Dodaj do ulubionych

Vist fanclub

IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 17:17
Mam takie pytanie do przydupasow Kingfisha i jego samotnego.
Czy za dwadziescia lat bedziecie tez opowiadac swoim dzieciom o straszliwym
wampirze Viscie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Hiacynt Re: Vist fanclub IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 17:53
      Gość portalu: Blong napisał(a):

      > Mam takie pytanie do przydupasow Kingfisha i jego samotnego.
      > Czy za dwadziescia lat bedziecie tez opowiadac swoim dzieciom o straszliwym
      > wampirze Viscie ?


      Kingfish sam doistaczył materiał. Poprosiłem go, by podał przykład
      antysemityzmu Vista - oto te listy, myślę, że Kingfish wybrał najgorsze
      z najgorszych:

      Prawda o Palestyńczykach:
      scierwo chowali sie i chowaja za malymi dziecmi. Od czasu do czasu im bron
      podsuna pod reke i masz znowu zabili niewinne dziecko. Scierwo, skurwiele ci
      palestyncy obroncy pokoju z Arafatem na czele. Ten maly chlopczyk zostal
      zastrzelony przez Palestynczyka. To jest udowodnione i tego nie idzie
      zaprzeczyc. Tak wlasnie, palestynskie scierwo morduje wlasne dzieci dla
      wlasnych celow. Oni nie maja skrupolow. Scierwo palestynskie ktore morduje
      swoje wlasne dzieci. 12 letni chlopczyk muzulmanski wedlug arabskiej tradycji
      jest traktowany jako dorosly mezczyzna na tych samych sasadach co dorosli.
      Wiec i te male gnojki sa takimi samymi bandziorami jak ich ojcowie scierwo
      palestynskie.
      ---------------------
      Na to Vist:
      O Prawdo !
      Więc teraz jesteś Żydówką ?
      mh...
      I taką wulgarną ?
      pzdr

      > Vist________________/

      -----------------------------------------


      Vist dał okropny temat listu: Sołtys też Żyd.
      A co pisze Sołtys o rodzinie Vista?


      Sołtys do Vista:

      Zabijac male dziewczynki zabijal twoj ojciec jak twoja matka rodzila bo
      skurwiel arabski nie chcial miec corek, bo dziewczynki arabskie nie moga sie
      wypierdolic w powietrze i kasy z tego nie bedzie.
      Ot cala prawda o kurewskiej rodzince vista.

      na to Vist, tytułeje list - Sołtys też Zyd i pisze:

      Czy ktoś mógł mysleć, że Sołtys też....
      "Plaga w te czasy."
      > smile)

      > Vist________________________/

      ---------------------------------------------------------------
      Robak do Vista:

      I co vist udowodnij skurwielu ze tak nie jest. Ty nic innego nie potrafisz
      tylko siejesz nienawisc. Jestes najwiekszym skurwielem tu na tym forum i
      jeszcze nigdy nic sensownego nie napisales. ....

      Na to Vist:
      Robak ?
      To z ksiedzem raczej się kojarzy ...?
      To może Jankiel nie tak do końca był Żydem ?
      > Who knows ?
      >
      > V.__________________________/


      Następny list autora o prowokacyjnym nicku Matka T.

      To "polaczki" przewaznie tak klna a nie Zydzi. Zydzi sa bardzo dobrze
      wychowanii wiedza ktory Muzulmanin jest terrorysta. Wydaje mi sie ze gdy Zyd
      zobaczy Vista, to dlugo by nie czekal zeby Vistowi-Arabowi-terroryscie kulke w
      lep podarowac. Vist to jeden z tych odwaznych samobojcow terrorystow za
      klawiatura siedzacy, ktory tak bardzo uwielbia gdy terrorysci arabscy wysadzaja
      sie wsrod malych dzieci i mlodzierzy. Powiedz Vist, staje Ci jak widzisz kiedy
      terrorysci arabscy wysadzaja sie w srod cywili? Razem z ojcem uczcicie?

      i Vist się pyta, czy Matka T, też ???


      Oto przykłady antysemityzmu osaczonego Vista na forum Świat, jakie podał
      Kingfish. Helgi metody prowadzenia nagonkijuż poznaliśmy, gdy próbowała zrobić
      z Tyu antysemitę, ku uciesze Perły. Pisała o Tyu antysemita i moczarowiec.
      Metody Helgi to metody bojówki która urządziła nagonkę na Vista.

      Hiacynt
      • carmina Re: Vist fanclub 29.09.02, 23:01
        Widziałam, jakimi metodami rozprawiano się z Vistem. On, mimo, że zmuszony do
        walki, nie odpłacał tym samym.
        Przezwyciężając niechęć do wątków tego typu zdecydowałam się obejrzeć filmik
        skomponowany przez nieznanego mi zupełnie Kingfisza. To było straszne. Kingfisz
        duzo starań włożył w to, by poniżyć Vista. Nie chce o tym pisać. Można chyba
        wciąż obejrzeć, tylko nie warto.
        Wtedy zdecydowałam się sprawdzić pisanie Vista. Za co to mu się robi? I doszłam
        do wniosku, który wpisałam między komentarzami innych, pod filmem
        Kingfisza: "Nie widzę zła w pisaniu Vista", mniej więcej tak brzmiał mój wpis.
        Tak nadal uważam. Może nie przeczytałam wszystkich postów Vista. Może. Ale to
        co przeczytałam, a starałam się odnaleźć to , co pisał - pozwoliło mi tak
        właśnie napisać.
        Potem dalej trwało wstrętne pisanie do niego. Chyba tego nie wytrzymał.
        Nekrolog. Nie wiem co się działo, czy co się stało. Do dziś jest mi przykro, ze
        tak się to na forum potoczyło.
        Teraz okazuje się, ze wspomnienie jego imienia grozi kontaktem z niejakim
        Helgiem. On Vista starsznie prześladował, ten Helg. Teraz atakuje Hiacynta.
        Obsesyjnie. Ohydne pisanie. Niesposób sobie z nim poradzić. Pisze najgorsze
        rzeczy, plugawe. Bez żadnych hamulców. Zadomowił się na forum aktualnosci
        dzieki porozumieniu, które nawiązał z Miriam i jej grupą.
        Ja nie chcę mieć z Helgiem nic wspólnego, schodzę mu z drogi jak
        ekshibicjoniscie, ale nikt nie zabroni mi wspominać kogo mam ochotę, i w
        sposób, jaki uwazam za słuszny.
        A Vista wspominam dobrze, nie był antysemitą. I będę pisać o tym, jeśli tak
        uznam. Bez względu na ataki Helga na mnie, pisał juz do mnie w swoim stylu, za
        to, ze wspomniałam imię Vista. Dobrze wspomniałam. smile

        Blong
        Hiacynt
        Pozdro

        Carmina

        • Gość: pollak Re: Vist fanclub IP: *.jgora.dialog.net.pl 29.09.02, 23:07
          carmina napisała:


          > Teraz okazuje się, ze wspomnienie jego imienia grozi kontaktem z niejakim
          > Helgiem. On Vista starsznie prześladował, ten Helg. Teraz atakuje Hiacynta.
          > Obsesyjnie. Ohydne pisanie. Niesposób sobie z nim poradzić. Pisze najgorsze
          > rzeczy, plugawe. Bez żadnych hamulców. Zadomowił się na forum aktualnosci
          > dzieki porozumieniu, które nawiązał z Miriam i jej grupą.
          > Ja nie chcę mieć z Helgiem nic wspólnego, schodzę mu z drogi jak
          > ekshibicjoniscie,


          To jest na prawdę dobry tekst smile
    • _helga Zapytaj Tete. 29.09.02, 23:21
      Jednorazowo odpowiadam, bo jak widze fan klub juz sie zaczal zglaszac, to nie
      chce przeszkadzac w zebraniu partyjnym. Zglos sie do Tete, ona te watki
      podniosla.
      --
      Helga
      • Gość: Blong Re: Zapytaj Tete. IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 02:01
        _helga napisała:

        > Jednorazowo odpowiadam, bo jak widze fan klub juz sie zaczal zglaszac, to nie
        > chce przeszkadzac w zebraniu partyjnym. Zglos sie do Tete, ona te watki
        > podniosla.
        > --
        > Helga

        pytam tych wszystkich milosnikow zdechlej ryby i jego zachowan, ktorzy juz od
        pol roku sie bawia nieustannym gledzeniem i kopaniem do kogos, kto na tym forum
        juz sie od tego pol roku nie pojawia.
        Podpowiedz
        Ty jestes jednym z nich.
      • Gość: tete Re: Zapytaj Tete. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 10:58
        _helga napisała:

        > Jednorazowo odpowiadam, bo jak widze fan klub juz sie zaczal zglaszac, to nie
        > chce przeszkadzac w zebraniu partyjnym. Zglos sie do Tete, ona te watki
        > podniosla.
        > --
        > Helga


        To typowe. Przecież Helga wie dlaczego podniosłam wątek (nie wątki) Kingfisha.
        Napisałam w swoim poscie, który Helga przeczytała.
        A więc - jeszcze raz.
        Snajper pisał o kłamstwach Helgi. Przypomniałam, że Vist także pisał o jej
        kłamstwach. Wtedy Helga napisała - jak zwykle - dużo złych słów o Viscie,
        którego na forum nie ma od wielu miesięcy.
        Chciałam przypomnieć to - co pisali forumowicze - wówczas, gdy oskarżono Vista
        o rasizm, umieszczono w obrzydliwym filmie Kingfisha.
        Pamięć czasem płata figle. Dlatego dobrze jest przypomnieć.

        tete

        ps. lubiłam Vista ; niektóre jego stwierdzenia mogłabym ocenić jako
        "balansujące" na granicy (mojej granicy - podkreślam !)... ale to nie czyni z
        niego rasisty ani antysemity !!!!!!!!! A już z pewnością nie uzasadnia nagonki -
        wyjątkowo paskudnej.
        Vist - mądry człowiek, pióro oryginalne - był większym zagrożeniem niż liczne
        chamidłowate nicki wypisujące śmieciowe posty ? Dlaczego ? Nie mogę tego
        zrozumieć.


        • Gość: MA Re: Zapytaj Tete. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.02, 01:25


          > Vist - mądry człowiek, pióro oryginalne - był większym zagrożeniem niż liczne
          > chamidłowate nicki wypisujące śmieciowe posty ? Dlaczego ? Nie mogę tego
          > zrozumieć.
          >
          >
          To strategia. Trzeba wykazać, że "twoi" polemiści mogą być tylko chamidłem
          wypisującym "śmieciowe posty". A to odstraszy od ich poglądów. Każdy
          antagonista grzeczny i racjonalny jest największym zagrożeniem, bo nie daj boże
          ktoś go zrozumie i zasieje ziarno zwątpienia.
          Od niedawna śledzę forum, ale mam wrażenie, że to nie dyskusja, tylko front
          walki. Pozdr.
    • tyu Vist fanclub: zgłaszam akces! 30.09.02, 00:24
      Witaj Blongu!
      Gdzieś był, jak Cię nie było?

      A właściwie - wszystko jedno gdzie, ale i tak za długo!

      Zgłaszam akces - jak w tytule.
      Towarzystwo doborowe, idol też niczego...

      Pozdrawiam!
      moczarowiec tyu
    • Gość: nurni Re: Vist fanclub IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 00:26
      'Mam takie pytanie do przydupasow Kingfisha i jego samotnego.
      Czy za dwadziescia lat bedziecie tez opowiadac swoim dzieciom o straszliwym
      wampirze Viscie ?'

      no tyle ile bedzie trzeba
      poki wszyscy nie powtorza mantry:
      Vist wirusy wlamania itd

      magnes jaki przyciagnal bojowkarzy
      to kilka slow o Viscie jakie tu padly
      bo jesli Vist jest ok
      to kim sa te gnojki?

      no wlasnie sa gnojkami

      do tego dopuscic nie moga

      nie bylo by ich w trzy dni
      gdyby forum zareagowalo

      ale nie zareagowalo
      gnojki sa pozyteczne

      nurni


      • snajper55 Re: Pytanie do Carminy - poważne 30.09.02, 02:59
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Czy mogłabyś skomentować dla mnie poniższy tekst:
        >
        > Polaka poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
        > Tyle tego jest w Polsce.
        > I co dzień swieże.
        > Hiena, rzeźnik i Polak. Jedna rodzina ?
        >
        > Pozdrawiam
        > Stoik

        I Ty, Stoiku o Zydach ??? Ops, przepraszam, o Polakach ??? wink) Koniec swiata !!!
        A ja myslalem, ze do matematyki uda Ci sie ograniczyc. smile)

        Pozdrawiam.
      • carmina Do Stoika Bezstronnego - ze zdziwieniem 30.09.02, 19:43
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Czy mogłabyś skomentować dla mnie poniższy tekst:
        >
        > Polaka poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
        > Tyle tego jest w Polsce.
        > I co dzień swieże.
        > Hiena, rzeźnik i Polak. Jedna rodzina ?
        >
        > Pozdrawiam
        > Stoik



        Czy mógłbyś skomentować "dla mnie" to swoje pytanie? Jest bardzo dziwne.
        Zwłaszcza - zadane przez Ciebie.
          • carmina Do Stoika o kolejności 01.10.02, 09:38
            Gość portalu: Stoik napisał(a):

            > Droga Carmino,
            > z przyjemnością wyjaśnię powód mojej prośby, ale dopiero po Twoim komentarzu.
            > Kolejność jest tu naprawdę istotna.
            > Pozdrawiam
            > Stoik


            Stoiku:
            (Wstrzymam się od "drogi", gdyż teraz myślę o Tobie "zadziwiający")

            1. Jak możesz zakładać jakąkolwiek swoją przyjemność w związku z tym tekstem?
            2. Dlaczego akurat ja mam mieć udział w jakiejś Twojej kolejności, która jest
            istotna?
            3. Jak się ma do tego Twoja deklarowana bezstronność wzgledem mnie? Czyż jest
            ona oparta o zasadę "niedostrzegania" tylko spraw niewygodnych dla Ciebie? Czy
            więc to co piszesz jest po Twojej myśli? Nic już z tego nie rozumiem.

            Odpowiedzi na te pytania są ważne w mojej kolejności.
            Czy mógłbyś napisać jak nick godny, albo lepiej - po prostu napisz o co Ci
            chodzi. No games. Just sports.
            Taka jest w tej sytuacji moja prośba.


            C
            • pollak Re: Do Stoika o kolejności 01.10.02, 09:51
              carmina napisała:

              > Stoiku:
              > (Wstrzymam się od "drogi", gdyż teraz myślę o Tobie "zadziwiający")
              >
              > 1. Jak możesz zakładać jakąkolwiek swoją przyjemność w związku z tym tekstem?
              > 2. Dlaczego akurat ja mam mieć udział w jakiejś Twojej kolejności, która jest
              > istotna?
              > 3. Jak się ma do tego Twoja deklarowana bezstronność wzgledem mnie? Czyż jest
              > ona oparta o zasadę "niedostrzegania" tylko spraw niewygodnych dla Ciebie? Czy
              > więc to co piszesz jest po Twojej myśli? Nic już z tego nie rozumiem.
              >
              > Odpowiedzi na te pytania są ważne w mojej kolejności.
              > Czy mógłbyś napisać jak nick godny, albo lepiej - po prostu napisz o co Ci
              > chodzi. No games. Just sports.
              > Taka jest w tej sytuacji moja prośba.

              Chodzi o Vista....
      • Gość: Hiacynt do Stoika poważnie ___zanim się nie zagalopuje IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 10:41
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Czy mogłabyś skomentować dla mnie poniższy tekst:
        > Polaka poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
        > Tyle tego jest w Polsce.
        > I co dzień swieże.
        > Hiena, rzeźnik i Polak. Jedna rodzina ?

        Stoiku

        mogłem postąpić jak w tytulew, czekać aż się zagolopujesz. Mógłbym postąpić
        inaczej, do wszystkich listów w których pisano o ścierwie palestyńskim i
        ścierwie arabskim dokonać prostej podmiany i poprosić Ciebie o komentazrz.
        Byłoby to bardzo łatwe. Myślę, że nie znasz wątku z którego wziąłeś powyższe
        słowa. Gdybyś go znał, nie byłbyś tak lekkomyślny. Ja wkleję Ci kilka listów i
        na koniec skomentuję:

        to sa same falszywki adres: 94.78.225.*
        Gość: urban 18-10-2001 23:26
        vist i viri to dwoch arabow ktorzy falszuja fotki i pokazuja je na swojej
        stronie - arabska propaganda. Tak jak te scierwa palestynskie tak to scierwo
        vist klamie i falszuje fakty.

        Re: ___ Czy__tu__Araby____________________są__wartownikami ?___

        Jest scierwo w Izraelu i to sa araby, gnojki, mordercy wlasnych dzieci i ty ich
        popierasz razem z twoim ojcem arabem ktory wlasne dzieci morduje.

        scierwa araby______________________mordują__wlasnw__dzieci.___

        I co vist udowodnij skurwielu ze tak nie jest. Ty nic innego nie potrafisz
        tylko siejesz nienawisc. Jestes najwiekszym skurwielem tu na tym forum i
        jeszcze nigdy nic sensownego nie napisales. Typ vist viatr doradca w seksie a
        glupszy od lokomotywy, bo lokomotywa potrafi gwizdac a ty balwanie nawet nie
        potrafisz prostych zdan zlozyc. Zamknij wiec swojego ryja i kochaj sie ze swoja
        mama arabka tak jak robiles do tej pory, morderco palestynski.

        Re: ______twoj____ojciec______ adres: 63.137.94.*
        sołtys napisał:

        Zabijac male dziewczynki zabijal twoj ojciec jak twoja matka rodzila bo
        skurwiel arabski nie chcial miec corek, bo dziewczynki arabskie nie moga sie
        wypierdolic w powietrze i kasy z tego nie bedzie. Ot cala prawda o kurewskiej
        rodzince vista.

        mi to bardziej wyglada na "polaczkow" niz na Zydow adres: 247.235.21.*
        Gość: matka T. 19-10-2001 00:21 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        To "polaczki" przewaznie tak klna a nie Zydzi. Zydzi sa bardzo dobrze wychowani
        i wiedza ktory Muzulmanin jest terrorysta. Wydaje mi sie ze gdy Zyd zobaczy
        Vista, to dlugo by nie czekal zeby Vistowi-Arabowi-terroryscie kulke w lep
        podarowac. Vist to jeden z tych odwaznych samobojcow terrorystow za klawiatura
        siedzacy, ktory tak bardzo uwielbia gdy terrorysci arabscy wysadzaja sie w srod
        malych dzieci i mlodzierzy. Powiedz Vist, staje Ci jak widzisz kiedy terrorysci
        arabscy wysadzaja sie w srod cywili? Razem z ojcem uczcicie? Zapraszasz Virego
        i jego ojca Araba na obiadek i razem opijacie bohaterow?

        Vist______czy_twoj_ojciec_jest_Arabem?_Ja_twierdze_ze_jest
        238.117.111.* / *.coa.gov.tw kamil

        Popieram matke Terese i twierdze ze Vist robi wszystko aby uniknac
        tematow "palestynscy mordercy-terrorysci". Czyzbys byl
        Arabem z Palestyny? Moze twoj ojciec jest?

        Czy__tu__Żydzi____________________są__wartownikami ?___ adres:
        *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
        Gość: Vist 18-10-2001 23:37 odpowiedz na list odpowiedz cytując
        Żyda poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
        Tyle tego jest w Izraelu.
        I co dzień swieże.
        Hiena, rzeźnik i Żyd. Jedna rodzina ?
        V._________________________________________/


        ----------------------------------------------
        Nie wiem, czy Vist jest Palestyńczykim, czy jest Arabem, czy jego ojciec
        jest Arabem, ale z całą pewnością nie uważasz Stoiku, że są rasy lepsze
        i gorsze. Że tak samo należy traktować słowa obraźliwe wobec Palestyńczyków
        jak i Żydów. Wiele osób - kilka z tego samego adresu pisało o ścierwie
        arabskim, czy też palestyńskim. Vist swój list napisał po przeczytaniu słów
        Robaka : "Zamknij wiec swojego ryja i kochaj sie ze swoja
        mama arabka tak jak robiles do tej pory, morderco palestynski."

        Cóż ty na to Stoiku? Nie wiem, co autor miał na myśli, ale przeczytaj
        uważnie słowa Vista:

        Żyda poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
        Tyle tego jest w Izraelu.
        I co dzień swieże.
        Hiena, rzeźnik i Żyd. Jedna rodzina ?

        Pisząc słowo ścierwo, Vist myślał o Arabach - Palestyńczykach. Ścierwem
        określają Arabów "dyskutanci" z tego wątku. Vist w odpowiedzi nazwał Żydów
        rzeźnikami. Czy zdawałeś sobie z tego sprawę Stoiku? Jeżeli stawiasz takie
        pytania, to powinieneś zapoznać się z całym wątkiem.

        Hiacynt

        pws, na koniec Vist napisał list w tym wątku:

        ___ Dziwne !______w__jednym__wątku__w__krótkim__czasie__tylu__Żydów ?
        Gość: Vist 19-10-2001 01:17

        Dziwne !
        Po moim jednym poście...
        Pojawiła się cała grupa Żydów.
        Większość z nich była wulgarna i kobiety i mężczyźni.
        Choć sam nie posunąłem się do żadnych inwektyw.
        (Sorry, 1 raz napomniałem ostro).
        Większość z nich powtarzała bajkę WOJO !!! na temat mojego arabskiego
        pochodzenia.
        Większość z nich używała tej samej żołdackiej stylistyki i słów.
        Np. "ścierwo" , "strzelają dookoła" itp.
        I tak przybywali kolejni, aż do chwili gdy napisałem o którymś:
        " Też z Tajwanu ? "
        Potem już nikt.
        Ciekawe, czy populacja polskojęzycznych Żydów w rządzie Tajwanu jest liczna.
        W rządzie, bo I.P. z Tajwanu są rządowe. Jeśli nie, to byli tu wszyscy smile))
        Ciekawa dyskusja.
        Może tylko gdyby tak mniej wulgarności.
        pzdr
        Vist__________________________/

        • carmina Hola, hola wstrzymaj konia... 01.10.02, 14:38
          ...dokąd pędzisz w stal odziany?
          (...)
          chcesz zobaczyć Jeruzalem?

          Pan opuścił Święte miejsce
          Przed minutą, przed godziną
          na pustyni posród piasków
          Z Mahometem pije wino...smile)))


          Ale to tylko tak na marginesie.
          Bo tak naprawdę, to nadal trudno mi to wszystko pojąć, mimo pomocnego
          komentarza pollaka i Hiacynta ( dzx ). Czy mam rozumieć, ze Stoik, podobnie jak
          Helga, próbuje ukarać mnie w nieprzyjemny sposób za to, ze wspominam Vista?
          Proszę, niech mi ktoś napisze, że to nie może być. Plz. Ze "nick godny" nie
          posunie się do wyrywania czyichś słów z kontekstu i złosliwej trawestacji
          obliczonej na wywolanie interesującej dla siebie reakcji. Do manipulacji i
          prowokacji. Stoik na pewno wyjaśni sam, że to nie tak. Taką wciąż, mimo
          wszystko, mam nadzieję.
          • pro100 Re: Hola, hola wstrzymaj konia...- NAIWNA ??? 01.10.02, 14:52
            carmina napisała:

            > ...dokąd pędzisz w stal odziany?
            > (...)
            > chcesz zobaczyć Jeruzalem?
            >
            > Pan opuścił Święte miejsce
            > Przed minutą, przed godziną
            > na pustyni posród piasków
            > Z Mahometem pije wino...smile)))
            >
            >
            > Ale to tylko tak na marginesie.
            > Bo tak naprawdę, to nadal trudno mi to wszystko pojąć, mimo pomocnego
            > komentarza pollaka i Hiacynta ( dzx ). Czy mam rozumieć, ze Stoik, podobnie
            jak
            >
            > Helga, próbuje ukarać mnie w nieprzyjemny sposób za to, ze wspominam Vista?
            > Proszę, niech mi ktoś napisze, że to nie może być. Plz. Ze "nick godny" nie
            > posunie się do wyrywania czyichś słów z kontekstu i złosliwej trawestacji
            > obliczonej na wywolanie interesującej dla siebie reakcji. Do manipulacji i
            > prowokacji. Stoik na pewno wyjaśni sam, że to nie tak. Taką wciąż, mimo
            > wszystko, mam nadzieję.

