Gość: jacek84
IP: *.net.okay.pl / 192.168.3.*
01.10.02, 13:23
Dzisiejsza GW donosi:
Nasi szefowie działają w terenie. Mazowsze ma 32 tys. km kw, a to wymaga
częstego jeżdżenia - przekonuje dyrektor urzędu marszałkowskiego Waldemar
Kuliński. Przyznaje jednak, że trzej członkowie zarządu właściwie codziennie
dojeżdżają do Warszawy służbowymi samochodami około 100 km. Kierowcy przywożą
marszałka Adama Struzika (PSL) z domu w Płocku, wicemarszałka Jerzego Dobka
(PSL) z Ostrołęki, a członka zarządu Zbigniewa Ptasiewicza (SLD) z Ciechanowa.
=================================
Polska w tragicznym kryzysie, kilka milionów Polaków nie ma co zjeść, nie ma
pracy. Dzieci idą do szkoły głodne - a ta BANDA ŁOBUZÓW rozbija się Nissanami
za nasze pieniądze !!!
Niechaj Polska zna, jakich s....w ma.....