w zasięgu ręki? Odpowiedz Link Zgłoś