            Godnym to można być w duperelach. W poważnych - skutecznym. Tak to niestety się
            plecie. A może się mylę ?????

            pozdr anty
              • pro100 Re: Nie daj mi Boże, broń Boże skosztować tzw.... 02.10.02, 10:46
                carmina napisała:

                > ...zyciowej mądrości, dopóki zycie trwa, póki zycie trwa.
                >
                > Pozdr. Cię pro-sto anty
                > Carmina smile

                La guerre, a la guerre! Pretensji mieć nie trzeba, jedynie poprawkę brać. A
                swoją drogą może warto było na minę podkładaną, wdepnąć ? Zawszeć wtedy 100%
                PEWNOŚCI.

                >
                >
                > pro100 napisał:
                >
                > .
                > >
                > > Godnym to można być w duperelach. W poważnych - skutecznym. Tak to niestet
                > y
                > się
                > >
                > > plecie. A może się mylę ?????
                > >
                > > pozdr anty
                >
                  • pro100 Hawkowo, masz coś konkretnie na myśli, czy tak 03.10.02, 12:58
                    Gość portalu: lady_hawk napisał(a):

                    > nie musisz sie obawiac.
                    sobie tylko .........

                    "słyszę z dali muzykę fortepianową, Chopin? Uchylone drzwi tarasu, w salonie
                    instrument przy nim dziewczyna przecudnej urody, gładkimi dłońmi klawiaturę
                    muska. Gdy kończy, nieśmiało zwracam się do Niej: Pięknie Pani gra ......
                    - Eee, tak se tylko popierdalam!"
                    bardzo stare - ale nie molgłem się oprzeć. Może jeszcze jeden, pozornie bez
                    związku.

                    Śliczne Dziewczątko, sukienusia biała - no niemal od I Komunii idzie ulicą i
                    beczy aż jej świeczka wisi u nosa. Czemu płaczesz, dziewczynko? ŚD - a bo
                    mnniee, buu, mama, buu kotka utopiła!! buuuuuuu. Nie płacz, może kiedyś jak
                    będziesz większa mama pozwoli ci mieć swojego kotka. ŚD - Ale ttttoo był MÓJ
                    kotek!!!!! buuu Ja go chciałam utopić!!!! buu

                    pozdr anty
    • f.u Ja zdecydowanie do niego naleze. 30.09.02, 02:22
      Po takim przemowieniu na swoja czesc jak mozna go nie kochac. Naukowiec,
      gornik, prezes i do tego BLACHARZ!!! I jaki skormny, napisal:"Zadrwilby z tego
      wznioslego tekstu."

      Do wszystkich przyjaciol i wrogow VISTa
      Autor: Gość: synVISTa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
      Data: 20-02-2002 02:15 + dodaj do ulubionych wątków

      -----------------------------------------------------------------------
      Wiem, ze Vist pisal na tym forum b. czesto. Jestem jego synem.
      Mysle, ze chcialby, abym to napisal.
      Dzis moj ojciec, a wasz znajomy umarl. Mial 53 lata. Urodziny obchodzil tego
      samego dnia, co jego ojciec i ja. Nie wiem jakie to ma znaczenie, ale ma.
      Był naukowcem, nauczycielem dla niedorozwinietych, górnikiem, terapeuta,
      porcelannikiem, blachrzem, prezesem, łamistrajkiem i pierwszym strajkujacym.
      Byl eksperymentem dla swiata ktory go znal, a tym bardziej swiat dla niego
      byl eksperymentem. Gardzil fanatyzmem, wysmiewal prostakow, nigdy prostote.
      Jego
      ocena ludzi byla surowa i czasem niesprawiedliwa. Doskonale orientowach sie w
      wartosciach kultury, tradycji, spolecznych i jeszcze wielu, ktorych nazwac
      nawet nie umiem. Swiadomy swojej subiektywnosci nie bal sie z nich wysmiewac.
      Nie wnosi to jednak prawie nic do opisu czlowieka jakiego znalem.
      Byl czlowiekiem, ktorego godnosc, powodowala brak zrozumienia. Nie mial
      przyjaciol, nawet ja nie wiem czy bylbym w stanie byc jego przyjacielem,
      gdybym byl w jego wieku. Nie glaskal nikogo, zadko bywal pokorny, z reguly
      cyniczny. Nie godzil sie ze swiatem, ktory spotykal. Byl dobrym wcieleniem
      freudowskiego Tanatosa.
      Potrafil dostrzec minusy, tam gdzie byly same plusy i plusy, gdzie ich nie
      bylo. Wszyscy, ktorzy uslyszeli o jego smierci mysleli, ze to zart, a bylo to w
      jego stylu.
      Mysle, ze powiedzialby: O kurwa, donosy o mojej smierci wcale nie sa
      przesadzone. Nie byl chory, ani nic na to nie wskazywalo. Mimo to mowiac o
      smierci
      slyszalo sie to, ze jej sie nie bal. Czy byl gotowy, pewnie nie tak jak myslal.
      Ja nie jestem.

      Zadrwilby z tego wznioslego tekstu.

      Byl wysmiewca wszelkich wartosci, ktore wynikaly z konformizmu.

      Pisal z wami o polityce. Ze trzy lata temu powiesil to w kuchni i choc nie
      orientuje sie w waszych dyskusjach to chce abyscie to przeczytali. Byc moze
      jest to jego poglad na polityke i nie tylko, choc watpie aby mogl sie zawrzec
      w jedym zdaniu. "Historia ludzkosci, to historia niewoli, ktora czyni ludzi
      zarowno
      uciskajacych, jak i uciskanych, igraszka narzedzi dominacji, sfabrykowanych
      przez nich samych i sprowada żywa ludzkosc do poziomu bezdusznych rzeczy"
      Simon Weil

      Zawsze chcial, zebym mowil do niego po imieniu, a ja nie umialem, byl tato.

      Pewnie zyczylby wam emocjonujacych klotni.

      ostatbi raz...

      pzdr
      Vist___________________________/





        • Gość: # Z Lublina mego miasta IP: 194.204.162.* 30.09.02, 12:12
          tyu napisał:

          > Zdecydowanie należysz do fan-klubu człowieka, którego pomagałeś zagryzać?
          >
          > Ciekawe...

          Jestem w Lublinie.
          Miescie moich 25 lat zycia.
          Zdradzam Wroclaw z tym miastem uczuciowo.

          Ale zdrada tez moze byc wartoscia. Pozdrawiam Cie Viscie
          gdziekolwiek jestes. Widzialem Cie.
          Rozmawialem. Godziny uciekaly na slowach, gestach, spojrzeniach
          - dwa zyciorysy i pare wyartykulowanych refleksji.

          Nie wiedza jak bardzo sie roznia od Ciebie.
          Czyms czego sami nie maja. Klasą.

          Widoczna na pierszy rzut oka. Bez slow.
          • Gość: Hiacynt do Hasza o Viście IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 12:41
            Gość portalu: # napisał(a):


            > Ale zdrada tez moze byc wartoscia. Pozdrawiam Cie Viscie
            > gdziekolwiek jestes. Widzialem Cie.
            > Rozmawialem. Godziny uciekaly na slowach, gestach, spojrzeniach
            > - dwa zyciorysy i pare wyartykulowanych refleksji.
            >
            > Nie wiedza jak bardzo sie roznia od Ciebie.
            > Czyms czego sami nie maja. Klasą.
            >
            > Widoczna na pierszy rzut oka. Bez slow.



            Dziękuję Ci Haszu za twe słowa o Viście, o jego klasie. Piszesz, że miałeś
            przyjemność poznać go osobiście. Na forum mało było nicków tak piszących jak
            on, z taką elegancją. Nieoceniona Tete przypomniałą wątek o nim, i wbrew
            intencjom kłamców forumowych Vist odnosi wielkie zwycięstwo.
            Szkoda, że wtedy tak ciężko było mu pomóc.
            Ja wtedy już prawie nie pisałem na forum.

            pozdrawiam

            Hiacynt

            ps. ostrygi z rur smile)
        • f.u Re: Do f.u. 30.09.02, 13:26
          tyu napisał:

          > Zdecydowanie należysz do fan-klubu człowieka, którego pomagałeś zagryzać?


          Czy mozna byc obojetnym w obliczu czlowieka ktory tyle o sobie myslal?
          Przeczytaj sobie przemowienie i pamietaj ze sam o sobie to napisal. Przeciez to
          sa jaja jakich swiat jeszcze nie widzial.


          >
          > Ciekawe...
          • tyu Re: Do f.u. o Viscie 01.10.02, 09:59
            f.u napisała:

            > tyu napisał:
            >
            > > Zdecydowanie należysz do fan-klubu człowieka, którego pomagałeś zagryzać?
            >
            >
            > Czy mozna byc obojetnym w obliczu czlowieka ktory tyle o sobie myslal?
            > Przeczytaj sobie przemowienie i pamietaj ze sam o sobie to napisal. Przeciez
            > to sa jaja jakich swiat jeszcze nie widzial.
            >
            >
            > >
            > > Ciekawe...



            1. NIE WIEM, czy sam o sobie.
            2. Uważam, że Vist NIE ZASŁUGIWAŁ na ocenę wystawioną mu przez rybę-błazna,
            Helgę i helgopodobnych. I to się liczy, nie "pośmiertny" post.
            3. Vist schodził z Forum w atmosferze zaszczuwania go. A zaszczuwania
            nie wybaczam.

            tyu
            • d_nutka Re: Do f.u. o Viscie 01.10.02, 11:04
              tyu napisał:
              .....
              > 2. Uważam, że Vist NIE ZASŁUGIWAŁ na ocenę wystawioną mu przez rybę-błazna,
              > Helgę i helgopodobnych. I to się liczy, nie "pośmiertny" post.
              > 3. Vist schodził z Forum w atmosferze zaszczuwania go. A zaszczuwania
              > nie wybaczam.
              >
              > tyu

              Tyu!
              To jednak i ty masz granicę tolerancji?
              Ta granica przedstawiona przez ciebie wyżej podoba mi się.
              Ale powiedz mi przy okazji.
              Jak radzić sobie z wrogiem bez zaszczuwania go?
              Nadstawiać drugi policzek?
              Zejść mu z drogi?
              A jak na drodze zejścia jest mur nie do przeskoczenia i nie do ominięcia?
              Pytam tylko.
              d_
              • tyu Do D_nutki o granicach tolerancji 02.10.02, 15:56
                d_nutka napisała:

                > Tyu!
                > To jednak i ty masz granicę tolerancji?
                > Ta granica przedstawiona przez ciebie wyżej podoba mi się.
                > Ale powiedz mi przy okazji.
                > Jak radzić sobie z wrogiem bez zaszczuwania go?
                > Nadstawiać drugi policzek?
                > Zejść mu z drogi?
                > A jak na drodze zejścia jest mur nie do przeskoczenia i nie do ominięcia?
                > Pytam tylko.
                > d_


                D_nutko!
                Czy musisz słuchać podszeptów tych niecnych - jak im tam?

                Kiedyś pytałem o GRANICE dla tolerancji, a nie o sens ich istnienia. Ten sens
                jest: nie sposób, a niekiedy wręcz NIE WOLNO tolerować wszystkiego!
                Na przykład dręczenia ludzi tak, jak robiono to kilku osobom na Forum, w tym
                Vistowi.
                Pozdrawiam!

                tyu

        • pro100 Kóntrulalny - dzieki za potwierdzenie tezy 30.09.02, 15:15
          Gość portalu: kurtularny napisał(a):

          > tak pierdolicie ładnie łechecheche!
          > Stary antyżyd vist z was leje z śmiechu,palanciory żydoskie.
          > Zawsze visciak był przeciw żydkom wy sie cieszycie on
          > z was jajcarzy,o mało mu do dupska nie wleziecie,łeeeechechechacha.
          > Żyd chwali antyżyda rekord głupoty porypańcy,padalcy żydoskie.

          cbdo*

          *qed
    • _helga Re: doctornuker puckoff 01.10.02, 00:45
      i t0ld u guyz a hundred n ten timez..but n0 uze..s0 i th0t t0 betta giv it a
      sh0t 0n dis post..may b ull n0tice..may b...

      Greets t0 all da memberz of Vist FUn ClipZ. i dunt hav time to tell u guyz
      again n again for da net ethics breachez.. i kn0w u all r way t00 leet for
      dat..s0 frm n0w 0n ill du it in ma way......ive g0t many REAL thingz in ma bag
      nd on ma mind.. n datz why i just dunt care abut da rest!!

      s0 stay tuned..

      --
      Helga
    • Gość: Stoik Do Carminy, Hiacynta i innych IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 01.10.02, 16:37
      Zadałem proste pytanie. Nie po to, żeby komuś dokopać. Za wcześnie pisać, po
      co. Niestety, proste pytanie okazało się być naładowane takim ładunkiem
      emocji, że:
      nie udało mi się na nie uzyskać odpowiedzi
      zostałem pouczony, czego mam nie robić

      Drogi Hiacyncie,
      naucz się wreszcie czytać to, co jest napisane. Jeśli Cię spytam, czy lubisz
      pomarańcze, to nie cytuj mi kilkudziesięciu Twoich postów, z których będzie
      wynikało, że to nie ma związku z Twoim światopoglądem politycznym. To naprawdę
      okropna maniera, która wielu ludzi drażni. Jesteś na pewno sympatycznym
      facetem, ale daj nam to odczuć - nie pouczaj zbyt szybko, czytaj co ludzie do
      Ciebie piszą i nie myśl, że wszystko na świecie jest przeciwko Tobie.

      Droga Carmino,
      miałem zamiar odpowiedzieć na Twój poprzedni post, ale zostałem ubiegnięty
      przez wszystkowiedzącego. Oświadczam jednak, że tekst, który napisałem, nie
      jest tekstem Vista. Formułuję teraz wyraźnie te pytania, które chciałem Ci
      zadać (w dowolnej tym razem kolejności):
      1. Czy potrafiłabyś szanować człowieka, który napisał taki tekst
      2. Czy uważasz, że tekst taki jest usprawiedliwiony, jeśli człowiek ten jest
      na przykład Żydem i w szeregu poprzednich postów on albo jego naród został w
      sposób niewybredny zaatakowany przez polskich antysemitów (załóżmy na chwilę,
      że tacy istnieją). Przypuśćmy, że poczytał sobie trochę takich postów:
      "Heil Hitler zaplute zydostwo !
      Nie mam zamiaru marnowac na was szmaciarze za duzo czasu , wiec ktotko i na
      temat !
      Los waszego zasranego izraela jest juz przesadzony , tak jak wasi przodkowie
      byli palenie w krematoriach oswiecimia , tak wasz gowniany izrael bedzie
      niedlugo sie dopalal w nuklearnych oblokach.
      Nie wiem kiedy atak nastapi , moze jutro , moze za rok , moze za 2-3 lata.
      Ale nie macie chyba szczury zydoskie watpliwosci , ze TAKI ATAK JEST
      NIEUNIKNIONY ?
      Pamietajcie skurwysyny , ze Saddam dal wam raz zbombardowac elektrownie
      atomowa . To bylo juz ponad 20 lat temu ,i bez watpnienia drugiej pomylki juz
      nie popelni.
      Jak nie zdechniecie od bomby Hamasu to bedziecie zdychali od bomby Saddamma
      (chwala mu)
      ************************ DEATH TO ISRAEL , DEATH TO ALL FUCKING JEWS ********"

      3. Jeśli byś uważała, że tekst mojego autora jest usprawiedliwiony, to jak
      będziesz go (to znaczy tego człowieka) w dalszym ciągu traktowała?

      Kilka uwag na temat "godnego" nicka. To zaszczyt dla mnie, jeżeli ktoś mnie
      tak rzeczywiście potraktował, ale mam jasność co do tego, że jest to
      subiektywne zdanie owej osoby. Dla innych mogę być całkowicie "niegodny".
      Staram się trzymać pewien poziom, ale też nie jestem z drewna i pewne rzeczy
      wyprowadzają mnie z równowagi. Dlatego nie rób mi z tego zarzutu smile)
      W każdym razie moje pytanie nie było "atakiem" na Ciebie, raczej próbą
      wyjaśnienia sposobu traktowania pewnych spraw.

      Pozdrawiam
      Stoik
      • Gość: Hiacynt Stoiku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 16:50
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Zadałem proste pytanie. Nie po to, żeby komuś dokopać. Za wcześnie pisać, po
        > co. Niestety, proste pytanie okazało się być naładowane takim ładunkiem
        > emocji, że:
        > nie udało mi się na nie uzyskać odpowiedzi
        > zostałem pouczony, czego mam nie robić
        >
        > Drogi Hiacyncie,
        > naucz się wreszcie czytać to, co jest napisane. Jeśli Cię spytam, czy lubisz
        > pomarańcze, to nie cytuj mi kilkudziesięciu Twoich postów, z których będzie
        > wynikało, że to nie ma związku z Twoim światopoglądem politycznym. To
        naprawdę
        > okropna maniera, która wielu ludzi drażni. Jesteś na pewno sympatycznym
        > facetem, ale daj nam to odczuć - nie pouczaj zbyt szybko, czytaj co ludzie do
        > Ciebie piszą i nie myśl, że wszystko na świecie jest przeciwko Tobie.
        >
        > Droga Carmino,
        > miałem zamiar odpowiedzieć na Twój poprzedni post, ale zostałem ubiegnięty
        > przez wszystkowiedzącego. Oświadczam jednak, że tekst, który napisałem, nie
        > jest tekstem Vista. Formułuję teraz wyraźnie te pytania, które chciałem Ci
        > zadać (w dowolnej tym razem kolejności):
        > 1. Czy potrafiłabyś szanować człowieka, który napisał taki tekst
        > 2. Czy uważasz, że tekst taki jest usprawiedliwiony, jeśli człowiek ten jest
        > na przykład Żydem i w szeregu poprzednich postów on albo jego naród został w
        > sposób niewybredny zaatakowany przez polskich antysemitów (załóżmy na chwilę,
        > że tacy istnieją). Przypuśćmy, że poczytał sobie trochę takich postów:
        > "Heil Hitler zaplute zydostwo !
        > Nie mam zamiaru marnowac na was szmaciarze za duzo czasu , wiec ktotko i na
        > temat !
        > Los waszego zasranego izraela jest juz przesadzony , tak jak wasi przodkowie
        > byli palenie w krematoriach oswiecimia , tak wasz gowniany izrael bedzie
        > niedlugo sie dopalal w nuklearnych oblokach.
        > Nie wiem kiedy atak nastapi , moze jutro , moze za rok , moze za 2-3 lata.
        > Ale nie macie chyba szczury zydoskie watpliwosci , ze TAKI ATAK JEST
        > NIEUNIKNIONY ?
        > Pamietajcie skurwysyny , ze Saddam dal wam raz zbombardowac elektrownie
        > atomowa . To bylo juz ponad 20 lat temu ,i bez watpnienia drugiej pomylki juz
        > nie popelni.
        > Jak nie zdechniecie od bomby Hamasu to bedziecie zdychali od bomby Saddamma
        > (chwala mu)
        > ************************ DEATH TO ISRAEL , DEATH TO ALL FUCKING JEWS ********"
        >
        > 3. Jeśli byś uważała, że tekst mojego autora jest usprawiedliwiony, to jak
        > będziesz go (to znaczy tego człowieka) w dalszym ciągu traktowała?
        >
        > Kilka uwag na temat "godnego" nicka. To zaszczyt dla mnie, jeżeli ktoś mnie
        > tak rzeczywiście potraktował, ale mam jasność co do tego, że jest to
        > subiektywne zdanie owej osoby. Dla innych mogę być całkowicie "niegodny".
        > Staram się trzymać pewien poziom, ale też nie jestem z drewna i pewne rzeczy
        > wyprowadzają mnie z równowagi. Dlatego nie rób mi z tego zarzutu smile)
        > W każdym razie moje pytanie nie było "atakiem" na Ciebie, raczej próbą
        > wyjaśnienia sposobu traktowania pewnych spraw.
        >
        > Pozdrawiam
        > Stoik


        Pogalopowałeś dalej niż mógłbym w najczarniejszym śnie przypuszczać,
        zadziwiający list, zadziwiający adresat Twojego listu - Carmina,
        i zadziwiająca nieporadna próba wybrnięcia z "tarapatów" w jakich się
        znalazłeś. Nie przypominam sobie takiego listu na forum, a wiesz jak wiele
        pamiętam.


        Hiacynt
        • Gość: Stoik Hiacyncie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 01.10.02, 17:06
          Proszę Cię usilnie, nie ratuj mnie z opresji, pozwól mi się dowolnie pogrążyć.
          Jeśli ten list przeszedł wszystko, co widziałeś na forum, to chyba jednak nie
          czytasz tego, co potem cytujesz.
          Nie rozumiem zupełnie, dlaczego zadanie prostego pytania lub pytań może kogoś
          tak oburzyć. Ja przecież nie piszę (jeszcze), jaki jest mój stosunek do tej
          sprawy. Dopiero wtedy będziesz mógł mnie zacząć oceniać. Chyba, że chodzi Ci o
          tekst, który skierowałem do Ciebie. Tu, przyznaję, znów jestem winny
          szczerości, największego przestępstwa, jakiego można się na tym forum dopuścić.
          Pozdrawiam
          Stoik
          • Gość: Hiacynt Stoiku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 17:39
            Gość portalu: Stoik napisał(a):

            > Proszę Cię usilnie, nie ratuj mnie z opresji, pozwól mi się dowolnie
            pogrążyć.
            > Jeśli ten list przeszedł wszystko, co widziałeś na forum, to chyba jednak nie
            > czytasz tego, co potem cytujesz.
            > Nie rozumiem zupełnie, dlaczego zadanie prostego pytania lub pytań może kogoś
            > tak oburzyć. Ja przecież nie piszę (jeszcze), jaki jest mój stosunek do tej
            > sprawy. Dopiero wtedy będziesz mógł mnie zacząć oceniać. Chyba, że chodzi Ci
            o
            > tekst, który skierowałem do Ciebie. Tu, przyznaję, znów jestem winny
            > szczerości, największego przestępstwa, jakiego można się na tym forum
            dopuścić.
            > Pozdrawiam
            > Stoik


            Stoiku

            bagatelizujesz sprawę, zwróć uwagę jak odebrała Twój list Carmina,
            tak samo jak ja. Jak długo Carmina nie mogła zrozumieć, dlaczego zadajesz
            jej tak niecodzienne pytanie. Jeżeli jakiś problem Ciebie nurtował,
            powinieneś otworzyć wątek i swoje słwoa skierować do wszystkich forumowiczów.
            Nie w tym wątku, nie w takich okolicznościach. Czym Carmina sobie zasłużyłą na
            takie pytanie?

            konkretnie odpowiem na Twoje listy wieczorem

            muszę zniknąć - obowiązki różnorakie

            równieć pozdrawiam

            ale nie zzbędziesz mnie łatwym tłumaczeniem

            Hiacynt


            ps. Aniu, list Vista ze Swiata, tego wątku który cytował Kingfish,
            tutaj są fragmenty

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3117062&a=3132731

          • Gość: Hiacynt do Stoika o opersjach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 17:59
            Gość portalu: Stoik napisał(a):

            > Proszę Cię usilnie, nie ratuj mnie z opresji, pozwól mi się dowolnie
            pogrążyć.


            Stoiku

            jeszcze ważne pytania.

            Dlaczego Stoiku uznałeś, że właśnie Carmina powinna być adresatką Twojego
            carminie jako komu, zadałeś to pytanie?

            1. Jako Polce?
            2. jako osobie którą hawk oskarża na forum o antysemityzm od ponad roku.
            3. jako osoby którą prześladuje Miriam od roku?
            4. jako osobie, którą Vist bronił przed Perłą i Miriam?

            Hiacynt
            • Gość: Stoik Hiacyncie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 01.10.02, 18:15
              Obawiam się, że nie będę mógł odpowiadać na wszystkie Twoje pytania, choćby z
              braku czasu. Niczym Cię nie będę zbywał, po prostu Ci nie odpowiem. W każdym
              razie żaden z wymienionych przez Ciebie powodów nie miał nic do rzeczy. Ten
              prawdziwy jest znacznie bardziej "prywatny". Nie wiem, jak Carmina moje posty
              odebrała, wolałbym, żeby po prostu spełniła moją prośbę i ciągle jeszcze mam
              nadzieję, że to uczyni.
              Stoik
              • carmina Stoiku 01.10.02, 22:23
                Piszesz:
                _________________________________________________________________________
                Zadałem proste pytanie. Nie po to, żeby komuś dokopać. Za wcześnie pisać, po
                co. Niestety, proste pytanie okazało się być naładowane takim ładunkiem
                emocji, że:
                nie udało mi się na nie uzyskać odpowiedzi
                zostałem pouczony, czego mam nie robić
                (...)
                Droga Carmino,
                miałem zamiar odpowiedzieć na Twój poprzedni post, ale zostałem ubiegnięty
                przez wszystkowiedzącego. Oświadczam jednak, że tekst, który napisałem, nie
                jest tekstem Vista. Formułuję teraz wyraźnie te pytania, które chciałem Ci
                zadać (w dowolnej tym razem kolejności):
                1. Czy potrafiłabyś szanować człowieka, który napisał taki tekst
                2. Czy uważasz, że tekst taki jest usprawiedliwiony, jeśli człowiek ten jest
                na przykład Żydem i w szeregu poprzednich postów on albo jego naród został w
                sposób niewybredny zaatakowany przez polskich antysemitów (załóżmy na chwilę,
                że tacy istnieją). Przypuśćmy, że poczytał sobie trochę takich postów:
                "Heil Hitler zaplute zydostwo !
                Nie mam zamiaru marnowac na was szmaciarze za duzo czasu , wiec ktotko i na
                temat !
                Los waszego zasranego izraela jest juz przesadzony , tak jak wasi przodkowie
                byli palenie w krematoriach oswiecimia , tak wasz gowniany izrael bedzie
                niedlugo sie dopalal w nuklearnych oblokach.
                Nie wiem kiedy atak nastapi , moze jutro , moze za rok , moze za 2-3 lata.
                Ale nie macie chyba szczury zydoskie watpliwosci , ze TAKI ATAK JEST
                NIEUNIKNIONY ?
                Pamietajcie skurwysyny , ze Saddam dal wam raz zbombardowac elektrownie
                atomowa . To bylo juz ponad 20 lat temu ,i bez watpnienia drugiej pomylki juz
                nie popelni.
                Jak nie zdechniecie od bomby Hamasu to bedziecie zdychali od bomby Saddamma
                (chwala mu)
                ************************ DEATH TO ISRAEL , DEATH TO ALL FUCKING JEWS ********"

                3. Jeśli byś uważała, że tekst mojego autora jest usprawiedliwiony, to jak
                będziesz go (to znaczy tego człowieka) w dalszym ciągu traktowała?

                Kilka uwag na temat "godnego" nicka. To zaszczyt dla mnie, jeżeli ktoś mnie
                tak rzeczywiście potraktował, ale mam jasność co do tego, że jest to
                subiektywne zdanie owej osoby. Dla innych mogę być całkowicie "niegodny".
                Staram się trzymać pewien poziom, ale też nie jestem z drewna i pewne rzeczy
                wyprowadzają mnie z równowagi. Dlatego nie rób mi z tego zarzutu smile)
                W każdym razie moje pytanie nie było "atakiem" na Ciebie, raczej próbą
                wyjaśnienia sposobu traktowania pewnych spraw.

                Pozdrawiam
                Stoik
                ________________________

                A wczesniej

                Gość portalu: Stoik napisał(a):

                > Nie wiem, jak Carmina moje posty
                > odebrała, wolałbym, żeby po prostu spełniła moją prośbę i ciągle jeszcze mam
                > nadzieję, że to uczyni.
                > Stoik
                ____________________________________________________
                Stoiku Despotyczny! Odnoszę wrazenie, że Ciebie nie interesuje to, jak ja
                odebrałam to pytanie. Mam odpowiedziec i już! Mniejsza o moje odczucia, prawda?
                Piszesz, ze nie wiesz, a ja pisałam o tym wyraźnie, ba! nawet w punktach
                pisałam, aby nic nie umknęło mojej, ani Twojej uwadze. Ale mogę Ci powiedzieć
                jeszcze raz: Z ogromnym zdziwieniem. Twoj post z ogromnym zdziwieniem
                odebrałam. "Why me? Why this?" Mnie nigdy nie interesowały "dyskusje" o
                narodowosci. Myślę, że Ty wiesz o tym.

                Piszesz, ze "proste pytanie zostało naładowane takim ładunkiem emocji, że nie
                udało mi się na nie uzyskać odpowiedzi." Po co tak ładujesz? Jeśli to nie atak
                na mnie zresztą? A tylko próba itd.
                Spraw? Jakich spraw? Ja nie wiem.
                A Twoje pytanie nie jest proste, jak piszesz. Jest dziwaczne, a zwazywszy pewne
                zaszłości na forum i mnie jako jego adresata - absurdalne.
                Ale ok, odpowiadam , w Twojej kolejności dowolnej:

                Ad1. Nie wykluczam. Zalezy, w jakich okolicznościach tak napisał. Kontekst,
                Stoiku, pokaż mi kontekst. Bo nie jest przecież, jak się okazuje, prawdziwym
                kontekstem to pisanie, które wklejasz tym razem. Po co więc je wklejasz?
                Ad2. j.w.
                Ad3. Nie wiem, co masz na mysli pisząc "mojego autora". Który jest Twoim
                autorem? Stoiku, Ty strasznie nieprecyzyjnie mnie pytasz, serio.

                Teraz znów moje pytania:
                1.Wyjasnij mi, kto, jeśli nie Vist napisał tekst, który mialam skomentować.
                2.I czemu ja?
                3.Dlaczego dedykujesz mi coraz gorsze posty, Stoiku? Pełne nienawiści
                narowosciowej? TY?

                Czemu do mnie te teksty? Pzrecież Ty bezstronny jesteś, remember? A to do tej
                pory polegało na niepisaniu do mnie i odwracaniu głowy, gdy mnie kopano. I
                takim miłym cieszeniu się, ze ktoś, między jednym a drugim kopniakiem, nagle
                ładnie napisał. Do tego już przywykłam. Ale to-teraz?

                Może juz nie jest za wcześnie, może możesz wyjawić, o co Ci chodzi.
                Nie czekaj, aż będziesz mógł napisać, że zostałeś "ubiegnięty". Ja CIEBIE
                pytam, STOIKU. Też nie jestem z drewna i pewne rzeczy wyprowadzają mnie z
                równowagi.

                C.

                p.s.
                Z Wszystkowiedzącym chyba deczko przesadzasz, to raczej Dużopamiętający smile
                • Gość: Stoik Odpowiedź Carminie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.10.02, 01:20
                  Poważny list wymaga poważnej odpowiedzi

                  carmina napisała:

                  > Stoiku Despotyczny! Odnoszę wrazenie, że Ciebie nie interesuje to, jak ja
                  > odebrałam to pytanie. Mam odpowiedziec i już! Mniejsza o moje odczucia,
                  prawda?

                  Tak, to prawda. Nie tyle masz, co proszę Cię o to. Możesz odmówić.

                  > Piszesz, ze nie wiesz, a ja pisałam o tym wyraźnie, ba! nawet w punktach
                  > pisałam, aby nic nie umknęło mojej, ani Twojej uwadze. Ale mogę Ci powiedzieć
                  > jeszcze raz: Z ogromnym zdziwieniem. Twoj post z ogromnym zdziwieniem
                  > odebrałam. "Why me? Why this?" Mnie nigdy nie interesowały "dyskusje" o
                  > narodowosci. Myślę, że Ty wiesz o tym.

                  Nie było moim zamiarem wciąganie Cię w dyskusje o narodowości. Powiem więcej:
                  ponieważ nie ujawniałaś swoich poglądów w tej dziedzinie, uznałem, że to Twoja
                  prywatna sprawa i mnie nic do tego. Tak jak moją prywatną sprawą są moje
                  poglądy na religię.

                  > Piszesz, ze "proste pytanie zostało naładowane takim ładunkiem emocji, że nie
                  > udało mi się na nie uzyskać odpowiedzi." Po co tak ładujesz?

                  Przepraszam, ale lekko przeinaczyłaś moje słowa. Napisałem "okazało się być
                  naładowane takim ładunkiem emocji", a to nie to samo. Kiedy je pisałem, nie
                  zdawałem sobie sprawy, że wywołam taką burzę.

                  >Jeśli to nie atak
                  > na mnie zresztą? A tylko próba itd.
                  > Spraw? Jakich spraw? Ja nie wiem.

                  Niestety na to pytanie nie mogę uczciwie odpowiedzieć, więc nie odpowiem w
                  ogóle.

                  > A Twoje pytanie nie jest proste, jak piszesz. Jest dziwaczne, a zwazywszy
                  pewne
                  > zaszłości na forum i mnie jako jego adresata - absurdalne.
                  > Ale ok, odpowiadam , w Twojej kolejności dowolnej:
                  >
                  > Ad1. Nie wykluczam. Zalezy, w jakich okolicznościach tak napisał. Kontekst,
                  > Stoiku, pokaż mi kontekst. Bo nie jest przecież, jak się okazuje, prawdziwym
                  > kontekstem to pisanie, które wklejasz tym razem. Po co więc je wklejasz?
                  > Ad2. j.w.
                  > Ad3. Nie wiem, co masz na mysli pisząc "mojego autora". Który jest Twoim
                  > autorem? Stoiku, Ty strasznie nieprecyzyjnie mnie pytasz, serio.

                  Odpowiadam - ad 3: mój autor to autor postu (pierwszego), który zamieściłem.
                  Kto był autorem, zaraz napiszę.

                  > Teraz znów moje pytania:
                  > 1.Wyjasnij mi, kto, jeśli nie Vist napisał tekst, który mialam skomentować.

                  Ja sam go napisałem.

                  Tu odpowiedź ad 1 i 2: kontekst jest taki jaki podałem. Doprowadziły mnie do
                  wściekłości właśnie takie posty jak ten, który przytoczyłem. To jest post
                  autentyczny i nie wertowałem całego forum, żeby go znaleźć. Przytoczyłem
                  pierwszy z brzegu z tych, które mnie sprowokowały.

                  > 2.I czemu ja?

                  Nie byłaś jedyną osobą piszącą w tym wątku, której odpowiedź na postawione
                  pytanie mnie interesowała. Mogłem je skierować w pierwszej kolejności do Tyu
                  lub do d_nutki. Mogłem je też skierować do wszystkich, może tak i należało
                  zrobić. To nie zmienia faktu, że Twoja odpowiedź interesowała mnie najbardziej,
                  z powodów, których wyjawić nie mogę.

                  > 3.Dlaczego dedykujesz mi coraz gorsze posty, Stoiku? Pełne nienawiści
                  > narowosciowej? TY?

                  Dlaczego uważasz, że ja Ci je dedykuję? Próbowałem wyjaśnić moje pytanie,
                  to wszystko.

                  > Czemu do mnie te teksty? Pzrecież Ty bezstronny jesteś, remember? A to do tej
                  > pory polegało na niepisaniu do mnie i odwracaniu głowy, gdy mnie kopano. I
                  > takim miłym cieszeniu się, ze ktoś, między jednym a drugim kopniakiem, nagle
                  > ładnie napisał. Do tego już przywykłam. Ale to-teraz?

                  To jest już nie fair. Odwracałem głowę wtedy, kiedy kopano Ciebie, jak również
                  wtedy, gdy kopano wiele innych osób na tym forum. Odwracam głowę zawsze wtedy,
                  gdy uważam, że wtrącanie się więcej by popsuło, niż naprawiło. Tym, co powyżej
                  napisałaś, sytuujesz mnie "w obozie przeciwnym do Twojego", co jest kompletną
                  bzdurą. Jednym z powodów, dla których się nie wtrącałem, była obawa przed
                  zaszufladkowaniem - kwietny czy nie-kwietny. Ten podział mnie kompletnie nie
                  interesuje.

                  > Może juz nie jest za wcześnie, może możesz wyjawić, o co Ci chodzi.

                  Chodziło mi dokładnie o to, o co pytałem. Czy po tekście, który napisałem na
                  Polaków będziesz mnie darzyła szacunkiem. Kontekst znasz.

                  > Nie czekaj, aż będziesz mógł napisać, że zostałeś "ubiegnięty". Ja CIEBIE
                  > pytam, STOIKU. Też nie jestem z drewna i pewne rzeczy wyprowadzają mnie z
                  > równowagi.

                  To dobrze, nie lubię osób z drewna smile

                  > Z Wszystkowiedzącym chyba deczko przesadzasz, to raczej Dużopamiętający smile

                  Pamiętający dużo, ale wybiórczo i cytujący instrumentalnie.

                  W zasadzie otrzymałem od Ciebie częściową odpowiedź na interesujące mnie
                  pytanie. Jeśli możesz, powiedz mi tylko, czy podany przeze mnie kontekst
                  wystarcza i czy będziesz mnie nadal szanować (pod warunkiem, że kiedykolwiek
                  mnie szanowałaś).

                  Pozdrawiam
                  Stoik

                  • Gość: Stoik Wyjaśnienie dla Carminy IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.10.02, 08:16
                    To, co napisałem w poprzednim poście jest prawdą, ale nie całą prawdą, jak się
                    bez trudu domyślasz. Dlatego winien Ci jestem wyjaśnienie:
                    Gdybyś zdążyła zareagować na moją prośbę tak, jak to uczyniłaś w ostatnim
                    swiom poście, gdybyś potrafiła potraktować moje pytanie bardziej ufnie i gdyby
                    nie zastęp pomagierów i wyjaśniaczy, już byłoby po wszystkim i mógłbym
                    napisać "całą prawdę". Przekonałabyś się wówczas, że ani jątrzenie,
                    ani "atakowanie" Twojej osoby nie były moim zamiarem (i dalej nie są). Na
                    tą "całą prawdę" dalej nie jest za późno, aczkolwiek następny zalew "analiz"
                    może tę prawdę bardzo utrudnić albo i uniemożliwić. Mam nadzieję, że tak się
                    nie stanie.
                    Pozdrawiam
                    Stoik
                  • Gość: Hiacynt do Stoika o odpowiedzi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 08:26
                    Gość portalu: Stoik napisał(a):


                    > Nie byłaś jedyną osobą piszącą w tym wątku, której odpowiedź na postawione
                    > pytanie mnie interesowała. Mogłem je skierować w pierwszej kolejności do Tyu
                    > lub do d_nutki. Mogłem je też skierować do wszystkich, może tak i należało
                    > zrobić. To nie zmienia faktu, że Twoja odpowiedź interesowała mnie
                    > najbardziej,

                    Czy to wszystko co masz do powiedzenia w tej sprawie?
                    Odpowiedź Carminy interesowała Ciebie Stoiku najbardziej.
                    Dlaczego?
                    Piszesz, że mogłeś zadać to pytanie Tyu lub Danutce.
                    Dlaczego osobie z tego wątku? Manipulujesz pisząc o Danutce.
                    Gdy zadawałeś pytanie, danutka w tym wątku jeszcze nie pisała.

                    A dlaczego nie zapytasz Miriam lub Hawka?
                    Dlaczego do niech nie skierujesz swojego listu, przypominam go:
                    ---------------------------------------------
                    Czy mogłabyś skomentować dla mnie poniższy tekst:

                    Polaka poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
                    Tyle tego jest w Polsce.
                    I co dzień swieże.
                    Hiena, rzeźnik i Polak. Jedna rodzina ?

                    ----------------------------------

                    Carmina odpowiedziała na twoje prowokacyjne słowa. Myślę, że należy jej się
                    uczciwa odpowiedź z twojej strony. Przeczytaj uważnie listy Carminy do Ciebie
                    skierowane, wszystkie listy.
                    Uczciwa odpowiedź na nie i na pytania w nich zawarte jest Twoim obowiązkiem.

                    Hiacynt
                    • Gość: Stoik Do Hiacynta po raz ostatni IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.10.02, 08:36
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Czy to wszystko co masz do powiedzenia w tej sprawie?
                      > Odpowiedź Carminy interesowała Ciebie Stoiku najbardziej.
                      > Dlaczego?
                      > Piszesz, że mogłeś zadać to pytanie Tyu lub Danutce.
                      > Dlaczego osobie z tego wątku? Manipulujesz pisząc o Danutce.
                      > Gdy zadawałeś pytanie, danutka w tym wątku jeszcze nie pisała.

                      Co do Danutki, to masz rację, tyle że to nie manipulacja, tylko pomyłka.
                      Co do reszty, powiem po raz ostatni - nie pouczaj mnie, bo nie jesteś dla mnie
                      autorytetem moralnym. O tym, co, kiedy i do kogo będę pisał, jest moją
                      prywatną sprawą i Tobie nic do tego. Nie przypominam sobie, żebym był Ci coś
                      winien.

                      Stoik
                    • d_nutka Re: do Stoika o odpowiedzi Hiacynta 02.10.02, 08:51
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > ---------------------------------------------
                      > Czy mogłabyś skomentować dla mnie poniższy tekst:
                      >
                      > Polaka poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
                      > Tyle tego jest w Polsce.
                      > I co dzień swieże.
                      > Hiena, rzeźnik i Polak. Jedna rodzina ?
                      >
                      > ----------------------------------
                      >
                      >odpowiedź na nie i na pytania w nich zawarte jest Twoim obowiązkiem.
                      >
                      > Hiacynt

                      przewija się w tym wątku mój nick,a ja nie wiem w jakim kontekście.
                      mogę jednak skomentować powyższy tekst.
                      OBURZYŁ MNIE!
                      Ktokolwiek chciałby przypisać mi autorstwo takiej wypowiedzi okazałby się łotrem
                      Ja nigdy bym tak nie napisała,bo NIGDY TAK NIE POMYŚLAŁAM.
                      i tyle
                      d_
      • Gość: Hiacynt do Stoika IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 21:22
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Zadałem proste pytanie. Nie po to, żeby komuś dokopać. Za wcześnie pisać, po
        > co. Niestety, proste pytanie okazało się być naładowane takim ładunkiem
        > emocji, że:
        > nie udało mi się na nie uzyskać odpowiedzi
        > zostałem pouczony, czego mam nie robić
        >
        > Drogi Hiacyncie,
        > naucz się wreszcie czytać to, co jest napisane. Jeśli Cię spytam, czy lubisz
        > pomarańcze, to nie cytuj mi kilkudziesięciu Twoich postów, z których będzie
        > wynikało, że to nie ma związku z Twoim światopoglądem politycznym. To
        naprawdę
        > okropna maniera, która wielu ludzi drażni. Jesteś na pewno sympatycznym
        > facetem, ale daj nam to odczuć - nie pouczaj zbyt szybko, czytaj co ludzie do
        > Ciebie piszą i nie myśl, że wszystko na świecie jest przeciwko Tobie.
        >
        > Droga Carmino,
        > miałem zamiar odpowiedzieć na Twój poprzedni post, ale zostałem ubiegnięty
        > przez wszystkowiedzącego. Oświadczam jednak, że tekst, który napisałem, nie
        > jest tekstem Vista. Formułuję teraz wyraźnie te pytania, które chciałem Ci
        > zadać (w dowolnej tym razem kolejności):
        > 1. Czy potrafiłabyś szanować człowieka, który napisał taki tekst
        > 2. Czy uważasz, że tekst taki jest usprawiedliwiony, jeśli człowiek ten jest
        > na przykład Żydem i w szeregu poprzednich postów on albo jego naród został w
        > sposób niewybredny zaatakowany przez polskich antysemitów (załóżmy na chwilę,
        > że tacy istnieją). Przypuśćmy, że poczytał sobie trochę takich postów:
        > "Heil Hitler zaplute zydostwo !
        > Nie mam zamiaru marnowac na was szmaciarze za duzo czasu , wiec ktotko i na
        > temat !
        > Los waszego zasranego izraela jest juz przesadzony , tak jak wasi przodkowie
        > byli palenie w krematoriach oswiecimia , tak wasz gowniany izrael bedzie
        > niedlugo sie dopalal w nuklearnych oblokach.
        > Nie wiem kiedy atak nastapi , moze jutro , moze za rok , moze za 2-3 lata.
        > Ale nie macie chyba szczury zydoskie watpliwosci , ze TAKI ATAK JEST
        > NIEUNIKNIONY ?
        > Pamietajcie skurwysyny , ze Saddam dal wam raz zbombardowac elektrownie
        > atomowa . To bylo juz ponad 20 lat temu ,i bez watpnienia drugiej pomylki juz
        > nie popelni.
        > Jak nie zdechniecie od bomby Hamasu to bedziecie zdychali od bomby Saddamma
        > (chwala mu)
        > ************************ DEATH TO ISRAEL , DEATH TO ALL FUCKING JEWS ********"
        >
        > 3. Jeśli byś uważała, że tekst mojego autora jest usprawiedliwiony, to jak
        > będziesz go (to znaczy tego człowieka) w dalszym ciągu traktowała?
        >
        > Kilka uwag na temat "godnego" nicka. To zaszczyt dla mnie, jeżeli ktoś mnie
        > tak rzeczywiście potraktował, ale mam jasność co do tego, że jest to
        > subiektywne zdanie owej osoby. Dla innych mogę być całkowicie "niegodny".
        > Staram się trzymać pewien poziom, ale też nie jestem z drewna i pewne rzeczy
        > wyprowadzają mnie z równowagi. Dlatego nie rób mi z tego zarzutu smile)
        > W każdym razie moje pytanie nie było "atakiem" na Ciebie, raczej próbą
        > wyjaśnienia sposobu traktowania pewnych spraw.
        >
        > Pozdrawiam
        > Stoik


        Stoiku

        teraz miałem czas spokojnie przeczytać Twój list, dzisiaj na niego
        nie odpowiem szczegółowo, ale mogę napisać jedno - jestem oburzony
        Wydawało mi się, że Ciebie trochę poznałem, okazało się, że byłem w błędzie.
        Nie wiem jak Carmina odbierze ten Twój drugi list, ja mogę określić go
        jako skandaliczny. Absolutnie ciebie nie rozumiem.

        Hiacynt
        • canmina Re: do Stoika 02.10.02, 01:39
          Zachowałeś się Stoiku skandalicznie dokładnie tak jak pisze Hiacynt.
          Jak mogłes postapić tak jak zrobiłeś to w tym poscie?Wierzyłam ci bardzo
          ale nigdy ci nie wybaczę jak ty potrafiłeś zadawać mi takie pytania?
          Różnie było między nami.Niestety ty będąc w malignie bredzisz na mój temat.
          Przyjacielem ani twoją drogą nigdy już nie będę.Hiacynt został mi jedynym
          prawdziwym przyjacielem.Miałeś szansę na pozostanie moim przyjacielem
          straciłeś ją bezpowrtnie.Trudno,śniegu bywa mało,ślisko czasem bardzo.

          Carmina z Burano
              • Gość: tete do Stoika- pytanie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 09:23

                Stoiku,
                czy czytałeś wątek, do którego link dał Snajper ?

                Vist odpowiada tam na posty kilkunastu nicków - najprawdopodobniej - tej
                samej osoby (to chyba przykład tego o czym pisał Pollak).

                Radzić sobie z nienawiścią ... próbować rozmawiać ? z goryczą odwrócić
                pytanie ? nie odzywać się wcale ? szukać człowieka w nicku ?
                rozmawiać pomimo podejrzeń, że ten ktoś rozmawiać nie chce i że jedynym jego
                celem jest wypluć z siebie nienawiść ? zignorować ?
                To nie są pytania "w temacie" : Żydzi - Palestyńczycy czy Polacy - Żydzi
                albo "komuchy - prawuchy" itd.
                Człowiek do człowieka pisze, człowiek - człowiekowi odpowiada.
                Helga pisała wielokrotnie o mnie, że mylę virtual z realem.
                Nienawiść virtualna - tolerancja realna ? Lub odwrotnie. Niemożliwe
                (przynajmniej dla mnie). Ja przyjmowałam to wprost. Nick-człowiek, który
                wyraża swoje poglądy. Ale coraz częściej zaczęła pojawiać się wątpliwość.
                Taka zajadłość może zostać wykreowana sztucznie ... W jakim celu ?
                Ktoś celowo "podkręca" niechęci aż do wybuchu nienawiści ? Co chce
                uzyskać ? Milion postów dowodzących zaszczucia jednej nacji przez drugą ?
                Potwierdzić coś ? pracę napisać na ten temat ?
                Wiele razy w różnych wątkach pojawiały się takie głosy. Na początku traktowałam
                je jak absurd. Teraz nie jestem już taka pewna.

                pozdrawiam, tete


                • d_nutka Re: do Tete- nie pytanie 02.10.02, 09:51
                  Gość portalu: tete napisał(a):

                  >
                  > Stoiku,
                  > czy czytałeś wątek, do którego link dał Snajper ?
                  >
                  > Vist odpowiada tam na posty kilkunastu nicków - najprawdopodobniej - tej
                  > samej osoby (to chyba przykład tego o czym pisał Pollak).
                  >
                  > Radzić sobie z nienawiścią ... próbować rozmawiać ? z goryczą odwrócić
                  > pytanie ? nie odzywać się wcale ? szukać człowieka w nicku ?
                  > rozmawiać pomimo podejrzeń, że ten ktoś rozmawiać nie chce i że jedynym jego
                  > celem jest wypluć z siebie nienawiść ? zignorować ?
                  > To nie są pytania "w temacie" : Żydzi - Palestyńczycy czy Polacy - Żydzi
                  > albo "komuchy - prawuchy" itd.
                  > Człowiek do człowieka pisze, człowiek - człowiekowi odpowiada.
                  > Helga pisała wielokrotnie o mnie, że mylę virtual z realem.
                  > Nienawiść virtualna - tolerancja realna ? Lub odwrotnie. Niemożliwe
                  > (przynajmniej dla mnie). Ja przyjmowałam to wprost. Nick-człowiek, który
                  > wyraża swoje poglądy. Ale coraz częściej zaczęła pojawiać się wątpliwość.
                  > Taka zajadłość może zostać wykreowana sztucznie ... W jakim celu ?
                  > Ktoś celowo "podkręca" niechęci aż do wybuchu nienawiści ? Co chce
                  > uzyskać ? Milion postów dowodzących zaszczucia jednej nacji przez drugą ?
                  > Potwierdzić coś ? pracę napisać na ten temat ?
                  > Wiele razy w różnych wątkach pojawiały się takie głosy. Na początku
                  traktowała
                  > m
                  > je jak absurd. Teraz nie jestem już taka pewna.
                  >
                  > pozdrawiam, tete
                  >
                  >

                  Tete!
                  Dla mnie twoja myśl nie byla absurdem od początku.
                  To znaczy od poczatku mojego otwarcia Forum w lutym tego roku.
                  Dla mnie bylo czytelne to,co ty opisałaś wyżej.
                  Dlaczego?
                  Bo wirtual wcale nie różni się od realu,tylko,ze tu głośniejszy ma szybciej
                  RACJĘ.
                  Tak myślał.
                  A ja pomyślalam,że spróbuję zadać temu kłam.
                  Inni,przede mną też myśleli podobnie.
                  Może razem nam się uda?
                  pozdrawiam walczących inaczej
                  d_
      • d_nutka Re: Do Carminy, Hiacynta i innych 02.10.02, 08:57
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > temat !
        > Los waszego zasranego izraela jest juz przesadzony , tak jak wasi przodkowie
        > byli palenie w krematoriach oswiecimia , tak wasz gowniany izrael bedzie
        > niedlugo sie dopalal w nuklearnych oblokach.
        > Nie wiem kiedy atak nastapi , moze jutro , moze za rok , moze za 2-3 lata.
        > Ale nie macie chyba szczury zydoskie watpliwosci , ze TAKI ATAK JEST
        > NIEUNIKNIONY ?
        > Pamietajcie skurwysyny , ze Saddam dal wam raz zbombardowac elektrownie
        > atomowa . To bylo juz ponad 20 lat temu ,i bez watpnienia drugiej pomylki juz
        > nie popelni.
        > Jak nie zdechniecie od bomby Hamasu to bedziecie zdychali od bomby Saddamma
        > (chwala mu)
        > ************************ DEATH TO ISRAEL , DEATH TO ALL FUCKING JEWS ********"
        >
        > Pozdrawiam
        > Stoik

        Stoiku,czy ty napisałeś TO wyżej,bo tak myślisz?
        To raczej niemożliwe.
        To do ciebie nie pasuje nijak.
        Chyba że znowu jakieś kreacje...,ale takie?
        Takie podłe i łotrowskie?
        d_
    • Gość: borsuk Borsuk &# 8211; pojawienie pierwsze - dla Stoika IP: 217.7.62.* 02.10.02, 12:15
      Nie martw sie Hiacyncie nie wracam na forum.
      Ale czytam je starannie. Nie pisac trudno, nie czytac niemozliwe.
      Sam wiesz jak to jest.
      I wiesz ze nie odszedlem z forum dlatego, ze mi bylo tak wygodnie.
      Ty znasz moje motywy lepiej niz ktokolwiek inny.
      To, co zobaczylem tutaj ostatnio zmusza mnie do pojawienia sie jeszcze dwa
      razy.
      Po poludniu pojawie sie po raz drugi. W innym watku, specjalnie dla Ciebie

      Stoiku,

      Ze zdziwieniem jeszcze wiekszym niz Carmina przeczytalem Twoje skierowane do
      niej pytania.
      Gdyby to pytala jakas helga czy l_h uznalbym to za codzienny rytual i nie
      mieszalbym sie.
      Mysle, ze i Carmina z Hiacyntem pomineli by to milczeniem.

      Wierze Ci, ze chciales wywolac dyskusje na jakis temat i, ze nie chciales
      atakowac Carminy.
      Ale miejsce i sposob jaki wybrales jest wyjatkowo niefortunny.
      W koncu fakt, ze od roku l_h usiluje zrobic z Carminy antysemitke jest
      powszechnie znany.

      Ten watek zostal zalozony jako reakcja na ostatnie wyczyny helgi i l_h.
      Zdumiewajace jest, ile energii te nieszczesne istoty wkladaja w znieslawianie
      ludzi.

      Od paru tygodni Carmina jest konfrontowana z najdzikszymi oskarzeniami. Bardzo
      starannie kierowanymi tam,gdzie moga ja zranic.
      I raptem zjawiasz sie Ty z Twoim prowokacyjnym pytaniem.
      Dziwisz sie ze Carmina jest nieufna?
      Nawet cala Twoja dobra slawa nie pomoze.
      W tym watku i po tych przejsciach musiala to odebrac tak jak odebrala:

      “Czy mam rozumieć, ze Stoik, podobnie jak Helga, próbuje ukarać mnie w
      nieprzyjemny sposób za to, ze wspominam Vista? Proszę, niech mi ktoś napisze,
      że to nie może być.“

      Carmino, chetnie bym napisal, ze to nie moze byc, ale powstrzymuje mnie
      nastepujacy fragment Waszego dialogu

      Carmina:
      “Jeśli to nie atak na mnie zresztą? A tylko próba itd.
      Spraw? Jakich spraw? Ja nie wiem.“

      Stoik:

      „Niestety na to pytanie nie mogę uczciwie odpowiedzieć, więc nie odpowiem w
      ogóle.“
      Chyba jestes winien Carminie uczciwe wyjasnienie.
      A takze tete, d_nutce i innym, ktorzy juz nie wiedza jaki tekst napisales i
      dlaczego.
      To nie sa sprawy o ktorym mozna pisac niejasno.

      Pisales, ze mogles zadac takie pytanie innym osobom, a wybrales Carmine.
      Zaszczyt to dla niej ma byc?

      W obliczu uporczywych oskarzen jej o antysemityzm wyglada to raczej na
      insynuacje.

      Taki ogien wspomagajacy z flanki.
      Juz jakas swolocz pod nickiem „Canmina“ podlaczyla sie, probowala Cie oszukac.
      Na szczescie byl na miejscu Snajper.
      Pewnie bys sie kiedys zorientowal, ale sam widzisz jakich metod sie tu uzywa.
      Takze wobec Ciebie.
      Wierze, ze nie chciales, ale tak wyszlo.

      Prosze odrob to teraz uczciwie i szczerze.

      Tym bardziej, ze moze dzieki Twojej rozumnej interwencji te dwie idiotki
      zrozumieja, ze szafowanie epitetami antysemityzmu wogole, a wobec ludzi, ktorzy
      ewidentnie na to nie zasluguja w szczegolnosci, jest szkodliwe dla sprawy,
      ktorej rzekomo chca bronic i pomaga tylko prawdziwym antysemitom. Nie mowiac o
      tym, ze odwraca od nich uwage.


      Z powazaniem

      borsuk


      Co meritum watku.
      Osobiscie nie lubilem Vista. Nie lubie lewakow i arafacistow.
      Ale kiedy Kingfish umiescil go w swojej nieslawnej animacji, bronilem go. Bo
      antysemita Vist nie byl.
      Byl propalestynski, antyizraelski, antysyionistyczny, ale to nie znaczy
      antysemicki.
      Tak samo jak nie kazdy wrog Islamu musi byc filosemita. Sa odcienie.

      Disclaimer:
      Uczestnikow prosze o nie odpowiadanie mi wprost. Macie dosc materialu, zeby sie
      klocic miedzy soba.
      Wypowiedzialem tu swoje zdanie w sprawie, ktora uwazam za wazna. Zdania tego
      nie mam zamiaru zmieniac.
      Nie bede odpowiadal na zadne posty ani wdawal sie w dyskusje.

      Pozdrowienia, naturalnie nie dla wszystkich

      borsuk
      • bykk Re: przepraszam,czy można tu pisać? 02.10.02, 12:46
        Gdzie ja właściwie jestem? Straciłem orientację? Czy to jeszcze F. jest,
        czy może Świątynia jaka?
        Jeden poucza Stoika: "nie tu"!
        Drugi poucza Stoika:"nie tu,nie w tym miejscu,nie tak,trzeba dać odpowiedź,
        nie godzi się,dlaczego,po co,załóż wątek" itp.!
        Panowie,czy Wam czegoś nie brakuje tej jesieni? Czy ja od tej pory mam się
        pytać kogoś(kogo)o czym i do kogo mogę pisać? Nie przeginacie? Co chcecie
        zrobić z tego F.? Kółko wzajemnej adoracji? Pewna pani coś tam przeszła?
        Co? Zaraziła się jaką chorobą na F.? Jak towarzycho nie odpowiada,to niech
        nie wchodzi! Są domy kultury,czytelnie,cisza,spokój!
        Borsuk,witam i pozdrawiam,ale nie rób wielkiej łachy,że przyjdziesz,napiszesz
        i uświadamiasz,że odpowiadał nie będziesz,przykre,bardzo przykre.
        Na inne kobiety nadajesz "idiotki",ale Boże broń,aby wywoływać nicka
        pewnej pani,bo nie uchodzi,nie wypada,nie przystoi,bo przeszła wiele!
        Pytam się,co przeszła? Zaszczuwali,odeszła. Nie zaszczuli widać,bo jest
        i ma się dobrze,próbuje nawet po kątach ustawiać! Nie życzy sobie,aby pisać
        a sama,aż piszczy,aby o niej była jakaś wzmianka.
        Będę pisał gdzie chcę,co chcę,o kim chcę! Sram na to,czy mi ktoś odpowie
        czy nie,to jest FORUM,chcesz,jesteś,nie to nie. Tu listy obecności się
        nie sprawdza,więc o co? Pytam,o co się pienić?
        pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów i jak mi się zechce to odpowiem,żadnej
        łachy nie robię,
        TAKIE MOJE ZDANIE W TEMACIE "CZY TU MOŻNA PISAĆ"!!!!
        hej!
        • Gość: snajper Do Bykka jednookiego. IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 02.10.02, 13:46
          bykk napisał:

          > Gdzie ja właściwie jestem? Straciłem orientację? Czy to jeszcze F. jest,
          > czy może Świątynia jaka?
          > Jeden poucza Stoika: "nie tu"!
          > Drugi poucza Stoika:"nie tu,nie w tym miejscu,nie tak,trzeba dać odpowiedź,
          > nie godzi się,dlaczego,po co,załóż wątek" itp.! Panowie,czy Wam czegoś nie
          > brakuje tej jesieni? Czy ja od tej pory mam się pytać kogoś(kogo)o czym i do
          > kogo mogę pisać? Nie przeginacie? Co chcecie zrobić z tego F.? Kółko wzajemnej
          > adoracji?

          A pamiętasz jeszcze kto zaczął rolę cenzora forumowego odgrywać, kwietnych
          karcąc ? Czy może nie czytałeś ? A pamiętasz jak sam do niego dołączyłeś
          d_nutkę pytając >podchwytliwie<: A forum to Ci się nie pomyliło ?

          > Pewna pani coś tam przeszła?
          > Co? Zaraziła się jaką chorobą na F.? Jak towarzycho nie odpowiada,to niech
          > nie wchodzi! Są domy kultury,czytelnie,cisza,spokój!

          Szkoda, że słó takich nie skierowałeś do osób, którym się pisanie kwietnych nie
          podobało, jednooki Bykku.

          > Borsuk,witam i pozdrawiam,ale nie rób wielkiej łachy,że przyjdziesz,napiszesz
          > i uświadamiasz,że odpowiadał nie będziesz,przykre,bardzo przykre.

          Mam nadzieję, że słowa tym razem nie dotrzyma. wink))

          > Na inne kobiety nadajesz "idiotki",ale Boże broń,aby wywoływać nicka
          > pewnej pani,bo nie uchodzi,nie wypada,nie przystoi,bo przeszła wiele!
          > Pytam się,co przeszła? Zaszczuwali,odeszła. Nie zaszczuli widać,bo jest
          > i ma się dobrze,próbuje nawet po kątach ustawiać! Nie życzy sobie,aby pisać
          > a sama,aż piszczy,aby o niej była jakaś wzmianka.

          Podasz linka do postu z jej piszczeniam ? Czy wolisz oszczercą zostać nazwany ?

          > Będę pisał gdzie chcę,co chcę,o kim chcę! Sram na to,czy mi ktoś odpowie
          > czy nie,to jest FORUM,chcesz,jesteś,nie to nie. Tu listy obecności się
          > nie sprawdza,więc o co? Pytam,o co się pienić?

          No włąśnie Bykku, o co ?

          > pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów i jak mi się zechce to odpowiem,żadnej
          > łachy nie robię,
          > TAKIE MOJE ZDANIE W TEMACIE "CZY TU MOŻNA PISAĆ"!!!!

          Szkoda, że tak późno wygłoszone. Było wiele okazji wcześniej, gdy pewnym osobom
          dyktowano gdzie i co im wolno pisać, a gzie nie. Pewnie nie czytałeś, Bykku
          jednooki.

          > hej!

          Snajper.
          • bykk Re: do Snajpera raczej oślepionego,ale czym?:) 02.10.02, 14:30
            Witaj Snajper.
            Wiesz,byka jak jest ślepy,to zaraz na wołowinę przerabiają. Ja,jak widzisz
            jestem jeszcze żyw,więc ślepia jako takie,mam dwasmile!
            Prędzej Snajper,to taki jednooki,bo wiecznie przymiarki robiąc,musi
            jedno oczko mrużyć,no nie? Widziałem takiego snajpera na emeryturze,cały czas
            musi zamykać jedno oko,bo mówi,że inacy nie widzi jak ma lać!smile(nie,nie w
            spodnie,bo potem chodzić niewygodnie!)chodzi o szklaneczki!smile)
            "Alechś" znalazł haka na mnie,bo się Nutki coś zapytałem? No,strzał jednookiego
            snajpera na emeryturze w du.,oopss w dychę!
            Z tym piszczeniem udawaczu,to głupia ironia,przecież wiesz,że ja prostak,
            na kulturze nie siedzę...
            Nie pamiętam kto co zaczynał,ja nie archiwista ni cytator,to nie moja choroba.
            Kwietni,niekwietni,co mnie to obchodzi? Jak się komuś nie podobają,to wolno
            im o tym napisać,krytykować,to F. przecie nie? Nie powinno się tylko
            pouczać,ustawiać,to fakt. Pewnie,że szkoda,nie czytałem może tego jak
            ktoś,komuś,gdzieś,cosik kazał. Teraz jestem,czytam i wypowiadam się na ten
            temat,wolno mi?
            Ja też mam nadzieję,że Bors nie dotrzyma słowa i zostanie. Jak mi przyłoży
            toż się nie pogniewam,bo to F. jest!
            pozdrawiam
            hej!

            • tyu Do Bykka i Snajpera o Borsuku 02.10.02, 16:01
              "Mam nadzieję, że słowa tym razem nie dotrzyma. wink))"
              (To oczywiście o Borsuku!)

              Pod takim wspólnym dla Was obu zdaniem i ja arcychętnie podpiszę się, choć
              jestem propalestyńskim lewakiem itp itd.

              Witaj Borsuku i NIE ŻEGNAJ!!!
              tyu


      • _helga Rycerz Borsuk 02.10.02, 14:52
        Rycerz Borsuk przyszedl, przywalil w szczeke i zwial. Skoro czytasz, Borsuku,
        to cos ci powiem. Hmmm... Przyczajka w ciemnej klatce, walniecie w szczeke,
        wyrwanie torebki i ucieczka, zanim sie ofiara zorientuje. Brawosad
        --
        Helga
        • tyu Dama Helga z wielkiego Świata 02.10.02, 16:09
          _helga napisała:

          > Rycerz Borsuk przyszedl, przywalil w szczeke i zwial. Skoro czytasz, Borsuku,
          > to cos ci powiem. Hmmm... Przyczajka w ciemnej klatce, walniecie w szczeke,
          > wyrwanie torebki i ucieczka, zanim sie ofiara zorientuje. Brawosad
          > --
          > Helga


          Nie na temat, ale całkowicie w klimacie tytułu - tudzież działań wyżej
          podpisanej, świetnie znającej - jak to widać na załączonym wyżej obrazku -
          technikę przywalania ludziom.

          Mamy tu otóż od pewnego czasu:

          galbę i qalbę. Skutek - wojna Galby z Limakiem.
          tyu i t.yu. Skutek - żaden, stłumione w zarodku.
          Carminę i Canminę - jak wyżej.

          I parę innych zbliżonych par.

          Kto następny dostanie "bliźniaka"?
          I - OD KOGO?

          tyu (ten bez kropki).
          • _helga Re: Dama Helga z wielkiego Świata 02.10.02, 16:51
            tyu napisał:

            > _helga napisała:
            >
            > > Rycerz Borsuk przyszedl, przywalil w szczeke i zwial. Skoro czytasz, Borsu
            > ku,
            > > to cos ci powiem. Hmmm... Przyczajka w ciemnej klatce, walniecie w szczek
            > e,
            > > wyrwanie torebki i ucieczka, zanim sie ofiara zorientuje. Brawosad
            > > --
            > > Helga
            >
            >
            > Nie na temat, ale całkowicie w klimacie tytułu - tudzież działań wyżej
            > podpisanej, świetnie znającej - jak to widać na załączonym wyżej obrazku -
            > technikę przywalania ludziom.
            >
            > Mamy tu otóż od pewnego czasu:
            >
            > galbę i qalbę. Skutek - wojna Galby z Limakiem.
            > tyu i t.yu. Skutek - żaden, stłumione w zarodku.
            > Carminę i Canminę - jak wyżej.
            >
            > I parę innych zbliżonych par.
            >
            > Kto następny dostanie "bliźniaka"?
            > I - OD KOGO?
            >
            > tyu (ten bez kropki).


            Skoro do mnie piszesz, to odpowiadam. Mialam 4 blizniaczki helgi, logowane i
            nielogowane. Nie przeszkadza mi.
            --
            Helga
            • tyu Re: Dama Helga z wielkiego Świata 03.10.02, 07:16
              _helga napisała:

              > Skoro do mnie piszesz, to odpowiadam. Mialam 4 blizniaczki helgi, logowane i
              > nielogowane. Nie przeszkadza mi.
              > --
              > Helga


              Nie DO CIEBIE tylko O TOBIE. To różnica.
              "Helga jest" jako wołacz nie jest stosowane w moich stronach.

              A co do meritum (kiedyś już pisałem o tym): nie zawsze użycie tego samego nicka
              MUSI - choć oczywiscie MOŻE być przejawem złej woli. W przypadkach przeze mnie
              cytowanych - jest.
              W Twoim przypadku - myślę, że przynajmniej częściowo też. Ale skoro Ci to nie
              przeszkadza (mnie ten "t.yu" też nie pozbawił dobrego humoru), to tym lepiej.

              tyu
              • _helga Re: Dama Helga z wielkiego Świata 03.10.02, 07:31
                tyu napisał:

                > _helga napisała:
                >
                > > Skoro do mnie piszesz, to odpowiadam. Mialam 4 blizniaczki helgi, logowane
                > i
                > > nielogowane. Nie przeszkadza mi.
                > > --
                > > Helga
                >
                >
                > Nie DO CIEBIE tylko O TOBIE. To różnica.
                > "Helga jest" jako wołacz nie jest stosowane w moich stronach.
                >
                > A co do meritum (kiedyś już pisałem o tym): nie zawsze użycie tego samego
                nicka
                >
                > MUSI - choć oczywiscie MOŻE być przejawem złej woli. W przypadkach przeze
                mnie
                >
                > cytowanych - jest.
                > W Twoim przypadku - myślę, że przynajmniej częściowo też. Ale skoro Ci to nie
                > przeszkadza (mnie ten "t.yu" też nie pozbawił dobrego humoru), to tym lepiej.
                >
                > tyu


                A zapomnialam. Faktycznie, napisales kiedys donos ze ja to kontrolant.
                Zaproponowalam wtedy zaklad o 300 Euro ze udowodnie, ze kontrolant to nie ja.
                Wtedy stchorzyles. Jak rozumiem, wreszcie te 300 Euro uzbierales i jestes
                wyplacalny?
                --
                Helga
                • tyu Re: Dama Helga z wielkiego Świata 03.10.02, 09:15
                  _helga napisała:

                  > A zapomnialam. Faktycznie, napisales kiedys donos ze ja to kontrolant.
                  > Zaproponowalam wtedy zaklad o 300 Euro ze udowodnie, ze kontrolant to nie ja.
                  > Wtedy stchorzyles. Jak rozumiem, wreszcie te 300 Euro uzbierales i jestes
                  > wyplacalny?
                  > --
                  > Helga



                  1. Nie DONOS. Kontrolant nie zrobił mi nic takiego, co można byłoby "donieść".
                  WYRAZIŁEM PRZYPUSZCZENIE, że to Ty - i tyle.
                  1a. Czy porównanie z nim (nią) uważasz za hańbiące?

                  2. Zakład - o ile pamiętam - nie dotyczył UDOWODNIENIA (chyba, że czegoś nie
                  zrozumiałem). Chciałaś zadośćuczynienia, a to nie to samo - vide pkt 1a.

                  3. Brak zainteresowania kontaktami z kimś bynajmniej nie musi być tchórzostwem.

                  4. Zauważam dziś kolejny jasny rys na Twym mrocznym charakterze. Kiedyś
                  apelowałaś o pomoc dla Nigeryjki skazanej na ukamienowanie, dziś - potrafisz
                  przeprosić. Może więc kiedyś odzyskam w/w zainteresowanie?

                  Jątrzący pachołek Hiacynta
                  moczarowiec tyu
                  • _helga Re: Dama Helga z wielkiego Świata 03.10.02, 11:19
                    tyu napisał:

                    > _helga napisała:
                    >
                    > > A zapomnialam. Faktycznie, napisales kiedys donos ze ja to kontrolant.
                    > > Zaproponowalam wtedy zaklad o 300 Euro ze udowodnie, ze kontrolant to nie
                    > ja.
                    > > Wtedy stchorzyles. Jak rozumiem, wreszcie te 300 Euro uzbierales i jestes
                    > > wyplacalny?
                    > > --
                    > > Helga
                    >
                    >
                    >
                    > 1. Nie DONOS. Kontrolant nie zrobił mi nic takiego, co można byłoby "donieść".
                    > WYRAZIŁEM PRZYPUSZCZENIE, że to Ty - i tyle.
                    > 1a. Czy porównanie z nim (nią) uważasz za hańbiące?

                    Donos napisales nie na kontrolanta tylko na mnie, w zwiazku z tym twoje pytanie
                    o porownania z kontrolantem jest nie na temat. Twoje 'przypuszczenie' brzmialo
                    dokladnie tak: "Kontrolancie, czyli Helgo!"
                    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=17&w=2744304&a=2776281

                    >
                    > 2. Zakład - o ile pamiętam - nie dotyczył UDOWODNIENIA (chyba, że czegoś nie
                    > zrozumiałem). Chciałaś zadośćuczynienia, a to nie to samo - vide pkt 1a.

                    Zaklad dotyczyl udowodnienia, ze kontrolantem nie jestem. Napisalam: "Wyrazam
                    gotowosc zalozenia sie o 300 Euro o to, ze udowodnie ze nie jestem
                    kontrolantem."

                    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=17&w=2744304&a=2780444

                    > 3. Brak zainteresowania kontaktami z kimś bynajmniej nie musi być
                    tchórzostwem.

                    Zgadza sie. Brak zainteresowania kontaktami nie jest tchorzostwem. Niemniej po
                    tamtym czasie nie wykazales takiego braku zaintaresowania kontaktem ze mna.
                    Moge sie z toba zalozyc o kolejne 300 Euro ze ci to zainteresowanie udowodnie,
                    po prostu liczac ile postow na moj temat lub bezposrednio do mnie napisales.
                    Tchorzostwem nazywam unikanie odpowiedzialnosci za to co sie mowi. Mogles sie
                    zalozyc, mogles przeprosic, i na tym tez bylby koniec. Nie doczekalam sie ani
                    jednego ani drugiego, stad mysle ze tchorzem jestes.


                    > 4. Zauważam dziś kolejny jasny rys na Twym mrocznym charakterze. Kiedyś
                    > apelowałaś o pomoc dla Nigeryjki skazanej na ukamienowanie, dziś - potrafisz
                    > przeprosić. Może więc kiedyś odzyskam w/w zainteresowanie?


                    Ja mam przepraszac za to ze ty mnie obrazasz? No nie, ludzie, trzymajcie mnie...

                    >
                    > Jątrzący pachołek Hiacynta
                    > moczarowiec tyu


                    Ty to napisales.
                    --
                    Helga
                    • tyu Re: Dama Helga z wielkiego Świata 03.10.02, 12:27
                      Po kolei. Było to tak.
                      Kiedyś napisałem:

                      "Kontrolancie, czyli Helgo!
                      Jak widać - nadal są sprawy, w których nasze opinie są identyczne.
                      Tutaj Twój link nie działa, ale wrócę na chwilę do Aktualności.
                      W TAKIEJ sprawie - bez oporów."

                      Przypomnę - chodziło o sprawę zbierania podpisów z prośbą o ułaskawienie
                      Nigeryjki skazanej na ukamienowanie. Apelowali o to Kontrolant i Helga.

                      Natomiast _helga napisała:

                      > Tyu. Zarowno tutaj, jak i na aktualnosciach snujesz rozmaite opowiesci na moj
                      > temat. Tu w tym watku napisales ze "Helga czyli kontrolant". To juz nie jest
                      > wyraz twoich domyslow tylko pewnosci.Znaku zapytania nie ma,nieprawdaz? Pani
                      > Hiacynta jest czlowiekiem bez honoru, ale moze ty jakis honor posiadasz?
                      > Wyrazam gotowosc zalozenia sie o 300 Euro o to, ze udowodnie ze nie jestem
                      > kontrolantem.
                      >
                      > Moge sie z toba zalozyc takze o tresc innych twoich opinii na moj temat. Na
                      > przyklad tez tutaj wyrazonej, ze sie dobrze czuje tylko wtedy kiedy komus
                      > przywale.
                      >
                      > Nie trudz sie z pisaniem co myslisz o "dreczeniu psychicznym". Ty mi to
                      > pokazujesz w praktyce, na czym polegasmile
                      >
                      > Skoro lazisz za mna i pomawiasz, to za to plac. Chyba,ze tyle w tobie honoru,
                      > co w pani Hiacyncie.



                      Dziś _helga napisała:

                      > tyu napisał:
                      >
                      > > _helga napisała:
                      > >
                      > > > A zapomnialam. Faktycznie, napisales kiedys donos ze ja to kontrolant.
                      > > > Zaproponowalam wtedy zaklad o 300 Euro ze udowodnie,ze kontrolant to nie
                      > > > ja.
                      > > > Wtedy stchorzyles.Jak rozumiem, wreszcie te 300 Euro uzbierales i jestes
                      > > > wyplacalny?
                      > > > --
                      > > > Helga
                      > >
                      > >
                      > >
                      > > 1. Nie DONOS. Kontrolant nie zrobił mi nic takiego, co można byłoby
                      > > "donieść". WYRAZIŁEM PRZYPUSZCZENIE, że to Ty - i tyle.
                      > > 1a. Czy porównanie z nim (nią) uważasz za hańbiące?
                      >
                      > Donos napisales nie na kontrolanta tylko na mnie,w zwiazku z tym twoje pytanie
                      > o porownania z kontrolantem jest nie na temat.Twoje 'przypuszczenie' brzmialo
                      > dokladnie tak: "Kontrolancie, czyli Helgo!"
                      > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                      f=17&w=2744304&a=
                      > 2776281"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                      f=17&w=27
                      > 44304&a=2776281</a>
                      >
                      > >
                      > > 2. Zakład - o ile pamiętam - nie dotyczył UDOWODNIENIA (chyba, że czegoś
                      > > nie zrozumiałem). Chciałaś zadośćuczynienia, a to nie to samo - vide pkt 1a.
                      >
                      > Zaklad dotyczyl udowodnienia, ze kontrolantem nie jestem. Napisalam: "Wyrazam
                      > gotowosc zalozenia sie o 300 Euro o to, ze udowodnie ze nie jestem
                      > kontrolantem."
                      >
                      > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                      f=17&w=2744304&a=
                      > 2780444"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                      f=17&w=27
                      > 44304&a=2780444</a>
                      >
                      > > 3. Brak zainteresowania kontaktami z kimś bynajmniej nie musi być
                      > tchórzostwem.
                      >
                      > Zgadza sie. Brak zainteresowania kontaktami nie jest tchorzostwem. Niemniej
                      > po tamtym czasie nie wykazales takiego braku zaintaresowania kontaktem ze
                      > mna. Moge sie z toba zalozyc o kolejne 300 Euro ze ci to zainteresowanie
                      > udowodnie, po prostu liczac ile postow na moj temat lub bezposrednio do mnie
                      > napisales. Tchorzostwem nazywam unikanie odpowiedzialnosci za to co sie mowi.
                      > Mogles sie zalozyc, mogles przeprosic, i na tym tez bylby koniec. Nie
                      > doczekalam sie ani jednego ani drugiego, stad mysle ze tchorzem jestes.
                      >
                      >
                      > > 4. Zauważam dziś kolejny jasny rys na Twym mrocznym charakterze. Kiedyś
                      > > apelowałaś o pomoc dla Nigeryjki skazanej na ukamienowanie,dziś - potrafisz
                      > > przeprosić. Może więc kiedyś odzyskam w/w zainteresowanie?
                      >
                      >
                      > Ja mam przepraszac za to ze ty mnie obrazasz? No nie, ludzie, trzymajcie
                      > mnie...
                      >
                      >
                      > > Jątrzący pachołek Hiacynta
                      > > moczarowiec tyu
                      >
                      >
                      > Ty to napisales.
                      > --
                      > Helga



                      Tyle faktografii.
                      Oto mój komentarz do sprawy.

                      1. Ponawiam pytanie: czy porównanie (albo - jesli wolisz: utożsamienie) z
                      Kontrolantem uważasz za hańbiące?

                      Pisałaś przecież: "Skoro lazisz za mna i pomawiasz, to za to plac." Intencja
                      zakładu była więc dla mnie jednoznaczna. Być może to utozsamienie było moją
                      pomyłką, ale od takiej pomyłki do pomówienia - sądzę - jest bardzo daleko.
                      Nawiasem: Ty pomyliłaś tyu z t.yu (z kropką) - i co? W TYM wypadku nie uważam
                      się za "pomówionego".

                      2. Zainteresowanie Twoją osobą.
                      2a. Nie jest ono tym samym, co zainteresowanie kontaktami z Tobą. Poziom
                      agresji (i obsesji!) z Twojej strony jest zbyt duży, a ja nie jestem ani
                      pieniaczem ani masochistą. Owszem, odpowiadam na Twoje posty - nie doszłaś
                      jeszcze do tego poziomu chamstwa, co pewna piękna mężczyzna, którą się
                      zachwycasz - ale tylko tyle.

                      2b. Zainteresowanie Tobą w jakimś sensie istnieje, ale - niestety - jest ono
                      wymuszone Twoją "działalnością" przeciwko osobom, które ja uważam za przyjazne.
                      A zaczęło się od Vista, którego szczułaś jako jedna z najbardziej aktywnych.
                      Dlatego, pomimo ludzkich odruchów w niektórych sprawach, jesteś dla mnie "frau
                      Bertą Mengele" - o ile czytałaś pewien pamflet parę dni temu. Wykaż, że nie mam
                      tu racji - wtedy zmienię zdanie i przeproszę.
                      Podsumowując - nie musisz mi dostarczać linków. Sam wiem, co robię i dlaczego.

                      3. Piszesz: "Ja mam przepraszac za to ze ty mnie obrazasz? No nie, ludzie,
                      trzymajcie mnie..."
                      Nie muszą trzymać, bo nie o to chodzi. TO TY obraziłaś mnie pomówieniami.

                      3a. Co do celu stworzenia wątku o "podniesionej rękawicy Sceptyka". Stoik
                      wyjaśnił sprawę. "Kropkę nad i" postawił w swym ostatnim wpisie w tamtym wątku.
                      A Ty - nadal nic, choć z dzisiejszych przeprosin wynika, że JUŻ mu ufasz.

                      3b. Pomówieniem znacznie gorszym: "moczarowiec". Najkorzystniejsze dla Ciebie
                      tłumaczenie pomówienia mnie o to: wciąż nic nie rozumiesz. Spróbuję więc
                      jeszcze raz, jak dziecku.
                      Jeśli członek Ku-Klux-Klanu twierdzi, że kocha Murzynkę, to ja twierdzę, że
                      albo przeżywa on konflikt wewnętrzny, albo łże. Nie dlatego, że Murzynki nie
                      zasługują na miłość, tylko dlatego, że TA KONKRETNA miłość kłóci się z
                      przynależnością do KKK.
                      Jeśli ktoś twierdzi, że kocha Żydówkę, a zarazem pisze pogardliwie i
                      nieprawdziwie o "żydostwie" (dowód: reakcja SAMEJ Miriam na jego opinie!), co
                      więcej: deklaruje się jako słuchacz Radia Maryja - to ja twierdzę, że sytuacja
                      przypomina mi relację między Murzynką a członkiem KKK.

                      Jeśli kiedyś trochę pomyślisz i uznasz, że w tych "3a" i "3b" coś jest - możemy
                      dalej dyskutować.

                      tyu
                      • _helga Re: Dama Helga z wielkiego Świata 03.10.02, 14:43
                        Ok. Tyu. Nie wiem jak to jest z twoja pamiecia. Raz piszesz zdanie z ktorego
                        wynika ze nie pamietasz, a potem twierdzisz ze pamietasz. Ok. Ja juz do takich
                        dyskusji z toba zdazylam sie przywyczaic, zadnego wrazenia. Zdazylam sie
                        rowniez przyzwyczaic do tego cytowania oraz 'komentarzy faktograficznych'.
                        Swoja droga, co za termin. Pewnie juz zdazyles o tym zapomniec, mimo ze
                        oczywiscie zawsze wszystko swietnie pamietasz, ale to ja dalam powyzej linka do
                        tej wymiany zdan. A z tego wynika, ze przeczytalam, no nie? Tak to cytowanie
                        kochasz? A moze uwazasz ze forumowicze na linki klikac nie potrafia? O ranysad

                        Calej reszty juz mi sie nawet komentowac nie chce. Uprzejmie cie tylko prosze,
                        zebys sobie raz na zawsze zapamietal, ze to w waszej sekcie uzywacie kilku
                        nikow na raz celem dokopywania komus jako tlum ludzi. Przyklad - Hiacynta,
                        boaa, lustrator i diabli wiedza ile jeszcze nikow tam bylo. Ja tego nie robie i
                        takich pomowien sobie nie zycze. Jak komus chce dokopac, to pod wlasnym nikiem
                        to robie. Licze na twoja znakomita pamiec, ktora sie chwalisz, ze uda ci sie to
                        zapamietac.

                        A przyznam ci w jednym racje. Moja ulubiona mezczyzna to Hiacynta. Faktycznie,
                        na jej poziom chamstwa nie spadlam i nigdy nie spadne. Znudziles mi sie na
                        dzisiaj,

                        --
                        Helga

                        PS. Propozycja zakladu jest aktualna.
                        • tyu Re: Dama Helga z wielkiego Świata 03.10.02, 18:48
                          _helga napisała:

                          > Ok. Tyu. Nie wiem jak to jest z twoja pamiecia. Raz piszesz zdanie z ktorego
                          > wynika ze nie pamietasz, a potem twierdzisz ze pamietasz.Ok.Ja juz do takich
                          > dyskusji z toba zdazylam sie przywyczaic, zadnego wrazenia. Zdazylam sie
                          > rowniez przyzwyczaic do tego cytowania oraz 'komentarzy faktograficznych'.
                          > Swoja droga, co za termin. Pewnie juz zdazyles o tym zapomniec, mimo ze
                          > oczywiscie zawsze wszystko swietnie pamietasz, ale to ja dalam powyzej linka
                          > do tej wymiany zdan.A z tego wynika,ze przeczytalam,no nie? Tak to cytowanie
                          > kochasz? A moze uwazasz ze forumowicze na linki klikac nie potrafia? O ranysad
                          >
                          > Calej reszty juz mi sie nawet komentowac nie chce.Uprzejmie cie tylko prosze,
                          > zebys sobie raz na zawsze zapamietal, ze to w waszej sekcie uzywacie kilku
                          > nikow na raz celem dokopywania komus jako tlum ludzi. Przyklad - Hiacynta,
                          > boaa,lustrator i diabli wiedza ile jeszcze nikow tam bylo.Ja tego nie robie i
                          > takich pomowien sobie nie zycze.Jak komus chce dokopac,to pod wlasnym nikiem
                          > to robie. Licze na twoja znakomita pamiec, ktora sie chwalisz, ze uda ci sie
                          > to zapamietac.
                          >
                          > A przyznam ci w jednym racje.Moja ulubiona mezczyzna to Hiacynta.Faktycznie,
                          > na jej poziom chamstwa nie spadlam i nigdy nie spadne. Znudziles mi sie na
                          > dzisiaj,
                          >
                          > --
                          > Helga
                          >
                          > PS. Propozycja zakladu jest aktualna.



                          Najpierw o logice a la Helga. Napisałem dziś rano:

                          "2. Zakład - o ile pamiętam - nie dotyczył UDOWODNIENIA (chyba, że czegoś nie
                          zrozumiałem). Chciałaś zadośćuczynienia, a to nie to samo - vide pkt 1a."

                          A w następnym poscie:
                          "Podsumowując - nie musisz mi dostarczać linków. Sam wiem, co robię i dlaczego."

                          Na jakiej podstawie wysnuwasz wniosek o sprzeczności moich wypowiedzi?
                          Czy zastrzeżenie się "o ile pamiętam" jest sprzeczne z przeświadczeniem, że
                          wiem co robię? I gdzie tu miejsce na chwalenie się pamięcią? Czy nie potrafisz
                          przeczytać ze zrozumieniem prostego tekstu?!

                          Co do linkowania: oczywiście, że to Ty dałaś linki. A ja - korzystając z nich
                          (dziękuję!) wydobyłem to, co w nich najważniejsze i podałem w formie wygodnej
                          dla odbiorcy. Grzech?

                          Dokopywanie. Przecież TY SAMA piszesz (a ja - i nie tylko ja - WIDZĘ), że
                          dokopujesz - mniejsza pod jaką liczbą nicków. Z "naszej sekty" bodaj jeden
                          Hiacynt użył Boaaa, co zresztą spotkało się z nieprzychylnym odzewem innych
                          (Borsuk - radykalnie, Tete - umiarkowanie).
                          W "sekcie wroga" stosowano zarówno "pacynki", jak i włamanie do poczty
                          połączone z fałszowaniem korespondencji. Tu - wyłącznie złośliwe (choć celne)
                          wierszyki, tam - używane z premedytacją psychiczne łamanie człowieka.
                          Co Ty NA TO?! Uważasz jedno i drugie za to samo?!

                          "Piękna mężczyzna". Nie udaj głupszej, niż jesteś. Mimo wszystko - nie uwierzę,
                          że nie wiesz, o kogo mi chodziło. Błękitnooki, superhiperarcyprzystojny (tu
                          następował opis bardziej szczegółowy), Guerlainem skrapiany...

                          A co do reszty: brak odpowiedzi na MOJE pytania TEŻ JEST ODPOWIEDZIĄ. I to mi
                          wystarczy. I na dziś i na zawsze. Chyba, że zmienisz ton i stosunek do PARTNERA
                          w dyskusji. Ale na to przestałem już liczyć.

                          tyu

                          P.S. Jeśli się z kimś zakładam, to dla przyjemności. Obcowanie z Tobą do
                          przyjemnych nie należy, więc na zakład ze mną nie licz. Jeśli coś koniecznie
                          chcesz udowodnić - udowodnij, proszę bardzo. Jeśli wykażesz, że w czymkolwiek
                          obraziłem Cię niesłusznie - przeproszę i bez zakładu.
      • Gość: Stoik Borsuku, zdobądź się na cierpliwość IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.10.02, 17:00
        Bardzo się cieszę, że się pojawiłeś, chociaż żałuję, że w takim wątku. Jak dla
        mnie, również trochę za wcześnie.
        Napisałem, że nie mogę odpowiedzieć uczciwie, więc nie odpowiem w ogóle. To
        jest moje prawo i będę go bronił. Aby odpowiedzieć uczciwie, musiałbym
        pomieszać virtual z realem, a tego robić nie będę.
        Przeczytaj dokładnie moje posty. Jeszcze na nikogo nie napadłem i nikogo o nic
        nie oskarżyłem. Objechałem trochę Hiacynta, bo jak zwykle wpakował się ze
        swoimi pouczeniami. Miejcie Wy trochę litości i nie karzcie człowieka za
        pytania, jakiekolwiek by one nie były. Nie uważam, żeby Carmina była świętą
        krową. Jak na razie nie zrobiłem nic złego, więc mi nie tłumaczcie, nie
        pouczajcie, nie oskarżajcie. Na to zawsze będzie czas.
        Pozdrawiam
        Stoik
        • carmina I znowu do Stoika 02.10.02, 22:37
          Wyjaśnienie dla Carminy
          Autor: Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl
          Data: 02-10-2002 08:16 + odpowiedz na list
          + odpowiedz cytując
          --------------------------------------------------------------------------------
          To, co napisałem w poprzednim poście jest prawdą, ale nie całą prawdą, jak się
          bez trudu domyślasz. Dlatego winien Ci jestem wyjaśnienie:
          Gdybyś zdążyła zareagować na moją prośbę tak, jak to uczyniłaś w ostatnim
          swiom poście, gdybyś potrafiła potraktować moje pytanie bardziej ufnie i gdyby
          nie zastęp pomagierów i wyjaśniaczy, już byłoby po wszystkim i mógłbym
          napisać "całą prawdę". Przekonałabyś się wówczas, że ani jątrzenie,
          ani "atakowanie" Twojej osoby nie były moim zamiarem (i dalej nie są). Na
          tą "całą prawdę" dalej nie jest za późno, aczkolwiek następny zalew "analiz"
          może tę prawdę bardzo utrudnić albo i uniemożliwić. Mam nadzieję, że tak się
          nie stanie.
          Pozdrawiam
          Stoik
          _________________________________________________________________________
          Najbardziej utrudniają sprawę Twoje eleganckie i bezstronne sformułowania w
          rodzaju: "nie uwazam Carminy za świętą krowę". Śliczne. Po tego rodzaju
          deklaracji, o ileż łatwiej będzie nam teraz porozumieć się, Stoiku, prawda?


          Ja nadal myślę, ze Ty wiesz, jakie ja mam poglady na sprawy narodowosci. W
          każdym razie ja pisałam o tym. I pisałam dlaczego. Ale powtórzę: narodowość nie
          ma dla mnie znaczenia jako argument. Nie przez jej pryzmat patrzę na człowieka.
          Czy mnie rozumiesz?

          Piszesz, ze to nie fair, ale ja piszę jak było: Odwracałeś głowę gdy kopano
          niewinnych ludzi, mówisz, ze dlatego, ze nie chciałes być uznany za kwietnego.
          To ciekawa motywacja, bo przecież Ty byłeś dość kwietny swego czasu. Mało
          aktualności bywało nieraz w Twoim pisaniu. I dlatego niewiarygodne jest takie
          Twoje tłumaczenie. Nie byłeś i nie jesteś bezstronny, a mówisz, ze jesteś. I
          dlatego Stoiku jestem wobec Ciebie nieufna.

          Moje przeinaczenie nie było zamierzone, a Twoja poprawka kosmetyczna, i zdaje
          się wskazywać na to, ze cos wymknęło Ci się spod kontroli. "okazało się
          naładowane". Dziwaczne. Okazało się dopiero jak je ujrzałeś na ekranie? To nie
          wiedziałeś co piszesz?

          Mówisz, ze nie dedykujesz mi tych postów, tylko próbujesz wyjasniac. To moze
          już nie wyjaśniaj. Bo dziwnie to słowo rozumiesz: nic nie wyjasniasz, ale w
          ramach tego niby-wyjasniania adresujesz do mnie "wklejki", których nie chcę
          czytać, zawsze staram się pomijać takie pisanie. I uraża mnie Twoje testowanie
          moich odczuć, które Cię wszakże nie obchodzą przecież, tak piszesz. Nie
          rozumiem też po co Ci w takim razie wiedza na temat mojego szacunku do Ciebie
          czy jego braku? To się jakoś nie składa w logiczną całość.

          Ja się bez trudu domyślam, ze to nie jest cała prawda. Obawiam się, w dodatku,
          ze to w ogóle nie jest prawda, niestety. Tak naprawdę nie odpowiadasz w ogóle
          na moje pytania, tylko tak udajesz. Na przykład piszesz, ze to Ty napisałeś
          post, którym zagadnąłeś mnie w tym watku. I że zrobiłeś to ze złości, na to, ze
          ktoś napisał ten kolejny wklejony przez Ciebie post. I tu oczywiscie od razu
          widać, ze nie odpowiadasz uczciwie. Czy zmiana narodowości w tekscie, którego
          autorem okazuje się Vist, czyni z Ciebie autora? Nie sądzę. Kontekst podałes
          przypadkowy, "Przytoczyłem pierwszy z brzegu z tych, które mnie sprowokowały."
          I po miesiącach nie odzywania się do mnie, zwłaszcza tak bolesnego dla mnie
          wtedy, gdy atakowano mnie w najgorszy mozliwy sposób, insynuowano najpodlej mój
          antysemityzm, na forum i nie tylko - a Ty zachowywałeś swoją "bezstronnosc" -
          po tym wszystkim, Ty akurat mnie zaczepiasz w taki sposób. Przyznasz, ze nie
          wygląda to zbyt czysto. To nawet wygląda na nieczysty chwyt. Nieczyste
          intencje. Brak odpowiedzi na moje pytania, uczciwej odpowiedzi. Bo pierwsza,
          ze autorem jesteś Ty - nie jest uczciwa. A drugiej - mówisz, ze nie mozesz, tej
          uczciwej, udzielić.

          Stoiku, ja Ci powiem teraz coś: absurdalnie i nie fair do mnie napisałeś.
          Myslałam, że coś mi wyjaśnisz, "że to byc nie może". Ale tak się nie stało.
          Masz jakąś swoją tajmeniczą motywację, wiesz, ale nie powiesz. Ja nie myślę w
          kategoriach obowiazku, ze coś musisz. Nic nie musisz. Mozesz sobie grać
          nieczysto. Będzie jeden więcej nick, który tak pisze i tyle, wielka mi rzecz.
          Dla mnie - nie stanie się nic. Raczej Twoja jest ta sprawa.

          I o pamięci jeszcze. Hiacynt pamięta bardzo solidnie. Nie-wybiórczo. Jest
          zawsze po stronie kopanego, zaszczutego. To wymaga cywilnej odwagi.
          Również to, co zrobił Borsuk.

          Zdziwienie, rozczarowanie i protest mój dla Stoika
          C
        • Gość: Hiacynt Re: Borsuku, zdobądź się na cierpliwość do Stoika IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 00:16
          Gość portalu: Stoik napisał(a):


          > Napisałem, że nie mogę odpowiedzieć uczciwie, więc nie odpowiem w ogóle. To
          > jest moje prawo i będę go bronił. Aby odpowiedzieć uczciwie, musiałbym
          > pomieszać virtual z realem, a tego robić nie będę.

          Szkoda, że nie uwzględniasz w swoim pisaniu praw innych. Szkoda, że o tym nie
          pomyślałem, zanim zadałeś swoje insynuacyjne "retoryczne" pytanie.
          Jeżeli chodzi o mieszanie realu z wirtualem, nie raz to czyniłeś.
          Czyżbyś zapomniał Stoiku?

          > Przeczytaj dokładnie moje posty. Jeszcze na nikogo nie napadłem i nikogo o
          nic
          > nie oskarżyłem. Objechałem trochę Hiacynta, bo jak zwykle wpakował się ze
          > swoimi pouczeniami. Miejcie Wy trochę litości i nie karzcie człowieka za
          > pytania, jakiekolwiek by one nie były. Nie uważam, żeby Carmina była świętą
          > krową. Jak na razie nie zrobiłem nic złego, więc mi nie tłumaczcie, nie
          > pouczajcie, nie oskarżajcie. Na to zawsze będzie czas.


          Według siebie nie zrobiłeś nic złego Stoiku. Carmina w kilku listach napisałą
          co myśli o twoich pytaniach. Ze względu na autora, ze względu na twoją osobę,
          ze względu na kontekst, te listy nabierają dodatkowej wagi - bardzo złej wagi.
          Nie ma drugiej osoby na forum, tak konsekwentnie niszczonej jak Carmina,
          tak nieustannie narażonej na brutalne ataki. Nie ma drugiej osoby, tak
          niezasłużenie zbierającej ciosy od osób które znasz osobiście i od kórych nigdy
          się nawet jednym listem nie odciąłeś.
          Dlatego twój list wpisuje się w kontekst tych nieustannych brutalnych ataków,
          tego nękania Carminy. Myślałem, że sie w porę wycofasz, myślałem, że coś do
          ciebie dotrze. Nie ma czasu Stoiku na oskarżanie ciebie, gdyż to już się
          dokonało. Twój list wpisał się w te ataki Hawka, Miariam i Perły. Nie wyobrażam
          sobie, byś znalazł dla siebie jakiekolwiek okoliczności łagodzące.

          Hiacynt
    • Gość: רשנן3 NIE______NA ____TEMAT IP: *.cm-upc.chello.se 02.10.02, 18:59
      Sex, IQ & ET: How We Got Big Brains

      By Seth Shostak
      Senior Astronomer, Project Phoenix
      posted: 07:00 am ET
      26 September 2002



      Relative to their size, humans have the biggest brains on the planet. Check
      out the guy sitting next to you on the bus: hunkered beneath a fringe of
      moussed hair and a few millimeters of skull are three crinkly pounds of brain -
      - the only substantive difference between you and species you regard as food
      or pets.

      But how did this happen? What special circumstance, what unperceived
      evolutionary force, nudged our hulking, hairy ancestors toward intelligence,
      and silently trebled the size of their brains in two million years or less?
      SETI THURSDAY
      Visit SPACE.com to explore a new SETI feature each Thursday.
      >>Go to SETI Thursday archive page




      Images



      Geoffrey Miller thinks good brains are the human equivalent of flashy tails.
      Here, Miller talks with England's Astronomer Royal, Martin Rees. IMAGE: Seth
      Shostak





      He displays, she decides. Lauren Milo of the SETI Institute eyes the
      capacious cranium of John Speck, an independent web developer. John's brain
      was deliberately inflated for this photograph. IMAGE: Seth Shostak/Ly Ly





      Related SPACE.com STORIES


      The Origin of Sex: Cosmic Solution to Ancient Mystery





      Intelligent Aliens?





      How Our View Of Ourselves Affects Beliefs About E.T.





      Will ET Be Hostile? Alienated People Are More Likely to Say 'Yes'





      TODAY'S DISCUSSION

      What do you think of this story?
      >>Uplink your views





      This question is seductive not only because it tells us something exquisitely
      interesting about ourselves, but also because the answer could give us insight
      into whether other intelligent beings really exist.

      Many researchers have considered how the processes of natural selection might
      encourage higher IQ. For example, predator-prey relationships can do this.
      When a lioness bags an antelope, she’s more likely to snag one of the dumb
      ones. Result? The lioness has a meal, but the average ability of the antelopes
      has been raised. The next night, the dumber lions will have a harder time
      getting dinner, and will preferentially drop out of the leonine gene pool. In
      this animal arms race, the IQ of both species is ratcheted upward.

      This is survival of the functionally fittest, and intelligence is certainly
      one component of making it in a competitive environment. But there’s another
      type of mechanism that might have been more important in creating our cerebral
      machinery. It’s called signaling for fitness, and it’s a widespread component
      of beastly behavior.

      The way to understand signaling for fitness is to consider a canonical
      example: peacock tails. When choosing a mate, peahens prefer males with long,
      bright tails. This isn’t simply due to a quirk of their little pea brains;
      it’s good reproductive strategy. Those impressive tails are metabolically
      costly, and require both good health and success in finding food. In addition,
      a flashy tail can attract predators, which only the wily can avoid. So when a
      peahen spies a male with a well-endowed tail, she can be sure he has good
      genes.

      If she chooses to get to know him better, their offspring will have a survival
      advantage.

      For most species, males court and females choose. So it’s usually the males
      who are using these fitness signals as semaphores to indicate that they’re up
      to snuff. In the words of Geoffrey Miller, an evolutionary psychologist at the
      University of New Mexico, "evolution is driven not just by survival of the
      fittest, but reproduction of the sexiest."

      So how does this dovetail with the evolution of intelligence?

      Miller points out that musty theories claiming we developed our impressive
      cerebra from, for example, tool use, don’t seem to fit the facts. The stone
      axes chipped by our one-pound-brained ancestors were about as good as those
      made by their three-pound-brained successors. Instead, Miller suggests that
      the ramping up of IQ was the result of 100,000 generations of pre-human
      courtship operating on fitness signals made possible by brain power.

      "The brain’s a really good indicator of fitness because its growth depends on
      at least half of the genes that humans have," he says. "A brain, after all, is
      very complex, very sensitive to genetic mutations, and costs a lot of energy
      to run."

      If you have a good brain, you have good genes. They’re our flashy tail.

      But it’s a messy business to literally display your brain. So how can a
      quality cranium signal its superiority to a mate? It does so with behaviors
      such as speaking well, or by demonstrating musical ability, a sense of humor,
      or creativity. These activities depend upon many parts of the brain, and
      consequently are reliable indicators of mental merit.

      Brains are like the Dow Jones index, which is an accessible and generally
      trustworthy gauge of a complex system because it’s rooted in a number of
      important stocks.

      So males strut their stuff by crooning, being witty, and speaking well, while
      the females use these clues to sort out the best one to take home to mom and
      dad. You might wonder why this mechanism would ever lead to women who are also
      clever. But that’s a natural consequence of the long maturation time of
      humans.

      "Human males invest a whole lot more in being parents than any other
      primates," says Miller, "so the more they invest in their offspring, the
      choosier they should be about their long-term mate. This puts the females
      under evolutionary pressure; early in courtship to attract a high-fitness guy,
      but after that to keep him interested, to keep him from wandering off with
      some other woman. They’re strongly selected to tell interesting stories, to be
      continually amusing and charismatic in order to maintain the male’s commitment
      and investment in their children."

      Miller’s ideas will no doubt affect your view of significant others. But what
      insights do they give into the likelihood of intelligence on other worlds?

      "I think this is one of the key evolutionary processes that can produce
      intelligence anywhere in the universe," he says. "And it’s universal because
      any evolutionary system will have some kind of genetic code. That code will be
      vulnerable to mutations of some sort -- and fitness indicators reveal just how
      many mutations you have."

      "Clearly, one of the best ways to signal is through behavior that can only be
      produced by a highly complicated nervous system whose growth depends on most
      of your genes. So in my view it’s a very powerful evolutionary process.
      There’s good evidence that it’s important in just about every other animal
      species. And we have one example -- us -- where it’s led to intelligence." And
      on other worlds around other stars? Miller laughs: "I think aliens who are
      obsessed with showing off their brain power to the opposite sex will be fairly
      common out there."

      So if and when we discover the extraterrestrials, you shouldn’t be surprised
      to find that they are slick talkers, good musicians and -- unlike their
      Hollywood ciphers -- able to tell a decent joke.
    • Gość: Perła Vist fanem VIAGRY był IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 23:16
      To znany wielbiciel owego specyfiku był. Co czesto podkreślał w postach swych.
      Obawiam się, że bez wzajemności własnie. Być może to przyczyna zgonu jego było.
      Vist do historii forum przeszedł. Pogrzebem swym tu oczywiście. Tak sobie
      myślę. Może by jakiś biznes na forum tym zrobić? Zakład pogrzebowy otworzyc.
      Kandydatów bez liku będzie. Tym bardziej, iż zombi grasuje tu. W postaci
      różnej. Weźmy Carminą na przykład. Zagineła była podobno. I cóż? Przez nasze
      niedbalstwo, czyli nie wbicia kołka jak należy, szwenda sie nadal tu, w
      okropnym stylu, ... ach! co ja pisze, bez stylu żadnego. I wydaje męczące wizgi
      z resztki siebie. "Perła odczep sie ode mnie" na przykład. "Miriam odczep się
      ode mnie" też. Co prawda taki tyu szczeka na polecenie jej, a byc może wyje po
      prostu bo czuje siłę nieczystą. (tu poproszono mnie o zadanie tyu pytania: "czy
      szczeka wirtualnie, czy paszczą właśnie). Co zreszta lepsze od metody Vista
      jest. Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze sprawy są. Porządne wbicie kołka
      właśnie.

      Perła
      • Gość: Hiacynt do Borsuka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 23:27
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > To znany wielbiciel owego specyfiku był. Co czesto podkreślał w postach
        swych.
        > Obawiam się, że bez wzajemności własnie. Być może to przyczyna zgonu jego
        było.
        >
        > Vist do historii forum przeszedł. Pogrzebem swym tu oczywiście. Tak sobie
        > myślę. Może by jakiś biznes na forum tym zrobić? Zakład pogrzebowy otworzyc.
        > Kandydatów bez liku będzie. Tym bardziej, iż zombi grasuje tu. W postaci
        > różnej. Weźmy Carminą na przykład. Zagineła była podobno. I cóż? Przez nasze
        > niedbalstwo, czyli nie wbicia kołka jak należy, szwenda sie nadal tu, w
        > okropnym stylu, ... ach! co ja pisze, bez stylu żadnego. I wydaje męczące
        wizgi
        >
        > z resztki siebie. "Perła odczep sie ode mnie" na przykład. "Miriam odczep się
        > ode mnie" też. Co prawda taki tyu szczeka na polecenie jej, a byc może wyje
        po
        > prostu bo czuje siłę nieczystą. (tu poproszono mnie o zadanie tyu
        pytania: "czy
        >
        > szczeka wirtualnie, czy paszczą właśnie). Co zreszta lepsze od metody Vista
        > jest. Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze sprawy są. Porządne wbicie kołka
        > właśnie.
        >
        > Perła


        Borsuku

        całe zło upatrywałeś w hawku, Miriam była do resocjalizacji.
        Później zło widziałeś w miriam, a Perła był ten do naprawy.
        Masz swoją perłę w całej okazałości. Czy już widzisz jak się tragicznie się
        myliłeś? czy widzisz co uczynili z twoją dobrą wolą?
        czy są słowa które oddadzą podłość Perły?
        Znasz atkiesłowa?
        Jak ich nazwać Borsuku? Miriam, perłę, hawka i według mnie Scana w tle.
        Ty w jego wierzysz, niech nas i mnie o swojej niewinności przekona?
        Nic w tym kierunku nie uczynił.

        czy Borsuku widzisz jak błądziłeś? czy z Perłą jest jakakolwiek rozmowa?
        Wiem, że nie było w tym twojej złej woli, po postu źle rozeznałeś sytuację,
        Zbyt im zawierzyłeś, zbyt ufałeś w niektóre puste gesty.
        Nie będę cytował twoich listów z forum o perle.
        Czytasz co pisze?
        " Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze sprawy są.
        Porządne wbicie kołka właśnie. "

        Mimo rozlicznych na forum zozsianych świadect o stanie jego zdrowia autorstwa
        Miriam, prawda o nim jest naga. Psychiczny sadysta, zwykły psychol.

        Hiacynt
        .
        • Gość: Hiacynt Re: do Borsuka _______jeszcze słowo IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 23:44
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > Borsuku
          >
          > całe zło upatrywałeś w hawku, Miriam była do resocjalizacji.
          > Później zło widziałeś w miriam, a Perła był ten do naprawy.
          > Masz swoją perłę w całej okazałości. Czy już widzisz jak się tragicznie się
          > myliłeś? czy widzisz co uczynili z twoją dobrą wolą?
          > czy są słowa które oddadzą podłość Perły?
          > Znasz atkiesłowa?
          > Jak ich nazwać Borsuku? Miriam, perłę, hawka i według mnie Scana w tle.
          > Ty w jego wierzysz, niech nas i mnie o swojej niewinności przekona?
          > Nic w tym kierunku nie uczynił.
          >
          > czy Borsuku widzisz jak błądziłeś? czy z Perłą jest jakakolwiek rozmowa?
          > Wiem, że nie było w tym twojej złej woli, po postu źle rozeznałeś sytuację,
          > Zbyt im zawierzyłeś, zbyt ufałeś w niektóre puste gesty.
          > Nie będę cytował twoich listów z forum o perle.
          > Czytasz co pisze?
          > " Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze sprawy są.
          > Porządne wbicie kołka właśnie. "
          >
          > Mimo rozlicznych na forum zozsianych świadect o stanie jego zdrowia autorstwa
          > Miriam, prawda o nim jest naga. Psychiczny sadysta, zwykły psychol.
          >
          > Hiacynt
          > .


          napisałeś:
          "Powoli – w ogniu walki - przestajesz sie Hiacyncie roznic od Perly.
          Perla! Do Ciebie teraz.
          Czy Ty wogole potrafisz zyc jak nie dokopiesz komus kto nie chce sie bronic?
          Miej honor i nie lataj po forum za ludzmi, ktorzy nie chca miec z Toba nic do
          czynienia."

          piszesz, że ja przstaję się różnic od Perły. Jesteś zaślepiony Borsuku.
          Twoje główne zadanie w wojnie polegało na wyciągnięciu z tarapatów Scana.
          Dlaczego on się tobą posługiwał? Dlaczego sam nic nie zrobił? Wstydził się?

          Dzisiaj, piszesz do perły - po tym wszystkim co zrobił na kulturze i na
          aktualnościach - miej honor. Borsuku - otwórz oczy proszę.

          Hiacynt
          • d_nutka Re: do Borsuka _______jeszcze słowo 03.10.02, 07:49
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > > Jak ich nazwać Borsuku? Miriam, perłę, hawka i według mnie Scana w tle.
            > > Ty w jego wierzysz, niech nas i mnie o swojej niewinności przekona?
            > > Nic w tym kierunku nie uczynił.
            > >
            > > czy Borsuku widzisz jak błądziłeś? czy z Perłą jest jakakolwiek rozmowa?
            > > Wiem, że nie było w tym twojej złej woli, po postu źle rozeznałeś sytuację
            > ,
            > > Zbyt im zawierzyłeś, zbyt ufałeś w niektóre puste gesty.
            > > Nie będę cytował twoich listów z forum o perle.
            > > Czytasz co pisze?
            > > " Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze sprawy są.
            > > Porządne wbicie kołka właśnie. "
            > >
            > > Mimo rozlicznych na forum zozsianych świadect o stanie jego zdrowia autors
            > twa
            > > Miriam, prawda o nim jest naga. Psychiczny sadysta, zwykły psychol.
            > >
            > > Hiacynt
            > > .
            >
            >
            > napisałeś:
            > "Powoli – w ogniu walki - przestajesz sie Hiacyncie roznic od Perly.
            > Perla! Do Ciebie teraz.
            > Czy Ty wogole potrafisz zyc jak nie dokopiesz komus kto nie chce sie bronic?
            > Miej honor i nie lataj po forum za ludzmi, ktorzy nie chca miec z Toba nic do
            > czynienia."
            >
            > piszesz, że ja przstaję się różnic od Perły. Jesteś zaślepiony Borsuku.
            > Twoje główne zadanie w wojnie polegało na wyciągnięciu z tarapatów Scana.
            > Dlaczego on się tobą posługiwał? Dlaczego sam nic nie zrobił? Wstydził się?
            >
            > Dzisiaj, piszesz do perły - po tym wszystkim co zrobił na kulturze i na
            > aktualnościach - miej honor. Borsuku - otwórz oczy proszę.
            >
            > Hiacynt

            i słowo odemnie.
            borsuku,ty myślisz,ze inni myślą,że borsuki są niegroźnie.
            sieci sobie taki borsuk w jamie w korzeniach dębu i sympatycznią mądrością
            pomrukuje.
            to nie tak borsuku.
            kto pozwala mnie krzywdzić już popełnil błąd.
            a ty pozwoliłeś.
            pozwoliłeś osobom z którymi miód i wino pilismy i lulki paliliśmy.
            i ty widziałeś kto pozostawił po sobie śmietnik.
            d_
            d_
        • Gość: Perła kolejny kandydat na zombi jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 23:49
          do wbicia kołka oczywiście. Łopatą oklepac mogiłke wirtualna, kwietne
          dziewczynki łezki wirtualne (czyli fałszywe) puszczą. Napisałem puszczą! a nie
          puszczą się! Czytaj łajzo dobrze!
          Kontynując, Miriam kadysz odmówi znając Jej miękkie serce, tyu zawyje czyli
          zaszczeka, a zombi Carmina stypę przygotuje, tak wyśmienicie, że kretyn52
          rzygać długo tym razem bedzie.
          A propos Hiacynt, pókiś żyw jeszcze. Pytanie do ciebie mam. Czy Carminowy sklep
          z lalkami, o którym pisała onegdaj, to z towarem żywym czy martwym. To w końcu
          sklepik czy burdel własciwie jest? To karalne Hiacynt jest!

          Perła
            • tyu ______Do Tete, ale nie tylko______ 03.10.02, 07:28
              Gość portalu: tete napisała do Hiacynta:

              >
              > Czy ktokolwiek ma jeszcze wątpliwości ? myślę, że nie.
              > Ciemna strona forum.
              >
              >
              > pozdrawiam Cię Hiacyncie, smile) tete



              Tete - widzę, że moja "poezja" awansuje do roli forumowej klasyki!
              wink)

              Do wypowiedzi dwóch dyskutantów, którzy - OBAJ - są dla mnie osobami godnymi
              szacunku, nie chciałbym się ustosunkowywać.
              Może tylko ta uwaga, że - moim zdaniem - Vist wskazując na sytuację
              Palestyńczyków w Izraelu, bynajmniej nie pisał tego z pozycji antysemickich,
              tylko z pozycji człowieka utożsamiajacego się z krzywdzonymi.

              Do wypowiedzi, komentarzy, literacko-historyczno-niejasnych paraleli itp -
              innych dyskutantów nie ustosunkowuję się zupełnie. Byłoby to bez sensu - tak,
              jak owe wypowiedzi i paralele.

              tyu
          • Gość: Hiacynt Re: kolejny kandydat na zombi jest IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 23:54
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > do wbicia kołka oczywiście. Łopatą oklepac mogiłke wirtualna, kwietne
            > dziewczynki łezki wirtualne (czyli fałszywe) puszczą. Napisałem puszczą! a
            nie
            > puszczą się! Czytaj łajzo dobrze!
            > Kontynując, Miriam kadysz odmówi znając Jej miękkie serce, tyu zawyje czyli
            > zaszczeka, a zombi Carmina stypę przygotuje, tak wyśmienicie, że kretyn52
            > rzygać długo tym razem bedzie.
            > A propos Hiacynt, pókiś żyw jeszcze. Pytanie do ciebie mam. Czy Carminowy
            sklep
            >
            > z lalkami, o którym pisała onegdaj, to z towarem żywym czy martwym. To w
            końcu
            > sklepik czy burdel własciwie jest? To karalne Hiacynt jest!
            >
            > Perła


            odkorowałeś się?
            przypomnieć ci twój list - jutra nie ma?
            pamiętam takie twoje stany, pamietam co pisałeś


            • Gość: Miriam Re: kolejny kandydat [...] jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.02, 00:36
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Gość portalu: Perła napisał(a):
              >
              > > do wbicia kołka oczywiście. Łopatą oklepac mogiłke wirtualna, kwietne
              > > dziewczynki łezki wirtualne (czyli fałszywe) puszczą. Napisałem puszczą! a
              >
              > nie
              > > puszczą się! Czytaj łajzo dobrze!
              > > Kontynując, Miriam kadysz odmówi znając Jej miękkie serce, tyu zawyje czyl
              > i
              > > zaszczeka, a zombi Carmina stypę przygotuje, tak wyśmienicie, że kretyn52
              > > rzygać długo tym razem bedzie.
              > > A propos Hiacynt, pókiś żyw jeszcze. Pytanie do ciebie mam. Czy Carminowy
              > sklep
              > >
              > > z lalkami, o którym pisała onegdaj, to z towarem żywym czy martwym. To w
              > końcu
              > > sklepik czy burdel własciwie jest? To karalne Hiacynt jest!
              > >
              > > Perła
              >
              >
              > odkorowałeś się?
              > przypomnieć ci twój list - jutra nie ma?
              > pamiętam takie twoje stany, pamietam co pisałeś
              >
              >
              Pamiętasz "senor" o wszystkich, co pisali, jak i kiedy. To nawet byłoby
              wzruszające, gdyby nie podłe raczej pobudki, które sprawiają, że tak pamiętasz,
              aż do stanu tzw "bez czucia". A czy pamietasz o swoich stanach odmiennej
              swiadomości? Panta Rei, prosz pana, i to nie jest "ta pani z którą pan Brando
              ma dziecko", tylko maxyma prosze hiacynta. M in Autor "Iwony, księżniczki
              Burgunda" pisał na temat zmienności i niezmienności. Przeczytaj trochę
              literatury polskiej i pieknej, a nie tylko forum. Z "obcej" Klub Pickwicka może
              cie uspokoi?

              Pozdrawiam i szczezrze zycze powrotu do zdrowia

              Miriam
              • d_nutka Re: kolejny kandydat [...] jest 03.10.02, 07:59
                Gość portalu: Miriam napisał(a):

                > Pamiętasz "senor" o wszystkich, co pisali, jak i kiedy. To nawet byłoby
                > wzruszające, gdyby nie podłe raczej pobudki, które sprawiają, że tak
                pamiętasz,
                >
                > aż do stanu tzw "bez czucia". A czy pamietasz o swoich stanach odmiennej
                > swiadomości? Panta Rei, prosz pana, i to nie jest "ta pani z którą pan
                Brando
                > ma dziecko", tylko maxyma prosze hiacynta. M in Autor "Iwony, księżniczki
                > Burgunda" pisał na temat zmienności i niezmienności. Przeczytaj trochę
                > literatury polskiej i pieknej, a nie tylko forum. Z "obcej" Klub Pickwicka
                może
                >
                > cie uspokoi?
                >
                > Pozdrawiam i szczezrze zycze powrotu do zdrowia
                >
                > Miriam

                miriam,co wy macie za manię w poszukiwaniu i wyłapywaniu "niezdrowych" na forum?
                masz katar?lekarstwa na katar potrzebujesz?
                w literaturze nawet najlepszych autorów leku na swój katar nie znajdziesz.
                teraz ja ci napiszę.
                masz bakterie czy wirusy idźdo odpowiedniego doktora i zaprowadź tam rownież
                swoich zakatarzonych przyjaciół.
                to się da uleczyć,a jak lek na katar nie pomoze to katar ma tendencję do
                samowyleczenia.to tylko kwestia siły i odpornosci organizmu.
                za poradę honorarium nie pobieram.
                masz to ode mnie za darmo,po starej znajomosci.
                d_
        • tyu __________Do Borsuka - I HIACYNTA 03.10.02, 07:56
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > Gość portalu: Perła napisał(a):
          >
          > > To znany wielbiciel owego specyfiku był. Co czesto podkreślał w postach
          > > swych.
          > > Obawiam się, że bez wzajemności własnie. Być może to przyczyna zgonu jego
          > > było.
          > > Vist do historii forum przeszedł. Pogrzebem swym tu oczywiście. Tak sobie
          > > myślę.Może by jakiś biznes na forum tym zrobić? Zakład pogrzebowy otworzyc.
          > > Kandydatów bez liku będzie. Tym bardziej, iż zombi grasuje tu. W postaci
          > > różnej.Weźmy Carminą na przykład.Zagineła była podobno.I cóż? Przez nasze
          > > niedbalstwo, czyli nie wbicia kołka jak należy, szwenda sie nadal tu, w
          > > okropnym stylu, ... ach! co ja pisze, bez stylu żadnego. I wydaje męczące
          > > wizgi z resztki siebie. "Perła odczep sie ode mnie" na przykład. "Miriam
          > > odczep się ode mnie" też. Co prawda taki tyu szczeka na polecenie jej, a
          > > byc może wyje po prostu bo czuje siłę nieczystą. (tu poproszono mnie o
          > > zadanie tyu pytania: "czy szczeka wirtualnie, czy paszczą właśnie). Co
          > > zreszta lepsze od metody Vista jest. Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze
          > > sprawy są. Porządne wbicie kołka właśnie.
          > >
          > > Perła
          >
          >
          >
          > Borsuku
          >
          > całe zło upatrywałeś w hawku, Miriam była do resocjalizacji.
          > Później zło widziałeś w miriam, a Perła był ten do naprawy.
          > Masz swoją perłę w całej okazałości. Czy już widzisz jak się tragicznie się
          > myliłeś? czy widzisz co uczynili z twoją dobrą wolą?
          > czy są słowa które oddadzą podłość Perły?
          > Znasz takie słowa?
          > Jak ich nazwać Borsuku? Miriam, perłę, hawka i według mnie Scana w tle.
          > Ty w jego wierzysz, niech nas i mnie o swojej niewinności przekona?
          > Nic w tym kierunku nie uczynił.
          >
          > czy Borsuku widzisz jak błądziłeś? czy z Perłą jest jakakolwiek rozmowa?
          > Wiem, że nie było w tym twojej złej woli, po postu źle rozeznałeś sytuację,
          > Zbyt im zawierzyłeś, zbyt ufałeś w niektóre puste gesty.
          > Nie będę cytował twoich listów z forum o perle.
          > Czytasz co pisze?
          > " Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze sprawy są.
          > Porządne wbicie kołka właśnie. "
          >
          > Mimo rozlicznych na forum rozsianych świadect o stanie jego zdrowia autorstwa
          > Miriam, prawda o nim jest naga. Psychiczny sadysta, zwykły psychol.
          >
          > Hiacynt



          Hiacyncie!

          Jeśli to, co piszesz, nie jest prawdziwe, to jest - CO NAJMNIEJ - niezwykle
          podobne do mojej oceny sytuacji i mojej oceny pewnych osób: zarówno w sensie
          zdrowia psychicznego niektórych z nich, jak i w sensie ich zbiorowej roli na
          Forum.

          Więcej - bez nicków, ponieważ "nicks sunt odiosa" - w odpowiedzi dla Tete w
          wątku "Pytona".

          Pozdrawiam!
          tyu
    • Gość: Stoik Znowu do Carminy IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 03.10.02, 02:38
      Tym razem, Carmino, to Ty mnie bardzo rozczarowałaś. Ciągle jeszcze nie
      zauważyłaś, że ja nie sformułowałem ani jednego zarzutu przeciwko Tobie,
      zresztą wcale nie zamierzałem tego czynić.

      carmina napisała:

      > Najbardziej utrudniają sprawę Twoje eleganckie i bezstronne sformułowania w
      > rodzaju: "nie uwazam Carminy za świętą krowę". Śliczne. Po tego rodzaju
      > deklaracji, o ileż łatwiej będzie nam teraz porozumieć się, Stoiku, prawda?

      To nie jest śliczne, to jest całkowicie naturalne. Na tym forum nie ma dla
      mnie świętych krów. Są za to ludzie, do których nigdy postów nie kieruję, bo
      uważam to za stratę czasu. A że napisałem to o świętej krowie w stosunku do
      Ciebie? To nie jest ani Twoja wina, ani zasługa. Niestety trudno się z Tobą
      porozumieć bez wtrącania się zastępu Twoich "obrońców", którzy w dodatku
      lepiej wiedzą, o co mi chodziło.


      > Ja nadal myślę, ze Ty wiesz, jakie ja mam poglady na sprawy narodowosci. W
      > każdym razie ja pisałam o tym. I pisałam dlaczego. Ale powtórzę: narodowość
      nie
      >
      > ma dla mnie znaczenia jako argument. Nie przez jej pryzmat patrzę na
      człowieka.

      Nie wiedziałem, bo nie śledziłem Twoich postów dostatecznie dobrze. Ale
      wiedziałem, że o tych sprawach nie piszesz i to mi wystarczało. Wbrew temu, co
      sądzi kilka osób z tego forum, nie byłem i nie jestem tropicielem
      antysemityzmu ani antysemitów. Co nie znaczy, że rasizm w dowolnej postaci
      mnie nie denerwuje. Może jestem nawet na tym punkcie przeczulony.
      Ktoś zaliczył mnie do "godnych nicków". To bardzo miłe, ale to był przyjaciel.
      Dlatego nie ma to wielkiego forumowego znaczenia. Natomiast zostałem też
      nazwany „tolerantem” i z tego określenia jestem dumny. Rzeczywiście tolerancja
      ma dla mnie znaczenie zasadnicze i kiedy ktoś używa słów polaczek, żydek,
      arabek, rusek czy pepiczek, to czuję smrodek. Ale stosuję zasadę, którą już
      kilka razy wykładałem Hiacyntowi – wielkim wybaczać wiele, małym mało. Jeśli
      ktoś ma coś interesującego do powiedzenia, to go nie skreślam, choćby i był
      jakimś anty-.

      > Czy mnie rozumiesz?
      Bardzo dobrze rozumiem zdanie na temat Twoich poglądów na sprawy
      narodowościowe i mogę tylko z szacunkiem pochylić głowę – trudno o lepsze
      podejście do rzeczy.

      > Piszesz, ze to nie fair, ale ja piszę jak było: Odwracałeś głowę gdy kopano
      > niewinnych ludzi, mówisz, ze dlatego, ze nie chciałes być uznany za
      kwietnego.
      > To ciekawa motywacja, bo przecież Ty byłeś dość kwietny swego czasu. Mało
      > aktualności bywało nieraz w Twoim pisaniu. I dlatego niewiarygodne jest
      takie
      > Twoje tłumaczenie. Nie byłeś i nie jesteś bezstronny, a mówisz, ze jesteś.
      I
      > dlatego Stoiku jestem wobec Ciebie nieufna.

      Odwracałem głowę, gdy kopano Ciebie, gdy kopano Miriam i Lady_Hawk, gdy kopano
      Hiacynta, Perłę i Tyu, gdy kopano Snajpera, Sceptyka i wielu innych. Podobnie
      było i z Tobą – nie broniłaś ich wszystkich. Żadne z nas nie jest Matką
      Teresą. Powiem więcej – nie broniłaś i mnie, gdy byłem atakowany, nie
      powiedziałaś ani słowa, gdy ktoś napisał, że moje teksty są „antypolskie”. Czy
      widziałaś choć jeden mój antypolski tekst (poza tekstem z tego wątku, jak
      wiesz trawestacją)? Nie mam Ci za złe, że mnie nie broniłaś – mogłaś nawet nie
      zauważyć, że mnie atakowano. Może Cię to zdziwi albo oburzy, ale przez kilka
      miesięcy prawie w ogóle nie czytałem kwietnych wątków, w szczególności Twoich
      postów. Zacząłem dopiero niedawno śledzić to, co pisałaś wcześniej.

      Co do „świetności” – tu nie chodzi o nic kwietnego. Chciałem Ci przypomnieć,
      że na początku to Miriam była kwietna, a Ty nie. I do dzisiaj Miriam zdarza
      się coś kwietnego napisać. Podział przebiega całkowicie absurdalnie, bez
      żadnych pozorów sensu. Wydaje się, że jedyną zasadą jest: lubię Carminę, nie
      lubię Carminy. Ja nie chcę być w ten sposób klasyfikowany. To, czy Cię lubię
      czy nie jest moją prywatną sprawą.

      Co do „obrońców” – masz ich wielu, może zbyt wielu. Czasem odnoszę wrażenie,
      że bardziej Ci szkodzą niż pomagają. W każdym razie jeden więcej czy jeden
      mniej to dla Ciebie różnica niewielka. Odzywam się wtedy, kiedy uważam, że z
      tego może coś wyniknąć.

      Co do bezstronności – wiesz dobrze, że nic takiego nie istnieje. Punkt
      widzenia zależy od punktu siedzenia. Bezstronny w 100 % mogę być w sprawach,
      które mnie kompletnie nie interesują.

      > Moje przeinaczenie nie było zamierzone, a Twoja poprawka kosmetyczna, i
      zdaje
      > się wskazywać na to, ze cos wymknęło Ci się spod kontroli. "okazało się
      > naładowane". Dziwaczne. Okazało się dopiero jak je ujrzałeś na ekranie? To
      nie
      > wiedziałeś co piszesz?

      Nie, okazało się, jak zobaczyłem na ekranie te pełne oburzenia posty w
      odpowiedzi na coś, w czym jeszcze nie było cienia zarzutu.

      > Mówisz, ze nie dedykujesz mi tych postów, tylko próbujesz wyjasniac. To moze
      > już nie wyjaśniaj. Bo dziwnie to słowo rozumiesz: nic nie wyjasniasz, ale w
      > ramach tego niby-wyjasniania adresujesz do mnie "wklejki", których nie chcę
      > czytać, zawsze staram się pomijać takie pisanie. I uraża mnie Twoje
      testowanie
      > moich odczuć, które Cię wszakże nie obchodzą przecież, tak piszesz. Nie
      > rozumiem też po co Ci w takim razie wiedza na temat mojego szacunku do
      Ciebie
      > czy jego braku? To się jakoś nie składa w logiczną całość.

      Owszem, składa się w logiczną całość. Najpierw poprosiłem Cię o komentarz.
      Ponieważ chciałaś wiedzieć dokładniej, o co mi chodzi, wypisałem w punktach
      konkretne pytania. Odpowiedziałaś, że rzecz zależy od kontekstu. Wkleiłem
      przypadkowy kontekst. Nie interesują mnie Twoje poglądy, o ile ich na forum
      nie wyjawiasz. Interesują mnie natomiast Twoje odczucia, w szczególności to,
      czy zachowałabyś dla mnie szacunek po takim poście. Dlaczego – odpowiem
      wkrótce.

      > Ja się bez trudu domyślam, ze to nie jest cała prawda. Obawiam się, w
      dodatku,
      >
      > ze to w ogóle nie jest prawda, niestety. Tak naprawdę nie odpowiadasz w
      ogóle
      > na moje pytania, tylko tak udajesz. Na przykład piszesz, ze to Ty napisałeś
      > post, którym zagadnąłeś mnie w tym watku. I że zrobiłeś to ze złości, na to,
      ze
      > ktoś napisał ten kolejny wklejony przez Ciebie post. I tu oczywiscie od razu
      > widać, ze nie odpowiadasz uczciwie. Czy zmiana narodowości w tekscie,
      którego
      > autorem okazuje się Vist, czyni z Ciebie autora? Nie sądzę. Kontekst podałes
      > przypadkowy, "Przytoczyłem pierwszy z brzegu z tych, które mnie
      sprowokowały."

      Moja „nieprawdziwa prawda” była szyta zbyt grubymi nićmi, żeby się ktoś na nią
      nabrał. Kontekst naprawdę dobrałem pierwszy z brzegu, nie jest to problem. Tę
      nieprawdę napisałem lekko wkurzony postami tych, co „lepiej wiedzą, o co mi
      chodzi”. Zresztą w następnym poście rzecz wyjaśniłem.

      c.d.n.
    • Gość: Stoik Znowu do Carminy II IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 03.10.02, 02:41
      > I po miesiącach nie odzywania się do mnie, zwłaszcza tak bolesnego dla mnie
      > wtedy, gdy atakowano mnie w najgorszy mozliwy sposób, insynuowano najpodlej
      mój
      > antysemityzm, na forum i nie tylko - a Ty zachowywałeś
      swoją "bezstronnosc" -
      > po tym wszystkim, Ty akurat mnie zaczepiasz w taki sposób. Przyznasz, ze nie
      > wygląda to zbyt czysto. To nawet wygląda na nieczysty chwyt. Nieczyste
      > intencje. Brak odpowiedzi na moje pytania, uczciwej odpowiedzi. Bo pierwsza,
      > ze autorem jesteś Ty - nie jest uczciwa. A drugiej - mówisz, ze nie mozesz,
      tej
      > uczciwej, udzielić.

      Tekstów w stylu „po miesiącach nie odzywania się do mnie” do mnie właśnie
      kierować nie możesz. Jak wiesz, napisałem do Ciebie w życiu tylko kilka
      żartobliwych postów, nie przypominam sobie żadnej prowadzonej przez nas
      dyskusji. Nie pamiętam też, żebyś kiedyś sama z siebie odezwała się do mnie.

      > Stoiku, ja Ci powiem teraz coś: absurdalnie i nie fair do mnie napisałeś.

      Absurdalnie i nie fair to by było, gdybym Cię zapytał, czy już przestałaś brać
      łapówki.
      Jeszcze raz przypominam – w mojej prośbie, ani też w dalszym pisaniu do
      Ciebie, nie było cienia jakiegokolwiek zarzutu. Nie było też nic
      podchwytliwego – mogłaś ten tekst skomentować na dowolny sposób, choćby tak,
      jak to później napisałaś, że musiałabyś poznać kontekst.

      > Myslałam, że coś mi wyjaśnisz, "że to byc nie może". Ale tak się nie stało.
      > Masz jakąś swoją tajmeniczą motywację, wiesz, ale nie powiesz. Ja nie myślę
      w
      > kategoriach obowiazku, ze coś musisz. Nic nie musisz. Mozesz sobie grać
      > nieczysto. Będzie jeden więcej nick, który tak pisze i tyle, wielka mi rzecz.
      > Dla mnie - nie stanie się nic. Raczej Twoja jest ta sprawa.

      Owszem, wyjaśnię Ci wszystko, co mogę, a jest tego dużo. Ale już nie w tym
      poście, bo jest za długi.

      > I o pamięci jeszcze. Hiacynt pamięta bardzo solidnie. Nie-wybiórczo. Jest
      > zawsze po stronie kopanego, zaszczutego. To wymaga cywilnej odwagi.
      > Również to, co zrobił Borsuk.

      Hiacynt bardzo solidnie pamięta, ale nie bardzo solidnie cytuje. Cytując posty
      obrażające Vista, w ilości 6, zapomniał przy niektórych podać czasu. Rzecz w
      tym, że tylko dwa z nich były napisane przed jego uroczym postem, pozostałe
      po. I nie zawsze jest po stronie kopanego, czasem sam kopie. I z cywilną
      odwagą, jak wiemy, też bywało różnie.

      > Zdziwienie, rozczarowanie i protest mój dla Stoika

      Mocne słowa. Zrewanżuję się prawdą, choć już nie w tym poście.

      Stoik
      • Gość: Hiacynt precyzja słowa i "ścierwo" według Stoika IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 07:14
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Hiacynt bardzo solidnie pamięta, ale nie bardzo solidnie cytuje. Cytując
        > posty obrażające Vista, w ilości 6, zapomniał przy niektórych podać czasu.
        > Rzecz w tym, że tylko dwa z nich były napisane przed jego uroczym postem,
        > pozostałe po. I nie zawsze jest po stronie kopanego, czasem sam kopie. I z
        > cywilną odwagą, jak wiemy, też bywało różnie.

        > > Zdziwienie, rozczarowanie i protest mój dla Stoika
        > Mocne słowa. Zrewanżuję się prawdą, choć już nie w tym poście.

        Ja Stoiku bardzo precyzyjnie piszę, co prawda szybko, ale dokładnie
        to co chcę napisać.

        Przypomnijmy co napisał Vist:

        Żyda poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
        Tyle tego jest w Izraelu.
        I co dzień swieże.
        Hiena, rzeźnik i Żyd. Jedna rodzina ?

        ----------------------------------------------

        Chciałem byś się nie zagolopował, dlatego zwróciłem twoją uwagę, że całkowicie
        zmieniłeś wymowę słów Vista. Wykazałem ci, że źle go zroumiałeś.
        Vist pisząc o "ścierwie" kórego tyle jest w Izraelu, miał na myśli,
        że ścierwem są dla Zydów Palestyńczycy. Dodając świeże ścierwo, myślał o
        zabitych. Dlatego też nazwał Żydów rzeźnikami.

        i co ty z tym tekstem zrobiłeś. Ale całkowicie zmieniłeś sens słów.

        Czy mogłabyś skomentować dla mnie poniższy tekst:



        co w Polsce jest ścierwem?

        Nie szukałem w innych wątkach, ktoi "z dyskutantów" uzywa słowo ścierwo, tylko
        wziąłem z tego jednego. Jakich zwrótów użyłem:
        Najpierw napisałem do ciebie:

        "Myślę, że nie znasz wątku z którego wziąłeś powyższe słowa. Gdybyś go znał,
        nie byłbyś tak lekkomyślny. Ja wkleję Ci kilka listów i na koniec skomentuję:"

        i po cytatach:

        Wiele osób - kilka z tego samego adresu pisało o ścierwie arabskim, czy też
        palestyńskim. Vist swój list napisał po przeczytaniu słów Robaka : "Zamknij
        wiec swojego ryja i kochaj sie ze swoja mama arabka tak jak robiles do tej
        pory, morderco palestynski."

        Porównałeś godziny Stoiku? Właśnie po przeczytanie tego listu, w którym były
        powyższe słowa, Vist napisał swój. Tak czy nie? Gdzie ja pisałem o godzinach?
        Czy ścierwo było przed listem Vista? Kogo nazywa się ścierwem?
        Ja tobie wyjaśniłem, że liście Vista ścierwem są Palestyńczycy, a nie Żydzi.
        Wykazałem to, czy nie?
        Wszyscy mi zarzucają, długie cytaty, a ty chcesz bym je jeszcze opisywał.
        Czy w tym przypadku miało to jakiekolwiek znacznie, czy też odwracasz uwagę
        Stoiku? W tym przypadku najważniejsze było znaczenie słowa ścierwo.

        W twoim zmanipulowanym liście jakie znacznie nadałeś słowu "ścierwo"
        Polaka poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
        Tyle tego jest w Polsce.
        I co dzień swieże.
        Hiena, rzeźnik i Polak. Jedna rodzina ?

        co w Polsce jest ścierwem?

        czy przeinaczyłeś sens słów Vista?

        czy mozna powiedzieć, że ty jesteś autorem?

        Stoiku, według mnie nie potrafiłeś po prostu się przyznać do błędu. Brniesz
        dalej. Napisałeś dwa długie listy w dalszym ciągu nie odnoszac się do meritum.

        Hiacynt
        • Gość: Hiacynt uroczy post ________errata IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 07:26
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Hiacynt bardzo solidnie pamięta, ale nie bardzo solidnie cytuje. Cytując
          > posty obrażające Vista, w ilości 6, zapomniał przy niektórych podać czasu.
          > Rzecz w tym, że tylko dwa z nich były napisane przed jego uroczym postem,
          > pozostałe po.

          Ponieważ list mój o "ścierwie" jest w dwóch punktach mało czytelny, jeszcze
          raz wklejam swój"uroczy list" jak go określiłeś - i "solidnie" wykaż,
          jak czas zmienia sens moich cytatów.
          Nie zmienia w najmniejszym stopniu. Natomiast co co ty zrbiłeś z listem Vista
          to jest manipulacja. Myślę, że częściowo niezawiniona, tylko nie potrafisz
          przyznać się do pomyłki.
          ----------------------------------------------------------------------
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Czy mogłabyś skomentować dla mnie poniższy tekst:
          > Polaka poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
          > Tyle tego jest w Polsce.
          > I co dzień swieże.
          > Hiena, rzeźnik i Polak. Jedna rodzina ?

          Stoiku

          mogłem postąpić jak w tytulew, czekać aż się zagolopujesz. Mógłbym postąpić
          inaczej, do wszystkich listów w których pisano o ścierwie palestyńskim i
          ścierwie arabskim dokonać prostej podmiany i poprosić Ciebie o komentazrz.
          Byłoby to bardzo łatwe. Myślę, że nie znasz wątku z którego wziąłeś powyższe
          słowa. Gdybyś go znał, nie byłbyś tak lekkomyślny. Ja wkleję Ci kilka listów i
          na koniec skomentuję:

          to sa same falszywki adres: 94.78.225.*
          Gość: urban 18-10-2001 23:26
          vist i viri to dwoch arabow ktorzy falszuja fotki i pokazuja je na swojej
          stronie - arabska propaganda. Tak jak te scierwa palestynskie tak to scierwo
          vist klamie i falszuje fakty.

          Re: ___ Czy__tu__Araby____________________są__wartownikami ?___

          Jest scierwo w Izraelu i to sa araby, gnojki, mordercy wlasnych dzieci i ty ich
          popierasz razem z twoim ojcem arabem ktory wlasne dzieci morduje.

          scierwa araby______________________mordują__wlasnw__dzieci.___

          I co vist udowodnij skurwielu ze tak nie jest. Ty nic innego nie potrafisz
          tylko siejesz nienawisc. Jestes najwiekszym skurwielem tu na tym forum i
          jeszcze nigdy nic sensownego nie napisales. Typ vist viatr doradca w seksie a
          glupszy od lokomotywy, bo lokomotywa potrafi gwizdac a ty balwanie nawet nie
          potrafisz prostych zdan zlozyc. Zamknij wiec swojego ryja i kochaj sie ze swoja
          mama arabka tak jak robiles do tej pory, morderco palestynski.

          Re: ______twoj____ojciec______ adres: 63.137.94.*
          sołtys napisał:

          Zabijac male dziewczynki zabijal twoj ojciec jak twoja matka rodzila bo
          skurwiel arabski nie chcial miec corek, bo dziewczynki arabskie nie moga sie
          wypierdolic w powietrze i kasy z tego nie bedzie. Ot cala prawda o kurewskiej
          rodzince vista.

          mi to bardziej wyglada na "polaczkow" niz na Zydow adres: 247.235.21.*
          Gość: matka T. 19-10-2001 00:21 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          To "polaczki" przewaznie tak klna a nie Zydzi. Zydzi sa bardzo dobrze wychowani
          i wiedza ktory Muzulmanin jest terrorysta. Wydaje mi sie ze gdy Zyd zobaczy
          Vista, to dlugo by nie czekal zeby Vistowi-Arabowi-terroryscie kulke w lep
          podarowac. Vist to jeden z tych odwaznych samobojcow terrorystow za klawiatura
          siedzacy, ktory tak bardzo uwielbia gdy terrorysci arabscy wysadzaja sie w srod
          malych dzieci i mlodzierzy. Powiedz Vist, staje Ci jak widzisz kiedy terrorysci
          arabscy wysadzaja sie w srod cywili? Razem z ojcem uczcicie? Zapraszasz Virego
          i jego ojca Araba na obiadek i razem opijacie bohaterow?

          Vist______czy_twoj_ojciec_jest_Arabem?_Ja_twierdze_ze_jest
          238.117.111.* / *.coa.gov.tw kamil

          Popieram matke Terese i twierdze ze Vist robi wszystko aby uniknac
          tematow "palestynscy mordercy-terrorysci". Czyzbys byl
          Arabem z Palestyny? Moze twoj ojciec jest?

          Czy__tu__Żydzi____________________są__wartownikami ?___ adres:
          *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
          Gość: Vist 18-10-2001 23:37 odpowiedz na list odpowiedz cytując
          Żyda poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
          Tyle tego jest w Izraelu.
          I co dzień swieże.
          Hiena, rzeźnik i Żyd. Jedna rodzina ?
          V._________________________________________/


          ----------------------------------------------
          Nie wiem, czy Vist jest Palestyńczykim, czy jest Arabem, czy jego ojciec
          jest Arabem, ale z całą pewnością nie uważasz Stoiku, że są rasy lepsze
          i gorsze. Że tak samo należy traktować słowa obraźliwe wobec Palestyńczyków
          jak i Żydów. Wiele osób - kilka z tego samego adresu pisało o ścierwie
          arabskim, czy też palestyńskim. Vist swój list napisał po przeczytaniu słów
          Robaka : "Zamknij wiec swojego ryja i kochaj sie ze swoja
          mama arabka tak jak robiles do tej pory, morderco palestynski."

          Cóż ty na to Stoiku? Nie wiem, co autor miał na myśli, ale przeczytaj
          uważnie słowa Vista:

          Żyda poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
          Tyle tego jest w Izraelu.
          I co dzień swieże.
          Hiena, rzeźnik i Żyd. Jedna rodzina ?

          Pisząc słowo ścierwo, Vist myślał o Arabach - Palestyńczykach. Ścierwem
          określają Arabów "dyskutanci" z tego wątku. Vist w odpowiedzi nazwał Żydów
          rzeźnikami. Czy zdawałeś sobie z tego sprawę Stoiku? Jeżeli stawiasz takie
          pytania, to powinieneś zapoznać się z całym wątkiem.
      • _helga Re: Stoiku, przepraszam. 03.10.02, 08:31
        Najuprzejmiej przepraszam za moje podejrzenia z watku o zakladzie honorowym.
        Przeprosiny to wazna rzecz, w zwiazku z czym dopisuje sie tutaj, mimo, ze
        zupelnie ze nie na temat. Uznaj, prosze, okolicznosc lagodzaca - ze sie wtedy
        nie znalismy. Dzisiaj nie mialabym watpliwosci, ze ten zaklad chciales uczciwie
        rozstrzygnac.
      • carmina Stoiku - próbuję podsumować sytuację 03.10.02, 21:44
        Reasumując:
        1.Jesteśmy sobą nawzajem rozczarowani.
        2. To czy się lubimy nawzajem czy tez nie - jest indywidualnie prywatną sprawą
        każdego z nas ( niezbyt odkrywcze, sorki - nie wiem, po co zresztą to
        stwierdzasz )
        3. Mamy podobne nastawienie do rasizmu
        4. Nie ja zaczęłam kwietyzm
        5. Nie sformułowałeś zarzutu. (Jednak: Nie sformułowany zarzut to nie jest
        jeszcze brak zarzutu. )

        Protokół rozbiezności:
        ( Świat wg Csmile
        1. Miriam, Lada z Hawkiem, Sceptyk nie byli kopani - krzyczeli wniebogłosy
        tarzając się we własnym błocie. Przez długi czas mieli wolne pole, całkowicie.
        I dalej szarpali nieobecnych. Jakze Ci nieobecni mogli ich kopać? A kiedy po
        długim czasie wrócili, aby się bronić - nawet wtedy nie kopali. To smutne, ze
        widzisz cos innego.
        2. Ja nie odwracam głowy, gdy kopie się moich przyjaciól. To chyba mniej więcej
        wiadomo. Z tego powodu piszę w tym wątku. Jednak gdyby ktos kopał osobe mi
        niezaną, o której wiem jedynie, ze nic złego nie zrobiła, ze została
        napadnięta - również bym zareagowała. Mialam kiedys taką sytuacje, ale po co
        miałabym tu i teraz o tym pisać, jakos nie ma klimatu na zwierzenia smile Co do
        Ciebie - zaczęlam po czasie odwzajemniac Ci się obojetnoscią, nie
        interesowały mnie Twoje kłopoty, rzeczywiscie. Ale zachowałabym symetrię i
        nigdy nie zadałbym Ci pytania w rodzaju tego, które Ty mi zadałeś. W ogóle,
        żadnego pytania. Nawet Cie nigdy nie wzmiankowałam, od momentu gdy dostzregłam
        Twoja "bezstronność".
        3. Ty mieszasz wirtual z realem. Spotykasz sie, wspominasz dzieciństwo i
        wspólne ciocie, znasz kasię no i w ogóle. Więc wiadomo, ze nie jestes
        bezstronny. Piszesz, ale dopiero teraz: "Co do bezstronności – wiesz dobrze, że
        nic takiego nie istnieje." Nie wiem, myślę, ze można się czasem na nią zdobyć.
        Ale skoro Ty wiesz, ze nie, to nie pisz "mnie pan" tutaj, ze jesteś bezstronny,
        bo tak pisałes wszak.
        4. Nie tylko odwracałeś głowę, ale podtrzymywałeś na duchu oszalałą sukkubę.
        Gdy się trochę zmęczyła dręczeniem mnie, brała drugi oddech, Ty spieszyłeś z
        tekstem regenerującym jej nadwątlone wspomnianym wysiłkiem, siły. To jakbyś
        bandycie, który na chwilę kopać przestał, szklaneczkę soku podał, żeby
        wiedział, ze ktoś uznany za przyzwoitego nie widzi, aby działo się coś złego.
        Jakbys mówił: Nieeee, skądże...Spoko, tak ładnie umiesz pisać, cieszę się.
        Odpocznij troszkę, bo się spociłaś...
        Sankcjonujesz.
        5. Ogólne stwierdzenie, ze nie ma św.krów jest ok. Ale...czy nie widzisz
        pejoratywnego wydzwięku w sformułowaniu , ze Ty MNIE nie uwazasz za taką? Czy
        to znów przypadkowy ładunek emocjonalny? Jak wczesniej - tylko hipotetyczne
        stawianie mi pewnego, dziwacznego zarzutu, ze ja niszczyłam kogoś. Stoiku, to
        ja powiem w takim razie, ze nie uważam wcale, ze jesteś hipokryta i uparty jak
        wół. Powiem też, ze może gdybym nawet tak myślała, to mogłoby to byc przecież
        wynikiem tego, ze na przykład może jestem zdania, ze niszczysz ludzi na forum
        tak samo jak helga , lada z hawkiem czy reszta grupy Miriam, tyle, ze używasz
        innych metod. Ja tak moze nie myślę. MOŻE.
        Czy to jest fair tak pisać? Długo i pusto mozna tak wyliczać, za kogo kogos
        tam się nie uważa. Tylko po co? Żeby dokuczyć? A ty znowu, że ja nie jestem
        matka Teresa. Ojej.
        6. Ja nie proszę nikogo o obronę. Nie zdarzyło mi się to nigdy. Nie mam z nikim
        takiej relacji, żebym mogła, czy przede wszystkim - chciała o to prosić. Jeśli
        ktoś pisze słowo za mną, to dlatego, ze tak chce i uważa. Tyle.
        7. Znów przeczysz sam sobie, teraz mówisz, ze interesują Cie moje odczucia, a
        nie poglady. Stoiku, wyhamuj, bo sam się gubisz, a co dopiero ja.
        8. Szyjesz nieprawdę grubymi nićmi, tak piszesz. Czy to miała byc prowokacja?
        9. Pytanie mnie o łapówki byłoby równie bezsensowne, jak to, które mi zadałeś.
        10. Linia podzialu nie przebiega tak jak piszesz według lubienia mnie czy tez
        nie. Linia przebiega według tego, czy uczestnicy tych sporów stosuja się do
        pewnych zasad czy nie. Taką elementarną zasadą jest odpowiedzialność za własne
        słowa . I tak się tutaj wyznaczaja same pewne kategorie piszących. Ciemna
        strona forum: kompletnie bez hamulców i zasad, wywija słowami dowolnie, bez
        zobowiązan. Jutro napisze równie idiotycznie i podle, choć przecząc sami sobie
        i mnożąc chaos. I już.
        Jest tez jasna strona. Moze niekolorowa, pelna cytatów i linków - bo jak
        inaczej zwalczać kretaczy? Przewidywalna, bo stosuje pewne zasady i stosować
        będzie, by się nie upodobnic do oponentów. I dlatego jakze łatwa "do wycięcia".
        Ty naprawdę tego nie widzisz? Niebywałe.


        Proporcję uzgodnien i niezgodnosci widać. Końca wyjasnień - nie.
        Ale Stoiku, ja już jestem tym zmęczona.
        Chcesz to wyjasniaj, nie chcesz, to nie. Znowu rzucasz przynetę, czy mam
        zapytac teraz: "A dlaczego to Stoiku teraz się mną zainteresowałeś i to na
        tyle, ze zacząłeś niedawno śledzić to co napisałam? " Może lepiej nie, jak już
        Cie prosiłam, nie wyjasniaj mi juz nic, bo brniesz dalej i dalej, a nic nie
        staje się przez to bardziej zrozumiałe, ani na jotę, jesli odrzucić nasuwający
        się, chyba nie tylko mnie, pomysł, że dospusciłes się prowokacji, zaatakowałeś
        kogoś niewinnego skandalicznym pytaniem i nie chcesz się wycofać. Dalej
        twierdzę, że stworzyłeś sytuację niejasną, niezasłuzenie wciągasz mnie do
        jakiejś tajemniczej sprawy, z gatunku tych, które omijam. I chcę omijać.
        Uszanuj to.

        Nie uzywam wobec Ciebie mocnych słow. W tych zdziczałych forumowych czasach,
        gdzie rozmaite "nik(t)" piszą chore teksty, chcą mnie wirtualnie zabić lub
        upokorzyć, roztrząsają moje niby-osobiste sprawy które sobie imaginują, piszą
        teksty urągajace zdrowemu rozsądkowi i podstawom jakichś tam obyczajów, komus
        tam mam byc wdzięczna, bo nie nazwał mnie wprost suką, i prawie nie zapytał
        wprost, czy można mnie kupić, ktoś inny chce wbijać we mnie osikowe kołki,
        ktoś, kto uwaza, ze przeze mnie jej nie wyszło rozpaczliwe wołanie o spodnie,
        pisze obraźliwe teksty o mojej anatomii, jakiś transwestyta tez to roztrzasa,
        narzeczony Twojej pupilki mówi o mnie "dziewka z przedmiescia", a
        jego "Oleńka" smile)))ujawnia treśc moich priwów sprzed stu lat - Stoiku, czy masz
        wątpliwości, ze rozmowa z Toba to przyjemność? Wiem, wiem, w tym konteskcie to
        nie jest specjalny komplement, ale to wszystko co mogę napisać w tej sytuacji.

        C
        • sceptyk do p. Dulskiej (Carminy) 04.10.02, 01:33
          carmina napisała:

          > > Protokół rozbiezności:
          > ( Świat wg Csmile
          > 1. Miriam, Lada z Hawkiem, Sceptyk nie byli kopani - krzyczeli wniebogłosy
          > tarzając się we własnym błocie. Przez długi czas mieli wolne pole,całkowicie.
          > I dalej szarpali nieobecnych.
          --------------------------------------

          Szanowna Carmino,

          Pozwol, ze bede Cie w dalszym ciagu mego listu Dulskom nazywal. Nie wiem
          dlaczego i o co sie do mnie przyczepiasz i o jakich krzykach w blocie mowisz.
          Oraz o szarpaniu. Niemniej jednak decydujac sie, bez zadnego powodu, na
          wywolanie mnie z zacisza pieleszy domowych, musialas sie liczyc z tym, ze
          wykorzystam przyslugujace mi prawo riposty. Pozwol zatem, ze Ci cos powiem.
          Ogolnie. Nie o krzykach i blocie.

          Otoz jestes okazem - rzadkiej w swej zajadlosci - intrygantki na Forum. Trudno
          Ci w tej dziedzinie dorownac. Malo tego. Jestes w dodatku osobom o
          drobnomieszczanskiej mentalnosci i kondycji. Z nieslychanie rozbudzonymi
          pretensjami. Targana najwidoczniej jakimis kompleksami, pozujesz na dame 'z
          wyzszych sfer', obytom, pelnom poezji i myslisz, ze takowy status sie osiaga
          piszac o muszkach i kwiatkach i wtracajac bezsensownie slowa i skroty
          angielskie (LOL to zapewne Lala On-Line) w swe teksty.

          Prawda zas jest taka, ze jako typowa Dulska piszesz mialkie intelektualnie,
          banalne, pretensjonalne i grafomanskie teksty o niczym, zastepujac pustke
          tresci przeslodzonym mizdrzeniem sie do wspoldyskutantow i czytelnikow.
          Kompleksy zatem masz slusznie. I na Twoim miejscu porzucilbym te ambicje, ktore
          wszak sa nie do spelnienia. Trzeba mierzyc sily na zamiary. Byc moze, ze gdybys
          sie pozbyla tych w gruncie rzeczy przekomicznych manier w pisaniu i odnoszeniu
          sie do innych, wyszlaby z Ciebie calkiem sympatyczna osoba. No ale to trzeba
          nad soba pracowac!

          Jak na dzis, to nie masz nic do powiedzenia w jakichkolwiek istotnych, czy
          nawet zblizonych do istotnych sprawach. No nie masz, bo w glowce jest jak jest.
          Jedyne co Ci sie udaje, to zaczepiac ludzi i snuc swe dulskie intrygi. Ten Twoj
          drobnomieszczanski sposob myslenia i takiez zachowanie na Forum zrobily juz
          nieco szkody. Nie wsrod olbrzymiej wiekszosci normalnych dyskutantow z klasa,
          bo oni patrza sie na Ciebie z politowaniem i rozbawieniem, jak na Forumowe
          dulskie dziwactwo. Poszkodowanymi zostalo kilka osob, ktore kiedys mialy cos do
          powiedzenia na Forum, a teraz zajmuja sie jedynie omawianiem kto i kiedy
          powiedzial cos do Dulskiej lub o Dulskiej. A Tobie to w to graj. I choc
          moglabys te idiotyczne przegadywania sie przerwac, to nie chcesz wykonac
          najmniejszego kroku w tym kierunku.

          Dziwie sie tym, ktorym taka miernota moralno-intelektualna imponuje. I
          wspolczuje, ze tak sie dali omotac i wykiwac. No ale to w koncu ich sprawa.
          Choc tez troche i wspolna, Forumowa. Przyjemniej byloby na Forum, gdyby byly
          wiadomo, ze nick X lub Y powie cos ciekawego, a nie bedzie z przekrwionymi
          oczyma i piana na ustach dowodzil po raz tysieczny, ze rok temu ktos sie
          wyrazil nie do konca entuzjastycznie o Dulskiej.

          Niemniej jednak przyznac musze, ze to jest pewnom sztukom, aby majac w arsenale
          intelektualnym to co Ty masz, czyli poslodzone landrynkami i kredkami
          pokolorowane NIC, tak paru ludziom w glowie zawrocic. Ha, widocznie nastal czas
          blondynek.

          Wydaje mi sie tez, ze chyba rozumiem Twe powtarzajace sie ataki na innych. Otoz
          po wyczerpujacym ostatnio omowieniu - w gronie 3 czy 4 osob - wschodow i
          zachodow slonca i towarzyszacych im zachowan muszek i zuczkow, stwierdzilas z
          niepokojem brak zainteresowania Forum Twom pretensjonalnom osobom. Postanowilas
          zatem rozbudzic to zainteresowanie zaczepiajac i tkajac swa prostacka intryge w
          innych watkach. Bo nie umiesz inaczej.

          sceptyk

          PS 1.Chcialem zwrocic uwage osob zainteresowanych, ze jest to wlasciwie dopiero
          moj drugi list do Dulskiej. Pierwszy napisalem w odpowiedzi na jej atak na
          mnie, ktory nastapil nieomalze bezposrednio po jej powrocie na Forum ze
          slynnego juz - i stanowiacego eciaz zrodlo zdrowego smiechu wsrod wielu
          dyskutantow - wirtualnego 'zaszczucia'. Bylo to dobrych pare miesiecy temu.

          PS 2. Dla tych zas z Panstwa, ktorzy konczyli szkoly juz dawno i nieublagany
          uplyw czasu zamazal troche pewne pojecia, przytaczam link do krotkiego eseju na
          temat Dulskiej i dulszczyzny.

          slimak.sciaga.pl/prace/praca/8988.htm

          PS 3. To nie TEN slimak, niestety. Chyba.
          • Gość: Hiacynt ___DO SCEPTYKA_____________ o jego intelekcie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 08:02
            sceptyk napisał o Carminy intelekcie:

            > Prawda zas jest taka, ze jako typowa Dulska piszesz mialkie intelektualnie,
            > banalne, pretensjonalne i grafomanskie teksty o niczym, zastepujac pustke
            > tresci przeslodzonym mizdrzeniem sie do wspoldyskutantow i czytelnikow.

            > Jak na dzis, to nie masz nic do powiedzenia w jakichkolwiek istotnych, czy
            > nawet zblizonych do istotnych sprawach.

            > Dziwie sie tym, ktorym taka miernota moralno-intelektualna imponuje. I
            > wspolczuje, ze tak sie dali omotac i wykiwac. No ale to w koncu ich sprawa.
            > Choc tez troche i wspolna, Forumowa. Przyjemniej byloby na Forum, gdyby byly
            > wiadomo, ze nick X lub Y powie cos ciekawego, a nie bedzie z przekrwionymi
            > oczyma i piana na ustach dowodzil po raz tysieczny, ze rok temu ktos sie
            > wyrazil nie do konca entuzjastycznie o Dulskiej.
            >
            > Niemniej jednak przyznac musze, ze to jest pewnom sztukom, aby majac w
            > arsenale intelektualnym to co Ty masz, czyli poslodzone landrynkami i
            > kredkami pokolorowane NIC, tak paru ludziom w glowie zawrocic.
            > Ha, widocznie nastal czas blondynek.


            Jesteś zwykły cham, ale to tylko tak na marginesie, gdyż chcę napisać o
            twoim intelekcie. Nie zauważyłem jakichś jego specjalnych śladów na forum.
            Popisujesz przydługie nudne teksty. Jeżeli śmiesz pisać o innych intelekcie,
            powinieneś najpierw zmierzyć swój chłopcze. Pisałem kiedyś przy sprawie
            Kuklińskiego, że twoja wiedza jest mocno przeterminowana.
            Zachłysnąłeś się wywiadem w rzeczpospolitej z Szaniawskim. Powtarzał rzeczy
            które są znane od lat co najmniej pięciu. Ty natomiast latałeś po forum,
            krzycząc huurra, miałem rację - jakieś kilka miesięcy wcześniej miałeś rację.

            Gdybym był miriam, napisałbym, że na temat książki o kuklińskim rozmawiałem z
            autorem - Jureczkiem, może bym napisał z Jerzykiem. Rzuciłbym kilkoma faktami.
            Ja nie piszę, że mam ciebie za głupka, gdyż twoja wiedza o wielu sporawach jest
            wielokrotnie mniejsza od mojej. Są tematy, w których Carminie do pięt nie
            dorastasz, są dziedziny wiedzy, w których byś polemiki nie wytrzymał przez
            kilka listów. A nie dokonuje Carmina oceny twojego intelektu.

            Jesteś zwykły ordynus. Pisałem kiedyś, kompleksy ciebie przygniatają szczylku.

            Hiacynt

            ps. jeżeli chodzi o książkę Szaniawskiego o Kuklińskim, to znajdzie się w niej
            zdjęcie dwóch pułkowników. Wiesz o jakich pułkowników chodzi intelekcie?
            Jeden z nich złożony chorobą, leży w łóżku. Szepczą do siebie na ucho.
            mam pisać więcej?
            Jeżeli chcesz to pochodzę przy tobie na forum i będę pisał o bzdurach
            jakie "popełniasz".